Europejska młodzież - przegrani na starcie

24.11.09, 14:29
Niestety spora czesc mlodziezy obiera sobiue kierunki szkolenia, bardziej
opierajac sie na wymarzonej pracy, niz rzeczywistosci. I to nie jest problem
tylko w Polsce. Mlodzi w UK masowo teraz wybieraja kierunki medialne - a pracy
w tym nie ma za duzo - i ludzie pracuja potem w pubach. Techniczne kierunki sa
juz malo popularne
    • clepsydra Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 14:35
      Wiesz, ze jestem inzynierem w IE od 2005 roku i mam serdecznie dosc. Kasa z tego
      super jest ale mi nie odpowiada praca. Projekty, rysunki - juz mi sie zwracac
      chce od tego wszystkiego. W lutym wracam do Polski i bede szukal pracy w innej
      galezi rynku pracy. Praca inz nie jest dla kazdego, zaluje, ze poszedlem na
      takie studia.
      • sokolasty Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 20:26
        1700 zł na rękę (czyli o tysiąc mniej niż średnia krajowa).

        1700 nt to jakieś 400 mniej od ŚK.
    • joankb Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 14:39
      U nas dodatkowo nie ma pracy dla osób powyżej 50-ki.
      Do 30-ki nie popracujesz po 50-tce nie popracujesz. A pozostałe 20 lat albo
      będziesz spłacał długi z młodości albo odkładał na starość. Żyć już nie ma
      kiedy.
    • jerry.uk Jak straszna jest sytuacja 25-latków, przeczytaj: 24.11.09, 14:41
      Przede wszystkim starsze pokolenie zostawia im w spadki ogromny dług
      publiczny. Mamy chory system emerytalny, z każdym rokiem obciążenia emerytalne
      będą coraz większe z powodu zmian demograficznych. Wysokie ceny mieszkań
      powodują, że taki człowiek już na dzień dobry bardzo się zadłuża.
      Nie chcę nikogo urazić, ale obawiam się, że dzisiejsze młode pokolenie czyta
      dużo mniej, niż starsi, są ogłupiani telewizją i internetem. Nadopiekuńczy
      rodzice, z którymi wielu młodych ludzi nadal mieszka, skutecznie oduczyli ich
      samodzielności i "instynktu dżungli". Mamy też przepisy podatkowe i wysoki
      ZUS, który dodatkowo zniechęca do podejmowania działalności gospodarczej.
      Naprawdę współczuję dzisiejszym 25-latkom, proszę mnie nie wyzywać za tę
      chwilę słabości, tylko napisać, czy moja diagnoza jest trafna.
      • aegnis_of_heart Znacjonalizować banki, zamknąć giełdy 24.11.09, 14:59
        Długu nie ma a kasy jest nadmiar. Szarańcza finansowa rzuca się z jednej bańki na drugą.
        Należy znacjonalizować banki i zamnkąć kryminalistów którzy w majestacie tak zwanego "prawa" które sobie sami tworzyli, okradali społeczeństwa przez dziesięciolecia. Wywieziono fabryki do azji, stworzono absurdalne prawa patentowe, ciągnie się do sądów kobiety które śpiewają sobie w pracy czy przy ognisku bo nie zapłaciły praw autorskich. Takie absurdalne warunki stworzono gdzie okrada się ludzi za pensje minimalną a zyski są odprowadzane na konta kilku Wybranych.
        • aegis_of_heart Znowu się pode mnie podszywasz... 24.11.09, 18:01
          Nudny jesteś i żałosny.

          Nie masz własnego życia, możesz tylko udawać cudze nicki i trollować na forum.
          • cosimo Jak się nie ma nic do powiedzenia, 24.11.09, 20:24
            to się siedzi cicho,
            forum to nie miejsce dla palantów
      • kretynofil Jak prawie zawsze - masz racje ;) 24.11.09, 16:07
        > Przede wszystkim starsze pokolenie zostawia im w spadki ogromny dług publiczny. Mamy chory system emerytalny, z każdym rokiem obciążenia emerytalne będą coraz większe z powodu zmian demograficznych.

        Wiesz, mozna sie spierac czy to tylko system emerytalny, czy czasem calosc tego systemu (utrzymywanie budzetu z ZUSu i odwrotnie oraz latanie dziury budzetowej sprzedawanymi OFE obligacjami)...

        > Wysokie ceny mieszkań powodują, że taki człowiek już na dzień dobry bardzo się zadłuża.

        Na szczescie banki oprzytomnialy - moze troche za pozno, ale jednak. Faktem jest natomiast to ze cale pokolenie "dzieci hossy" bedzie mozna wykreslic z zycia spolecznego na nastepne (optymistycznie liczac) 25 lat - wiekszosc zarobkow beda przeznaczali na splacanie hipoteki. No, chyba ze wystapimy z UE i miesiac pozniej wstapimy - to taki maly zarcik dla ludzi, ktorzy sa przekonani ze w ciagu 20 lat zobaczymy wzrosty pensji jak w okresie 2004-2009 ;) Podpowiedz: premia akcesyjna ;)

        > Nie chcę nikogo urazić, ale obawiam się, że dzisiejsze młode pokolenie czyta dużo mniej, niż starsi, są ogłupiani telewizją i internetem.

        Dzisiaj przez pol dnia ogladalem tylko Wikipedia POD (Picture of the day) Archive. Wiesz co ja bym dal za to zeby miec dostep do takich rzeczy, kiedy bylem szczylem?

        Ok, moze oni nie korzystaja. Nie wiem.

        > Nadopiekuńczy rodzice, z którymi wielu młodych ludzi nadal mieszka, skutecznie oduczyli ich samodzielności i "instynktu dżungli".

        Tu sie raczej mylisz - i to sporo. Jesli juz, to raczej wyrobili w dzieciakach nadmiar tego "instynktu dzungli". Bogaty dzieciak mysli ze margines o niczym tak nie marzy jak o kradziezy jego srajfona, biedny jest przekonany ze bogacze beda go cale zycie wykorzystywac w pracy, wiec... kradnie srajfona bogatszemu koledze.

        Wszyscy mysla ze jakos sobie radza - a tak naprawde przepasc rosnie.

        Co do nadopiekunczosci to widze raczej cos takiego ze wiekszosc facetow to niedojdy zyciowe - w sensie braku pomyslu na samego siebie poza rozpychaniem sie lokciami. Tak jakby nie mozna bylo zarobic glowa ;)

        > Mamy też przepisy podatkowe i wysoki ZUS, który dodatkowo zniechęca do podejmowania działalności gospodarczej.

        A dodatkowo, poziom tych podatkow nie jest rekompensowany przez jakosc uslug swiadczonych za te oplaty. Kolejny demotywator.

        > Naprawdę współczuję dzisiejszym 25-latkom, proszę mnie nie wyzywać za tę chwilę słabości, tylko napisać, czy moja diagnoza jest trafna.

        W wiekszosci. Problem w tym, ze chociaz od Ciebie mlodszy, tez nie mam 25 lat. I owszem, troche mi tej mlodziezy zal - zazdroszcze im tego ze wiecej czasu spedzili w swiecie "wiekszych mozliwosci", ale przykro mi ze wiekszosc z nich pozna tylko "nowe mozliwosci dostania kopa w dupe"...
      • mr_kagan Re: Jak straszna jest sytuacja 25-latków? 24.11.09, 16:44
        Dlug publiczny nie jest problemem, jeli te pieniadze nie zostaly przejedzone, a
        przeznaczone na inwestycje, np. w infrastrukture (drogi, koleje, oczyszczalnie
        sciekow, energetyka).
        Problemem w Polsce jest zbyt maly dlug publiczny i zbyt niskie podatki, przez
        co mamy jedna z najgorszych infrastruktur w UE i OECD, i stad jestesmy jednym z
        najbiedniejszych panstw OECD i UE.
        Aby sie wyrwac z tego zakletego kregu
        niskich podatkow, niskiego dlugu publicznego i biedy, potrzeba nam wyzszych
        podatkow i wiekszego dlugu publicznego. Natomiast problemem jest olbrzymie
        zagraniczne zadluzenie Polski
        , ktore sie w rok zwieksza o wiecej niz caly
        dlug Gierka...
        lech.keller@gmail.com
        • dleifrag Re: Jak straszna jest sytuacja 25-latków? 24.11.09, 23:18
          > Problemem w Polsce jest zbyt maly dlug publiczny i zbyt niskie podatki, przez
          > co mamy jedna z najgorszych infrastruktur w UE i OECD, i stad jestesmy jednym z
          > najbiedniejszych panstw OECD i UE.

          To się uśmiałem, dzięki! Tylko następnym razem napisz wyraźniej, że się nabijasz, niektórzy mogą na poważnie to przeczytać...
          • mr_kagan Re: Jak straszna jest sytuacja 25-latków? 26.11.09, 17:05
            Jeszcze raz potwierdzam: Problemem w Polsce jest zbyt maly dlug publiczny i zbyt
            niskie podatki, przez co mamy jedna z najgorszych infrastruktur w UE i OECD, i
            stad jestesmy jednym z najbiedniejszych panstw OECD i UE.
            Skandynawia ma wysokie podatki i dosc wysokie dlugi wewnetrzne, a dzieki temu
            wlasnie jest bogata, a kraje z niskimi podatkami to na ogol bida i nedza (np.
            Afryka czy Ameryka Pld.).
            • morlok.rap Re: Jak straszna jest sytuacja 25-latków? 17.12.09, 13:59
              Chlopie, Skandynawia (patrz Szwecja) ma NIZSZE podatki niz PL. Policz
              sobie wszystkie swoje skladki, para-podatki, oplaty i inne bajery i
              wyjdzie ci, ze placisz wiecej niz Skandynaw.
    • aegnis_of_heart Kult kapitalistycznego złodziejstwa jest winny 24.11.09, 14:46
      Tak zwany Kapitalizm który jest niczym innym jak wyrafinowaną formą komunizmu jest w dużej mierze winny za obecny stan rzeczy.
      Ulgi i brak podatków, zgoda na głodowe pensje, zyski odprowadzane na konta kilku Wybranych. Jak w takich warunkach ma działać jakiekolwiek państwo jeżeli nie ma wpływów a główny ciężar ponosi społeczeństwo albo jak w przypadku USA żyje się z pożyczek.
      • kovalskybobi Re: Kult kapitalistycznego złodziejstwa jest winn 24.11.09, 14:56
        jak wojna jest to można zrozumieć że ledwo człowiek wiąże koniec z końcem a u
        nas 2009 rok 65 lat po wojnie i chyba nigdy nie będzie w miarę dobrze nadal
        można pracować uczciwie całe życie i mieć g***o
        • adclient Co to znaczy "uczciwie pracować"? 24.11.09, 21:51
          Co to znaczy "uczciwie pracować"?
          To chyba termin wymyślony przez kapitalistów, zeby im niewolnicy "uczciwie
          pracowali" - kazali tego uczyć w szkołach już . . .
          • mr_kagan Re: Co to znaczy "uczciwie pracować"? 26.11.09, 17:07
            Otoz to. "Uczciwie" pracowac to znaczy dzis dac sie okradac burzujowi...
      • mr_kagan Kult kapitalistycznego złodziejstwa jest winny 24.11.09, 16:46
        Otoz to. Nie moze byc tak, ze garska oszustow zyje z pracy olbrzymiej wiekszosci!
    • 3miastoorg Mam nadzieje że skończy się na ulicach 24.11.09, 14:55
      Mam nadzieje, że nie będzie to powtórka 68 i nie rozejdzie się po kościach.
      W polskiej prasie dość mało jest informacji na temat fali studenckich i
      uczniowskich strajków i protestów w Europie - a tam wrze.

    • inkwizytor.biskupa.breslau Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 14:55
      Na wała te wszystkie szkolenia, programy i całe to słodkie
      pierdzenie jak zwyczajnie podatki są na tyle wysokie że pracodawcom
      nie opłaca się tworzyć nowych miejsc pracy a przedsiębiorcom
      rozkręcac interesy?? Tego nie zmienią żadne szkolenia tylko reforma
      finansów publicznych i cięcia wydatków stałych w budżecie.

      O poziomie polskich uczelni szkoda pisać, o tym wie już chyba każdy.
      • babaqba Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 15:09
        Mundurówka, budżetówka, małorolni, samorządy, emeryci, renciści,
        samotne matki i kto tam jeszcze - jest ich razem trochę ponad 23
        miliony Polaków. Ich wszystkich trzeba utrzymać. Z pozostałych 13
        milionów realne zyski wypracowuje ok. 5 milionów osób. Podatki muszą
        być wysokie i będą jeszcze wyższe. Dla tych pięciu milionów pracusiów
        - frajerów. Dla reszty - przywileje.
      • qazqazqazqazqaz Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 15:23
        ot i cała prawda w pigułce. Polskie uczelnie to dno (w większości) a ZUS
        skutecznie zniechęca do zatrudniania i zakładania własnej firmy.
        • tornson To sobie pogadali fanatycy dzikiego kapitalizmu 24.11.09, 16:47
          i elektorzy UPR...

          Prawda jest taka że polskie uczelnie kształcą świetnych specjalistów, którym gdy
          tylko uda się uciec z tego nadwiślańskiego bagna dzikiego kapitalizmu cieszą się
          sporym wzięciem jako doskonale wykwalifikowani w swoim zawodzie pracownicy. To
          że polski prywatny biznes jest niemiłosiernie niewydolny, a państwo idące drogą
          najbardziej paranoicznego fundamentalizmu rynkowego nie potrafi stworzyć
          koncernów wokół które gromadziłyby wykwalifikowaną kadrę pracowniczą i drobne
          firmy w roli podwykonawców. To już nieudolność najdzikszej wersji kapitalizmu
          jaki mamy w Polsce i naszego lumper-biznesu.

          Co do podatków to nawet szkoda komentować te brednie. Polska ma najniższe
          podatki w UE, to lumper-biznes skowycze że jeszcze im źle świadczy o ich
          totalnej nieudolności. Zresztą znacie polskich managerów którzy cieszyliby się
          wzięciem za granicą? Albo polskie firmy odnoszące międzynarodowe sukcesy? Jeśli
          już osiągają sukces to zwykle bazując na dumpingu socjalnym.
      • slaynes Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 16:33
        Dokladnie, to zbyt wysokie podatki niszcza mala przedsiebiorczosc. 22 podate
        VAT, zbyt duze oplaty zwiazane z podatkiem dochodowym. Posiadajacy 2 spolki jako
        wspolwlasciciel musi placic 2x skladki zdrowotne niczego nie dostajac w zamian.

        Zbyt wygorowane oplaty za ZUS... Mozna by caly tydzien pisac, a prawda nas wykancza.
        • stolat3 Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 17:07
          slaynes napisał:

          > Dokladnie, to zbyt wysokie podatki niszcza mala przedsiebiorczosc.
          22 podate
          > VAT, zbyt duze oplaty zwiazane z podatkiem dochodowym. Posiadajacy
          2 spolki jak
          > o
          > wspolwlasciciel musi placic 2x skladki zdrowotne niczego nie
          dostajac w zamian.
          >
          > Zbyt wygorowane oplaty za ZUS... Mozna by caly tydzien pisac, a
          prawda nas wyka
          > ncza.

          Głupoty to można latami pisać. Co ci przeszkadza że płacisz 2
          składki zdrowotne? Przecież to idzie z twojego podatku.
          Brak checi i umiejetności , to jest główny mankament naszego
          społeczeństwa.No i to malkontenctwo.
          • slaynes Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 22:55
            Jakiego podatku? Masz dzialalnosc, placisz zdrowotne 244 PLN, masz drugą i
            placisz juz 488... tylko za co? Jestes 2xrazy lepiej ubezpieczony czy jak?
    • sila Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 14:58
      Umiesz liczyć, licz na siebie.
      Ja mam 29 lat i dzisiaj, dzieki temu, ze prowadze firme od 6 lat,
      moge spokojnie myslec o przyszlosci. Jak widac zaczynalem na
      studiach.

      Nie traccie czasu na glupoty tylko dzialajcie.
      • acid.jazz Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 15:09
        Wszyscy zostańcie przedsiębiorcami, pracujcie u siebie nawzajem, albo
        zatrudnijcie kosmitów. Kto się nie podporządkuje, niech grzebie w śmietniku.
        • mr_kagan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 16:52
          Toz to utopijny socjalizm!
          Zreszta male firmy sa najbardziej narazone na bankructwo oraz oferuja najgorsze
          warunki pracy i placy!
          pl.wikipedia.org/wiki/Socjalizm_utopijny
      • tornson Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 16:48
        sila napisał:

        > Umiesz liczyć, licz na siebie.
        > Ja mam 29 lat i dzisiaj, dzieki temu, ze prowadze firme od 6 lat,
        > moge spokojnie myslec o przyszlosci. Jak widac zaczynalem na
        > studiach.
        >
        > Nie traccie czasu na glupoty tylko dzialajcie.
        Głupoty wypisujesz, biznesem zajmuje się 5-10% społeczeństwa, reszta to pracownicy.
      • mr_kagan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 16:49
        Nie znasz dnia ani godziny, kiedy ja stracisz. Skarbowka juz szykuje sie na
        ciebie, a wczesniej mozesz stracic klientow (recesja, konkurnencja itp.).
        sila napisał: Umiesz liczyć, licz na siebie. Ja mam 29 lat i dzisiaj, dzieki
        temu, ze prowadze firme od 6 lat, moge spokojnie myslec o przyszlosci. Jak widac
        zaczynalem na studiach. Nie traccie czasu na glupoty tylko dzialajcie.
        • everettdasherbreed Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 19:13
          Nawet skarbówka nie jest w stanie odebrać doświadczenia, wiedzy, umiejętności,
          znajomości rynku i kontaktów.
          Lepiej coś robić niż nic nie robić.
          • mr_kagan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 19:53
            Wystarczy, ze ci zrobi kontrole. Jesli masz mala firme z 1 ksiegowym i bez kasy
            na dobrych adwokatow, to nie masz szans na przetrwanie...
    • bo-y XXI wiek i coraz gorzej 24.11.09, 15:22
      Wszyscy myśleli, że ten upragniony kapitalizm zrobi z nas zamożnych obywateli.
      Teraz dopiero po 20 latach ludzie zauważają, że kapitalizm faktycznie
      "produkuje" bogaczy ale tylko takich co mają wejścia, znajomości, kontakty
      itd. Reszta robi za minimalne pensje i się cieszy, że ich z roboty nie
      wywalają. Ten cały równy strat to jedna wielka bujda.
      Teraz to już się chyba nawet tzw. "talent" dziedziczy. Dzieci piosenkarzy
      piosenkarzami, dzieci reżyserów reżyserami, dzieci pracowników skarbowych
      pracują w skarbówce, dzieci dziennikarzy dziennikarzami, dzieci aktorów
      aktorami. Ty co najwyżej po skończeniu takiej np. szkoły aktorskiej możesz
      sobie w reklamach grać. Do filmu zaangażują dziecko znanego aktora bądź
      aktorki bo mama czy tata załatwi. I tak jest praktycznie w każdym zawodzie
      gdzie kasa jest.
      Taki to oto cud gospodarczy mamy.
      • mr_kagan Re: XXI wiek i coraz gorzej 24.11.09, 16:54
        Otoz to. Jak przed wojna, kapitalizm produkuje w Polsce glownie nedze.
        Kosztem wyzysku milionow, nieliczne jednostki sie bogaca, i to glownie na
        zachodzie, dokad sa znow wywozone zyski z Polski...
        • big.ot Re: XXI wiek i coraz gorzej 24.11.09, 18:11
          mr_kagan napisała:

          > Otoz to. Jak przed wojna, kapitalizm produkuje w Polsce glownie nedze.

          A za komuny nie było biedy?
          Tylko jak odróżnić, że jest się biednym skoro wszyscy naokoło też są biedni.
          • mr_kagan Re: XXI wiek i coraz gorzej 24.11.09, 18:31
            Za tzw. komuny nie bylo w Polsce skrajnej nedzy tylko taka sobie bieda. Nie bylo
            za "komuny" ani zebrakow, ani bezdomnych ani tez bezrobotnych. A winne jest tu
            glownie bezrobocie, znow wprowadzone do Polski przez Balcerowicza, ktore
            generuje bezdomnosc, zebractwo, nedze i przestepczosc...
            • big.ot Re: XXI wiek i coraz gorzej 24.11.09, 18:56
              mr_kagan napisała:

              > Za tzw. komuny nie bylo w Polsce skrajnej nedzy tylko taka sobie bieda.

              Marna to pociecha dla przeciętnego zjadacza chleba - był biedny, ale powinien się cieszyć, że nie był nędzarzem. Można i tak, ale przecież nie chodzi o to, żeby stać w miejscu (czyt. mieć co dzisiaj do "gara" włożyć) ale żeby się rozwijać (w tym bogacić).

              A winne jest tu
              > glownie bezrobocie, znow wprowadzone do Polski przez Balcerowicza

              Racja - zatrudniony był każdy co nie znaczy, że nie był bez roboty. To przecież za komuny powstało stwierdzenie "czy się stoi czy się leży <tutaj dowolna kwota> się należy".
              • mr_kagan Re: XXI wiek i coraz gorzej 24.11.09, 19:54
                1. Nikt sie nie bal w PRLu o przyszlosc, i ludzie sczesliwie plodzili mnostwo
                dzieci. A dzis...
                2. Wazne, ze chodzil do pracy zamiast napadac na ludzi czy wlamywac sie do ich
                mieszkan...
                • barry.the.babtist Re: XXI wiek i coraz gorzej 24.11.09, 20:08
                  mr_kagan napisała:

                  > 1. Nikt sie nie bal w PRLu o przyszlosc, i ludzie sczesliwie plodzili mnostwo
                  > dzieci. A dzis..

                  Wątpię czy się nie bali, skoro widzieli jak ceny rosną, a na półkach jest mniej produktów, ale zostawmy to.
                  Załóżmy, że rzeczywiście nie musieli się obawiać, że nie będzie gorzej, z drugiej strony niewielkie były też nadzieje na to, że w przyszłości będzie lepiej.

                  > 2. Wazne, ze chodzil do pracy zamiast napadac na ludzi czy wlamywac sie do ich
                  > mieszkan...

                  Czemu dla ciebie margines jest regułą? Jak bezrobotny to musi obowiązkowo być złodziejem?
                  A co to marginesu nie było w PRL-u? Marna to pociecha, że zamiast chlać w parku, chlało się w pracy i że zamiast okradać innych okradało się zakład pracy (czyli de facto wszystkich obywateli skoro wszystko było znacjonalizowane)
                  • mr_kagan Re: XXI wiek i coraz gorzej 26.11.09, 16:48
                    1. Nie bali sie. Wiedzieli, ze pracy nie straca, a na towar czy wlasne
                    mieszkanie to najwyzej troche poczekaja. A dzis 99% pracujacych Polakow obawia
                    sie utraty pracy...
                    2. A z czego ma sie niby dzis utrzywac polski bezrobotny bez prawa do zasilku, a
                    takich jest przeciez dzis w Polsce wiekszosc?
    • pokemontazo Totalna Bzdura: 24.11.09, 15:29
      "Kolejny problem to efekt niedopasowania podaży i popytu na pracę - mamy
      nadprodukcję w zawodach i specjalnościach "miękkich" (pedagogika, socjologia).
      Brakuje nam specjalistów z kierunków technicznych."

      Nie wiem czy to celowe czy autor naprawde jest taki niepelnosprytny...
      Gdzie ci wszyscy "specjalisci" z kierunkow technicznych maja pracowac???
      Przecierz w polsce praktycznie nie ma przemyslu!!!
      To juz czechy nas przeganiaja - a jeszcze trzeba uwzglednic (raczej spora...)
      roznice w ilosci mieszkancow.
      Prawda jest taka, ze moze i potrzebujemy ale niskowykwalifikowanych technikow -
      pisze niskowykwalifikowany ale niechodzi mi o zadne wartosciowanie.

      Po prostu absolwent dobrych studiow technicznych jest przygotowywany do zupelnie
      innego typu pracy. To, ze moze sam sie doszkolic i pracowac jako technik (jedna
      z przydatnych cech nabywanych podczas takich studiow jest zdolnosc szybkiego
      przyswajania informacji - a to razem z podstawami wiedzy technicznej ktore sa w
      obydwu przypadkach takie same - umozliwiaja mu prace na stanowisku do ktorego
      teoretycznie nie byl przygotowywany).

      Efekt jest taki - absolwent studiow technicznych (dobrych i kosztownych - a
      oplacanych z naszych podatkow) zamiast pracowac nad nowinkami technicznymi ktore
      mialyby szanse przyniesc spoleczenstwu kozysci uzasadniajace naklady na jego
      nauke - zajmuje sie instalacja windowsa czy sprawdzaniem dlaczego komputer pani
      basi nie chce dzialac (gdzie w ~80% przyczyna jest odlaczony kabel zasilania...)

      Traci panstwo (czyli my wszyscy) - ktore kupe kasy wydalo na jego szkolenie.
      Traca wyksztalceni technicy/inzynierowie - ktorzy sprawowali by sie swietnie na
      tym stanowisku (niejednokrotnie lepiej od mgr'a czy dr'a) ale ktorzy niemoga
      przejsc procesu rekrutacji bo pracodawca mogac wybrac, wybiera sobie pracownika
      z wyzszym wyksztalceniem "na zapas" - tak jak te slynne ogloszenia: "sprzataczke
      zatrudnie - wyksztalcenie: minimum wyzsze(mgr)"
      Traca absolwenci trudnych studiow - bo musza pracowac na posadach ponizej ich
      kwalifikacji co nie tylko jest frustrujace samo przez sie ale takze trzeba brac
      pod uwage ze zarabiaja tyle samo co pracownicy o zawodowym wyksztalceniu -
      ktorzy weszli na rynek pracy kilka lat przed nimi. Jak w takiej sytuacji myslec
      o zakladaniu rodziny?
      Stracone naklady na studia (utrzymywali go rodzice albo wzial kredyt), Stracony
      czas...
      • bo-y Re: Totalna Bzdura: 24.11.09, 15:37
        I tu masz rację.
        Ostatnio na własne oczy widziałem ogłoszenie o pracę w rzędzie pracy
        następującej treści:
        "Zatrudnimy recepcjonistę, wymagane wykształcenie wyższe"
        No cóż, widać by pracować jako cieć trzeba mieć magistra. Aż strach pomyśleć
        jakie trzeba mieć wykształcenie by zostać takim np. konserwatorem od naprawiania
        kranów i zmieniania żarówek. Znając życie to minimum habilitacja.
        • everettdasherbreed Re: Totalna Bzdura: 24.11.09, 19:12
          Recepcjonistka to nie cieć.
          W dużej firmie recepcjonistka to sekretariat sekretariatu. To właśnie
          recepcjonistka wita gości i kieruje ich do odpowiednich działów. To osoba
          stwarzająca pierwsze wrażenie dla osób z zewnątrz firmy.
      • dubry Re: Totalna Bzdura: 24.11.09, 15:49
        Do Pokemontazo:

        Świetny post, właściwie nic dodać, nic ująć. Ja osobiście po
        studiach (elektrotechnika ze specjalnościa automatyka), szukałem
        możliwości pracy w Polsce. Nie zbyt długo co prawda, bo udało mi się
        znaleźć ciekawą firmę w Hiszpanii, które po zapoznaniu się z moim,
        skromnym CV, postanowiła dać mi szansę na pół roku. Teraz pracują
        nad nowoczesnymi technologiami w świetnie wyposażonej firmie. W
        Polsce dostałem propozycję stażu, który w poprzednich latach był
        płatny, ale teraz jest kryzys i pani powiedziała mi przez telefon,
        że pójdzie się zapytać na warsztat czy kogoś potrzebują jeśli
        chciałbym pracować za darmo. Oczywiście nie twierdzę, że w Polsce
        nie ma pracy dla absolwentów studiów technicznych, bo jak przyznałem
        to niewiele szukałem. Mogę tylko powiedzieć, że u mnie w firmie do
        pracy sa przyjmowane osoby, które są jeszcze studentami(!). Tu są
        szkoleni co pomaga im w studiach, a potem od razu są przydatnymi
        pracownikami. To nie tak jak z praktykami u nas, 5 tygodni robienia
        mało istotnych rzeczy i do widzenia. Moja znajoma skończyła studia
        pół roku temu, a dziś jest już szefową niektórych projektów. Wątpię,
        żeby tak było w Polsce. Jeśli się mylę to mnie poprawcie.
        • mr_kagan Re: Totalna Bzdura: 24.11.09, 16:59
          Ja zas pracuje w swym wyuczonym zawodzie w Portugalii, bo w Polsce bylem
          "overqualified" z mym australijskim doktoratem...
          I tez uwazam, ze studia powinny dac wiedze ogolna, a reszte uczymy sie juz na
          stanowisku pracy...
          • big.ot Re: Totalna Bzdura: 24.11.09, 17:43
            Szkoda, że polscy pracodawcy tak nie myślą. Zamiast tego oczekują, że zatrudnią kogoś w piątek, a w poniedziałek będzie już zarabiał.
            • mr_kagan Re: Totalna Bzdura: 24.11.09, 18:32
              W pracownika trzeba zainwestowac, aby byl on produktywny i przynosil zysk. Ale
              tego nasi kapitalisci nie chca wiedziec. Maja bowiem tylko tyle rozumu co ich
              guru Balcerowicz, czyli malutko...
              • big.ot Re: Totalna Bzdura: 24.11.09, 18:43
                Wiesz nie zwalałbym tego na kapitalistów - jeden widzi zysk w tym, że wykształci pracownika, a w zamian ten przywiąże się do firmy na długie lata inny przyjmuje dziś, wyeksploatuje jutro i wyrzuci na zbity pysk pojutrze. To kwestia kultury pracy, której w Polsce nie ma.
                • mr_kagan Re: Totalna Bzdura: 24.11.09, 18:46
                  Po prostu madry kapitalista inwestuje, a glupi mysli, ze mozna miec zyski bez
                  inwestowania...
                  • big.ot Re: Totalna Bzdura: 24.11.09, 18:57
                    Ot właśnie
                    • mr_kagan Re: Totalna Bzdura: 24.11.09, 19:55
                      Tyle, ze w Polsce, jak przed wojna, nie ma praktycznie madrych polskich
                      kapitalistow...
          • zue2 Re: Totalna Bzdura: 24.11.09, 18:49
            mr_kagan napisała:


            > I tez uwazam, ze studia powinny dac wiedze ogolna, a reszte uczymy sie juz na stanowisku pracy...

            I znowu zmiana zdania DOKTORZE. Jeszcze nie tek dawno twierdziłeś ,że studia mają uczyć konretnych umiejętnośc potrzebnych w pracy ( co podobno robiła AHE),a nie niepotrzebnej wiedzy ogólnej (co robią uczelnie publiczne). Ach ty nasz " człowieku o wielu obliczach i równie niezliczonych nickach"
            • mr_kagan Re: Totalna Bzdura: 26.11.09, 16:52
              Maja uczyc konkretnych umiejetnosci, ale glownie przydatnych na prawie kazdym
              stanowisku pracy w danej dziedzinie, a nie szczeglowej obslugi urzadzenia "n".
              To znaczy np. nauczyc podstaw informatyki, a sczczegoly konkretnego systemu
              operacyjnego to absolwent pozna juz w pracy, bowiem na uczelni moga wciaz uzywac
              Windows XP, a w pracy Windows 7 albo Unixa...
    • yola13 Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 15:30
      nie chce byc wredna, ale jezeli w wielu zakładach pracy zatrudnia
      się ludzi którzy juz dawno osiagneli wiek emerytalny, wiele z nich
      ma juz przyznane emerytury tylko dorabia sobie na 1/2 etatu, no to
      po prostu blokuja etaty dla młodych, bo wiele pracodawców woli
      zatrudnic renciste czy emeryta bo nie musi za nich płacic ZUS, moze
      by tak chore przepisy zmienic?
      • goodwater Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 15:40
        nie przesadzaj, ilu jest takich ludzi? System w którym pracują sami
        młodzi jest chory, jak ma siły i chęci do pracy to powinien pracować
        a nie liczyć na pomoc od państwa.
        • lahdaan Chyba nie zrozumiałeś 24.11.09, 15:53
          Tu nie chodzi o zatrudnianie młodych kosztem starszych. Tu chodzi o uczciwość w
          stosunku do wszystkich grup zawodowych: jeśli ktoś wybiera emeryturę to korzysta
          TYLKO z emerytury, a nie "dorabia" kosztem innych grup. Sam znam przykłady
          emerytowanego policjanta/ochroniarza i emerytowanego górnika/magazyniera. W
          Twoim otoczeniu też się pewnie ktoś taki znajdzie.

          Wiem, emerytury są śmiesznie niskie, ale należy zadać pytanie o powód tego stanu
          rzeczy. Analizując, prawdopodobnie dojdziemy w końcu do kwestii młodych
          emerytów, rozbuchanych świadczeń socjalnych dla osób którym się ono nie należy,
          szarej strefy i bezrobocia wśród
          młodszych grup zawodowych.

          To zaciskająca się pętla, która kiedyś nas udusi.
    • panbramkarz Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 15:36
      Caly dowcip polega na tym ze miejsc pracy bedzie ubywac a nie
      przybywac ..... niestety wynika to z postepu technicznego
      automatyzacji produkcji itp. wyobraza ktos sobie supermarket bez kas
      elektronicznych bez czytnikow kodow? a banki ... kiedys to duze sale
      z kilkunastoma okienkami i kolejkami do tych okienek dzisiaj bank to
      pare metrow lokalu i jedno - dwa stanowiska. A samochody... kiedys
      jak ktos pokonal bezawaryjnie trase 500km to mial lux bryke,
      telewizory i inne sprzety ktore nie chca sie psuc.
      Dlatego XIX wieczny kapitalizm nie ma juz racji bytu, dlaczego jest
      lista 100 najbogatszych.... po powyzej 100 to juz niewielu by sie
      znalazlo. Caly kapital skupiony jest w rekach malej grupy aprzeciez
      oni nie beda kupowali setnego telewizora samochodu laptopa itd.
      Nalezaloby wprowadzic system ze kazdy bez pracy dostaje zasilek
      wystarczajacy na godne przezycie miesiaca, natomiast ci co maja
      prace zarabiaja kilkanascie (kilkadziesiat) razy wiecej i zyja w
      luksusie.
      Kryzys w komunie polegal na braku towaru kryzys w kapitalismie
      polega na tym ze towar jest ale nikogo nie stac na jego kupno wiec
      dalsza produkcja okazuje sie bez sensu.
      • lahdaan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 16:03
        panbramkarz napisał:

        > Nalezaloby wprowadzic system ze kazdy bez pracy dostaje zasilek
        > wystarczajacy na godne przezycie miesiaca, natomiast ci co maja
        > prace zarabiaja kilkanascie (kilkadziesiat) razy wiecej i zyja w
        > luksusie.

        Utopia. Czy osoby, które stać byłoby na godne przeżycie miesiąca miałby by
        jeszcze jakąkolwiek motywację do działania? Wątpię. Kiedyś mieszkałem przez
        jakiś czas w Wielkiej Brytanii i tam bezrobotny/biednym serwuje się właśnie
        takie "godne przeżycie miesiąca". Efekt jest taki, że środowiska te są
        siedliskiem społecznej patologii. Tym ludziom nic się już nie chce, a życie
        spędzają na płodzeniu dzieci i spożywaniu alkoholu/narkotyków.

        Najbiedniejsze jest społeczeństwo, w którym nie ma biedy.
        • mr_kagan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 17:07
          Uwazasz, ze niskie place i brak pracy sa dobre, bowiem naganiaja kapitalistom
          tania sile robocza...
          • lahdaan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 18:27
            Nie, nie uważam tak. Zwracam tylko uwagę, że niewykluczanie czynników
            motywujących do działania może prowadzić do jeszcze gorszej sytuacji. Problem
            tkwi nie w pieniądzach jakie się daje biednym, ale tym co ich determinuje do
            zmiany swojego statusu materialnego. To jest właśnie dobra strona kapitalizmu.
            Tą złą jest zaś blokowanie tych motywacji, poprzez rozdawnictwo na lewo i prawo
            zasiłków, zapomóg, emerytur, a także... kredytów.
          • everettdasherbreed Bezrobocie i słabe płace są złe, bo: 24.11.09, 19:07
            - nie stwarzają popytu
            - powodują zwiększenie zatrudnienia w budżetówce: policja, urzędy pracy, pomoc
            społeczna
            - w związku z tym powodują dalszy wzrost podatków.
            • mr_kagan Re: Bezrobocie i słabe płace są złe, bo: 24.11.09, 20:09
              A tu zgoda. W Polsce potrzebne sa wyzsze place, aby zwiekszyc popyt, aby np.
              Polakow bylo wreszcie stac na nowe FIATy produkowane w Polsce...
              • everettdasherbreed Re: Bezrobocie i słabe płace są złe, bo: 24.11.09, 21:40
                Nie jest to marka, którą bym polecał.
                To jest dobre na klimat genueńsko-neapolitański.
              • mr_kagan Re: Bezrobocie i słabe płace są złe, bo: 26.11.09, 16:53
                OK. Moga byc wiec Ople albo VW.
        • myslacyszaryczlowiek1 To może praca na pół tygodnia. 24.11.09, 17:15
          I lepsze wykorzystanie maszyn, czy środków trwałych i zadowoleni ludzie. Teraz
          przeważnie tak jest że jak się ma pracę to nie ma czasu na wydanie kasy, np na
          wycieczkę czy hobby, i odwrotnie. Ma się czas to nie ma kasy.
          • lahdaan Re: To może praca na pół tygodnia. 24.11.09, 18:27
            Wszytko w nadmiarze spowszednieje. Nawet odpoczynek i ulubione hobby.
          • everettdasherbreed Postęp techniczny nie powoduje spadku zatrudnienia 24.11.09, 19:09
            Może coraz mniej ludzi pracuje przy taśmach produkcyjnych ale za to coraz więcej
            pracuje w usługach. Zobaczcie, jaki olbrzymi boom jest w hotelarstwie i
            gastronomii, w sektorze rozrywkowym (te różne aquaparki, puby, dyskoteki,
            burdele, salony gier), w usługach dla ludności (fryzjerstwo, kosmetyka,
            pielęgnacja zwierzątek domowych).
            • mr_kagan Re: Postęp techniczny nie powoduje spadku zatrudn 24.11.09, 20:07
              Tyle, ze wiekszosc tych prac moga juz dzis przejac maszyny. Tyle, ze "dzieki"
              Balcerowiczowi i jego "reformom" to wciaz taniej jest nawet w UK zatrudnic
              polskiego magistra do zmywania kufli, niz kupic zmywarke...
              Tylko dziwki sa na razie niezastapione, ale juz produkuje sie roboty, z ktorymi
              mozna miec tani a bezpieczny seks...
              • everettdasherbreed Re: Postęp techniczny nie powoduje spadku zatrudn 24.11.09, 21:41
                Wyobrażasz sobie robota jako kelnera, fryzjera, manikiurzystkę czy weterynarza?
                • mr_kagan Re: Postęp techniczny nie powoduje spadku zatrudn 26.11.09, 17:01
                  W Australii roboty juz strzyga owce, a w USA i nie tylko roboty juz dzis operuja
                  ludzi. Kelnera juz dawno zastapily automaty w tanszych ´´restauracjach´´. Tylko
                  weterynarza raczej robot nie zastapi, ale tez w przyszlosci to jeden weterynarz
                  bedzie nadzorowac kilka wererynaryjnych robotow, wiec sie zmniejszy
                  zapotrzebowanie nawet na weterynarzy, choc nigdy calkowicie nie zniknie...
                  Pamietaj, ze weterynarz musi wiedziec wiecej niz lekarz, bo ma do czynienia z
                  roznymi zwierzakami, chocby nawet tylko pasmi i kotami...
        • panbramkarz Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 17:50
          lahdaan napisał:

          > panbramkarz napisał:
          >
          > > Nalezaloby wprowadzic system ze kazdy bez pracy dostaje zasilek
          > > wystarczajacy na godne przezycie miesiaca, natomiast ci co maja
          > > prace zarabiaja kilkanascie (kilkadziesiat) razy wiecej i zyja w
          > > luksusie.
          >
          > Utopia. Czy osoby, które stać byłoby na godne przeżycie miesiąca
          miałby by
          > jeszcze jakąkolwiek motywację do działania? Wątpię. Kiedyś
          mieszkałem przez
          > jakiś czas w Wielkiej Brytanii i tam bezrobotny/biednym serwuje
          się właśnie
          > takie "godne przeżycie miesiąca". Efekt jest taki, że środowiska
          te są
          > siedliskiem społecznej patologii. Tym ludziom nic się już nie
          chce, a życie
          > spędzają na płodzeniu dzieci i spożywaniu alkoholu/narkotyków.
          >
          > Najbiedniejsze jest społeczeństwo, w którym nie ma biedy.
          >
          Patologi nigdzie sie nie uniknie a mysle ze wiele osob mialoby
          motywacje bo majac na mysli "godne przezycie" chodzi mi o to zeby
          mieli "kat do spania" (a nie dworzec), ubrania w lumpexe, chleb z
          maslem i kielbasa ale niekoniecznie z szynka, neta niekoniecznie z
          laczem 6 mega telewizor ale niekoniecznie plazma z satelita itd.
          jest to minimum na ktore obecnie nie stac nawet pracujacych.
          • lahdaan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 18:37
            Owszem - żaden człowiek nie może być pozostawiony sam sobie. Zapewnienie biednym
            minimum socjalnego (włącznie z Internetem!) jest dawaniem narzędzi do poprawy
            własnego bytu. Trzeba jednak uważać, by to co podstawowe nie stało się tym co
            wystarczające.
            • mr_kagan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 18:48
              A co bedzie, gdy komputery i roboty odbiora wszelakie nietworcze zajecia
              ludziom?
              Gdyby nie to, ze 'dzieki' kapitalizmowi rynkowemu mamy na swiecie
              olbrzymie rzesze bezrobotnych, a wiec relatywnie niskie place, to juz dzis mozna
              by zastapic maszynami wiekszosc robotnikow i spora czesc urzednikow...
              • lahdaan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 19:03
                mr_kagan napisała:

                > A co bedzie, gdy komputery i roboty odbiora wszelakie nietworcze zajecia
                > ludziom?


                To będą potrzebni ludzie by te roboty i komputery zaprogramować do bieżących
                ludzkich potrzeb! :)

                Bez obaw, człowiek jest istotą twórczą i dzięki temu celów do realizacji nie
                braknie.
                • mr_kagan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 19:59
                  One sie beda same programowac. Lem pisal w POWROCIE Z GWIAZD o systemie, w
                  ktorym inteligentne roboty decyduja, ktory robot ma niezupelnie w mozgu
                  (elektronowym) poukladane, i idzie tymm samym na zlom. Pamietaj, ze to sa
                  inteligentne roboty, ktore bez trudu przechodza test Turinga... I pamietaj, ze
                  tylko gora jakies 10-20% ludzi jest tworczych, reszta nadaja sie tylko do
                  odtworczosci, i dla nich w przyszlosci pracy nie bedzie. Wiele lat temu Nornert
                  Wiener (wybitny, wrecz genialny matematyk, tworca cybernetyki) pisal, ze
                  czlowiekowi nie przystoi robic tego, co moze zrobic maszyna...
      • cptcrunch Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 16:14
        "wyobraza ktos sobie supermarket bez kas
        elektronicznych bez czytnikow kodow?"

        Tak, juz nad tym sie pracuje. Wystarczy aby kazdy produkt (kazda sztuka,
        egzemplarz), mial tag RFID. Chodzisz po sklepie, zbierasz towar, a na koncu
        przechodzisz przez bramke, wkladasz karte i wychodzisz ze sklepu.
        • mr_kagan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 17:09
          Jak u PK Dicka (Minority Report etc.). I znow kupa ludzi straci prace...
          Nie oszukujmy sie: postep techniczny jest z natury rzeczy pracooszczedny...
          • cptcrunch Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 18:30
            50% zgoda. Drugie 50% to, ze przenosi miejsca pracy do innych branż. Tutaj do
            elektroniki, informatyki + jeszcze jakies dzis nie znane. Minus jest taki, ze to
            sa zawody dla ludzi ktorzy potrafia pokonac kilkuletnia edukacje (Liczac od: od
            podstawowki).
            • mr_kagan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 26.11.09, 16:56
              Ogolnie biorac to postep techniczny jest pracooszczedny. Gdyby nie wysokie
              bezrobocie a wiec niskie place, to wiekszosc czynnosci wykonywanych w pracy
              przez ludzi mogly by juz dzis wykonywac maszyny. Innymi slowy: "dzieki"
              berobociu ludzie pracuja na stanowiskach pracy, ktore sa odpowiediejsze dla
              maszyn niz ludzi, czyli ze kapitalizm robi z ludzi zwierzeta...
        • everettdasherbreed Bzdury. Ktoś przecież musi: 24.11.09, 19:05
          - rozładować ciężarówę
          - przeliczyć i skontrolować dostawę
          - porozkładać towar na półkach
          - pilnować, czy nie brudzą i nie kradną z półek, np. przez podżeranie
          - sprzątać market
          - obsługiwać telewizję przemysłową, nagłośnienie, klimatyzację, oświetlenie,
          ogrzewanie itd.
          - serwisować cały sprzęt
          - a przede wszystkim księgować, księgować, księgować.
          • mr_kagan Re: Bzdury. Ktoś przecież musi: 24.11.09, 20:10
            Wiekszosc tych prac moga dzis wykonac maszyny (ukladanie na polkach, rozladuek i
            zaladunek towaru a nawet i ksiegowanie).
            • everettdasherbreed Re: Bzdury. Ktoś przecież musi: 24.11.09, 21:44
              O, nie!
              Kompozycja towarów na półkach to jest sztuka. Na przykład, duże butle z płynem
              do mycia naczyń stawia się na wysokości damskiego wzroku, mniejsze niziutko.
              No i przede wszystkim robot nie przyjmie upominku od przedstawiciela Persila za
              ustawienie proszku na miejscu atrakcyjniejszym niż stoi np. Vizir.

              Zresztą, im więcej maszyn, tym więcej serwisantów.
      • mr_kagan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 17:06
        Opisal to (kapitalistyczna przyszlosc bez pracy, ale z nadmiarem towarow i
        uslug) juz Lem w "Dziennikach gwiazdowych" - podroz 24.
        «In the `Twenty-Fourth Voyage' Tichy lands on a planet inhabited by the `Phools'
        (in Polish `Indioci'), who were, until transferred into the large transparent
        disks by the so-called `Voluntary Universalizer of Absolute Order' (in Polish
        original `Dobrowolny Upowszechniacz Porzaku Absolutnego', in short DUPA, which
        in colloquial Polish means arse or simply an idiot (galoot or gawk)), the strict
        followers of the laissez-faire principle. It is again very much a
        political story, which begins as a satire on liberal free market policy, but
        ends as a warning against the totalitarian, in this case rather fascist than
        communist, state. The strength of this tale lays therefore in not only
        criticising the policies of a given political faction, as in the least
        successful the `Twenty-sixth Voyage', but in addressing the dangers of political
        extremism in general.
        L. Keller Visions of the Future in the Writings of Stanisław Lem
        upublished PhD thesis, Monash University (2002).
      • dzikipiesdingo Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 19:01
        Do 'godnego przeżycia miesiąca' dawniej wystarczał ci kompot do obiadu, a nie Cola, miałeś 3 programy tv a nie 'cyfrówkę'. Buty starczały jedne na sezon.
        Jest masa ludzi, ktorzy 'godnie' żyliby tylko na poziomie bogacza. Jeśli Cię to nie dotyczy nie irytuj się tym tekstem.
      • dzikipiesdingo Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 19:04
        ps.
        Fazę industrialna mamy juz za sobą, miejsc pracy przybywa w sektorze usług, więc czarnowidzenie nie jest wskazane. Jeśli słyszałeś o bezawarynych TV któregoś z producentów to z chęcią go poznam. Ludzie i tak będą kupować nowe produkty ze względu na postęp techniczny właśnie czy zmiany stylistyki. Problemem jest pazerność
        • mr_kagan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 20:11
          Dzisiejsze odbiorniki TV sa praktycznie bezawaryjne. Jesli sie popsuja na
          gwarancji, to sie je wymienia na nowe, a nie naprawia, jak dawniej.
          • p_a_m Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 21:56
            i tu się mylisz - dzisiejsze tv są tak robione aby wytrzymały okres gwarancyjny,
            później mogą się spokojnie psuć
    • tornson Kapitalizm to jedna wielka patologia!! 24.11.09, 15:58
      Upaństwowić wszystkie korporacje, postawić na gospodarkę opartą o produkcję i
      wiedzę a nie o kapitalistyczne przewałki finansowe. Europejczycy muszą wyjść na
      ulice i wywieźć na taczkach kapitalistycznych degeneratów rządzących w
      poszczególnych krajach.
      • pan-kabak Widać z nauczaniem historii też krucho 24.11.09, 16:16
        Rozumiem, że Tornson może nie pamiętać lat osiemdziesiątych, kiedy
        wszystkie korporacje były państwowe, kapitalistów dawno wywieziono
        nawet nie na taczkach, ale w bydlęcych wagonach,
        a po kartkowy przydział cukru czy masła stało się w długich
        kolejkach. Nie mówiąc o tym, że za wypowiedź przeciwko ustrojowi -
        analogiczną do tej Tornsonowej - można się było spodziewać wizyty
        smutnych panów z zaproszeniem na rozmowę... która czasem przedłużała
        się do kilku lat.

        Ale jeśli nawet w kapitalizmie nie udało mu się zarobić na książkę
        do historii najnowszej, to zawsze są biblioteki. Uwaga, są państwowe
        i bezpłatne!
        • tornson Re: Widać z nauczaniem historii też krucho 24.11.09, 16:30
          pan-kabak napisał:

          > Rozumiem, że Tornson może nie pamiętać lat osiemdziesiątych, kiedy
          > wszystkie korporacje były państwowe,
          Płytko rozumujesz, w latach 1945-1980 Polska dokonała niebywałego skoku
          cywilizacyjnego, nie do zrealizowania w warunkach kapitalistycznych. To co się
          potem działo to skutek przegrania zimnej wojny na polu propagandy i rozprężenie
          wewnętrzne które było tego wynikiem.

          > kapitalistów dawno wywieziono
          > nawet nie na taczkach, ale w bydlęcych wagonach,
          I kraj mimo niewyobrażalnych zniszczeń wojennych już bodaj w 1949 roku osiągnął
          większą produkcję przemysłową niż w 1938.

          > a po kartkowy przydział cukru czy masła stało się w długich
          > kolejkach.
          Kartki albo ceny zaporowe dla większości obywateli, kwestia wyboru systemu.
          Faktem jest jednak że poziom konsumpcji z 1980 roku Polska osiągnęło dopiero po
          przystąpieniu do UE (dane GUS).

          > Nie mówiąc o tym, że za wypowiedź przeciwko ustrojowi -
          > analogiczną do tej Tornsonowej - można się było spodziewać wizyty
          > smutnych panów z zaproszeniem na rozmowę... która czasem przedłużała
          > się do kilku lat.
          A dziś można pójść do więzienia za słuchanie muzyki, oglądanie filmów czy granie
          w gry komputerowe. Policja zaś szturmuje nawet akademiki (nawet ZOMO w stanie
          wojennym nie odważyło się na takie coś) w poszukiwaniu użytkowników P2P i
          posiadanego przez nich oprogramowania.

          > Ale jeśli nawet w kapitalizmie nie udało mu się zarobić na książkę
          > do historii najnowszej, to zawsze są biblioteki. Uwaga, są państwowe
          > i bezpłatne!
          Myślisz że jesteś śmieszny, żałosna wydmuszko kapitalistycznej propagandy?
        • mr_kagan Re: Widać z nauczaniem historii też krucho 24.11.09, 17:11
          Zapomniales tylko, ze wtedy zachod odmowil Polsce dalszych kredytow, oblozyl
          Polske embargiem handlowym i domagal sie szybkiej splaty juz zaciagnietych
          kredytow. Zadna gospodarka by tego nie wytrzymala...
          • everettdasherbreed Re: Widać z nauczaniem historii też krucho 24.11.09, 19:02
            Bo te kredyty poszły na radzieckie zbrojenia. Polska nic z nich nie miała.
            Lata siedemdziesiąte, ten okres pozornego "odprężenia" to okres awanturniczej
            ekspansji Moskwy:
            - tak zwany "eurokomunizm" w Europie Zachodniej
            - tak zwane "ruchy pacyfistyczne i ekologiczne" oraz "lewicowi intelektualiści"
            tamże
            - popieranie reżimów w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej: Etiopia, Somalia,
            Angola, Syria, Libia, Nikaragua, Kuba, Wietnam itd.
            - popieranie terroryzmu
            - okradanie europejskich krajów bloku "na rubla transferowego"
            • mr_kagan Re: Widać z nauczaniem historii też krucho 24.11.09, 20:02
              Kredyty poszly na drogi i koleje, ktorymi dzis jezdzimy, na mieszkania, w
              ktorych dzis mieszkamy i na fabryki, ktore dzis na sile prywatyzujemy. Bez tych
              kredytow, bylibysmy dzis na poziomie Moldowy czy Albanii i marzylibysmy o
              wyjezdzie do Rumunii.
              A terroryzm to zawsze popieraly USA, chocby w Afganistanie, dzis na swe wlasne
              nieszczescie...
              • everettdasherbreed Re: Widać z nauczaniem historii też krucho 24.11.09, 21:46
                Naprawdę twierdzisz, że Polacy nic nie wybudowali?
                Ludzie tyrali a dolary widzieli tylko u koników pod Pewexami (przeważnie SB).
                Terroryzm to IRA, Arafat i Kadafi.
                • mr_kagan Re: Widać z nauczaniem historii też krucho 26.11.09, 17:08
                  Terroryzm to dzis USA (np. CIA) i Izrael, cale panstwo zbudowane na rasizmie i
                  terrorze...
          • scibor3 Re: Widać z nauczaniem historii też krucho 24.11.09, 20:37
            Żadne odmówili kredytów tylko wybuchł kryzys, ropa skoczyła na ok 70 ówczesnych
            dolarów za baryłkę a oprocentowanie kredytów z 4-6% jak przez całe lata 70-te na
            20%. Na to wszystko nałożyły się nasze własne kłopoty gospodarcze. Wówczas
            ludzie nie rozumieli, że jest kryzys i trzeba trochę zacisnąć pasa. Nie ma - to
            władza ma dać a jak nie da to strajk. I festiwalem strajków położyli gospodarkę.
            • mr_kagan Re: Widać z nauczaniem historii też krucho 26.11.09, 17:18
              Ropa podrozala dopiero po roku 1973, a na dobre dopiero po roku 1979, co sie tez
              zbieglo z odmowa dalszego kredytowania Polski przez Zachod.
              I zgoda: NSZZ Solidarnosc z poparciem Watykanu i USA, rozlozyla polska gospodarke...
    • mochnik.mordechaj Ale u nas same CUDA! 24.11.09, 16:16
      i POkemony.
    • zayed sa biedni bo rzad okrada ich w podatkach na walke 24.11.09, 16:20
      sa biedni bo rzad okrada ich w podatkach na walke z ich bezrobociem. Co powoduje ze oplaca sie zatrudniac ich tylko ponizej minimalnej krajowej , co jest nielegalne, co powoduje wieksze bezrobocie, co powoduje ze rzad im zabiera wiecej na walke z bezrobociem .....


      Rzad to bestia! Walcz z nadmierym podatkowaniem!
      • samentu Re: Pomyśl zanim napiszesz 24.11.09, 17:47
        a po co rządowi podatki?
        by spłacac zadłużenie które wyprodukowało pokolenie powojenne
        by finansować im wypłate emerytur
        itd.
    • tom.gorecki 1700 zł to 1000zł mniej niż średnia krajowa? 24.11.09, 16:22
      Z tego, co mówią, średnia pensja to ok 3400zł (choć w lutym to niecałe 3200zł,
      więc nie wiem skąd 3400 nagle, ale nie ważne). Z grubsza licząc to ok 2400 netto.
      1700zł to nie jest o 1000zl mniej niż którakolwiek ze średnich.

      Money.pl wyliczyło, że faktyczna średnia może być bliższa do mediany, co w
      zeszłym roku dawało ok 2500zł brutto.

      praca.money.pl/wiadomosci/artykul/srednia;pensja;to;mit;zobacz;badanie;plac;money;pl,68,0,371012.html
      Dalej nijak mi to nie pasuje. Może ktoś oświeci? ;-)
    • mr_kagan Amerykanska tez przegrana! 24.11.09, 16:39
      Zostaje im tylko Wallmart.
      USA 12.8%, Kanada 11.6%. Te 6.5% w Meksyku to przeciez chyba zart...

      • everettdasherbreed Re: Amerykanska tez przegrana! 24.11.09, 18:59
        Nawet nie wiesz, jak to się pisze.
        • mr_kagan Re: Amerykanska tez przegrana! 24.11.09, 20:02
          ???
          • everettdasherbreed Re: Amerykanska tez przegrana! 24.11.09, 21:47
            Przez jedno "L": Wal-Mart
            • mr_kagan Re: Amerykanska tez przegrana! 26.11.09, 16:57
              OK. Freudian slip - those who work at Wal-Mart are standing at the front of the
              wall, that is impossible for them to cross, so they are doomed for life in
              poverty...
    • slaynes Żle skonstruowany system 24.11.09, 17:03
      Zacznę od samego początku, może ktoś to przeczyta.

      Po pierwsze mamy źle skonstruowany system szkolnictwa począwszy już od
      pierwszej klasy podstawowej opierający się na systemie pamięciowym.
      Praktycznie brak jest zajęć stymulujących rozwój intelektualny w kierunku
      obalającym stare spróchniałe systemy.

      Co roku na rynkach pracy pojawiają się nowe zawody, nasze uczelnie wyższe
      jednak dalej kształcą w systemie 3-7 letnim. W przedziale 4-5 lat zmiany
      zapotrzebowania na rynku pracy są bardzo wysokie. Niczym nowym nie jest fakt,
      że dziś nowoczesny i mający zapotrzebowanie zawód za kilka lat może być tym
      wymierającym!

      Nie można wspomnieć, że przygotowanie studenta do zawodu jest kpiną.
      Pracodawca potrzebuje conajmniej 6 mięsięcy na przygotowanie człowieka do
      zawodu, często bywa tak, że studiowanie jest poprostu czasem straconym.

      Nasze Państwo niszczy drobną przedsiębiorczość preferując wielkie zakłady bądź
      firmy mające korporacyjny kapitał. Zbyt wysokie podatki oraz system ZUS przy
      zbyt dużym podatku dochodowym przy pierwszym stopniu powoduje, że większość
      tego co powstaje upada po 3-4 latach.
      Dochodzi do tego, że prywatni przedsiębiorcy mający stałą ilość zleceń
      zatrudniając zarabiają mniej od pracowników.
      • schamienie.rozsiane Czas wyjść na ulicę. 24.11.09, 17:22
        Tusku! Czy to już ta druga irlandia?
        • everettdasherbreed Re: Czas wyjść na ulicę. 24.11.09, 18:55
          A wychodź sobie!
          • turbo-liberal Re: Czas wyjść na ulicę. 24.11.09, 20:17
            Niech wychodzi. Może go tramwaj rozjedzie? Zawsze to jakiś pożytek z tramwaju będzie :)
            • scibor3 Re: Czas wyjść na ulicę. 24.11.09, 20:42
              Ty chyba głupi jesteś. Wiesz ile to straty czasu ludzi przez 1 idiotę?
              Oczekiwanie na przyjazd prokuratora to minimum 2h. Jak będziesz robił przysługę
              ludzkości to się truj albo wieszaj.
      • big.ot studia to nie szkoła zawodowa 24.11.09, 18:04
        slaynes napisał:

        > Nie można wspomnieć, że przygotowanie studenta do zawodu jest kpiną.
        > Pracodawca potrzebuje conajmniej 6 mięsięcy na przygotowanie człowieka do
        > zawodu, często bywa tak, że studiowanie jest poprostu czasem straconym.

        Uczelnia to nie zasadnicza szkoła zawodowa, która ma przyuczać do zawodu.

        Mówię to z perspektywy uczelni technicznej.
        Ilość branż, w których może znaleźć pracę taki absolwent jest tak duża, że najzwyczajniej nie da się w ciągu pięciu lat wykształcić człowieka, który będzie w stanie "z marszu" podjąć przynajmniej w większości pracę.
        Tyle o kompetencjach, a co z umiejętnościami?
        Można nauczyć takiego studenta nawet nastu programów np. CAD-owskich ale trzeba pamiętać, że odbędzie się to kosztem innych przedmiotów (ba! już się odbywa). Pół biedy jeżeli są to zapychacze w stylu "ekologiczne aspekty....", gorzej jak są do podstawowe przedmioty takie jak matematyka, czy mechanika.
        W efekcie otrzymamy nie inżynierów, a wyuczone małpy.

        No chyba, że obecnie nie poszukuje się ludzi wykształconych tylko małp z dyplomami....

    • aerman kto te artykuły pisze ??. 24.11.09, 17:20
      Zapotrzebowanie kraju jest uzaleznione rozwojem danego kraju .
      W polsce przy dwucyfrowym bezrobociu niema problemu w Holandii przy
      dwu cyfrowym bezrobociu był by koszmar .Jak czytam te artykuły to
      bez urazy wasz kraj kojaży się z takim troche przyglupim Jasiu wie
      ze gdzies dzwoni ale niewie gdzie .Nikt nie zwolni kogoś co robi 20
      lub 30 lat w demokratycznym państwie a nowych miejsc pracy nie
      przybywa tylko ubywa .Polska ma niewydolność gospodarczą (leży na
      lopatkach ).Dla was nowy rok ro jeden wielki ring macie 12
      rund .Uważam nokaut w 9 rundzie argumet taki ustalenie budrzetu na
      2011 rok wyjda kłamstewka rządu wszystkie .A gdzie tu mowić o
      miejscach pracy jak sie tak oszukuje na każdym kroku.
    • boado Óświecenia trochę 24.11.09, 17:28


      „Polska zgubiła szansę, by być krajem wynalazców"

      Ludzie ! Najpierw nauka, bo wiedzy nie macie o
      otaczającej was rzeczywistości. Nijak zatem nie jesteście jej w
      stanie zmieniać, a tym bardziej na korzyść waszą. ZARZĄDZANIE = <
      {INFORMACJA}, KOMPETENCJE}, {UPRAWNIENIA}, {CELE}>
      - czwórka
      uporządkowana, oddająca sedno istoty zarządzania. Bez rzetelnej
      informacji, wiarygodnej, pełnej, uporządkowanej, szybkiej do
      przetwarzania nie może być zarządzania, a podejmowane decyzje nic
      nie mają wspólnego z optymalizacją.. Balcerowicz za Mazowieckiego
      został w grudniu 1989 roku powołany do opracowania programu
      gospodarczego. Ów adiunkt z kilkoma koleżkami, bez uprzednio
      przygotowanego narodowego spisu inwentaryzacyjnego po spadku po
      byłym PRL-u i sporządzenia globalnego bilansu finansowo-
      gospodarczego, w ciągu niecałych dwóch tygodni uporał się z zadaniem
      i od nowego roku wdrażał swoją "reformę". Ludzie, nie dajcie się
      sobą manipulować i dawać wiarę w kit, który zewsząd wam się wciska.

      Program tzw. transformacji ustrojowej i ekonomicznej oraz
      instrukcje jego wdrażania były już gotowe, podobnie jak powstałe
      zaplecze instytucjonalne i personalne powołane do spełniania roli
      zagończyków w "zmaganiach" w przyszłej bitwie o sukces w realizacji
      tego programu.

      Wcześniej, bo od 1984 roku, a więc od czasów, gdy u steru władzy
      byli Rakowski i Wilczek powstawały także okopane na rozsypującym się
      PRLu przyczółki finansowe i gospodarcze, uwłaszczające się na
      majątku narodowym. Miały one swoje umocowanie w szybko powstającym
      prawie. Nadeszła wreszcie godzina zero- ruszyły w zmowie razem całe
      watachy: jedni po władzę (pod sztandarami Solidarności), a komuniści
      i reszta razwiedki po majątek narodowy. Rozpoczęły się wielka jego
      grabież i wyprzedaż, które trwają nadal do dziś. Najpierw na
      początku tego okresu oskubano społeczeńswo z wszelkich oszczędności
      ulokowanych w walucie krajowej i zagranicznej (wielka inflacja i
      wymiana pieniądza), potem zaś zagarnywano dorobek pracy wojennych i
      powojennych pokoleń Polaków, w tym mój w nim udział. Dziś Naród stał
      się pariasem we własnym kraju.

      Na kraj najechały również zagony (w tym osiedlających się przybyszów
      ze wschodu i zachodu w liczbie 700-900 tys. osób) „doradców" sowicie
      opłacanych z tak tzw. funduszu wsparcia „reform", których celem było
      pilnowanie, by transformacja przebiegała według wcześniej
      przygotowanego przez Zachód scenariusza. Jego realizatorami stali
      się wyhodowani w kraju kompradorzy, przeszkoleni wcześniej na
      wyjazdach zagranicznych, przebywając tam pod pozorem dalszej
      kontynuacji studiów jako stypendyści różnych fundacji.

      Tak więc Balcerowicz uruchomił narzucony z Zachodu program, nie
      uwzględniający żadnych w tym czasie istniejących realiów
      gospodarczych kraju i zagrożeń dla Polski. Ten niby bezmyślny i
      tępo realizowany program mial jednak do osiągnięcia jeden główny
      cel: zupełne zmarginalizowanie znaczenia Polski. Cel praktycznie
      został osiągnięty- została dokonana zbrodnia na Narodzie, który stał
      się teraz potężnym zapleczem taniej siły roboczej w Europie i
      wielkim rynkiem zbytu towarów- społeczeństwem zatomizowanym i
      upodlonym. Dziś na saksach przebywa prawie 2,3 mln młodych Polaków
      (w dużej mierze to oni zasilają konto rezerwy walutowej w rachunku
      bieżącym państwa), a w kraju pojawiły się: wielkie bezrobocie , bo
      wynoszące prawie 13% i wielka grupa rencistów i emerytów
      wegetujących i dogorywających z powodu szeroko pojętego ich ubóstwa,
      którzy w większości z nich mogliby jeszcze pracować dalej, ale nie
      istnieje dla nich możliwość zatrudnienia.
      Dwa lata temu pisałem na tym forum: "W sytuacji ekonomicznej (
      180 mld $ długu zewn., prawie tyle samo długu wewn.), gospodarczej (
      wytwórczość zniszczona lub rozkradziona i wyprzedana za bezcen
      obcym), gdy istnieje fatalne prawo i skorumpowana- do granic absurdu
      rozbudowana- administracja państwowa, gdy banki są w obcych rękach (
      generujące wirtualny pieniądz), a naród w planach UE skazany na
      skansen cywilizacyjny z tanią, prawie niewolniczą siłą roboczą - co
      w takiej sytuacji można zrobić? Trzeba robić dokładnie to, co miał w
      zamiarach zrealizować PiS (a nie czynił)- należy przede wszystkim
      przywrócić morale w każdej dziedzinie życia narodu i państwa. Bez
      odnowy w tej sferze nie ma mowy o wejściu na drogę rozwoju. Trzeba
      szybko, ujawnić, osądzić i surowo ukarać sprawców zapaści
      społecznej, ekonomicznej i gospodarczej kraju. Należy raz na zawsze
      odsunąć tzw. bezpaństwowców od sprawowania wszelkiej władzy w
      Polsce. Zadbać należy również o czystość etniczną narodu - skarb
      niebywały, jaki jeszcze posiadamy. Nigdy Polska nie kolonizowała
      inne narody. Zatem nie mamy żadnych zobowiązań by przyjmować
      obcokrajowców, szczególnie kolorowych i obcych nam kulturowo,
      których - jak doświadczenie pokazuje- trzeba stale na koszt państwa
      utrzymywać. Nie autostrady pilnie nam są potrzebne, ani też baraki
      pod supermarkety. Trzeba odbudować oraz tworzyć naukę i wytwórczość -
      niezbędne czynniki przyśpieszenia rozwoju cywilizacyjnego kraju.
      Autostrady, których budowanie daje chwilowe zatrudnienie przy
      poniesieniu olbrzymich kosztów, zaasfaltowaniu ( pozbyciu się
      zagranicy odpłatnie smoły jako groźnego odpadu),
      a później zabieraniu i zanieczyszczaniu znacznych połaci ziemi oraz
      przestrzeni w miastach i wsiach, korzyści przyniosą tylko kapitałowi
      zachodniemu. Po nich przemieszczać będą się pojazdy samochodowe
      całej UE rozwożąc towary na tereny nowych rynku zbytu na Wschodzie.
      Ropa będzie stale drożeć, bo jej zasoby szybko kurczą się. Polaków
      nie stać będzie na samochód, gdyż jego eksploatacja stanie się droga
      w porównaniu do ich zarobków. Nam jest potrzebny rozwój komunikacji
      masowej - pasażerskiej i towarowej (tiry na platformy), opartych
      głównie na kolejnictwie. To jest przyszłość i trwałe miejsca pracy
      związane z obsługą i wytwarzaniem taboru, urządzeń, sprzętu.
      Istniejące drogi trzeba modernizować- także nowe budować, ale
      stopniowo. Budowę ( za horrendalnie duże pieniądze) autostrad trzeba
      na razie zaniechać- bo finansowo dziś nie jest nas na nie stać i
      nie dla naszego pożytku byłyby one przeznaczone, i również nie
      umiemy je dobrze wykonać".

      W Polsce występuje wielki głód mieszkań ( buduje się niedużo i
      bardzo drogo). Budujemy jednak coś, ale co? Dla kiboli i pospólstwa
      areny. Naród bosy i goły będzie miał swoje igrzyska. W dawnych
      czasach rzymskich dawano jeszcze chleb, dziś już nie.

      3 mln. nowych mieszkań ,rewitalizacja istniejącej substancji
      mieszkalnej, to wyzwania, które stoją przed narodem, to konieczność
      pierwszoplanowa, która pchnie kraj na rozwój. Tego rządzący nie
      chcieli (celowo) pojąć- wyprzedałi cementownie, hutnictwo i wiele
      innych branż za bezcen (dokonać renacjonalizacji). W wytwórczości
      Polska stała się montownią i przetwórnią wstępną miejscowych
      surowców.

      Polska, kuriozalnie jak na duży kraj europejski, prawie
      całkowicie zlikwidowała swoją bazę naukową i techniczną, szczególnie
      w dziedzinie innowacyjności i postępu. Poznikały instytucje badawczo-
      naukowe, placówki i ośrodki- projektowe, rozwojowe, wdrożeniowe.
      Upadła tez zupełnie edukacja i nauka. Mamy np. taką sytuację, że
      dziś trzeba nawet wojsko uzbrajać zakupami zagranicznymi (czołgi,
      pojazdy, samoloty, helikoptery ,rakiety itp).

      Za katastrofalny stan państwa i Narodu są odpowiedzialni
      bez wyjątku politycy, którzy zasiadali u steru władzy od 1984 roku.
      Ich trzeba szybko rozliczyć , osądzić i przykładnie ukarać.

      • vinogradoff Re: Óświecenia trochę 24.11.09, 21:33
        Troche sie zagalopowales w swej diagnozie i propozycjach wyjscia z
        problemow pomimo, ze 90 % masz racji. Po pierwsze Balcerowicz i niee
        tylko on a tez i Gdanska Szkola Liberalow pod naukowym kierownictwem
        prof. Szomburga z Uniwersytetu Gdanskiego do ktorej nalezal tez dr
        Lewandowski, Bielecki i sympatyzowal pan Tusk uznala za sprawa
        znajomosci historii ekonomii i mysli ekonomicznej , ze najlepszym
        wariantem kapitalizmu jest totalny liberaizm, ktory premiuje ten 0,5
        % najlepszych w kazdej populacji. Otoz przyjecie tej koncepcji ,
        ktora popierali pierwsi experci z Zachodu zatrudnieni w
        Ministerstwie Przeksztalcen Wlasnosciowych dr Janusza Lewandowskiego
        z ktorych czesc pochodzila z USA i nie znala realiow Europy a
        zwlaszcza specyfiki Europy Wschodniej i mentalnosci Ludow
        Slowianskich tez doradzala aby cala polska gospodarke rozwalic do
        spodu a na jej gruzach wyrosnie to i tylko to co jest zdolne do
        przezycia i konkurencji z najlepszymi w swiecie. Oznacza to , ze
        mielismy uzyskac zdolnosc do produkcji lepszych aut niz Niemcy,
        lepszych samolotow niz USA itp. Pozniej Janusz Lewandowski zamowil
        kosztem kilku milionow USD raport na temat erspektyw polskiej
        gospodarki u expertow angielskich i oni tam zapisali aby Polska
        poniechala gonitwy za wiatrem i pogoni za Mercedesem bo zrobi
        wielkie benc i straci kase a i tak go nie dogoni. Stad ta
        likwidacja polskich badan naukowych w technice. Mamy zajmowac sie
        rolnictwem , turystyka i byc rezerwuarem sily roboczej dla
        starzejacego sie Zachodu. To sie sprawdzilo, glowna specjalnosc to
        montownie zachodnie a wlasnej rodzimej mysli inyzynierskiej i
        produktow nie ma. Ktos nawet wskazal, ze Polska nawet nie produkuje
        wlasnych kosiarek do trawy i motorowerow. Balcerowicz w zasadzie
        nie mial tu wyjscia a szans na gonitwe za najlepszymi w swiecie
        nie bylo gdyz tylko taka walka mialaby sens jesli bylyby szanse na
        dorownanie czolowce swiatowej gdyz towarow z VI ligii nikt juz nie
        chce kupowac nawet biedota. Poza tym nalezy zadac sobie pytanie.
        Komu i gdzie bysmy sprzedali te polskie wspaniale produkty gdyby
        udalo sie nam osiagnac taka wspanialosc? Rynki swiatowe juz od dawna
        sa podzielone miedzy najlepszymi i walka toczy sie miedzy nimi we
        wlasnym srodowisku a obcych nich juz nie przyjmuje do elity. Raz
        wygrywa Sony raz JVC innym razem ktos z nich przegrywa ale zawsze
        we wlasnym sosie. Poza tym na takie badania naukowe i rozwoj
        potrzeba przede wszystkim olbrzymich pieniedzy, ktorych w Polsce
        nigdy nie bylo, talentow naukowych i projektowych z tym lepiej i
        czasu a swiat nie stoi w miejscu. Polska nie jest tu wyjatkiem
        wszystkie demoludy nawet DDR skonczyly podobnie a przeciez
        Balcerowicz nie doradzal wszedzie. Wszyscy zostali spacyfikowani
        ekonomicznie przez Zachod ich fabryki rozwalone do spodu a stara
        produkcje zastapily produkty zachodnie. Nawet Ukraina dala sie
        spacyfikowac choc nie jest w UE. Trzyma sie tylko Bialarus ale ich
        doskonalej produkcji jakos chyba specjalnie swiat nie kupuje.
        • mr_kagan Re: Óświecenia trochę 26.11.09, 17:12
          Ok. Ale czemu tak bronisz Balcerowicza? To, ze inni tez zawinili, nie zmniejsza
          jego winy! I czemu mamy konkurowac ze wszystkimi wokol? A nie lepiej to zgodnie
          wspolpracowac z sasiadami? I skad ta amerykanska XIX-wieczna mentalnosc rodem z
          Dzikiego Zachodu i tzw. spolecznego Darwinizmu w katolickim przeciez narodzie?
    • samentu Też odkrycie 24.11.09, 17:38
      to konsekwencja cyklu demograficznego
      pokolenie górki (72 - 86) dostanie najmocniej bo

      1. na rynku pracy musi walczyć z okopanym pokoleniem wyżu demograficznego,
      który przez zycie ponad stan i wysokie zadłużenie MUSI pracowac tak długo jak
      się da za max stawki
      a skoro ktoś zarabia duzo to inny musi zarabiać mniej
      tutaj merytoryka nie ma nic do rzeczy - wyłacznie pokoleniowe znajomości i
      solidarnośc interesów - vide argumentacja prof. Łazugi w tekście

      2. wraz z spadkiem liczby ludności spada zaagregowany popyt, a co za tym
      idzie i wzrost PKB z roku na rok niższy
      oczywiście mozna go podpompować deficytem budżetowym
      ale - konsumpcja na kredyt dziś to konsumpcja jutra, a nie żadna ekstra

      3. 2 wyże na rynku pracy podtrzymują wyśrubowany poziom cen (w tym mieszkań)
      ale depresja demograficzna skutkuje deflacja
      z każdym rokiem ceny będa niższe - a koszt obsługi finansowej kredytów 30
      letnich wciąż ten sam, przy - co oczywiste spadających pensjach (bo deflacja
      zawsze dotyczy wszystkiego nie tylko cen, ale i płac - czyli cen za pracę)

      jednym słowem - lepsze jutro było wczoraj!

      jedyne rozwiązaniem - jest łagodzenie skutków zapaści demograficznej - poprzez
      solidarnośc pokoleniową
      - obniżenie i zrównanie emerytur obecnym emerytom
      - zakaz pracy dla obecnych emerytów
      - przyspieszenie wymiany pokoleniowej
      - likwidacja wszelkich przywilejów
      - powrót agresywnej progresji - państwo musi mieć środki na politykę społeczną
      tylko że wprowadzenie tego bez Rewolucji (tej najbardziej dosłownej) chyba nie
      jest mozliwe
      • aegis_of_heart Dobre, ale w paru miejscach zaprzeczasz sobie. 24.11.09, 18:25
        Np. chcesz: przyspieszenia przechodzenia na faktyczną emeryturę, a zarazem
        likwidacji przywilejów. Przywileje polegają głównie na wcześniejszych
        emeryturach i rentach.

        Oczywiście, piszesz też o spadku świadczeń emerytalnych i tak możnaby niby
        traktować żądanie dalszej redukcji przywilejów.
        Niestety, odebranie strumienia pieniędzy osobom starszym jest mało realne.
        Ponadto rodziłoby bardzo poważne skutki - np. silny niedobór w ich budżecie na
        zdrowie (a na medycynę będziemy wydawać coraz więcej).

        Ignorujesz też faktycznie miejsca wyciekania grubych pieniędzy i marnotrawionych
        zasobów ludzkich, np. pseudorolnictwo.

        Najprostszym rozwiązaniem gospodarczym dla Polski jest skupienie się na
        sektorach "tworzących coś z niczego". Czyli szczególnie usługach i budownictwie
        (plus sanacja rolnictwa). Usługi najprościej wygenerować skierowane na rynek
        wewnętrzny.

        Zamiast wydawać grube miliardy na np. brzuchy rolników (czyli konsumpcję ich
        gospodarstw domowych = przeżeranie kasy podatnika) czy różne poronione programy
        pomocowe, trzeba skierować te środki na inwestycje. Tylko za roczne dotacje dla
        rolników można by przeorać liniami metra kilka miast Polski!
        Tymczasem inwestycje w taki transport zbiorowy nie tylko tworzą miejsca pracy,
        ale przede wszystkim wydatnie podnoszą jakość życia (a więc i pracy), mobilność
        wewnątrz aglomeracji itp.
        Proste ćwiczenie umysłowe - jak wyglądałoby życie kulturalne Warszawy po
        wyłączeniu metra. Co stałoby też się z transportem i czasami dojazdu, a więc i
        czasem wypoczynku?

        O potrzebnych inwestycjach (uczelnie, transport, ochrona zdrowia...) długo pisać.
        IMHO akurat wyganianie emerytów z rynku pracy to żadne rozwiązanie. Należy
        aktywizować zawodowo jak najwięcej obywateli.
        • samentu Re: Dobre, ale w paru miejscach zaprzeczasz sobie 24.11.09, 19:04
          > Np. chcesz: przyspieszenia przechodzenia na faktyczną emeryturę, a zarazem
          > likwidacji przywilejów. Przywileje polegają głównie na wcześniejszych
          > emeryturach i rentach


          prosze nie dodawać od siebie
          nie oferuję wcześniejszych emerytur, domagam się jedynie zakazu pracy dla osób
          pobierających emerytury

          > Niestety, odebranie strumienia pieniędzy osobom starszym jest mało realne.


          wiem, ale to jest rola odpowiedzialnego rządu by mówił wprost o trudnych sytuacjach
          za pobieganie jest tansze niż leczenie

          > Ponadto rodziłoby bardzo poważne skutki - np. silny niedobór w ich budżecie na
          > zdrowie


          to osobny problem - rynek medyczny jest wysoce zmonopolizowany, brak w nim
          jakiejkolwiek kontroli kosztów, a wręcz przeciwnie - nabijanie kosztów jest
          tarczą dal istniejącego oligopolu
          rola rządu - jako głownego klienta jest odpowiednia regulacja rynku

          > Ignorujesz też faktycznie miejsca wyciekania grubych pieniędzy i marnotrawionyc
          > h
          > zasobów ludzkich, np. pseudorolnictwo


          zniesienie przywilejów (KRUS i wyłączenie z opodatkowania) właśnie tego problemu
          też dotyczy

          Usługi najprościej wygenerować skierowane na rynek
          > wewnętrzny.


          piękne, ale by utrzymać wysoka konsumpcję usług potrzebne sa odpowiednie dochody
          rozporządzalne
          i tu znów wracamy do problemów podziału dóbr i zbyt wysokich róznic majatkowych

          Należy
          > aktywizować zawodowo jak najwięcej obywateli


          wybacz ale to pobozne życzenie
          produkcja towarów czy usług zawsze jest wtórna do potrzeb i - posiadania środków
          na nie
          bez zapewnienie efektywności konsumpcji "aktywizowanie" nie ma żadnego sensu bo
          z próżnego i Salomon....
      • big.ot nie zgadzam się 24.11.09, 19:22
        samentu napisał:

        > 2. wraz z spadkiem liczby ludności spada zaagregowany popyt, a co za tym
        > idzie i wzrost PKB z roku na rok niższy
        > oczywiście mozna go podpompować deficytem budżetowym
        > ale - konsumpcja na kredyt dziś to konsumpcja jutra, a nie żadna ekstra

        Nie jest to do końca prawda.
        Popyt nie tylko zależy od ludzi ale też od stanu posiadania. Im większe zarobki tym większy popyt na wytwarzane dobra.

        Może i liczba ludzi będzie się zmniejszać, ale za to reszta będzie się (szybciej lub wolniej) bogacić.

        Trzeba wziąć jeszcze pod uwagę, że średnia życia będzie się wydłużać.

        No i pozostaje też pytanie jak wygląda i zmienia się popyt w zależności od grupy konsumentów. Dzisiaj osoba starsza (nawet jak ma pieniądze) rzadko myśli np. o zmianie starego ale sprawnego telewizora na plazmę, albo o egzotycznych wakacjach. Czy podobnie będą myśleć obecni dwudziestoparolatkowie za 40 lat, czy może ich przyzwyczajenia konsumenckie się nie zmienią?
        • samentu Re: nie zgadzam się 25.11.09, 00:19
          Im większe zarobki
          > tym większy popyt na wytwarzane dobra.


          na prawdę? bogaci więcej jedzą?

          > Może i liczba ludzi będzie się zmniejszać, ale za to reszta będzie się (szybcie
          > j lub wolniej) bogacić.


          he, he
          prosze czym prędzej zgłosic się do Wydziału Propagandy przy Kancelarii Premiera
          tam czekają na takie talenty;)

          > Trzeba wziąć jeszcze pod uwagę, że średnia życia będzie się wydłużać.

          obciązając system emerytalny niestety i zwiekszając presję na budżet

          Czy podobnie będą myśleć obecni dwudziestoparolatkowie za 40 lat

          podobnie - prosze poczytac ustalenia psychologów, a nie gdybać i fantazjować
    • ooolooo Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 17:47
      Socjologia, historia, etnologia, polonistyka, kulturoznawstwo archeologia i
      dziennikarstwo, sa studiami dla dziedziców lub panien na wydaniu z bogatych
      rodzin. Ilość miejsc na studiach dziennych na tych kierunkach powinna wynosić
      max. 15 rocznie. Reszta miejsc powinna być płatna, żeby podatnik nie ponosił
      kosztów produkcji magistrów którzy nigdy nie mieli zamiaru pracować w zawodzie
      - zostać naukowcami. Należy wprowadzić trzyletnie studia humanistyczne
      międzywydziałowe z tytułem licencjata nauk humanistycznych i sztuk pięknych.
      Potem wypuścić te rzesze potencjalnych bezrobotnych na rynek, niech zobaczą
      czym się je życie i jak, Ci z zapałem do dziedziny porobią doktoraty, reszta
      kursy na księgową, studia pedagogiczne etc.
      Nie ma powodu kształcenia z budżetu rzesz żon z tytułem magistra, któreż to
      małżonki można potem prezentować na salonach by błyszczały wiedzą
      humanistyczną - niech błyszczą płacąc za studia same (czyli niech mąż albo
      rodzice płacą). Żadne miasto nie potrzebuje więcej niż 30 historyków sztuki
      lub kulturoznawców rocznie.
      • mieczyslawg Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 18:01
        Zgadzam się ale to bardziej zlożony problem nie ma kasy na pożądna
        edukacje przezto jest sporo ogólniaków .Technika lub studia wymagają
        warsztatów a to się wiaże z wydatkami .następny problem ucieczka w
        nauke to przedłużenie nadzieji ze coś się poprawi przez młodzież .W
        Uni Europejskiej widzą ile polaków jest wyedukowanych zaczynają
        kłaść wiekszy nacisk na edukacje tylko ze ich dzieci będą miały
        gdzie pracowac a nasze nie .tak ze biednemu zawsze wiatr w oczy
        wieje .
      • mr_kagan Re: Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 18:35
        Zgoda. No, moze 150 na cala Polske, ale nie wiecej!
      • lahdaan Nie mogę się zgodzić 24.11.09, 19:39
        Wybacz, ale Twój wywód jest krótkowzroczny. Dałeś sobie wmówić, że gwarantem
        sukcesu i postępu jest rzesza inżynierów, techników, konstruktorów itp.
        specjalistów. Nie zadajesz sobie przy tym pytania, jak to się dzieje, że
        technologia zostaje wynaleziona, że badania nad nią przyjmują określony kierunek.

        Dziedziny techniczne są czymś odtwórczym, niezdolnym do wykraczania poza wzór
        matematyczny. Czy ludzkość poleciałaby w kosmos, gdyby nie wizja zakorzeniona w
        umysłach ludzi przez fantastów i filozofów. Gdyby nie to nie znalibyśmy wielu
        technologii, nad którymi obecnie pracują inżynierowie.

        Technologia to narzędzie. Tym co ją wprawia w ruch jest humanistyka właśnie.
        • mr_kagan Re: Nie mogę się zgodzić 24.11.09, 20:04
          Humanisci niczego pozytecznego nie wynalezli... Powiesz moze, ze Tesla, Watt czy
          bracia Wright byli humanistami?
          • wd_07 nie pisz bzdur 24.11.09, 21:12
            mr_kagan napisała:

            > Humanisci niczego pozytecznego nie wynalezli...

            Jestem tzw. "ścisłowcem" ale nie mogę słuchać takich bzdur.

            A Pascal, Kartezjusz, Franklin, Galileusz Pitagoras i wielu innych?
            Oni też niczego "nie wymyślili" bo byli humanistami?
            Puknij się w czoło
            • mr_kagan Re: nie pisz bzdur 26.11.09, 17:15
              Pascal, Kartezjusz, Franklin, Galileusz Pitagoras czy Einstein byli przede
              wszystkim NAUKOWCAMI. Przez "humaniste" rozumiem tu humaniste w waskim znaczeniu
              tego slowa, czyli np. historykow, polonistow czy filozow, ale tylko takich
              filozofow, ktorzy nie znaja sie na nauce (wiec wylaczam z tego zbioru np.
              Leibniza czy Russella)...
            • mr_kagan Re: nie pisz bzdur 26.11.09, 17:15
              Bez chamstwa prosze!
        • boado Rozwój narzędzi tworzył cywilizację 24.11.09, 20:23
          a Ty tkwisz w bagnie niewiedzy.
          Rozwój ludzkości ma ścisły związek z powstawaniem i
          wykorzystywaniem narzędzi. Wraz z ich udoskonalaniem i
          rozpowszechnianiem człowiek wspinał się po szczeblach
          cywilizacyjnych krok po kroku coraz szybciej dochodząc w swoim
          rozwoju do poziomu, który dziś mamy. Widać też, że ingerencja
          człowieka przy użyciu tych narzędzi w przyrodę jest tak silna, że
          zaczyna zagrażać otoczeniu i jemu samemu. Historii powstawania i
          rozwoju narzędzi zawsze towarzyszyły zmiany formacji społecznych:
          począwszy od gromady ,szczepu, plemienia, narodu, po współczesne
          państwo. Wraz z tymi zmianami powstawały zasady podziału
          wytworzonych zasobów materialnych i narzędzi.
          A co poszczególne epoki wniosły ?
          Starożytność mało (3000 lat), Średniowiecze (ponad 1100 lat).
          Renesans i Oświecenie (300 lat) bardzo mało.
          August Comte, inżynier i filozof (filozofia logiczna) dał impuls
          (kopa) Europie na szybki rozwój. Wielka rewolucja przemysłowa-
          dzieło nauk ścisłych i przyrodniczych XIX i XX wieku, to jest to co
          dziś konsumujesz
          • mr_kagan Re: Rozwój narzędzi tworzył cywilizację 24.11.09, 20:28
            Humanisci wynalezli te narzedzia, czy raczej technicy?
    • wejsunek11 kasa wycieka do firm szkoleniowych głównie 24.11.09, 18:02
      a już zwłaszcza do firm kolesiów kolesiów z urzędów zatrudnienia..
      te 991mln lepiej rozdać w formie kasy na rozpoczęcie biznesu..a
      te "szkolenia" są g..warte i g....dają ...
    • pion-tas Europejska młodzież - przegrani na starcie 24.11.09, 18:11
      Jestem studentem uniwersytetu przyrodniczego w poznaniu oraz skończyłem
      technikum rolnicze ale co najważniejsze.
      Swoją karierę zacząłem jako magazynier w sprzęcie rolniczym i zarabiałem 800
      zł na rękę, wielu ludzi a szczególnie kolegów po studiach się ze mnie śmiali
      ze bez studiów będę cały czas tyle samo zarabiał.
      Po 3 latach się spotkaliśmy i co się okazało, to ja zarabiam 3 tysiące mam
      służbowe auto itp a oni??; a oni mają wyższe wykształcenie i nikt z nimi nie
      chce rozmawiać bo tak naprawdę nic nie umieją. Wielu z nich mówi ze za 1500
      złotych nie będą pracować bo nie po to studiowali.
      I tu moim zdaniem jest problem ze wielu ludzi po studiach nie mających żadnego
      doświadczenia chcą zarabiać Bóg wie ile.
    • pocalujta_wujta Obizyc najnizsze stawki i "ucz sie ucz..." 24.11.09, 18:58
      "Ucz sie ucz. Nauka to potegi klucz." A jak bedziesz mial wiel kluczy to
      zostaniesz... woznym. Stare ale coraz bardziej sie sprawdza.

      Co zrobic? Wpuscidc na rynek tworczy (no przeciez nie administracyjny - w
      koncu Zachod ma najlepsza administracje/zarzad na swiecie, nie?) i obnizyc
      najnizsza stawke godzinowa pracy. A niech mlodzi zobacza jak to jest
      pracowac... biednemu Chinczykowi.

      W socjalizmie mielismy w tym celu tzw. "praktyki robotnicze".


Pełna wersja