Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii

21.12.09, 07:18
bzdura - jeśli im to przeszkadza to nie nadają się na rodziców
w Polsce nie w takich warunkach dzieci wychowywano, zabory, germanizacja,
rusyfikacja, propaganda komunistyczna - i jakoś nikt się nie skarżył, że
obecność portretu JCiKM Franciszka Józefa, czy I sekretarza lub orła bez
korony coś tam szkodzi na wychowanie

    • ontos2 Ciekawe czy wystąpiliby z pozwem 21.12.09, 07:21
      gdyby wisiał portret führera ?
      • 123456ag Re: Ciekawe czy wystąpiliby z pozwem 21.12.09, 07:51
        ontos2 napisał:

        > gdyby wisiał portret führera ?

        Nie śmiej się. Osobiście oglądałem w przedsionku w kościele wotywnym na
        wiedeńskim "Ringu" tablicę "Towarzyszom z 4 Dywizji Pancernej SS"

        A trochę dalej stoi piękny pomnik poświęcony wyzwolicielom z Armii Czerwonej.
        Nie ma to jak liberalizm światopoglądowy. A jednak krzyż komuś przeszkadza.
        • ontos2 Wcale mi nie do smiechu. 21.12.09, 08:10
          Ten szwabski relatywizm znam az nazbyt dobrze.
          • www.openmind.desk.pl narzucanie ateizmu też powinno być zabronione 21.12.09, 08:19
            niech ludzie sami decydują a nie sądy
            • miroo brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ateizmu. 21.12.09, 08:24
              nie jest narzucaniem ani zabranianiem czegokolwiek....

              religia czy jej brak jest prywatną sprawą do domu i do obrzędów w
              gronie zainteresowanych (w kościele czy gdziekolwiek indziej) ale
              nie w miejscach przeznaczonych dla wszystkich czyli w szkołach,
              przedszkolach czy urzędach...
              • andrzejto1 Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 08:46
                miroo napisał:

                > nie jest narzucaniem ani zabranianiem czegokolwiek....
                >
                > religia czy jej brak jest prywatną sprawą do domu i do obrzędów w
                > gronie zainteresowanych (w kościele czy gdziekolwiek indziej) ale
                > nie w miejscach przeznaczonych dla wszystkich czyli w szkołach,
                > przedszkolach czy urzędach...

                Zgodnie z tą zasadą nie wolno postawić przed domem choinki a sklepie nie może
                być świętego mikołaja.

                I tak dalej, i tak dalej....
                • maaac Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 09:07
                  Nie zauważasz różnicy pomiędzy PAŃSTOWYMI szkołami,
                  przedszkolami czy urzędami, a PRYWATNYMI domami czy sklepami?

                  Taka drobna, drobniuteńka różnica. Czy nie widzisz jej też w
                  zakresie różnych przedmiotów? Czy "państwowe" i "prywatne" to tez
                  dla ciebie to samo i możesz sobie zabrać ze szkoły, przedszkola czy
                  urzędu co chcesz do domu?
                  • zdzicho_waciak Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 09:15
                    Szkoły nie są PAŃSTWOWE. Są PUBLICZNE. Nie dostrzegasz różnicy?
                    • maaac Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 09:30
                      zdzicho_waciak napisał:

                      > Szkoły nie są PAŃSTWOWE. Są PUBLICZNE. Nie dostrzegasz różnicy?
                      "Publiczność" oznacza dostęp do szkoły dla każdego. PAŃSTWOWOŚĆ czy
                      SAMORZADOWOŚĆ oznacza formę własności tejże szkoły. Wszystkie szkoły
                      państwowe czy samorządowe muszą być PUBLICZNE. Tylko niektóre szkoły
                      prywatne (społeczne, religijne, stowarzyszeń itp.) moga uzyskać
                      status szkoły PUBLICZNEJ. Uzyskanie przez nie takiego statusu jest
                      obwarowane z jednej strony określonymi wymogami kontroli państowej
                      jakości nauczania i programu nauki, z drugiej strony daje prawo
                      wydawnia dyplomów uznawanych przez inne publiczne szkoły.

                      Więc jak najbardziej się mylisz. PUBLICZNOŚĆ jakiejkolwiek szkoły
                      czy przedszkola nie ma nic do rzeczy w omawianej sprawie,
                      najwazniejsza jest forma własności. Cokolwiek jest własnością
                      państwową czy samorządową w państwie, które nie chce być nazywane
                      religijnym musi być pozbawione znamion jakiejkolwiek religii.
                      Wszystko. To naprawdę jest banalnie proste.
                      • zdzicho_waciak Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 09:43
                        Więc jednak nie rozumiesz... Nie chodziło mi o slang prawny. Chodziło mi o to,
                        kto ma mieć wpływ na to, co się dzieje w szkole, kto ma nią zarządzać. Jak widzę
                        dla Ciebie tym kimś jest urzędnik państwowy. A dla mnie np. lepsze byłyby
                        lokalne społeczności i rodzice dzieci... Są takie wzorce na świecie...

                        A swoją drogą - uczeń też jest własnością państwa? Skoro państwo ma decydować,
                        jaki rodzaj indoktrynacji jest mu wkładany do łba. Bo przecież zawsze jakiś
                        jest... szkoła "neutralna światopoglądowo" to fikcja, utopia... Państwo narzuca
                        programy nauczania nawet szkołom prywatnym...
                        • maaac Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 11:33
                          Może się zdecydujesz? Nie podoba ci się narzucanie przez państwo
                          ideologi w ramach szkoły, a jednocześnie bronisz prawa jednej
                          ideologi/religii do narzucania się części uczniom?

                          Brak jakichkolwiek symboli religijnych jest właśnie tym czego chcesz
                          przynajmniej w zakresie religii. Szkoła państwowa/samorządowa nie
                          powinna się poprzez prawo powieszenia tego symbolu wypowiadać się po
                          czyjejkolwiek stronie.

                          Pomysł by zamiast netralności/areligijności wprowadzić "władzę
                          większości" moze wydaje ci się atrakcyjny ale tylko do momentu
                          gdy "twoje" jest na górze. Wyobraź sobie konieczność chodzenia
                          Twoich dzieci do szkoły/przedszkola gdzie w ten sposób by
                          przegłosiowano zwycięstwo ideologii/religii nie będacej po Twojej
                          myśli. Zwłaszcza jest to istotne w przedszkolu. Chciałbyś naprzykład
                          musieć się męczyć co dzień tłumacząc dziecku, że od zjedzenia
                          kiełbaski napewno nie umrze? Bo np w przedszkolu zwycięzyli weganie?
                          • zdzicho_waciak Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 11:39
                            Ja się już zdecydowałem. Nie podoba mi się narzucanie ideologii przez państwo.
                            Dlatego chętnie bym zdecentralizował system szkolnictwa i oddał go w ręce
                            lokalnych społeczności - niech same decydują, jak chcą indoktrynować
                            dzieciaki... Ale póki co mamy jeden model indoktrynacji, narzucany nam przez
                            państwo...

                            Brak symboli jest wyborem. Takim samym, jak ich obecność. Więc może jednak
                            zostawić ten wybór najbardziej zainteresowanym? Oczywiście może się zdarzyć, że
                            w wyniku takiego wyboru przewagę zdobędą ortodoksyjni wegetarianie. A jeśli tak
                            - zawsze mogę zabrać swoje dziecko z takiej szkoły i posłać je do innej. Byle
                            bym miał wybór..., a w scentralizowanym systemie indoktrynacji państwowej
                            takiego wyboru praktycznie nie mam...
                            • maaac Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 12:18
                              > Ja się już zdecydowałem. Nie podoba mi się narzucanie ideologii
                              > przez państwo. Dlatego chętnie bym zdecentralizował system
                              > szkolnictwa i oddał go w ręce lokalnych społeczności - niech same
                              > decydują, jak chcą indoktrynować dzieciaki... Ale póki co mamy
                              > jeden model indoktrynacji, narzucany nam przez państwo...
                              A może po prostu jedynie szkolnictwo prywatne i brak obowiązku
                              szkolnego? Jedynie obowiązek zdania egzaminu z czytania i pisania by
                              uzyskać pełne prawa obywatelskie?

                              > Brak symboli jest wyborem. Takim samym, jak ich obecność.
                              Ależ oczywiście. Z tym, że "brak" jest jeden, za to symboli jest
                              mnóstwo. Decyzja o areligijności jest łatwiejsza do przyjęcia dla
                              każdego ze względu na różnorodność symboli niż ich obecność.
                              Obecność może kogoś dyskryminować. Brak "dyskryminuje" w pewnym
                              stopniu wszystkich. Zreszta taki brak świetnie się sprawdza w
                              różnych sytuacjach - nie ma katolickiej i muzułmańskiej piłki
                              nożnej, nie ma buddyjskiej chirurgii itd. itp.

                              > Więc może jednak zostawić ten wybór najbardziej zainteresowanym?
                              > Oczywiście może się zdarzyć, że w wyniku takiego wyboru przewagę
                              > zdobędą ortodoksyjni wegetarianie. A jeśli tak
                              > - zawsze mogę zabrać swoje dziecko z takiej szkoły i posłać je do
                              > innej. Byle bym miał wybór..., a w scentralizowanym systemie
                              > indoktrynacji państwowej takiego wyboru praktycznie nie mam...

                              Widzisz cały problem tkwi w tym "byle bym miał wybór". Co jednak gdy
                              takiego wyboru nie ma? Jeżeli wszędzie szkoły/przedszkola państwowe
                              czy samorządowe więc utrzymywane z pieniędzy WSZYSTKICH obywateli
                              znajdowały by się pod wpływem WYŁACZNIE jednej większości? Efekt
                              byłby taki, że za Twoje pieniądze uczono by w szkole ideologii,
                              która ci nie pasuje. Idiotyczne co? Fajnie jest jak człowiek jest w
                              tej większości - ma wybór. Głupio się dzieje jak się jest w
                              mniejszości. Przy 95% (około) dominacji katolików w Polsce wszystkie
                              szkoły w tym systemie, który proponujesz były by "katolickie". Co ma
                              zrobić ta 5% (około) mniejszość? Wyprowadzić się z Polski, by móc
                              uczyć dzieci zgodnie ze swoimi poglądami? Czy Polska nie stała by
                              się wtedy państwem wyznaniowym? Chcesz tego?
                              • zdzicho_waciak Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 13:07
                                A może po prostu jedynie szkolnictwo prywatne i brak obowiązku
                                > szkolnego? Jedynie obowiązek zdania egzaminu z czytania i pisania by uzyskać
                                pełne prawa obywatelskie?


                                Interesująca propozycja...

                                Ależ oczywiście. Z tym, że "brak" jest jeden, za to symboli jest mnóstwo

                                Ale istoty rzeczy to nie zmienia. Zresztą, kto powiedział, że nie można powiesić
                                kilku symboli, jeśli będzie taka potrzeba. Decyzja o areligijności może być
                                łatwa do przyjęcia - jeśli jest podejmowana na drodze consensusu. Bo
                                najłatwiejsza jest do przyjęcia przez ateistów, czyli też faworyzuje jeden pogląd...

                                Co do wyboru: z natury rzeczy jest większy, gdy brakuje jednego,
                                scentralizowanego systemu indoktrynacji. Nie wiem, czy WSZĘDZIE będzie tak, jak
                                piszesz gdy ludzie będą decydowali na poziomie lokalnym, ale wiem, że będzie tak
                                na pewno, gdy będzie o tym decydowało scentralizowane państwo. Tak naprawdę
                                Twoim jedynym argumentem jest obawa, że doprowadzi to do państwa wyznaniowego
                                takiego, jakie znamy z zamierzchłej przeszłości. Ale nie obawiasz się, że to co
                                proponujesz Ty doprowadzi z kolei do państwa programowo ateistycznego,
                                szykanującego religię - co z kolei znamy z historii dużo bliższej...
                                • pensioner63 Instynkt aby rządzić innymi 21.12.09, 13:57
                                  Zarówno w krajach katolickich jak i muzułmańskich jest ten sam problem -
                                  dominująca religia stara się tępić wszystkie inne religie. Im większa przewaga
                                  jednej religii tym gorzej. Dlatego najgorzej jest w Arabii Saudyjskiej, bo tam
                                  niemal 100% to muzułmanie. W Polsce i w Iranie gdzie nominalnie jest 95%
                                  katolików lub muzułmanów jest lepiej.

                                  Na szczęście w praktyce 95% to jedynie propaganda kościoła rzymsko-katolickiego
                                  uznającego każdego ochrzczonego za katolika. W praktyce w Polsce procent
                                  wierzących w papieża jest znacznie niższy. Podobnie w Austrii i w Irlandii. W
                                  efekcie są ujawniane afery seksualne księży co podważa ich rzekomą wyższość
                                  moralną. Więc za kilka lat rozdział kościoła od państwa nie będzie martwym
                                  paragrafem w konstytucji łamanym nagminnie przez władze kościelne i państwowe.
                                  Biskupi i księża zostaną zmuszeni do poszanowania prawa.

                                  Trochę to absurdalne, że niewierzący wymuszają aby kler katolicki respektował
                                  słowa Jezusa "Co boskie Bogu, a co cesarskie Cesarzowi". Ale hipokryzja i
                                  zakłamanie umożliwiły biskupom wejście w symbiozę z rządzącymi od czasów
                                  Konstantyna I i sami z tej władzy nie zrezygnują. Podobnie jest z religią w
                                  szkołach publicznych w Polsce i w krajach muzułmańskich. Indoktrynacja małych
                                  dzieci to klucz do dominacji rządzącego kościoła nad ludźmi.
                                • burlasino Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 15:56
                                  Ty, Zdzichu, rzeczywiście jesteś "waciak". Cechuje Cię
                                  ten "waciakowy" tępy upór, wewnętrzny przymus postawienia na swoim,
                                  niezależność od rozumu i argumentów, odporność na wiedzę, głębokie
                                  przywiązanie do wpojonych Ci a priori poglądów oraz wrażliwość
                                  krokodyla.
                                  Nie ma co, udany z Ciebie model spod katolskiej sztancy!
                                  • zdzicho_waciak Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 17:30
                                    Może, gdybyś przedstawił jakiekolwiek argumenty...
                                    • burlasino Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 22.12.09, 17:15
                                      Argumentów dostarczyłeś sam, vide twoje poprzednie posty.
                                      • zdzicho_waciak Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 22.12.09, 17:24
                                        Rozumiem. I jestem pod wrażeniem twoich kontrargumentów. Absolutnie nie są to
                                        argumenty ad personam :-))))...
                                • maaac Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 18:09
                                  > Interesująca propozycja...
                                  :)

                                  > Ale istoty rzeczy to nie zmienia.
                                  Ależ zmienia. Brzytwa Ockhama. Nlezy robić to co jest prostsze i
                                  łatwiejsze, a nie to co jest skomplikowane.

                                  > Zresztą, kto powiedział, że nie można powiesić kilku symboli,
                                  > jeśli będzie taka potrzeba.
                                  Problem w tym, że dla niektórych osób ich symbole religijne mogą być
                                  wzajemnie sprzeczne. Naprawdę chciałbyś by twoje dziecko uczyło się
                                  pod symbolami stanistycznymi? A może chcesz by zakazano prawnie
                                  satanizmu? Naprawdę areligijność jest prostszym wyjściem.

                                  > Decyzja o areligijności może być łatwa do przyjęcia - jeśli jest
                                  > podejmowana na drodze consensusu.
                                  I jest w ten sposób podejmowana. Zwykle nie ma sprawy i większość
                                  osób uznaje wyłączenie spraw religii z danego obszaru działania
                                  ludzi jako coś naturalnego. Już pisałem że nie ma "religijnego"
                                  sportu, ani "religijnej" inżynierii czy "religijnej" nauki (nooo tu
                                  są tacy co religię chcą wpychać do nauki).

                                  > Bo najłatwiejsza jest do przyjęcia przez ateistów, czyli też
                                  > faworyzuje jeden pogląd...
                                  Nic podobnego. Jest do przyjęcia równie łatwo dla wszystkich.
                                  Areligijność jets też trudna dla "wierzących" ateistów - muszą
                                  siedzieć cicho i nie próbować wciskać każdemu swojej wiary że "Boga
                                  nie ma". Religijnośc zawsze prowadzi do sporów gdy następuje
                                  sprzeczność różnych doktryn. Areligijność gwarantuje brak tych
                                  sporów. Nikt się nie musi kłócić na temat tego "co by Bóg chciał",
                                  albo że taki argument jest głupi bo "Boga nie ma".

                                  > Co do wyboru: z natury rzeczy jest większy, gdy brakuje jednego,
                                  > scentralizowanego systemu indoktrynacji. Nie wiem, czy WSZĘDZIE
                                  > będzie tak, jak piszesz gdy ludzie będą decydowali na poziomie
                                  > lokalnym, ale wiem, że będzie tak na pewno, gdy będzie o tym
                                  > decydowało scentralizowane państwo.
                                  Ależ oczywiście. Tyle że w państwie areligijnym nie ma takich
                                  problemów w ogóle. W państwie religijnym (również z religią
                                  ateistyczną) z kolei jest to co piszesz - wszyscy muszą wyznawać
                                  jedną doktrynę.

                                  Gdybyś udostępnił prawo do podejmowania decyzji na temat "wyznania"
                                  lokalnych szkół miałbyś 95% szkół "katolickich", parę szkół
                                  ateistycznych w co większych miastach. Parę szkół protestanckich na
                                  Śląsku Cieszyńskim i może parę prawosławnych na Białostocczyźnie.
                                  Świadkowie Jehowy których jest sporo ale są dość równomiernie
                                  rozproszeniu po całym kraju np wogóle by nie mieli "swojej" szkoły.
                                  To było by prawie to samo co wprowadzenie obowiązkowe dla wszystkich
                                  szkół "katolickości".

                                  > Twoim jedynym argumentem jest obawa, że doprowadzi to do państwa
                                  > wyznaniowego takiego, jakie znamy z zamierzchłej przeszłości. Ale
                                  > nie obawiasz się, że to co proponujesz Ty doprowadzi z kolei do
                                  > państwa programowo ateistycznego, szykanującego religię - co z
                                  > kolei znamy z historii dużo bliższej...
                                  Nie nie obawiam się. Bo to nie jest ateizm. Ateizm był zupełnie
                                  czymś innym - programowym zaprzeczaniem istnienia Boga. Jak brak
                                  dyskusji o Bogu może być jego zaprzeczaniem?

                                  Najśmieszniejsze w tym jest to, że sam Chrystus wypowiadał się
                                  za "areligijnym" państwem. Wyraźnie powiedział że "co cesrskie
                                  cesarzowi, a co boskie Bogu" oraz "królestwo moje jest nie z tego
                                  Świata". Widać prócz tego, że był Bogiem i Wiedział stąd taka
                                  decyzja, to pewnie związanie religii z państwem występujace z
                                  Izraelu, dość mocno dało Żydom w kość.
                                  Śmieszne jest dla mnie, że im kto uważa się za bardziej religijnego
                                  i wten sposób chce akcentować swoją wiarę "broniąc" krzyży, w
                                  rzeczywistości oddala się od tych dwóch nauk. O tym, że
                                  przywiązywanie takiego znaczenia do krzyża jako czegoś materialnego
                                  śmierdzi mocno bałwochwalstwem nawte nie ma co mówić. Znacznie
                                  lepiej by było, żeby 95% polskich uczniów miał "krzyż w sercu" niż
                                  walczyło o powieszenie go na ścianie w klasie, a dalej zachowywało
                                  się tak jak czasem można zobaczyć na nagraniach z komórek.

                                  Może zamiast "walki o krzyże" tą samą energię by włożyć w krucjatę
                                  dotyczacą zachowania w szkole? By np wykluczyć ściaganie,
                                  prześladowanie młodszych kolegów, chuligańskie zachowania? Czy
                                  wchodzac do klasy gdzie wisi krzyż, a w ławkach siedzi 25 "diabłów"
                                  powiesz że to klasa "chrześcijańska", czy raczej do klasy gdzie co
                                  prawda tego krzyża nie ma ale siedzi tam 25 "aniołków".
                                  • zdzicho_waciak Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 19:37
                                    Ten model państwa areligijnego jest bardzo fajny, tylko piekielnie trudny do
                                    wprowadzenia. Nawet modelowe Stany Zjednoczone mają z nim kłopoty, że nie
                                    wspomnę o Francji. Sprawy zahaczały o ichnie Sądy Najwyższe tudzież Trybunały
                                    Konstytucyjne, które musiały rozstrzygać co jest naruszeniem areligijności i
                                    świeckości instytucji państwowych, a co nim nie jest. Czy zasłonięta głowa
                                    muzułmańskiej dziewczyny to już symbol religijny? I dlaczego państwo ma mi
                                    mówić, jak mam się ubierać? Czy gwiazdkowe przedstawienie w szkole jest
                                    naruszeniem areligijności? Czy pojawienie się księdza w sutannie na terenie
                                    szkoły gwałci jej areligijność? Zdaje się poza tym, że przedszkole, o którym
                                    mowa w artykule jest przedszkolem przykościelnym. Czy to znaczy, że ewentualny
                                    zakaz wieszania symboli religijnych ma też objąć takie placówki? To nie są
                                    problemy wymyślone, one są realne w każdym kraju, także w tych, które laickość
                                    wyniosły do rangi ortodoksji. Areligijność nie likwiduje sporów, a czasem
                                    sprowadza je do absurdów...

                                    Piszesz o brzytwie Ockhama. Ja dla mnie najprostszym wyjściem byłoby dać ludziom
                                    wolność i niech sami decydują o tym czy i jakie symbole mają wisieć. Twoim
                                    zdaniem w ten sposób powstanie 95% placówek katolickich, kilka ateistycznych, a
                                    reszta to jakieś protestanckie itp. Ale skąd to wiesz? Podobno bardzo wielu
                                    Polaków deklaruje się jako niewierzący. Twoim zdaniem nie byliby w stanie
                                    powołać i utrzymać szkół bezwyznaniowych, zgodnych z tym, co postulujesz? Wszak
                                    sam piszesz, że za areligijnością opowiada się także wielu wierzących...

