oliwia.anna.majewska
31.12.09, 05:52
Przywołana przez prefesora, Rospuda, pokazała, że
większość "łekologóf" w Polsce, to talibowie, niczym się nie
różniący od tych, co zniszczyli posagi Buddy w Bamjanie.
Przyrodę należy chronić, ale fanatyzm i pogarda dla ludzi,
zaprezentowane w Rospudzie, nakazują od polskich "łekologuf",
trzymać się jak najdalej. Im zależy na medialnym szumie, na zabawie,
na "lansie" przed kamerami. Przyroda, którą zawsze i wszędzie, można
chronić tylko przy współpracy miejscowej ludności, takich talibów i
pacanów nie potrzebuje.