Ponury cień pogardy - list do generała Jaruzels...

16.12.09, 13:20
"Niestety, jest w naszej ojczystej historii także i ten, przepojony
własną nieomylną racją, nurt pogardy dla przeciwnika, zwłaszcza
takiego, który utracił władzę i znaczenie. Ta pogarda cechowała
rządy ongiś przez Pana przedłużone, a dziś jej ponury cień mroczy
naszą demokrację."
Czy jest tak dlatego, że to Komuna zaraziła nas tą podłą cechą, czy
może te cechy skrywali w sobie również niektórzy
Rycerze "Solidarności"?
    • lubat Ponury cień pogardy - list do generała Jaruzels... 16.12.09, 13:21
      Powraca mi wiara. Wszak Sodomę i Gomorę mogło uratować kilku sprawiedliwych,
      których się nie znalazło.

      Znalazł się natomiast prof. Jedlicki. Chwała mu za to.
      • burlasino Re: Ponury cień pogardy - list do generała Jaruze 18.12.09, 12:21
        Żeby nie szukać oryginalności w sprawie, któą jasno i dosadnie
        opisał prof. Jedlicki, przyłączam się do głosu przedmówcy.
        • dassein Jaruzelski - sowieckie wcielenie Pinocheta 28.12.09, 02:11
          Tutaj kilka faktow, zamiast aktow strzelistych do sowieckiego
          Pinocheta: www.youtube.com/watch?v=aCR_H9Bl2Cc
          • dassein Jaruzel kumpel Moczara 28.12.09, 02:37
            Jedlicki zapomnial o tym ze Jaruzel wyrzucil z wojska i zdegradowal
            ponad 1000 oficerow i podoficerow pochodzenia zydowskiego - od 1967
            do 1985 roku.
            Trzeba o tym glosno mowic.
            Kto o tym milczy wspiera antysemitow.
    • ajakzupa mdlitwa Jedlickiego 16.12.09, 13:29
      Święty Wojciechu, ty który nie masz na rękach krwi niewinnych Polaków;
      który polewałeś patriotów perfumami, choć mogłeś użyć gnojówy;
      który nie pałowałeś, nie torturowałeś, nie szykanowałeś;
      ty, z którego powodu tysiące nie musiały uciekać z kraju;
      który nie klęczałeś przez komunistami sowieckimi;
      który jesteś niepokalany i któremu zawdzięczamy wszystko, od skarpetek po życie;
      bądź pochwalony, bądź pozdrowiony,
      święty, święty ponad świętymi.

      • rwakulszowa Re: mdlitwa Jedlickiego 16.12.09, 14:18
        Chyba niedługo zdechniesz od własnego jadu,który własnie sie z ciebie
        wylewa.Za komuny lizałes im d......, teraz popisujesz się swoja
        pseudoodwagą.
        • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 16.12.09, 15:13
          Lepszy mój jad, niż to, co mi zrobił Jaruzelski. A zrobił tak ohydnie, że
          najgorszy jad to miód w porównaniu ze złem, jakie mnie spotkało ze strony
          Jaruzelskiego. Nigdy - choćbym nie wiem jak chciał - nie wyjdzie ze mnie
          nienawiść do Jaruzelskiego, tak oberwałem od niego.

          Pseudoodwaga? Phi, gadaj sobie zdrów i pisz - jak Jedlicki - panegiryki na cześć
          łotra. Miałem odwagę, bo nie posłuchałem rozkazu i nie jechałem pacyfikować
          czołgami polskich miast, a służyłem wtedy z poboru. I nigdy szykan z tego
          powodu, że nie jechałem pacyfikować, nie zapomnę.

          Ale ty się śmiej, śmiej. Mogło się zdarzyć, że gdybym pojechał, to ktoś z twojej
          rodziny albo nawet i ty ujrzałbyś mój karabin wycelowany w ciebie. No, śmiej się...
          • makova_panenka Re: mdlitwa Jedlickiego 16.12.09, 15:42
            Nie chciałeś pacyfikować. A kto to miał zrobić Sowieci? Na szczęście takich
            porąbanych nie było zbyt wielu.
            • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 16.12.09, 16:11
              Ależ mi się podoba twój wpis! Brawo.

              Mam żałować, że wtedy złamałem rozkaz? Mógłbym sobie postrzelać do Polaków. Może
              nawet bym zabił kogoś z twojej rodziny, ależ makova_panienka byłby/byłaby
              szczęśliwy/a. No, proszę, proszę.

              Ot, miotasz się na tego, który nie zabijał, nie pałował? Klęcz zatem, jak
              Jedlicki, przed tym, który ma krew na rękach, a mnie, niewinnego, kamienuj swoim
              śmiechem.
              • trzy.14 Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 10:04
                13 grudnia Jaruzelski, ale i Ty, Ajakzupa, byli modelowymi postaciami z tragedii
                antycznej: każda decyzja prowadziła do nieuchronnego nieszczęścia. Ty miałeś
                wybór: iść z ostrą bronią na braci, czy też do np. karceru/więzienia,
                wysłuchując (jak mój brat [nie]wcielony 14 grudnia do rezerw milicji) gróźb
                rozstrzelania za niewykonanie rozkazu na wojnie. Jaruzelski miał wybór: stan
                wojenny lub kompletny rozkład państwa i nieuchronna wojna domowa, której
                konsekwencją byłaby interwencja 3 ościennych państw.
                Tak by było: najpierw wojna domowa, potem interwencja radziecka.

                Ile wtedy mielibyśmy "Wujków"?

                Przecież dobrze pamiętasz tę nienawiść i *strach* twoich oprawców -
                wojskowych trepów. Czy nie widziałeś podziału
                społeczeństwa na 2 obozy gotowe rzucić się sobie do gardeł?

                To nie Jaruzelski jest winny twoich cierpień, ale konkretni oficerowie LWP. A
                jeśli już Jaruzelski, to w takim samym stopniu, jak prący do konfrontacji
                "jastrzębie" z Solidarności.
                • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 10:32
                  Doprawdy, wzruszająco piszesz, ale twoja argumentacja w niczym mnie nie przekonuje.

                  Tu nie chodzi o wybór, ale oczywistość: Polak nie może zabijać Polaka. Byłem w
                  sytuacji przymusu, a jednak świadomie udało mi się wymknąć.

                  Generał zaś był w komfortowej sytuacji: nie musiał być w wojsku.

                  Jeśli chodzi o oficerów: nie widziałem ich strachu, ale lojalność; od roku
                  przygotowywali się do zadania, każdą sytuację przećwiczyli w warunkach polowych;
                  mieli ćwiczenia sztabowe - jako żołnierz uczestniczyłem w nich i dopiero po
                  fakcie domyśliłem się, że te ćwiczenia były rutynowym treningiem.

                  I - czy musiał kapować na mnie do szefa sztabu? Na moich oczach i oczach pułku?
                  Czy musieli później się wyżywać?
                • preemption Wojskowych trepów? LWP? 17.12.09, 23:02
                  Ty mentalnie żyjesz jeszcze w Związku Sowieckim. O jakim LWP
                  piszesz? W PRL było WP - Wojsko Polskie. Wbij to sobie w swój pusty
                  łeb!!!

                  Mój ojciec był w tym czasie oficerem WP. Wykonywał rozkazy, podobnie
                  jak zdecydowana większość ówczesnej kadry oficerskiej. I
                  jednocześnie jest mu wstyd, że musiał brać w tym wszystkim udział,
                  chociaż nie ma nikogo na sumieniu i nikomu nie zrobił krzywdy.

                  Jaruzelski nie stał przed żadną koniecznością historyczną. Nie
                  musiał wprowadzać stanu wojennego. Nie ulega żadnej wątpliwości, że
                  odpowiedzialność za zło stanu wojennego spoczywa głównie na barkach
                  generała. Nie wybielajcie Jaruzelskiego. Nie róbcie z niego
                  uczestnika antycznej tragedii. Nie róbcie z niego Konrada
                  Wallenroda. Nie wciskajcie ludziom bajek.

                  Nie plujcie też na polską kadrę oficerską z tamtego czasu. Wielu
                  polskich oficerów szczerze wtedy przeklinało Jaruzelskiego. Ale z
                  drugiej strony musieli też myśleć o swoich rodzinach.
                  • ajakzupa Re: Wojskowych trepów? LWP? 17.12.09, 23:45
                    Przepraszam najmocniej! Ot, pusty łeb! Rzeczywiście na bramie koszar, w których
                    byłem żołnierzem, nie było żadnego napisu LWP. To ja sobie wymyśliłem,
                    ubzdurałem. Fantom. Byłem wówczas pod wpływem narkotyków (kokaina) i miałem zwidy.

                    Nie pluję na kadrę jako taką, natomiast piszę o konkretnych oficerach, który
                    hołubili mnie, pomimo że byłem narkomanem, zbrodniarzem wojennym i psycholem.
              • lks17 Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 10:28
                Ajakzupa, idź na całość, napisz coś o sobie wprost. Tak wprost jak piszesz o
                Jaruzelskim. Nie wierze, ze lepiej znasz Jaruzelskiego niż siebie?!
                • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 10:41
                  Ale co mam napisać wprost? Co?

                  Przecież wszystko jasne. Ja - żołnierz z poboru. Wyjście z wojska przed wigilią
                  1981. Służba przedłużona do kwietnia 1982.

                  Noc. Sobota 12 grudnia. Wszyscy oficerowie w pułku, także dowódca!, żołnierze
                  muszą mieć przy sobie karabiny. Kategoryczny zakaz opuszczania koszar. Co chwilę
                  gońcy z szyfrogramami. Jestem po służbie. Wokół koszar patrole z psami. Taką
                  służbę patrolową też miałem, ale nie 12 grudnia.

                  Jedna myśl w mojej głowie: muszę się wydostać poza koszary i udało się. Żadnych
                  analiz psychicznych, moralnych, filozoficznych. Nic. Pustka. Oprócz jednej myśl:
                  muszę być poza koszarami. Tyle.

                  Brakuje ci jeszcze czegoś?
                  • henryk-sikora Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 14:51
                    "ajakzupa" jaka szkoda, że nie byłeś tak odważny w grudniu 1981
                    roku, tylko skamlałeś w zaciszu swojej duszy, że chcesz do mamusi.
                    Trzeba było wykazać proporcjonalną do dzisiejszego ujadania odwagę i
                    rozwalić kilku pułkowników, a może i generał jakiś by Ci sie znalazł
                    w tych koszarach w których komuna tak bardzo Cie maltretowała. A Ty
                    się przyznajesz, że chodziłeś na patrole, legitymowałeś i straszyłeś
                    współobywateli swoim kałasznikowem i psami. Ja jak odsiadywałem
                    wyrok we Wrocławiu (wyrok ktory mi dali oficerowie wojska polskiego,
                    czyli ludzie w tym samym mundurze w ktorym Ty służyłeś wiernie),
                    siedzieli też chłopcy z LWP, którzy odmówili wykonania rozkazu. Ty
                    tego nie zrobiłeś i dlatego tak dzielnie dzisiaj walczysz z komuną i
                    Generałem.
                    Przeczytaj dokładnie jeszcze z 10 razy list Profesora Jedlickiego,
                    może w końcu coś zrozumiesz, chociaż wątpie. Profesor nie
                    identyfikuje sie przecież z Generałem Jaruzelskim, co wyraźnie
                    podkreśla. Profesor napisał ten list przeciw takim ujadającym
                    pseudobohaterom, wykazującym swoje bohaterstwo z 28 letnim
                    opóźnieniem.
                    Dla mnie też Generał nie jest z mojej bajki. Robiłbym to samo co
                    robiłem w stanie wojennym i stawałbym ponownie w dwóch odrębnych
                    procesach przed sądami wojskowymi. Ale protestuje przeciw temu
                    spektaklowi nienawiści, nie rozumiem tego, tak jak kiedyś nie
                    rozumiałem nienawiści obozu komunistycznego pod naszym adresem, tak
                    jak kiedyś nie rozumiałem jak Generał Jaruzelski mówił w Sejmie, że
                    w języku polskim nie ma słowa rozpoczynającego się na litere V,
                    nazywając podniesione palce wielu naszych rodaków w tym znaku
                    jako "rozcapierzone palce". Dzisiaj Generał wiele słów żałuje i
                    należy przyjąć to do wiadomości. Generał Jaruzelski, człowiek, który
                    symbolizuje mroczny okres w naszej najnowszej historii ma prawo do
                    godności!!!
                    • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 15:20
                      Czym różnisz się od moich oficerów, którzy szykanowali mnie psychicznie? W moim
                      odczuciu - niczym.

                      Ale po kolei, to nie ja tu zacząłem swój wątek osobisty, ale mnie zarzucono
                      nieuczciwość. Masz ochotę, to sobie sprawdź, jaki był mój pierwszy wpis, jaki
                      drugi, trzeci i dlaczego.

                      A po wtóre, co wyraźnie tu pisałem, absolutnie nie mieszałem się do niczego,
                      zrobiłem tylko jedną rzecz, opuściłem koszary, czego nie wolno było robić. Żadna
                      odwaga. Nie chciałem w nich być, to nie byłem.

                      Ze względu na to, że nastąpiło jakieś niesamowite pomieszanie spraw i ze względu
                      na to, że stawiają mnie tu pod ścianą, dopowiadają ze swojej wyobraźni,
                      oskarżają, choć to nie ja pacyfikowałem Polskę, kilka faktów:

                      1) Nie byłem ani w podziemiu, ani ani nigdzie, żadna polityka mnie nie
                      zajmowała, przed wigilią 1981 miałem wyjść z wojska i tylko to mnie obchodziło.

                      2) W sobotę 12 grudnia skończyłem służbę, cała kadra w koszarach, zakaz
                      opuszczania koszar i rozkaz, by mieć przy sobie broń.

                      3) Szef sztabu daje mi opieprz, bo nie mam broni, idę po nią, ale nie biorę, bo
                      nagły impuls, wieję za koszary.

                      4) Pułk wyjeżdża pacyfikować Polskę (noc 13 grudnia), mnie nie ma wraz z
                      pułkiem. Wracam do niemal pustych koszar.

                      5) Pułk wraca po pacyfikacji, podoficer zawodowy kabluje na mnie, w efekcie dwa
                      miesiące (marzec - kwiecień) psychicznego piekła.

                      Tyle. Możesz więc pluć na mnie, że pod wpływem impulsu świadomie złamałem rozkaz
                      opuszczania koszar i dzięki temu nie pacyfikowałem Polski. Pluj, pluj, wolno ci.
                      Natomiast nie pluj na tych, którzy mnie zniszczyli psychicznie i którzy
                      pacyfikowali Polskę.

                      • henryk-sikora Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 23:57
                        "ajakzupa" piszesz tak nieprzekonywująco, tak ściemniasz, że
                        niestety, ale w nic nie moge uwierzyć. Więc wyjaśnij gdzie zatem
                        uciekłeś 12-go grudnia i o której. Podaj jakieś nazwiska, jednostke,
                        sprawdzimy to Twoje wodolejstwo. Ja nie pluje na Ciebie czlowieku,
                        tylko twierdze, że Ty fantazjujesz. W wyjsnieniu powyżej piszesz, że
                        polityka Cię nie interesowała, czyli miałeś w dupie co czerwoni
                        robią, że czołgi wytoczyli przeciw narodowi. Frapuje mnie zatem skąd
                        u Ciebie taka nadgorliwość teraz, od kiedy stałeś się taki
                        upolityczniony? Czy czujesz się represjonowany w stanie wojennym?
                        Zobacz co napisałeś w ostatnim zdaniu: Natomiast nie pluj na
                        tych, którzy mnie zniszczyli psychicznie i którzy pacyfikowali
                        Polskę.
                        Ty masz najzwyklejsze problemy z Twoim zdrowiem
                        psychicznym i lepiej byłoby abyś nie zaśmiecał swoimi wypocinami
                        przestrzeni w intyernecie. Możesz sobie pomóc poprzez pójscie do
                        lekarza - psychiatry.
                        • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 18.12.09, 00:22
                          O dwudziestej skończyłem służbę, przed dwudziestą pierwszą zwiałem, przez las (5
                          km) poszedłem do rodziny.

                          Nadgorliwość wynika z nienawiści do Jaruzelskiego. Nie byłem zaangażowany (jak
                          najdalej od komuny, niechodzenie na wybory itp., również jak najdalej od
                          "Solidarności"). Ta nienawiść zrodziła się po wyjściu z wojska (1982, kwiecień)i
                          utrwalała się przez cały stan wojenny. To moja prywatna nienawiść, której nic
                          nie jest w stanie ze mnie wyrzucić.

                          Dziękuję za porady, moralizatorstwo, masz dobre serduszko. Z wojska wyszedłem
                          okaleczony, zniszczony.. Proszę, broń tych, którzy mną poniewierali, a ze mnie
                          uczyń kata.

                          Nazwisk nie podam, chyba sobie żartujesz.

                          To jest to, co czyni również Jedlicki, wybielanie katów, a gnębienie ofiar.

                          Cóż, jeśli się bronię, to jestem nadgorliwy i, czekaj, czekaj,jak to ująłeś
                          "masz najzwyklejsze problemy z Twoim zdrowiem psychicznym". No, ślicznie,
                          ślicznie to ująłeś, nawet mój dowódca nie posunął się tak daleko, a ty tak...
                          Gratuluję!
                          • nie-tak Re: mdlitwa Jedlickiego 18.12.09, 00:35
                            ajakzupa co chcesz tym osiagnac, litosc nad toba, wyrazy zrozumienia czy
                            wspolczucie dla ciebie. JUz tyle lat minelo a ty mimo tego niczego sie nie
                            nauczyles i z niczego nie wyciagneles wnioskow, to mowi samo za siebie.
                            N ie tylko ty miales i bol do Jaruzelskiego, takich bylo miliony w Polsce a mim
                            o tego sprawe zrozumieli na czym polegala i dzis maja inne zdanie na ten temat,
                            odmienne od twojego.

                            -----------------------------------------------------------------
                            • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 18.12.09, 01:02
                              Przepraszam cię najmocniej, że się bronię przed przeróżnymi zarzutami. Obrona to
                              przestępstwo, już to zrozumiałem, dlatego wybacz.
                              • nie-tak Re: mdlitwa Jedlickiego 18.12.09, 01:12
                                Jaka obrona, ty nam opowiadasz twoje prywatne odzucia jak i sprawy ktore nie
                                powinny miec miejca na forum. Czyzbys ty jedyny byl Polska? Czzbys ty jedyny nie
                                mial pretensji do dawnych czasow? Jak juz nadmienilam inni zrozumieli i nie maja
                                zadnych boli do Generala Jaruzelskiego za tamte czasy, raczej sa im wdzieczni ze
                                wzial sprawy polskie w wlasne rece i nie dopuscil do tego by inni je zalatwili
                                za niego. Czyzby bylo to tak ciezkie do pojecia albo do poszukania info na ten
                                temat w necie, albo posluchac co mowia inni na ten temat ktorzy te czasy bacznie
                                obserwowali? Wedlug ciebie lepiej nie przebaczac, nie zyczyc nikomu dobrego, ot
                                tak z zemty, lepiej i wygodniej jst slynne przywary Polakow pielegnowac z
                                czystego zawziecia.
                                • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 18.12.09, 09:39
                                  Przepraszam cię najmocniej. Nieuważnie przeczytałem wpisy pod "mdlitwą
                                  Jedlickiego". Autorzy tych wpisów nie atakują mnie, ty też nie atakujesz.
                                  Rzeczywiście, moja wina. Moja wina.

                                  Ot, zaślepiony zemstą, o której piszesz, nie umiem wybaczyć. No, czysty głupek
                                  ze mnie. Przywary mam okrutne. Ach, czemuż nie pojechałem pacyfikować Polaków?
                                  Medale bym miał, awanse i ty byś mnie nosił z wdzięczności na rękach.
                  • apas13 Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 17:47
                    Misiu, a może te szyfrogramy, zakaz opuszczania koszar, broń na kwaterach to było przygotowanie do odparcia agresii sowietów? Pomyślałeś o tym wtedy? A może byłeś tak świetnie poinformowany, że wiedziałeś, co się wydarzy za kilkanaście godzin? Nie sądzę!
                    Nie lubię Jaruzelskiego, byłem wtedy nastolatkiem antysystemowym jak najbardziej, choć żadnej martyrologii sobie nie przypisuję. Nie lubię Jaruzela, ale szanuję. Znam historię obozu sowieckiego na tyle, by wiedzieć, że interwencja była WÓWCZAS prawdopodobna, że decydowały niuanse. W ówczesnym świecie nie było takiej opcji, by kraj w centrum imperium zabrał zabawki i poszedł do piaskownicy pt. demokracja.
                    Podsumowując, moim zdaniem, widziałeś, że coś się święci i bałeś się, więc spieprzyłeś z jednostki. Jest różnica pomiędzy ODMOWĄ wykonania haniebnego rozkazu a ucieczką w obawie, że można oberwać. Ty nawet nie zmerzyłeś się ze swoim przeznaczeniem. Jaruzelski zrobił to - może podjął złą decycję, ale nie uciekł przed odpowiedzialnością. Zresztą, nadal nie ucieka. Szczerze mówiąc, jakbym miał oceniać postawę jego i twoją, to... sam nie wiem.
                    • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 21:10
                      Tak, to prawda, pułk, jak i całe wojsko Jaruzelskiego wówczas szykowało się do
                      odparcia inwazji sowieckiej. Przypominam sobie dobrze, obok naszych koszar były
                      koszary sowieckie, jakieś kilkanaście metrów odległości. Sowieci się szykowali
                      się do inwazji, wyprowadzili czołgi, rakiety i katiusze.

                      Przepraszam cię, że wówczas okazałem się tchórzem i opuściłem haniebnie kolegów.
                      Może miałbym okazję zabić twoich rodziców, więc dziś byś mnie nosił na rękach na
                      dowód wdzięczności. Wybacz.
            • klara551 Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 02:57
              Makowa panienko,czas iść na odwyk,bo opiaty nie służą
              logice.Wystarczyło,żeby Jaruzelski POZWOLIŁ na rozwój gospodarki i
              zaprzestał wpieprzać się ze swoimi komisjami w ekonomię.Toż ludzie
              żądali chleba,a nie zmiany władzy.A że temu kacykowi każda zmiana
              kojarzyła się z utratą władzy,to i wypowiedział nam wojnę.Miał
              wszystko,władzę wojskową,polityczną ,ekonomiczną i co z tego?
              Absolwent uniwersytetu marksistowsko-leninowskiego nie potrafił z
              tej władzy zrobić swojego atutu,dopiero jak wszystko spieprzył,to
              jeszcze załapał się na prezydenturę.Za to go chwalić?Zaprzepaścił
              40lat pracy robotnika,spowodował,że za jego władzy trwał włoski
              strajk i co z tego,że miał pały i karabiny,tego się nie dało
              zjeść/choć niejaki Urban mówił,że rząd się sam wyżywi/.Rządy
              Jaruzelskiego,to jak za czasów kolonializmu praca
              niewolników,wszyscy udawali,że pracują,a wydajność była jak w
              średniowieczu.A wszyscy wokoło byli
              winni,Solidarność,Regan,Nato ,pogoda i kranoludki z Wrocławia.A
              zawiniła ekonomia socjalizmu,system nakazowo-rozdzielczy i
              podtrzymywacz tego G...a niejaki Wojciech Jaruzelski.
              • ar.co Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 10:44
                Taaa, oczywiście, a ZSRR nic by nie robił, tylko z radością
                oklaskiwał polskie próby wprowadzenia wolnego rynku i likwidacji
                gospodarki planowej. Bo przecież żyliśmy w całkowitej próżni
                politycznej, Polska była krajem absolutnie wolnym i uciemiężonym
                jedynie przez paskudnego generała. A to, że mieliśmy za sąsiada
                wielkiego brata, a w kraju kilka dywizji "delegatów" tegoż wb to
                oczywiście żadnego wpływu na nic nie miało. Trzeba było tylko
                wprowadzić kapitalizm.
                A jak dla przeciętnego polskiego robotnika wygląda "rozwój
                gospodarczy", to najlepiej pokazał jeden z 21 postulatów - żądający
                wprowadzenia kartek na mięso.
                Zresztą strajki też nie wybuchły o "wolność", tylko o kasę i żarcie.
                Jak zwykle zresztą.
                • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 10:48
                  Ten paskudny generał nie musiał być generałem i nie musiał robić tego, co robił.
                  To nie Fatum go tam posadziło, nie Przeznaczenie wyznaczyło mi rolę łotra. Sam
                  wybrał, co wybrał i sam pragnął osądu historii, to teraz ma ten osąd.

                  Ps. Osąd historii - tego zapragnął, ale sądu już nie. Wybraniec? Pomazaniec?
                  Lepszy od innych?
              • piegrza Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 20:49
                żądali chleba , a nie zmiany wladzy? To za co brali pieniądze od
                CIA? Za frico?
                • klara551 Re: mdlitwa Jedlickiego 18.12.09, 06:48
                  Oooo! Psiakrew,to dlaczego nic nie dostałam z CIA? I żaden agent CIA
                  ze mną nie rozmawiał,nic nie proponował?Lepiej by brzmiało pytanie
                  za co brali pieniądze agenci z SB? to były dużo większe sumy i
                  dlaczego pozwolili na taki rozwój protestów?Oni mieli swoje
                  sklepy,milicja kantyny z żarciem za grosze,a reszta ?Reszta stała w
                  kolejkach i dowcipkowała,że w sklepie mięsnym to tylko można dostać
                  po ryju.To SBecja nie umiała zadbać o to żeby żaden
                  korowiec,solidarnościowiec szybko poszedł siedzieć?A ilu było w
                  zakładach pracy agentów CIA,łatwiej powiedzieć ilu było SB,po kilku
                  w każdym.Ale jak widać po efektach,ci z SB tylko brali pieniądze,bo
                  nie uchronili PRL przed zdechnięciem z wycieńczenia
          • chaot ajakzupa a jak du.a 16.12.09, 15:55
            chyba zbyt dużo naoglądałes sie filmów z serii Rambo albo jakies Commando, ktore
            w latach '80-tych byly akurat na topie



            ajakzupa napisał:

            > łotra. Miałem odwagę, bo nie posłuchałem rozkazu i nie jechałem pacyfikować
            > czołgami polskich miast, a służyłem wtedy z poboru. I nigdy szykan z tego
            > powodu, że nie jechałem pacyfikować, nie zapomnę.
            >
            > Ale ty się śmiej, śmiej. Mogło się zdarzyć, że gdybym pojechał, to ktoś z twoje
            > j
            > rodziny albo nawet i ty ujrzałbyś mój karabin wycelowany w ciebie. No, śmiej si
            > ę...
            • ajakzupa Re: ajakzupa a jak du.a 16.12.09, 16:17
              Ot, mam książeczkę wojskową, a w niej ciekawy wpis, że do cywila zostałem
              zwolniony (po nadzwyczajnym przedłużeniu służby, wyjść miałem przed wigilią) w
              kwietniu 1982... Ale może ta książeczka i ten wpis to fantom. Skoro wiesz, co i
              kiedy było na topie.

              A to twoje - cytuję = "ajakzupa a jak du.a" wybaczam ci. Dworuj sobie, na cóż
              więcej cię stać...
              • ar.co Re: ajakzupa a jak du.a 17.12.09, 10:47
                Tak samo przedłużoną służbę mieli ci, którzy posłusznie wykonywali
                rozkazy, a jedynie mieli pecha zacząć służbę przed stanem wojennym,
                więc jakoś specjalnie te twoje bohaterskie czyny mnie nie
                przekonują. Jeżeli to mają być te straszliwe męki, jakie ci uczynił
                Jaruzelski, to musisz się bardziej postarać.
                • ajakzupa Re: ajakzupa a jak du.a 17.12.09, 11:13
                  Człowieku, czy ja coś mówię o bohaterstwie?

                  Nie przekonują cię? Wyobraźni nie masz? Nie wiesz, jak oficerowie psychicznie
                  mogą zgnoić żołnierza?

                  Człowieku, nie ja pacyfikowałem Polskę, ale generał. Czemu mnie stawiasz pod
                  ścianą? Albo stawiaj, twój problem.
          • rwakulszowa Re: mdlitwa Jedlickiego 16.12.09, 16:22
            Tylko debili brali do służby zasadniczej. I co ci zrobili ?
            przejechali ci po d....ie gąsienicami ?. Trzeba było nie iśc na pobór
            tylko do lasu i pociągi wysadzać !
            • fi77ga Re: mdlitwa Jedlickiego 16.12.09, 16:48
              Dobre!
            • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 16.12.09, 16:58
              Proboszczem jesteś? Nie tobie się będę spowiadać ani proboszczowi czy choćby
              biskupowi.

              Są szykany dowódcy i szefa sztabu, szykany powodujące najdotkliwsze rany w
              psychice. Tak dotkliwe, że rozjechanie gąsienicami to pestka. Ale ty lepiej
              wiesz, bo ty byłeś na moim miejscu w tych najbardziej ponurych dla mnie dniach
              od grudnia 1981 do kwietnia 1982.
              • zbyszek.bejach Re: mdlitwa Jedlickiego 16.12.09, 23:24
                ajakzupa napisał:

                > Proboszczem jesteś? Nie tobie się będę spowiadać ani proboszczowi
                czy choćby
                > biskupowi.
                >
                > Są szykany dowódcy i szefa sztabu, szykany powodujące
                najdotkliwsze rany w
                > psychice. Tak dotkliwe, że rozjechanie gąsienicami to pestka. Ale
                ty lepiej
                > wiesz, bo ty byłeś na moim miejscu w tych najbardziej ponurych dla
                mnie dniach
                > od grudnia 1981 do kwietnia 1982.
                Ja też byłem. Tez miałem karabin z ostrą amunicją. I co? I
                wiedziałem co robić. Wiedziałem gdzie są granice podporządkowania
                wojsku, wiedziałem również gdzie są granice podporzadkowania pijanym
                animatorom nowego ładu w Polsce
                • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 16.12.09, 23:48
                  Nadstaw więc pierś, niech ci medal dadzą. Widziałem, jak to się odbywało i się
                  cieszyłem, że mnie ten zaszczyt ominął. Brawo za epitet: "pijani amatorzy";
                  dobrze, że generał był trzeźwy, mógł celnie maltretować niewinnych.
                  • ar.co Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 10:50
                    Pierś pod metale to najwyraźniej ty nadstawiasz, epatując swoimi
                    straszliwymi krzywdami (co do śladów na psychice mogę się zgodzić.
                    Są widoczne), ale zamiast konkretów wykręcając się "proboszczem"
                    i "spowiedzią". Sam zacząłeś wprowadzać wątki osobiste i użalanie
                    się nad własną martyrologią, więc nie dziw się, że inni robią to
                    samo (tylko w mniej żałosny sposób).
                    • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 11:15
                      To twoja interpretacja moich słów, twój zatem problem. Nie ja wyskoczyłem
                      pierwszy z wątkami osobistymi, to ode mnie oczekuje się spowiedzi. I z jakiego
                      powodu?
          • fi77ga Re: mdlitwa Jedlickiego 16.12.09, 16:46
            A kto Ty jesteś i co Ci zrobił? Złamałeś paznokieć idąć na zebranie?
            Nie udało Ci się w życiu i dlatego mędzisz? Wydaje Ci się, że wielu
            nieudaczników sprzed "rewolucji" odnajdzie się w nowym życiu na
            znacznie lepszej pozycji? A dlaczego? I chciałbyś się zemścić?
            • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 16.12.09, 17:04
              Proboszczuniem jesteś, żebym się przed tobą spowiadał?

              Nieudacznik ze mnie? Dobre sobie. Niczego mi nie brakuje.

              Zemsta? No, popatrz, 28 lat mięło od tego straszliwego dla mnie czasu i co,
              słyszałeś, żebym się mścił? Nie mściłem się wtedy, kiedy miałem karabin, 30
              nabojów w magazynku i nieraz chęć wygarnięcia do oficerów szykanujących mnie...
              Czy zrobiłem coś takiego? Nie zrobiłem wtedy, to teraz miałbym się mścić? Wymyśl
              lepsze bzdury, bo te, co wypisujesz, mogą bawić, ale ciebie.
              • ar.co Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 10:52
                No proszę, czyli jednak i karabin miałeś, i naboje do niego? To
                chyba ten twój opór przeciw morderczej juncie nie był taki znów
                bohaterski, skoro i broń dostałeś, i amunicję... Takich groźnych
                wrogów junta raczej nie wyposaża w karabiny, nie sądzisz? Jakoś to
                nie najlepiej gra z legendą o straszliwych krzywdach, wyrządzonych
                przez Jaruzelskiego.
                • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 11:24
                  Człowieku, przecież byłem żołnierzem, w noc 12 grudnia każdy musiał mieć broń
                  przy sobie, nie w magazynie broni. Wyobrażasz sobie, że generał rzucił żołnierzy
                  z cepami, bezbronnych?

                  Wrogiem? Co ci się ubzdurało? Piszę wyraźnie, w noc 12 grudnia zwiałem z koszar.
                  Tyle. W tę noc pojąłem, że nie mogę być w koszarach. Nie było we mnie nic,
                  żadnej woli walki z kimkolwiek, z czymkolwiek, żadnej ideologii, żadnej
                  "Solidarności", żadnej partii. W tę noc 12 grudnia była tylko jedna myśl: być
                  poza koszarami.

                  Czy mógłbyś pojąć to, o czym piszę? Dopiero później, gdy zostałem podkablowany,
                  odczułem skutki tej decyzji. Proste?
        • burlasino Re: mdlitwa Jedlickiego 18.12.09, 12:24
          rwakulszowa napisał:
          > Chyba niedługo zdechniesz od własnego jadu,który własnie sie z
          > ciebie wylewa.Za komuny lizałes im d......, teraz popisujesz się
          > swoja pseudoodwagą.

          Daj spokój, to nie zupa, to pomyje!
          • ajakzupa Re: mdlitwa Jedlickiego 18.12.09, 15:25
            Dziękuję za to określenie: "pomyje". Dziękuję, bo wolę być pomyjami, byle tylko
            nie być najwyższej jakości perfumami, jakimi jest Jaruzelski.

            Ps. Mam tu obok siebie wnuki i oto, co im niebawem powiem: Wnuki moje, nie
            bądźcie durne jak wasz dziadek. Gdy tylko powtórzy się sytuacja, strzelajcie do
            Polaków, bijcie. Będziecie szanowani, a sam burlasino będzie was ubóstwiał,
            zwłaszcza gdy zastrzelicie kogoś z jego znajomych, przyjaciół.
      • pioro111 Re: mdlitwa Jedlickiego 17.12.09, 13:30
        www.youtube.com/watch?v=aCR_H9Bl2Cc
        tu jest trochę prawdy o generale Jaruzelskim he he
    • pijotrek Quiz 16.12.09, 14:03
      To...
      a) głupota
      b) zakłamanie
      c) cynizm
      d) wszystkie powyższe
      Sam mam problem z wyborem. Wrzucam list do zakładki "kurioza III RP".
      • lubat Re: Quiz 16.12.09, 14:37
        pijotrek, nie zaszkodziło by Twojemu postowi, gdybyś sprecyzował, do kogo?
        czego? się odnosisz. Do tekstu? Do któregoś postu?

        "Bo chodzi o to, aby język giętki..."
    • oliwia.anna.majewska Łubudubu! Łubudubu! 16.12.09, 14:23
      www.youtube.com/watch?v=DhecpGGOP40
    • herbapol Ponury cień pogardy - list do generała Jaruzels... 16.12.09, 14:29
      Panie Profesorze,znane od starożytości hasło "Gloria victis" ukuli ludzie
      szlachetni.Dzisiaj tylko niektórzy rozumieją jego sens.Generał w młodości
      postawił na fałszywego konia,ale zrobił to z pełnego,wewnętrznego
      przekonania.Wprowadzenie stanu wojennego,za co wielu chętnie by widziało go na
      stryczku,było i dla niego dramatem,ale co innego miał zrobić szef państwa
      demontowanego w zastraszającym tempie przez Solidarność?Miał może powiedzieć
      "panie Wałęsa,bierz pan rządy w swoje ręce"?Pomijając to,że za taki lub
      podobny gest,byłby skróceony o głowę,jak nie przez własnych towarzyszy,to
      przez kremlowskich,ale co by zrobiła Solidarność,co by zrobił sam
      Wałęsa?Przecież to byłaby prawdziwa tragedia Solidarności,która do przejęcia
      władzy nie była gotowa ani wtedy,ani dziesięć lat później.To dopiero byłaby
      tragedia narodu!
      Generał w zaistniałej sytuacji zrobił to,co zrobić musiał i rzeczywiście
      wybrał mniejsze zło.I nie chodzi o to,czy istniała groźba interwencji
      radzieckiej czy nie,istniała realna groźba wojny domowej,czego symptomy były
      już widoczne.Opanował rozbuchany emocjami naród.Jego działanie wprawdzie nie
      było ukierunkowane na zmiany ustrojowe,ale walnie przyczyniło się do tych
      zmian i to na drodze relatywnie spokojnej i bezkrwawej.Gdyby był tak podłym
      człowiekiem jak widzą go niektórzy,utopiłby ten cały ruch w morzu krwi,ale
      tego nie zrobił.
      Red.Michnik powiedział o nim kiedyś,że jest to człowiek honoru.Podzielam ten
      pogląd i żałuję,że wśród dzisiejszych elit politycznych nie ma ludzi którzy na
      taki przymiotnik zasłużyli.
      • kaska137 Re: Ponury cień pogardy - list do generała Jaruze 16.12.09, 22:42
        Chwała ludziom szlachetnym! "Uczciwosci,chocby była w łachmanach nalezy sie
        szacunek " - przeczytałem to kiedys,dawno temu,a dedykuje to tym,co na tym Forum
        nie maja nawet tej odrobiny przyzwoitosci...
        Bo nie potrafia uznac wielkosci albo raczej madrosci u wroga.
        Mysle,ze jednak historia, a nie ci malutcy,odda Honor Generalowi.
        PS.Nie nalezałem nigdy do zadnej partii.
        Prosze wybaczyc pisanie z błedami,ale nie mam wszystkich polskich literek na
        kompie.
      • dano1112 i... 23.12.09, 14:54
        ..ja sie zgadzam calkowicie z Twoja opinia.
        Ze swieca w reku szukac ludzi o takiej postawie jak General.
    • jogar Ponury cień pogardy - list do generała Jaruzels... 16.12.09, 14:55
      Tez jestem za generałem i jest mi przykro, że pastwią się nad nim
      dziennikarze i młodzi ludzie, którzy w stanie wojennym byli
      malutkimi dziecmi. Przepojeni są nienawiścią w państwie podobno
      katolickim.
      • preemption Absurd goni absurd 17.12.09, 23:35
        III RP nie jest państwem katolickim. Za dużo czytasz "NIE" i "FiM".

        Czy naprawdę wierzycie, że w podręcznikach historii np. za sto lat
        będa uczyli dzieci mitologii o człowieku "honoru" gen. Jaruzelskim,
        który uratował nas rzekomo przed sowiecką agresją i wojną domową, o
        starszym panu ze łzami w oczach, bohaterze antycznej tragedii,
        głównej ofierze stanu wojennego, będącej przedmiotem nienawistnej
        nagonki w wolnej Polsce? Czy naprawdę myślicie, że ktoś to kupi???

    • mamula66 Trzeba miec odwage... 16.12.09, 15:03
      Gratuluje artykulu. Tzreba miec odwage aby w Polsce wyrazic glosno
      swoja opinie niezgodna z wyrokami mediow i tluszczy
      • hyba79 Re: Trzeba miec odwage... 17.12.09, 09:41
        Tak brawo - trzeba mieć odwagę żeby z tytułem profesora pisać głupoty i być
        głuchym na to co się po latach okazuje... oczywiście liczne kłamstwa i matactwa
        generała profesorkowi nie przeszkadzają... na pewno mówi prawdę - nawet jak sam
        sobie zaprzecza :)
    • teskowiczowski Oto Polska właśnie. Senator ćpa kokainę, 16.12.09, 15:32
      profesor pisze hagiograficzne teksty o zbrodniarzu wojennym.
      • makova_panenka Re: Oto Polska właśnie. Senator ćpa kokainę, 16.12.09, 15:47
        O kim debilu?
        A o zbrodniach pogadamy jeśli pokażesz mi przygotowana przed stanem wojennym
        listę ludzi do fizycznej likwidacji. Dopiero wtedy można mówić o planowych
        zbrodniach. Kopalnia Wujek powiesz? Każdy rozumie dziś, że trzeba być solidnie
        rąbniętym by opierać się uzbrojonej po zęby milicji.
        • sebsoft Re: Oto Polska właśnie. Senator ćpa kokainę, 17.12.09, 15:16
          makovu_panenku byla w prahu w czesku?
          a kak tam rozpravila? po polsku?
          szkoda iz zapomnala kto dowodzil lwp w 68.
      • fi77ga Re: Oto Polska właśnie. Senator ćpa kokainę, 16.12.09, 16:49
        Chyba powinieneś, trochę chociaż, uważać na słowa!
        • teskowiczowski O przepraszam. 16.12.09, 16:57
          fi77ga napisała:

          > Chyba powinieneś, trochę chociaż, uważać na słowa!


          Powinienem napisać tak:

          Oto Polska właśnie. Senator zażywa sproszkowaną aspirynę, wciągając
          ją przez nos, będąc ubranym (ze względu na silne mrozy) w ciepłą
          sukienkę, a profesor pisze mądry i przenikliwy tekst w obronie
          dzielnego generała, który wsławił się takimi bohaterskimi czynami
          jak:
          -masakra górników w Wujku.
          -masakra w Lubinie,
          -morderstwo Popiełuszki,
          -morderstwo Zycha,
          -morderstwo Przemyka,
          i wieloma innymi wspaniałymi czynami.
          • lks17 Re: O przepraszam. 17.12.09, 10:32
            także mrozem i śniegiem dzisiaj!
          • ar.co Re: O przepraszam. 17.12.09, 10:57
            Dodaj jeszcze publiczne fetowanie zbrodniarza, który wywołał zbrojny
            pucz, obalił legalnie wybranego prezydenta i wprowadził siłą rządy
            własnej junty. No i nie zapomnij, że ten pucz (aytorowi do dzisiaj
            stawia się pomniki, w tym np. w centrum Warszawy, i pisze o nim
            hagiograficzne książki) kosztował nie kilka (jak "Wujek") czy
            kilkadziesiąt ofiar (jak cały stan wojenny) - tylko 379. A i po
            puczu różnie bywało, szarówno za życia puczysty, jak i za rządów
            jego wiernych uczniów; choćby takie rozruchy lwowskie w kwietniu
            1936 - według oficjalnych danych 14 zabitych przez policję, według
            nieoficjalnych - 49...
    • klezmatics popieram pogląd prof. Jedlickiego 16.12.09, 15:43
      Jaruzelskiemu należą się słowa szacunku może nie za to, co zrobił te 28 lat
      temu, ale za jego postawę przez cały późniejszy czas. który z patriotycznych
      bohaterów IV RP wykazał tyle szacunku dla prawa, sądów, procesów, wyroków?
      poproszę o wskazanie.
      • sekwana2005 honor 21.12.09, 14:54
        Oczywiście od generała bardziej "honorowi" są prawnicy jak Kaczyńscy
        czy Rokita - odmawiający wykonywania wyroków sądów. Niezależnie od
        powodów (parę dni wcześniej Wałęsa obiecywał "targanie się po
        szczękach") stan wojenny był sprawnie i dość spokojnie wprowadzony.
        Mniej ofiar niż zamarzniętych w ostatni weekend Polaków.
        Decyzji podjętej przez Jaruzelskiego mu nie zazdroszczę. Jakoś
        większość Polaków uważa, iż ta decyzja była uzasadniona. Ja nie
        uczestniczyłem we wprowadzaniu stanu wojennego. Jedni koledzy byli
        internowani, inni internowali. Na moim przyjacielu wymuszono
        emigrację - wyjątkowo długo był w "internacie" - bo odmówił oddania
        legitymacji partyjnej. Tak też bywało...
    • minipolak ale banialuki 16.12.09, 15:56
      Jaruzelski to nie tylko stan wojenny.
      To ciezka sluzba oficera politycznego.
      To lata 50, 60, 70,i 80.
      Za te kazde 10 lat mozna mu w twarz splunac.
      • rwakulszowa Re: ale banialuki 16.12.09, 16:29
        Stań przed lustrem i se spluń. Napisz może ilu komuchów udusiłeś
        własnymi rękami a ilu lizałeś ty.........ek żeby dostac awans, albo
        premię. Teraz juz można popisac się odwagą.

        minipolak napisał:

        > Jaruzelski to nie tylko stan wojenny.
        > To ciezka sluzba oficera politycznego.
        > To lata 50, 60, 70,i 80.
        > Za te kazde 10 lat mozna mu w twarz splunac.
        • minipolak Re: ale banialuki 16.12.09, 20:27
          rwakulszowa napisał:

          > Stań przed lustrem i se spluń. Napisz może ilu komuchów udusiłeś
          > własnymi rękami a ilu lizałeś ty.........ek żeby dostac awans, albo
          > premię. Teraz juz można popisac się odwagą.

          cos cie rwie kolego.
          nigdy w Polsce nie pracowalem a pracuje juz ho ho ho albo i dluzej.
          wiec nigdy nie mialem mozliwosci podlizywac sie komunistom.
          ale widze ze generalnie sie ze mna zgadzasz.
          >
          > minipolak napisał:
          >
          > > Jaruzelski to nie tylko stan wojenny.
          > > To ciezka sluzba oficera politycznego.
          > > To lata 50, 60, 70,i 80.
          > > Za te kazde 10 lat mozna mu w twarz splunac.
          • ar.co Re: ale banialuki 17.12.09, 11:02
            A studia w Polsce kończyłeś? To musiałeś podpisywać rozmaite
            świstki, a potem zdawać odpowiednie egzaminy z marksizmu-leninizmu i
            innych pasjonujących tematów.
            Nie mówiąc o tym, że łatwo oceniać ludzi w Polsce, siedząc za
            granicą "ho ho ho albo i dłużej". To tak jak odwaga emigrantów,
            krytykujących w l. 60. autorów książek w PRL, którzy nie napisali
            np. prawdy o Katyniu. Trzeba było przyjechać, pomieszkać, samemu
            napisać tę "prawdę" - i wtedy być odważnym.
      • fi77ga Re: ale banialuki 16.12.09, 16:54
        Takie androny może pleść tylko ktoś, kto nie musiał w życiu
        podejmować ważnych decyzji, no i nie nadstawiał karku w różnych
        zawirowaniach dziejowych. Pustosłowie. Gadasz tak, jak byś
        występował w imieniu narodu. Chyba nie masz prawa!
        • minipolak Re: ale banialuki 16.12.09, 20:30
          fi77ga napisała:

          > Takie androny może pleść tylko ktoś, kto nie musiał w życiu
          > podejmować ważnych decyzji, no i nie nadstawiał karku w różnych
          > zawirowaniach dziejowych. Pustosłowie. Gadasz tak, jak byś
          > występował w imieniu narodu. Chyba nie masz prawa!

          Jaruzelski nie musial ale chcial.
          Nikt go nie zmuszal.
          On byl oficerem politycznym bo tego chcial.
    • a-ve15 Mądry i potrzebny list 16.12.09, 16:19
      Przykre to, że tak mało takich głosów, że oddaje się pole najgorszym narodowym
      cechom, mściwości i kołtunerii w tym niekończącym się linczu nad gen.
      Jaruzelskim. Zwycięża to co chore, nienormalne: buduje się pomniki płk.
      Kuklińskiemu, a gen. Jaruzelskiego prześladuje.
      • stoneborn Re: Mądry i potrzebny list 16.12.09, 23:13
        To zadziwiajace, jak skrajne sa opinie, jakby przemawiala czyjas
        wiara, nie przemyslenia.
        Plk Kuklinski byl patriota, ktory majac "normalne" zycie wybral
        ryzyko i poswiecenie.
        Gen Jaruzelski byl ocalencem, ktory wybral sluzbe, nawet
        niechlubna, w dazeniu do normalnego zycia.
        Nie jest konieczne ponizanie jednego i wychwalanie innego, obu
        mozna szanowac chociaz jednego uznac za tego, ktory wybral lepiej
        dla Polski.
        • a-ve15 Re: Mądry i potrzebny list 16.12.09, 23:35
          Rzecz nie w poniżaniu Kuklińskiego, tego zamysłu nie mam, lecz w niezrozumiałym
          dla mnie wynoszeniu go na ołtarze. Kukliński świadomie i celowo BEZ żadnej
          konieczności pracował dla obcego mocarstwa, gen. Jaruzelski świadomie i celowo
          chciał ochronić Polskę przed interwencją obcego mocarstwa.
          Oczywiście chodzi o dwa różne mocarstwa i w tym sedno zachwytu nad Kuklińskim i
          prześladowania gen. Jaruzelskiego.
          • klara551 Re: Mądry i potrzebny list 28.12.09, 02:38
            Jaruzelski ŚWIADOMIE i długo,bo od 1948 roku pracował dla obcego
            mocarstwa zwanego ZSRR i piął się po szczeblach komuszej
            władzy .Wypominamy poetom ,pisarzom ,malarzom,że prze chwilę dali
            się omamić socjalistycznej retoryce,potępiamy tych ,ktorzy dla
            własnej kariery podpisali lojalki,a Bronimy agenta wywiadu
            ZSRR,pieczeniarza,który dla kolejnych stołków strzelał do
            rodaków/albo na strzelanie pozwalał,podpisując rozkazy/,a do tego
            rozłożył gospodarkę mając CAŁĄ władzę,od wojskowej, politycznej do
            gospodarczej prze kilka lat.Zostawił gospodarczy
            chaos,inflację,przestarzały przemysł moralną i etyczną pustkę.A
            teraz wyuczony komuszej retoryki na UML wciska kit,jak to w obronie
            Polski piął się jak chwast na kolejne stołki ,zagłuszając narodowy
            rozsądek,prawa gospodarcze,bo i skąd komuszy szpieg miał wiedzieć co
            to prawa ekonomii,skoro jak w biblię wierzył w ekonomię
            socjalizmu.Jaruzelski nic nie poświęcił dla Polski.A zdrady nie
            należy mylić z odwagą.
        • ar.co Re: Mądry i potrzebny list 17.12.09, 11:06
          Patriotą? Za amerykańskie pieniądze? Bo za darmo i "dla idei" to on
          tego nie robił. Przysięgę też składał dobrowolnie - jak mu się nie
          podobało, mógł po prostu odejść, a nie składać płatnych (i to
          wysoko) meldunków, co zresztą nie przeszkadzało mu również w
          popieraniu niezłej pensji zawodowego oficera. A jak sądzisz, w kogo
          trafiłyby te amerykańskie rakiety, które tak dobrze ustawiono dzięki
          meldunkom Kuklińskiego? W Breżniewa? Kreml? Czy może w polskich
          żołnierzy z poboru i miasta, w których znajdowały się obsługiwane
          przez nich wyrzutnie? Naprawdę sądzisz, że w razie wojny donosy
          Kuklińskiego działałyby na rzecz Polski?
      • yanfhowah Re: Mądry i potrzebny list 17.12.09, 01:00
        a-ve15 ALBO TY GLUCHY ALBO TY SLEPY A MOZE OMIJALES HISTORIE W
        SZKOLE???JARUZELSKI,,pomijajac "stan wojenny' SLUZYL OBCEMU
        MOCARSTWUpozwolil na zniewolenie Polski puknij sie ty w glowe
        czlowieku i nie pisz glupot jak nie znasz histori
    • pal666 Do wszystkich zaciekłych obrońców Jaruzela 16.12.09, 17:52
      Za ile lat powiecie,że stan wojenny wprowadzili Wałęsa< Frasyniuk i
      rymasGlemp a Jaruzel, Urban i Kiszczak byli jego ofiarami ?
      Kiedy zgłosicie Jaruzela do pokojowej nagrody Nobla za stan wojenny ?
    • trebeg Ponury cień pogardy - list do generała Jaruzels... 16.12.09, 18:06
      Panie Profesorze,

      Po prostu dziekuje Panu.
      Napisal Pan rowniez w moim imieniu.
      Moj wiek pozwala mi relniej spogladac
      na tamte lata. Wtedy bylem po innej
      stronie niz general, ale teraz wiem wiecej
      i lepiej rozumiem jego wybor.

      Dziekuje i pozdrawiam serdecznie.

      trebeg
      • ajakzupa Re: Ponury cień pogardy - list do generała Jaruze 16.12.09, 18:23
        Panie Panegirysto Jedlicki

        Po prostu, gardzę pana postawą (nie panem).
        Nie pisał pan w moim imieniu.
        Mój wiek pozwala mi realniej spoglądać
        na tamte lata. Wtedy byłem przeciw generałowi,
        i teraz też, tylko nienawiść większa.
        Teraz też jak wtedy wiem,
        że bicie rodaków, zabijanie niewinnych
        to nie ten wybór. I chociaż znajdą się
        profesorowie hańbiący naukę (hańbiący,
        bo zamiast przedłożenia możliwych do empirycznego
        zweryfikowania dokumentów piszą panegiryki
        do łotra), na pewno nigdy nie zmienię zdania:
        zabijanie rodaków to ohyda, której nic
        nie usprawiedliwi.

        Nie dziękuję i nie pozdrawiam.

        • alakyr Re: Ponury cień pogardy - list do generała Jaruze 16.12.09, 20:35
          Cóż, niektórzy używają mózgu do myślenia, analiz... ale po co Ci to
          piszę?
          W tym miejscu gdzie normalni ludzie mają ten organ Ty masz zbiornik
          z jadem.
          • ajakzupa Re: Ponury cień pogardy - list do generała Jaruze 16.12.09, 21:14
            Gdybym nie miał tego jadu, to bym miał karabin i pałę, którą bym bił niewinnych
            Polaków. Ten jad sprawił, że jednak nie stanąłem po stronie łotra Jaruzelskiego.
            Ale cóż da mówienie ci czegokolwiek, ty masz zbiornik pełen genialnego mózgu,
            więc wszystko z góry wiesz najlepiej.
            • karadziordzie Re: Ponury cień pogardy - list do generała Jaruze 17.12.09, 00:25
              To jest form internetowe - nikogo nie obchodzi twoje emo, dziadku.
              • ajakzupa Re: Ponury cień pogardy - list do generała Jaruze 17.12.09, 10:44
                Dobrze, że emo (kajanie się) dziadka Jedlickiego cię obchodzi.
            • ar.co Re: Ponury cień pogardy - list do generała Jaruze 17.12.09, 11:08
              Zapomniałeś dodać tego kawałka o straszliwych cierpieniach, zadanych
              ci z powodu twojego bohaterskiego oporu przez Jaruzelskiego. Które
              to cierpienie, sądząc z twoich wcześniejszych wypowiedzi, polegało
              najwyraźniej na obciążeniu cię karabinem z 30 nabojami. Zaiste,
              straszliwe męczarnie dla tak bohaterskiego wroga Jaruzelskiego!
              • ajakzupa Re: Ponury cień pogardy - list do generała Jaruze 17.12.09, 11:30
                Dworuj sobie zdrów! Masz prawo, bo nie pacyfikowałem Polaków!

                Pojmij wreszcie, że szykany zaczęły się wtedy, gdy zostałem podkablowany. Było
                to więc wówczas, gdy pułk wrócił po udanej pacyfikacji do koszar.

                I żadnego oporu, nic, pojmujesz, nic, poza myślą, wtedy 12 grudnia, nie być w
                koszarach. Umiesz to pojąć?

                Człowieku, czepiasz się mnie? I za co? Przecież wyraźnie piszę: w noc z 12 na 13
                grudnia złamałem rozkaz opuszczania koszar, nie miałem w sobie żadnych idei,
                nic, żadnej walki, niczego. Rozumiesz to: niczego, poza jednym: nie być w tym.
              • sebsoft Re: Ponury cień pogardy - list do generała Jaruze 17.12.09, 15:21
                ar.co czyzbys w kw mial wpisane kat d?
                to by wiele tlumaczylo...
    • nasan mowa nienawisci zaczela sie w gazecie wyborczej 16.12.09, 19:10
      no pan jedlicki, widzi drzazge w oku u innych..... prosze sobie przypomniec, ze to gazeta wyborcza pierwsza zaczela uzywac obelg na przeciwnikow. z herberta zobili swira, ze sluchaczy radia maryja oszolomow. a teraz jakby nigdy nic, uzurpuja sobie prawo moralnosci. zenada
    • alakyr Jedlicki nie jest sam 16.12.09, 20:46
      Największą winą Jaruzelskiego, nie do wybaczenia przez "bohaterów" z
      Solidarności jest to że wprowadzając stan wojenny miał rację i
      przekazując pokojowo władzę też miał rację. Jednego i drugiego
      dokonał w najlepiej rozumianym interesie państwa i społeczeństwa.
      Tak zostanie oceniony przez historyków niezależnie od dzisiejszych
      opinii wolnościowych histeryków.
      • pal666 Re: Jedlicki nie jest sam 16.12.09, 22:26
        alakyr napisał:

        > Największą winą Jaruzelskiego, nie do wybaczenia przez "bohaterów" z
        > Solidarności jest to że wprowadzając stan wojenny miał rację i
        > przekazując pokojowo władzę też miał rację. Jednego i drugiego
        > dokonał w najlepiej rozumianym interesie państwa i społeczeństwa.
        > Tak zostanie oceniony przez historyków niezależnie od dzisiejszych
        > opinii wolnościowych histeryków.
        co daje Ci prawo tak zdecydowanie i autorytatywnie twierdzić, że Jaruzelski miał
        rację, wprowadzając stan wojenny ? Ja jestem przeciwnego zdania, i co Ty na to ?
        Czy stać Cię na dyskusję (trudne słowo), do tego merytoryczną, na ten temat, czy
        na osobiste wycieczki ?
        • alakyr Re: Jedlicki nie jest sam 17.12.09, 08:19
          Ależ proszę Cie bardzo, od czego chcesz zacząć? Może zaczniemy od
          Jałty, sytuacji geostrategicznej w Europie ukształtowanej po II
          wojnie, doświadczeniach historycznych. Zadaj pytanie.
          • ar.co Re: Jedlicki nie jest sam 17.12.09, 11:11
            A po co? Przecież on zna odpowiedź na wszystkie pytania. Odpowiedź
            brzmi: Winny jest Jaruzelski, gdyby nie on Polska w 1980 r. stałaby
            się wolna, kapitalistyczna i przyłączyłaby się do NATO. A Breżniew i
            Układ Warszawski urządziliby jej owację, w dowód wdzięczności dla
            genialnych Polaków rozbierając mur berliński.
            Aha, a Jałta to też wina Jaruzelskiego - przecież na czele Armii
            Czerwonej właśnie w tym czasie zniewalał narody Europy Środkowo-
            Wschodniej.
      • a-ve15 Jesteś optymistą 16.12.09, 23:41
        alakyr napisał:

        > Największą winą Jaruzelskiego, nie do wybaczenia przez "bohaterów" z
        > Solidarności jest to że wprowadzając stan wojenny miał rację i
        > przekazując pokojowo władzę też miał rację. Jednego i drugiego
        > dokonał w najlepiej rozumianym interesie państwa i społeczeństwa.
        > Tak zostanie oceniony przez historyków niezależnie od dzisiejszych
        > opinii wolnościowych histeryków.

        To wszystko prawda tylko, że jakoś nie wierzę w uczciwą ocenę przyszłych
        polskich historyków. Tacy przyszli historycy jakie społeczeństwo, w którym
        wyrastają. W polskim przekazie historycznym ceni się fałszywe mity i fałszywy
        obraz rzeczywistości, L. Stomma poświęcił temu dwie dobre książki. Czemuż
        miałoby się to zmienić?
        • alakyr Re: Jesteś optymistą 17.12.09, 08:29
          Ja jednak wierzę, świat staje się globalną wioską, nie dopuszczam
          sytuacji że w centrum Europy będzie państwo zamieszkałe i rządzone
          przez bezmózgich szowinistów.
      • mariusz1020 Re: Jedlicki nie jest sam 17.12.09, 14:16
        A jak czyscil z Zydow wojsko t otez mial racje? Jak donosil informacji wojskowej
        na kolegow ktorych potem mordowano o tez mial racje?
        • alakyr Re: Jedlicki nie jest sam 17.12.09, 18:16
          Gdzie to wyczytałeś? Na ścianie w kiblu?
      • preemption Interes partii - interesem narodu 17.12.09, 23:39
        W imię tak rozumianego interesu narodowego wprowadził gen.
        Jaruzelski stan wojenny.
    • koszerny51 list idioty 16.12.09, 21:53
      nie mozna nizej upasc, jeszcze jeden obronca "czlowieka honoru".Jaruzelski
      to tchorz, ktory nigdy nie poniosl prawnych konsekwencji, zbrodni na
      narodzie polskim.Terrorystyczny system zydo-komuny przetrwal do dzisiaj
      • alakyr Re: list idioty 17.12.09, 08:31
        Następny niedopity i skacowany.
    • yanfhowah Ponury cień pogardy - list do generała Jaruzels... 17.12.09, 00:56
      cyt : do jaruzelskiego..
      jednocześnie broni Pan, bez względu na nierówność sił, swoich
      racji
      a jaka rownosc sil mieli ludzie z "AK" skazani na smierc/ ludzie
      z opozycji? czy ksiadz Popieluszko,,? chce sie pan wysilac na
      zrownowazone i zdaniem pana wywazone slowa do Jaruzelskiego,,powiem
      krotko pomijajac "stan wojenny' JARUZELSKI S L U Z Y L
      MOSKIEWSKIM OKUPANTOM I ZA TO NALEZY SIE GO
      R O Z L I C Z Y C,,doszlo to do pana????????zrozumieli to OBRONCY
      JARUZELSKIEGO????
      • alakyr Re: Ponury cień pogardy - list do generała Jaruze 17.12.09, 08:33
        Cholera, trzeba było w szkole łyknąć trochę wiedzy, nie pisał byś
        takich bzdur.
        • michol73 Re: Ponury cień pogardy - list do generała Jaruze 17.12.09, 14:00
          alakyr napisał:

          > Cholera, trzeba było w szkole łyknąć trochę wiedzy, nie pisał byś
          > takich bzdur.

          Zależy kiedy się chodziło do szkoły ? Przed 1989 rokiem
          takich "bzdur" faktycznie nie uczono...
    • yanfhowah admin gdzie wyrzuciles moj wpis?????/ 17.12.09, 01:03
    • wlserwis Mądrości starego czerwonego Żyda.. 17.12.09, 01:29
      "Jedlicki należał niegdyś do awangardy klasy robotniczej miast i pegeerów,
      niosąc opornym Polakom ogarek komunistycznej „szczęśliwości”. Zaprzyjaźniona z
      nim prof. Hanna Świda-Ziemba, wspominając czasy komunistycznej dyktatury,
      pisała na łamach „Karty” (3/91): „Gdy szli w pochodzie pierwszomajowym,
      wykrzykiwali: zet-a-em-pe, zet-a-em-pe, zamp, zamp, zamp! I podnosili
      zaciśnięte pięści. Ich symbolem był dla mnie Jerzy Jedlicki”."

      I czemu tu się dziwić?
      • sym-pa-tyk.pl Re: Mądrości starego czerwonego Żyda.. 17.12.09, 08:56
        Ciekawe czy ktos, czasami przynajmniej sprzata ze nazistowskie
        pomyje?
    • maczimo Ponury cień pogardy - list do generała Jaruzels... 17.12.09, 08:58
      Niedouczony profesor historii czy pożyteczny idiota?
    • mariusz1020 Wybiórcz pamięć jak znalzł do Gazety Wybiórczej 17.12.09, 10:07
      Niby można tak interpretować wydarzenia jak ten Pan, ale jakoś nei mogę się
      powstrzymać przed obrzydzeniem do tego Pana, jako historyk powinien znać całą
      publiczną historię życia generałą - informacja wojskowa (organizacja
      zbrodnicza) potem konsekwentna kariera - czystki antysemickie w 68, inwazja na
      Czechosłowację, kilkaset ofiar stanu wojennego - to wszystko nic? Bo w 99
      oddał władzę - przynaje to pozytyw - ale i bardzo sprytne! Inaczej bez
      poparcia ZSRR groził kompletny upadek i być może stryczek.
      • ar.co Re: Wybiórcz pamięć jak znalzł do Gazety Wybiórcz 17.12.09, 11:15
        Łatwo po 20 latach pisać o "kompletnym upadku i być może stryczku".
        Ciekawe, skąd taki wniosek miałby się pojawić w 1989? Bo jakoś tak
        się dziwnie stało, że to właśnie Jaruzelski PIERWSZY oddał władzę -
        to najwyżej jego następcy w Czechosłowacji, NRD czy Rumunii mogli
        się czegoś obawiać, i to właśnie dlatego że Jaruzelski zaczął.
        • mariusz1020 Re: Wybiórcz pamięć jak znalzł do Gazety Wybiórcz 17.12.09, 14:26
          Oczywiście to gdybanie ale myślę że PRL samo by sie załamało bez wsparcia ZSRR -
          gospodarka przecież była w kompletnej ruinie (i za to też Jaruzelski odpowiada,
          rządził ostatnie 9 lat PRLu) a wtedy mogłby utracić władzę w sposób
          niekontrolowany, włądze mogli objąć nei Michnik (do 89 radykał a potem nagle
          gołąbek) i mogłoby go spotkać to samo co geniusza Karpat w Rumunii. A tak
          oddał władze różowym (Michnik, Kuroń i koledzy - prawie wszystko byli komuniści
          wśród których pewnie sporo agentów SB było) którzy zadbali aby mu się nic nie
          stało. Skądinąd są dowody że komuniści wcale nie planowali całkowitego oddania
          władzy - chcieli wplątać w rządy opozycje aby odpowiedzialność za upadek
          gospodarczy spadła też na opozycję. Wiara że Jaruzel to jakiś Walenrod nie jest
          oparte na niczym innym niż czysto irracjonalnej wierze.
          • alakyr Re: Wybiórcz pamięć jak znalzł do Gazety Wybiórcz 17.12.09, 18:20
            Chłopie, ile Ty masz lat? Czytujesz komiksy albo Wołoszańskiego? To
            by wiele tłumaczyło.
    • grba Dwie dusze 17.12.09, 14:18
      Był sobie kiedyś chłopski działacz nazywał się Jakub Bojko, który 100 lat temu
      opisał chłopa polskiego w dziele zatytułowanym "Dwie dusze". Owóż pierwsza
      dusza chłopa była wolna i niezależna, a druga "pańszczyźniana", chwaląca stary
      porządek, lękająca się wolności.

      Dzisiaj po 100 latach mamy ten sam problem ze starym pokoleniem, które ma
      znowu dwie dusze (Niemcy mówią Doppelnatur), pierwszą rwącą się do wolności i
      samodzielności oraz tę drugą wyhodowaną w komunie, która czci dawny porządek i
      jego nadzorów, zachwala nam stare „kajdany”.

      Oni się już nie zmienią, do śmierci będą tacy…
    • alfred65 Ponury cień pogardy - list do generała Jaruzels... 17.12.09, 15:13
      Dlaczego przyczepili sie do Generala W. Jaruzelskiego?
      Widze go jako swego wroga - w tamtym czasie - i bardzo honorowego
      czlowieka, Polaka.
      Doswiadczylem rowniez innych przykladow: W czasie komunizmu:najwieksi
      donosiciele, partyjniacy, czlonkowie wladz aktualnych, a po zmianie
      wladz - sytuacji :najwieksi dzialacze Solidarnosci, a obecnie:
      emeryci z zaslugami i przywilejami.
      Niektorzy mowia: jaki ja bylem kiedys glupi.
      Jaruzelski nigdy nie zmienial zdania:dzialal najlepiej dla Polski.














    • jkredman Witold Jedlicki - czy to nie przyboczny Moczara 17.12.09, 20:52
Inne wątki na temat:
Pełna wersja