quant34
07.01.10, 16:14
Jedno z nielicznych dobrych posunięć Prezydenta względem Rosji. Jakkolwiek nie
ma niczego dziwnego w zaproszeniu głowy państwa będącego spadkobiercą ZSRR,
który wyzwalał obóz Auschwitz, to jednak biorąc pod uwagę rusofobię Lecha
Kaczyńskiego nikogo by nie zdziwiło gdyby zaproszenia takiego nie wystosował.
Dobrze jednak, że to zrobił, bo wytrąca tym z ręki Rosjan argument o
antyrosyjskim nastawieniu Polski. Poza tym wizyta rosyjskiego prezydenta w
Polsce właśnie w tym momencie, może mieć interesujące skutki polityczne. Nie
zapominajmy, że pomiędzy Miedwiediewem a Putinem toczy się nieoficjalna walka
o wpływy w Rosji. Putin przyjął zaproszenie na obchody w Westerplatte, czym
zarobił na plusy w opinii zachodu. Miedwiediew nie może więc postąpić inaczej
aby nie być gorszym od Putina, ale jeżeli będzie chciał przebić swojego
poprzednika, to może postarać się ocieplić przy tej okazji stosunki z Polską,
co Putinowi się nie udało. Niestety może też być inaczej i Miedwiediew może
próbować przebić Putina w twardości postępowania z Polską. W każdym razie,
przyjęcie tego zaproszenia (jestem pewien, że zostanie przyjęte) jest
doskonałą okazją do ugrania czegoś przez Polskę na rywalizacji pomiędzy
Miedwiediewem i Putinem. Nic nie stoi na przeszkodzie aby po oficjalnych
obchodach poruszyć parę innych tematów i uzyskać jakieś deklaracje ze strony
prezydenta Rosji (np. w sprawie gazu czy wymiany handlowej). Trzeba to tylko
sprytnie rozegrać, aby przekonać Miedwiediewa, że jakieś ładny gest wobec
Polski utrze nosa Putinowi. Mam tylko poważne obawy czy Lech Kaczyński nadaje
się do takiej rozgrywki...