adop
26.11.09, 07:34
Za rozbicie nosa, wybicie zęba do więzienia iść można, ale za publiczne sponiewieranie człowieka bez wystarczających dowodów, które skutkują czasem zniszczeniem kariery zawodowej i publicznej już nie - o ile dokona tego licencjonowany dziennikarz.
Ząb można sobie wstawić nowy na koszt sprawcy, nos też się jakoś zagoi, ale plama na honorze zostaje na zawsze.
Kiedyś oszczercy nie podawano ręki i nikt się nie dziwił jak poszkodowany przebił go szpadą albo zastrzelił. Dzisiaj oszczerców się chroni a oszczerstwo jest traktowane jako misja społeczna.
Dziwię się że coś takiego popiera Helsińska Fundacja Praw Człowieka.