                                    Wiesz, mam wrażenie, że w całym tym galimatiasie ktoś najbardziej boi się
                                    właśnie tego, że ludzie, gdy dać im wolność wyboru, wybiorą nie tak, jak trzeba.
                                    Jak w Szwajcarii... Co do mnie - ja bym zaryzykował. Mając świadomość, że te
                                    wybory mogą być także nie po mojej myśli...

                                    Nie podejmuję dyskusji o tym, czego naprawdę chciał Jezus. Nie jestem mocny w
                                    teologii. Natomiast nikt nikomu nie broni podejmowania działań na rzecz np.
                                    ograniczania przemocy w szkołach. Nikt tego nie bronił nawet wtedy, gdy sprawa
                                    obecności krzyży nie była tak głośna, jak obecnie. Tylko chętnych do tego
                                    brakowało...
                                    • tlenek_wegla Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 22:16
                                      Stany Zjednoczone modelowe? Przeciez to Pas Biblijny i slynny Jesusland.

                                      MOim zdaniem masz racje. Pozwolic ludziom zadecydowac. Nie narzucac z gory
                                      obecnosci symbolu jednej religii. Sonda na stronie przy artykule nie pozostawia
                                      zludzen. 76% obywateli powie krzyzom CIAO!
                                      • zdzicho_waciak Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 22:25
                                        To czego się boicie? I co was tak wkurzało w tej sprawie wrocławskiego
                                        ogólniaka? Wszak tam większość uczniów była za pozostawieniem krzyży...
                                        • tlenek_wegla Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 23:06
                                          Nas? Zapewne kazdego wkurzalo cos innego.

                                          Ja jestem zdania, ze krzyze powinny zniknac ze szkol i urzedow. Tylko tyle i az
                                          tyle. Na dodatek mam za soba Konstytucje RP, ktora to potwierdza.

                                          Wkurza mnie olewanie Ustawy Zasadniczej.
                                          • zdzicho_waciak Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 23:40
                                            OK. Ty jesteś takiego zdania i dlatego mają zniknąć. A co z opinią większości?
                                            Zwłaszcza, że te 70% ma powiedzieć "Ciao"...

                                            A co do konstytucji - to twoja interpretacja. Inni (w tym sędziowie i
                                            konstytucjonaliści) miewają inną... Z tymi prawnikami zawsze jest problem... :-))))
                                            • tlenek_wegla Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 23:52
                                              Wiekszosc powiedziala TAK pod referendum konstytucyjnym...

                                              Bzdura jest robic referendum w kazdej sprawie, ktora konstytucja jasno okresla.

                                              Co do tego nieszczesnego referendum - nawet - niech bedzie. Nie boje sie wyniku.
                                              • zdzicho_waciak Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 22.12.09, 16:58
                                                Co do tego nieszczesnego referendum - nawet - niech bedzie. Nie boje sie
                                                wyniku.


                                                Nie wątpię, że się nie boisz. Gdybyś się bał, byłbyś pewnie przeciw...
                                              • zdzicho_waciak I żeby nie było nieporozumień... 22.12.09, 17:21
                                                W poście powyżej nie chodzi mi o drogę prawną. O tę zadbam sam. Chodzi mi o
                                                przyzwolenie. Dla ciebie to, co zrobiła Nieznalska jest całkiem normalne i
                                                gdybym ja chciał protestować przeciw temu - natychmiast oskarżyłbyś mnie o
                                                naruszanie wolności słowa. Pewnie nawet sam byś mógł coś takiego zrobić, skoro
                                                symbol religijny dla ciebie nic nie znaczy, a z moim zdaniem, moimi odczuciami i
                                                moimi prawami zupełnie się nie liczysz...
                                                • tlenek_wegla Re: I żeby nie było nieporozumień... 28.12.09, 15:22
                                                  Zapominsz o jednym. Nieznalaska zostala skazana.
                        • miroo brak krzyża to nie indoktrynacja zdzicho! 21.12.09, 12:07
                          krzyż i inne symbole to indoktrynacja... np symbole muzułmańskie w
                          egipcie to indoktrynacja...

                          brak symboli to nie indoktrynacja - to właśnie jest brak
                          indoktrynacji! Indoktrynację można robić tylko za zgodą
                          zainteresowanej strony np rodziców. Mogą ją sobie robić w domu i
                          kościele..
                    • tom.gorecki Publiczne nie znaczy 21.12.09, 09:31
                      katolickie - problem w drobiazgu, zwanym neutralnością światopoglądową.

                      Czego sukienkowi i agresywny piewca sztuk walki (andrzejto1) i ty w ogóle nie rozumiecie...
                      • maaac Re: Publiczne nie znaczy 21.12.09, 09:35
                        Publiczna szkołą może być szkoła katolicka pod warunkiem, że spełnia
                        wymagania państwowe dotyczące szkół publicznych.

                        "Publicznośc" więc nie ma nic do rzeczy czy to jest katolickie czy
                        nie.
                      • zdzicho_waciak Re: Publiczne nie znaczy 21.12.09, 09:45
                        Nie napisałem nigdzie, że znaczy. Sam to sobie wyczytałeś, ale to już Twój
                        problem...
                  • hugow Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 10:18
                    ta szkoła o którą chodzi nie jest państwowa a przykościelna
                    ciekawe będzie jak w przykościelnym przedszkolu zakażą obsłudze
                    prowadzać dzieci do budynków sakralnych religii która przedszkole
                    prowadzi
                    ciekawe kiedy zakażą religijnej indoktrynacji w szkołach zarówno
                    rzymskokatolickiej indoktrynacji jak i ewolucjonistycznej religijnej
                    indoktrynacji
                • drakaina Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 10:50
                  andrzejto1 napisał:

                  > Zgodnie z tą zasadą nie wolno postawić przed domem choinki a sklepie nie może
                  > być świętego mikołaja.

                  Naprawdę nie zauważyłeś, że oba te elementy dawno przestały mieć wymiar
                  religijny? (Pomijając drobny fakt, że choinka z chrześcijaństwem w ogóle nie ma
                  nic wspólnego.)
              • zz26 Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 08:52
                taksamo jak wieszanie krzyza nie jest symbolem narzucania katoliczymu
                wiec tacy dewianic jak ta parka chce po prostu zrobic afere z niczego to tak
                jakbym ja poszedl i zrobil afere ze zielony kolor scian przeszkadza mi w
                wychowywaniu dziecka bo to wplywa na jego swiatopoglad
                (moze mu sie ten kolor kojarzyc ze szkola i potem moze tego koloru nie lubic)
                • burlasino Re: brak krzyża w szkole nie jest narzucaniem ate 21.12.09, 16:01
                  zz26 napisał:
                  > taksamo jak wieszanie krzyza nie jest symbolem narzucania
                  > katoliczymu

                  A czm? Pewnie przejawem tolerancji religijnej i wolności
                  światopoglądowej.
                  Czy Ty aby na pewno dobrze się czujesz? Co na to twój lekarz?
            • tlenek_wegla Re: narzucanie ateizmu też powinno być zabronione 21.12.09, 08:28
              Narzucanie ateizmu?

              Religia Chrzescijanska = Biblia - ksiega pelna tresci - narzuca ewne dogmaty i
              zasady z gory. Bez dyskusji.

              Ateizm = czyta kartka papieru - niczego nie narzuca. Pozostaje czysta do czasu,
              kiedy ktos zdecyduje ja zapisac.

              I proszez mi nie wciskac tutaj frazesow o morlanosci i zasadach etycznych, ktore
              wg religiantow sa "tylko" katolickie.
              • ontos2 Mylisz się i to bardzo. 21.12.09, 08:47
                Ateizm sam w sobie jest swiatopgladem, swiatopogladem , w którym nie ma miejsca
                na religię. Wyobraz sobie,ze jestem pracodawcą i nie toleruje alkoholu w zadnej
                postaci. Nie utrzymuje zadnych kontaktów z osobami, które nawet symbolicznie
                spozywaja trunek. Otaczam sie ludzmi , którzy podobnie jak ja nie uznaja
                alkoholu. Na wiesc, ze mój pracownik spozywa alkohol poza praca pod byle
                pretekstem zwalniam go. To tylko mój swiatopoglad. Niestety, zostaje uznany za
                dziwaka, mizantropa, idiote, etc.Czy mój swiatopoglad ci przeszkadza? Podobnie
                tutaj zastosowano byle pretekst, w koncu kawałek drzewa jest szkodliwy ....Zaraz
                podniosa sie głosy ,ze symbol,ze cos tam i cos tam. Idziesz na groby bliskich,
                maja swój symbol ( w postaci nagrobka ), widzisz kobiete z duzym biustem -symbol
                seksu,lew -symbol władzy itd. Tu nie chodzi o krzyz, tu chodzi o tolerancje.
                Zaraz zacznie przeszkadzac sąsiad , bo ma kochanke, administrator budynku, bo
                schody nieumyte etc.Wnioski są takie: tolerancja lub pozew cywilny. Wybieram
                tolerancję. Wesołych świąt wszystkim zycze.
                • maaac Re: Mylisz się i to bardzo. 21.12.09, 09:09
                  Rozrózniasz prywatne i państwowe?
                  • ontos2 Re: Mylisz się i to bardzo. 21.12.09, 10:32
                    Wiesz ile to jest dwa plus dwa? Tyle jest warte twoje pytanie. Sam zaciersz
                    granice miedzy panstwowym a prywatnym. Krzyz w stoczni jest ok, ale w szkole be.
                    Dziwny ten twój relatywizm. Niedługo bedzie tak jak w GB, gdzie nauczycielka za
                    propozycje modlitwy za dziecko straciła prace.Cuius regio eius religio. Wesołych
                    swiat: adresowałem do wszystkich, ale dostosowujac sie do pewnej poprawnosci,
                    zycze wierzacym.
                    • maaac Re: Mylisz się i to bardzo. 21.12.09, 11:26
                      Nie zacieram. Rozróżniam w przeciwieństwie do ciebie znaczenie
                      krzyża. W szkole jest symbolem religijnym jednej religii powieszony
                      na znak tego samego po co wisi w szkole godło państwa.
                      W stoczni jest elementem symbolu oznaczającego grób/poległych, a nie
                      religijny jako chrześcijaństwa.

                      Myśle, że jesteś na tyle duży by zrozumieć, że ten sam symbol może
                      mieć różne znaczenia w zależności od kontekstu w jakim go ktoś użył,
                • burlasino Re: Mylisz się i to bardzo. 21.12.09, 16:23
                  Zupełnie niepotrzebnie wysilasz się na tak agresywną tyradę, bo
                  zawiera ona błąd metodologiczny. Mianowicie myli skutki z
                  przyczynami. Rozważanie komu jaki symbol przeszkadza to rzecz
                  wtórna, należy przede wszzystkim zapyać czemu służy publicvzne
                  eksponowanie symboli, które są wyrazem zgoła "niepublicznych",
                  prywatnych przekonań.
                  Światopogląd, zwłaszcza religijny, to sprawa głęboko prywatna, a
                  nawet intymna. Bardziej intymna niż nagość czy seks. Dotyczy ona
                  ostatecznego losu człowieka, jego "być albo nie być", jest racją
                  istnienia obecnego i ewentualnie (dla wierzących właśnie) przyszłego.
                  Życie człowieka, choć w otoczeniu innych ludzi, jest "przygodą
                  osobistą" i jego pogląd na świat, wiara religijna też są głęboko
                  osobiste. Przeżywa się je w skupieniu , w intymnym nastroju i
                  klimacie.
                  Jaki cel i sens ma więc epatowanie symbolem tej intymnej wiary
                  innych ludzi, manifestowanie, demonstrowanie, wręcz narzucanie się?
                  Czy nie jest to trochę tak jakby manifestować swoje inne intymności,
                  np. swoje namiętności, urazy, fobie, nałogi, wstydliwe szczegóły
                  ciała itp?
                  Czy publiczne wymachiwanie krzyżem jak orężem, wieszanie go w
                  miejscach, które należą też do innych ludzi, o odmiennych pogladach
                  i wszczynanie w ten sposób sporów nie jest instrumentalizacją i
                  wręcz bezczeszczeniem tego symbolu sprawy delikatnej i intymnej?
              • andrzejto1 Re: narzucanie ateizmu też powinno być zabronione 21.12.09, 08:49
                tlenek_wegla napisał:

                > Narzucanie ateizmu?
                >
                > Religia Chrzescijanska = Biblia - ksiega pelna tresci - narzuca ewne dogmaty i
                > zasady z gory. Bez dyskusji.
                >
                > Ateizm = czyta kartka papieru - niczego nie narzuca. Pozostaje czysta do czasu,
                > kiedy ktos zdecyduje ja zapisac.

                Ateizm = wiara w to, że Boga nie ma. W zawiązku z tym, że nie ma żadnych
                naukowych dowodów na Boską obecność lub nieobecność więc jest taką samą wiarą
                jak chrześcijaństwo, islam czy hidnuizm....

                I jak się okazuje ma pewne dogmaty wspólne. Jednym z nich jest zwalczanie wiary.


                >
                > I proszez mi nie wciskac tutaj frazesow o morlanosci i zasadach etycznych, ktor
                > e
                > wg religiantow sa "tylko" katolickie.
                >
                >
                >
                • miroo Mylisz się andrzejto1-ateizm to nie wiara... 21.12.09, 09:30
                  wystarczy sprawdzić definicję ateizmu - ateizm nie jest religią i
                  nie jest wiarą... wierzyć można w coś - wierzyć w nic nie można...

                  Twój o którym mówisz - czyli bóg - w którego można wierzyć jest
                  czymś wobec czego można wierzyć lub być obojętnym czyli nie
                  wierzyć.. nie wiara w coś w co inni wierzą nie jest wiarą...

                  Nie można wierzyć w nic! To nie logiczne.

                  Ateizm nie ma żadnych dogmatów i niczego nie zwalcza - nie narzuca
                  braku wiary nikomu - jedynie się broni przez narzucaniem wiary w
                  cokolwiek - to wy tworzycie wiarę bo w nią wierzycie i każecie się
                  wobec niej ustosunkować - ateiści mają stosunek obojętny i jak każdy
                  komu narzuca się coś się bronią...
                  Mają prawo się bronić przed narzucaniem im poglądów...
                • dleifrag Re: narzucanie ateizmu też powinno być zabronione 21.12.09, 10:31
                  Nie zgadzam się, w moim przypadku wisi mi czy jakiś bóg istnieje czy nie.
                  Wierzysz w Herkulesa? Jeśli nie, to znaczy że jesteś ateistą? Dla mnie
                  katolicyzm i każda inna religia to zbiór mitów i zbędnych rytuałów, w które nie
                  wiedzieć czemu wierzą niektórzy ludzie.
                  • zz26 Re: narzucanie ateizmu też powinno być zabronione 21.12.09, 11:19
                    "Dla mnie
                    katolicyzm i każda inna religia to zbiór mitów i zbędnych rytuałów"

                    zbednych rytualow?
                    boze narodzenie, wielkanoc kilka dni wolnych od pracy i czas kiedy mozesz
                    spokojnie usiasc z rodzina bez tego codziennego pospiechu
                    • miroo a święta to tylko religijne? 21.12.09, 12:08
                      zz26 napisał:

                      > zbednych rytualow?
                      > boze narodzenie, wielkanoc kilka dni wolnych od pracy i czas kiedy
                      mozesz
                      > spokojnie usiasc z rodzina bez tego codziennego pospiechu

                      rozumiem, że dla Ciebie wolny czas jest tylko z religią związany...
                      i dlatego, że są święta religijne i dają nam odpocząć od pracy to
                      trzeba religię pielęgnować?
                      • zz26 Re: a święta to tylko religijne? 21.12.09, 12:39
                        i dlatego, że są święta religijne i dają nam odpocząć od pracy to
                        > trzeba religię pielęgnować?

                        nie trzeba pielegnowac po prsotu trzeba dac im swiety spokoj niech se
                        uprawiaja te swoje gusla wyobraz co by bylo gdyby wszyscy nagle zostali
                        ateistami? dni wolne od pracy szlag by trafil jakosc ta katolicka wiekzoscx
                        wcale mi nie przeszkadza
                        • nazikomunista Re: a święta to tylko religijne? 21.12.09, 18:05
                          Irlandia.
                          Połowa public holidays ma nazwę od miesiąca w którym przypada i przypada w
                          pierwszy poniedziałek tego miesiąca i już. Mogłyby takie być wszystkie z opcją
                          bezwzględnie dostępną dla religijnego pracownika, żeby sobie public holiday
                          przenieść na datę święta religijnego. I już.
              • 123456ag Re: narzucanie ateizmu też powinno być zabronione 21.12.09, 11:14
                tlenek_wegla napisał:

                >
                > Ateizm = czyta kartka papieru - niczego nie narzuca. Pozostaje czysta do czasu,
                > kiedy ktos zdecyduje ja zapisac.
                >
                > I proszez mi nie wciskac tutaj frazesow o morlanosci i zasadach etycznych, ktor
                > e
                > wg religiantow sa "tylko" katolickie.>>

                Jeszcze jeden "czysty idealista" .

                Czy ty człowieku w ogóle jesteś w stanie sobie wyobrazić co można zapisać na
                takiej czystej kartce ?!?!?!

                Cała dzisiejsza cywilizacja jest oparta na kartkach zapisanych.
                Zapisanych przez wieki i tysiąclecia dorobkiem myśli mądrych ludzi i narzucanych
                następnym pokoleniom w formie prawa lub kanonów religii.

                Ale były wielokrotnie na przestrzeni wieków próby odrzucenia zapisów i powrotu
                do "czystej kartki". Za każdym razem oznaczało to miliony niewinnych ofiar i
                cofnięcie cywilizacji przynajmniej o dziesięciolecia.


            • syn_wojtyly Polska nalezy do Polaków a nie katolików oszołomy! 21.12.09, 09:12
              zyjemy w demokratycznym panstwie i kazdy w swoim domu lub miejscu
              kultu moze wieszać co mu sie podoba a modlić sie moze nawet do
              psiego łajna - efekt zaręczam Ci bedzie taki sam jak modlitwa do
              krzyża :)
              Miejsca publiczne w Polsce sa wlasnoscią wszystkich Polaków a nie
              tylko katolików, wiec obsrywanie wszystkich krajowych parków
              pomnikami jp2 i stawianie w nich krzyży musie sie w końcu skończyć.
              Szkoda ze masz krotka pamieć i nie uczyłes sie historii - wtedy
              wiedziala bys ze krzyżak zapewne zgwałcił twoja praprababcię...a ty
              zakało rodu uwazasz teraz ta narzucona religie jako swoją...wstydz
              sie!
              • maaac Re: Polska nalezy do Polaków a nie katolików oszo 21.12.09, 09:51
                1. Może by tak więcej kultury?

                2.
                > Miejsca publiczne w Polsce sa wlasnoscią wszystkich Polaków a
                > nie tylko katolików,
                Mylisz się. Miejsce publiczne albo przestrzeń publiczna - to te
                miejsca gdzie każdy może wejść bez jakiegoś ekstra zezwolenia.
                Należą również do nich miejsca będące własnością Kościoła. Spokojnie
                więc mogą tam stawiać krzyże i pomniki. Pod warunkiem że jest to
                teren prywatny. Zupełnie co innego ze zwyczajem stawiania krzyży czy
                pomników mających WYŁACZNIE religijny chrakter (co innego np krzyże -
                pomnik w Stoczni Gdańskiej) na terenach państwowych czy
                samorządowych.
                • syn_wojtyly opowiadasz bzdury, oto dowód 21.12.09, 10:10
                  od kiedy to mozesz postawic swoj symbol na terenie jakiegos
                  koscioła? haha
            • india.only A kto narzuca? Nie znam takiego przypadku 21.12.09, 11:25
              A o narzucaniu wiary mówia tysiące spalonych na stosach, zabitych w
              wojnach religijnych, zaszczutych przez lokalne parszywe społeczności
              katolickie
          • europa130 Re: Wcale mi nie do smiechu. 21.12.09, 09:58
            sam jestes szwabski nieuku nawet nie wiesz co znaczy to slowo
            schwäbisch glombiu wiec pomysl a potem bazgrol.
          • bogda35 Re: Wcale mi nie do smiechu. 21.12.09, 10:24
            W obozie Sachsenhausen przed portretem komendanta obozu widziałam wiązankę
            kwiatów.Wiecej miejsca poświecono wiezionym tam w 1945 r.gestapowcom i SS manom
            niz zamordowanym 200 tysiacom Rosjan- wielu tysiącom Polaków,Jugosłowian i
            Zydów(tych było najmniej,lecz maja osobne mauzoleum i muzeum) .To tyle na temat
            relatywizmu i pamieci.
      • jercym54 Re: Ciekawe czy wystąpiliby z pozwem 21.12.09, 09:48
        gratuluję porównania: portret fuhrera albo krzyż.
        • miroo Tylko godło państwowe! 21.12.09, 10:00
          Na ścianach w szkołach, przedszkolach i urzędach.
          Żadnych symboli religijnych - żadnych (ani krzyży, ani gwiazd
          dawida, ani muzułmańskich, ani ateistycznych, ani satanistycznych,
          ani new age, ani latającego potwora spaghetti...)
          Ani żadnych przywódców państwowych (fuhrer, stalin, kaczyński,
          chavez, obama...)
          Ani żadnych przywódców światopoglądowych (dajmy na to dalajlama,
          budda...).
          Ani żadnych postaci historycznych wielce nawet zasłużonych
          (kazimierz wielki, jagiellonowie, piłsudski, jpII, bierut, gierek,
          jaruzelski - bez względu na to jak i kto ich ocenia).

          Tylko godło państwowe!
          • hontren godło państwowe-też treba usunąć 21.12.09, 11:19
            NAJLEPSZYM WYJŚCIEM USUNĄĆ ŚCIANY
          • zz26 Re: Tylko godło państwowe! 21.12.09, 11:24
            > Tylko godło państwowe!

            ale to jest ograniczanie wyboru jas chce wychowac dizsecko tak zeby czulo
            sieeuropejczykiem a nie polakiem wiec?
            czemu krzyz jest be a jakies ptaszysko cacy?
            • miroo zz26 nie wygłupiaj się dalej... 21.12.09, 12:10
              tylko się ośmieszasz jakimiś podejrzanymi rozważaniami...

              jak powstanie państwo Europa to zamienimy Orła Białego na symbol
              Europy... ale żadnych religijnych symboli...
              • zz26 Re: zz26 nie wygłupiaj się dalej... 21.12.09, 12:42
                jakim prawem narzxucasz mi awoj swiatopoglad?
                to mowi zwolennik tolerancji
                na tym polega twoja wersja tolarancji jak komus cos przeszkadza to trzeba to
                zdjac i tym sposobem wszyskim zacnzie przeszkadzasc wszystko jednemu
                przeskzadza krzyz drugiemu godlo
                nie rozumiem czmeu masz tak odmienne zdnaie krzyz ogrnaicza wolnosc pogladow a
                godlo juz nie?
                czy moze widok godla na scianie jest zgodny z TWOIM swiatopogladem?
                • maruda.r Re: zz26 nie wygłupiaj się dalej... 21.12.09, 13:57
                  zz26 napisał:

                  > czy moze widok godla na scianie jest zgodny z TWOIM swiatopogladem?

                  **************************

                  Godło na ścianie szkoły nie jest światopoglądowe.

                • miroo zz26 Myślenie Cię boli? 21.12.09, 14:31
                  Godło nikomu w szkole nie może przeszkadzać bo jest w Polsce... to
                  łączy ludzi w szkole, że chodzą do polskiej szkoły w Polsce...
                  natomiast nie jest to szkoła religijna (katolicka) bo jest to szkoła
                  dla dzieci różnych wyznań... dlatego narzucanie jednej religii w
                  szkole czy w ogóle jakiejkolwiek religii jest złem...
                  • zz26 widizsz to tylko po swojemu 22.12.09, 12:58
                    szkola nie jest tylko dla polakow - jest dla wszsytkich w tychze szkolach ucza
                    sie takze dzieci mniejszosci niemieckiej wietnamskiej itd
                    i chociazby ich moze to godlo razic i narzucac im polskosc w takim stopniu w
                    jakim krzyz narzuc katolicyzm nie-katolikom
                    i tak jak ty nie rozumiesz czemu nie powinno wisiec godlo tak katolicy nie
                    rozumieją czemu nie może wisiec krzyz bo oni takze nie wiedza ze komus one moze
                    przeszkadzac
                    wiec skoro tak dobrze potrafisz wytlumaczyc innym czemu nie powinien wisiec
                    krzyz tak samo dobrze sobie wytlumaczysz czemu nie powinno wisiec godlo
                    wystarczy ze przeczytasz swoje posty i zamiast krzyz wstawisz godlo a zamiast
                    religijne - narodowe
    • bosman_maly Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 07:31
      Zatem można też powiesić portret Stalina i będzie OK?
      • miroo nie... powinno być jedynie godło państwowe... 21.12.09, 08:25
        stalina wieszaj w swoim domu jak go lubisz..
        • europa130 Re: nie... powinno być jedynie godło państwowe... 21.12.09, 09:59
          miroo napisał:

          > stalina wieszaj w swoim domu jak go lubisz..
          <na twoj portret na pewno bym naplul gestym glutem.
          • miroo odpowiedź katolika... 21.12.09, 10:05
            europa130 napisała:
            > <na twoj portret na pewno bym naplul gestym glutem.

            Dziękuję Ci za odpowiedź katoliczko... rzeczywiście jesteś
            przykładem "prawdziwej miłości do bliźniego"...
    • 333a3 Krzyż kojarzy się zkrucjatami,konkwistą,inkwizycją 21.12.09, 07:36
      • 123456ag Re: Krzyż kojarzy się zkrucjatami,konkwistą,inkwi 21.12.09, 07:59
        A z czym ci się kojarzy gwiazdka?
        • maaac Re: Krzyż kojarzy się zkrucjatami,konkwistą,inkwi 21.12.09, 08:32
          Z prezentami? No dostaje się je na gwiazdkę. :P

          Poza tym element różnych flag np USA czy Nowej Zelandii. Symbol
          dystynkcji wojskowych. Fragment symboliki obrazów maryjnych
          oznaczający Apostołów. Także symbol Szatana - gwiazda
          pięcioramienna "odwrócona". Różne można mieć skojarzenia.
          • 123456ag Re: Krzyż kojarzy się zkrucjatami,konkwistą,inkwi 21.12.09, 11:27
            maaac napisał:

            > Z prezentami? No dostaje się je na gwiazdkę. :P
            >
            > Poza tym element różnych flag np USA czy Nowej Zelandii. Symbol
            > dystynkcji wojskowych. Fragment symboliki obrazów maryjnych
            > oznaczający Apostołów. Także symbol Szatana - gwiazda
            > pięcioramienna "odwrócona". Różne można mieć skojarzenia.


            Noo! Można. Ale jakoś nie skojarzyłeś z Gwiazdą Dawida ani z Gwiazdą Czerwoną.
            Brawo.
            • maaac Re: Krzyż kojarzy się zkrucjatami,konkwistą,inkwi 21.12.09, 12:20
              Ile ludzi tyle zboczeń. Niektórym wszystko się kojarzy z Gwiazda
              Dawida czy Gwiazdą Czerwoną. Takim osobom mogę tylko współczuć.
        • mariuszlo Re: Krzyż kojarzy się zkrucjatami,konkwistą,inkwi 21.12.09, 08:37
          123456ag napisał:

          > A z czym ci się kojarzy gwiazdka?

          Pierwsza ?
        • india.only skojarzenia 21.12.09, 11:33
          gwiazdka z gwiazdka z nieba, gwiazda z gwiazdą Dawida, biała z
          symbolem armii USA a czerwona krasnej armi. Krzyż zaś w większości
          świata kojarzy sie źle - z chrześcijańskim nawracaniem siłą,
          arogancja białej rasy, wyzyskiem i prześladowaniami, wojnami. Nawet
          chyba większości indianom północnoamerykańskim kojarzy się z biedą
          rezerwatów w których zadufani księża na siłę oduczali dzieci wiary w
          wartości i religię swoich przodków. Cóż, właśnie rozmawiałem z
          indianinem z plemienia Cri o rezerwacie i jego wierze. To smutna
          opowieść.
          Wiara jest wartośćią pozytywna, religia NIE !
      • zz26 Re: Krzyż kojarzy się zkrucjatami,konkwistą,inkwi 21.12.09, 08:54
        a a teizm sie kojarzy z hitlerem stalinem komunizmem i 100 mln ofiar
        i co z tego? islam sie kojarzy z terroryzmem a polacy z pijanstwem wiec nie
        powinnismy nigdize wywieszac polskiej flagi bo to narzucanie pijanstwa
        • pvf Re: Krzyż kojarzy się zkrucjatami,konkwistą,inkwi 21.12.09, 09:44
          A mi się Stalin kojarzy z szkołą parafialną i seminarium duchownym do którego
          uczęszczał. Takich oto ludzi wychowuje się na łonie kościoła!
          • zz26 Re: Krzyż kojarzy się zkrucjatami,konkwistą,inkwi 21.12.09, 10:52
            "> A mi się Stalin kojarzy z szkołą parafialną i seminarium duchownym do którego
            > uczęszczał"

            a potem zostal ateista

            czyli jak byl wierzacy to nikogo nie zabil jak zostalateista to zabil
            kilkadziesiat milionow

            swoja droga masz dizwne skojarzenia proponuje lekarza ktory zajmuje sie czubkami
        • jercym54 Re: Krzyż kojarzy się zkrucjatami,konkwistą,inkwi 21.12.09, 10:07
          jeszcze mały komentarz. W Polsce mówi się pijany jak świnia, co obraża te
          smaczne zwierzątka. Jak mówi się we Francji? Pijany jak Polak. Ciekawe dlaczego?
          • 123456ag Re: Krzyż kojarzy się zkrucjatami,konkwistą,inkwi 21.12.09, 11:34
            jercym54 napisał:

            > jeszcze mały komentarz. W Polsce mówi się pijany jak świnia, co obraża te
            > smaczne zwierzątka. Jak mówi się we Francji? Pijany jak Polak. Ciekawe dlaczego
            > ?

            Tak poza konkursem to chciałem Ci przypomnieć że spożycie alkoholu we Francji
            zawsze było dużo wyższe niż w Polsce. I nadal jest. Zajrzyj do statystyki - to
            ciekawa dziedzina wiedzy.
    • poster012 Krzyż był używany do wykonywania kary śmierci 21.12.09, 07:44
      • greg0.75 Koło też. I co z tego? 21.12.09, 07:54
        Patrz "łamanie kołem"
        • maura4 Re: Koło też. I co z tego? 21.12.09, 08:20
          Jasne, ale koła nie wiszą wszędzie i nie udają symbolu miłości.
          • zz26 Re: Koło też. I co z tego? 21.12.09, 08:25
            dla ciebie krzyz jest symvolem milosci a dla mnie nie dla mnie to symbol
            chrzescijan a symbolem milosci jest np serce - takie walentynkowe
          • ontos2 Rozumiem ,ze w twoim 21.12.09, 08:26
            swiatopogladzie nie ma miejsce na symbole. Tym samym oddasz swoje ciało do
            badan. Nieprawdaz?:)
            • maura4 Re: Rozumiem ,ze w twoim 21.12.09, 08:57
              Ale masz dziwaczne skojarzenia . Co ma oddanie ciała do badań
              wspólnego z jakimiś symbolami ?. Oddanie ciała do badań może być
              symbolem miłości do ludzi, ale wiekszość egoistycznie woli ulecieć z
              ciałem do nieba, choć wiedzą , że bezpowrotnie zeżrą je robale.
              • syn_wojtyly krzyżacy mordowali w imię Chrystusa tysiace ludzi 21.12.09, 09:13
                zyjemy w demokratycznym panstwie i kazdy w swoim domu lub miejscu
                kultu moze wieszać co mu sie podoba a modlić sie moze nawet do
                psiego łajna - efekt zaręczam Ci bedzie taki sam jak modlitwa do
                krzyża :)
                Miejsca publiczne w Polsce sa wlasnoscią wszystkich Polaków a nie
                tylko katolików, wiec obsrywanie wszystkich krajowych parków
                pomnikami jp2 i stawianie w nich krzyży musie sie w końcu skończyć.
                Szkoda ze masz krotka pamieć i nie uczyłas sie historii - wtedy
                wiedziala bys ze krzyżak zapewne zgwałcił twoja praprababcię...a ty
                zakało rodu uwazasz teraz ta narzucona religie jako swoją...wstydz
                sie!
                • zz26 a rosjanie mordowali 21.12.09, 09:19
                  w imie ateizmu komunizmu bolszewizmu to co mam nienawidzic ateizmu i rosjan?
                  • syn_wojtyly a wieszasz rosyjska flage ? nie... 21.12.09, 09:33
                    tylko katole wpie...sie wszedzie
                  • krawat23 Re: a rosjanie mordowali 21.12.09, 09:56
                    Przemysl to co napisałes ! Pachnie idiotyzmem.
                    • syn_wojtyly Re: a rosjanie mordowali 21.12.09, 10:12
                      dokladnie...to jakis katolicki oszołom
                    • zz26 Re: a rosjanie mordowali 22.12.09, 13:07
                      krawat23 napisał:

                      > Przemysl to co napisałes ! Pachnie idiotyzmem.

                      to nie pachniue idiotyzmem
                      to JEST IDIOTYZMEM
                      obwinianie ateizmurosjancyz katolikow z azbrodnie sprzed kilkudzeiseicu czy
                      kilkuset lat jest idiotyzmem ale ty zauwazyles ze to jest idiotyzmem kiedy ktos
                      zamiast pluc na katolikow zaczal pluc na innych
                      z czego wniosek ze obwinianie dzisiejszego kosciola za zbronie sprzed kilkuset
                      lat nie jest dla ciebie idiotymzmem
    • ksks3 Stefa wpływów 21.12.09, 07:46
      Kościół katolicki oznacza krzyżami strefy swoich wpływów. W świadomości
      Austriaków pozostał józefinizm tak jak w polskiej to, że krzyż był
      znakiem oporu przeciwko obcym. Tylko ze teraz już nie pora na takie
      gesty. Sam kościół powinien zabrać krzyże z miejsc świeckich, żeby nie
      powodować swarów i mnożyć wrogów. Takie postępek kościoła zaprzeczył by
      w końcu słowom Tomasza Jeffersona o tym że "historia nie dostarczyła
      przykładu zachowania tolerancji religijnej w państwie w którym wpływy
      ma kościół katolicki"
      • miroo bardzo mądre... 21.12.09, 08:28
        > słowom Tomasza Jeffersona o tym że "historia nie dostarczyła
        > przykładu zachowania tolerancji religijnej w państwie w którym
        wpływy
        > ma kościół katolicki"

        Brawo za komentarz!
        • samktos Re: bardzo mądre... 21.12.09, 09:04
          miroo napisał:

          > > słowom Tomasza Jeffersona o tym że "historia nie dostarczyła
          > > przykładu zachowania tolerancji religijnej w państwie w którym
          > wpływy
          > > ma kościół katolicki"
          >
          > Brawo za komentarz!

          tez sie pod tym podpisuje...
          >
    • newyorkopen Zgoda zdjąć krzyże. Ale nie tylko. 21.12.09, 07:51
      Zakazać obchodzenia świąt Bożego Narodzenia. Do dziecka nie ma prawa
      przychodzić żaden gwiazdor czy dzied maroz - marne podróbki świętego
      Mikołaja. Oczywiście przestrzegania nieoglądania przez ich dziecko
      telewizji, która wprowadza znaki związane ze świętami. 24 godzinny
      monitoring. Zobaczymy co im dziecko powie jak dorośnie. Może krótko:
      s....?
      • ksks3 Re: Zgoda zdjąć krzyże. Ale nie tylko. 21.12.09, 07:57
        newyorkopen napisał:

        > Zakazać obchodzenia świąt Bożego Narodzenia. Do dziecka nie ma
        prawa
        > przychodzić żaden gwiazdor czy dzied maroz - marne podróbki
        świętego
        > Mikołaja. Oczywiście przestrzegania nieoglądania przez ich dziecko
        > telewizji, która wprowadza znaki związane ze świętami. 24 godzinny
        > monitoring. Zobaczymy co im dziecko powie jak dorośnie. Może
        krótko:
        > s....?
        Argumentacja godna wsiowego wikarego
        • ontos2 O proszę. 21.12.09, 08:13
          To oprócz krzyza takze wies ci przeszkadza. Za chwile lepsze auto sasiadów, szef
          w pracy, zimna zupa....Głupi frustrat.
          • kylax1 Prywatnie niech sobie robia co chca. 22.12.09, 22:04
            Ale jakakolwiek obecnosc symboli i obrzedow religijnych w miejscach, gdzie
            obecnosc jest obowiazkowa (szkola, firma, urzad, wojsko itd.) nie powinna miec
            miejsca.

            Przykladowo poruszane na GW tematy korporacyjnych 'wigilii'. W praktyce istnieje
            przymus brania udzialu w katolickich obrzadkach, takze dla osob nie bedacych
            katolikami. O to wlasnie chodzi.

            Chcesz krzyza w szkolach? Zaloz sobie prywatna.
        • newyorkopen Re: Zgoda zdjąć krzyże. Ale nie tylko. 21.12.09, 08:13
          Zero argumentów tylko bluzg. Jesteś poniżej O K.
          • maaac Re: Zgoda zdjąć krzyże. Ale nie tylko. 21.12.09, 08:34
            A twój post miał wyższy poziom?
          • syn_wojtyly księża dymają małe dzieci w odbyt 21.12.09, 09:14
      • gordon30 Re: Zgoda zdjąć krzyże. Ale nie tylko. 21.12.09, 08:01
        Gwiazdor nie jest żadna podróbką świętego Mikołaja. "Wywodzi się z dawnych grup kolędników, zaś nazwa od noszonej przez nich gwiazdy. Była to postać ubrana w baranicę i futrzaną czapę, z twarzą ukrytą pod maską lub umazaną sadzą". pl.wikipedia.org/wiki/Gwiazdor
        i w wielkopolsce nadal świetnie sobie ta postać radzi. Przynajmniej ja ją pamiętam z dzieciństwa.
      • takajataka1 Re: Zgoda zdjąć krzyże. Ale nie tylko. 21.12.09, 08:31
        sprawdź dokładnie jaka jest geneza twoich "chrześcijańskich" świąt.
        a ja tych rodziców rozumiem. to kwestia zasad. dlaczego jedna religia jest
        faworyzowana? ja też się na to nie zgadzam
        • newyorkopen Re: Zgoda zdjąć krzyże. Ale nie tylko. 21.12.09, 08:51
          Geneza nie ma znaczenia. Dziś przypisujemy je chrześcijaństwu.
          Obyczaje związane z nimi też.
          To, że będziesz udawadniał, że to Chanuka, saturnalia czy inne
          pogańkie święto nie ma znaczenia. Świat, także ateistyczny, obchodzi
          święta chrzecijańskie. Znacznie przypisywane krzyżowi przez ateistów
          wojujących jest takie jak postuluje Kościół. A przecież tysiące
          niewolników i złoczyńców w swoim czasie powieszono na krzyżach.
          Miały przez całe stulecia inne znaczenie niż obecnie. Ta geneza ci
          nie przeszkadza ?
          • komorka24 Re: Zgoda zdjąć krzyże. Ale nie tylko. 21.12.09, 09:06
            newyorkopen napisał:

            > Geneza nie ma znaczenia. Dziś przypisujemy je chrześcijaństwu.
            > Obyczaje związane z nimi też.

            Wy przypisujecie. Ja nie. I nie chcę, żeby wasz światopogląd i wasze
            nieuctwo były mnie i mojej rodzinei narzucane. Obyczajów też nie
            chcę.


            > To, że będziesz udawadniał, że to Chanuka, saturnalia czy inne
            > pogańkie święto nie ma znaczenia. Świat, także ateistyczny,
            > obchodzi święta chrzecijańskie.

            Nie obchodzi. Nie kłam, katoniedouku. Korzysta po prostu z okazji do
            wolnych dni, imprez, podarków itp. Zwróć uwagę chocby na to, że
            coraz częściej nie ma w nazwach "waszych" świat odwołania
            religijnego, tylko np. Xmas. zreszta od dawna na inne "wasze" świeto
            funkcjonuje w wielu językach okreslenie "wiosenne święto".

            > Znacznie przypisywane krzyżowi przez ateistów
            > wojujących jest takie jak postuluje Kościół. A przecież tysiące
            > niewolników i złoczyńców w swoim czasie powieszono na krzyżach.

            I niewinnych też. To żaden argument. A twój kosciół odpowiada za
            śmierc wielu tysięcy na stosach, czy w rzeziach religijnych.

            > Miały przez całe stulecia inne znaczenie niż obecnie. Ta geneza ci
            > nie przeszkadza ?


            Mnie przeszkadza. Od zawsze. I popieram walkę z wszechobecnych
            ogłupianiem społeczeństwa przez manipulantów w róznego koloru
            kiecach.
        • zdzicho_waciak Re: Zgoda zdjąć krzyże. Ale nie tylko. 21.12.09, 08:57
          Geneza Świąt Bożego Narodzenia jest może i przedchrześcijańska, tylko tylko, że
          z czasem tak głęboko wrosła w tradycję chrześcijańską, że dziś nie ma to już
          żadnego znaczenia... No, może tylko dla historyków i takich mądrali jak
          przedmówca...

          A co do faworyzowanie - pewnie najlepiej jest, gdy faworyzowany jest ateizm. Już
          to co prawda przerabialiśmy, ale niektórzy wciąż tęsknią...
          • tlenek_wegla Re: Zgoda zdjąć krzyże. Ale nie tylko. 21.12.09, 23:11
            Coz za efemizm. "Wrosla".. KK zawlaszczyl te swieta, zeby latwiej konwertowac
            ludzi. Wiadomo - starych drzew sie nie przesadza. Wiec tak przekrecili sobie
            swoje wlasne dogmaty zeby pasowaly do utrwalonych innych zwyczajow....

            Wrosla? ROTFL.
      • miroo zakazać tylko narzucania...nikomu nie zabraniać.. 21.12.09, 08:37
        czyli krzyże tylko w domach i kościołach oraz na ulicach (na ulicach
        każdy może w granicach prawa propagować swoje poglądy religijne,
        polityczne i społeczne). Co do Mikołaja i innych - także rodzice to
        wybierają... jak chcą to Mikojał przychodzi jak nie chcą to nie
        przychodzi...
        TV - także sprawa rodziców...
        A przedszkole i szkoła są do propagowania wiedzy a nie światopoglądu
        jakiegokolwiek...
        • newyorkopen Re: zakazać tylko narzucania...nikomu nie zabrani 21.12.09, 09:00
          Jesteśmy blisko. Ja nie mam nic przeciwko innym symbolom w szkole
          czy przedszkolu. Dla mnie posta ściana jest symbolem ateizmu. Zobacz
          jak dużo pustej ściany wokół krzyża.
          • proff Pusta ściana? A co byś powiedział na 21.12.09, 10:23
            Kielnię i Cyrkiel?
    • ksks3 Re: Krzyż jest symbolem totalitaryzmu chrześcijań 21.12.09, 07:53
      jkauf napisał:

      > o winnego śmierci milionów ludzi i w naszym prawie jest zakazany.
      >>>>
      Zakaz wieszania krzyży w "przestrzeni prywatnej" jest tak samo głupi
      jak nakaz jego wieszania w "przestrzeni publicznej"
    • ksks3 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 07:56
      lear napisał:

      > bzdura - jeśli im to przeszkadza to nie nadają się na rodziców
      > w Polsce nie w takich warunkach dzieci wychowywano, zabory,
      germanizacja,
      > rusyfikacja, propaganda komunistyczna - i jakoś nikt się nie
      skarżył, że
      > obecność portretu JCiKM Franciszka Józefa, czy I sekretarza lub
      orła bez
      > korony coś tam szkodzi na wychowanie
      >

      >> Skarżyli się i protestowali tylko mogli tyle zdziałać ile dziś
      mogą przeciwnicy krzyży w konfrontacji z biskupami.
    • pozytywka-1 [...] 21.12.09, 08:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • obrawa Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:23
        Ciebie chrzescijanscy rodzice nie nauczyli tolerancji. U ateistow mialbys
        wieksze szanse.
        • misiu-1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:27
          Większe szanse? Właśnie widać, na jaką tolerancję. Godną towarzysza Stalina.
          • cillian1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:53
            > Większe szanse? Właśnie widać, na jaką tolerancję. Godną towarzysza
            > Stalina.

            Oni (rodzice) nie chcą nic w zamian! ty albo krzyż albo Stalina, Lenina,
            Hitlera, św. inkwizycję itd. I kto ma bardziej nasrane w tym katolickim mózgu?!
            Zawsze musicie mieć coś w zamian?! Ludzie piszą logicznie, religia ma miejsce w
            domach, sercach i kościołach, a nie w całej przestrzeni społecznej! O co wam
            chodzi, nie wyślesz dziecka do przedszkola/szkoły bez krzyża, nie wejdziesz do
            urzędu, gdzie przy wejściu nie ma wody święconej?! o co chodzi? Czy to
            najprymitywniejszy objaw dominacji?
            • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:04
              co wam
              > chodzi, nie wyślesz dziecka do przedszkola/szkoły bez krzyża, nie wejdziesz do
              > urzędu, gdzie przy wejściu nie ma wody święconej?! o co chodzi? Czy to
              > najprymitywniejszy objaw dominacji?

              i to co robia atesic to tez jest przejwa dominacji bo nie wierze ze niemoga
              wejsc do szkoly przedszkola urzedu gdzie wisi krzyz
              jak krzyz zostanie to dominuja katolicy jak go usuna to dominuja ateisci
              wiec moze zostawic pol krzyza?
              • maaac Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:11
                Brak czegoś nigdy nie może być czyjąś dominacją.
                • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:18
                  maaac napisał:

                  > Brak czegoś nigdy nie może być czyjąś dominacją.

                  to nie jest brak czegos tylko znak ze ateisci rzadza bo kazali zdjac.
                  to tak jakby twoj sasiad powiedzial ze twoj samochod ma nie stac na ulicy na
                  ktorej mieszkasz ty powiesz ze bedize stac a po 2 dniach przychodzi do ciebie
                  pismo ze pod kara grzywny masz nie stawiac samochodu na ulicy
                  wedle ciebie to nie jest oznaka ze sasiad rzadzi?
                  brak twojego samochodu na ulicy to wszak nie oznaka dominacji sasiada
                  • maaac Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:34
                    A powieszenie jest oznaką czego? Że nikt nie rządzi?

                    > to nie jest brak czegos tylko znak ze ateisci rzadza bo kazali
                    zdjac.
                    > to tak jakby twoj sasiad powiedzial ze twoj samochod ma nie stac
                    na ulicy na
                    > ktorej mieszkasz ty powiesz ze bedize stac a po 2 dniach
                    > przychodzi do ciebie pismo ze pod kara grzywny masz nie stawiac
                    > samochodu na ulicy wedle ciebie to nie jest oznaka ze sasiad
                    > rzadzi?
                    > brak twojego samochodu na ulicy to wszak nie oznaka dominacji
                    > sasiada
                    Nie. To moze być oznaką znajomości prawa przez Twojego sasiada i
                    braku znajomości prawa przez Ciebie. Ten samochód zgodnie z prawem
                    nie powinien tam stać. Twój sasiad o tym wiedział, a ty prawo
                    ignorowałeś. No to po powiadomieniu właściwych organów przez
                    sąsiada, te organy uzmysłowiły ci jakie jest prawo.

                    Więc brak czegoś będzie dominacją prawa nad twoim "widzimi się"
                    stawiania samochodu gdzie ci żywnie się podoba, np. na zakazie
                    parkowania, a nie dominacji sąsiada.
                    • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 10:31
                      nigdize nie napidsalem ze samochod staltambezprawnie tylkodlaemcidozrozumienia
                      ze fakt ze czegos nie ma jest takze symbolem cyzjejsc wladzy ale ty widze za
                      wszleka cene nie chcesz tego zauwazyc
                      zaden przepis nie regeluje czy krzyz ma wisiec w klasie czy nie jes
                      ttylkoprzpeis o nienarzucsaniu pogladow i tacy faantycy jak ty interpretuja to
                      takz ekrzyza w kalsie ma nie byc bo katole musz awiedizec kto tu jest wazniejszy
                      i kto tu rzadi
                      ale jak ten przykald z saochodem ci nie pasuje to podsam ci inny dizecko chce
                      zebys mu loda kupil a ty mowisz nie
                      dziecko zacyzna tupac noga i ty ulegasz kto wtedy dominuje?
                      dizecko bo wywalczylo co chcialo (symbol lod w reku dziecka) a teraz druga
                      strona ty dziecku nie ulegasz i loda nie kupujesz kto dominuje?
                      nie ty bo brak loda w reku dziecka to brak symbolu dominacji czyli nad dzieckiem
                      takze nie dominujesz

                      • cillian1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 10:40
                        > zaden przepis nie regeluje czy krzyz ma wisiec w klasie czy nie

                        brak zakazu, nie oznacza zezwolenia! ;)

                        > dziecko zacyzna tupac noga i ty ulegasz, kto wtedy dominuje?

                        ale kto tu jest dzieckiem: państwo, czy kościół?
                        • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 10:51
                          brak zakazu, nie oznacza zezwolenia! ;)

                          A co oznacza? Może np. to, że co nie jest zabronione, jest dozwolone? W każdym
                          razie z punktu widzenia prawa... A skoro tak - to może zostawić decyzję
                          społeczności szkolnej i lokalnej. Niech sami zadecydują...
                        • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 10:54
                          > brak zakazu, nie oznacza zezwolenia! ;)

                          skoro nie jest zakazane to......
                          dokoncz zdanie

                          ale kto tu jest dzieckiem: państwo, czy kościół?

                          to nie ma znaczenia chodzi o to ze brak czegos to takze symbol dominacji
                          • cillian1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 10:58
                            > skoro nie jest zakazane to...... nie jest też nakazane!

                            nie ma zakazu upijania się do nieprzytomności, a wielu katoli tak robi ;)
                            nie ma również zakazu puszczania gazów w towarzystwie - to już kwestia kultury
                            ;) Co w przypadku krzyża ma sporo wspólnego, dla jednego to bajka, dla drugiego
                            to życie!
                            Tylko po kiego z tym się obnosić?
                            • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 11:22
                              ) Co w przypadku krzyża ma sporo wspólnego, dla jednego to bajka, dla drugiego
                              > to życie!

                              dokladni.e dla jednego to jest nieistotna ozdoba na scianie (czy ladna czy nie
                              rzecz gustu)
                              a dla drugich jest to wazna rzecz dzieki czemu czuja sie lepiej i teraz powstaje
                              pytanie skoro wiesz ze ta ozdobka jest dla reszty taka wazna to naprawde muszisz
                              zadac zeby ja zdjeli w czym ci ona przeszkadza ze tak usilnie chcesz sie jej pozbyc?
                              • cillian1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 11:30
                                ale macie je na szyjach, w domach, kościołach a przede wszystkim sercach (w co
                                najmniej wierzę), to po co wam/nam na ścianach?!!!! Jest masa religii, gdybyście
                                byli sprawiedliwi, jak np. Salomon, to byście pozwolili wszystkie symbole
                                wieszać! ;)
                                • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 11:51

                                  > ale macie je na szyjach, w domach, kościołach a przede wszystkim sercach

                                  primo liczba pojedyncz aja jestem jeden
                                  drugie primo wskaz gdize ja napisalem ze mam w domu kryzz bo tak sie sklada ze
                                  nie mam go nigdzie (nie liczac framugi w oknie)
                                  pewnie nie potrafisz przyjac do wiadomosci ze istnieje ateista ktoremu te krzyze
                                  w skzolach nie przeszkadzaja?
                                  bo jak komus nie przeszkadzaja to musi byc katol?
                                  • cillian1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 11:55
                                    > primo liczba pojedyncz aja jestem jeden

                                    powtórzę, nie jesteś jedynym katolikiem o którego mam na myśli ;)
                                  • cillian1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 11:59
                                    > drugie primo wskaz gdize ja napisalem ze mam w domu kryzz bo

                                    nie ma "drugie primo" ;) bez sensu :))) przynajmniej mnie to jakoś razi

                                    Jak nie masz krzyża w domu, to powieś, i będziesz szczęśliwy, że jest o jeden
                                    więcej - mam nadzieję, że tym rozwiązaniem pomogłem Tobie w pozbyciu się obronny
                                    krzyży w szkołach i urzędach.
                                    • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 12:13
                                      > Jak nie masz krzyża w domu, to powieś,

                                      a po cholere mi ten badziew w domu?
                                      na miescie je widac w szkolach je widac w urzedach je widac to po co mam to w
                                      domu ogladac?
                                      ladna ozdoba ale zbyt pospolita
                          • cillian1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 11:24
                            > znaczenia chodzi o to ze brak czegos to takze symbol dominacji

                            możesz to rozwinąć, bo dominacja kojarzy mi się tylko i wyłącznie z czymś, a już
                            na pewno z przymusem ;)
                            • maaac Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 11:40
                              Dla niektórych osób fakt, że nie mogą robić tego co im się żywnie
                              podoba jest znakiem ograniczenia ich i jakiś cierpień.

                              Dla takich osób to faktycznie brak krzyża w szkołach to objaw
                              dominacji. Bo oni by chcieli by był wszędzie gdzie tylko chcą, czy
                              to się innym podoba czy nie. Ot takie postępowanie małego dziecka -
                              jak nie zareagujesz pozytywnie na "ja chcę" to okazuje się że jesteś
                              wyrodnym rodzicem.
                              • cillian1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 11:54
                                tylko że często w Kk dzieci nie chcą, a ksiądz chce :))))

                                I w tym przypadku ksiądz jest zwyrodnialcem :))) nie dziecko. Dalej nie rozumiem
                                ich upartego działania, krzyż musi wisieć i ch..!

                                No nic, jeszcze trochę będzie trzeba się pomęczyć, tłumacząc, że to jest zbędny
                                symbol! A może dopisywać pod każdym krzyżem, ofiary ich działania i nawracania?
                                :))))
                                • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 12:11
                                  cillian1 napisał:

                                  > tylko że często w Kk dzieci nie chcą, a ksiądz chce

                                  dizeci nie chca
                                  a twoej dzieci chetnie jedza brokuly i spzinak?
                                  pewnie by casly dzien wolaly jesc tylko slodzycze a ty zwyrodnialcu je karmisz
                                  jakimis obrzydliwymi warzywami
                                  sensem jest ze dzieci moga sobie chciec to dorosli za nie decuyduja

                                  "Dalej nie rozumie
                                  > m
                                  > ich upartego działania, krzyż musi wisieć i ch..!"

                                  bo im ten krzyz poprawia smaopoczucie czy cos
                                  a nie oszujmy ty nie chcesz tego krzyza w klasie tylko dlatego ze oni tego chcą
                                  krzyże jako framugi w oknach tobie nie przeszkadzaja a i to i to to drewno
                                  nie rozumiem twojego upartego dzialania "nie i ch..."
                                  w czym ci ten cholerny krzyz przeszkadza ze go tak tam nie chcesz?
                                  mi jest tam wszystko jedno czy on wisi czy nie ale jesli dzieki temu katole beda
                                  szczesliwsze to czemu nie?






                                  • maaac Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 12:28
                                    > mi jest tam wszystko jedno czy on wisi czy nie ale jesli dzieki
                                    > temu katole beda szczesliwsze to czemu nie?
                                    Czemu? Bo najpierw się wiesza krzyż. Potem się każe odpowiednio
                                    zachowywać wobec obecności krzyża. Potem się wprowadza modlitwy
                                    przed lekcjami, potem... ani się nie obejrzysz i krajem rządzi
                                    Prymas nie Premier.
                                    • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 12:50
                                      > Czemu? Bo najpierw się wiesza krzyż. Potem się każe odpowiednio
                                      > zachowywać wobec obecności krzyża. Potem się wprowadza modlitwy
                                      > przed lekcjami, potem... ani się nie obejrzysz i krajem rządzi
                                      > Prymas nie Premier.

                                      20 lat mamy wolna katolska polske i jeszcze nigdze nie slyszalem ze sie mola
                                      przed lekcjami troche cie wyobraznia ponosi
                                      • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 15:38
                                        Ja slyszalem.. Na dodatek cale szkoly maja wolne w okres swiateczne i rekolekcje jakies...


                                        Ocena z katechezy katolickiej jest na swiadectwie i od niedawna wliczana do sredniej ocen.

                                        Katolicy w Polsce zawlaszczaja kolejne publiczne przestrzenie i utozsamiaja panstwo z kosciolem. Panstwo nie jest katolickie. Jest laickie.
                                      • maaac Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 18:13
                                        No widzisz. Już ci napisano że masz kiepski słuch. Alez oczywiście,
                                        że takie sprawy się zdarzają. No a co powiesz o szkołach, których
                                        patronem jest Jan Paweł II? Jak można z takim patronem nie chodzić
                                        do koscioła całymi klasami?
                                        • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 11:23
                                          No a co powiesz o szkołach, których
                                          > patronem jest Jan Paweł II? Jak można z takim patronem nie chodzić
                                          > do koscioła całymi klasami?

                                          normalnie nie widze problemu w skoclah prawie wogle sie nie mowi o patronie
                                          • maaac Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 11:45
                                            Zwykle nie schodzę do takiego poziomu dyskusji ponieważ mnie samemu
                                            zbyt często zdarzają się błędy ort. ale.... no wybacz. W twoim
                                            wypadku brak wiedzy na temat tego co się dzieje w szkołach
                                            skonfrontowany ze sposobem pisania daje sporo do myślenia.

                                            W dodatku nie koniecznie mam na myśli "brak kontaktu" ze szkołą taki
                                            jak każdemu przyjdzie od razu do głowy. podobnie piszą osoby które
                                            zbyt długo przebywały na emigracji, co też dość średnio daje
                                            podstawę do wypowiadania się o polskich realiach.
                                            • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 12:07
                                              pamietam co sie dzialo w mojej szkole wisialy krzyze i jakos nikomu to nie
                                              przeszkadzalo i nikogo do wiary nie zmuszano
                                              a do tej pory nie pamietam kto byl patronem tej szkoly

                                              moj obraz szkoly bierze sie z tego co pamietam jak do niej chodzilem
                                              i naprawde uwazam ze robienie afery z powodu jakiegos durnego krzyza jest zbedne
                                              co jest w nim takiego ze ci on przeszkadza?
                                              • maaac Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 16:06
                                                Po pierwsze nie "durny krzyż".

                                                Po drugie to co Ty pamietasz z twojej szkoły jest dość średnio
                                                reprezentatywne dla wszystkich szkół w Polsce.

                                                Po trzecie sam krzyż jako taki mi nie przeszkadza. Przeszkadza mi
                                                to, że niektórym osobom się wydaje że jak sa pozornie w "większości"
                                                to im wszystko wolno. Zaczyna się właśnie od takiego wieszania
                                                krzyży w szkołach (co w dodatku dla mnie jako chrzescijanina jest
                                                obrazoburcze z kilku powodów). Wystarczy zobaczyć kto staje
                                                w "obronie krzyży". Przeważnie guzik wiedzą na temat religii - więc
                                                wyraźnie widać, że nie o religijny wymowę obecności krzyża w
                                                szkołach chodzi.
                                  • cillian1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 12:33
                                    > mi jest tam wszystko jedno czy on wisi czy nie ale jesli dzieki temu > katole
                                    beda szczesliwsze to czemu nie?

                                    ale dlaczego mają być szczęśliwszy moim kosztem?! Nie wystarcza im, jak i Tobie,
                                    tylko krzyż w ich oknie i na ich ścianie?!

                                    Może sam się określ, co dla ciebie jest ważne, a nie dla kogoś ;)
                                    • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 12:48
                                      > ale dlaczego mają być szczęśliwszy moim kosztem?

                                      twoim kosztem?
                                      skoro jestes ateista to w czym ci ten krzyz przeszkadza?
                                      bo mi jako ateiscie w niczym
                                      • cillian1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 12:59
                                        > skoro jestes ateista to w czym ci ten krzyz przeszkadza?
                                        > bo mi jako ateiscie w niczym

                                        Fajnie maaac to napisał 3 posty wyżej, a mi już sie nie chce powielać ;)

                                        > twoim kosztem?

                                        jak sam wiesz, szkoła kupuje te krzyże, a nie tylko ci, którzy wierzą ;) Więc
                                        jakoś moim kosztem, oj... coś mi się zdaje, że ty chcesz być ateistą, ale nie
                                        masz odwagi ;)
                                        • prosiak25 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 12:15
                                          jak sam wiesz, szkoła kupuje te krzyże, a nie tylko ci, którzy wierzą ;) Więc
                                          > jakoś moim kosztem

                                          szkola ma budzet to jest bez roznci czy kupia kryz czydyrektor ku[pi saboe
                                          lepsza kawe do biura

                                          "Fajnie maaac to napisał 3 posty wyżej, a mi już sie nie chce powielać ;) "

                                          ten czlowiek ma wybujala wyoabraznie z krzyza w szkole nagle robi sie katolicki
                                          narod?
                                          te kryzye juz wisza 20 lat ijaos dalej zyjemy w tym samym skorumpowanym kraju
                                          jakos nie chche mi ise wierzyc ze dlatego nie chcesz krzyza bo oboisz sie wladzy
                                          kleru w sejmie
                      • maaac Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 12:25
                        > nigdize nie napidsalem ze samochod staltambezprawnie
                        Ale ja to napisałem.

                        > tylkodlaemcidozrozumienia ze fakt ze czegos nie ma jest takze
                        > symbolem cyzjejsc wladzy ale ty widze za wszleka cene nie chcesz
                        > tego zauwazyc
                        W omawianym przypadku nie jest.

                        > zaden przepis nie regeluje czy krzyz ma wisiec w klasie czy nie jes
                        > ttylkoprzpeis o nienarzucsaniu pogladow i tacy faantycy jak ty
                        > interpretuja to takz ekrzyza w kalsie ma nie byc bo katole musz
                        > awiedizec kto tu jest wazniejszy i kto tu rzadi
                        Własnie ten przepis. Przy tym nie dotyczy on wyłącznie krzyża ale
                        WSZELKICH symboli religijnych czy jakichkolwiek organizacji, prądów
                        filozoficznych itd. itp. W szkole, przedszkolu, urzędzie jest
                        miejsce WYŁACZNIE dla symboli państwowych.
                        Tak samo jak samochód możesz stawiac na drodze tylko w wyznaczonych
                        miejscach a nie gdzie tylko dusza ci zagra. Chroni to pozostałych
                        obywateli przed twoją samowolką.

                        > ale jak ten przykald z saochodem ci nie pasuje to podsam ci inny
                        > dizecko chce zebys mu loda kupil a ty mowisz nie
                        > dziecko zacyzna tupac noga i ty ulegasz kto wtedy dominuje?
                        Jest wrecz przeciwnie. To ty występujesz w postaci dziecka które
                        tupie nogą i chce loda. Jak tego loda nie dostanie to czuje się
                        poszkodowane.
                        • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 13:00
                          Jest wrecz przeciwnie. To ty występujesz w postaci dziecka które
                          > tupie nogą i chce loda. Jak tego loda nie dostanie to czuje się
                          > poszkodowane.

                          patrz na przyklad twoja oznaka dominacji nad dizekciem
                          dziecko nie ma loda dziecko nie dostaie dziecko dalej nie ma loda
                          dziecko mimo tupania nie zmienilo sytuacji

                          teraz krzyze krzyze wisza fanabtyczni atesci chca je zdjac atesici ich nie
                          zdjemuja mimo tupania atesici nie zmienili sytuacji
                          • maaac Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 19:03
                            > patrz na przyklad twoja oznaka dominacji nad dizekciem
                            > dziecko nie ma loda dziecko nie dostaie dziecko dalej nie ma loda
                            > dziecko mimo tupania nie zmienilo sytuacji
                            >
                            > teraz krzyze krzyze wisza fanabtyczni atesci chca je zdjac atesici
                            > ich nie zdjemuja mimo tupania atesici nie zmienili sytuacji
                            Po pierwsze nie tylko fanatyczni ateiści, ale również osoby wierzące
                            nie klerykalne.
                            Po drugie zachowanie jak dziecko "muszą wisieć i już". A po co maja
                            wisieć? Bo ja tak chcę i już.
                            • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 11:24
                              Po drugie zachowanie jak dziecko "muszą wisieć i już". A po co maja
                              > wisieć? Bo ja tak chcę i już

                              krzyz juz wisi to ateissci mowia zdjac i juz
                              • maaac Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 16:08
                                Oooo powieszone to ma wisieć "i już". No i co z tego, że najczęściej
                                wieszany tak jak w Sejmie, chyłkiem, po kryjomu, bez zgody reszty.
                                Wisi to ma wisieć. "Bo tak my chcemy".

                                Nie. Nie ateiści. Może inaczej nie tylko ateiści.
            • misiu-1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:35
              cillian1 napisał:

              > > Większe szanse? Właśnie widać, na jaką tolerancję. Godną towarzysza
              > > Stalina.
              >
              > Oni (rodzice) nie chcą nic w zamian! ty albo krzyż albo Stalina, Lenina,

              Ja nie piszę "albo krzyż, albo Stalin". Ja przypominam tylko, że towarzyszowi
              Stalinowi krzyże przeszkadzały tak samo, jak tej parze lewaków. Też je usuwał,
              skąd się dało. Był tak samo "tolerancyjny" jak oni. Dlatego właśnie napisałem,
              że ich "tolerancja" jest godna towarzysza Stalina.
              • pvf Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:49
                Co nie przeszkadzało mu w młodości uczęszczać do szkoły parafialnej i seminarium
                duchownego, gdzie uzyskał całkiem niezłe wyniki w nauce. Sam więc widzisz, co
                oznacza wychowywanie zgodne z religią.
              • cillian1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 10:30
                > Też je usuwał,skąd się dało. Był tak samo "tolerancyjny" jak oni.

                nie usuwał ich z domów i kościołów (fakt, że Stalin likwidował kościoły, nie ma
                tu znaczenia, bo teraz sie tego nie robi!)
                Nie wiem dlaczego tak walczycie, zupełnie jak ta heca z znapisem!!! Bez jednej
                cześci wszystko wam się rozpada?! Cała wiara idzie w pisss? To co to za wiara?!
                • misiu-1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 16:50
                  cillian1 napisał:

                  > nie usuwał ich z domów i kościołów (fakt, że Stalin likwidował
                  > kościoły, nie ma tu znaczenia, bo teraz sie tego nie robi!)

                  Z kościołów ich nie usuwał, za to usuwał kościoły, ale nie ma to znaczenia, a ty nie jesteś kompletnym durniem, bo brakuje ci przecież piątej klepki.

                  > Nie wiem dlaczego tak walczycie, zupełnie jak ta heca z
                  > znapisem!!! Bez jednej cześci wszystko wam się rozpada?! Cała
                  > wiara idzie w pisss? To co to za wiara?!

                  Nie wiem, kogo masz na myśli pisząc "walczycie", bo ja, jak już napisałem, nie jestem katolikiem i symbol krzyża jest mi obojętny. Nie jest mi natomiast obojętny lewacki totalitaryzm. To raczej ty wytłumacz, czy przez tą jedną część cały twój światopogląd się rozsypuje i wiara w nieistnienie Boga idzie ci w pissss? Co to za wiara?
      • miroo prawdziwa wiara jak księża pedofile z irlandii? 21.12.09, 08:27
        oni nauczą dzieci "wyłącznie dobra wobec drugiego człowieka"???
        Czyli dzieci wychowane po katolicku nie powinny iść do więzień za
        gwałty, morderstwa i kradzieże a jednak 95% pensjonariuszy zakładów
        karnych to katolicy...
        • zz26 Re: prawdziwa wiara jak księża pedofile z irlandi 21.12.09, 09:07
          a jednak 95% pensjonariuszy zakładów
          > karnych to katolicy...

          to normlane ze w kraju gdzie wiekszosc to katolicy to i w wiezieniu stanowia
          wieksozsc
          to taksamo jak stwierdzenie z epolska to bandycki i zlodizejski kraj wszak w
          wiezieniech polskich 99.9% pensjonariuszy to polacy
          • miroo Katolicy podobno są dobrzy a siedzą w więzieniach 21.12.09, 09:43
            Twój poprzednik napisał, że katolicy są lepsi od innych bo
            katolicyzm uczy "prawdziwej miłości" do bliźniego... dlaczego więc
            trafiają do więzienia za gwałty, morderstwa i kradzieże?

            Jeśli katolicyzm uczy prawdziwej miłości do bliźniego i propaguje
            dobro katolicy nie powinni trafiać do więzień bo nie powinni złych
            uczynków robić...

            A jednak trafiają, bo religia nic im nie daje oprócz "lepszego
            samopoczucia"... religia nie propaguje żadnych lepszych zachowań w
            życiu codziennym...
            • zz26 Re: Katolicy podobno są dobrzy a siedzą w więzien 21.12.09, 11:00
              A jednak trafiają, bo religia nic im nie daje oprócz "lepszego
              > samopoczucia"... religia nie propaguje żadnych lepszych zachowań w
              > życiu codziennym...

              propaguje
              mowinie rob tego tamtego
              tylkonie kzdy to wzorowy chrzescijanin ktory przestrzega tych zasad wieksozsc
              tych co siedzi w wiezieniu to sa "katolicy niepraktykujacy"
              to jest roznica miedzy chrzescijanstwem a ateizmem w chrzescijanstwie
              masz wyznacozne zakazy jak ktos morduje to jest zlym chrzescijaninem jak ateista
              morduje to juz niekoniecznie jest zlym ateista bo tam zasad nie ma wiec to ze
              jest zly jest tylko twoim odczuciem
              to mi sie wlansie pdoboa w ateizmie to co jest dobre a co jest zle to juz twoj
              wybor wiec niewzne co robie moge zawsze powiedziec ze jetem dobrym czlowiekiem
              bo oszustwo kradizez czy morderstwo nie jest wedle mnie czyms zlym kto wie moze
              gdybym byl katolem mialbym wyrzuty suienia i wizje piekla ale tak mam togdzies
              trzeba robic wszytko aby zylosie przyjemnie bo zycie masz tylko jedno wiec dla
              lepszego zycia nie zawahalbym sie zabic
              • cillian1 Re: Katolicy podobno są dobrzy a siedzą w więzien 21.12.09, 11:27
                > propaguje

                a ja myślę, że mniej jest w więzieniach ateistów. Bo oni tylko liczą na karę
                przed śmiercią! A Wy po niej. więc czego tu się bać (Wy), jak jeszcze nikt nie
                udowodnił, że ta kara po śmierci istnieje ;) Dlatego tyle zakłamania i zawiści,
                a podobno są to grzechy ;)
                • zz26 Re: Katolicy podobno są dobrzy a siedzą w więzien 21.12.09, 11:38
                  >
                  > a ja myślę, że mniej jest w więzieniach ateistów.

                  to pomysl jeszcze raz
                  a wiesz co ja mysle? ze ziemia to tak naprawde globus stojacy na szafie bardzo
                  duzego czlowieka i jak on go kiedys dotknal to wyginely dinozaury

                  "Bo oni tylko liczą na karę
                  > przed śmiercią! A Wy po niej"

                  komuna sie skonczyla izwracamy sie do siebie w liczbie pojedynczej
                  poza tym katole iwerza w to ze po smirci ktos ich z aprzestpestwa ozliczy
                  magiczne oko ktore wsyzstko widiz my ateisci wiemy ze dobre przestpestwo nie
                  jest do wykrycia i mozna je polenic bo
                  a zycie tylko jedno i trzeba to wykorzystac
                  b boga nie ma wiec nikt cie po smierci nie rozliczy
                  wiesz ilu ludzi stara sie zyc uczciwe tylko dlatego ze boja sie mitycznego
                  piekla po smierci?
                  • cillian1 Re: Katolicy podobno są dobrzy a siedzą w więzien 21.12.09, 11:50
                    > to pomysl jeszcze raz

                    pomyślałem, i nie zmieniam zdania! :))

                    > duzego czlowieka i jak on go kiedys dotknal to wyginely dinozaury

                    dotknąć to pikuś, ale jak ją wyrzuci na śmietnik, to będzie problem ;) Zresztą
                    trza to jakoś udowodnić ;)

                    > komuna sie skonczyla izwracamy sie do siebie w liczbie pojedynczej

                    piszę o Was, nie tylko o Tobie ;)

                    > piekla po smierci?

                    ilu?! Ilu się boi, a mimo to zabija, gwałci i kradnie. A ilu boi się
                    najnormalniejszej odsiadki?! Jakoś nie uciekają przed bogiem, tylko przed
                    policją - sam sobie znajdź odp. jest w tym ostatnim zdaniu ;)
                    • zz26 Re: Katolicy podobno są dobrzy a siedzą w więzien 21.12.09, 12:02
                      piszę o Was, nie tylko o Tobie ;)

                      o nas ateistach?
                      to tez o tobie

                      Jakoś nie uciekają przed bogiem, tylko przed
                      > policją

                      bo nie kazdy katolik to idiota ktory mysli ze go bog ochroni przed policja

                      Ilu się boi, a mimo to zabija, gwałci i kradnie

                      skoro kradnie to znaczy ze sie nie boi

                      "A ilu boi się
                      > najnormalniejszej odsiadki?! "

                      napewno wiecej niz tych co sie boja piekla swoja droga co to za katolik skoro
                      bardziej sie boi policji niz wszechmocnego niewidzialengo pana ktory moze jednym
                      ruchem reki poslac go na wieczne meki? cos mnie sie zdaje ze ci ludize maja duze
                      watpliwosci odnosnie boga
                      • cillian1 Re: Katolicy podobno są dobrzy a siedzą w więzien 21.12.09, 12:13
                        > napewno wiecej niz tych co sie boja piekla swoja droga co to za
                        > katolik skoro bardziej sie boi policji niz wszechmocnego
                        > niewidzialengo pana ktory

                        tak zakręciłeś, że nie wiem o co biega. :))))
                        • zz26 Re: Katolicy podobno są dobrzy a siedzą w więzien 21.12.09, 12:30
                          tak zakręciłeś, że nie wiem o co biega. :))))

                          pytales sie ilu sie boi odsiadki
                          wiec ja ci mowie ze napewno wiecej niz tych co sie boja piekla czyli
                          jesli obywatel x za kradziez mord gwalt bardziej boi sie wiezienia niz odsiadki
                          to mozna stwierdzic iz obywatel x to dupa nie katolik.
                          pomyśl zalozmy ze jestes leniem i uczciwa praca cie meczy
                          wiec zaczynasz krasc bo to latwa i dochodowa robota
                          i teraz jako niewierzacy twoim najwiekszym zmartwieniem jest "co bedzie jak
                          mnie zlapia"
                          ale gdybys byl katolem to bys myslal teraz rabne babci torebke a bog wszystko
                          widzi i jak nic posle mnie do piekla do gara ze smola i siarka
                          wiesz ze w pierwsyzm przypadku szansa ze cie zlapia jest nikla bo policja to
                          idioci rzadko lapia drobnych zlodizejaskzow sznasa w drugim przypadku wiesz ze
                          bog widzi wiec nie da sie uniknac kary
                          to tak jakby zrobic napad na komisariat
                          stad wniosek ze wiekszosc w wiezieniach to tacy katolicy z urodzenia
                          czyli chrzest mieli komunie mieli bierzmowanie mieli ale mieli bo taka tradycja
                          a nie bo potrzebe duchowa mieli


                          • cillian1 Re: Katolicy podobno są dobrzy a siedzą w więzien 21.12.09, 13:09
                            Dobra, może inaczej, czego ty się boisz?! tylko kary od policji (jak im się
                            uda), czy czegoś więcej?!

                            Bo podajesz takie argumenty, jakbyś bro0nił katolików, ale nie trzymał z nimi,
                            gdzie sens?! :)
                          • miroo zz26 gdyby katolicy byli lepsi od innych to by do 21.12.09, 14:42
                            więzienia nie trafiali bo by nie popełniali przestępstw!
                            Skoro katolicy tak samo często siedzą w więzieniu co wyznawcy innych
                            religii oraz osoby niewierzące to znaczy, że ich religia nie
                            powoduje, że są lepsi... i tyle na ten temat...

                            nie wiem z jakich powodów istnieje ta i inne religie ale nie
                            dlatego, że dzięki nim na świecie się lepiej dzieje...
              • miroo haha ale zz26 się ośmiesza! 21.12.09, 11:34
                zz26 napisał:

                > A jednak trafiają, bo religia nic im nie daje oprócz "lepszego
                > > samopoczucia"... religia nie propaguje żadnych lepszych zachowań
                w
                > > życiu codziennym...
                >
                > propaguje
                > mowinie rob tego tamtego
                > tylkonie kzdy to wzorowy chrzescijanin ktory przestrzega tych
                zasad wieksozsc
                skoro 95% katolików w społeczeństwie i 95% katolików w więzieniach
                to nie ma ani nawet jednego promila różnicy czyli zero zysku - to
                równa się podsumowaniu, że żadnego wpływu na zachowanie religia nie
                ma! Nie ma wpływu bo gdyby miała to mniej katolików procentowo
                siedziałoby w więzieniach niż innych wiar lub ateistów...
                > tych co siedzi w wiezieniu to sa "katolicy niepraktykujacy"
                W więzieniach działają księża, robią msze w których uczestniczą
                katolicy... działalność kościelna w więzieniach jest! więc nie pisz,
                że tam są ci "źli katolicy" ci "niepraktykujący"...

                > to mi sie wlansie pdoboa w ateizmie to co jest dobre a co jest zle
                to juz twoj
                > wybor wiec niewzne co robie moge zawsze powiedziec ze jetem dobrym
                czlowiekiem
                To nie kwestia opinii - zło czyli gwałt, kradzież, pobicie,
                śmierć jest złem uznawanym zarówno przez ateistów jak i była
                uznawana za zło jeszcze przed chrystusem!
                To nie chrześcijaństwo
                wymyśliło, że zabijanie jest złem! Niektózy jednak na lekcjach się
                nie uczyli i myślą, że dobro to tylko religia...
                • zz26 kto tu sie osmiesza? 21.12.09, 11:48
                  To nie kwestia opinii - [b]zło czyli gwałt, kradzież, pobicie,
                  > śmierć jest złem uznawanym zarówno przez ateistów jak i była
                  > uznawana za zło jeszcze przed chrystusem!

                  rozmawiales z wszystkimi atesitami na ziemi ze wiesz ze gwalt kradziez etc to
                  zlo uznawane przez wsyzsktich ateistow?
                  a moze jest jakis zbior zasad ktorych atesici musza przestrzgac?
                  nie. ateisci w sprawach moralnosci sami sobie wyznaczjaa zasady
                  w przypadku katolstwa to bibla im te zasady wyznacza dlatego oatesicie ktory
                  morduje nie mozesz powiedizec ze to zly ateista
                  bo nawet jesli uwazasz ze mord jest zly to czemu uwazasz ze twoje zasady
                  postepowania dotycza tez jego?

                  W więzieniach działają księża, robią msze w których uczestniczą
                  > katolicy... działalność kościelna w więzieniach jest! więc nie pisz,
                  > że tam są ci "źli katolicy" ci "niepraktykujący"...

                  sportowiec ktory nie gra wedlug zasad to dobry sportowiec czy zly?
                  to ze ktos jest zlym katolikiem nie oznacza ze ma nie brac udzialu w mszach w
                  wiezieniu a co do niepraktykujacych to proponuje ci wybrac sie na taka msze
                  wiezienna tam nie ma wcale tlumow i nie wzyscy ida w celu kontaktu z bogiem
                  nie sadze zebys to zrozumial bo twoja nienawisc do kazdego kto ma inne zdnaie
                  nie pzowolici tego dojrzec
                  jedyne co potrafisz to generalizowac dla ciebie wsyzscy katolicy to jedeniwelki
                  wor nie widizsz roznicy miedzy praktykujacym a niepraktykujacym wszystko to dla
                  ciebie to samo




                  • cillian1 Re: kto tu sie osmiesza? 21.12.09, 12:08
                    > ktorych atesici musza przestrzgac?

                    to się nazywa prawo, dzięki któremu jeździsz z prawą stroną (Polska) i lewą
                    stroną (np. Anglia). Reszta tam zapisanych rzeczy, jest obowiązkiem dla
                    wszystkich ;)

                    Dlaczego dla katolika zabicie innowiercy, nie jest grzechem, do dzisiaj się
                    zastanawiam. Zresztą dotyczy to też pozostałych religii ;)
                    • zz26 Re: kto tu sie osmiesza? 21.12.09, 12:18
                      Dlaczego dla katolika zabicie innowiercy, nie jest grzechem, do dzisiaj się
                      > zastanawiam. Zresztą dotyczy to też pozostałych religii ;)

                      a co z 5 czy 7 przykazaniem nie zabijaj?

                      chyba jednak grzech swoja drofga skoro jestes ateista to skad wiesz tyle o
                      katolstwie?
                      ja wiem sporo bo kiedys nim bylem

                      "to się nazywa prawo"

                      prawo mowi co mozna a co nie mozna a nie co jest dobre a co zle
                      nie powiesz chyba ze kupowanie wodki bez akcyzy to zly uczynek?

                      • cillian1 Re: kto tu sie osmiesza? 21.12.09, 12:36
                        > swoja drofga skoro jestes ateista to skad wiesz tyle o
                        > katolstwie?

                        potrafię czytać ;) A biblia jest dostępna, a i też chodziło się na religię, i
                        coś tam zostało w głowie ;)
                        Niestety nie pytali o zdanie, kiedy zapisali do Kk ;)
                        • zz26 Re: kto tu sie osmiesza? 21.12.09, 12:58
                          Niestety nie pytali o zdanie, kiedy zapisali do Kk ;)

                          a wypisales sie z kk dokonales aktu apostazji?
                          czy masz to gdzies?

                          bo wieksozsc ateistow w tym ja sie nie wypisuje z kosciola (bo po cholere sie bawic)
                          a potem tacy atesici jak ty mowia patrz poan w wiezieniuto sami katole
                          • cillian1 Re: kto tu sie osmiesza? 21.12.09, 13:16
                            > bo wieksozsc ateistow w tym ja sie nie wypisuje z kosciola

                            a bo zapisali nie pytając, to ja nie mówiąc wypisałem się! A ci co już w
                            więzieniach, to mogą liczyć na lepsze żarcie w więzieniach, już ksiądz sie
                            postara :)

                            Nie wypisałem się to fakt, ale to niczego nie zmienia!
                            • zz26 zmienia sie i to bardzo duzo 22.12.09, 11:26
                              bo jak ja potem trafie do wiezienia to taki jak ty powie patrz pan kolejny
                              katolik w pierdlu a to ponoc taka dobra religia
                              widizsz?
                              z tych wszsytkich "katolikow" w wiezieniu ilu z nich to prawdziwi katolicy?
                          • miroo zz26 Ty i ateista... chyba malowany... 21.12.09, 14:39
                            zz26 napisał:

                            > a wypisales sie z kk dokonales aktu apostazji?

                            Ludzie jako dzieci bez prawa wyboru są zapisani do kościoła... teraz
                            kościół jeszcze wymaga od nich specjalnego aktu apostazji i to
                            jeszcze wg specjalnej wg wymagań kościoła procedury!
                            To jest dopiero przekręt ideologiczny!
                            Zapisali Cię gdy nie miałeś wyboru ale zgodnie z ich życzeniem
                            musisz spełnić ich wymagania co do apostazji... na dodatek nie
                            uznają "nie wierzącego" lecz stworzyli pojęcie apostaty!

                            Ciekawe co by były, gdyby państwo zaczęło wymagać np na poczet
                            podatku lub innych czynności cywilno-prawnych potwierdzenia wyznania
                            np przy wydaniu dowodu osobistego!?

                            Co do apostazji to ja sam oczywiście ten akt złożyłem :)
                            Potrzebowałem tego w ramach czynności cywilno-prawnych :)
                            • zz26 Re: zz26 Ty i ateista... chyba malowany... 22.12.09, 11:28
                              Ludzie jako dzieci bez prawa wyboru są zapisani do kościoła... teraz
                              > kościół jeszcze wymaga od nich specjalnego aktu apostazji i to
                              > jeszcze wg specjalnej wg wymagań kościoła procedury!

                              otoz to w swietle kosciola i statystyk jestes katolikiem i takich jest wielu jak
                              ktoregos takiego jak ty zlapia na jakims przespepstwie to potem ty bedizez
                              mowil ot katolik
                              • zz26 ups 22.12.09, 11:47
                                nie doczytalem tego na koncu

                                koniec koncem ja nie znam nikog kto by z kosciola wypisal
                                z tego co ty napisales to rozumiem ze wypisales sie z tego klubu tylko wtedy
                                kiedy tego potrzebowales?
                                najlepiej by bylo gdyby wprowadzono podatek na kosciol ktory by placili wierzacy
                                wtedy by sie okazalo ile naprawde jest katolikow w tym kraju
                                ja obstawiam ze moze 15%
      • samktos Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:55
        A co to jest ta "prawdziwa wiara katolicka" ?Jesli to co prezentuje soba
        kosciol to ja dziekuje...Jest tak zaklamany ze nawet dekalogu nie ma zamiaru
        propagowac o takiej tresci jaka jest w starym testamencie ,wiec o czym ty mowisz
        ...?
      • pvf Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:53
        pozytywka-1 napisała:

        > Całkowicie zgadzam się z "hyba79" . Nie ma nic gorszego dla małego
        > dziecka niż rodzice ateiści. Prawdziwa wiara katolicka nauczy
        > wyłącznie dobra wobec drugiego człowieka, a tego należy uczyć
        > od najmłodszych lat.

        Tak,tak! I najlepszym przykładem religijnego wychowania jest Stalin.
        Rzeczywiście, duchowni nauczyciele zaszczepili mu mnóstwo dobra wobec drugiego
        człowieka.
      • jercym54 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:59
        jak wytłumaczyć dziwne zjawisko pedofilii, pedalstwa, wśród księży, biskupów.
        Jaki jest procent katolików w więzieniach skazanych za mordy itp. Katolicy to
        hipokryci. Cały tydzień biją dzieci i żony, chlają alkohol, zdradzają i kradną,
        kłamią. Potem w niedzielę do kościółka, spowiedź, rozgrzeszenie i można to robić
        od początku.
        • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 11:03
          jercym54 napisał:

          > jak wytłumaczyć dziwne zjawisko pedofilii, pedalstwa, wśród księży, biskupów.
          bardzo prosto pedofili ciagnie tam gdize jest niepodejrzany kontakt z dziecmi
          gdyby katolstea nie bylo to by ciagnelo ich gdzie indziej np. pracowaliby w
          przedszkolach
      • europa130 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 10:01
        pozytywka-1 napisała:

        > Całkowicie zgadzam się z "hyba79" . Nie ma nic gorszego dla małego
        > dziecka niż rodzice ateiści. Prawdziwa wiara katolicka nauczy
        > wyłącznie dobra wobec drugiego człowieka, a tego należy uczyć
        > od najmłodszych lat.
        <pomodlilas sie juz moherowa miernoto ciebie wychowali na porzadnego
        czlowieka ale w stadzie goryli .
    • nachite Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:05
      Europa się budzi...
    • jasio.4 Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:10
      Ateiści nie są w stanie zrozumieć, że to ich fanatyzm ogranicza swobody
      religijne. Stare powiedzenie brzmi: "Gdy Pan Bóg chce kogoś ukarać, odbiera mu
      rozum"!
      • rs_gazeta_forum Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:16
        jasio.4 napisał:
        > Ateiści nie są w stanie zrozumieć, że to ich fanatyzm ogranicza swobody
        > religijne. Stare powiedzenie brzmi: "Gdy Pan Bóg chce kogoś ukarać, odbiera mu
        > rozum"!

        Dobre!
        Taki ateista jeden z drugim fanatycznie bronią się przed zaciągnięciem na stos, odbierając swobody religijne oprawcom! Ale ku pomocy doskakuje z boku jasio.4 i wykazuje bezbożnikom, że ich opór świadczy o braku rozumu!
        Brawo jasiu!
      • axegrinder Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 11:52
        Czy to tak trudno zauważyć, że instytucje kościelne (nie tylko katolicka)
        wykorzystują wiarę, strach, czasem naiwność ludzi aby Ci finansowali im życie na
        wysokim poziomie. Po to są budowane okazałe świątynie, po to "dostosowywane" są
        niewygodne dogmaty chrześcijańskie (np. 10 przykazań, bawłochwalstwo), po to
        wprowadzane są absurdalne zwyczaje (spowiedź, karteczki, żaświadczenia itp.).
        Wszystko to po to, aby Cię katoliku drogi jak najstaranniej kontrolować i
        zastraszać. Pranie mózgu od przedszkola temu sprzyja. W dorosłym życiu dość
        trudno wyrwać się z wpajanej latami, mentalnej niewoli. Gratuluję tym, którym
        podobnie jak mnie to się udało.
        I jeszcze na koniec jedna uwaga. Nie jestem ateistą, wierzę w Boga, ale na swój
        sposób. Nie potrzebuję do tego wielkich kościołów, zakłamanych duchownych i
        uroczystych obrządków. To wszystko iluzje. Ten kto to zrozumie będzie naprawdę
        wolny i gotów do prawdziwej czystej wiary... Pozdrawiam!
    • obrawa Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:19
      Nikt sie nie skarzyl? A przypominasz sobie strajki uczniow we Wielkopolsce na
      poczatku 20-wieku. Pamietasz jak przysylali "edukatorow" do szkol licealnych,
      zeby nam wytlumaczyc potrzebe wprowadzenia stanu wojennego?

      Dlaczego boicie sie zdjecia krzyzyzy z klas? Jezeli ktos chce zobaczyc krzyz to
      moze isc do Kosciola.

      BRAK TOLERANCJI
      • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:23
        a dlaczeg otobie te krzyze tak bardzo przeszkadzaja? co w nich jest zee tak
        bardzo ci przeszkadza?
        te krzyze zmuszaja cie do czegos?
        • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:30
          Skoro jest tak malo znaczacy daczego upierasz sie, zeby wisial?
          • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:44
            ja sie nie upieram zeby wisial ale jesli 20 osob chce zeby wisial to w czym problem?
            mamy specjalnie 20 osobom robic na zlosc tylko po to zeby ta jedna nic z tego
            nie miala?
            to tak jakby sasiad chcial abys mu dal wiertarke ktora wlasnie wyrzucasz dlabys
            czy bys mu powiedzial nie bo nie i potem wyrzucal?
            • maura4 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:10
              A kto te osoby pytał ?. Zrobić referendum, to okaże się czy chcą
              czy nie. Polak konformista strachem podszyty, tylko anonimowo powie
              ci myśli.
        • miroo zmuszają dzieci do wiary w zabobon... 21.12.09, 08:39
          ...a ponieważ dzieci jak to dzieci jeszcze w ich wieku wierzą
          dorosłym we wszystko są bezbronne wobec tej wiedzy...
    • zz26 to sa wlasnie fanatyczni ateisci 21.12.09, 08:20
      niczym ise nie roznia od fanatycznych moherow i jedni drudzy to idioci
      dla mnie jako atesity krzyz to jest zwykly kawalek drewna bez zadnej wartosci i
      zwykly kawalek drewna mi nie przeszkadza a czym jest krzyz dla tej parki?
      magiczna rzecza ktora nakazuje im dziecku chodzic do kosciola i
      ktora dziecku w magiczny sposob mowi nie "badz ateista"?
      to jest najgorszy rodzaj ludzi żąda usunięcia tylko dlatego ze dla kogos innego
      jest to wazne
      • miroo temu kawałkowi drewna przypisuje się magiczną siłę 21.12.09, 08:32
        i pod jego wpływem uczy dzieci wiary w magiczne siły a konkretnie
        w "tę" siłę, w którą wierzą katolicy...
        Chyba nie jesteś prawdziwym ateistą skoro nie myślisz co będzie jak
        twoje dziecko zacznie być "otoczone miłością" a potem zacznie
        Ciebie "otaczać miłością" buntując się i zmuszając do religii "dla
        twojego dobra" oczywiście...
        Dzieci nie mogą się bronić - wierzą w to co im się mówi - dlatego
        tak ważne dla kościołów jest promowanie religii już za młodu...
        • zz26 Re: temu kawałkowi drewna przypisuje się magiczną 21.12.09, 09:25
          hyba nie jesteś prawdziwym ateistą skoro nie myślisz co będzie jak
          > twoje dziecko zacznie być "otoczone miłością

          niech zrozumie to co mowisz w kalsie gdize nie ma krzyzy wsyzscy zachowuja sie
          normalnie a w kalsie gdize krzyz wisi nagle wszystkie katolickie dzieci
          zamieniaja sie w zombi i robia pranie mozgu ateistom?
          w jaki sposob obecnosc kawlka drewna przymusza dowiary
          to ty chyba nie jestes ateista skoro uwazasz ze kawalek drewna ma tkaie wlasciwosci
          • miroo Odpowiedź dla zz26 aby coś zrozumiał: 21.12.09, 09:39
            > normalnie a w kalsie gdize krzyz wisi nagle wszystkie katolickie
            dzieci
            > zamieniaja sie w zombi i robia pranie mozgu ateistom?
            Nie - jest nawet gorzej... wytykają palcami i dokuczają... tak jest
            gdy w katolickiej klasie będzie dziecko ateistów lub
            zielonoświątkowiec albo muzułmanim - byłoby też tak gdyby w klasie
            ateistów była jedna osoba wierząca - jest generalnie tak, że gdy
            większość się tworzy jakaś i jest jedna osoba "inna" to jest
            prześladowana - słownie, czynnie...
            Chodzi o to, że obecność krzyża to powoduje i wzmacnia - dlatego
            szkoła i przedszkole (oraz urzędy) powinny być wolne o takich rzeczy
            jak symbole religijne i propaganda religijna aby nie było
            dyskryminacji w którąkolwiek stronę
            (z tego powodu jestem
            przeciw gwiazdom dawida, symbolom muzułman, portretom przywódców w
            klasie - mogą być jedynie godła państwowe)!!! teraz rozumiesz?

            > w jaki sposob obecnosc kawlka drewna przymusza dowiary
            > to ty chyba nie jestes ateista skoro uwazasz ze kawalek drewna ma
            tkaie wlasciw
            > osci
            Krzyż ma magiczne właściwości dla chrześcijan - i pod ich wpływem
            działają... np pod wpływem krzyża zaczynają dyskryminować innych...

            Jak krzyż przymusza? Dzieci, które wobec propagandy są bezbronne
            bo naturalnym jest to, że wierzą w to co się im mówi i nie
            odróżniają wiary od wiedzy sądzą, że to co symbolizuje krzyż i to co
            pod wpływem krzyża inni mówią
            (a potrafią mówić naprawdę
            straszne bzdury) jest prawdą...

            Rodzice którzy nie wierzą w krzyż nie mają swobody w propagowaniu
            poglądów swoich dzieci.
            • newyorkopen Re: Odpowiedź dla zz26 aby coś zrozumiał: 21.12.09, 09:57
              NIe bardzo z tego zapisu można się zorientować ktokomu co odpowiada,
              ale napiszę tak:
              W gimnazjum warszawskim w klasie na etykę chodziło 2 osoby. Reszta
              na religię do księdza, który był ich przyjacielem. Gdy księdza
              przeniesiono i na jego miejsce wszedł inny zakonnik z 4 klas
              równoległych na religii pozostało 8 osób. Żadnych konsekwencji dla
              młodzieży.
              To jest wolność wyboru i obecność krzyży w klasach nie ma na to
              wpływu.
              • miroo newyorkopen: co chciałeś powiedzieć? 21.12.09, 10:03
                Bo z twojego wywodu nic nie wynika...
                Co mają zmiany w jakieś klasie w liceum do krzyży we wszystkich
                szkołach?

                Obecność Krzyża w klasie? No może w klasie, w której jest religia (w
                ogóle religia w szkole to źle) nauczana... ale nie we wszystkich
                klasach...
                Jak do twojej szkoły przyjdzie 30 uczniów muzułman, albo jechowych i
                też będą chcieli swój symbol powiesić we wszystkich klasach to co
                zrobisz?
            • zz26 Re: Odpowiedź dla zz26 aby coś zrozumiał: 21.12.09, 10:50
              Nie - jest nawet gorzej... wytykają palcami i dokuczają... tak jest
              > gdy w katolickiej klasie będzie dziecko ateistów lub
              > zielonoświątkowiec albo muzułmanim

              aha i to wina krzyza?
              bo gdyby krzyza nie bylo to by dzieci nie dokuczaly?
              normalne jest to ze w klasie odmienni od grupy sa wytykani
              moze to byc muzulmanin moze to byc czarny moze to byc ktos kto sepleni
              nigdy nie spotkalem klasy w ktorej wszyscy zyli zgodnie jak jedna rodzina zawsze
              ktos byl wykluczony

              "Chodzi o to, że obecność krzyża to powoduje i wzmacnia"

              nie baw sie w psychologa bo ci to nie wychodzi
              wzmacnia poczucie przynaleznosci do grupy a nie jakis krzyz

              "Krzyż ma magiczne właściwości dla chrześcijan - i pod ich wpływem
              > działają... np pod wpływem krzyża zaczynają dyskryminować innych"

              pod wplywem krzyza na scianie?
              jestes czlowieku smieszny chcesz mi powiedziec ze chrzescijanie to uspione
              maszyny do dyskryminacji?
              zamkniesz ich w klasie z jednym atesita to beda zyc w zgodzie ale powies krzyz
              to nagle oszaleja i zaczna go wytykac palcami ach magiczna moc krzyza
              powiedz wprost nie chcesz krzyza w klasie bo dobrze ci jest z mysla ze
              wiekszosci ktorej nie lubisz dyktujesz warunki
              twoje pseudo socjologiczne wywody zachowaj lepiej dla siebie



              • miroo zz26-nie ośmieszaj się swoim pokrętnym 21.12.09, 11:27
                tłumaczeniem...
                • zz26 odpowiedz na zawarte pytania 21.12.09, 12:44
                  a nie wyskakujes z jakims "poikretnm tlumaczneime"
                  ciekzo ci przyznac z esie mylisz czy moze naprawd euwazasz ze ten kawalek drewna
                  zamienia dzieci w potwory?
                  • miroo Nie ma na co Tobie odpowiadać... 21.12.09, 14:33
                    Bo twoje powyższe dywagacje są pozbawione sensu.. aby Tobie
                    wytłumaczyć trzeba by zbyt długo Tobie klarować rzeczy z zakresy
                    psychologii społecznej i pedagogiki... tutaj nie ma na to miejsca...
                    wystarczy więc Cię podsumować, że twoje pokrętne pomysły nie warte
                    są odpowiadania na nie...
                    • zz26 Re: Nie ma na co Tobie odpowiadać... 22.12.09, 11:35
                      swietnie przkeonales mnie doswojej racji :))))))))
                      jak nie wiesz co poweidzeic to mow ze ten drugi to idiota ty tu wymyslasz z
                      eprzez krzyz w szkole dizeci zamieniaja sie w dyskryminujace bestie ale to ja
                      mam pokretne tlumaczenia przecxyaj to co napisales
              • tlenek_wegla Re: Odpowiedź dla zz26 aby coś zrozumiał: 21.12.09, 22:25
                Uwarunkowanie do nienawisci przeciwko ateistom odbywa sie na lekcji katechezy
                katolickiej zwanej religia, gdzie przekaz jest jasny - wierzsz, swoj chlopi
                cacy, nie wierzysz - gorzej niz zwierz.

                Na dodatek "lekcje" takie to jawna dyskryminacja w przypadku, kiedy ocena z niej
                wliczana jest do sredniej ocen. Na lekcjach katechezy punktuje sie i nagradza
                praktyki religijne. A to ma wplyw na efwkt koncowy, czyli srednia ze wszystkich
                przedmiotow.

                To jest niedopuszczalne.

                A wszystko dzieje sie "pod krzyzem". Symbolem jedynej religii, ktora w Poslce ma
                mase przywilejow.


                NIe udawaj, ze nie rozumiesz o co chodzi. Nie chodzi o magiczny wplyw drewienka
                (chociaz katolicy powinni w to wierzyc, przeciez modla sie do krzyza). Chodzi o
                to co w imie tego krzyza i pod tym krzyzem nauczane jest w szkolach.
                • zz26 jestes smieszny tlenek wegla 22.12.09, 11:33
                  lenek_wegla napisał:

                  > Uwarunkowanie do nienawisci przeciwko ateistom odbywa sie na lekcji katechezy
                  > katolickiej zwanej religia, gdzie przekaz jest jasny - wierzsz, swoj chlopi
                  > cacy, nie wierzysz - gorzej niz zwierz.

                  maile, lekcje religii w szkole i nigdy n ie uczyli nienawisci
                  wiec przestanmowic bzdury

                  "Na dodatek "lekcje" takie to jawna dyskryminacja w przypadku, kiedy ocena z nie
                  > j
                  > wliczana jest do sredniej ocen. Na lekcjach katechezy punktuje sie i nagradza
                  > praktyki religijne. A to ma wplyw na efwkt koncowy, czyli srednia ze wszystkich
                  > przedmiotow."

                  w zastepstwie masz etyke wiec w czym problem?

                  "e udawaj, ze nie rozumiesz o co chodzi. Nie chodzi o magiczny wplyw drewienka
                  > (chociaz katolicy powinni w to wierzyc, przeciez modla sie do krzyza). Chodzi o
                  > to co w imie tego krzyza i pod tym krzyzem nauczane jest w szkolach."


                  hahahahahaha
                  ta jasne pewnie kazda lekcje zaczyna sie mowiac niech bedzie pochwalony

                  Nie chodzi o magiczny wplyw drewienka

                  otoz to nie chodzi o krzyz tylko o dominacje po prostu fanatyczni atesisc chca
                  pokazac kto rzadzi
                  cyzz nie?
                  i ty tylkoz tego powodu sie dolaczasz bo ise z takimi fanatykami identyfikujesz
                  gdybys byl normalny to bys to olal bo to jest naprawde nieistotny szczegol
    • miroo Bardzo dobrze! 21.12.09, 08:21
      Pięknie i bardzo dobrze zrobili! Religiusy myślą, że im wszystko
      wolno! Żadenj religii. Tylko prywatnie i tylko w swoich miejscach
      kultu (kościołach) a nie w urzędach, szkołach i przedszkolach!
    • radio.ucho Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:24
      Zwróćcie uwagę na kretyńskie pytania w sondażu - tendencyjne do kwadratu: albo
      jesteś kato-przygłupem, albo post(em)powo-kretynem.
      Innych opcji w PRL-bis nie ma?
    • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:25
      Ciesze sie, ze nawet religianci dostrzegaja w w indoktrynacji katolickiej cechy,
      znieniawidzonej przez nas Polakow, rusyfikacji, germanizacji i znak krzyza
      utozsamiaja z portretem Stalina, a wizyte w kosciele z obowiazkowym pochodem
      pierwszomajowym.

      Kazdy totalitaryzm jest zly. Czy to komunistyczny, czy faszystowski, czy katolicki.
      • miroo Słusznie! wszystkie wymienione są totalitaryzmami! 21.12.09, 08:42

    • misiu-1 Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:25
      "Duch otwartości na świat" jest jaskrawo sprzeczny z wojującym, lewackim
      antychrześcijaństwem. "Otwartość na świat" oznacza tolerancję różnorodności, a
      nie lewicowe kołtuństwo i ciasnotę umysłową.
      • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:37
        "Duch otwartosc i miloosci" promowany przez chrzescijanskie wychowanie rownez
        sie nie sprawdza.

        Dowodza tego liczne przyklady dyskryminacji ateistow w Polsce i fakt, ze
        slowo"ty Zydzie" funkcjonuje w katolickim spoleczenstwie jako wyzwisko.

        Od 20 lat krzyze i katecheza jednej religii sa w szkolach. A tolerancji i
        otwartosci brak.

        Cos nie tak z tym wychowaniem w duchu katolicyzmu.

        Ad meritum. Krzyz narusza swobode wychowania dziecka w swiatopogladzie, ktory
        wyznaja rodzice. Narzuca mu pewne zachowania. Krzyz w instytucji panstwowej -
        ZDECYDOWANIE NIE!

        Nikt nie zabrania wieszania krzyzy wmiejscach kultu, w domu, na szyi. Nie ma
        wiec mowy o zadnej dyskryminacji, nietolerancji. To taki chwyt erystyczny, ktory
        ma wzbudzic syndrom oblezonej twierdzy. Katolicy zawlaszczyli przestrzen
        publiczna, ktora nalezy do wszystkich. teraz placza, ze reszta (ktoa moze byc w
        mniejszosci) domaga sie od swoich rzadow respektowania ich konstytucyjnych praw.
        Nie tylko praw katolikow.

        To sie nazywa demokracja. Przywyknijcie panstwo katolicy. Nie tylko wy macie
        prawa w demokracji.
        • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:00
          Dowodza tego liczne przyklady dyskryminacji ateistow w Polsce i fakt, ze
          > slowo"ty Zydzie" funkcjonuje w katolickim spoleczenstwie jako wyzwisko.

          idac tym tokiem moge powiedziec ze ateizm to zlo dowodza tego liczne przykady
          mordowanai ludziw zsrr chinach i 3 rzeszy

          Ad meritum. Krzyz narusza swobode wychowania dziecka w swiatopogladzie, ktory
          > wyznaja rodzice. Narzuca mu pewne zachowania

          w jakisposb ten krzyz narzuca ci zachowanie?
          widok kawalka drewna powoduje ze zachowujesz sie inaczej
          ten krzyz dociebie przemawia wiesz w boga czy co?

          "To sie nazywa demokracja. Przywyknijcie panstwo katolicy"

          hahaah masz swietne zdanie o demorkacji gdize jak na 30 osob jedna chce zdjac
          krzyz to nalezy go zdjac a zdanie 29 pozostalych masz w dupie
          • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 15:43
            > w jakisposb ten krzyz narzuca ci zachowanie?
            > widok kawalka drewna powoduje ze zachowujesz sie inaczej

            Wyrok sadu skazujacy Pania Nieznalska to pokazuje. Katolik wiesza krzyz gdzoe popadnie, ale zachowywac sie w takim miejscu nie po katolicku oznacza dla niego "obraze uczuc religijnych". A to juz scigane jest przez prokurature.

            Ona przeciez wziela tylko dwa patyki i zrobila z nich instalacje o pewnej wartosci artystycznej (mizernej).
            • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 11:36
              Ona przeciez wziela tylko dwa patyki i zrobila z nich instalacje o pewnej warto
              > sci artystycznej (mizernej).

              dla ciebie i dla mnie jest to marna sztuka ale dla katoli jest to bardzo istotny
              symbol nie rozumiesz tego?
        • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:13
          Ad meritum. Krzyz narusza swobode wychowania dziecka w swiatopogladzie, ktory
          wyznaja rodzice. Narzuca mu pewne zachowania.


          W jaki sposób narzuca? Sam widok krzyża Ci coś narzuca i coś Ci ogranicza?

          Krzyz w instytucji panstwowej - ZDECYDOWANIE NIE!

          Nikt nie zabrania wieszania krzyzy wmiejscach kultu, w domu, na szyi. Nie ma
          wiec mowy o zadnej dyskryminacji, nietolerancji. To taki chwyt erystyczny, ktory
          ma wzbudzic syndrom oblezonej twierdzy.


          Na pewno? Jesteś niekonsekwentny. Najpierw piszesz, że krzyż Ci coś narzuca. Jak
          rozumiem - sam widok krzyża. Ale przecież krzyże widać też na kościołach (nie w
          ich wnętrzu). Są na cmentarzach (komunalnych!), są przy drogach. Te Ci nie
          prtzeszkadzają o niczego Ci nie narzucają? Przecież to też przestrzeń publiczna...

          Katolicy zawlaszczyli przestrzen publiczna, ktora nalezy do wszystkich.

          A ateiści zazdroszczą, bo sami by chcieli...

          teraz placza, ze reszta (ktoa moze byc w mniejszosci) domaga sie od swoich
          rzadow respektowania ich konstytucyjnych praw. Nie tylko praw katolikow. To sie
          nazywa demokracja. Przywyknijcie panstwo katolicy. Nie tylko wy macie prawa w
          demokracji.


          Demokracja to rządy większości, nieprawdaż? Z poszanowaniem praw mniejszości,
          ale jednak większości. Jeśli większość uczniów chce, by w klasie wisiał krzyż,
          to co? Jakie prawa mniejszości łamie ta wola większości i dlaczego ma ustąpić
          przed tyranią mniejszości? Demokracja jest dobra, ale tylko wtedy, gdy spełnia
          twoje zachcianki?
          • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 15:49
            > W jaki sposób narzuca? Sam widok krzyża Ci coś narzuca i coś Ci ogranicza?

            Tak. Patrz odpowiedz wyzej.

            >
            > A ateiści zazdroszczą, bo sami by chcieli...

            Pora, zeby przestrzen publiczna byla znow publiczna, nie tylko katolicka.


            > Demokracja to rządy większości, nieprawdaż? Z poszanowaniem praw mniejszości,
            > ale jednak większości. Jeśli większość uczniów chce, by w klasie wisiał krzyż,
            > to co? Jakie prawa mniejszości łamie ta wola większości i dlaczego ma ustąpić
            > przed tyranią mniejszości? Demokracja jest dobra, ale tylko wtedy, gdy spełnia
            > twoje zachcianki?

            Opisales wlasnie swoje zachowanie. Poszanowanie praw mniejszosci? A gdzie ono tu, jesli piszesz o tym, ze mniejszosc moze sobie zdanie miec, ale mamy ich gleboko w nosie?
            • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 17:18
              Przykład podany wyżej jest akurat bardzo ciekawy i świadczący o hipokryzji co
              poniektórych antyklerykałów. Kiedy widzą krzyż w klasie - przeszkadza im, bo to
              symbol religijny. Ale gdy wieszają na nim genitalia - przestaje być symbolem
              religijnym, a staje się tylko "skrzyżowaniem dwóch patyków", lub, jak pisała
              kiedyś Kinga Dunin, powszechnie dostępnym symbolem, na który katolicy nie mają
              patentu i który do woli można postponować. Może byście się więc w końcu
              zdecydowali...

              I wciąż nie wiem, które z Twoich praw gwałci krzyż wiszący w klasie szkolnej.
              • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 20:35
                KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
                Rozdział II
                WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA

                Art. 48.

                1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.

                Art. 53.

                1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
                3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.


                • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 20:40
                  Obecnosc sama krzyzy jest rowniez pogwalceniem samego prawa:


                  KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
                  Rozdział I
                  RZECZPOSPOLITA
                  Art. 25.
                  2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
                  • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 22:15
                    Opinie konstytucjonalistów w tej sprawie są, zdaje się, podzielone. No, ale pan
                    leberał wie lepiej...
                    • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 22:27
                      Znam wyrok trybunalu i uwazam go za hanbiacy dla sedziow, ktorzy nie potrafili
                      wyjzec poza partykularne interesy swoje i swoich partii.

                      Smutne, ze w Polsce laickiej, gdzie konstytucja wyraznie mowi o rozdziale
                      panstwa od kosciola, symbol jednej religii obecny jest w Sejmie, urzedach,
                      szkolach publicznych, a za publiczne pieniadze oplaca sie lekcje katechezy owej
                      religii i placi duchownym.


                      Wstyd panowie sedziowie, hanba!
                      • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 22:36
                        Wredni sędziowie... Nie podzielili zdania pana leberała. Na pohybel im!!! Sąd
                        sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie!!!
                        • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 22:43
                          Po dwakroc glupis... Wiec nawet nie bede sie staral tlumaczyc, co mialem do
                          powiedzenia w popzednim poscie. Obawiam sie, ze nie zrozumiesz.

                          EOT
                          • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 22:56
                            Nie tłumacz mi. Wytłumacz to sędziom...
                  • zz26 punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 22.12.09, 14:53
                    tlenek_wegla napisał:

                    > Obecnosc sama krzyzy jest rowniez pogwalceniem samego prawa:

                    to jest wedlug ciebie wedlug katoli zdjecie tego krzyza gwalci ich prawo do
                    wyrazania swoich pogladow bo katolicy niczym homoseksualsci na paradize rownosci
                    musza swoje poglady oznajmaic wszystkim
                    tylko ze kazdy rozsadny na takie cos macha reka a nieliczni musza jatrzyc i
                    robic z tego problem tak jak ty
                    dobrze ze framuga woknie ci sie nie narzuca czyichs pogladow
                    • tlenek_wegla Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 22.12.09, 20:44
                      BZduura do kwadratu.. Nikt im nie zabrania modlenia sie i uprawiania kultu w
                      miejscach do tego przeznaczonych. Zabrania sie wieszania ich krzyzy gdzie
                      popadnie. Subtelna, acz istotna roznica.
                      • zz26 Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 22.12.09, 20:56
                        tlenek_wegla napisał:

                        > BZduura do kwadratu.. Nikt im nie zabrania modlenia sie i uprawiania kultu w
                        > miejscach do tego przeznaczonych.

                        ach zapomnialem ty wiesz najlepiej jakie odczucia w sprawie krzyzy maja katolicy
                        dla NICH zdejmowanie krzyzy jest gwaltem na ich prawach nie dociera?
                        niekoniecznie jest to gwaltem w swietle w prawach ale takie jest ICH odczucie
                        i teraz zastanwo sie czy gra jest warta swieczki czwarto dzielic spolecznestwo
                        tylko z powodu rzeczy ktora dla ciebie nie ma najmniejszego znaczenia?
                        to tak jakbys ukradl sasiadowi wiertarke tylko po to zeby ja wyrzucic tylko po
                        to zeby dopiec innemu. jaki jest tego cel?
                        oprocz wzbudzania niecheci do ateistow?
                        • tlenek_wegla Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 22.12.09, 20:59
                          To nie wolnosc, co opisujesz.. TO anarchia..

                          Odpowiedz na pytanie. Jezeli pedofil uwaza, ze jego ekspresja wolnosci jest
                          wsadzeniem dzeicku czlonka w odbyt, wagine, to panstwo powinno zadbac o jego prawo?

                          Wieszanie krzyzy, gdzie popadnie nie jest wolnoscia. Jest samowola!
                • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 22:29
                  I kto zabrania tego rodzicom? Ktoś każe im wysyłać dzieci na religię? Zmusza ich
                  do udziału we mszy? Siłą ich bierzmuje?
                  • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 22:34
                    Ktos narzuci Twoim dzieciom ateizm, jesli w KAZDEJ klasie, KAZDYM urzedzie i w
                    Sejmie i kij wie gdzie jeszcze nie bedze krzyza?

                    PS
                    Wliczanie sredniej z religii jest zmuszaniem do praktyk przynjamniej uczniow,
                    poniewaz wiadomo, ze na katechezie katolickiej premiowane jest uczestnictwo w
                    obrzadkach religijnych (obecnosc w kosciele, funkcja ministranta etc.). Chcesz
                    miec lepsza srednia - chodz do kosciola i ucz sie modlitw. Chcsz byc aeista -
                    twoj wybor, ale bedziesz mial gorsza srednia.

                    To Twoim zdaniem nie jest dyskryminacja i zmuszanie do praktyk?
                    • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 22:44
                      Nie. Nie narzuci. Dlatego decyzję zostawiłbym wolnemu wyborowi ludzi. Ale to nie
                      jest odpowiedź na moje pytanie...

                      Ktoś ci zabrania chodzić na lekcje etyki? Sądzisz, że uczniowie z rodzin
                      ateistycznych to konformiści, którzy dla lepszej oceny poświęca swoje przekonania?
                      • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 22:58
                        > Ktoś ci zabrania chodzić na lekcje etyki? Sądzisz, że uczniowie z rodzin
                        > ateistycznych to konformiści, którzy dla lepszej oceny poświęca swoje przekonan
                        > ia?

                        Jeden poswieci, inny nie.... Ateisci to bardzo roznorodni ludkowie.

                        Ale system jest korupcyjny i faworyzuje religie.Wklepanie ojcze nasz i trzymanie
                        dzbanka z woda przez godzine, lub stanie w duzym pomieszczeniu i spiewanie
                        piosenek religijnych nie jest tak trudne jak zagadnienia z etyki.
                        • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 23:07
                          Ale czy ktoś zabrania ci chodzić na lekcje etyki?
                          • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 23:15
                            Tak. Lekcje etyki odbywaja sie jedynie w 3% szkol w Polsce. Bynajmniej nie z
                            powodu religijnosci ludzi. Z ta jest mizernie, jak pokazuja statystyki KK. Brak
                            jest kadry. Nawet gdyby jutro wszedl obowiazek prowadzenia tych lekcji dla
                            wszystkich, to "etyki" w wiekszosci szkol nie bedzie.
                            • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 23:35
                              A co mnie to obchodzi? To zaniedbanie jakiegoś urzędasa. I z tego powodu
                              odmawiasz innym prawa do uczestnictwa w lekcjach religii? To trochę na zasadzie
                              psa ogrodnika.
                              • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 23:55
                                Hola, hola! Nikt nie zabrania uczestniczenia w lekcjach religii...
                                Chodzi o krucyfiks wiszacy w KAZDEJ klasie. Nie tylko w tej, ktora sluzy do
                                odprawiania modlow katolikom.

                                Panial?

                                I o te w urzedach, w Sejmie, w osrodkach zdrowia... masa krzyzy, ktore nie maja
                                nic wspolnego z modleniem sie katolikow i chodzeniem na religie.
                                • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 00:01
                                  W ośrodkach zdrowia? O, to jeszcze będziesz zdejmował krzyże znad łózek chorych
                                  ludzi? Księży też nie wpuścisz do szpitali, choćby przychodzili z ostatnia
                                  posługą? Poza tym to ty cały czas gadasz o lekcjach religii.
                                  • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 00:37
                                    Co to za mania pisania, co bym zrobil? Znasz mnie?

                                    Znajdz w moim poscie gdziekolwiek to:

                                    Księży też nie wpuścisz do szpitali, choćby przychodzili z ostatnia
                                    > posługą?


                                    Zrozum. Chodzi o krucyfiksy w przestrzeni publicznej, ktore do niej nie naleza.
                                    Kosciol, mimo, ze publiczny, jest miejscem modlow. Publiczny w sensie, kazd kto
                                    chce sie pomodlic moze do nich wejsc. On jest przeznaczony na krucyfiks. Sejm
                                    nie. Ani Urzad Skarbowy.
                                    • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 17:03
                                      Ja tylko pytałem :-)))). Piszesz o usuwaniu krzyży z "przestrzeni publicznych".
                                      Usiłuję więc doprecyzować to pojęcie przestrzeni publicznej. Skoro wspomniałeś o
                                      ośrodkach zdrowia, to ciekaw jestem, czy chorym będzie wolno wieszać krzyże nad
                                      swoimi łóżkami (a nuż leżą w sali z ateistami)... Chciałby też doprecyzować, czy
                                      widok księdza w sutannie w szkole lub w urzędzie jest już pogwałceniem
                                      bezstronności państwa, czy nie. I nie jest to pytanie czysto teoretyczne - we
                                      Francji pojawienie się księdza w sutannie na terenie szkoły wywołuje
                                      natychmiastowe protesty... Kiedyś zakazywano wręcz księdzom chodzenia w sutannie
                                      poza kościołami i swoimi domami. Tak było we Francji i np. w Portugalii...
                                      • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 20:46
                                        Znany zabieg erustyczny stosujesz.. Reductio ad absurdum.. Nie zem na ta
                                        zabawa.. Nie bede wchodzil z Toba w przepychanki slowne.

                                        Jestem swiadom, ze nie nawykly do logicznego rozumowania, w populistycznym
                                        bredzeniu, pobijesz mnie doswiadczeniem.
                        • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 23:09
                          I skąd to założenie, że religia będzie łatwiejsza? W jednej szkole będzie
                          łatwiejsza, w innej może być trudniejsza... Ale jak rozumiem - skoro nie możesz
                          dostać piątki z etyki, to inni nie mogą tez chodzić na religię... Taki z ciebie
                          leberał...
                          • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 10:02
                            To nie zalozenie. To obserwacja. Atrakcyjna ocena za uczeszczanie ma przyciagac
                            uczniow. Taka dyrektywa.
                            • zdzicho_waciak Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 17:04
                              Czyja? Podaj źródło...
                              • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 20:49
                                KC KEP
            • zdzicho_waciak PS 21.12.09, 17:27
              Pora, zeby przestrzen publiczna byla znow publiczna, nie tylko katolicka.

              To znaczy? Usuniesz krzyże z dachów kościołów? A z cmentarzy, zwłaszcza
              komunalnych też? A krzyże i kapliczki przydrożne, których pełno i w miastach i
              po wsiach? Będziesz je burzył? A krzyżyki umieszczane na szachowych królach też
              usuniesz? Niech szachownice będą w końcu publiczne!!!
              • tlenek_wegla Re: PS 21.12.09, 20:37
                GLupis. Gdzie napisalem, ze chce zdjac krzyze z waszych miejsc kultu ? Nota bene
                konstytucja zagwarantowala wam posiadanie takowych.

                Wiec nie wkladaj mi w usta slow, korych nie mowilem.

                Totalitaryzm to schemat myslowy kazdego religianta. Ja jestem liberalem.
                • zdzicho_waciak Re: PS 21.12.09, 22:14
                  Podobno chciałeś odzyskać miejsca publiczne z rąk wrednych katoli... To ulice
                  już nie są publiczne? A drogi? Dlaczego wycofujesz się w pół kroku, miast
                  dzielnie walczyć z katolskim talibanem?

                  Leberał z ciebie niewąski, faktycznie...
                  • tlenek_wegla Re: PS 21.12.09, 22:28
                    Poniewaz rozumiem co oznaczaja slowa spoleczenstwo i publiczne.

                    Ty wyraznie nie mozesz wyjsc poza kalke myslowa - wszystko nasze, albo nikogo.
                    • zdzicho_waciak Re: PS 21.12.09, 22:34
                      Więc jednak? To jak będzie z tymi ulicami? A cmentarze komunalne zostawisz w
                      spokoju? Nie wypowiedziałeś się też w sprawie szachów...
                      • tlenek_wegla Re: PS 21.12.09, 22:45
                        Jestes dziwny. Fakt, ze nie zycze sobie symbolu religii (krucyfiks, czyli krzyz
                        z postacia Chrystusa), nie oznacza, ze bede zwalczal kazdy model konstrukcji,
                        ktory przypomina skrzyzowane patyki...
                        • zdzicho_waciak Re: PS 21.12.09, 22:55
                          Ty za to dziwny nie jesteś. Widzisz to, co ci akurat pasuje - raz krzyż, raz
                          skrzyżowane patyki. Czysta hipokryzja...
                          • tlenek_wegla Re: PS 21.12.09, 23:18
                            Podpowiem Ci jak rozrozniam dwa patyki od symbolu religijnego. Ten ostatni ma
                            przybita don postac ludzka. Drobny szczegolik...

                            To co wisi na scianie to jednak krucyfiks. Symbol religii. Na skrzyzowaniu drogi
                            z torami, czy na szachcach, a moze nawet na znakach drogowych to nie symbol
                            religijny. To krzyz - konstrukcja eometryczna.

                            Nie ma na nich postaci chrystusa.

                            Wyczailes?
                            • zdzicho_waciak Re: PS 21.12.09, 23:37
                              Symbol nie zawsze musi być dokładny. Ale rozumiem, że jeśli zdejmiemy postać
                              Chrystusa z krucyfiksu, to taki krzyż w szkole nie będzie ci przeszkadzał?

                              PS. Na cmentarzach komunalnych są krucyfiksy z postacią Chrystusa. Podobnie na
                              przydrożnych krzyżach, a kapliczkach nie wspominając...
                              • tlenek_wegla Re: PS 21.12.09, 23:58
                                Jezli chcesz powiedziec, ze pro forma sie umowisz, ze zmienisz fizycznie symbol,
                                ale nadal bedzie symboliizowal Twoja religie i wtedy bede go musial
                                zaakaceptowac, to chyba sie nie zrozumielismy.

                                Mam w nosie jak symbol Twojej religii wyglada. Jezeli wisi w kazdym dosepnym
                                miejscu publicznym (nie tylo w miejscach kultu, chyba, ze zara zmi powiesz, ze
                                Sejm, ZUS, US, kazda klasa i pokoj nauczycielski to miejsca kultu katolikow) i
                                symbolizuje to co symbolizuje, powinien zniknac w panstwie, gdzie rozdzielnosc
                                od koscila jest jednym z artykulow KONSTYTUCJI.
                                • zdzicho_waciak Re: PS 22.12.09, 00:06
                                  I masz też w nosie, gdy ten symbol jest poniewierany, bo ktoś przyczepia do
                                  niego genitalia? Wtedy to jest tylko skrzyżowanie patyków?
                                  • tlenek_wegla Re: PS 22.12.09, 00:41
                                    Owszem.. Dla mnie to jest skrzyzowanie patykow caly czas.

                                    Nie ma mocy magicznej. Dla Ciebie jest symbolem. Nie dla mnie. Ja nie akceptuje
                                    tego w przestrzeni publicznej.

                                    O obraze powinny martwic sie katoliki chyba. Z reszta w Polsce funkcjonuje
                                    haniebny przepis o ochronie uczuc religijnych. Kolejny przyklad faworyzowania
                                    religiantow przez prawo.

                                    Jak Homoseksualista pocuje sie obrazony, musis wytoczyc proces cywilny i dowiesc
                                    tego. Jelsi katolik, prokuratura rozpocznie sledztwo z urzedu.

                                    Piekny obraz dyskryminacji.
                                    • zz26 Re: PS 22.12.09, 15:02
                                      tlenek_wegla napisał:

                                      > Owszem.. Dla mnie to jest skrzyzowanie patykow caly czas.
                                      >
                                      > Nie ma mocy magicznej. Dla Ciebie jest symbolem. Nie dla mnie. Ja nie akceptuje
                                      > tego w przestrzeni publicznej.

                                      naucz sie co to xznaczy tolerancja jesli aksamprzyznales te 2 patyki nie
                                      obchodza cie to czemu nie chcesz aby inni dlaktorych te 2 patyki maja takamoc
                                      wisialy?
                                      robisz to ze zwyklej zlosliwosci czy z nienaiwsci do innych?
                                      • tlenek_wegla Re: PS 22.12.09, 20:49
                                        Z poszanowania prawa. Rzecz katolikom obca.
                                    • zdzicho_waciak Re: PS 22.12.09, 17:08
                                      Co do obrazy uczuć religijnych - to bym się zgodził. To pojęcie na tyle nieostre
                                      i pojemne, że powinno być ścigane tylko na drodze pozwów cywilno - prawnych,
                                      składanych przez osoby, których dobra w ich mniemaniu zostały naruszone.

                                      Ale mi nie o to chodziło. Piszesz, że ciebie obraża krzyż w miejscu publicznym.
                                      Jego widok narusza jakieś tam twoje prawa, bo to symbol religijny. A
                                      jednocześnie przyznajesz, że masz w nosie, gdy ten symbol jest profanowany, co
                                      może naruszać moje prawa. Mówisz, że masz w nosie moje prawa, że sam o nie
                                      powinienem dbać. To jest właśnie twoja tolerancja i twój liberalizm. Z tym, że z
                                      tym klasycznym liberalizmem nic wspólnego to nie ma...
                                      • zdzicho_waciak Znowu źle wkleiłem :-)), więc jeszcze raz: 22.12.09, 17:33
                                        Znowu źle wkleiłem :-)), więc jeszcze raz: żeby nie było nieporozumień

                                        W poście powyżej nie chodzi mi o drogę prawną. O tę zadbam sam. Chodzi mi o
                                        przyzwolenie. Dla ciebie to, co zrobiła Nieznalska jest całkiem normalne i
                                        gdybym ja chciał protestować przeciw temu - natychmiast oskarżyłbyś mnie o
                                        naruszanie wolności słowa. Pewnie nawet sam byś mógł coś takiego zrobić, skoro
                                        symbol religijny dla ciebie nic nie znaczy, a z moim zdaniem, moimi odczuciami i
                                        moimi prawami zupełnie się nie liczysz...
                                      • tlenek_wegla Re: PS 22.12.09, 20:52
                                        > Ale mi nie o to chodziło. Piszesz, że ciebie obraża krzyż w miejscu publicznym.
                                        > Jego widok narusza jakieś tam twoje prawa, bo to symbol religijny

                                        Nigdzie nie napisalem, ze mnie obraza... Nie akceptuje faworyzowania przez
                                        panstwo jednego swiatopogladu. Obraza mnie brak szacunku do Konstytucji, ktora
                                        gwarantuje to KAZDEMU obywatelowi. I w tym momencie ten symbol owszem narusza
                                        prawo. Najwyzsze prawo w RP. Konstytucje.


                                        Mówisz, że masz w nosie moje prawa, że sam o nie
                                        > powinienem dbać. To jest właśnie twoja tolerancja i twój liberalizm. Z tym, że
                                        > z
                                        > tym klasycznym liberalizmem nic wspólnego to nie ma...

                                        Przeczytaj uwznie co napisalem. Jeszcze raz i jeszcze raz. Moze zrozumiesz.
                                        • zdzicho_waciak Re: PS 22.12.09, 23:13
                                          No fakt, zapomniałem, że to ty jesteś głównym specjalistą od konstytucji.
                                          Lepszym nawet niż sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. I że twoja wykładnia jest
                                          jedynie słuszna. To chyba koniec naszej rozmowy. Można dyskutować z wyrocznią,
                                          ale po co? :-))))
        • misiu-1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:30
          lenek_wegla napisał:

          > "Duch otwartosc i miloosci" promowany przez chrzescijanskie wychowanie
          > rownez sie nie sprawdza.

          Chrześcijańskie wychowanie sprawdza się znacznie lepiej, niż lewicowe, cofające
          człowieka do czasów pierwotnego strachu przed zjawiskami natury.

          > Dowodza tego liczne przyklady dyskryminacji ateistow w Polsce i fakt, ze
          > slowo"ty Zydzie" funkcjonuje w katolickim spoleczenstwie jako wyzwisko.

          Słowo "ty Żydzie" funkcjonuje w naszym społeczeństwie nie bez przyczyny. Tą
          przyczyną jest zaś tylko po części katolicka propaganda, a po części -
          mentalność wielu osób pochodzenia żydowskiego, dla których oszukanie goja było
          dobrym uczynkiem. Nie należy też zapominać o skwapliwej i chętnej współpracy
          Żydów z wrogami i najeźdźcami Polski. Najłatwiej jednak zwalić wszystko na
          "antysemityzm" chrześcijaństwa. Tak, jakby Żydzi chrześcijaństwo od początku
          kochali.

          > Od 20 lat krzyze i katecheza jednej religii sa w szkolach. A tolerancji i
          > otwartosci brak.

          Nie przypominam sobie, żeby katolicyzm miał na sztandarach "otwartość i
          tolerancję". Trudno więc, żeby promował wartości lewicowe (zresztą promowane
          przez lewicę tylko na pokaz, bo większych wrogów tolerancji i otwartości, niż
          lewica, nie ma i nie było).

          > Ad meritum. Krzyz narusza swobode wychowania dziecka w swiatopogladzie,
          > ktory wyznaja rodzice. Narzuca mu pewne zachowania. Krzyz w instytucji
          > panstwowej - ZDECYDOWANIE NIE!

          Co takiego narzuca dziecku krzyż wiszący w klasie? Krzyż, który dla ateisty
          powinien być tym samym, co dwie skrzyżowane ze sobą listwy we framudze okna? Czy
          lekcja matematyki, podczas której dziecko zmuszone jest do posługiwania
          się symbolem krzyża (bo zarazem jest to znak operatora dodawania) też narusza
          swobodę wychowania?

          > Nikt nie zabrania wieszania krzyzy wmiejscach kultu, w domu, na szyi.

          Na razie nie zabrania - w miejscach kultu i w domu. Bo już na szyi
          niekoniecznie. Tylko patrzeć, jak, wzorem Francji, noszenie przez uczniów
          symboli religijnych w szkole będzie nielegalne. Lewicowy "duch tolerancji" to
          zakazy. Zakaz używania określonych słów (np. "mamo", czy "tato")
          zastępowanie na siłę symboliki świąt chrześcijańskich wymyślonymi ad hoc
          lewicowymi odpowiednikami ("dziadek mróz") itp.

          > Nie ma wiec mowy o zadnej dyskryminacji, nietolerancji. To taki chwyt
          > erystyczny, ktory ma wzbudzic syndrom oblezonej twierdzy. Katolicy
          > zawlaszczyli przestrzen publiczna, ktora nalezy do wszystkich. teraz
          > placza, ze reszta (ktoa moze byc w mniejszosci) domaga sie od swoich
          > rzadow respektowania ich konstytucyjnych praw.
          > Nie tylko praw katolikow.

          Nie masz racji. Wojna z symbolami religijnymi to kwintesencja lewicowej
          nietolerancji.

          > To sie nazywa demokracja. Przywyknijcie panstwo katolicy. Nie tylko wy
          > macie prawa w demokracji.

          To nie ma nic wspólnego z demokracją, a ja nie jestem katolikiem i w ogóle krzyż
          nie jest moim symbolem. Jednak walczące lewactwo jest zagrożeniem dla każdej
          wolności, w tym także mojej i Twojej. Dlatego głupotą jest filozofia "moja chata
          z kraja".
          • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 20:51
            > Chrześcijańskie wychowanie sprawdza się znacznie lepiej, niż lewicowe, cofające
            > człowieka do czasów pierwotnego strachu przed zjawiskami natury.

            Bardzo mi sie to spodobolo. Zapewne z umilowania wiedzy i checi odkrycia nowosci
            nakazano odszczekac fakty Kopernikowi, uwieziono Giordano Bruno, wpisano dzielo
            Darwina na liste ksiag zakazanych. Bylo ich wiecej.

            "Analiza dokonana w roku 1936 przez Giovaniego Casati ukazuje, że zakaz
            odnosił się do 692 autorów francuskich, 655 włoskich, 483 niemieckich, 143
            angielskich, 109 hiszpańskich, oraz 552 prac anonimowych. [...] W chwili
            zawieszenia „na indeksie" znajdowały się wszystkie lub niektóre prace autorów
            takich jak: Bruno, Hobbes, Wolter, Zola, Kartezjusz, Kant, Spinoza, Locke, Mill,
            Rousseau, Darwin, Defoe, Gibbon, Stern, Stendhal, Sartre, Russell i wielu
            innych.



            Chrzescijanstwo to wlasnie sluzba ciemnocie. Strach przed postepem, ktory caly
            czas ogranicza domene wladzy kleru. Kazde odkrycie naukowe chwialo dogmatami KK,
            a ten zeby przetrwac zmuszony byl odwolywac gloszone brednie, albo je modyfikowac.


            > Nie przypominam sobie, żeby katolicyzm miał na sztandarach "otwartość i
            > tolerancję".

            Miluj blizniego swego, jak siebie samego? Nadstaw drugoi policzek? Wybaczaj
            wrogom? Chyba nie doczytales....
            • misiu-1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 00:45
              tlenek_wegla napisał:

              > Bardzo mi sie to spodobolo. Zapewne z umilowania wiedzy i checi
              > odkrycia nowosci nakazano odszczekac fakty Kopernikowi, uwieziono
              > Giordano Bruno, wpisano dzielo Darwina na liste ksiag zakazanych.

              Przypominam, że rozmawiamy o wychowaniu, a nie o stosunku do niektórych odkryć. Lewica nie ma tu zresztą wielkiej przewagi. Też ma dogmaty, za których podważanie okłada anatemą. Przykład pierwszy z brzegu to tzw. "kłamstwo oświęcimskie", a w ogóle jest ich cały katalog, zwany "poprawnością polityczną".

              > Chrzescijanstwo to wlasnie sluzba ciemnocie. Strach przed
              > postepem, ktory caly czas ogranicza domene wladzy kleru. Kazde
              > odkrycie naukowe chwialo dogmatami KK

              Jednostronne spojrzenie. Każda ideologia ogranicza w jakimś stopniu swobodę myśli i nauki. Być może w przeszłości, w pewnych dziedzinach wiedzy, przynoszących odkrycia podważające kościelne dogmaty, kościół był hamulcowym rozwoju. Dziś jednakowoż największe zagrożenie dla wolności wynika nie z działań kościoła, tylko z panoszenia się lewicowej ideologii.

              > Miluj blizniego swego, jak siebie samego? Nadstaw drugoi policzek?
              > Wybaczaj wrogom? Chyba nie doczytales....

              Jeśli czytasz tylko te fragmenty, których lewica używa do swojej manipulacji, to nic dziwnego, że nie wszystko rozumiesz. Jest też napisane:
              "Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz."
              albo:
              "Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego."
              • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 00:56
                O nie moj drogi. To byl komentarz do tej kwestii:

                Chrześcijańskie wychowanie sprawdza się znacznie lepiej, niż lewicowe, cofające
                człowieka do czasów pierwotnego strachu przed zjawiskami natury.


                Dziś jednakowoż największe zagrożenie dla wolności wynika nie z działań
                kościoła, tyl
                > ko z panoszenia się lewicowej ideologii.


                Kontynuuj...

                > "Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem
                > przynieść pokój, ale miecz."

                > albo:
                > "Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani r
                > ozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pija
                > cy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego."



                To, ze bog biblijny to maniakalny ludobojca, dzieciobojca, bigot i potwor, to
                wiadomo od dawna. Wystarczy przeczytac pierwsze rozdzialy, zeby zobaczyc jaki
                obraz boga maluja w swoich legendach starozytni zydzi.

                Skoro jednak twierdzisz, ze legendy o jego synu nie lepsze.. Coz. Kazdy ma takie
                legendy, na jakie zasluzyl.

                Niestety dla Ciebie zmienia to postac rzeczy na gorsze. Szerzenie nienawisci i
                nietolerancji wobec innych orientacji seksualnych, religii itp stanowi juz
                przestepstwo i dla takich nauk miejsca w szkole nie ma. Nie ma tez miejsca na
                symbole propagujace takie nauki. Tak jak nie mam miejsca na swastyke
                faszystowska, czy komunistyczny sierp i mlot i rasistowskie wiece ku klux klan.
                • misiu-1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 13:52
                  tlenek_wegla napisał:

                  > To, ze bog biblijny to maniakalny ludobojca, dzieciobojca, bigot i potwor,
                  > to wiadomo od dawna. Wystarczy przeczytac pierwsze rozdzialy, zeby
                  > zobaczyc jaki obraz boga maluja w swoich legendach starozytni zydzi.
                  > Skoro jednak twierdzisz, ze legendy o jego synu nie lepsze.. Coz. Kazdy ma
                  > takie legendy, na jakie zasluzyl.

                  Jakby się kiedyś na koniec okazało, że jednak Bóg istnieje, to będę z uwagą Ci
                  się przyglądał, czy powtórzysz słowo w słowo to, co tu napisałeś. :-)

                  > Niestety dla Ciebie zmienia to postac rzeczy na gorsze. Szerzenie
                  > nienawisci i nietolerancji wobec innych orientacji seksualnych, religii
                  > itp stanowi juz przestepstwo i dla takich nauk miejsca w szkole nie ma.
                  > Nie ma tez miejsca na symbole propagujace takie nauki. Tak jak nie mam
                  > miejsca na swastyke faszystowska, czy komunistyczny sierp i mlot i
                  > rasistowskie wiece ku klux klan.

                  Skoro przestępstwem jest szerzenie nietolerancji wobec religii, to wychodzi na
                  to, że jesteś przestępcą.
                  • tlenek_wegla Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 20:57
                    > Jakby się kiedyś na koniec okazało, że jednak Bóg istnieje, to będę z uwagą Ci
                    > się przyglądał, czy powtórzysz słowo w słowo to, co tu napisałeś. :-)

                    Powtorze...

                    Na dowod mam tylko jedno pytanie Wierzysz w Hermesa, Isztar, Afrodyte, Kali,
                    Odyna, LOki, Perkuna, Swiatowida, albo innego w wielu tysiecy bogow, oprocz tego
                    jednego? Nie mecz sie znam odpowiedz...

                    Jaka arogancja sprawia, ze uwazasz, ze twoj, bedacy zlepkiem wielu innych
                    kultow, jest prawziwy?

                    > Skoro przestępstwem jest szerzenie nietolerancji wobec religii, to wychodzi na
                    > to, że jesteś przestępcą.

                    Udowodnij. A jeszcze lepiej.. Zglos prokuraturze.

                    PS przepis mowi o szerzeniu nienawisci na tle religijnym, nienienawisci do
                    religii... Na dodatek jet osobny przepis mowiacy o obrazie uczuc religijnych.

                    Tutaj masz link do Kodeksu Karego. Milej lektury:
                    isap.sejm.gov.pl/KeyWordServlet?viewName=thasK&passName=kodeks%20karny
                    • misiu-1 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 22.12.09, 22:29
                      tlenek_wegla napisał:

                      > Powtorze...

                      Trzymam za słowo.

                      > Jaka arogancja sprawia, ze uwazasz, ze twoj, bedacy zlepkiem wielu
                      > innych kultow, jest prawziwy?

                      Bo to Bóg Abrahama, Izaaka, Jakuba i Mojżesza... ty antysemito. :)

                      > Udowodnij. A jeszcze lepiej.. Zglos prokuraturze.

                      Dowód widnieje w Twoich wcześniejszych postach, a prokuraturze nie zgłoszę, bo
                      nie jestem delatorem. Po chrześcijańsku wybaczam Ci, bo nie wiesz, co robisz. :-)
      • miroo duch otwartości jest też sprzeczny 21.12.09, 08:41
        z wszelkimi religiami...
    • soren Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:32
      Co to znaczy 'zagorzały ateista'? Ateizm można stopniować? Albo jest się ateistą albo nie.
      • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:47
        a co ty uwazasz ze ateizm to jest w 100% jednorodna grupa gdzie kazdy mysli tak
        samo?
        moze byc normalny ateista ktorego widok krzyza nie oburza (ma to gdizes) moze
        byc fanatyczny ateista ktory na widok krzyza toczy piane z pyska i moga byc
        jesze inne stopnie pomiedzy
        to jest tak samo jak z katolami jedni sa fanatykami inni nie
      • maura4 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:13
        Zagorzły to jest taki, co głośno przyznaje się. Dobry to taki co
        siedzi cichutko. Chylkiem przemyka się i nie gorszy maluczkich
        owieczek.
    • kawaen500 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 08:38
      Za to bardzo mądre jest jak jakiś nawiedzeniec - fantasta opowiada
      mojemu dziecku o tym że w niebie mieszka taki niewidzialny pan ,
      który miał syna co chodził po wodzie ..... I co ja mam potem dziecku
      powiedzieć żeby nie robić z niego idoty - że chodzi o ufo ?
      • jercym54 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 10:01
        super komentarz, gratulacje.
      • zz26 Re: Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 11:04
        I co ja mam potem dziecku
        > powiedzieć żeby nie robić z niego idoty - że chodzi o ufo ?

        powiedz mu ze ten pan jest katolikiem i mowi glupoty bo czegos tkaiego nikt nie
        udowodnil
        wstydzisz sie przed wlasnym dizekciem przyznac doateizmu czyco?
        mowiac mu przy okazji dizecko sie dowie ze ie kazdy zawsze mmowi prawde i niech
        dokladnie analizuje to dco mu mowia
        to mu tylko wyjdize na dobre
    • spalva Czy nie jest to ateistyczna dyktatura? 21.12.09, 08:39
      Czy ateiści też nie powinni być tolerancyjni wobec innych? Czy
      tolerancja obowiązuje tylko większość wobec mniejszości? Wydaje się,
      że często za hasłem "bądź tolerancyjny" wobec moich ateistycznych
      poglądów kryje się nic innego jak tylko nienawiść wobec inaczej
      myślących i wierzących niż ateista.
      • syn_wojtyly widac ze nierozumiesz tematu katolicka kobieto 21.12.09, 09:11
        zyjemy w demokratycznym panstwie i kazdy w swoim domu lub miejscu
        kultu moze wieszać co mu sie podoba a modlić sie moze nawet do
        psiego łajna - efekt zaręczam Ci bedzie taki sam jak modlitwa do
        krzyża :)
        Miejsca publiczne w Polsce sa wlasnoscią wszystkich Polaków a nie
        tylko katolików, wiec obsrywanie wszystkich krajowych parków
        pomnikami jp2 i stawianie w nich krzyży musie sie w końcu skończyć.
        Szkoda ze masz krotka pamieć i nie uczyłas sie historii - wtedy
        wiedziala bys ze krzyżak zapewne zgwałcił twoja praprababcię...a ty
        zakało rodu uwazasz teraz ta narzucona religie jako swoją...wstydz
        sie!
    • zdzicho_waciak To hipokryzja z tym "wolnym wyborem"... 21.12.09, 08:47
      Po raz kolejny czytam, że ktoś tam chce, aby jego dziecko samo sobie wybrało
      religię, jak dorośnie, a do tego czasu on będzie je wychowywał w duchu
      bezwyznaniowości, czyli po prostu ateizmu. To się nazywa "wolnym wyborem" i
      sugeruje się, że dzieci wychowywane w domach bardziej religijnych tego wyboru są
      pozbawione. To hipokryzja.

      Po pierwsze: rodzic tak, czy siak coś wybiera za dziecko. Wyborem jest
      ochrzczenie dziecka i posłanie go na lekcję religii, takim samym wyborem jest
      nieochrzczenie dziecka i posyłanie go na lekcję etyki. Do obu wyborów rodzice
      mają pełne prawo.

      Po drugie: wychowanie dziecka to proces. Dziecko chłonie pewne wzorce, uczy się,
      obserwuje. Konsekwencją wyboru rodziców jest przekazywanie dziecku takich, a nie
      innych wzorców i idei. Czy będą to wzorce religijne, czy idee bezwyznaniowości -
      tez w sumie wszystko jedno. Z wolnością wyboru dziecka nie ma to wiele
      wspólnego, za to dużo wspólnego z wyborem rodziców i ich prawem do wychowywania
      swoich dzieci tak, jak chcą.

      Po trzecie: gdy dzieci dorastają rzeczywiście wybierają swoją drogę. Dzieciaki
      wychowywane w domach religijnych czasem porzucają wiarę, zdarza się też, że
      dzieciaki wychowywane w domach bezwyznaniowych ją nabywają. Różnie bywa, ale nie
      jest tak, że dzieci, których rodzicom przeszkadzają krzyże w przedszkolach są
      potem bardziej "wolne" niż inne. To bzdura...

      I po czwarte: ktoś powie, że dzieci z rodzin religijnych częściej łapią bakcyla
      nietolerancji i fanatyzmu. Czy na pewno? Kiedy czytam te "tolerancyjne"
      wypowiedzi forumowych fanatyków antyklerykalizmu - przypuszczam, że wątpię...
      • syn_wojtyly dosyć toalet im JP2 sa ich juz setki :) 21.12.09, 09:16
        zyjemy w demokratycznym panstwie i kazdy w swoim domu lub
        miejscu kultu moze wieszać co mu sie podoba a modlić sie moze nawet
        do psiego łajna - efekt zaręczam Ci bedzie taki sam jak modlitwa do
        krzyża :)
        Miejsca publiczne w Polsce sa wlasnoscią wszystkich Polaków a nie
        tylko katolików, wiec obsrywanie wszystkich krajowych parków
        pomnikami jp2 i stawianie w nich krzyży musie sie w końcu skończyć.
        Szkoda ze masz krotka pamieć i nie uczyłas sie historii - wtedy
        wiedziala bys ze krzyżak zapewne zgwałcił twoja praprababcię...a ty
        zakało rodu uwazasz teraz ta narzucona religie jako swoją...wstydz
        sie!

      • miroo i to są niby powody dla których krzyż ma być w 21.12.09, 14:43
        klasie?
    • stasieczek5 Pozew przeciw krzyżom w przedszkolu w Austrii 21.12.09, 09:04
      Im bardziej sekty są podobne do siebie, tym bardziej się zwalczją...
    • maaac Przedszkole prywatne czy samorządowe/państwowe? 21.12.09, 09:05
      Jeżeli przedszkole jest prywatne, jakiejś organizacji czy
      stowarzyszenia to nic nikomu do tego co wieszają na ścianach o ile
      nie jest to jakiś symbol zakazany prawnie. Bzdurą jest argument, że
      w pobliżu nie ma "właściwego" dla rodziców przedszkola. Nie ma to
      trudno. Może nie być też sklepu z koszerną żywnością (koszerną dla
      jakiegokolwiek wyznania) czy z żywnością wegetariańską i nikt z tego
      powodu nie robi awantur.

      Co innego jak przedszkole jest utrzymywane w całości lub w sporej
      częsci z funduszy państwowych czy samorządowych. Jeżeli państwo chce
      być państwem "areligijnym" (to coś innego niż ateistyczne czyli
      głoszace religie braku religii - "ateizm") to nie powinno być w nim
      symboli żadnej religii czy innych organizacji poza symbolami państwa
      i samorządu. Nie powinno być tez żadnych zachowań o charakterze
      religijnym... chociaż... Tu mozna popaść w paranoję jak naprzykład
      brak choinki czy mikołaja, które sa zwyczajami bardziej kulturowymi
      niż religijnymi.
      Jednak jak wypośrodkować i orzec co jest jeszcze zwyczajem, a co
      już aktem religijnym to potrzeba naprawdę mądrości. Szkoda, że cała
      energia idzie na bicie piany czy krzyże mają wisieć czy nie zamiast
      zastanowić się jak pogodzić TE sprawy, które wymagają pogodzenia.
      • newyorkopen Re: Przedszkole prywatne czy samorządowe/państwow 21.12.09, 09:18
        W drugiej części swojej wypowiedzi nie bierzesz pod uwagę pewnego
        szczegolnego rozwiązania podatkowego, którego nie ma w Polsce. Każdy
        obywatel Austrii deklaruje się jakiego jest wyznania. W związku z tą
        deklaracją jakaś część podatku przekazywana jest na potrzeby
        Kościoła, mułłów czy ... państwa (ateiści). Wniosek z tego, dla mnie
        przynajmniej, jest taki, że każda dopuszczona prawnie religia ma
        prawo, w państwowym przedszkolu, umieścić swój symbol, jeżeli są w
        nim dzieci tamtego wyznania. Także ateiści. Zdejmowanie czyiś
        symboli jest już walką z innymi religiami. Ateizm to też religia.
        • maaac Re: Przedszkole prywatne czy samorządowe/państwow 21.12.09, 09:42
          Wyciągasz zupełnie nieuprawniony wniosek.

          W Polsce można przekazać częśc swojego podatku róznym organizacjom
          pożytku publicznego. To są organizacje związane z różnymi religiami
          lub tak jak u mnie klub karate. Więc co klub karate, ma prawo
          wieszać swoje logo w różnych szkołach tylko dla tego, że wia państwo
          dostaje od ludzi jakieś pieniądze?
          • newyorkopen Re: Przedszkole prywatne czy samorządowe/państwow 21.12.09, 10:01
            Czy przypadkiem już nie wiesza na tablicy ogłoszeń ? A jak się
            sekcja wzmocni to i w jakieś klasie ?
            • maaac Re: Przedszkole prywatne czy samorządowe/państwow 21.12.09, 11:42
              W całym kraju ma prawo wieszać tylko z tego powodu, że gdzieś jest
              zarejestrowana jako organizacja pozytku publicznego? I to nie gdzieś
              tam na tablicy ogłoszeń jako "informacja" tylko na honorowym miejsu
              koło godła, albo nad wejściem? Przemyślałeś to?
        • kielih_dex Re: Przedszkole prywatne czy samorządowe/państwow 21.12.09, 10:48
          newyorkopen napisał:

          > Ateizm to też religia.

          AHAHAHAHAHHAHAHA oh wow.
          Nieźle się uśmiałem. Od kiedy niewiężenie w coś to religia?
          pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm
          • kielih_dex Re: Przedszkole prywatne czy samorządowe/państwow 21.12.09, 10:51
            kielih_dex napisał:

            > newyorkopen napisał:
            >
            > > Ateizm to też religia.
            >
            > AHAHAHAHAHHAHAHA oh wow.
            > Nieźle się uśmiałem. Od kiedy *niewiężenie* w coś to religia?
            > pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm
            eh przepraszam za literówkę, prosze mnie nie zjadać *NIEWIERZENIE*
      • rs_gazeta_forum Re: Przedszkole prywatne czy samorządowe/państwow 21.12.09, 09:32
        maaac napisał:
        > ... Szkoda, że cała
        > energia idzie na bicie piany czy krzyże mają wisieć czy nie zamiast
        > zastanowić się jak pogodzić TE sprawy, które wymagają pogodzenia.

        Wojna idzie o władzę, więc pardonu nie ma i nie będzie, a cywile będą ginąć jako
        pierwsi.
        Krzyż w sali szkolnej jest zawieszony obok symboli państwowych i jako taki jest
        symbolem władzy. Władzy nad zachowaniami osób znajdujących się w tej sali, w
        pierwszej kolejności ZACHOWANIAMI NAUCZYCIELI, a nie uczniów. Walka o usunięcie
        krzyża jako symbolu władzy to walka o wolność dla nauczycieli, programów
        nauczania itd.
        To oczywiście w sensie najdalszych celów walka o wolność dla dzieci, ale nie
        wspominanie o głównym polu walki skutkuje daremnymi żalami, jak w twoim poście.
    • syn_wojtyly to tylko kwestia czasu i wezma sie za naszych sk.. 21.12.09, 09:06
      i bardzo dobrze, mamy juz was dość

      • misiek7012 Re: to tylko kwestia czasu i wezma sie za naszych 21.12.09, 11:34
        no to zacznij ode mnie, a synów ku..y to szukaj we własnej rodzinie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja