alakyr
27.11.09, 21:48
Zgadzam się że dopłaty są w większości przejadane lub używane do
innych celów niż rolnicze. Jest jednak problem, nie piszę o grupce
cwaniaków dojących dopłaty dla zupełnie innych celów biznesowo-
prywatnych, piszę o milionie, dwóch, może trzech milionach osób
żyjących na wsi, którym dopłaty pozwalają przeżyć.
Jaką mamy alternatywę dla tych ludzi po zmianie formuły dopłat na
wydajnościową? Opieka społeczna? Bo pracy dla nich nie ma!