Krzyże zostają na ścianach klas

    • mareknaw Dyktatura sekty rzymsko-katolickiej 08.12.09, 22:17
      Dyktatura sekty rzymsko-katolickiej - okazuje się, że ma realną
      władzę i urzędnik państwowy, dyrektor szkoły boi się kościoła. Bo
      co? Spalą go na stosie?
      --------------------------
      Bóg dał ludziom wolną wolę - kościół ją odebrał...
    • mart1nof Krzyże zostają na ścianach klas 12.12.09, 21:04
      Chciałbym tylko zauważyć, że wolność sumienia, którą podobno gwarantuje nam
      nasze państwo, oznacza także swobodę niewypowiadania się w sprawie wiary.
      Wobec powyższego żaden dyrektor i żaden samorząd rodzicielski nie może sobie
      zadecydować o wieszaniu czy niewieszaniu znaczków jakiejkolwiek religii. Samo
      takie głosowanie jest sprzeczne z Konstytucją. Dziwię się, ze pan
      profesor-konstytucjonalista tego nie wie.
      W szkole jest miejsce na godło państwa, bo szkoła ma wychowywać patriotów a
      nie katolików. "Nauczanie" swoich wyznawców to domena samego Kościoła. Nie
      wyręczajmy Kościoła Katolickiego nawet w wychowywaniu swoich wyznawców, bo
      poza zbieraniem kasy nie będzie miał już kompletnie nic do roboty. Jeśli
      zostałeś zmuszony walczyć o usunięcia krzyża w szkole to oznacza, że złamano
      Twoje prawo przez sam fakt, że musisz się wypowiadać w tej sprawie.
      Rozporządzenie ministra najwyraźniej miało określać organizację lekcji
      religii, niedomówienia prawodawcy potraktowano rozszerzająco. Przecież nic tam
      nie ma nawet o "wieszaniu krzyża", jest tylko "umieszczenie", co można
      rozumieć nawet tak, że po odbytej lekcji katecheta ma swój krzyż ze sobą
      zabrać. Bezczelnie łamie się konstytucyjne zasady.
    • acc4 O czym myślę, patrząc na krzyż? 15.12.09, 15:35
      Na przyklad myślę tak:
      Poglądy Pizarra/ Cechowała niewzruszona wiarra/ W to, że wycięcie w
      pień nie podlega naganie,/ Jeśli wycinanymi w pień są miejscowi
      poganie.

      Lub tak:
      Ilekroć Torquemada / Stwierdził, że w jego spiżarni buszował kot
      sąsiada,/ Uznawał, że przestępstwo to się/ Aż prosi o spalenie i
      sąsiada i kota na stosie.
Pełna wersja