Dogonić Niemcy z Balcerowiczem

30.12.09, 19:40
Z tego co pamietam juz mielismy byc druga Japonia (Walesa), potem
druga Hiszpania (Kwasniewski), teraz doganiamy Niemcy.

Glupie to i plytkie, a autor naduzywa pojecia 'plan'. Pracowac
wiecej nie znaczy zyc bardziej bogato. Trzeba dbac by wypracowane
zyski sluzylu wspolnemu dobru, poprawie infrastrukury, etc. a nie
wzbogacaly waska grupe przedsiebiorcow, czy cwaniakow roznej masci
jak na przyklad dzialacze zwiazkowi, badz byly kradzione przez
Panswto by finansowac KK, KRUS czy PKP.
    • alakyr Dogonić Niemcy? 30.12.09, 20:28
      To całkiem realne, wystarczy że Pan Profesor wprowadzi tam w życie
      parę swoich pomysłów przetestowanych w Polsce.
    • rwakulszowa Dogonić króliczka z Balcerowiczem 31.12.09, 00:47
      Gdyby jakiś student powiedział asystentowi zę przy takich wzrostach
      PKB Polska dorówna Niemcom w "dobrobycie", to powinien razem z
      indeksem wylecieć za drzwi. Albowiem tylko debil zapomina o tym zę
      PKB nie jest ZADNYM miernikiem dobrobytu, ani dobrostanu, czyli ładu
      społecznego, Ponadto ważna jest struktura PKB. ZSRR w strukturze
      wysokiego PKB miał stal i atomowe łodzie podwodne, wiec w sklepach nie
      było ubranek od Diora.Teraz są !.
      Po drugie, rozpiętość nierówności w Niemczecvh i Polsce jest
      zdecydowanie gorsza u nas ( w Niemczech nie ma 30 procent ludzi
      poniżej minimum socjalnego !)
      Po trzecie, sam dochód też nic nie znaczy, bo ważny jest skumulowany
      majątek narodowy w rekach obywateli i państwa.
      Balcerowicz: DWÓJA ZE STATYSTKI SPOŁECZNEJ !!!!!! Oraz z PROPAGANDY
      SUKCESU TEZ !
      PS Czy autor tekstu jest specjalistą od obróbki skrawaniem, czy od
      hodowli żab ? Bo gospodarka jest mu raczej całkowicie obca ?
      • kapitan.kirk Re: Dogonić króliczka z Balcerowiczem 31.12.09, 07:53
        rwakulszowa napisał:

        > Gdyby jakiś student powiedział asystentowi zę przy takich wzrostach
        > PKB Polska dorówna Niemcom w "dobrobycie", to powinien razem z
        > indeksem wylecieć za drzwi.

        Mam nadzieję, że nie uczysz ekonomii :-/

        > Albowiem tylko debil zapomina o tym zę
        > PKB nie jest ZADNYM miernikiem dobrobytu, ani dobrostanu, czyli ładu
        > społecznego,

        PKB jest całkiem niezłym (choć pośrednim) wskaźnikiem poziomu zamożności, w
        każdym razie w nowoczesnych państwach demokratycznych.

        > Ponadto ważna jest struktura PKB. ZSRR w strukturze
        > wysokiego PKB miał stal i atomowe łodzie podwodne, wiec w sklepach nie
        > było ubranek od Diora.Teraz są !.

        Sugerujesz, że Polska ukrywa obecnie w PKB jakąś masową produkcję zbrojeniową
        lub inną "niekonsumpcyjną"? Może coś konkretniej?

        > Po drugie, rozpiętość nierówności w Niemczech i Polsce jest
        > zdecydowanie gorsza u nas ( w Niemczech nie ma 30 procent ludzi
        > poniżej minimum socjalnego !

        Na szczęście w Polsce też nie ma - wg danych Komisji Europejskiej z 2006,
        poniżej tzw. progu ubóstwa żyło 19% Polaków i 13% Niemców (średnia dla UE
        wynosiła akurat 16%). Różnica zatem istnieje, ale bez przesady. A poza tym nie
        rozumiem - czy uważasz, że wzrost PKB z jakiegoś powodu miałby pogorszyć
        sytuację w tym zakresie, zamiast ją polepszyć?

        > Po trzecie, sam dochód też nic nie znaczy, bo ważny jest skumulowany
        > majątek narodowy w rekach obywateli i państwa.

        Czy wg Ciebie majątek ów nie rośnie od wzrostu PKB? Dlaczego???

        > Balcerowicz: DWÓJA ZE STATYSTKI SPOŁECZNEJ !!!!!! Oraz z PROPAGANDY
        > SUKCESU TEZ !
        > PS Czy autor tekstu jest specjalistą od obróbki skrawaniem, czy od
        > hodowli żab ? Bo gospodarka jest mu raczej całkowicie obca ?

