Po co mamy umierać za Afganistan

03.12.09, 17:15
"Za wolnosc Wasza i nasza"... czy cos takiego. Wprawdzie pasuje to do
Afganistanu jaks swini siodlo, ale politycy lubia slogany ktore kupuje
oszolomiony tlum.

To jest bardzie test Polski jako sojusznika dla Baracka Obamy niz jakikolwiek
zysk dla Polski.

Ile razy jeszcze bedziemy "sie wykazywac" majac z tego naprawde nic? Nie
starczy te dwa razy? (Afganistan do tej pory oraz Irak)



Z New Jersey...
(Polak... wylacznie Polak na stale mieszkajacy i pracujacy w USA...
nieplanujacy obywatelstwa tego kraju)
    • myslacyszaryczlowiek1 No i napisał sia chłopina i nadal nic nie wiem 03.12.09, 17:45
      Może by wyjaśnił gdzie płyną pieniądze = bo wojna to zawsze jest interes.
      Czy chodzi o narkotyki, urażoną dumę Amerykanów, ropę, złoto, otwarcie
      szlaków komunikacyjnych - tylko dlaczego nie ma tam Chińczyków. Jest ich tyle
      że mogliby Afganistan nakryć czapką. A może to taki poligon z ostrą amunicją
      aby wojsko nie zatęchło.
      • rijselman12.0 Re: No i napisał sia chłopina i nadal nic nie wie 03.12.09, 18:41
        Szary...-moze on nie wie,ze chodzi o wojenke zamowiona przez kilka
        czolowych naftokompanii...
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: No i napisał sia chłopina i nadal nic nie wie 04.12.09, 00:09
          Ale nie słyszałem aby tam była ropa?
          A może chodzi o wyzbycie się zapasów przeterminowanej amunicji, bomb, wyposażenia.
          • pierwszywprawo Re: No i napisał sia chłopina i nadal nic nie wie 04.12.09, 02:09
            Ropy nie ma, ale są ropociągi:

            The Afghan Pipeline You Don't Know About
            www.thenation.com/blogs/notion/335023
            (Nie ma tego po polsku, moze Gazeta by wysiliła się na przedruk?)
          • dnak Re: No i napisał sia chłopina i nadal nic nie wie 04.12.09, 08:12
            Raczej nie, w Afganistanie z nieba lecą same nówki i kupuje się specjalistyczny sprzet, który sprawdzi się tylko w Afganistanie. To przeciwieństwo pozbywania się starego sprzętu ;)
    • bigark Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 17:47
      Tuska i Kaczorów nic to nie kosztuje! Zgadzają się na zabijanie naszych
      żołnierzy, a nie potrafią załatwić zasranych wiz do USA!
      TUSKU, KACZORY - co my mamy z wojny o pustynie w Afganistanie?
      Rozum wam odebrało? Czekajcie na WYBORY - nikt z Was nie przejdzie do kolejnej
      tury!!!
      bigark
    • alakyr Złe pytanie 03.12.09, 17:48
      Nie o to chodzi czy mamy umierac za Afganistan, wszyscy muszą się
      czuć odpowiedzialni za ład światowy. Problem w tym że my
      zaniedbujemy konstytucyjne zadania obronności Polski na rzecz misji
      zagranicznych.
      Nie może być tak że na Wojsko Polskie w kraju, jego szkolenie,
      nowoczesne wyposażenie nie nie ma kasy bo wszystko idzie na misje.
      Jeżeli już ktoś chce nas wynajmować to sorry, proszę za to płacić, z
      rentami dla wdów włącznie.
      • redakcja_v Re: Złe pytanie 03.12.09, 18:37
        niszczenie Afganistanu i Pakistanu to niejest utrwalanie ładu światowego.
      • diin Re: Złe pytanie 05.12.09, 11:47
        alakyr napisał:


        > Jeżeli już ktoś chce nas wynajmować to sorry, proszę za to płacić,
        z
        > rentami dla wdów włącznie.

        Często przychodzi mi to do głowy – jeśli Barak chce naszych ludzi
        niech da na to pieniądze. Armia Polska wyposażona w przedpotopowy
        sprzęt albo w ogóle zupełny jego brak – jak Polscy Żołnierze mają
        się przygotować do walki??? To wysyłanie ludzi na śmierć lub
        kalectwo – jeśli nie fizyczne to umysłowe. To nie fair prosić o
        pomoc we własnym interesie nie dając nic w zamian.
        Inna sprawa – jako wnuczka, córka, siostra i żona oficera, ja i moje
        czteroletnie dziecko w tyłku mamy kondolencyjny uścisk Władzy, w
        przypadku gdyby mój mąż nie wrócił. Jeśli wróci – nie spodziewam
        się, że będzie tym samym człowiekiem. Ale to moja tragedia i wielu
        innych Polskich rodzin a Władza może nam tylko współczuć przez pół
        godziny ceremonii, potem pójdzie to w zapomnienie
        Jestem zawiedziona decyzjami naszego rządu, przy kolejnych wyborach
        przypomnę sobie ich lizodupstwo..
    • kylax1 Zeby eliminowac muzulmanow. 03.12.09, 18:16
      To wystarczajacy powod obecnosci w Afganie i Iraku.
      • ubiquitousghost88 Znaczy Obama na czas się przechrzcił... 03.12.09, 18:36

        kylax1 napisał:

        > To wystarczajacy powod obecnosci w Afganie i Iraku.
        >

        ...A swoją drogą, jak ten islam taki straszny, to tobie kylax1 dni są policzone, nieprawdaż?
        • kylax1 Kylax1 nie mieszka w krajach muzulmanskich. 03.12.09, 23:21
          Tak wiec, szcza na wyznawcow zboczenca z gnojmekki.
      • redakcja_v Re: Zeby eliminowac muzulmanow. 03.12.09, 18:38
        kylax1 napisał:

        > To wystarczajacy powod obecnosci w Afganie i Iraku.
        >

        tylko ze ich na swiecie jest wiecej niz krzyżowców,
        i miliony razy wiecej niż żydów, którzy pchają
        krzyżowców na tą wojnę
        • kylax1 A czego jest wart niepismienny kozojebca? 03.12.09, 23:20
          Nie tylko Zachod nie przepada za islamstwem. Chinczycy i Hindusi, tez lubia lac
          muzulmanska holote.
          • regza Re: A czego jest wart niepismienny kozojebca? 04.12.09, 13:34
            Hindusi lubią lać także chrześcijan.
        • gcc1 Re: Zeby eliminowac muzulmanow. 03.12.09, 23:45
          masz zle info,krzyzowcow na swiecie jest wiecej niz muslimow
      • nabati zapomnailes dodac Siegl Heil na koncu wypowiedzi 03.12.09, 22:49
        a moze Shalom? Historia lubi sie powtarzac...
        • kylax1 Kor(w)an = Mein Kampf 03.12.09, 23:19
          No przeciez biedni muzulmanie, sa tacy dyskryminowani i poniewierani...
        • swinia_spigelmana a wiesz co? toby pasowalo K-Y i homociota w SS 06.12.09, 01:14
          zresztą pewnie podziwia te męskie lśniące torsy w "tryumfie woli"
      • koloratura1 Re: Zeby eliminowac muzulmanow. 04.12.09, 09:10
        kylax1 napisał:

        > To wystarczajacy powod obecnosci w Afganie i Iraku.

