Czy bracia Kaczyńscy mają fabrykę cukierków?

20.12.09, 18:22
Czy mozliwa jest Giewu bez klamstw ludzi takich jak Uhling? Nie,
bowiem przytoczony autor jest kwintesencja Giewu. Michnik wygrywa
proces z IPN o szcegoly; czy ktos, kto byl dzialaczem KPZU
automatycznie byl agentem szpiegowskim ZSRR, czy tylko czlonkiem
partii; organizacji szpiegowsko-dywersyjnej calkowicie
podporzadkowanej ZSRR.Czy organizacja ta wspierala niepodlegla RP,
czy w ramach kominternu wspierala budowe sowieckiego faszyzmu?
    • piotr.gajdowski Re: Czy bracia Kaczyńscy mają fabrykę cukierków? 20.12.09, 19:04
      Grisza14: wydaje się że Twój komentarz nie ma żadnego związku z opublikowanym
      tekstem. Na wypowiedzi tego typu jest miejsce pod artykułem o wyroku sądu w
      sprawie IPN vs. Michnik, łatwo go znaleźć bo jest stosunkowo świeży. Trochę się
      boję tam zaglądać, bo podejrzewam że tam również znajdę Twoje komentarze
      napisane dużo wcześniej niż ten.
      • jkt2 Re: Czy bracia Kaczyńscy mają fabrykę cukierków? 20.12.09, 20:45
        Panie Piotrze jest Pan niewyrozumiały.
        Kazali chłopu pisać to pisze . Święta idą wierszówka potrzebna.
        A,że nie na temat to bez znaczenia zleceniodawcy też nic nie rozumieją. Meldują
        frazą Pana Prezydenta , że zadanie wykonane -jad dostarczony,fekalia wylane.
        Szkoda z tymi chuliganami słowa polemizować.
        Wesołych Świąt.
        Jerzy Czarnołóski.
    • jurek4491 Czy bracia Kaczyńscy mają fabrykę cukierków? 20.12.09, 21:35
      Kaczyński ma racę, Ziobro robił to znakomicie cały czas podkreślając JA: ja
      jestem uczciwy, ja nie działam z pobudek politycznych , ja mam twarde i mocne
      dowody,po prostu grał na siebie a nie na pis .
    • ole707 Czy bracia Kaczyńscy mają fabrykę cukierków? 21.12.09, 08:53
      Czy te cukierki są koszerne??
    • aa_6 Prezydent w roli nadpremiera??? Jak to się ma 21.12.09, 11:57
      do konstytucji??? Poza tym za jednego K. Piesiewicza - scenarzystę i
      polityka - oddałabym nieskończenie wielu braci Kaczyńskich. To, że
      K. Piesiewicz miał chwilę słabości i ewentualnie powąchał "biały
      proszek", co poskutkowało strasznymi dla niego konsekwencjami, w
      moich oczach zasługuje na współczucie, a nie na potępienie i
      pogardę, i w żadnym wypadku nie obniża również kwalifikacji
      moralnych tego człowieka. A poza tym L. Kaczyński - już wydobrzał
      z "lekkiego przeziębienia" po ponad miesiącu? - jak zwykle
      nikczemnie zaatakował D. Tuska, w tym momencie z okresu młodości -
      coś przybredzając - jak nakazuje propaganda PiSowska - o zażywaniu
      narkotyków i biciu żon... Ohyda. W Nowym Roku życzę sobie i
      wszystkim, którzy sobie też tego życzą, Polski wolnej od IV RP.
Pełna wersja