        Sugerowałbym mniej erystycznego sarkazmu, a więcej konkretów, bo na razie z tym
        trochę kiepsko ;-)
        Pzdr
        • lexus_400 Re: Dogonić króliczka z Balcerowiczem 31.12.09, 15:33
          Tak PRL-bis (a juz wyjatkowo Rosja) niestety nie posiadaja klasy
          sredniej, a to jest niezbednym elementem zdrowego spoleczenstwa.
          Przyklad na to co sie dzieje gdy ta klasa zamiera to USA w ostatnich
          20 latach. Niestety w PRL-bis jest zbyt duza czesc spoleczenstwa
          jest pasywna i to jest wynikiem fatalnego panstwa, ale to juz inny
          temat ...
        • alakyr Re: Dogonić króliczka z Balcerowiczem 31.12.09, 17:58
          Kapitanie, zdecydowanie wolę Twoje uwagi odnośnie tematów wojskowo-
          zbrojeniowych. Ekonomiczne wychodzą Ci średnio, a zgryźliwe uwagi
          brzmią trochę śmiesznie.
          • kapitan.kirk Re: Dogonić króliczka z Balcerowiczem 31.12.09, 18:05
            Na szczęście dzięki demokracji, przysługuje nam jeszcze jedna wolność: do
            przejmowania się recenzjami ;-)
            Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego
    • pablobodek Leszek Balcerowicz Prezydentem Polski !!!!!!!!! 31.12.09, 12:52
      Balcerowicz musi wrócić !!!
      Panie Profesorze, proszę o kandydowanie! Będę głosował na Pana !!
    • stoniec Dogonić Niemcy z Balcerowiczem 31.12.09, 14:27
      Lekarze w RP niezle biora za wizyte. Nie wierze jednak, ze
      w RP prof. dr hab. balecer. pobiera tak niska pensje, ze nie
      stac go na psychiatre. Nawet dziennikarze wynoszacy prof. dr. hab. balc. na
      oltarze narodowe za wierszowke mogliby sie podleczyc za zdobyta w pocie czola
      wierszowke. Nie powtarzaliby wtedy bez zastanowienie rewelacji
      profesorskich, ktore nie wytrzymuja konfronatcji nie tylkoz elementarna
      arytmetyka, ale i ze zdrowym rozsadkiem. Jako przyklad przytocze tu za prof.
      dr. itd... przepis na doganianie Niemcow: 'przez utrzymanie tempa prywatyzacji i
      redukownie wydatkow'. Czy naprawde jaks dobra dusza nie
      moglaby litosciwie uswiadomic mu, ze oba te zabiegi sa
      procesami majacymi swoj graniczny zasieg czasowy. Wytycza go
      moment, w ktorym majatek do wyprzedazy zmaleje do zera, nadto
      do zera zmaleja wydatki panstwa. Czy prof. dr hab. policzyl, czy do tego czasu
      zdolamy juz dopedzic Niemcy? Czy tez moze nie policzyl, bo na ekonomie poszedl
      wlasnie dlatego, ze nigdy nie lubil w szkole matematyki.
      • and-j1 Re: Wskaźcie kto zrobił lepiej niż Balcerowicz 31.12.09, 15:42
        każdy może sobie pogaworzyć. Wszyscy gwarkowie patrz: przeciwnicy Balcerowicza
        tylko potrafią krytykować. Ale nikt w Polsce jeszcze nie przeprowadził takich
        reform, których skutki mamy teraz pozytywne pomijając kryzys światowy

        stoniec napisał:

        > Lekarze w RP niezle biora za wizyte. Nie wierze jednak, ze
        > w RP prof. dr hab. balecer. pobiera tak niska pensje, ze nie
        > stac go na psychiatre. Nawet dziennikarze wynoszacy prof. dr. hab. balc. na
        > oltarze narodowe za wierszowke mogliby sie podleczyc za zdobyta w pocie czola
        > wierszowke. Nie powtarzaliby wtedy bez zastanowienie rewelacji
        > profesorskich, ktore nie wytrzymuja konfronatcji nie tylkoz elementarna
        > arytmetyka, ale i ze zdrowym rozsadkiem. Jako przyklad przytocze tu za prof.
        > dr. itd... przepis na doganianie Niemcow: 'przez utrzymanie tempa prywatyzacji
        > i
        > redukownie wydatkow'. Czy naprawde jaks dobra dusza nie
        > moglaby litosciwie uswiadomic mu, ze oba te zabiegi sa
        > procesami majacymi swoj graniczny zasieg czasowy. Wytycza go
        > moment, w ktorym majatek do wyprzedazy zmaleje do zera, nadto
        > do zera zmaleja wydatki panstwa. Czy prof. dr hab. policzyl, czy do tego czasu
        > zdolamy juz dopedzic Niemcy? Czy tez moze nie policzyl, bo na ekonomie poszedl
        > wlasnie dlatego, ze nigdy nie lubil w szkole matematyki.
        • lexus_400 Re: Wskaźcie kto zrobił lepiej niż Balcerowicz 31.12.09, 16:06
          Ciekawie piszesz ... a tak na marginesie: kto zrobil reformy w
          Czechach, Slowacji, Wegrzech, Lotwie, Estonii ... ???
          • alakyr Re: Wskaźcie kto zrobił lepiej niż Balcerowicz 31.12.09, 21:08
            Przestań, to nędzne popłuczyny po naszym największym sukcesie
            ostatniego XX lecia. Przecież nikt nie zrobił takich interesow... na
            Polsce jak za Balcerowicza.
            • lexus_400 Re: Wskaźcie kto zrobił lepiej niż Balcerowicz 04.01.10, 16:04
              Niektorzy grali (i wygrywali) na gieldzie jak pewien polityk, ktory
              byl poprzednio w PO a obecnie proboje swoich sil w SD :)
    • vibhisana Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 01.01.10, 17:08
      Kolejny nawiedzony zwolennik Balcerowicza(po Pani Klich)! Zastanów
      się Pan, co do spólki z Balcerowiczem wygadujesz! Przez minionych 20
      lat przybliżyliśmy się do Niemiec chocby w zarobkach bardzo
      niewiele. Dzisiaj przecietny Polak zarabia 3000 brutto PLN, a
      przecietny Niemiec 3000 brutto EURO - ponad 4 razy wiecej. Rachunek
      prosty. Różnica 9000 zł brutto/20 lat=450 zł podwyżki co roku ponad
      to co urosnie w tym czasie Niemcom. Niech Niemiec rosnie tylko 1%,
      to jest 30 EURO=120 zł. Polacy od 2010 roku muszą dostawac
      regularnie srednie podwyzki w wysokosci 600 zł/rok. Ja nie mam
      podwyzki od dwóch lat. Ludzie "be sober"! Marzycie! Hiszpanie gonią
      Niemców od 20 lat i mają dzis moze 60% ich zarobków. Moje rozwazania
      nt zarobków są może prostackie ale dają wyobrażenie w jakiej d...
      dzis jestesmy! Niech Balcerowicz nie proponuje dzis Polakom już
      niczego, bo wykopał miedzy nami rowy ekonomiczne i tym bardziej
      społeczno-polityczne.
      • kapitan.kirk Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 01.01.10, 17:30
        vibhisana napisał:

        > Moje rozwazania
        > nt zarobków są może prostackie

        Coś w tym jest - pisząc, że obecnie zarobki w Polsce i w Niemczech są jak 1:4,
        wypadałoby bowiem może uwzględnić fakt, że zanim p. Balcerowicz rozpoczął
        reformy, stosunek ten wynosił w liczbach bezwzględnych ok. 1:100.
        Pozdrawiam
        • alakyr Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 02.01.10, 20:31
          Jeżeli już pokusiłeś się na takie porównanie to uczciwie byłoby
          wspomnieć coś o sile nabywczej waluty.
          • kapitan.kirk Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 02.01.10, 20:38
            Jeśli już piszesz o sile nabywczej waluty, to złotówka w okresie PRL nie miała
            żadnej siły nabywczej jako waluta międzynarodowa i niewielką (dużo mniejszą od
            zagranicznych) jako krajowa.

            Btw., dzisiejsze ceny rynkowe ogromnej większości produktów konsumpcyjnych są
            dużo niższe w stosunku do zarobków niż w okresie PRL, kiedy to w dodatku
            posiadanie pieniędzy bynajmniej nie gwarantowało możliwości nabycia czegokolwiek.

            Pzdr
            • alakyr Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 02.01.10, 22:38
              Nie rozuiesz czy nie chcesz zrozumieć? Sam piszesz o przelicznikach
              złotówki sprzed i po transformacji. W każdych badaniach
              statystycznych poziom dobrobytu odnosi się do tego ile można kupić
              dóbr za jednostkę waluty.
              Zgoda że większość tzw. produktów konsumpcyjnych jest relatywnie
              tańszych, natomiast dobra jak mówisz niekonsumpcyjne jak nośniki
              energetyczne, czynsze, nie mówiąc o daninach państwowych już
              niekoniecznie.
              • kapitan.kirk Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 02.01.10, 22:54
                alakyr napisał:

                > Sam piszesz o przelicznikach
                > złotówki sprzed i po transformacji. W każdych badaniach
                > statystycznych poziom dobrobytu odnosi się do tego ile można kupić
                > dóbr za jednostkę waluty.

                No więc w tej sytuacji nie sposób mówić o złotówce sprzed reform w ogóle jako o
                walucie, gdyż posiadanie nawet sporej sumy w złotówkach nie gwarantowało
                bynajmniej możliwości zakupienia czegokolwiek. Złotówka z PRL nie była zatem w
                sumie nawet pieniądzem sensu stricto, gdyż nie służyła do zwykłej wymiany
                towarowo-pieniężnej - była raczej czymś w rodzaju talonu dodatkowo
                uprawniającego do kupna jakiegoś towaru, jeśli na takowy udało się w jakimś
                sklepie trafić.

                > Zgoda że większość tzw. produktów konsumpcyjnych jest relatywnie
                > tańszych, natomiast dobra jak mówisz niekonsumpcyjne jak nośniki
                > energetyczne, czynsze, nie mówiąc o daninach państwowych już
                > niekoniecznie.

                Ceny w stosunku do zarobków są dziś generalnie niższe niż w czasach PRL nawet po
                uwzględnieniu danin państwowych (mam podawać przykłady...?). Ceny mieszkań czy
                energii (np. jak najbardziej służących zaspokojeniu konsumpcji) są zaś
                rzeczywiście na ogół wyższe, ale po pierwsze bynajmniej nie radykalnie - jak
                wydaje się ludziom z łezką w oku wspominającym ówczesne młode lata - a po drugie
                przy generalnie wyższej jakości dostarczanych dóbr i usług.

                Pzdr
                • alakyr Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 03.01.10, 18:05
                  "No więc w tej sytuacji nie sposób mówić o złotówce sprzed reform w
                  ogóle jako o walucie"

                  Możemy się spierać do upadłego, ja traktuję złotówkę jako coś co w
                  powiązaniu z cenami służy do statystycznych porównań poziomu życia.
                  Ty się upierasz przy encyklopedycznejdefinicji pieniądza.

                  "Ceny w stosunku do zarobków są dziś generalnie niższe niż w czasach
                  PRL nawet p o uwzględnieniu danin państwowych (mam podawać
                  przykłady...?"

                  Taak, przekonaj do tego rodziny gdzie dochód na głowę jest poniżej
                  500 zł, będzie tego ile? 30% społeczeństwa?

                  A w ogóle to nie mam najmniejszego zamiaru bronić poprzedniego
                  systemu, nie toleruję natomiast kolorów czarno-białych ani wtedy ani
                  dzisiaj. A tak niestety wielu piszących myśli.
                  • bmc3i Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 03.01.10, 23:24
                    alakyr napisał:

                    > "No więc w tej sytuacji nie sposób mówić o złotówce sprzed reform w
                    > ogóle jako o walucie"
                    >
                    > Możemy się spierać do upadłego, ja traktuję złotówkę jako coś co w
                    > powiązaniu z cenami służy do statystycznych porównań poziomu życia.
                    > Ty się upierasz przy encyklopedycznejdefinicji pieniądza.
                    >
                    > "Ceny w stosunku do zarobków są dziś generalnie niższe niż w czasach
                    > PRL nawet p o uwzględnieniu danin państwowych (mam podawać
                    > przykłady...?"
                    >
                    > Taak, przekonaj do tego rodziny gdzie dochód na głowę jest poniżej
                    > 500 zł, będzie tego ile? 30% społeczeństwa?
                    >

                    Coz, w takim razie wypada Ci przekonac że zyja w dobrobycie tak okolo 70%
                    Francuzow, majacych w trzyosobowej rodzinie miesieczny dochod na glowe ok. 1000
                    Euro brutto, przed zaplaceniem 1000 Euro miesiecznie czynszu za mieszkanie plus
                    koszt za media wg zuzycia, przy cenach podstawowych artykyułów niekiedy nawet o
                    ponad 100% wyzszych niz po drugiej stronie Renu.






                    > A w ogóle to nie mam najmniejszego zamiaru bronić poprzedniego
                    > systemu, nie toleruję natomiast kolorów czarno-białych ani wtedy ani
                    > dzisiaj. A tak niestety wielu piszących myśli.


                    Sam niestety przyjmujesz na tym forum dokaldnie takiu punkt widzenia, jakiego
                    "nie tolerujesz", i niezauwazanie ewidentnej globalnie poprawy systuacji
                    ekonomicznej wiekszosci spoleczenstwa w ciagu tych 20 lat. Tak w liczbach
                    bezwglednych, jak i relatywnie, uwzgledniajac wszelkie przeliczenia.
                    • alakyr Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 04.01.10, 20:53
                      Ciekaw jestem jak wygląda koszyk wydatków tych dwóch rodzin?
                      Swoją drogą 1000 EUR/m-c to 100m2 w centrum Strasburga z podziemnym
                      garażem, co?

                      Wskaż mi jakiś Twój wpis nie krytyczny wobec PRLu? Wtedy możesz mi
                      zarzucić że co innego piszę co innego robię.
                      • bmc3i Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 05.01.10, 02:50
                        alakyr napisał:

                        > Ciekaw jestem jak wygląda koszyk wydatków tych dwóch rodzin?

                        A no tak, ze litr mleka ktory po drugiej stronie Renu kosztuje 45-60 centow, po
                        tej stronie rzeki kosztuje 1,3 Euro.


                        > Swoją drogą 1000 EUR/m-c to 100m2 w centrum Strasburga z podziemnym
                        > garażem, co?
                        >

                        Nie, w na przedmiesciach, a garaz w piwnicy jest standardem. Natomiast w wiosce
                        pod Strasbourgiem zaplacisz 700E.



                        > Wskaż mi jakiś Twój wpis nie krytyczny wobec PRLu? Wtedy możesz mi
                        > zarzucić że co innego piszę co innego robię.


                        Zarzucam Ci ze masz klapki na oczach, i nie dostrzegasz obiektywnego wzrostu
                        dobrobytu wiekszosci Polakow we wspolczesnej Polsce, wzgledem tego jaki poziom
                        miala w roku 1989.
                        • alakyr Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 05.01.10, 08:16
                          Widzisz nigdy nie negowałem postępu jaki dokonał się w Polsce. To co
                          mnie wkurza to to że wybraliśmy najmniej korzystny ze społecznego i
                          państwowego punktu widzenia wariant transformacji.
                          Skutki już odczuwamy, rozwarstwienie dochodów grup społecznych w
                          Polsce jest największe w Europie, stąd średnie statystyczne wychodzą
                          nieźle ale milionowe grupy ludzi żyją na granicy ubóstwa.
                          Państwo nie jest w stanie prowadzić żadnej polityki gospodarczej bo
                          nie ma za co. Dług publiczny rośnie i nie ma planów na jego
                          ograniczenie.
                          Tego wszystkiego jakby nikt nie widział, epatujemy się zielonymi
                          wyspami na mapie Europy a staczamy się po równi pochyłej ku
                          katastrofie gospodarczej i społecznej. To jest powód mojego
                          rozżalenia.
                          • vibhisana Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 05.01.10, 10:34
                            No właśnie o to mi chodzi! Wracamy do mojej konkluzji. Jakiś tam
                            postęp zrobiliśmy od 1989 roku. Ale to nie dowód, ze u nas jest
                            super, bo to nie prawda. Argument, że za Komuny to mieliśmy do
                            dyspozycji 20-30 USD miesięcznie jest lewy, bo nasza gospodarka była
                            zamknięta na Zachód. Edukacja, komunikacja zbiorowa, kina, teatry,
                            to była taniocha - prawdziwe plusy Komuny. Natomiast wracając do
                            komentowanego artykułu, to sam tytuł prowokuje. Metoda jaką gonimy
                            Niemcy jest do dupy. Nam ciagle rośnie dług zagraniczny od 1989, bo
                            bilans wymiany handlowej ujemny(tak naprawdę pokazuje słabość
                            naszego przemysłu). Polscy liberałowie rozpieprzyli nasze zaplecze
                            pzremysłowo-techniczne, uznając, że wszystko co było jest do dupy.
                            Pytam się, gdzie PO zamierza zatrudnić te rzesze inżynierów, którzy
                            już nie mają pracy oraz tych młodych, co niedługo dołączą.
                            Niemieckie koncerny zatrudniają tysiące wykształconych ludzi. Gdzie
                            są nasze odpowiedniki? Odpowiadam: w dupie!
                            • lexus_400 Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 05.01.10, 17:14
                              Nie zwalajmy calej winy za te porazki na jedna grupe decydentow.
                              Wszak wszystko to dzialo sie na oczach 40-milionowej widowni.

                              Jako przyklad kompletnego braku logiki zbiorowej w PRL-bis podam
                              historie FSO na Zeraniu. Oto jak Polacy sa postrzegani przez
                              inwestorow na Zachodzie :)
                              • alakyr Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 05.01.10, 20:07
                                Proponuję przeczytaj artykuł Smoleńskiego o elitach /ten sam wgląd,
                                w prawo, w dół, drobnym dukiem/ to dowiesz się jaka była rola
                                pozostałych 40 mln.
                              • bmc3i Re: Dogonić niemiecki dobroby z Balcerowiczem? 05.01.10, 20:21
                                lexus_400 napisała:

                                > Nie zwalajmy calej winy za te porazki na jedna grupe decydentow.
                                > Wszak wszystko to dzialo sie na oczach 40-milionowej widowni.
                                >
                                > Jako przyklad kompletnego braku logiki zbiorowej w PRL-bis podam
                                > historie FSO na Zeraniu. Oto jak Polacy sa postrzegani przez
                                > inwestorow na Zachodzie :)


                                FSO nie jest dobrym przykladem - to raczejprzyklad na sile zwiazkow zawodowych w
                                Polsce, ktore wymuszaja decyzje oparte na krotkowzrocznym jedynie interesie.
                                Gdyby nie nacisk zwiazkow, to rownie dobrze FSO mogloby byc sprzedane
                                Volkswagenowi, i miec dzisiaj sytuacje Skody.
    • wilczkiewicz Dogonić Niemcy z Balcerowiczem 02.01.10, 00:38
      Od samego początku popieram przyjęty program reformowania gospodarki
      przez prof.L.Balcerowicza.Nie chciałbym wymieniać tych przeciwników
      programu , którym pozwolono używać tytułu profesora bo przynoszą
      oni wstyd.
      Nie spotkałem nigdy w życiu zawodowym idealnych rozwiązań,bezbłędnych
      przepisów , ustaw itp. , ale za miliony obowiązujących bzdur prawnych
      nikt nikogo jeszcze nie rozliczył, z pracy nie wyrzucił chyba ,że
      został przyłapany na wziętej łapówce choćby podstępem.
      Każde słowo profesora Balcerowicza jest trafionym w dziesiątkę i to
      chyba przeraża jego oponentów.
      Macie profesory lepsze pomysły , lepsze widzenie całości to śmiało
      do boju ze swoimi argumentami , zorganizujcie Konferencję i
      wypracujcie jeden wspólny i najlepszy program .
      Słuchanie i czytanie wszystkich bzdur o tym co dałoby się zrobić
      lepiej od 1989 roku nie daje moim zdaniem żadnego mandatu dzisiejszym
      trzydziestokilkulatkom do wypowiadania się i krytyki ostatnich 20
      lat transformacji.
      Kiedyś chyba należy skończyć z awanturnictwem , anarchią i dominacją
      związków zawodowych reprezentujących łównie państwowe kolosy , które
      przynoszą mniejsze dochody do budżetu niż pochodzące 60% od małych
      firm ,a których nikt nie reprezentuje w komisjach trójstronnych .
      Pseudodziałaczom życzę poprowadzenia swojego przedsiębiorstwa na
      własny rachunek, albowiem póki co ,wiele firm upadło przez takich
      awanturników.
      Panie Profesorze Balcerowicz! To Panu zawdzięczamy dzisiejszy
      poziom gospodarczy , a niedowiarkom uświadamiam ,że w latach 80-tych
      po Warszawie jeździło się komfortowo bo zarejestrowanych było
      tylko "1000" prywatnych samochodów , a dzisiaj jeździ około
      miliona.Można tak dalej wymieniać , ale kto to poważnie potraktuje.
      W latach 80-tych Niemiecki STERN napisał bardzo krytyczny artykuł
      o arogancji przybyłych do Niemiec Polaków w ramach łączenia rodzin.
      W artykule tym ambicje szybkiego (kilkuletniego) dorobienia się
      domów i luksusowych samochodów przez przybyłych migrantów ,na które
      Niemcy pracowali latami,pokoleniami - potraktowano jako bezczelne
      oczekiwania Polaków na dobra luksusowe.
      Niestety ten sam STERN po kilku latach zmienił zdanie o polskich
      migrantach,którzy w Niemczech wzbudzili podziw dorobienia się
      luksusu w tak krótkim okresie czasu.

      Z wyrazami ogromnego szacunku dla P.prof.Leszka Balcerowicza

      Zygmunt Wilczkiewicz
    • coraisynubekamusinapisszczekac Co zrobili Michniki i Balcerowicze? 02.01.10, 13:28

      A zostawili krajobraz jak po wojnie . Tylko kikuty fabryk widać. A wystarczy porównać osiągnięcia z sukcesami dwudziestolecia międzywojennego. Gdzie mimo wrogich sąsiadów i wojny, wielkiego kryzysu gospodarczego, przeznaczenia w drugiej dekadzie lat trzydziestych 50% PKB na zbrojenia powstało trochę dróg, mostów, linii kolejowych, powstał Centralny Okręg Przemysłowy,Port Gdynia i oczywiście mocna i stabilna złotówka. A za czasów kabalisty i szarlatana wielkiego ekonomisty powstały blaszane budy hipermarketów, aby inni mogli nas doić z kasy zarobionej na saksach. Należy wziąć jeszcze pod uwagę w jakich warunkach on działał. Duża pomoc finansowa Unii, dostęp do nowoczesnych technologii, spokojne granice.Powinno się go postawić przed trybunał i zastrzelić za szkodnictwo gospodarcze. Miał w rękach wszystkie atuty łącznie z olbrzymią własnością w rękach Państwa Polskiego. Zrujnować, zniszczyć to potrafi każdy głupi i wrogowie . Ale oni chyba na głupich nie wyglądają. Z tego wniosek że jego działanie było celowym sabotażem w celu ograbienia Polaków na rzecz szemranych interesów.
      Jeszcze się dziwi sfrustrowanym Polakom którzy zapierdzielają w stresie za 1200 zł w obcych fabrykach że są niezadowoleni. To już przekracza wszelkie granice dobrego smaku.


      • kapitan.kirk Re: Co zrobili Michniki i Balcerowicze? 02.01.10, 20:40
        coraisynubekamusinapisszczekac napisała:

        > To już przekracza wszelkie granice
        > dobrego smaku.

        Samokrytyka jak najbardziej wskazana.
        Pzdr
        • sumer55 kapitanie.kirk: jeden lubi świeże bułki drugi jak 03.01.10, 23:09
          go pchły gryzą. Konsekwentnie, możesz koleś lubić swieże bułki ale nie zmuszaj
          aby innych pchły gryzły. No oczywiście powiesz, żeby się od pcheł oganiać. No
          nie do końca tak jest bo można się tego badziewia nabawić przebywając w świecie
          tych co lubią świeże bułki. Jeżeli ścieżka Balcerka to świetna to dlaczego
          dzisiaj takie czasy, takie zadłużenie,taka masa bezrobotnych?? Dlaczego mam
          popierać prywatny biznes kiedy nie jest on efektywny a tylko efektowny. Tylko mi
          koleś nie zarzucaj wg szymla, lewactowo, etc. Kryzys się wziął z czegoś - tylko
          nie śpiewaj, że to państwa, etc. Komuna miała jedną zaletę: była reformowalna i
          zostawiła jakieś aktywa (jakiekowliek by one nie były) - Balcerek i
          "neoklasyczna ekonomia" są niereformowalne (co łatwo wykazać bez odwoływania się
          do logiki bo ta działka jest obca populistom takim jak Balcerowicz et
          consortes)a aktywów nie ma żadnych (no za wyjątkiem liabilities jak zadłużenie:
          zarówno państwa jak i społeczeństwa). Niekoniecznie trzeba aby Aston Martin
          sprzedawał swoje bryki z kratką VATowską i hakiem do holowania betoniarki.
          • kapitan.kirk Re: kapitanie.kirk: jeden lubi świeże bułki drugi 03.01.10, 23:21
            Jeśli istotnie dzisiejsze "takie czasy" to dla Ciebie wyłącznie
            zadłużenie, bezrobocie i nieefektywny biznes, zaś komuna była reformowalna i nie
            było w niej kryzysów (?) to chyba nie ma sensu, żebym wdawał się w polemikę.
            Nie, brońcie bogowie, z braku szacunku dla rozmówcy, tylko po protu z uwagi na
            zbyt małą liczbę ewentualnych punktów wspólnych w naszych poglądach, co
            czyniłoby te rozmowę długaśną, męczącą dla obu stron i ogólnie mało perspektywiczną.

            Pozdrawiam
            (PS - nikogo nigdy o żadne "lewactwo" nie pomawiam, bo w ogóle wulgaryzmów
            staram się unikać na forach; więc ten zarzut raczej chybiony)
    • czestoch1954 Dogonić Niemcy z Balcerowiczem 04.01.10, 09:06
      niepoprawni.pl/blog/80/jak-zmanipulowano-wybory-2007-roku może Balcerowicz opowie o tym jak wykładał własną kase w manipulowanie wyborami .Ciekawe co .Znowu się chce włączyć?
      • pluto37 Re: Dogonić Niemcy z Balcerowiczem 04.01.10, 11:13
        czestoch1954 napisał:

        > niepoprawni.pl/blog/80/jak-zmanipulowano-wybory-2007-roku może Balcerowicz opowie o tym jak
        wykładał własną kase w manipulowanie wyborami .Ciekawe co .Znowu się
        chce włączyć?


        Czyzbys zapomnial o takich niepolitycznych numerach wyborczych jak
        dziadek z wehrmachtu, puste lodowki i rozne takie:))))))))))))
    • przyjacielameryki Dogonić Niemcy z Balcerowiczem 04.01.10, 16:49
      Balcerowicz miał i ma rację!!!!! Krytycy prof. Balcerowicza robią to albo z
      zawiści(nieudolni nie liczący się naukowcy - a sporo jeszcze takich jest) albo
      z głupoty karmiącej się łatwymi i prostymi rozwiązaniami. Bogactwo każdego
      narodu zależy głównie od jego efektywnej wydajnej pracy, od
      przedsiębiorczości, od innowacyjności. Musi rozwijać się edukacja tak żeby
      ludzie byli dobrze wykształceni, przygotowani do pracy w warunkach
      konkurencji. Zadaniem państwa jest stworzenie właściwych warunków dla rozwoju
      firm i ludzi. Należy dbać o racjonalność wydatków zarówno w państwie, firmach
      jak i w rodzinach. Reformy Balcerowicza stworzyły równowagę pomiędzy podażą
      towarów a popytem, dały szansę Polakom na rozwój i edukację. Polacy masowo
      zakładali w latach 90-tych firmy co w zasadniczy sposób przyczyniło się do
      udanej transformacji jak i wzrostu zamożności ludzi(ja jestem min. takim
      przykładem). Prof. Balcerowicz prowadził jednocześnie bardzo rozsądna politykę
      finansową tzw. trudnego pieniądza(2 lub 3-krotna wartość zabezpieczenia
      kredytu) ale dopiero teraz po kryzysie finansowym widać jego racje i mądrość.
      Można by tak długo!!!!! Prof. Balcerowicz powiedział głośno i wyrażnie ludziom
      prawdę o zarobkach, wydajności i efektywności pracy o oszczędności itp. o
      marnotrawieniu pieniędzy w firmach państwowych poprzez ich upolitycznienie i
      destrukcyjną rolę związków zawodowych.
      Balcerowicz ma rację i powinien kontynuować reformy obecnie. Prof. nie dba
      o słupki popularności tylko robi to co trzeba!!!
      Mądrzy ludzie rozumieją
      Balcerowicza a głupców nie ma co słuchać!!!!!!
      • alakyr Re: Dogonić Niemcy z Balcerowiczem 04.01.10, 20:38
        "Bogactwo każdego narodu zależy głównie od jego efektywnej wydajnej
        pracy, od przedsiębiorczości, od innowacyjności."

        Tak, masz 100% racji tylko co powiesz kiedy ta efektywna i wydajna
        praca przynosi nam efekty tylko w postaci ściąganych podatków
        osobistych i trochę dochodowych.
        Całość zysków jest transferowana do siedzib właścicieli a nie leżą
        one w kraju nad Wisłą.
        Częśćią kosztów ponoszonych za granicą przez międzynarodowych
        właścicieli są obciążane polskie filie by zmniejszyć ew. podatek
        dochodowy.

        Przedsiębiorczość? Przecież Balcerowicz nie dopuścił do powstania
        przedsiębiorcy polskiego. Tych paru cwaniaków, którzy dorobili się
        na spekulacjach giełdowych i układach z władzą przy przetargach i
        prywatyzacjach to jeszcze nie przedsiębiorcy w rozumieniu
        międzynarodowym.
        Co gorsza, ten trend trwa nadal, władza szczególnie PO preferuje
        kapitał zagraniczny tępiąc i ośmieszając każdą próbę przejęcia
        pozostałego majątku przez pracowników bądź konsorcja krajowe.

        Innowacyjność?? Śmiechu warte, właśnie Balcerowiczcz chciał
        sprywatyzować całość procesu edukacji a od tego zależy przyszłość
        kraju. Jaka jest jakość edukacji prywatnej już wiemy. Sam osobiście
        przeprowadzając rozmowy kwalifikacyjne nie wierzyłem własnym uszom i
        oczom.
        Poza tym po co innowacyjność skoro nie ma jej gdzie wykorzystywać.
        Właściciele mają swoje technologie, oni decydują co, gdzie i jak
        będzie produkowane.
        Naiwni są ci, którzy łudzą inwestowaniem w nowe technologie w Polsce.
        Owszem, przenosi się linie produkcyjne z innych zakładów na
        zachodzie gdzie ich eksploatacja już się nie opłaca, u nas można z
        nich jeszcze coś wycisnąć.
        Więc po co innowacyjność?

        Tak, zawdzięczamy Balcerowiczowi że staliśmy się boiskiem w środku
        Europy na którym wszyscy grają a my możemy jak głupia publiczność
        tylko się przyglądać, broń Boże wejść na boisko.
        • borrka Takie procesy mialy miejsce wszedzie... 04.01.10, 21:06
          W bylych krajach komunistycznych.
          Z wyjatkiem Bialorusi.
          Niewyobrazalny stopien zacofania technologicznego ery sowieckiej doprowadzil do katastrofy.

          Wiekszej w Rosji i okolicach, mniejszej w Polsce, a jeszcze mniejszej w b.Czechoslowacji.

          Straszenie "zachodnia eksploatacja" o tyle mnie bawi, iz wiem , ze okolo 65% przemyslu niemieckiego jest w rekach USA - strasznie ich eksploatuja.

          Otoz uwazam, iz lepiej miec fabryke bazujaca na importowanej technologii, niz nie miec zadnej.
          Po pewnym czasie odradza sie wlasne R&D, jak to mialo miejsce w NRF.
          • alakyr Re: Takie procesy mialy miejsce wszedzie... 04.01.10, 21:33
            Borrka, siedzisz w przemyśle, najlepiej w zagranicznych oddziałach?
            Ja tak i wiem co piszę.

            Nie opowiadaj że tak jest wszędzie, na pewno tak nie jest w
            Czechach, na Węgrzech i Słowacji, tam stworzono kapitał narodowy,
            który przejął część gospodarki a państwo ma coś do powiedzenia
            oprócz ściągania podatków.
            • lexus_400 Re: Takie procesy mialy miejsce wszedzie... 04.01.10, 22:24
              Podobno w tych krajach nie ma nawet szarej strefy?
      • tornson Komu będziesz teraz służył wycieraczko 05.01.10, 20:25
        buSShmenów, nawet twoja Ameryka skręca w lewo, kto ci teraz płaci niedorobie?
    • tornson Chyba raczej Meksyk i Honduras!! 05.01.10, 20:34
      Montownie imienia Balcerowicza
      www.nie.com.pl/art1471.htm
      Za Niemcami to my jesteśmy lata świetlne, oni mają przemysł i naukę my
      montownie, oni inwestują w innowacje my supermarkety. Niemieccy emeryci jeżdżą
      do luksusowych sanatoriów polscy buszują po śmietnikach, najgorzej zarabiający
      Niemcy są w stanie utrzymać swoje rodziny, niemiecki bezrobotny dostaje zasiłek
      i po góra roku znajdzie nową pracę polski zemrze z głodu albo będzie robił za
      pół-niewolnika z desperacji.
      PKB nie oddaje w najmniejszym stopniu zapóźnienia Polski wobec Niemiec, to
      zapóźnienia technologiczne, organizacyjne, społeczne, ogólnie cywilizacyjne,
      dziś jesteśmy ze sto lat za Niemcami.
      • bmc3i Re: Chyba raczej Meksyk i Honduras!! 05.01.10, 20:37
        tornson napisał:

        > Montownie imienia Balcerowicza
        > www.nie.com.pl/art1471.htm
        > Za Niemcami to my jesteśmy lata świetlne, oni mają przemysł i naukę my
        > montownie, oni inwestują w innowacje my supermarkety. Niemieccy emeryci jeżdżą
        > do luksusowych sanatoriów polscy buszują po śmietnikach, najgorzej zarabiający
        > Niemcy są w stanie utrzymać swoje rodziny, niemiecki bezrobotny dostaje zasiłek
        > i po góra roku znajdzie nową pracę polski zemrze z głodu albo będzie robił za
        > pół-niewolnika z desperacji.
        > PKB nie oddaje w najmniejszym stopniu zapóźnienia Polski wobec Niemiec, to
        > zapóźnienia technologiczne, organizacyjne, społeczne, ogólnie cywilizacyjne,
        > dziś jesteśmy ze sto lat za Niemcami.

        A to tylko i wylacznie dzieki temu tak uwielbianemu przez Ciebie komunizmowi
        przez 50 lat.
    • billert Dogonić Niemcy z Balcerowiczem 11.01.10, 10:52
      Nie wiem, czy akurat z Balcerowiczem można dogonić Niemcy a to już z tego
      powodu, że archaiczna wizja ekonomiczna Balcerowicza i skutki jego przaśnych
      reform oraz wynikający z tego system społeczno-ekonomiczny Polski, ma się do
      systemu niemieckiego (i europejskiego) jak woda do ognia. Polska transformacja
      była oparta o założenia Washington Consensus i już dawno zdyskredytowane
      młodzieńcze i pochopne pomysły takich ludzi jak m.in. J. Sachs. On sam się już
      z tego wycofał i obecnie fantazjuje na temat przebudowy krajów trzeciego
      świata. Warto przeczytać: Justyna Schulz: Eigentum und Geld als Faktoren
      oekonomischer Entwicklung. Eine eigentumoekonomische Analyse des
      wirtschaftlichen Wandels in Polen nach 1989
Inne wątki na temat:
Pełna wersja