        To może wycofać stamtąd wszystkich NATO-wców i spuścić na cały ten Afganistan parę (paręnaście) atomówek i rozpirzyć wszystko w drebiezgi?

        Bo inaczej to się chyba nie da...
    • mannazwanny Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 18:23
      nie ma kasy na przedszkola, zlobki, doplaty do srodkow antykoncepcyjnych,
      renowacji wielu zabytkow...etc.etc..
      noo, ale na wojne za wolnosc wasza i nasza na koncu swiata, zawsze kasa jest.
      no comment...
    • rijselman12.0 Istotne,ze 03.12.09, 18:42
      ,jak zwykle , nikt nie bedzie" umieral za Gdansk"...
    • dnak Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 18:48
      Trzeba sobie uzmysłowić, że obronność kraju nie jest już tym, czym była 60 lat temu. Przez najbliższe dekady Polska nie będzie musiała się obawiać naruszenia granic kraju - żadne z państw ościennych nie jest zainteresowane wojną. Schemat ten istnieje już od przynajmniej 60 lat w światowej polityce jako podstawa do działań - nie wiem czemu niektórzy jeszcze tego nie dostrzegli. Największe wojny po 1945 roku toczyły się pomiędzy dwoma państwami na terenie państw trzecich. Teraz kontynuuje się ten trend, ale po jednej stronie stoi NATO, a po drugiej różnego rodzaju przestępcy. Zmieniają się czasy - zmieniły się wojny.
      Afganistan jest ważny z kilku powodów. Przede wszystkim jest sztandarowa misją NATO, znaczenie w Afganistanie jest wyznacznikiem znaczenia w całym Sojuszu. Tutaj nawiążę znowu do wątku obronności - sami i tak nie będziemy się w stanie obronić w wypadku prawdziwej wojny - musimy polegać na sojusznikach i dlatego teraz musimy o nich walczyć. Następną kwestią jest fakt, że Afganistan jest w tym momencie wylęgarnią przestępstw na cały świat. Brzmi głupio? Nie do końca - opium to znaczna część produktu krajowego tego państwa, a afgańska heroina stanowi nie tylko prawie całość narkotyku trafiającego na rynki Europy Zachodniej, ale i Pakistanu. W tym pierwszym wypadku problem jest taki, że zarabia na tym zorganizowana przestępczość, która bezpośrednio godzi w nasze bezpieczeństwo, w drugim tworzy się armię naćpanych, biednych młodych ludzi, którzy są w stanie zrobić straszne rzeczy za następną działkę. Pół biedy, jeśli założą pas szahida i wysadzą się w jakiejś wiosce albo podłożą minę pod MRAP'a NATO. Kłopot zaczyna się, kiedy chodzą głosować na obiecujących wiele ekstremistów w rządzie. Warto dla podsumowania tej kwestii wspomnieć tylko, że Pakistan posiada broń atomową, której już teraz nie potrafi dopilnować...
      • ubiquitousghost88 Naucz się syntetyzować. Udowadniać to nie ty... 03.12.09, 18:59
        dnak napisał i rozpisał się.

        > Trzeba sobie uzmysłowić, że obronność kraju nie jest już tym, czym była 60 lat
        > temu. Przez najbliższe dekady Polska nie będzie musiała się obawiać naruszenia
        > granic kraju - żadne z państw ościennych nie jest zainteresowane wojną.............
        • dnak Re: Naucz się syntetyzować. Udowadniać to nie ty. 03.12.09, 19:04
          Pięknie, zacytowałeś mnie.
          Teraz może rozwiń swoją myśl o coś innego niż moja z trójkącikiem na początku.
    • menuet1 Afganistan 03.12.09, 19:20
      1. Gdzie ten kalendarz wyjścia z Afganistanu ?
      2. Dlaczego na siłę chcemy im dać demokrację ,której oni nie chcą ?
      3. Niedługo będzie wyrownanie okresów wojny Rosji i NATO.
      4. Obejrzyjcie sobie jeszcze raz 'Hair'. Tam polskiego pochodzenia
      Amerykanin chyba ocalał ale George Berger nie! Jakie mądre te
      songi ? Jakie aktualne? Jakie piękne ?
      DAJMY ŻYĆ LUDZIOM TAK JAK CHCĄ!!!
      Dzisiaj akurat GW pokazala zdjęcia z rzezi zwierząt w Nepalu. Czy
      NATO tam też będzie interweniować?
    • mr_kagan Re: Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 19:31
      Bo tak nam kaze wujek Obama.
    • koszerny51 Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 20:27
      to juz obecnie wylacznie kolonialna wojna.Nie mamy zadnych dlugow w
      stosunku do USA, wrecz przeciwnie.Afganistan nie napadl na USA,choc na
      jego terenie byly bazy treningowe dla terrorystow.To bzdura
      argumentowac,ze NATO ma jakas specjalna misje, poza tym ze USA wciagnelo
      we wlasna misje,tzw.sojusznikow z NATO NACIAGAJAC FAKTY DO WLASNEGO
      WYDZIMISIE.Niczego nie osiagnieto, poza duzymi ofiarami wsrod ludnosci
      cywilnej i eskalacja wojny, ktorej konca nie widac.Decyzja wyslania
      polskich wojsk powinna zostac zweryfikowana, a winni oskarzeni i
      odpowiednio skazani
      • dnak Re: Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 20:43
        Ale to dwie różne kwestie, o czym pisałeś i teraz już ciężko je łączyć.
        Czy napad na Afganistan miał sens? Można uznać, że tak. ONZ go zatwierdziło. Sposób zarządzania krajem w pierwszym roku po inwazji był skandaliczny i ciężko się z tym nie zgodzić. W pierwsze dwa lata można było wyeliminować handlarzy narkotyków, zaprowadzić jako-taki spokój i powoli zacząć odbudowywać kraj. Czas ten jednak zmarnowano na gonienie duchów po jaskiniach całkowicie odsuwając kwestie samego Afganistanu. Ciężko nie krytykować za to administracji Busha.
        Ale to było. To, że ktoś coś spieprzył lata temu nie znaczy, że teraz możemy się z tego wycofać, bo nie pozwala na to sytuacja.
        Nie możemy w tym trudnym dla Sojuszu momencie powiedzieć, że zbieramy zabawki i wyjeżdżamy, bo nie podoba nam się polityka USA sprzed kilku lat. Nie my spowodowaliśmy ten bajzel, ale musimy pomóc w jego sprzątaniu, nie z własnej woli, a braku innych możliwości.
        • koszerny51 Re: Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 21:08
          dnak napisał:
          ONZ niczego nie zatwierdzil, bo m.in USA o to nie zabiegaly., podobnie jak
          w przypadku Iraku.Polska nie jest zadnym "sojusznikiem" a wylacznie
          wasalem ktoremu kazano,nawet ZSRR jak byl w Afganistanie, mial mniejsze
          wymagania.To chora wojna, ktora nie jest do wygrania.Przed inwazja,
          Afganistan kontrolowali Talibowie i wlasnie wtedy nie bylo przemytu opium
          itd.
          .
          • dnak Re: Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 22:01
            Widzisz, chyba inaczej rozumiemy termin 'wasal', zwłaszcza w tym kontekście. Polski rzad podjął suwerenną decyzję, żeby wysłac do Afganistanu żołnierzy, potem kilka kolejnych suwerennych decyzji, aby kontyngent zwiększyć. Decyzje te były dyktowane checią wspomożenia sojuszu wojskowego, w strukturach którego się znajdujemy. NATO to nie jakaś efemeryczna organizacja, która istnieje sobie gdzieś za granicami Polski. NATO to organizacja wojskowa, który wymaga od wszystkich swoich członków poświęceń, bo każdy z członków musi dokładać starań, aby Sojusz funkcjonował.
            To, co mówisz o braku handlu narkotykami to głupota, którą ciężko komentować. W roku 2000 w Afganistanie makiem obsiane były 82 000 hektary ziemi. Rzeczywiście, mułła Omar latem 2000 wydał zakaz siania maków i zakaz ten zadziałał, a obsadzony obszar zmiejszył się do 8 000 hektarów. Brzmi pięknie, ale spójrz na to od drugiej strony: Talibowie nie zrobili nic, żeby ograniczyć HANDEL makiem i syntezowanie heroiny. Wręcz przeciwnie, zaraz przed wydaniem zakazu przez mułłę skupili tyle maku, ile tylko mogli. Co się stało dalej? Cena heroiny skoczyła z 28$ do 400$/kg, a talibowie sprzedali te nadwyżki, które zebrali przez poprzednie lata zarabiając prawie miliard dolarów w przededniu ataków na Nowy Jork. Kolejnym ciekawym faktem jest to, że w roku 1999 Talibowie kontrolujac 75% obszary kraju hodowali 97% maków na terenie Afganistanu. Policz sobie więc ile pozostało na te tereny, na których Talibów nie było i zastanów się, czy te liczby mogą być w jakiś sposób powiązane.
            • koszerny51 Re: Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 23:03
              Ponosi Ciebie fantazja i jestes niekulturalny w jednej wypowiedzi.Wedlug
              sprawdzonych zrodel, to wlasnie podczas okupacji wzrosla produkcja opium
              itd.Teraz do rzeczy, wedlug Ciebie glowna przyczyna amerykanskiej
              interwencji w Afganistanie, byla produkcja narkotykow, trudno o wiekszy
              absurd.Wojna, a wlasciwie napad na Afganistan byl akcja odwetowa za
              tzw.9/11, czyli zamach na amerykanskie centrum finansowe w Nowym Yorku. Do
              dzisiaj nie wiadomo, czy kryla sie za tym Alkaida Bin ladena, czy tylko
              mala grupa terrorystyczna, ktora zawiazala sie w Niemczech? Tak czy
              inaczej nic Polsce do tego, a to wylacznie z tego powodu, ze USA ma
              wystarczajaco duzo srodkow,zeby samemu "szukac sprawiedliwosci".
              Powtarzanie jak papuga o "zobowiazaniach sojuszniczych", przypomina dawny
              jezyk z okresu Paktu Warszawskiego. USA NIE GWARANTUJE POLSCE NICZEGO.tak
              bylo dawniej, tak jest dzisiaj. Nikt w USA nie umieral jeszcze za Polske i
              nie bedzie.Marny to 'sojusznik", ktory musi stac w kolejce po wize, do
              tego upadajacego imperium. Nie inaczej jest w Iraku, gdzie wojna miala
              wylacznie sens dla Izraela i byla wywolana w jego interesie, kto tego nie
              rozumie, niech lepiej nie zabiera glosu.Jako Polak czuje moralny niesmak,
              ze tak nisko upadlismy pod chazarska okupacja.
              • dnak Re: Po co mamy umierać za Afganistan 04.12.09, 08:04
                >Wedlug sprawdzonych zrodel, to wlasnie podczas okupacji wzrosla produkcja opium itd.

                Oczywiście, to truizm. W roku 2000 zasiane było wspomniane 82tys hektarów, w 2007 już 192tys, a w 2009 już 'tylko' 157tys. Nigdzie w moich postach nie twierdziłem, że produkcja spada, wręcz przeciwnie. Talibowie w Nimrozie, Farahu i Helmandzie (zwłaszcza tym ostatnim) rozwijają produkcję opium w najlepsze. Poza tym bardzo bym chciał dowiedzieć się jakie są Twoje "sprawdzone źródła', bo podejrzewam, że może z tego wyjść istna beczka śmiechu.
                Nie zauważyłeś jednak, że cały czas odpowiadałem tylko i wyłącznie na groteskowe zdanie, że:

                >Przed inwazja, Afganistan kontrolowali Talibowie i wlasnie wtedy nie bylo przemytu opium
                ponieważ przemyt ten był głównym źródłem dochodów Talibów.

                >Teraz do rzeczy, wedlug Ciebie glowna przyczyna amerykanskiej
                > interwencji w Afganistanie, byla produkcja narkotykow, trudno o wiekszy
                > absurd

                Wskaż mi, proszę, zdanie, w którym to sugeruję. Z tego co pamiętam napisałem coś ZUPEŁNIE innego i wspomniałem o tym, że zamiast zdusić problem w zarodku Amerykanie gonili po jaskiniach szukając bin Ladena.

                >Tak czy
                > inaczej nic Polsce do tego, a to wylacznie z tego powodu, ze USA ma
                > wystarczajaco duzo srodkow,zeby samemu "szukac sprawiedliwosci".

                Niestety - błąd. Tu nie chodzi o ilość posiadanych środków, a zobowiązania sojusznicze. USA zostały zaatakowane przez grupę ludzi ściśle powiązaną z rządem pewnego państwa, który to rząd odmówił wydania przestępców. USA powołując się na art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego wezwała sojuszników do stawienia się w obronie, a sojusznicy zgodnie z postanowieniami tegoż Traktatu odpowiedzieli na zawołanie.
                Jesteśmy członkami NATO i jest to dla nas powód do dumy, a to oznacza, że musimy spełniać wszystkie postanowienia Traktatu tym bardziej, że jesteśmy członkiem nowym - musimy pokazać, że jesteśmy coś warci. Już dziś mamy niesamowicie silną pozycję - w 12 lat po wstąpieniu do Sojuszu, który trwa od 1949, byliśmy brani pod uwagę przy obieraniu najwyższego stanowiska - to jest coś. Pomyśl - jaka jest pozycja Węgrów, czy Czechów i jak bardzo na tę słabą pozycję wpłynęły decyzje o powstrzymywaniu się od sojuszniczej pomocy.

                > Powtarzanie jak papuga o "zobowiazaniach sojuszniczych", przypomina dawny
                > jezyk z okresu Paktu Warszawskiego. USA NIE GWARANTUJE POLSCE NICZEGO.tak
                > bylo dawniej, tak jest dzisiaj. Nikt w USA nie umieral jeszcze za Polske i
                > nie bedzie.

                Masz rację, USA nie gwarantuje Polsce niczego. To NATO jest gwarantem polskich granic i polskiego bezpieczeństwa. Trochę mnie smuci, że nie dostrzegasz jak bardzo ważny jest dla Polski sojusz i nie rozumiesz do końca idei sojuszu obronnego i jego znaczenia w polityce międzynarodowej. Poczytaj Clausewitza, kilka prostych idei z pierwszego rozdziału powinno rzucić wystarczająco dużo światła dla dalszej dyskusji w tym temacie. Już sam fakt, że jesteśmy w NATO i to, że sojusznicy mają wobec nas zobowiązania jest ogromnym hamulcem dla potencjalnego agresora.
                A Amerykanie za Polskę umierali - doczytaj sobie o Eskadrze Kościuszki.

                > Nie inaczej jest w Iraku, gdzie wojna miala
                > wylacznie sens dla Izraela i byla wywolana w jego interesie, kto tego nie
                > rozumie, niech lepiej nie zabiera glosu.Jako Polak czuje moralny niesmak,
                > ze tak nisko upadlismy pod chazarska okupacja.

                A tego rzeczywiście nie rozumiem. To już co, stara gadka o ropie dla Amerykanów, "Wojnie Haliburtona", zyskach Exxona itd. jest już nieaktualna? Teraz to jednak Żydzi wywołali wojnę w Iraku?
                Fascynuje mnie skąd masz podstawy do takich stwierdzeń :)
        • orinus Re: Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 22:07
          Masz rację dnak. Ale jest coś jeszcze. Gdzie ci żołnierze mają
          się "uczyć wojny"? W Rembertowie i Drawsku? Ok, na razie nie grozi
          nam wojna, ale w okolicy mogą wybuchać lokalne konflikty. Kogo tam
          wówczas wyślemy? Wojsko z koszar?
          • dnak Re: Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 22:55
            Jeśli mowa o szkoleniu na misje to i tak nie jest źle. Żołnierze wylatujący poza granice kraju wiedzą co mają robić, zwłaszcza, że kadra rotująca w Afganistanie jest dość mała i większość żołnierzy wróci do Ghazni po powrocie stamtąd.
            Jeśli mowa o zwykłym wojsku... Rzeczywiście, przez misje ogranicza się wydatki na 'regularne' szkolenia poligonowe (a Drawsko to akurat przykład pozytywny - cała Europa zazdrości nam poligonu, na którym artyleria może walić na 20km), ale w obecnej sytuacji 'regularna' wojna nam nie grozi. Nawet jeśli - tak jak mówisz - wybuchnęłoby coś lokalnie, w czym będziemy musieli uczestniczyć to wysyłane tam bedą oddziały o podobnej charakterystyce jak te Afgańskie, ewentualnie doposażone o sprzęt ppanc. Tak czy siak - przez najbliższą dekadę -dwie prawie na 100% nie grozi nam konieczność używania czołgów na obszarze do 400km od naszych granic. Wynika to wręcz z prostej matematyki: NATO i kraje z NATO zaprzyjaźnione (Japonia, Izrael, Arabia Saudyjska, Korea, Meksyk i inne) mają w swoich rękach jakieś 4/5 wszystkich wydatków, które na świecie idą na zbrojenia. Nikt nie jest nawet w stanie zaatakować NATO. Naszym priorytetem musi być więc nie skupianie się na granicach samych w sobie, których i tak nie bylibyśmy w stanie obronić, a jedności NATO, żeby nikomu przez najbliższe 70 lat (kiedy to najwcześniej Chiny dogonią - jeśli w ogóle - USA) nie przyszło do głowy nawet nieprzyjaźnie patrzeć w naszą stronę.
            • diin Re: Po co mamy umierać za Afganistan 05.12.09, 11:27
              dnak napisał:

              > Jeśli mowa o szkoleniu na misje to i tak nie jest źle.

              Danak tak sądzisz?? A wiesz jak te szkolenia wyglądają?? Te
              szkolenia istnieją tylko w teorii, w praktyce nie ma pieniędzy na to
              by wyszkolić naszych żołnierzy.. Nie mają strzelań bo amunicji brak,
              na wszystko brak. Wielu młodych chłopaków wyjeżdża tam bez
              odpowiedniego przygotowania - trudno, żeby nie ginęli skoro cztery
              miesiące przed wyjazdem nie potrafią nic - nie wiedzą jak się
              bronić - nikt ich tego nie nauczy bo Wojsko Polskie nie ma sprzętu,
              nie ma pieniędzy na to..

              > Żołnierze wylatujący poz
              > a granice kraju wiedzą co mają robić,

              Właśnie o to chodzi, że nie wieszą niestety...
        • koloratura1 Re: Po co mamy umierać za Afganistan 04.12.09, 09:45
          dnak napisał:

          > Czy napad na Afganistan miał sens? Można uznać, że tak. ONZ go zatwierdziło.
          > Sposób zarządzania krajem w pierwszym roku po inwazji był skandaliczny i ciężko
          > się z tym nie zgodzić. W pierwsze dwa lata można było wyeliminować handlarzy narkotyków, zaprowadzić jako-taki spokój i powoli zacząć odbudowywać kraj.

          Pięknie.

          Ale czy Afgańczycy prosili kogoś o bratnią pomoc?
          • dnak Re: Po co mamy umierać za Afganistan 04.12.09, 10:01
            > Ale czy Afgańczycy prosili kogoś o bratnią pomoc?

            To nie ma żadnego znaczenia. Prosili - nie prosili, kto by ich słuchał? Prosili 20 lat wcześniej i nie słuchał nikt. Nie prosili 20 lat później i nie słuchał nikt.
            W wielkiej polityce nie ma nigdy miejsca na prośby szarych ludzi, ten kto ma siłę bierze wszystko co chce.
            Z tego prostego faktu wynika to, że nawet jeśli teraz chcielibyśmy kierować się moralnością i wycofać z Afganistanu, bo jesteśmy tam niezgodnie z naszymi zasadami na skutek decyzji złych ludzi (po obu stronach, zeby nie było) to tylko stracimy.
            Jak pisałem: nieważne kto i co nabroił i kto i co zepsuł w przeszłości, my musimy to naprawiać jeśli chcemy mieć nadzieję na spokój w przyszłości. Jeśli jakiś kretyn narobi ci na wycieraczkę przed drzwiami to czy tego chcesz, czy nie - posprzątasz. Nieważne jak niesprawiedliwe to będzie, że na skutek czyjejś złej woli musisz ponieść koszty środków czyszczacych i bebrać się w ekskrementach. Nie chcąc wnosić codziennie do domu kupy musisz to zrobić.
            I w ten właśnie sposób widzę dzisiejszą sytuację w Afganistanie.
            • koloratura1 A'propos naprawiania... 05.12.09, 18:05
              dnak napisał:


              > W wielkiej polityce nie ma nigdy miejsca na prośby szarych ludzi, ten kto ma si
              > łę bierze wszystko co chce.

              Trudno się z Tobą nie zgodzić, choć - entuzjazmem mnie to nie napawa.

              > nawet jeśli teraz chcielibyśmy kierować się
              > moralnością i wycofać z Afganistanu, (...) to tylko st
              > racimy.

              Co stracimy?

              > Jak pisałem: nieważne kto i co nabroił i kto i co zepsuł w przeszłości, my musi
              > my to naprawiać jeśli chcemy mieć nadzieję na spokój w przyszłości.

              Już kiedyś "naprawiali" Anglicy, a potem - Rosjanie; ze skutkiem takim sobie...
              Naszemu "naprawianiu" wróżę skuteczność porównywalną.


    • kaliforniczyk Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 21:09
      Oj bedziecie umierac, i tym razem w znacznie wiekszej ilosci - modlcie
      sie tylko o to, ze w Afganistanie nie pojawi sie zdolny dowodca
      Talibanow, ktory scali dzialania poszczegolnych grup bojowych, i zakupi za
      opium 10 tys. karabinow o kalibrze 0.50 z mozliwoscia celnego strzelania na
      odleglosc dwoch kilometrow, plus , rakiet typu ziemia-powietrze typu Stingers
      albo Striela, a gdy to sie stanie, bedziecie wiali stamtad jak Rosjanie.

      Wlodzimierz Rawa
    • andrzej.sara Re: Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 21:43
      Powiedzieć umierać, bo jesteście żołnierzami jest łatwo. W spokojnym
      mieszkanku ze szklaneczką whiski czy innego trunku, nie narażając
      swych bliskich. Zwiększajmy więc nasz kontyngent, nastawiając głowy
      naszych żołnierzy. Przecież on jadą na wojnę nieświadomi
      zagrożenia
      , myślą, że to jest tylko poligon. Nic im nie grozi.
      Zarobią parę dolarów.
      • dnak Re: Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 22:04
        Z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że żołnierze, którzy na misję przygotowują się czasami i rok, a w jednostkach mają dziesiątki kolegów, którzy stamtąd wrócili mają jednak o wiele lepsze rozeznanie w niebezpieczeństwach misji niż my, siedzący przed monitorem w ciepłych kapciach uważający, że wiemy lepiej co grozi naszym chłopakom za granicą.
        • pierwszywprawo Re: Po co mamy umierać za Afganistan 04.12.09, 02:19
          Nie byłbym taki pewien. Parę miesięcy temu w Przekroju był wywiad z psychologiem
          wojskowym, szkoleniowcem. Facet opowiadał z całą bezczelnością, że pewnych
          rzeczy się żołnierzom nie mówi zawczasu, bo mogłaby im odejść ochota do
          umierania. Nie w tych słowach, ale to właśnie powiedział.

          Każdy żołnierz i każdy, komu się marzy wojsko, powinien przeczytać tę maleńką
          ksiązkę:

          Chris Hedges - What Every Person Should Know about War
          www.amazon.com/What-Every-Person-Should-About/dp/0743255127/
          Przynajmniej ci, co znają angielski, powinni przeczytać, i streścić pozostałym.
          Tam są drobiazgowe opisy przeżyć towarzyszących wonie - od wszelkich możliwych
          stanów psychicznych po jakie to uczucie, kiedy cię trafia pocisk małego kalibru,
          a jakie, kiedy granat urywa nogi. I jak się czują ci, którzy to przeżyją i
          trafią do szpitala - a co się będzie działo z tymi, którzy nie przeżyją. Bardzo
          konkretna lektura. Żeby się można było z góry przygotować.


          • dnak Re: Po co mamy umierać za Afganistan 04.12.09, 08:11
            Za mała rozbieżność poglądów, żebym się z Tobą kłócił :)
            Nie myliłbym jednak do końca hurraoptymizmu z brakiem przygotowania; człowiek zawsze spodziewa się, że nic mu się nie stanie i jest niezniszczalny - zwłaszcza młodzi ludzie. Zgadzam się, ze nie ma znaczenia ile się szkoli i co się mówi tutaj, w Polsce, bo kiedy pierwszy pocisk śmignie koło ucha to dopiero człowiek poczuje pełną grozę sytuacji i nie będzie znał bólu, kiedy kilkanaście gramów ołowiu wbije mu się w ciało, dopóki tenże ołów w ciało się nie wbije.

            Chodzi mi tylko o to, że nasze chłopaki to raczej nie debile. Kiedy przez dwa tygodnie ćwiczą ewakuację z płonącego, wywróconego samochodu i wyciąganie z niego nieprzytomnego kolegi bez nóg to raczej w głowie pojawi im się myśl, że to nie tylko rozgrzewka przed poligonem, ale realny scenariusz. ;)

            Co do książki: jak najbardziej się zgadzam z całym akapitem.
            • diin Re: Po co mamy umierać za Afganistan 05.12.09, 11:33
              dnak napisał:


              > Chodzi mi tylko o to, że nasze chłopaki to raczej nie debile.

              Większość z nich to nieświadomi niczego młodzi ludzie - cieszący się
              w głos w dyskotece, że za cztery miesiące wylatują - szkoda mi ich.
              A w pewnym sensie, tak - są debilami, nie zdającymi sobie nawet
              sprawy z tego, że jadą do prawdziwego piekła. Ale niby skąd mają to
              wiedzieć - przecież to "misja stabilizacyjna"
              Ci co debilami nie są - nie chcą tam jechać. Bo wiedzą, że to nie
              zabawa w wojnę..
    • fanzwloch Okupacja Afganistanu w interesie Izraela 03.12.09, 21:52
      Polska kosztem własnej obronności okupuje Afganistan na żądanie
      Ameryki, która walczy tam w imię Izraela.
      Izrael i tak ma nas za antysemitów a USA ma nas w dupie.
      Ciekawe, czy w naszej decyzji co do zwiększenia okupacji tak szybko
      i bezdyskusyjnie podjętej większy wpływ miała agrntura Izraelska czy
      Amerykańska? I co jeszcze zdrajcy naszego kraju powiedzą na rzecz
      tej bezsensownej i kompromitującej nas okupacji?
      • rijselman12.0 Semantyka,semantyka... 03.12.09, 22:27
        Zdajmy sobie , w koncu,sprawe z tego ,ze zyjemy w globalnym systemie
        rzadzonym przez WSK , i zacznijmy uzywac odpowiedniego jezyka...
        "Polska okupuje" , "zadanie Ameryki","Izrael ma..." -bez sensu !
        To nie z woli Ameryki Yankesi i ich sluzalcy siedza w Iraku czy
        Afganistanie...-Te wojenki trwaja z woli kilku magnatow swiatowego
        kapitalu.-KROPKA.-Czy to jest tak trudne do zrozumienia ?
    • nabati żygać się chce... wojenna propaganda wyborczej 03.12.09, 22:46
      dlaczego w Wyborczej dla przeciwwagi nie pokazuja sie artykuly drugiej strony?
      Dlaczego ciagle mamy czytac wypociny oplaconych agentow i psychopatycznych
      dowodcow? Dlaczego mamy sie przejmowac NAJEMNIKAMI co za kilka srebrnikow sa
      gotowi jechac grabic i mordowac.

      Do Afganistanu nie wysylamy zolnierzy - tylko N A J E M N I K O W
      • koszerny51 Re: żygać się chce... wojenna propaganda wyborcze 03.12.09, 23:30
        nabati napisał:

        > dlaczego w Wyborczej dla przeciwwagi nie pokazuja sie artykuly drugiej
        strony?
        > Dlaczego ciagle mamy czytac wypociny oplaconych agentow i
        psychopatycznych
        > dowodcow? Dlaczego mamy sie przejmowac NAJEMNIKAMI co za kilka
        srebrnikow sa
        > gotowi jechac grabic i mordowac.
        >
        > Do Afganistanu nie wysylamy zolnierzy - tylko N A J E M N I K O W

        GW reprezentuje zydowski punkt widzenia
        • koloratura1 Re: żygać się chce... wojenna propaganda wyborcze 04.12.09, 09:56
          koszerny51 napisał:

          > GW reprezentuje zydowski punkt widzenia

          Niech Ci będzie.

          A jaki interes mają Żydzi w Afganistanie?
          • koszerny51 Re: żygać się chce... wojenna propaganda wyborcze 04.12.09, 19:28
            Bin Laden nienawidzi Izraela i Zydow, czemu wielokrotnie daje
            znac.Do wojny z Afganistanem , podobnie jak z Irakiem zagrzewali
            glownie Zydzi i dalej zagrzewaja, o blizsze powody prosze sie do
            nich zwrocic
            • dnak Re: żygać się chce... wojenna propaganda wyborcze 05.12.09, 01:43
              Cóż za pokrętny i bezsensowny argument.
              Proszę - podaj mi przykłady działań mających na celu zagrzanie do wojny w Iraku i Afganistanie ze strony Żydów. I zdecyduj się, czy masz na myśli Żydów, czy Izraelczyków, bo mylisz te dwa pojęcia.
    • kaliforniczyk Po co mamy umierać za Afganistan 03.12.09, 23:17
      Prosze ogladnac sobie ponizsze www.youtube.com/watch?v=6JxFDInpUq0

      Wlodzimierz Rawa
    • rc4 chcesz pokoju ? 03.12.09, 23:42
      - szykuj wojnę. Stare jak nasza cywilizacja (helleńsko-rzymska plus
      chrześcijaństwo), o czym tu gadać, to jest nasza tożsamość. Jestem pacyfistą i
      dlatego uważam że należy w pocie czoła budować własną siłę, bym można się w
      pełni oddawać swym pacyfistycznym nastrojom.
      • rijselman12.0 Re: chcesz pokoju ? 04.12.09, 08:21
        Macie racje,kolego rc4.-Ciekawy z was pacyfista...Przyzwyczailem sie
        do pacyfizmu typu "beczala owca do wyglodnialego wilka".-O pokoju
        mozna rozmawiac ,tylko,z pozycji sily.-Jednak caly czas zastanawiam
        sie nad wymiernymi korzysciami wylizywania jankeskiej d..y.
      • swinia_spigelmana chce pokoju z łazienka i dolnopłukiem 06.12.09, 01:17
        żeby te GWna miec gdzie spłukać.
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Po co mamy umierać za Afganistan 04.12.09, 12:56
      Jak to po co !!!
      1. Gdzie dostaniesz teraz DARMOWY POLIGON ???
      2. Gdzie opróżnisz przeładowane arsenały broni ???
      3. Gdzie będziesz mógł przetestować nowe rodzaje broni ???
      4. Gdzie chłopaczki będą mogli sobie potrenować !!!
      5. Trzeba więcej zarobić na ... NARKOTYKACH !!!
      • dnak Re: Po co mamy umierać za Afganistan 04.12.09, 13:29
        prawdziwy_dobrze_poinformowany napisał:

        > 1. Gdzie dostaniesz teraz DARMOWY POLIGON ???

        Nie jestem, czy operację, za którą płacimy 700mln zł można zaliczyć do kategorii 'darmowy poligon'...

    • a-ve15 Talib zagraża Polsce w Klewkach 04.12.09, 20:32
      "Mówią, że lepiej, że walczą z terrorystami w Afganistanie, niż mieliby to
      robić np. w Warszawie."
      ________________

      No faktycznie Polska była i jest wyjątkowo zagrożona przez talibów. Widziano
      ich nawet Klewkach.
      • 3m05 Re: Talib zagraża Polsce w Klewkach 04.12.09, 22:49
        "Podobnej argumentacji ("tam rozgrywa się wojna o bezpieczeństwo Europy") używa
        szef MON Bogdan Klich i polska dyplomacja."

        Albo Klich i polska dyplomacja z min. Sikorskim na czele reprezentuja poziom
        intelektualny szeregowca-najemnika, albo polscy zolnierze z ktorymi rozmawial
        autor, sa tak zastraszeni, ze nie stac ich na wlasna opinie.
        Tego typu idiotyczna "argumentacja" w ustach skorumpowanych politykow jest o
        wiele wiekszym zagrozeniem dla polskiej demokracji niz broniacy swoich rodzin i
        wiosek Pasztunowie.
        • a-ve15 Re: Talib zagraża Polsce w Klewkach 04.12.09, 23:05
          Oni nawet nie potrafią wymyślić bardziej pasującego do polskich warunków
          wykrętu. Biorą do ust najzwyczajniej w świecie amerykańską bushowską kalkę
          przejętą przez Obamę. Ale co się dziwić - w Europie Zach. jest tak samo, Niemcom
          czy Francuzom ich też rządy usiłują to samo wcisnąć, tyle, że opór tam jest
          większy.
        • dnak Re: Talib zagraża Polsce w Klewkach 05.12.09, 01:48
          3m05 napisała:

          > Albo Klich i polska dyplomacja z min. Sikorskim na czele reprezentuja poziom
          > intelektualny szeregowca-najemnika, albo polscy zolnierze z ktorymi rozmawial
          > autor, sa tak zastraszeni, ze nie stac ich na wlasna opinie.
          > Tego typu idiotyczna "argumentacja" w ustach skorumpowanych politykow jest o
          > wiele wiekszym zagrozeniem dla polskiej demokracji niz broniacy swoich rodzin i
          > wiosek Pasztunowie.

          Problemem jest raczej niezrozumienie na czym polega zagrożenie afgańskie - żaden Pasztun nie przjedzie do Polski wysadzić się w metrze. To miliardy dolarów brudnych, narkotykowych pieniędzy płyną do świata przestępczego Zachodu. We Francji i Niemczech wspiera się za te pieniądze lokalne potencjalnie niebezpieczne komórki, w Polsce może to być nawet zwykła mafia.
          Nie da się kontrolować przepływu pieniędzy spoza granic Afganistanu, bo transfery mają miejsce na ogół przy użyciu nieformalnego systemu hawali, którym to kanałem przelewa się miliony dolarów do ZEA, Indii, Pakistanu, Azji Środkowej, gdzie pieniądze te są prane i wysyłane półlegalnie dalej w świat. Żeby kontrolować te brudne, przestępcze pieniądze trzeba zdusić system w zarodku, na miejscu.
          • 3m05 Re: Talib zagraża Polsce w Klewkach 05.12.09, 02:33
            "To miliardy dolarów brudnych, narkotykowych pieniędzy płyną do świata
            przestępczego Zachodu."

            No tak, gdyby nie Talibowie, nie byloby swiata przestepczego na Zachodzie. Nie
            byloby mafii, prostytucji, gangsteryzmu, wymuszen, kradziezy, napadow, oszustw.
            Szczegolnie w Polsce, gdzie Pruszkow i Wolomin byly finansowane "brudnymi
            pieniedzmi" z Afganistanu?!

            Fakty sa takie, ze Talibowie wprowadxajac drakonskie prawo ograniczyli produkcje
            narkotykow w Afganistanie niemal do zera. Od czasu zachodniej "interwencji" i
            pod rzadami Karzaja, Afganistan wysunal sie na pierwsze miejsce na swiecie w
            produkcji heroiny i nic nie wskazuje na to, zeby te pozycje utracil po wyslaniu
            przez Klicha dodatkowych 600 zolnierzy.

            Najwiekszym zagrozeniem dla Polski sa klamstwa wypowiadane przez politykow w
            zwiazku z coraz bardziej niepopularna wojna.
            To nie jest nasza wojna.

            • dnak Re: Talib zagraża Polsce w Klewkach 05.12.09, 11:44
              > No tak, gdyby nie Talibowie, nie byloby swiata przestepczego na Zachodzie. Nie
              > byloby mafii, prostytucji, gangsteryzmu, wymuszen, kradziezy, napadow, oszustw.
              > Szczegolnie w Polsce, gdzie Pruszkow i Wolomin byly finansowane "brudnymi
              > pieniedzmi" z Afganistanu?!

              Bynajmniej. Istniałyby w najlepsze, bo akurat do Polski heroina napływa z innych miejsc świata niż Afganistan, który swoje produkty rolne wysyła głównie do Wielkiej Brytanii i Niemiec.
              Problem w tym, że odkąd jesteśmy w UE nie ma wielkiego znaczenia, czy tona heroiny trafi do Wielkiej Brytanii, czy bezpośrednio do Polski, bo otwarte granice są otwarte dla przestępców i przepływu ich pieniędzy.

              > Fakty sa takie, ze Talibowie wprowadxajac drakonskie prawo ograniczyli produkcj
              > e
              > narkotykow w Afganistanie niemal do zera. Od czasu zachodniej "interwencji" i
              > pod rzadami Karzaja, Afganistan wysunal sie na pierwsze miejsce na swiecie w
              > produkcji heroiny i nic nie wskazuje na to, zeby te pozycje utracil po wyslaniu
              > przez Klicha dodatkowych 600 zolnierzy.

              Nieprawda. W 2000 roku w Afganistanie obsiane makami zostało 82 000 hektarów ziemi. Był to wzrost od roku 1996, kiedy Talibowie objęli władzę i patronat nad przemytem i produkcją opium i heroiny. W roku 1995 obszar zasiany makami wynosił niecałe 50 000 hektarów.
              Nie wiem, czy wiesz, ale zakaz hodowli maków został wydany dopiero w 2000 przez mułłę Omara (po zbiorach z tamtego roku). Trzeba być jednak głupcem, żeby sądzić, że wynikało to z wysokich pobudek. Po protu cena kilograma heroiny spadła tak nisko (do 28$/kilogram), że nie opłacało się jej już syntezować. Zaraz przed wprowadzeniem zakazu czołowi talibowie skupili setki ton metrycznych maku, opium i heroiny, a po wprowadzeniu zakazu sprzedawali swoje wieloletnie zapasy po znacznie większej cenie. Zimą 2000/2001 kilogram heroiny kosztował już 400$, a Talibowie na tym sprytnym zagraniu zarobili około miliarda dolarów w kilka miesięcy. Warto przy tym zaznaczyć, że jakość heroiny nie spadła, co oznacza, że zapasy były bardzo duże, a DEA szacowała, że starczyłyby na 3-4 lata zaopatrywania rynków zachodnich. W jaki sposób wiąże się to z Twoim zdaniem, że Talibowie zakazywali hodowli? Drakońskie prawa były wprowadzane, ale przeciwko rolnikom, którzy nie wywiązywali się ze spełnienia wymaganych norm zbiorów. Na porządku dziennym były morderstwa, tortury, gwałty i porwania związane z niewypełnieniem zobowiązań zbiorów.
              • 3m05 Re: Talib zagraża Polsce w Klewkach 05.12.09, 16:10
                Jezeli problemem Afganistanu sa narkotyki i 100 000 zolnierzy amerykanskich nie
                jest w stanie temu zapobiec, to moze trzeba szukac innych rozwiazan - JUST SAY
                NO TO DRUGS! :)
                Slusznie piszesz, ze glownym konsumentem narkotykow i klientem Afganistanu sa
                sfrustrowane spoleczenstwa Zachodu. Problemem nie jest wiec Afganistan tylko
                nasza zachodnia cywilizacja?
                • dnak Re: Talib zagraża Polsce w Klewkach 05.12.09, 20:05
                  Nie wysuwam tak daleko idących wniosków, to wynika raczej z tego, że rynek europejski jest większy. Poziom uzależnienia w Pakistanie jest jednym z najwyższych na świecie, ale tam trafiają mało warte strzępy - opium, nieoczyszczona heroina itp. Nie chodzi o to, że ludzie zachodu są jakoś gorsi od innych - po prostu mają pieniądze na to, o czym inni mogą tylko pomarzyć. U nas problem narkotyków i tak nie jest wielki - stać nas na drogie i dość skuteczne programy prewencji i leczenia, dla wspomnianych kilku milionów młodych Pakistańczyków nie ma żadnego wyjścia z nałogu.
      • diin Re: Talib zagraża Polsce w Klewkach 05.12.09, 11:35
        a-ve15 napisał:

        > "Mówią, że lepiej, że walczą z terrorystami w Afganistanie, niż
        mieliby to
        > robić np. w Warszawie."

        Dziwię się, że jeszcze nie mamy ataków terrorystycznych w Polsce.
        Chociaż, przecież będzie lepszy moment - jak Tusk wyśle całe wojsko
        do Afganistanu..
    • pioro111 Po co mamy umierać za Afganistan 05.12.09, 03:19
      Bierzmy przykład z tych wielkich ludzi co nie chcieli umierać za Gdańsk!!! hehe
    • diin A co będą z tego mieli nasi żołnierze?? 05.12.09, 12:46
      Za poświęcanie się, narażanie na wojnie którą większość z nich nie
      uważa za swoją (i słusznie)?? Jak wrócą z przestrzelonymi jajkami z
      przyczepioną rurką i butelką przy nodze – nikt nie powie „oooo
      bohater” Wszyscy będą się śmiali z boku, że bimbrownik..
      Żałosne to wszystko….
    • rccc Po co mamy umierać za New World Order? 05.12.09, 20:09
      Bo pseudoelity maja nas za bydlo.
      Ale skoncza jak Judasz.
      • darekvtb Re: Po co mamy umierać za New World Order? 24.12.09, 08:32
        "Ale skoncza jak Judasz."
        Nie podzielam Pana optymizmu.. :-(
    • swinia_spigelmana jak to po co? dla Ameryki i Jewriejstwa 06.12.09, 01:13
      Bo oni swoich nie chcą posyłać. Zresztą po co? Lepiej zmywaków, którzy są z tego
      dumni ze płaca i maja zaszczyt ginąc za swoich państwa. Ha ha ha ha
    • 11111 Po co mamy umierać za Afganistan ? 24.12.09, 01:13

      bo głupi sami chcą, a mądrzy jak widać nie.
      • meriva3744 Re: Po co mamy umierać za Afganistan ? 11.03.10, 10:27
        Jak można pokonać Al-Kaidę i Talibów nie niszcząc mjednocześnie
        nasową wylęgarnię Talibów to jest szkoły koraniczne w Pakistanie i w
        innych miejscach gdzie odbywa się masowe pranie mózgów już od wieku
        dziecięcego w religijnym wahabickim sosie islamskim, w którym Zachód
        na czele z USA jest największym z największych Diabłów, którego
        wszelkimi dostępnymi środkami należy zniszczyć. Jest ironią losu, że
        tak bliski sojusznik USA Arabia Saudyjska szczodrze finansuje budowę
        meczetów gdzie tylko się da na całym świecie i naturalnie posyła do
        nich swoich mulachów którzy tam uczą wahabickiej wykładni Koranu a
        jak ona wygląda to można bez trudu się zapoznać na miejscu jeśli
        komuś życie nie miłe. USA walcząc o prawa człowieka, demokrację,
        tolerancję religijną itd. itd. udaje wariata bo te wszystkie zasady
        w Arabii Sadyjskiej są tam wynalazkiem diabła a jak się ktoś z tym
        nie zgadza to w try miga się z tym rogatym czarnuchem z bliska w
        piekle zapoznać. Bez rozwiązania tego problemu, masowego szkolenia
        fanatyków islamskich militarne rozwodzenia Obamy są dosyć żałosne.
        Na samobójców na których po śmierci czekają zniecierpliwione 72
        hurysy chyba niema łatwego sposobu oprócz jakiegoś podobnego do
        islamu ale w lepszym wydaniu. Nie jest też powiedziane najważ-
        niejsze, to jest co to znaczy ustanowienie w Afganistanie takiego
        stanu, żeby wszystkie obecne siły zdrojne mogły się z niego wycofać.
        Miałoby to to być dwa lub trzy bum bum na tydzień, miesiąc.. więcej
        lub mniej zrobione przez samobójców teskniących za hurasami. Albo
        nie lepiej byłoby zapewnić Pakistanowi parasol nuklearny, odebrać mu
        broń jądrową i zostawić Afganistan i Pakistan im samym natomiast
        uszczelnić granice Zachodu i USA rozbudować odpowiednie służby i
        środki wywiadowcze. Zrobić z Arabii Saudyjskiej wroga publicznego
        Nr1. W razie ewentualnych zamachów byłoby dokładniej wiadomo komu
        celnie i mocno przyłożyć bombami ze zdalnie sterowanych samolotów.
        Byłoby to z pewnością tańsze a w perspektywie czasu chyba też
        lepsze. Mam wrażenie, że lekcja Wietnamu i porażka tej
        niezwyciężonej Armii Czerwonej w Afganistanie jakoś Amerykanów nie
        nauczyła. Ja to widzę raczej czarno i drogo i chyba bezskutecznie.
    • 2-pswiecki Nie wiem jak Panowie Szlachta, ale ja bym spadał. 12.04.10, 16:52
      Rosyjskie lotniska jako drogi zaopatrzenia są najlepszą receptę na
      młóckę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja