anuszka_ha3.agh.edu.pl
18.11.09, 07:12
Z punktu widzenia polskiego studenta i wykładowcy można powiedzieć - "w
d.u.p.a.c.h. się poprzewracało". Chcielibyśmy mieć tak dobrze, jak oni mają
teraz. Jedyna uciążliwość to opłaty za studia - jednak drobne w stosunku do
niemieckich zarobków i podlegające różnym ulgom z powodów socjalnych.
Jednak widać, że jaki by nie był socjalizm, to ludzie zawsze chcą go więcej.
Na miejscu Niemców raczej protestowałabym przeciwko ich faszystowskiemu
systemowi edukacji szkolnej. Po 6. klasie następuje tam selekcja, która
powoduje, że ci "gorsi" nie mają później szans na studia wyższe. Rzecz
kompletnie niezgodna z tym, co wiemy o psychologii rozwojowej. W tak młodym
wieku nic jeszcze nie wiadomo o zdolnościach ludzi. Mój kolega, doktor fizyki
teoretycznej, mówi, że gdyby urodził się w Niemczech, to teraz kopałby rowy... ;-)