Dodaj do ulubionych

Ostatnia misja Kalksteina

12.12.09, 14:08
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • agajiao archiwalne zdjecia copyright AG 12.12.09, 14:27
      Ktos mi wyjasni dlaczego archiwalne zdjecia ilustrujace artykuly GW
      opatrzone sa napisem copyright Agencja Gazeta oraz imieniem i
      nazwiskiem rzekomego fotografa ? Sebastian Wołosz mogl jedynie
      zrobic zdjeciu reprodukcji zdjecia... a zeby miec copyright to
      zdjecie nalezy zakupic... widzac ilosc zdjec opatrzonych tymi danymi
      odnosze wrazenie ze AG systematycznie kupuje publikowane zdjecia...
      przynjamniej ich reprodukcje...
    • me2free Ostatnia misja Kalksteina 12.12.09, 15:58
      moim zdaniem, przezyl to co moglo przydarzyc sie kazdemu o dziwnych
      korzeniach, ale chyba jedno jest w nim pozytywne: milosc do ksiazek.
      Mam watpliwosci co do epizodu, komunisci mieli go i wywinal sie od
      odpowiedzialnosci, czyzby znowu wojna polsko-polska wziela gore nad
      sprawiedliwoscia?
      • oloros Re: Ostatnia misja Kalksteina 12.12.09, 21:18
        no tak jak Dzierzynski - bardzo kochal dzieci - tatusiow
        niekoniecznie
        K - to nie jest tylko sprawa Grotta - a wiele innych sprzedanych
        ludi
        jego losy mnie specjalnie nie dziwia - wmoim miescie zaraz po wojnie
        w jednym miejscu zebrano wszystkich volksdojczow/tylko rajchsdojcze
        mogli wyjechac do Rzeszy/ - zaraz sie nimi zajelo NKWD - dostali
        nowe papiery i w zaleznosci od przydatnosci podjeli dalsza
        wspolprace - mieli ich w reku caly czas
        w tym samym czasie mordowali polskich patriotow tysiacami - przy ich
        udziale - wiedze mieli wieksza - tysiacami - a kanalie jak zawsze
        wyplywaly - zawsze tak jest po wojnie - gina bohaterzy i glupcy -
        smieci, kanalie , banduci zostaja i oni nadaja ton - porazajaca
        jest ta historia
    • thorgal9 Ostatnia misja Kalksteina 12.12.09, 17:41
      Artykul nie wspomina, ze Kalkstein byl autorem scenariusza "Czarnych
      Chmur", Ryszard Pietruski sie pod tym fikcyjnie podpisal. Historia
      bazuje na autentycznych wydarzeniach, a Dowgird to pierwotnie
      Kalkstein, autentyczny przodek Ludwika Kalksteina. Byc moze chodzilo
      o rodzaj rehabilitacji rodziny. Rodzina Kalksteina byla zreszta
      bardzo zasluzona dla Polski, poza tym ostatnim swoim
      przedstawicielem, ktory zostal arcyzdrajca. Sprawa zrobila sie
      glosna, nazwisko Kalkstein usunieto z filmu, a takze jako autora.

      na marginesie, UB niemal w 100% przejela agenture Gestapo, co bylo
      jedna z przeslanek szybkiego i sprawnego spacyfikowania Polski.
      Podobnie stalo sie w 1989 roku, na liscie Maciarewicza znalezli sie
      agenci, ktorzy nie przeszli do UOP i WSI. Ci, co przeszli, obalili
      rzad Olszewskiego.
        • dinozaur47 Re: Ostatnia misja Kalksteina 12.12.09, 19:44
          Gestapo współpracowało przez całą wojnę z NKWD , głównie oczywiście na tematy
          polskie .
          Po wybuchu wojny rosyjsko-sowieckiej ośrodek współpracy w Zakopanem rozdzielony
          został na 2 biura- jedno przy ambasadzie rosyjskiej w Sztokholmie , drugie w
          Trabzon w Turcji nad Morzem Czarnym , nadzorowane przez ambasadora Niemiec von
          Papena , poprzednika Adolfa jako kanclerza. Ośrodek w Trabzon pracował jeszcze w
          połowie 1946 roku .
          Jednym z joint ventures NKWD-SD była tzw. Brygada Kamińskiego .
          Dinozaur ( z Neandertalu ).
    • wilhelm4 Ostatnia misja Kalksteina 12.12.09, 19:46
      No i co ? Prawdopodobnie bardzo tragiczny zyciorys.
      Zrobil sporo swinstw, ale prawdopodobnie szantazowany.
      Nie chcialbym byc wtedy w jego sytuacji.

      Tych niespokojnych nocy mial napewno w swoim zyciu wiele.

      Zyciwe to nie bajka, w kazdym razie nie, jak dzisiejsze dzieci konsumu i
      mediów mysla - czarno-biale. I tez nie, jak fanatyczni tzw.patryjoci, nieraz
      tez szownisci "w sprawiedliwej sprawie",
      szczekaja: bialo-czerwona.

      To byly ciezkie czasy, bardzo ciezkie.
      I wiekszosc ludzi byla tylko ludzmi.
      Co tu gadac - nie supermanami.

      Nie wiem, co ja bym zrobil,
      co bym wybral - gdybym nie mial wyboru............

      > Po wojnie uciekł na Ziemie Odzyskane.
      Skonczcie nareszcie z tymi bajkami ("Z.O."),
      to zakurzony polit-slang propagandowy, nieaktualny.
        • gszatek Re: Ostatnia misja Kalksteina 12.12.09, 23:14
          Nie znam nic poza tym artykułem ale gdybym mógł uratować przed śmiercią swoje
          dzieci lub rodziców (którzy darzę miłością większą niż ojczyznę) to nie wiem czy
          nie dopuściłbym się zdrady - sama ta myśl mnie przeraża.

          To nie jest usprawiedliwianie Kalksteina, czy zdrady - to jest zrozumienie
          przesłanek zdrady
      • zdzisiek66 Re: Ostatnia misja Kalksteina 14.12.09, 11:50
        Ja wiem. Lufa w usta i bum.
        Każdy może się załamać na torturach. Ja pewnie też bym pękł, i to bardzo szybko.
        Ale co innego sypnąć na torturach, a co innego wyjść na wolność i zarabiać na
        życie wydawaniem na okrutną śmierć swoich kolegów z AK.
        Takiej swołoczy na grób napluć to mało.
    • archicon Ostatnia misja Kalksteina 12.12.09, 20:00
      kalkstein został oficjalnie zrehabilitowany przez władze PRL, a jego wkład w
      aresztowanie Grota- Roweckiego posłużył za podstawę do nadzwyczajnego
      złagodzenia wyroku śmierci dla plugawego zdrajcy. Jeżeli chcemy aby ktokolwiek
      oprócz nas rozumiał polską historię musimy przedstawiać ją w sposób
      zrozumiały, inaczej meandry i zawiłości kwitowane będą wzruszeniem ramion i
      zniechęceniem. TO BYŁ ŁOTR I ZDRAJCA spod ciemnej gwiazdy a nie kolorowy James
      Bond znad Wisły. kaczorowska to była k.rew gestapowska i ubecka o pseudonimie
      Zemsta i tylko los ukarał ją słusznie odbierając rozum. A kiszczak taki miał
      aparat na jaki go było stać, nawet wewnątrz nikt nie wiedział co i gdzie
      znaleziono i do kogo należy podejmowanie decyzji. Klęską UB była głęboka
      frakcyjność widoczna dziś szczególnie jaskrawo (dzięki temu co jakiś czas są
      przecieki i ktoś coś ujawnia). ARCHIWA MOSKWY SĄ MIARODAJNE I W INTERESIE UNII
      EUROPEJSKIEJ SZCZELNIE ZAMKNIĘTE.
    • alik666 Ostatnia misja k**** 12.12.09, 20:18
      Niezły ss-man z niego, co najwyżej wygląda jak żydowski ss-man. No ale cóż,
      wojnę się przegrywa to się mięso armatnie bierze skąd się da.

      Smutne tylko, że tacy konfidenci zawsze sobie poradzą w każdej sytuacji.
      Każdemu będą donosić dla własnych korzyści. Praworządni giną, wydani w obce
      ręce przez takie kanalie. Kanalie natomiast dobrze prosperują i o zgrozo
      przekazują swoje geny dalszym pokoleniom.

      Szkoda, że Polska nie mogła ukarać ich tak jak sobie na to zasłużyli. Na jej
      obronę można tylko dodać, że nie odzyskała niepodległości w '45. Choć tu się
      można kłócić z różnej maści napieralskimi, dla których różnej maści pachołki (
      i zapewne konfidenci ) to bohaterzy.

      Odnoszę dziwne wrażenie, że lepiej dla własnej skóry po wojnie - w czasie
      wojny należało grać po stronie Gestapo niż AK. Choć czasem i za AK willę i
      przywileje dawali...
      • oloros Re: Ostatnia misja k**** 12.12.09, 21:28
        pisalem o tym wczesniej Prezydenta mojego miasta gdzie sie urodilem
        a zaraz po tem wyjechalem
        prezydenta Artwinskiego zabil mieszkajacy w `kielcach nauczyciel
        rysunku Rommel - ktorego aresztowano tuz przed wybuchem wojny -
        wowczas znaleziono uniego radiostacje - byl agentem niemieckim
        wklejonym domiasta - ArtwinskijakoPrezydent Kielc wydakl na
        polecenie Dwojki nakaz aresztowania w ostatnim tygodniu sierpnia
        wiowczas dwojka pozno bo pozno zijala w Polsce agenture - miedzy
        innym w Bielsku - Bialej gdzie po plaszczem klubu sportowego
        dzialala cala szkola wywiadu
        Romme pod koniecpazdziernika juz w mundurzeSS wyciagnal Artwinskiego
        z domu - Prezydent mial wowczas 78 lat i byl bardzo chory - skatowal
        go z SS tak ze nie rozpoznano zwlok ktore podrzucili do kamieniloomu
        ow Rommel przezyl oczyiscie wojne i jeszcze w latach 60 widiano go w
        dobrym zdrowiu w Kielcach
        takich zdrajcow i mordercow bylo w Polsce mnostwo -
        bohaterowei gineli=i zabijani tysiacmi a bydlakii mordercy robili
        dalej kariery - i spokojnie dozywali pieszczac ksiazki...
    • jotembi dziwne... 12.12.09, 20:58
      ... temat bardzo ciekawy, artykuł całkiem całkiem... a komentarze w większości
      tragicznie tandetne

      może jeszcze pojawią się prawdziwi znawcy tematu...?
      • konbar Re: dziwne... 13.12.09, 01:13
        jotembi napisała:

        > ... temat bardzo ciekawy, artykuł całkiem całkiem... a komentarze
        w większości
        > tragicznie tandetne
        >
        >

        może jeszcze pojawią się prawdziwi znawcy tematu...

        Toc une som ino tylko nie chco
        sie paproc w tem gownie!
      • x2468 Re: Nic. To kraj agentów i złodziei. 12.12.09, 21:22
        Komentarze w wiekszosci przypadkow wyjatkowo durnowate.Szczegolnie tych pseudo
        patriotow,"prawdziwych polaczkow".
        Przynaleznosc do SS w zaden sposob nie byla podstawa do nadania obywatelstwo
        niemieckiego.Olbrzymia wiekszosc essmanow nie byla Niemcami.
    • giewont Ostatnia misja Kalksteina 13.12.09, 00:15
      Każdy może mieć swoją teorię - ja mam następującą.
      O wszystkim decydowała wyższa polityka. Dla potrzeb rozwiązania sprawy
      polskiej konieczne było jednoczesne zdjęcie Sikorskiego i Grota.
      Podstawowe korzyści były 3:
      1. Sikorski to był jedyny polski polityk z autorytetem międzynarodowym.
      Wprawdzie politykę prowadził tragicznie błędną i końcowy wynik tej polityki
      byłby dokładnie taki sam jak polityka Mikołajczyka ale jego ewentualny
      sprzeciw wobec uzgodnień aliantów mógł być poważnym problemem propagandowym.
      2. Jednoczesne zdjęcie Sikorskiego i Grota wprowadzało niesłychany zamęt w
      sprawy polityczne w decydującym okresie. O pewnych sprawach wiedzieli tylko oni.
      3. Jednoczesne zabójstow o aresztowanie stwarzało możliwości do przygotowania
      wybuchu powstania warszawskiego zgodnie z interesami Stalina czyli wybicia
      polskiej inteligencji rękami Niemców oraz utraty autorytetu rządu londyńskiego
      u dużej części narodu.
      Ponieważ Sikorski nie mógł być zamordowany na terenie Anglii, termin
      aresztowania Grota był funkcją korzystnych możliwości czasowych w sprawie
      Sikorskiego.
      Grota wystawił kolega z Komendy Głównej AK który był agentem sowieckim. Ale
      potrzebna była przykrywka i tu pojawia się Kalkstein ze Świerczewskim.
      Aresztowano go i odwrócono właśnie po to.
      Współpraca służb niemieckich, sowieckich i pewnych członków elit brytyjskich
      przebiegała na wyższym szczeblu niż ktokolwiek podejrzewa. Brak mi czasu na
      rozwinięcie tego tematu.
      Nad Kalksteinem przez całe życie czuwał dobry duch który nie pozwolił zrobić
      mu krzywdy - prawdopodobnie ze względu na wyświadczone zasługi. Duch ten był
      mocniejszy od SB i wywiadu wojskowego. Ostatnie zdanie: mnóstwa rzeczy wciąż
      nie wiemy.
    • scandic Ostatnia misja Kalksteina 13.12.09, 00:33
      to nie żadna postać nadająca się na bohatera filmu holywoodzkiego, a zwykła
      kanalia jak Szczypiorski i Ranicki, którzy by móc popijać szampana na salonach
      godzili się na najgorsze podłości. Oni nie zdradzili w ten sposób, że im się
      coś wymsknęło podczas tortur, ale zdradzali w sposób świadomy, cyniczny,
      długotrwały, zaplanowany...
    • waldemar591 Ile można? 13.12.09, 03:19
      Nie przeczę - artykuł ciekawy, życiorys na conajmniej jeden scenariusz sensacyjny.
      Artykuł (ten sam) o Kalksteinie w Wyborczej czytam już trzeci lub czwarty raz
      w przeciągu dwóch lat.

      Czy Kalkstein był jakimś krewnym Oberredaktora lub któregoś z pismaków GW, że
      aż tak się go reklamuje?
      • spaceball Re: Ile można? 13.12.09, 22:03
        Waldemarze 591! Zanim zaczniesz wypowiadac sie w taki oto, niewyobrazalnie zenujacy sposob, przeczytaj jednak te teksty. Moze sam zrozumiesz, dlaczego losy tego czlowieka byly i nadal sa sledzone i opisywane. Belkotac kazdy moze, jedni robia to lepiej, inni gorzej!!!
    • elsby Od pierwszych rozbiorów, 13.12.09, 03:59
      od megadurnych, samobójczych konstytucji,mesjanistycznych kociokwików ,zbiorowych samobójstw, malowniczych , prowokowanych powstań.Hasło "Polska" stało się podstępnym rakiem najskuteczniej eksterminującym swoich własnych obywateli...przyczyniając się najwydatniej do benefitów "odwiecznych" wrogów, którzy zwyczajnie tylko brali , to co im "Polska" wkladała siłą do rąk.Los Kalksteina to doskonała ilustracja tego stanu rzeczy,realpolitik kontra kraj romatycznych durni...którzy zawsze odnoszą "moralne" triumfy dwa metry pod ziemią a zdrajcy uprawiają bibliofilstwo.
    • karul Facet byl nieprzecietny 13.12.09, 05:09
      i potrafil wywinac sie od smierci kilka razy.

      A ze gowniarzeria czwartej republiki nie moze wybaczyc, ze byl
      agentem roznych sluzb, to dziwne: czwarta republika jest bowiem
      rzadzona przez agentow Watykanu i jakos im to nie przeszkadza.
    • opinia-pollpressagency Tatus adasia Kurcypedro to byl dobry Wacio 13.12.09, 09:36
      Niedaleko pada jablko od jabloni czyli mowa o tatusiu adasia
      kurcypedry i adsiu kurcypedro z hiena braciszkiem. Nie mozna sie
      dziwic, ze adasio kurcypedro nabargral wierszyk o swoim (nie wiadomo
      czy fizycznym) tate ale po co sili sie na wymiotne swoje majaczenia.
      Lepiej ten a to ci pedagog zajmie sie pisaniem dziel Wybranych bo
      wydaje sie, ze jak Krowia Morde Gomulka odsuneli od koryta
      komunistycznego to ogloszono wszem, ze ten analfabeta napisze
      pamietniki w formie Dziel Wybranych. Zabral sie bidula do tego
      marazmu, ale litery lacinskie mylily mu sie z alfabetem
      krzeselkowym. Podobnie jest tez z Krowia Morda adasiem kurcypedra z
      Gw. BONAWENTURA.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka