Sobie bratem

23.11.09, 17:18
Punkt widzenia reprezentowany przez żakowskiego udawadnia tylko jego brak zaufania do społeczeństwa i demokracji ... Polska ma nałożony kaftan bezpieczeństwa jakigo nie mają kraje z o wiele gorszą historią... Poza tym to nie jest element samo kontroli tylko autodestrukcji... Zakowski dobrze o tym wie że Polska na tym traci. Poza tym Zakowski traktuje Polaków jak idotów i ich się boji. Wybiera marazm i stagnacje zamiast normalnej demokracji ... na siłę robi z Polski czubka na arenie międzynarodowej ktory musi w przeciwieństwie do innych siedzieć w kaftaniku bezpieczeństwa
    • czarnysadov Re: Sobie bratem 23.11.09, 17:20
      Niemcy kraj z Nazistowką przeszłością - mają rządy większości parlamentarnej. Być może Zakowski widząc że jego opcja polityczna (lewicowa) jest zagrożona woli "olać" demokracje i wybiera stagnacje i anarchie jak XVIII wieczny poseł krzyczący Liberum Veto
      • czarnysadov Re: Sobie bratem 23.11.09, 17:22
        Jeśli Żakowski tak bardzo się boji demokracji w Polsce takiej jaką mają inne kraje to niech powie że demokracja jest nie dla Polaków...
        • maruda.r Re: Sobie bratem 23.11.09, 17:43
          czarnysadov napisał:

          > Jeśli Żakowski tak bardzo się boji demokracji w Polsce takiej jaką mają inne kr
          > aje to niech powie że demokracja jest nie dla Polaków...

          *******************************

          Po przeczytaniu Twoich postów stwierdzam, że obawy Żakowskiego są głęboko
          uzasadnione.

          • czarnysadov Re: Sobie bratem 23.11.09, 17:57
            Jeżeli ci nieodpowiada normalna demokracja w której rządzi wybrany prezydent bądz zwykła większość parlamentarna - to odpowiedz głośno. POLACY SIĘ NIE NADAJĄ ! NIE UFAM POLAKOM ! DEMOKRACJA NIE JEST DLA POLAKÓW! System który mamy obecnie oznacza totalny brak zaufania do siebie nawzajem ... i niski kapitał społeczny - to trzeba przełamać.
            Ja wierze w normalną demokrację w tym kraju bo nie uważam Polaków za upośledzonych ludzi
            • maruda.r Re: Sobie bratem 23.11.09, 18:47
              czarnysadov napisał:

              > Jeżeli ci nieodpowiada normalna demokracja w której rządzi wybrany prezydent bą
              > dz zwykła większość parlamentarna - to odpowiedz głośno.

              *****************************

              Oczywiście, że nie odpowiada mi uproszczony model, który preferujesz. A
              preferujesz prymitywną zmianę ustroju wczesnofeudalnego (widzimisię suwerena
              stanowiło prawo, choć jego samego rzadko ono dotyczyło) - zamieniając monarchę
              na rzeszę przypadkowych ludzi zwanych posłami, którzy kierują się widzimisię
              identycznym, co feudalny władca.

              Skoro w sądownictwie mamy instancje, to dlaczego prawodawca bądź egzekutywa mają
              być nieomylni? Stąd, dla dopełnienia demokracji niezbędne są mechanizmy
              równoważące pochopne decyzje: druga izba parlamentu, prezydent, konstytucja, sąd
              konstytucyjny i sądy administracyjne. Polem do dyskusji są jedynie prerogatywy i
              procedury poszczególnych elementów systemu - a i te w granicach nie
              zmieniających ich istotnych umocowań w systemie.



              • czarnysadov Re: Sobie bratem 23.11.09, 18:57
                Więc proponujesz jakąś inną wersję demokracji niż powszechnie używane w zachodnim świecie... Ja nie uważam żebyśmy byli upośledzeni ... jeżeli masz problem z akceptacją demokracji w stylu niemieckim bądz amerykańskim to już twój psychiczny problem ... i problem twojej paranoi i lęku przed społeczeństwem... Ja poprostu nie uważam żeby trzeba było szukać jakichś kosmicznych rozwiązań jakie ty proponujesz ... obecny system przypomina liberum veto.
                • tramonto nie ufam posłom 24.11.09, 23:17
                  a ja nie ufam posłom, są żałośnie słabo wykształceni, chamscy, zajmują się
                  rzeczami które nie dotyczą interesu Polski, tylko ich własnego. Robią burdel w
                  mediach (a media na ten burdel się zgadzają), żeby było o nich głośno.

                  Ponieważ nie ufam posłom, to nie ufam też Polakom którzy posłów wybierają, bo
                  Polacy wybierają takich posłów, którzy reprezentują ich styl bycia i ich sposób
                  myślenia. Sejm nie jest zbiorowiskiem przypadkowych buraków - to zbiorowisko
                  buraków wybranych przez inne buraki. A więc Sejm to miniatura Polski.

                  tak długo jak będziemy cywilizacyjnym zadupiem i pół-ruskim narodem, trzeba
                  ograniczać parlament. To że prezydent ma veto nie jest błędem. To jak Kaczyński
                  z tego veta korzysta - już prędzej. Ale właśnie dlatego, że Kaczyński korzysta z
                  niego jak wariat, nie dbając o interes państwa, ale partii którą nielegalnie
                  reprezentuje, mam nadzieję, że nie zostanie ponownie wybrany.

                  Veto do użytku nie zakompleksionego, inteligentnego, zrównoważonego i
                  harmonizującegu społeczeństwo prezydenta nie jest przeszkodą w funkcjonowaniu
                  demokracji.

                  Kaczyńscy są taką przeszkodą.
                  • malwo Re: nie ufam posłom 26.11.09, 18:30
                    Dlatego burak Tusk powinien wywiazac sie z obietnicy zmiany ordynacji
                    wyborczej, zeby mozna bylo buraki poslac na zielona laczke, a nie
                    wymyslac nastepnych obietnic, ktorych nie zrealizuje.
                    Ale burak Tusk mowi to co chca buraki uslyszec. Jak bedzie mial wiecej
                    wladzy obieca burakom, ze bedzie za nich chodzil do pracy i go wybiora.
    • q-ku weto .... 23.11.09, 17:41
      kilka oczywistych bzdur zawetowano w Polsce
      i kilka potrzebnych reform też

      trzeba policzyć plusy i minusy
    • emeryt40 Ile władzy.... 23.11.09, 18:19
      tyle odpowiedzialności... i ile odpowiedzialności tyle władzy. Nasza
      konstytucja tego nie zabezpiecza. Jak urząd prezydenta został
      zawłaszczony przez jedną partię, a Prezydent ogranicza się do
      wykonywania zadań prezesa partii, tooo mleko się rozlało. Rozlane
      mleko należy szybko sprzątnąć, bo zaczyna zagniwać i cuchnąć,
      szkoda, że tak mało polityków to rozumie.
      • piotr7777 Re: Ile władzy.... 23.11.09, 18:23
        emeryt40 napisał:

        > tyle odpowiedzialności... i ile odpowiedzialności tyle władzy.
        Nasza
        > konstytucja tego nie zabezpiecza. Jak urząd prezydenta został
        > zawłaszczony przez jedną partię, a Prezydent ogranicza się do
        > wykonywania zadań prezesa partii, tooo mleko się rozlało. Rozlane
        > mleko należy szybko sprzątnąć, bo zaczyna zagniwać i cuchnąć,

        Zgoda więc zróbmy to w wyborach powszechnych 2010 roku. A potem
        można dyskutować o zmianei konstytucji, z tym że prawa weta pod
        żadnym pozorem nie należy ruszać. Nie wolno odwoływać
        przyszłorocznych wyborów prezydenckich, właśnie dlatego, że
        urzędujący prezydent może ubiegać się o reelekcję. Oznacza to bowiem
        zmianę zasad gry w trakcie jej trwania.
        • emeryt40 Re: Ile władzy.... 23.11.09, 18:36
          Piotrze, ale oni grają Polską, chcesz być nadal obijany? Myślę, że
          sprawa dwuwładzy musi być rozwiązana możliwie szybko a potem zająć
          się w szerszym zakresie ulepszeniem konstytucji> Weto tak, ale nie
          przy progu 60%, bo to blikuje reformy śmiałe.
          • piotr7777 Re: Ile władzy.... 23.11.09, 18:46
            emeryt40 napisał:

            > Piotrze, ale oni grają Polską, chcesz być nadal obijany? Myślę, że
            > sprawa dwuwładzy musi być rozwiązana możliwie szybko
            Lepiej aby Lech Kaczyński przegrał wybory powszechnie niż gdyby
            parlamentarna większość miała go pozbawić dugiej kadencji. W tym
            pierwszym wypadku będzie przegrany, w tym drugim skrzywdzony. A rok
            w tym układzie można wytrzymac.

            a potem zająć
            > się w szerszym zakresie ulepszeniem konstytucji> Weto tak, ale nie
            > przy progu 60%, bo to blikuje reformy śmiałe.

            Wyłącznie przy takim progu, inaczej nie ma sensu.
            Natomiast można np. wprowadzić katalog przyczyn, który upoważnia
            prezydenta do zawetowania ustawy (dziś wystarczy, że wskaże dowolne
            motywy).
            To mogą być np. wysokie koszty społeczne, przekroczenei dyscypliny
            budżetowej etc. Można też wprowadzić obowiązkowe wysluchanie
            publiczne przed ponownym rozpoznaniem ustawy. Można też na przykład
            wprowadzić tę zasadę, że Rada Ministrów będzie podawał expose
            premiera do publicznej wiadomości i prezydent będzie musiał wykazać,
            że ustawa jest wbrew zaakceptowanemu programowi działania rządu.
            • czarnysadov Re: Ile władzy.... 23.11.09, 18:59
              Jesteście jak ta XVIII wieczna szlachta która wolała librum veto w lęku przed samymi sobą ... w niemczech wystarczy większosć parlamentarna w angli też nie ma tkich blokad ... ten system robi z nas czubków
        • maruda.r Re: Ile władzy.... 23.11.09, 18:56
          piotr7777 napisał:

          > Zgoda więc zróbmy to w wyborach powszechnych 2010 roku. A potem
          > można dyskutować o zmianei konstytucji, z tym że prawa weta pod
          > żadnym pozorem nie należy ruszać.

          *************************

          Fakt. Poza tym nie wykonano żadnych analiz wykazujących konieczność zmian.
          Owszem, widzimy, że premier i prezydent nie lubią się i mają inne zaopatrywania
          polityczne. Ale to jest norma współczesnego świata, a nie wyjątek.

          Rzucanie pomysłami niewiele zmienia. Trzeba się poważnie zastanowić, co dana
          zmiana przyniesie. Przypominam, że nie wszystkie pomysły PO cieszyły się
          społecznym uznaniem i nie wszystkie przeszły przez sito TK.

    • mariuszet Sobie bratem 23.11.09, 19:40
      Co do weta zgadzam się z p. Żakowskim. Mam tylko jedno pytanie jak działa taki
      system w Niemczech. Przecież tam dokładnie jest taki kanclerski, gdzie
      prezydent jest wyłącznie reprezentacyjny, mediacyjny i symbolem. Jakoś tam nie
      ma mowy o władzy dyktatorskiej. Ciekaw jestem jak oni się zabezpieczyli.
      • piotr7777 Re: Sobie bratem 23.11.09, 19:52
        mariuszet napisał:

        > Co do weta zgadzam się z p. Żakowskim. Mam tylko jedno pytanie jak
        działa taki
        > system w Niemczech. Przecież tam dokładnie jest taki kanclerski,
        gdzie
        > prezydent jest wyłącznie reprezentacyjny, mediacyjny i symbolem.
        Jakoś tam nie
        > ma mowy o władzy dyktatorskiej. Ciekaw jestem jak oni się
        zabezpieczyli.
        Poprzez
        -oddanie prezydentury w ręce osób powszechnie szanowanych
        -system federacyjny (wiele spraw wyłaczonych spod kompetencji władzy
        centralnej i pozostawionych do wyłącznej dyspozycji landom)
        -narzucone po II wojnie samoograniczenie państwa w wielu innych
        kwestiach
        -dojrzałość elit.

        My o tym możemy pomarzyć.
        • czarnysadov Re: Sobie bratem 23.11.09, 19:55
          Jak czytam takie wpisy to mi się niedobrze robi ... większość demokratycznych państ ma rządy gdzie wystarcza 51% w wyborach bądz parlamentarnych bądz prezydenckich .... nigdzie nie ma dwuch wladz wykonawczych i wymogu 60% większości do dokonania zmian ...
          • piotr7777 Re: Sobie bratem 23.11.09, 20:28
            > Jak czytam takie wpisy to mi się niedobrze robi ... większość
            demokratycznych p
            > ańst ma rządy gdzie wystarcza 51% w wyborach bądz parlamentarnych
            bądz prezyden
            > ckich .... nigdzie nie ma dwuch wladz wykonawczych i wymogu 60%
            większości do d
            > okonania zmian ...

            Nie dwuch a dwu, jeśli już, poza tym to co sprawdza się w
            ustabilizowanych demokracjach zachodnich w Polsce okazałoby się
            zabójcze przy obecnej klasie politycznej.
          • indywidualismus Re: Sobie bratem 23.11.09, 20:58
            czarnysadov napisał:

            "dwuch" , "boji"

            Jak będziesz tak pisał, to na swojego bloga wejdą co najwyżej, za
            przeproszeniem, gimnazjaliści! (kurczę, dawno nie przeklinałem)
    • easy.teraz Sobie bratem 23.11.09, 22:30
      Premier Tusk wydaje się mieć obsesję braci Kaczyńskich. Oni są
      niepowtarzalni w skali co najmniej galaktyki i ch czas wydaje się
      dobiegać końca. Jeśli Cimoszewicz zostałby prezydentem a PO
      rządziłaby dalej to byłby on racjonalnym cenzorem poczynań rządu
      Tuska?
    • oghana7 Sobie bratem 23.11.09, 22:35
      niestety pan zakowski sie zestarzal i ostatmio plecie same
      bzdury .nie mozna go juz czytac .jezeli nie rozumie nic z
      przemowienia premiera niech lepiej siedzi przy piecu i milczy.
    • pikofarad Sobie bratem 24.11.09, 06:30
      Mnie odpowiada jednak system PREZYDENCKI w USA sprawdza sie znakomicie jest
      Kongres i Senat i to dziala nikt nie narzeka na brak demokracji.W Kongresie
      moga sie spierac demokraci z republikanami az dojda do jakiegos konesensusu i
      jesli senat zatwierdzi to ustawy wchodza w zycie
      Jesli ustawa zglaszana przez prezydenta i ma poparcie wiekszosci ztwierdzaja
      i po ptokach.Obecnie z trudem ale ustawa zdrowotna Obamy przeszla jest problem
      czy wystarczy pieniedzy.herTusk majacy giermanskie korzenie chcialby sprawowac
      wladze na wzor jednego takiego z wasikiem i majac jedynie sluszna partie wziac
      wszystkich za twarz.Marzenia scietej glowy i to podobno historyka.Juz niedlugo
      zostanie sam na placu boju bo w samej PO pomysly polTuska napotykaja na
      opor.Nastepna wrzutka celem rozmycia innych ciemnych sprawek.Tusk do
      dymisji.Taki Pawlak spokojny koalicjant staje okoniem.
    • eladjup Sobie bratem 24.11.09, 08:00
      Uważałam pana to tej pory za bardzo rozsądnego dziennikarza, ale co
      znaczy zdanie : Zdobycie przez jakąś grupę większości w parlamencie
      nie powinno jej upoważniać do jednostronnego narzucania istotnych
      zmian w prawie. Oczywiście, że właśnie ją upoważnia! Tak zdecydowało
      społeczeństwo.
    • kociewiak2 Sobie bratem 24.11.09, 10:15
      Tusk ma dobry pomysl,tak rozczlonkowana wladza hamuje dzialania rzadu
      -wladza w cztery rece jest niebezpieczna mamy przyklad-oczywiscie
      myslimy o braciach blizniakach K.Wlasciwie czego boimy sie nadal nikt
      nie wie kto wygra wybory...a jak wygra Kaczynski to bez zmiany
      konstytucji bedziemy mieli wladze w jednym reku(oby nie)
    • margaretka124 Sobie bratem 03.01.10, 11:30
      Nie lubię pana, ponieważ potrafi sie pan przyczepić tam gdzie panu pasuje jak
      gó... do podeszwy, lepszy z pana pozytek bedzie jak skupi sie pan na
      upowszechniani ruchu na rzecz jednomandatowych okręgach wyborczych, to co nam
      funduje wielopartyjny skorumpowany system wyborczy prowadzi nas do zguby,
      chcemy jednomandatowych okregów wyborczych, rozwiazania Senatu oraz Urzędu
      Prezydenta, chcemy rozdziału koscioła od państwa, chcemy likwidacji dotacji na
      rzecz partii i kleru, chcemy odpowiedzialnych posłów i odpowiedzialnego rządu
      liczę na to, ze system jednomandatowych okręgów wyborczych zmieni nasza
      rzeczywistość, która słuzy przestepczej działalnosci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja