Obama nie zrezygnuje z min

25.11.09, 14:25
"wypełnienie zobowiązań wobec sojuszników" - czytam takie rzeczy i chce mi się
rzygać. kolejna sprawa to fakt, że Polska jest wśród krajów, które podpisały
ale nie ratyfikowały konwencji.
nie wystarczy wam obraz ludzi (cywilów), którzy są ofiarami stosowania min
przeciwpiechotnych, ludzi najmniej z reguły winnych..

fotoforum.gazeta.pl/3,0,2059524,3,2,84517.html
    • janostrzyca Obama nie zrezygnuje z min 25.11.09, 14:26
      Znaczy się na pokojewgo Nobla zasłużył. W następnym roku nagrodę pokojową
      dostanie Putin, za humanitarne rozwiązanie problemu czeczeńskiego.
    • wielki_czarownik Minom mówimy TAK 25.11.09, 14:34
      Kraj taki jak Polska nie może zrezygnować z min, bo:
      1. Miny to świetny środek defensywny i tylko defensywny. Nie za bardzo da się zaatakować kogoś miną. Ergo dopóki nikt nas nie napadnie dopóty miny będą leżeć w magazynach i nikomu nie zaszkodzą.
      2. Miny pozwalają w jakimś stopniu zniwelować przewagę ilościową przeciwnika (patrz ludność Polski i np. Rosji).
      3. Miny spowalniają wroga i pozwalają na zatrzymane go w jakimś miejscu i łatwiejsze jego zniszczenie.
      Dlatego też Polska powinna miny przeciwpiechotne mieć. Jak w Rosji ostanie się 40 milionów ludzi, to pogadamy o ich likwidacji.
      • zbrojarz.betoniarz Mina potrafi zabić ale też urwać nogę i tak 25.11.09, 14:47
        okaleczonego człowieka pozostawić przy życiu. Trochę niefajnie. A Mambo dostał
        przecież Nobla ...

        wielki_czarownik napisał:

        > Kraj taki jak Polska nie może zrezygnować z min, bo:
        > 1. Miny to świetny środek defensywny i tylko defensywny. Nie za bardzo da się z
        > aatakować kogoś miną. Ergo dopóki nikt nas nie napadnie dopóty miny będą leżeć
        > w magazynach i nikomu nie zaszkodzą.
        > 2. Miny pozwalają w jakimś stopniu zniwelować przewagę ilościową przeciwnika (p
        > atrz ludność Polski i np. Rosji).
        > 3. Miny spowalniają wroga i pozwalają na zatrzymane go w jakimś miejscu i łatwi
        > ejsze jego zniszczenie.
        > Dlatego też Polska powinna miny przeciwpiechotne mieć. Jak w Rosji ostanie się
        > 40 milionów ludzi, to pogadamy o ich likwidacji.
        • wielki_czarownik O to chodzi 25.11.09, 15:31
          Dla wroga żołnierz czy cywil okaleczony jest gorszy niż zabity. Dlaczego? Bo trzeba go ewakuować, wyleczyć, przyznać rentę a on jeszcze negatywnie wpływa na morale.
          To brutalne, ale taka jest wojna.
      • irneriusz Re: Minom mówimy TAK 25.11.09, 15:13
        Moze USA ma zamiar jak jakis konflikt wybuchnie oddac/sprzedac swojemu
        sojusznikowi, nam by sie przydaly, a jakby paru takich zolnierzy sie okaleczylo
        to by wpadli na pomysl zamachu stanu/puczu lub czegos w tym stylu. Pozatym warto
        pamietac, ze podczas wojny prawa milcza i chyba musimy w jakims stopniu trzymac
        sie tych slow (oczywiscie nie zawsze by nie dochodzilo do jakis wielkich naduzyc
        [czytaj: stosowac naprawde racjonalnie])
      • m-kow Dokładnie TAK 25.11.09, 16:41
        Absolutna zgoda! To samo uzasadnienie może dotyczyć kasetonowych
        bomb przeciwpancernych, które z "przezorności wobec liczebności"
        powinniśmy zachować...
    • milet1 Obama to taki amerykański Chávez 25.11.09, 14:34
      Nie poparł opozycji w Iranie, odpycha Europę, wspiera bezpośrednio
      niedemokratyczne Chiny i Rosję, zabrakło mu odwagi, aby spotkać się
      Dalajlamą, Ameryka pod jego rządami po raz pierwszy kolaboruje z reżimem
      Birmy. Po raz kolejny pokazuje, że najważniejsze ludzkie prawa nie są dla
      niego istotne. Nobel-srobel.
      • irneriusz Re: Obama to taki amerykański Chávez 25.11.09, 14:58
        Nie lubie Obamy, bo raczej jestem za republikanami, ale:
        1)Ta opozycja to troche podobna do zamiany Gomulki na Gierka, czyli zadnych
        wielkich zmian
        2)Nie odpycha Europy, tylko postepuje racjonalnie. Do czego eu mu potrzebne?
        Europa idzie powoli na dno, brak wielkich inwestycji w nauke, pograzenie w
        marazmie i najwazniejszy klimat. Nie widzi tu pewnie nic korzystnego dla USA.
        Tez bym sie obrazil, gdyby mlodszy brat ciagle mnie strofowal i pouczal, a w
        krytycznych sytuacjach i tak ZADAL by pomocy
        3) Na swoj sposob wszyscy wspieraja Chiny, pozatym USA troche aktualnie
        uzalezniona jest od CHin (ale wielu uwaza, ze w zwiazku z obligacjami jest
        wlasnie raczej na odwrot). Rosja no coz nie prowadzi wobec nich twardej
        polityki, ale UE robi to samo (gazociag pod baltykiem jest naprawde EKOLOGICZNA
        inwestycja:P)
        4) Po co ma sie spotykac z Dalajlama? Dodatkowo patrz wyzej. Poplaczesz sie jak
        sie z papiezem nie spotka. (pozatym uwazam, ze Tybet sam musi sobie
        niepodleglosc wywalczyc [oczywiscie moze z poparciem panstw swiata], a gadanie
        free tybet jest smieszne. aktualnie nie ma szans na wolny tybet).
        5) Co do Birmy nie wypowiadam sie
        6)Kiedy ostatnio widziales w miare rozsadnie przyznana nagrode nobla? Bo ona juz
        od dawna znaczy tyle co zeszloroczny snieg
        • milet1 Re: Obama to taki amerykański Chávez 25.11.09, 15:47
          Cóż trudno nie przyznać ci racji. Ale Europa, a przynajmniej jej część była jedynym sojusznikiem Ameryki, z którą łączył ja nie tylko interes wojskowy czy ekonomiczny, ale także wspólne wyznawane wartości. Kraje takie jak Turcja mimo całej moje sympatii do tego kraju z dnia na dzień mogą zmienić front, wystarczy że wojskowi utracą realną władzę. Poza tym to jednak europejczycy mają najliczniejsze kontyngenty wojskowe. Drugim bezkrytycznym sojusznikiem USA był Izrael, ale Obama również ostatnio nadwyrężył ten sojusz. Rozumiem, że Obama olewa prawa człowieka ze względu na interesy. Ale ten kraj zbudował swój mit i wielkość na pewnych wartościach. Dziś się łatwo zapomina, że Ameryka jako jeden z niewielu krajów naprawdę walczyła bezinteresownie o czyjąś wolność. Jaki realny interes miało USA broniąc Kosowa czy Somalii? Takie poświęcenie na przykład nigdy w historii nie zdarzyło się dzielnym Francuzom. Świat z Ameryką, która zostanie wyerodowana z tych wartości przez Obamę nie będzie światem bezpieczniejszym.
          • irneriusz Re: Obama to taki amerykański Chávez 25.11.09, 16:45
            W duzym stopniu przyznam ci racje i dodam, ze po co USA ma bezinteresownie dla
            kogos walczyc, jesli potem slyszy, ze jest calym zlem i tym podobne pierdy.
    • inkwizytor.biskupa.breslau Re: Obama nie zrezygnuje z min 25.11.09, 14:40
      Miny to broń typowo obronna, w sam raz dla pionków takich jak
      Polska, Gruzja itd., USA to sobie może rezygnować z min jak częściej
      na nie wpada niż je podkłada.
    • zbrojarz.betoniarz Krwawemu Mambo należy odebrać pokojowego Nobla 25.11.09, 14:45
      • darthmaciek nie lubie Obamy, ale tym razem ma racje 25.11.09, 18:06
        a przyjecia Nobla sam powinien byl odmowic - gdyby mial troche
        klasy...
    • przechrztaimason Re: Obama nie zrezygnuje z min 25.11.09, 15:30
      Jak skończysz rzygać, to przyjmij do wiadomości, że JEDYNYM miejscem
      gdzie USA zainstalowało pola minowe to linia demarkacyjna między
      Koreami. Korea Północna ma pod bronią 3,6 mln ludzi. Tylko 100 mln
      min przeciwpiechotnych zmusz Phenian do przemyślenia
      koncepcji "wyzwolenia" Południa.
      • vonslavek Re: Obama nie zrezygnuje z min 25.11.09, 20:33
        2 dni i było by po północy, Korea Południowa obecnie sama poradziła by sobie z
        Koreą Północą bez żadnego wsparcie ze strony USA, w dzisiejszych czasach nie
        liczy się ilość bagnetów a przewaga technologiczna a w tej kwestii w KAL
        obowiązują standardy z lat góra 60 no chyba że sprzęt typu t-55 uważasz za
        nowoczesny. Po za tym w KAL służy 1,2 ml)
        • kapitan.kirk Re: Obama nie zrezygnuje z min 25.11.09, 21:26
          vonslavek napisał:

          > 2 dni i było by po północy, Korea Południowa obecnie sama poradziła by sobie z
          > Koreą Północą bez żadnego wsparcie ze strony USA, w dzisiejszych czasach nie
          > liczy się ilość bagnetów a przewaga technologiczna a w tej kwestii w KAL
          > obowiązują standardy z lat góra 60 no chyba że sprzęt typu t-55 uważasz za
          > nowoczesny.

          Święta racja; jednak pamiętaj, że przecież zawsze lepiej, gdy się liczniejszy
          przeciwnik wykrwawi na minach zanim dojdzie do otwartej walki, prawda? Poza tym
          położenie i struktura pól minowych na granicy koreańsko-koreańskiej,
          postawionych wszak w czasie pokoju, jest doskonale ich właścicielom znana i nie
          ma raczej obawy, by w wypadku końca konfliktu ktoś zapomniał o ich rozbrojeniu -
          a zatem trochę bez sensu jest podciągać je na siłę pod ów nieszczęsny traktat.

          > Po za tym w KAL służy 1,2 ml)

          1,2 miliona to stan pokojowy, choć wiem że brzmi to niewiarygodnie w kraju
          prawie o połowę mniej liczebnym od Polski. Natomiast na wypadek mobilizacji
          wojennej armia północnokoreańska może się teoretycznie rozwinąć ponad
          trzykrotnie (a liczbę przeszkolonych rezerwistów szacuje się nawet na 4,5-5,0
          milionów).

          Pzdr
        • wielki_czarownik Jedno ale 26.11.09, 00:31
          Ci idioci z północy mają BMR i Seul w zasięgu ostrzału. Mogą go ostrzelać pociskami gazowymi albo biologicznymi i będzie piździec.
    • freewolf Re: Obama nie zrezygnuje z min 25.11.09, 15:41
      Znaczy się to między innymi za to dostał Nobla?
    • thelowfatyogurt Kopniak dla Fundacji Sztokholmskiej :) I dobrze... 25.11.09, 15:43
      Przyznawać Pokojową Nagrodę Nobla za to, że coś tam powiedział to dopiero była
      głupota...
    • kapitan.kirk Wreszcie jeden normalny polityk... 25.11.09, 16:55
      W artykule brakuje tylko dwóch podstawowych informacji, niezwykle ważnych dla
      pojęcia całej sprawy z pozycji rozumowych, a nie emocjonalnych, wzmacnianych
      fotografiami różnych nieszczęsnych trupków:

      1.) Kraje, które nie podpisały konwencji, czyli głównie USA, Rosja i Chiny.,
      są producentami ponad 90% min przeciwpiechotnych wytwarzanych na świecie i to
      głównie one stały się w związku z tym beneficjentami zakazu - rynek w ten
      sposób się nie zmniejszył, a konkurencja znikła...
      2.) Podpisanie zakazu spowodowało wzrost liczby ofiar "zapomnianych"
      min przeciwpiechotnych, szacowany na ok. 20% w ciągu ostatniej dekady. W jaki
      sposób? Ano bardzo prosty: nowe regulacje wypchnęły z rynku nowoczesne miny
      europejskie, bezpieczne dla "powojennych" cywilów, bo wyposażone w elementy
      samousuwalności (tj. rozbrajające się samoczynnie po określonym czasie lub
      rozbrajane zdalnie kodowanym sygnałem radiowym). A ponieważ nikt zdrowy na
      umyśle, kto rzeczywiście prowadzi wojnę, z min oczywiście nie rezygnuje -
      rynek opanowały obecnie w ponad 3/4 chińskie i rosyjskie klony prymitywnych
      konstrukcji z lat II wojny światowej, zabójcze nie tylko dla żołnierzy
      przeciwnika, ale też dla cywilów w wiele dziesięcioleci po wojnie, jak również
      - w ramach sprawiedliwości losowej - także dla własnych saperów.

      No ale cóż, zgodnie z coraz powszechniejszą dziś logiką polityczną, jeżeli
      pożaru nie udało się ugasić benzyną, to oczywiście dlatego, że użyto do
      gaszenia za mało benzyny. Po zakazie min, szykuje się zatem zakaz bomb
      kasetowych - jeszcze bardziej bezsensowny jeszcze groźniejszy dla cywilów
      jeszcze gruntowniej i pozbawiony logicznego uzasadnienia (i w związku z tym
      jeszcze bardziej skłonny do zastępowania go wzruszającymi obrazkami
      przedstawiającymi jednonogich Murzynków, mających tym razem z meritum jeszcze
      mniej wspólnego) :-/

      Pzdr
      • asiasl Re: Wreszcie jeden normalny polityk... 25.11.09, 17:34
        Mozesz wytlumaczyc dlaczego bomby kasetowe nie maja nic wspolnego z rannymi
        cywilami?
        • kapitan.kirk Re: Wreszcie jeden normalny polityk... 25.11.09, 18:03
          Ależ mają. Tyle, że alternatywą dla jednej bomby kasetowej z np. 500 malutkimi
          podpociskami jest zrzucenie 500 ciężkich bomb, a więc zrobienie rozpierduchy
          nieporównanie większej i zostawienie cywilom "prezentów" w postaci niewybuchów o
          wiele potężniejszych. Bomby kasetowe wymyślono przecież właśnie po to, by
          likwidować podczas bombardowania tzw. siłę żywą (czyli nie ukrytych ludzi), w
          miarę możliwości nie uszkadzając infrastruktury - dróg, budynków itp. Dzięki
          m.in. temu właśnie dzisiejsze bombardowania pochłaniają o rzędy wielkości mniej
          cywilnych ofiar niż jeszcze np. w Wietnamie, o II wojnie światowej nawet nie
          wspominając. Dlatego nie mogę wyjść z przepełnionego zgrozą podziwu, jak wiele
          bezczelności i hucpy trzeba mieć w sobie, by ze względów humanitarnych
          (!) postulować powrót do czasów, gdy nawet mały nalot dywanowy mógł kosztować
          życie kilkunastu tysięcy cywilów. Niestety wyjaśnienie jest nader proste i
          analogiczne jak w przypadku min - więcej ciężkich bomb i więcej samolotów
          koniecznych do ich przenoszenia, to oczywiście większe zyski dla producentów, a
          założę się, że dziwnym trafem "kasetowego" traktatu nigdy nie podpiszą te same
          państwa co minowego, tj. Rosja, USA i Chiny, produkujący łącznie ok. 3/4 bomb i
          pocisków kasetowych świata :-/

          Pozdrawiam
        • pm987 Re: Wreszcie jeden normalny polityk... 25.11.09, 23:37
          Bo nowoczesne bomby kasetowe a raczej ich zawartość ulegają po jakimś czasie
          samozniszczeniu. Z zakazu używania broni kasetowej ucieszą się producenci tanich
          i przestarzałych pocisków kasetowych które potrafią zalegać latami - bo nie
          łudźmy się, że użycie tej broni zostanie wyeliminowane.

          Po drugie jak wyobrażasz sobie efektywne niszczenie ciężkiego sprzętu
          przeciwnika? Przeciwpancerne bomby i pociski kasetowe są do tego idealne.
          Rosjanie posiadają ponad 20 tys (sic!) czołgów i transporterów.

    • yorik mamy Noble, Ig-Noble i Black-Noble 25.11.09, 17:37
      wstyd dla Szwedzkiej Akademii Nauk.
      y
    • jac-rep Obama nie zrezygnuje z min 25.11.09, 17:38
      I słusznie, że nie rezygnuje. Bo nie zrezygnowali i nie zrezygnują
      najwięksi bandyci tego świata. A nawet gdyby powiedzieli, że
      rezygnują, to i tak nikt im i słusznie nie uwierzy. Nasi "pożyteczni
      idioci" epatujący nas widokiem kalek - patrz ofiar min lądowych
      zapominają o jednym. Wojna zawsze wywołuje takie skutki u niewinnych
      ofiar. Zamiast się podniecać zalecam trochę lektury o skutkach
      działania innego rodzaju amunicji, środków zapalających itp. Czy
      napalm jest zakazany? Jeszcze jedna rzecz. Ja bym proponował wydać
      zakaz istnienia niewypałów i niewybuchów. W końcu one też wybuchają
      urywając kończyny... Się nie da ktoś powie. Ależ da się - wystarczy
      z działaczy np. Fundacji Helsińskiej zrobić saperów, niech
      rozminowują kraj. Niech coś zrobią zamiast tylko pieprzyć głupoty
      dając kij do łapy bandytom a pozbawiając go "porządnych". Gdybym był
      dowódcą np. w Afganistanie i miał do dyspozycji miny Cleimora,
      wiedząc, że ich ustawienie podniesie bezpieczeństwo moich ludzi
      natychmiast bym to zrobił. Ps. Byłem w wojsku, wiem czym jest mina i
      jak się ją ustawia i czym skutkuje wybuch. W odróżnieniu od
      ideowych "pożytecznych idiotów"....
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany KRWAWY gołąbek ... " pokoju " !!! 25.11.09, 17:55
      b/k
    • darthmaciek ma racje - wystarczy ich NIE eksportowac 25.11.09, 18:03
      i problem cierpien jakie miny powoduja w krajach 3go Swiata jest
      rozwiazany - natomiast dla wielu krajow (w tym i Polski)
      zrezygnowanie ze skutecznego srodka obronnego, w sytuacji gdy mamy
      obok silne i wrogie nam panstwo, jest po prostu glupota! Podobnie
      Amerykanie nie moga zrezygnowac z produkcji i uzywania min
      przeciwpiechotnych do obrony swoich baz w Afganistanie i Iraku- a
      takze np. granicy miedzy obu Koreami. I tyle.
    • 5p-factory Obama nie zrezygnuje z min 25.11.09, 18:33
      no cóż, pamiętajmy że w USA, każdy prezio i to czarnuch czy nie czarnuch, musi
      się słuchać trzech sił:
      -CIA,
      -FBI,
      -Kongresu
      a gdyby tak jemu matce mina urwała wszystkie kończyny???
      (to akurat cytat z "Misia")
    • kylax1 Miny przeciwpiechotne sa skuteczne. 25.11.09, 18:56
      Zwazywszy na fakt, ze jest 2 miliardy islamcow na swiecie.
    • oelefante Obama znowu naiwniakom na nosach zagrał 25.11.09, 19:13
      On jest jak Tusk... wielkie oczekiwania dotyczące "odnowy", a powoli okazuje
      się, że jest gorszy od poprzednika. :D
      "Młodzi wykształceni" - to najgłupsza i najbardziej naiwna część każdego
      społeczeństwa. I w PL i w USA.
    • phoven Obama nie zrezygnuje z min 25.11.09, 19:16
      No, nareszcie mądra decyzja - brawo Obama!
    • janatur Obama nie zrezygnuje z min 25.11.09, 19:19
      Wyrażenie -miny przeciwpiechotne-to czysty rusycyzm,chyba jest polskie
      odpowiednie wyrażenie,często jest używane słowo - pojmali-jeżeli chodzi o
      straż graniczną lub wojsko,też często używa się pogranicznicy
      to nie ma wspólnego z językiem polskim.
      • speedy13 Re: Obama nie zrezygnuje z min 26.11.09, 10:05
        hej

        anatur napisał:

        > Wyrażenie -miny przeciwpiechotne-to czysty rusycyzm,chyba jest
        polskie
        > odpowiednie wyrażenie,

        Chyba nie ma - ale jak wymyślisz jakieś ładne to zacznę je lansować
        na forach. Po angielsku jest "anti-personnel"
    • oservattoreromano Obama nie zrezygnuje z min 25.11.09, 19:42
      Jankesi to bandyci. Nie lubią ich nigdzie na świecie.
    • minipolak Pokojowy Nobel dla Obamy 25.11.09, 20:08
      jeszcze raz!
    • wwojtek9 Re: Obama nie zrezygnuje z min 25.11.09, 22:40
      Oj, naiwny naiwny, przecież cała ta konwencja to "pic i fotomontarz", co z tego że się "zakaże" produkcj i posiadania min, kiedy taką mine każdy saper zrobi z byle pocisku artyleryjskiego.... Fakt, wojna to straszna rzecz, zabija, okalecza ale w tej całej akcji cała para idzie w gwizdek!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja