Na razie nic dla kobiet

19.11.09, 05:33
Oczywiście eksperta proponowanego przez organizację femina i kongres feministek ... już niech się tak szowinistki nie marzą bo wystarczy poczytać jakie mają poglądy na świat osoby którym obecna minister się nie podoba aby zobaczyć jak skrajny ruch się za tym kryje
    • kocia_noga Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 08:40
      Czy się zdobędzie na odwagę? ROTFL.Na początku kadencji wystawił tę
      marionetkę, to teraz będzie zmieniał?
      Mam nadzieję, że dostanie mocnego kopa w d. od wyborców.
    • 7reason Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 10:39
      Uporczywe mówienie o "prawach kobiet" (które dla każdego znaczy co innego - a więc obiektywnie NIC nie znaczy) przez GW po prostu śmieszy i żenuje. I sama Pani Redaktor Grochal jest tego świadoma, bo pisze: " Ale funkcję oddaje posłance PO z prawego skrzydła, która jeszcze niedawno chciała objąć parlament patronatem Matki Boskiej Trybunalskiej." A więc sama uznaje, że są jakieś "skrzydła", że więc nie było, nie ma i być nie może jedynie słusznego podejścia do tematu... A sama GW uparcie takie podejście lansuje zupełnie serio i z calą powagą przedstawiając przeróżne Panie Środy, Jarugi-Nowackie, Szczuki jako JEDYNE reprezentantki ogółu kobiet. Pani Redaktor, proszę dać sobie z tym spokój i nie ośmieszać się... I jeszcze jedno: premier powołał pełnomocnika ds. równego traktowania po to, aby przypodobać się UE, a nie kobietom, których KOMPLETNIE nie obchodzą tego typu sprawy... (podobnie jak Polaków nie interesuje działalność LPR-u, łysych dzialalność Partii Łysych, posiadaczy magnetowidów działalność Parti Posiadaczy Magnetowidów itp., itd.)
      • agaravka Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 11:07
        jestem kobietą i jak najbardziej mnie te sprawy interesują, więc
        proszę, żeby nikt za mnie nie mówił, czym się interesuję, a czym nie.
        Bo właśnie ludzie takiego pokroju rządzą Polską, są w parlamencie i w
        imię naszego "dobra" podejmują decyzje, które często rozmijają się z
        oczekiwaniami ogółu. Albo tych decyzji nie podejmują wcale. Prosiłabym
        więc, 7reason, abyś wypowiadał/a się tylko i wyłącznie w swoim imieniu.
        • 7reason Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 11:27
          Oczywiście uogólniłem: pisząc, że to nie interesuje kobiet, miałem na myśli, że nie interesuje to 99,9999 % kobiet... Jeśli Panią to uraziło, to przepraszam. Wyniki wyborcze wyraźnie jednak wskazują, że ogółu niewiast to naprawdę nie interesuję (żeby było śmieszniej: ponad połowa wyborców Janusz Korwina Mikke to kobiety...) . Problemem jest to, że w mediach - jako reprezentantki kobiet - wypowiadaję się feministki, czyli absolutna skrajność. I ja proszę, aby wypowiadały się tylko w SWOIM imieniu, a nie kobiet...
          • kontodopisanianaforum Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 12:36
            7reason napisał:

            > I ja proszę, aby wypowiadały się tylko w SWOIM imieniu, a nie kobiet...

            A ja proszę, żebyś wypowiadał się tylko w swoim imieniu, a nie w imieniu tych
            mitycznych 99 procent kobiet, których potrzeby, ambicje i pragnienia podobno tak
            doskonale znasz.
            • 7reason Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 13:39
              Właśnie, właśnie... Kto się może w czyim imieniu wypowiadać? Papież w imieniu katolików, generał w imeniu swoich zołnierzy - i tyle... Nie powiedziałem,że doskonale znam pragnienia kobiet, a to, co napisałem o kobietach, to nie są moje poglądy, tylko opis rzeczywistości jaką widzę dookoła siebie... Kobiety nie identyfikują się z feminizmem i "kobiecymi" organizacjami (dowodzą tego, powtarzam, wybory), nie znam kobiety, mającej dobrze zarabiającego męża i jednocześnie pracującej zawodowo, ze spotkań z wyborcami z mniejszych miejscowości po prostu wiem, że mają radykalnie inny ogląd świata, niż GW, Polityka itp.... A Twój głos, podobnie jak innych krytykujących mnie na tym forum, to jest perspektywa NIEKTÓRYCH młodych ludzi z dużych ośrodków miejskich - czyli MNIEJSZOŚCI. W dyskusjach o małym udziale Polaków w życiu społ. jako największa bolączka przedstawiana jest niska frekwencja w wyborach - i mówią to osoby o liberalnym podejściu... Oj, gdyby ci wszyscy ludzie z małych miasteczek i wsi ruszyli gremialnie głosować, to - pełen obrzydzenia do siebie - musiałbym bronić ich przed szykującymi się pogromami, taki to byłby parlament... (uwaga techniczna - niestety na poważnie muszę już wziąść się do pracy zawodowej, a nie wypisywać żałosne banały na forum. Na wszelkie interesujące uwagi odpowiem tak po 23 lub jutro)
              • joanelle Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 13:56
                7reason napisał:

                >to, co napisałem o kobietach, to nie są moje p
                > oglądy, tylko opis rzeczywistości jaką widzę dookoła siebie...

                Uhm. Inni mają poglądy, Ty znasz prawdę.

                >nie znam kobiety, mającej dobrze zarabiającego męża i jednocześnie pracującej
                zawodowo

                Ciekawe, ja znam sporo.

                >Twój głos
                > , podobnie jak innych krytykujących mnie na tym forum, to jest perspektywa NIEK
                > TÓRYCH młodych ludzi z dużych ośrodków miejskich - czyli MNIEJSZOŚCI.

                Nawet jeśli mniejszości, to na pewno nie 0,0001%.
                Ale skoro się upierasz, że kobiety idą na studia żeby znaleźć męża, to raczej
                nie ma sensu z Tobą dyskutować.
              • kontodopisanianaforum Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 16:49
                7reason napisał:

                > A Twój głos, podobnie jak innych krytykujących mnie na tym forum, to jest
                perspektywa NIEKTÓRYCH młodych ludzi z dużych ośrodków miejskich - czyli
                MNIEJSZOŚCI.

                No to pojechałeś. Ja akurat ze wsi jestem :D

                > (uwaga techniczna - niestety na poważnie muszę już wziąść się do pracy zawodowej

                Uwaga techniczna: "wziąć".

                > żałosne banały na forum.

                Tak, to dobra charakterystyka twoich wypowiedzi.

          • kontodopisanianaforum Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 12:41
            7reason napisał:

            > I ja proszę, aby wypowiadały się tylko w SWOIM imieniu, a nie kobiet...

            A ja proszę, żebyś wypowiadał się wyłącznie w swoim imieniu, a nie w imieniu 99
            procent kobiet, których potrzeby rzekomo tak świetnie znasz.
          • wiedmak Skad masz kmiotku takie statystyki? 19.11.09, 19:42
            Od Ojca Przwala z Parafi Najasniejszej Bladolicej Cichodajnej?
      • joanelle Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 11:17
        Że co? że kobiet nie obchodzi, że pracodawcy nie chcą ich zatrudniać, bo opieka
        nad dziećmi tradycyjnie spoczywa tylko na nich? Że zamyka się kolejne żłobki i
        przedszkola, których i tak jest za mało? Że w pracy jakoś nie awansują, mniej
        zarabiają? że traktuje się je protekcjonalnie? I że aborcja jest dostępna tylko
        za dzikie pieniądze w podziemiu, i trzeba rodzić, niezależnie od sytuacji
        życiowej? Że osoby, które mają prawo poddać się jej legalnie, są zaszczuwane
        przez środowiska prolajferskie? A także, że gdy zetkną się z przemocą domową, to
        one się tułają z dziećmi, bo sprawcy nie można wyrzucić z domu? Cóż, kobietom,
        których to "nie obchodzi", bo nigdy nie zetknęły się z żadnym z tych problemów,
        można tylko pozazdrościć.
        • 7reason Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 11:38
          To naprawdę nie interesuje ogółu kobiet - na co wskazują wyniki wyborówundefined. Gdyby je to interesowało, a raczej: gdyby wierzyły w to, że od polityków cokolwiek zależy, to Partia Kobiet czy ogólnie lewica miałyby 101%. Tak się składa, że moja praca polega min. na jeżdżeniu z politykami na przeróżne wiece wyborcze, spotkania ze zwykłymi ludźmi w "teren" (czyli poza Warszawę...). Zapewniam, że problemy i pragnienia przeciętnech kobiet, są diametralnie inne od marzń Magdaleny Środy, Szczuki, Dunin... One chcą po prostu, aby ich chłop zarabiał tyle, aby nie musiały pracować zawodowo i mogły zająć się domem... Taka jest bolesna dla feministek prawda.
          • joanelle Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 11:54
            Uważasz, że aż 99,9999% kobiet mieszka w małych miejscowościach i nie ma
            większych ambicji życiowych, niż znalezienie bogatego męża?
            • 7reason Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 12:13
              Marzenie o bogatym mężu - a więc bezpiecznym życiu - jest wspólne dla przytłaczającej większości kobiet, tylko nie wszystkim wypada się do tego przyznać... Kobieta studiująca w dużym mieście wręcz musi pozować na żądną sukcesu wojowniczkę... A jak jest naprawdę? Ano idzie na studia po prostru po to, aby zdobyć męża... Jak go nie zdobędzie, to zaczyna drugi, trzeci fakultet, albo robi doktorat - wszystko po to, aby przedłużyć sobie szansę na znaleziene odpowiedniego kodu genetycznego... Nie znam ani jednej kobiety z wyższymi studiami, która pracuje w sytuacji, gdy jej mąż przynosi kilkadziesiąt tysięcy zł. pensji. A prowadzenie domu i wychowanie dzieci, to najbardziej skomplikowane zajęcia dostępne na planecie Ziemia. Radzę sobie poczytać wspomnienia kobiet, które odniosły sukces, ale nie założyły rodziny, np. Coco Chanel...
              • kontodopisanianaforum Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 12:29
                > Kobieta studiująca w dużym mieście wręcz musi pozować na żądną sukcesu
                wojowniczkę... A jak jest naprawdę? Ano idzie na studia po prostru po to, aby
                zdobyć męża

                Gratuluję ci wiedzy popartej zapewne solidnymi badaniami socjologicznymi. Nic,
                tylko pozazdrościć.
              • sroka75 Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 12:32
                >Ano idzie na studia po prostru po to, aby zdobyć męża
                > ... Jak go nie zdobędzie, to zaczyna drugi, trzeci fakultet, albo robi doktorat
                > - wszystko po to, aby przedłużyć sobie szansę na znaleziene odpowiedniego kodu
                > genetycznego...
                a te które znalazły męża na II roku studiów to robią doktorat i następne
                fakultety, żeby znaleźć kochanka jak rozumiem? Bo przecież swoje "ambicje"
                powinny mieć już zaspokojone na II roku;)) reason ty na serio piszesz te swoje
                pierdoły czy podpuszczasz?
                • kontodopisanianaforum Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 12:38
                  Ja "zdobyłam" męża jeszcze w liceum, więc zgodnie z taką "logiką" powinnam nie
                  myśleć w ogóle o pójściu na jedne studia, drugi kierunek byłby przedsięwzięciem
                  mocno wątpliwym, a plany doktoratu - absurdalne.
              • normalniejszy Gratuluję ci podejścia do kobiet 19.11.09, 12:38
                Może kiedyś trafisz na taką bidulę z niskim poczuciem własnej wartości, która
                będzie przytakiwać w rytm twoich dyrdymałów.
          • kontodopisanianaforum Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 12:31
            7reason napisał:

            > Zapewniam, że problemy i pragnienia przeciętnech kobiet, są diametralnie inne
            od marzń Magdaleny Środy, Szczuki, Dunin...

            Zapewniam, że mało znasz "przeciętnych" kobiet. Podobnie jak marzenia pań, które
            wymieniasz po nazwiskach.

          • agaravka Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 15:18
            Czy to oznacza, że mamy wszystkie siedzieć w domu i pragnąć, aby
            "nasz chłop" zarabiał tyle, byśmy nie musiały się martwić? nie
            odbieram kobietom, które widujesz na spotkaniach wyborczych prawa do
            takich pragnień - ale chcę również nie doznawać dyskryminacji z
            powodu tego, że jestem kobietą i pracodawca przy przyjęciu mnie na
            etat będzie się zastanawiał, kiedy zajdę w ciążę i co wtedy...? nie
            pomyślałeś, że może ci politycy, z którymi jeździsz nie mają im nic
            do zaoferowania, tylko stek frazesów? może tym kobietom po prostu nie
            chce się walczyć z wiatrakami, z bzdurnym polskim podejściem do
            polityki pro-rodzinnej. Zaproponuj sowim politykom, by kiedyś wybrali
            się na spotkania z młodymi studentkami - zapytaj, czego one oczekują.
            Masz ogląd tylko jednego wycinka społeczeństwa, a uogólniasz
            strasznie.
            • 7reason Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 23:30
              Nie, to tego nie oznacza; jako kobieta - siłą rzeczy jesteś gorsza (bo możesz zajść w ciążę, pójść na urlop macierzyński itp.) i to faktycznie jest realny problem, ale - bądźmy szczerzy - nie do rozwiązanie przez polityków; zadaję się - jako PR-wiec - z politykami z Sejmu (w większości siedzącymi tu od 20 lat...) i oni mówią, co chce usłyszeć wyborca... No, tak to działa w demokracji - ludzie w praktyce głosują na tych, którzy mówią najwięcej frazesów jak najlepiej opakowanych. Scena polityczna jest zabetonowana i naprawdę nic nie wskazuje na to, że cokolwiek się ruszy. Studentki (jak i studenci) nie mają znaczenia, z całym szacunkiem, byle nie wnerwiać. Kończy się przecież w końcu studia, rozpoczyna życie i ... głosuje na PO, PiS-y i takie tam; po prostu radykalizm (a feminizm w Polsce to radykalizm) wyparowuje. I nie ogólniam; to, co mówię, potwierdzają za każdym razem wybory... Jeśli poczuła się Pani urażona moimi wypowiedziami - przepraszam, to nie było moją intencją.
              • kontodopisanianaforum Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 23:40
                7reason napisał:

                > jako kobieta - siłą rzeczy jesteś gorsza (bo możesz zajść w ciążę, pójść na
                urlop macierzyński itp.) i to faktycznie jest realny problem, ale - bądźmy
                szczerzy - nie do rozwiązanie przez polityków;

                Zachodzenie w ciążę wyłącznie przez kobiety - rzeczywiście, problem przez
                polityków nierozwiązywalny...

                Ale uznawanie kobiet za "gorsze" z tego tytułu - to już kwestia jak najbardziej
                do rozwiązania.

                Jednak - jacy politycy, tacy pewnie i pijarowcy... Przy takim podejściu jak
                zaprezentowane powyżej oczywiste jest, że nie ma co liczyć na rozwiązanie.
              • joanelle Re: Na razie nic dla kobiet 20.11.09, 10:42
                7reason napisał:

                > Nie, to tego nie oznacza; jako kobieta - siłą rzeczy jesteś gorsza (bo możesz z
                > ajść w ciążę, pójść na urlop macierzyński itp.) i to faktycznie jest realny pro
                > blem, ale - bądźmy szczerzy - nie do rozwiązanie przez polityków;

                Jak to nie. A wspieranie brania urlopów rodzicielskich przez ojców? Jak się
                chce, to można. Tylko trzeba chcieć, a z tym najgorzej...
      • kontodopisanianaforum Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 12:34
        7reason napisał:

        > Uporczywe mówienie o "prawach kobiet" (które dla każdego znaczy co innego - a
        więc obiektywnie NIC nie znaczy)

        Coś ci się chyba pomieszało z tym "obiektywizmem".
      • kontodopisanianaforum Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 12:43
        7reason napisał:

        > A więc sama uznaje, że są jakieś "skrzydła", że
        > więc nie było, nie ma i być nie może jedynie słusznego podejścia do tematu...

        Nie. Po prostu teraz wcale nie ma podejścia do tematu. Jeśli jakieś będzie,
        wtedy też będzie można je oceniać.
        • 7reason Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 22:53
          Wiesz, jestem zmęczony, już nie chce mi się wypowiadać - to i tak nic nie da, zostajemy przy swoim. Ty się śmiejesz ze mnie teraz, ja się będę śmiał do rozpuku przy każdych następnych wyborach - i tyle... To, co mówię, potwierdza nie tylko rzeczywistość (powtarzam: liczącej się w wyborach grupy kobiet - feministek nie ma... Ta kwestia dla społ. po prostu nie istnieje), ale także bardzo przyjazny dużej części feministycznych postulatów - Jerzy Urban, który odznacza się także tym, że jest myślący. Oto link do jednego z jego tekstów: Tekst linka
          Jakby to się nie chciało otworzyć, to idź na nie.com.pl-archiwum (wpisujesz Urban i masz teksty), szukasz "Jądra mola". I radzę poczytać więcej tekstów Urbana...
      • kirkunia Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 13:48
        Hmmm... Chyba piszesz swoje teksty z klasztoru klauzurowego.
        Widziwles ty kiedys kobiete albo z nia rozmawiales???
        • joanelle Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 14:07
          No przecież pisze. Widział i rozmawiał. Na spotkaniach w małych miastach. I stąd
          wie wszystko o kobietach. Wszystkich.
        • 7reason Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 23:06
          Tak, gratuluję wyobraźni... Jak ktoś nie jest z nami, to z Radia Maryja, podła mizoginiczna świnia... I tyle rozumiecie z rzeczywistości... Oślepiajcie się tak dalej, drogie Panie, oślepiajcie... Proszę tylko o jedno: gdy w kolejnych wyborach ponownie okaże się, że mam rację (tzn. feministyczny głos będzie absolutnie niesłyszalny), to nie czytajcie - jak pewnie do tej pory - bezrozumnych rozumowań przeróżnych Agnieszek Iz, King, Kazimier, Magdalen i Marii, tłumaczacych, dlaczego "kwestia kobieca" znowu znalazła się na marginesie i żadnego polityka nie obchodzi, oraz nie powtarajcie: "Jak to się mogło stać?", " Kto to mógł przewidzieć?" itp., itd., tylko wspomnijcie sobie, nie przymierzając, 7reason'a...
          Jeśli poczuły się Panie urażone którąkolwiek moją wypowiedzią - przepraszam, naprawdę nie było to moją intencją...
          • kirkunia Re: Na razie nic dla kobiet 20.11.09, 11:33
            Alez nie uwazam cie ani za mizogyna ani za Radio Maryja :)

            Oprocz kobiet z malych miasteczek powinienes poznac troche
            niezaleznych, wyksztalconych, dobrze ustawionych kobiet z miast. Nie
            jest nas tak malo.

            Zanim wiec ze znajomosci pewnej grupy kobiet (zreszta w specyficznej
            sytuacji, jesli spotykasz je glownie z okazji spotkan
            politycznych :) ) zaczniesz formulowac sady ogolne, poznaj tez
            inne... Wiecej pokory, chlopcze!
    • wojtek-gdansk Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 11:34
      Ostatnie pytanie w tekście jest jak najbardziej zasadne, tym bardziej, że
      mieszczą sią w nim dwa pytania:
      1. czy się zdobędzie ... ?
      2. czy się odważy ...?
      Redaktor Żakowski użył niedawno terminu w odniesieniu do rządów obecnej ekipy
      (którą i tak uważam za lepszą od poprzedniej) "leczenie snem" - i coś jest na
      rzeczy.
      • wojtek-gdansk Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 11:41
        Przepraszam to nie był red. Żakowski tylko Aleksander Smolar.
        Obu Panów przepraszam. :)
    • agaravka Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 15:48
      możliwe, że ta dyskusja na forum będzie dla ciebie jakąś lekcją
      poglądową, 7reason - nagle okazało się, że nie WSZYSTKIE kobiety w nie
      WSZYSTKICH miastach marzą o tym, by zajmować się tylko i wyłącznie
      domem i dziećmi. Oczywiście, możemy też być jakaś zupełnie odstającą od
      normy grupą mniejszościową, która tylko podnosi krzyk i sieje ferment.
      BTW, 7reason, feministki też są kobietami - więc jak najbardziej
      wypowiadają się również w swoim imieniu.
      • 7reason Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 22:54
        Wiesz, nie potrzebuję lekcji poglądowych, bo KAŻDE wybory i działania KAŻDEGO dotychczasowego rządu po wyborach potwierdzają, że mam rację (ile jeszcze razy mam to powiedzieć?????): Partia Kobiet ma wynik, jaki ma, Zieloni kompletnie się nie liczą, Jarugi-Nowackie i Radziszewskie są pełnomocnikami - i buntu kobiet nie było, nie ma i nie będzie. No gdzie te kobiety walczące o swoje prawa, no gdzie - ale tak realnie, w wyborach, a nie na forach GW, gazeta.pl, feminoteka.pl, krytykapolityczna.pl, lewica.pl??? Jak patrzę na reakcje na moje wypowiedzi, to albo łapiecie mnie Państwo na literówkach, albo traktujecie jako statystykę te moje 99, 9999% i "wszystkie"... Rzecz jasna nie wszystkie (w 100%) kobiety są takie, jak napisałem (o czym świadczą teksty "kobiece" w GW, Polityce, lewicowych pismach), ale REALNIE, w WYBORACH ( tylko one są sprawdzianem), kwestia kobieca nie istnieje mimo wrzasku mainstreamowych mediów!!!
        Przepraszam wszystkie Panie, które poczuły się urażone moimi wypowiedziami, daję słowo, że moją intencją nie było rozwścieczenie kogokolwiek. Zostajemy po prostu przy swoim: Państwo śmiejecie się ze mnie teraz, ja będę się śmiał z Państwa przy każdych kolejnych wyborach - i tak toczy się światek...
        Na tym oficjalnie kończę i pozdrawiam.
        • kontodopisanianaforum Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 23:12
          7reason napisał:

          > Jarugi-Nowackie i Radziszewskie są pełnomocnikami

          Proponuję nie zrównywać jednej i drugiej.

          > Jak patrzę na reakcje na moje wypowiedzi, to albo łapiecie mnie Państwo na
          literówkach

          Widzę, że uwaga czysto techniczna okazała się wielce obraźliwą.
          A szkoda, że tylko to zdołałeś wyłowić z moich postów.

          > daję słowo, że moją intencją nie było rozwścieczenie kogokolwiek.

          A ktoś tu się rozwścieczył? Chyba tylko reason7, któremu wypowiedzi na forum
          zburzyły wizji świata, w którym baba potrzebuje ino chłopa, coby kasę do dom
          przynosił.
          • 7reason Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 23:51
            Wiesz... Jaruga-Nowacka przejadła (w 8 miesięcy) w restauracjach budżet swojej instytucji, jak była tą całą pełnomocnik i wicepremierem... Poźniej - jak media się tym zainteresowały - tłumaczyła się, że tak było taniej się odżywiać...; a kiedy, pamiętam, reporter TVN-u wprost ją o to zapytał, to usłyszał, że atakuje kobietę i jak tak można - istna operetka. No, więc nie wiem która gorsza... (z Twojego punktu widzenia). Słuchaj, ja naprawdę nie pracuję w PR z politykami dlatego, że jestem głupi i tak kompletnie niczego nie rozumiem... Nic mnie nie rozwścieczyło, bo wszelakie argumenty są mi znane, wiedziałem jak to się skończy na tym forum. Powtarzam - Państwo śmiejecie się ze mnie teraz, ja się będę śmiał do rozpuku po wyborach... Gdzieś tam wyżej na forum podałem Tobie link do tekstu Urbana - mniej więcej potwierdzającego moje konkluzje. Proszę - przeczytaj, poszukaj innych tekstów Urbana i nie wierz w to, że ktokolwiek jest przeciw "poetyce kobiecej" przezentowanej min. przez GW, to jest radiomaryjowcem itd.
            No, teraz to już naprawdę koniec...
            • kontodopisanianaforum Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 23:58
              7reason napisał:
              >

              Popisz sobie na forum o "feministycznych dewotkach", tak jak to masz w zwyczaju.
              Robisz tym sobie rzeczywiście świetny pijar, pewnie taki jak swoim politykierom.

    • jar-ry Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 18:34
      Szanowne Panie.
      A nie warto by było zagłosować wszystkie jak jeden mąż, tfu co ja
      gadam jak jedna żona na partię, która ze swojem programem by
      załatwiła te sprawy?
      Mogło by być to SLD, PO i (nie daj Boże) PIS czy inne cóś?
      Po co Pani Magdalena Środa ma się tułać po jakichś internetach czy
      gościnnie w Gazecie?
      O przepraszam przecież Pani Magdalena była już ministrem od kobiet.
      I co?
      Ano i guano.
      Teraz do PO i Pana Premiera to sobie możecie pogadać. W internecie.
      A czy te babcie z Torunia to nie są kobiety?
      Przekonajcie najpierw swoje mamy i babcie a potem do polityki
      • jar-ry Re: Na razie nic dla kobiet 19.11.09, 18:35
        jar-ry napisał:

        > Szanowne Panie.
        > A nie warto by było zagłosować wszystkie jak jeden mąż, tfu co ja
        > gadam jak jedna żona na partię, która ze SWOIM programem by
        > załatwiła te sprawy?
        > Mogło by być to SLD, PO i (nie daj Boże) PIS czy inne cóś?
        > Po co Pani Magdalena Środa ma się tułać po jakichś internetach czy
        > gościnnie w Gazecie?
        > O przepraszam przecież Pani Magdalena była już ministrem od kobiet.
        > I co?
        > Ano i guano.
        > Teraz do PO i Pana Premiera to sobie możecie pogadać. W internecie.
        > A czy te babcie z Torunia to nie są kobiety?
        > Przekonajcie najpierw swoje mamy i babcie a potem do polityki
        • izak31 Re: Na razie nic dla kobiet 20.11.09, 11:16
          Jestem mężatką, mój mąż dobrze zarabia. Mam własne mieszkanie - nie
          wisi nade mną kredyt. Pracuje od momentu skonczenia pierwszych
          studiów, w przyszłym roku kończę czwarte ;) ale za to te
          wymarzone :). Nigdy nie przyszło mi do głowy aby nie
          pracowac...Zaleznosc dla mnie od mezczyny byłaby straszna. Nawet
          jesli powiekszy sie nam rodzina to po powrocie do pracy jestem w
          stanie sama zarobic na mieszkanie, dziecko i siebie - i nie jest to
          dziełem przypadku. Konsekwentnie do tego dązyłam. Nie doswiadczyłam
          jeszcze dyskryminacji ale podejrzewam, ze niedługo sie z nią zetknę.
          Planuje zmienic zawód na taki, który jest uwazany za meski.
          Zobaczymy jak zareagują potencjalni pracodawcy. I wiecie czego sie
          bardzo boję? Odmacicznego zapalenia mózgu...Serio...chce miec dzieci
          ale nie chce poswiecac dla nich swoich ambicji bo zbyt długo
          czekałam i zbyt duzo pracy włozyłam aby wykształcic sie w kierunku w
          jakim zawsze chciałam.
          • joanelle Re: Na razie nic dla kobiet 20.11.09, 13:21
            Spoko, to się da zrobić. Odmaciczne zapalenie mózgu nie jest obligatoryjne.
            Tylko trzeba od początku wdrażać TŻ-ta w opiekę oraz zawczasu uodpornić się na
            komentarze otoczenia w rodzaju "wyrodna matka, wyjechała na kilka dni i
            zostawiła niemowlę SAMO Z OJCEM".
            • jar-ry Re: Na razie nic dla kobiet 22.11.09, 14:38
              joanelle napisała:

              > Spoko, to się da zrobić. Odmaciczne zapalenie mózgu nie jest
              obligatoryjne.
              > Tylko trzeba od początku wdrażać TŻ-ta w opiekę oraz zawczasu
              uodpornić się na
              > komentarze otoczenia w rodzaju "wyrodna matka, wyjechała na kilka
              dni i
              > zostawiła niemowlę SAMO Z OJCEM".

              Chiba "joanelle" coś nie na temat...
              O przepraszam nie mówi się chiba tylko "chiba"...
              "Chiba jakieś nieporozumienie"

          • jar-ry Re: Na razie nic dla kobiet 22.11.09, 14:45
            No skoro to u mnie to odpowiem...

            Niech Pani zamieni zawód na bardziej męski.
            Np. fryzjer męski...
            Wchodzę do publicznej toalety z napisem "męski" a tam w okienku
            siedzi "babcia"
            Nie ma równouprawnienie w tej nowej "Rzeczpospolitej"
            Nawet jeżeli to tylko zwykła gazeta
    • al-kochol-8 WSzyStkO dla kobiet!! 20.11.09, 11:43
      !!pomimo ze tyle mi problemow stwarzacie..
      jestescie niesamowite, kobitki, ale grunt ze nas cos jednak laczy!
      cos sygnifikantnego!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja