Dodaj do ulubionych

Wyborczy szok w rocznicę Obamy

20.01.10, 09:36
Amerykanie nie zaakceptuja sovietskiego typu opieki lekarskiej, taka
jak istnieje w Wielkiej Brytanii czy Polsce. Komunisteczne pomysly
Buraka Husseina Obamy popiera tylko waska gropa spoleczenstwa.
W.I.Lenin powiedzial, ze komunizm to bezplatna opieka lekarska i
elektryfikacja. Co za ironia, ze po tylu latach komunisci chca
zniszczyc amerykanska opieke lekarska, ktora jest najlepsza na
swiecie, i zniszczyc amerykanska energetyke poprzez idiotyzm
wiatrakow i paneli alonecznych.
Obserwuj wątek
    • voiceinthedesert Wyborczy szok w rocznicę Obamy 20.01.10, 11:06
      Cóż mam powiedzieć, jestem zadowolony! Moje marzenie 37 lat stało
      sie rzeczywistością w Massachusetts! Lepiej opowiem o tym po
      angielsku: Thanks God the Kennedy clan has been humbled. While it is
      true that, since 1972 the Republicans have not been able to stop the
      Kennedys' ungodly pro-abortion agenda, they have nevertheless
      succeeded in 2010! We are talking 38 long years of dramatic fight
      which I myself joined in 1973, 37 years ago (I could not join
      earlier for I have been out of the U.S. in 1972). The Republican win
      is not a win for the Republicans. They have some good agendas, but
      they also have their own ungodly agendas! This win is for the unborn
      children, many of whom will now live in Massachusetts! The win is
      also for ordinary people like me, who have been on the avanguard of
      the anti-abortion fight. Although my campaign disenvolved largely on
      the opinion pages of major newspapers, the former Sen. Kennedy had
      received some of my letters, also. But my pleas to him for the
      unborn "didn't click" in his heartless mind. It was a classic waste
      of time, a Sisyphean task. Hopefully now the things will change in
      the State of Massachusetts! less
    • voiceinthedesert Wyborczy szok w rocznicę Obamy 20.01.10, 11:08
      Thanks God the Kennedy clan has been humbled. While it is true that,
      since 1972 the Republicans have not been able to stop the Kennedys'
      ungodly pro-abortion agenda, they have nevertheless succeeded in
      2010! We are talking 38 long years of dramatic fight which I myself
      joined in 1973, 37 years ago (I could not join earlier for I have
      been out of the U.S. in 1972). The Republican win is not a win for
      the Republicans. They have some good agendas, but they also have
      their own ungodly agendas! This win is for the unborn children, many
      of whom will now live in Massachusetts! The win is also for ordinary
      people like me, who have been on the avanguard of the anti-abortion
      fight. Although my campaign disenvolved largely on the opinion pages
      of major newspapers, the former Sen. Kennedy had received some of my
      letters, also. But my pleas to him for the unborn "didn't click" in
      his heartless mind. It was a classic waste of time, a Sisyphean
      task. Hopefully now the things will change in the State of
      Massachusetts!
      • babatakajaga Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 21.01.10, 00:03
        ...yup, it's a win for unmitigated idiots - congratulations!

        voiceinthedesert napisał:

        > Thanks God the Kennedy clan has been humbled. While it is true
        that,
        > since 1972 the Republicans have not been able to stop the
        Kennedys'
        > ungodly pro-abortion agenda, they have nevertheless succeeded in
        > 2010! We are talking 38 long years of dramatic fight which I
        myself
        > joined in 1973, 37 years ago (I could not join earlier for I have
        > been out of the U.S. in 1972). The Republican win is not a win for
        > the Republicans. They have some good agendas, but they also have
        > their own ungodly agendas! This win is for the unborn children,
        many
        > of whom will now live in Massachusetts! The win is also for
        ordinary
        > people like me, who have been on the avanguard of the anti-
        abortion
        > fight. Although my campaign disenvolved largely on the opinion
        pages
        > of major newspapers, the former Sen. Kennedy had received some of
        my
        > letters, also. But my pleas to him for the unborn "didn't click"
        in
        > his heartless mind. It was a classic waste of time, a Sisyphean
        > task. Hopefully now the things will change in the State of
        > Massachusetts!
      • elsby Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 21.01.10, 01:07
        voiceinthedesert napisał:

        > Thanks God the Kennedy clan has been humbled. While it is true that,
        > since 1972 the Republicans have not been able to stop the Kennedys'
        > ungodly pro-abortion agenda, they have nevertheless succeeded in
        > 2010! We are talking 38 long years of dramatic fight which I myself
        > joined in 1973, 37 years ago (I could not join earlier for I have
        > been out of the U.S. in 1972). The Republican win is not a win for
        > the Republicans. They have some good agendas, but they also have
        > their own ungodly agendas! This win is for the unborn children, many
        > of whom will now live in Massachusetts! The win is also for ordinary
        > people like me, who have been on the avanguard of the anti-abortion
        > fight. Although my campaign disenvolved largely on the opinion pages
        > of major newspapers, the former Sen. Kennedy had received some of my
        > letters, also. But my pleas to him for the unborn "didn't click" in
        > his heartless mind. It was a classic waste of time, a Sisyphean
        > task. Hopefully now the things will change in the State of
        > Massachusetts!
        ______________________________________
        ...brainless mind
    • r1111111 Wyborczy szok w rocznicę Obamy 20.01.10, 11:49
      "Na domiar złego kilka dni przed wyborami Coakley palnęła wielką gafę.
      Powiedziała, że sławny bejsbolista Czerwonych Skarpet z Bostonu jest... fanem
      znienawidzonych tam nowojorskich Jankesów. Wyborcy w Massachusetts uznali, że
      Coakley nie ma pojęcia o stanie, który chce reprezentować."
      No jeżeli Amerykanie swoje poparcie polityczne od takich rzeczy (znajomość
      graczy bejsbola) uzależniają, to śmiech człowieka ogarnia.
      • lungompa Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 20.01.10, 13:47
        To nie tak r1111111 - powstrzymaj sie z tym smiechem - chodzilo o to, ze
        baba nie ma pojecia o lokalnych realiach. To tak jak gdyby kandydat na
        burmistrza Zakopanego powiedzial, ze Adam Malysz to wspanialy slalomista
        alpejski... Co wtedy ludzie by sobie pomysleli o takim kandydacie ? O to
        chodzilo - teraz rozumiesz ?
      • malkontent6 Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 20.01.10, 16:08
        r1111111 napisał:

        > No jeżeli Amerykanie swoje poparcie polityczne od takich rzeczy
        (znajomość
        > graczy bejsbola) uzależniają, to śmiech człowieka ogarnia.


        Możesz mieć takie wrażenie jeśli swoją wiedze o USA czerpiesz z
        MSNBC albo od Michaela Moore'a.
      • ramyus Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 21.01.10, 00:08
        r1111111 napisał:

        > "Na domiar złego kilka dni przed wyborami Coakley palnęła wielką gafę.
        > Powiedziała, że sławny bejsbolista Czerwonych Skarpet z Bostonu jest... fanem
        > znienawidzonych tam nowojorskich Jankesów. Wyborcy w Massachusetts uznali, że
        > Coakley nie ma pojęcia o stanie, który chce reprezentować."
        > No jeżeli Amerykanie swoje poparcie polityczne od takich rzeczy (znajomość
        > graczy bejsbola) uzależniają, to śmiech człowieka ogarnia.


        No, jesli nie rozumiesz co jest napisane w zdaniu ktore zacytowales, to
        wspolczucie ogarnia.
      • bezportek Kto tu madrzejszy? 20.01.10, 15:17
        Mylicie sie, nobiles sans nobilitate, akurat Obama zrobil duzo w
        sprawie pokoju - odebral za to nagrode Nobla, nie?
        Nie czepiajcie sie tez, ze klamal w kampanii wyborczej. Nie sposob
        zarzucac klamstwa lektorowi, ktory czyta z promptera jak leci, bez
        sladu zrozumienia tekstu. To jakby papuge z moskiewskiego bajzlu
        oskarzac, ze przeklina po rosyjsku.
        Uwaga na stronie - najbardziej otepialych lewakow rozpoznaje sie po
        zalegajacej, uporczywej manii powtarzania obelg pod adresem Busha.
        I znowu przychodzi na mysl papuga z ruskiego bardaku...
    • saretest Lewactwo na drzewo. 20.01.10, 14:11
      "Mesaja" zwany przez amerykanskie lewactwo Obamą nagle stracil urok i boska
      moc. Piekne usmiechy, napisane przez kogo innego oratorsko wyglaszane
      przemowinia, promowanie homosiostwa kosztem normalnych rodzin oraz bazowanie
      na ideach lewacko socjalistycznych okazalo sie skuteczne tylko w ciagu 6 - 8
      m-cy od wygrania wyborow, bowiem po tym czasie gubernatorami w
      liberalno/lewackich dwoch stanow zostali... republikanie. Wczorajsza madra
      decyzja amerykanów po raz kolejny pokazala, ze swoje spoleczne jak i
      gospodarcze lewackie eksperymenty "Mesaja" moze wdrazac.. co najwyzej w
      srodkowiku jednokomorkowych pantpfelkow.

      Juz nie moge sie doczekac przegranej obamy za trzy lata, zegar tyka.
      • aegis_of_heart Niech zgadnę, 20.01.10, 16:20
        jesteś kolejnym żałosnym sfrustrowanym "Polonusem".

        Nie dziwi mnie, że polskie pochodzenie w USA to wstyd w porównaniu nawet z
        pochodzeniem włoskim, irlandzkim czy niemieckim - choć stamtąd też żadni
        światowi bogacze nie przyjeżdżali. Irlandzko-włosko-angielski Boston to elita.
        Jackowo to wielka wieś.
        • babatakajaga nie, akurat 21.01.10, 00:23
          ... nie zgadles, ani z ta frustracja - ani z obecna socjo-
          ekonomiczna sytuacja Polakow w Stanach Zjednoczonych, ani z ich
          perspektywa na polityke amerykanska, ktora nie jest tak jednorodna
          jak w Twoim archaicznym stereotypie. Przykro mi, jesli Twoje wizyty
          w tym kraju ograniczyly sie do turystyki po Jackowie in Greenpoint -
          to chyba zmarnowana podroz. Coz, sam mieszkam tu od prawie 30-tu lat
          nigdy w tych miejscach nie bylem - moze powinienem je odwiedzic z
          Twojego opisu wdaja sie raczej egzotyczne ;)
          A o koszty mojej opieki spolecznej raczej sie nie martw, dam sobie
          rade.
          • malkontent6 Re: nie, akurat 21.01.10, 02:28
            babatakajaga napisała:

            > Przykro mi, jesli Twoje wizyty
            > w tym kraju ograniczyly sie do turystyki po Jackowie in
            Greenpoint -
            > to chyba zmarnowana podroz. Coz, sam mieszkam tu od prawie 30-tu
            lat
            > nigdy w tych miejscach nie bylem - moze powinienem je odwiedzic


            Powinieneś odwiedzić Greenpoint. Takiej egzotyki w Polsce już nie
            zobaczysz. Mieszkać tam się nie da ale pospacerować w piąek
            wieczorem warto. :))

            Z tezą Twojej wypowiedzi się zgadzam ale to chyba normalne po prawie
            25 latach mieszkania tutaj. :))
    • nazikomunista Wyborczy szok w rocznicę Obamy 20.01.10, 14:59
      W miarę czytania wytrysków 'intelektualnych' szanownej prawicy docieram z
      wolna do stanowiska, że można by do nich strzelać tak po prostu, lufa do
      czerepu, naciskamy spust i gotowe - bez wyrzutów sumienia czy dylematów moralnych.
      Jakby nie patrzył, wściekłe psy w ten sposób eliminować można, a przecież
      tego, co z ich strony czytam, mózg ssaka naczelnego, a już zwłaszcza hominida,
      że o homo sapiens sapiens nie wspomnę, nie byłby żadną miarą w stanie
      wyprodukować.
      • bezportek Respekt i szacun dla intelektu 20.01.10, 15:30
        Az mnie z wrazenia zatkalo! Jesli tekst naziola nie jest pastiszem
        typowej koprolalii wyznawcow Obamy, to chyba sklonowano Travisa i
        lewica ma jeszcze szanse.
        Do rzeczy, statystycznie w dwu zdaniach zlozonych Autor umiescil
        zaledwie jeden epitet, "wsciekle psy" w dodatku w paraleli prawie
        poprawnie skonstruowanej.
        Na stronie: nie probujcie, jako rakarz amator, przystawiac lufy do
        czerepu wscieklego, czy nawet zletka wkurzonego psa. Gotow was
        uchlac i moze mu zaszkodzic. Nadto, doswiadczenia blidy wskazuja, ze
        jak lewak zlapie spluwe, to zazwyczaj sam sobie palnie na komore i
        pada trupem.
        W jednym macie racje, nie wspominajcie homo sapiens sapiens.
        Z pozycji macaca levus, to za wysokie progi.
      • ramyus Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 21.01.10, 00:10
        nazikomunista napisał:

        > W miarę czytania wytrysków 'intelektualnych' szanownej prawicy docieram z
        > wolna do stanowiska, że można by do nich strzelać tak po prostu, lufa do
        > czerepu, naciskamy spust i gotowe - bez wyrzutów sumienia czy dylematów moralny
        > ch.
        > Jakby nie patrzył, wściekłe psy w ten sposób eliminować można, a przecież
        > tego, co z ich strony czytam, mózg ssaka naczelnego, a już zwłaszcza hominida,
        > że o homo sapiens sapiens nie wspomnę, nie byłby żadną miarą w stanie
        > wyprodukować.


        Tylko potwierdzasz, ze lewica i nazism to jedno.
    • buttercuo Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 20.01.10, 15:54
      Witam

      Podaruj sobie prosze Rockville określenia "sowickiego typu opieki
      lekarskiej"- to nie ring bokserski - i nikogo nimi nie powalisz.

      Amerykańskiego systemu opieki zdrowotnej nie trzeba niszczyć -
      zmieni go któryś z kolejnych prezydentów - patrz i płacz Rockville
      ( en.wikipedia.org/wiki/Health_care_compared#Cross-
      country_comparisons).

      Amerykański - prywatno - państwowy system zjada 2 razy więcej
      środków niż "sowiecki" w UK, żeby było zabawniej pokrywa on tylko
      45% środków wydawanych na leczenie (a sowiecki 81%). Co
      najzabawniesze - sami Amerykanie uważają że płaca mniej (fakt
      niektórzy nie płaca ;)). A i Obama i republikanie wiedzą ze w
      przeciągu kilkunastu kolejnych lat koszty wzrosną - i trzeba coś
      zrobić.

      Dlatego właśnie żałuję wyboru Obamy - Amerykanie od 20 lat
      konsekwentnie tracą pozycję na świecie (od niekwestionowanego
      mocarstwa - na pocz lat 90-tych - do handlarza obligacjami) -
      zachowując zaskakująco dobry humor - wg nich amerykański sen trwa -
      i wszystko co amerykańskie jest najlepsze.
      Oni po prostu nie są emocjonalnie gotowi do jakichkolwiek zmian - i
      zasługują na żeglowanie w kierunku który wyznaczył Ronnie Reagan.

      Dobrze aby nie było listka figowego w postaci Obamy - aby nie było
      na kogo zwalać (jak w latach 70-tych na Cartera).

      Amerykańskim elitom udało się dokonać fantastycznej rzeczy -
      wychodować obywatela - tak napompowanego "samozadowoleniem z bycia
      Amerykanienem" że można brac od niego podatki, otwierać szanse
      awansu poprzez służbę w armii, zatrudniać za minimalną płacę która
      zmusza go do uzupełnianie jej w opiece społecznej - a on i tak
      bedzie szczęsliwy i nawet gdy zobaczy czarno na białym że nie ma
      racji - to roześmieje się a w jego głowie mignie słowo załatwiające
      wszystkie wątpliwości "Komunista".

      Tak Rockville to naprawdę zabawne. Podobnie zabawne jak wiara całej
      Ameryki że jeden człowiek "zmieni wszystko aby nic się nie zmieniło".

      Pozdrawiam
            • buttercuo Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 20.01.10, 16:36
              Drogi malkontencie

              Dobrze gdy stawiamy wymagania którym jesteśmy sami gotowi sprostać.
              Odnieś się do problemu reformy systemu opieki zdrowotnej (wszak to
              jest temat artykułu)- najlepiej przekonując przy pomocy liczb
              dlaczego nie mam racji.

              I nie myl mobilności Amerykanów z gotowością do zmian.

              Pozdrawiam
              • malkontent6 Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 20.01.10, 16:44
                85% Amerykanów jest zadowolonych z opieki lekarskiej i ja do tej
                grupy należę. Oczywiście zawsze mozna coś ulepszyć ale to nie ma
                nic wspólnego z proponowaną "reformą". Okazuje się, że nawet
                związki zawodowe nie są entuzjastyczne w tej sprawie.

                Wybranie czarnoskórego prezydenta, który na drugie imię ma Hussein,
                jest dowodem na gotowość do zmian tego społeczeństwa.
                • buttercuo Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 20.01.10, 23:38
                  Witam

                  To zart, prawda ? Gdy szly wybory, symbolem gotowosci na zmiany mialo byc majpierw wybranie kobiety, wybrano czarnoskorego senatora mowiacego Amerykanom to co najbardziej lubia slyszec ( o ich wyjatkowej roli rzecz jasna) i o zmianach - ktore to slowo po erze Busha jr bylo w powszechnym zyciu. Amerykanie byli na "gotowosc do zmian" niejako skazani bo mieli do wyboru z jednej strony w sumie porzadnego McCaina ktory musial byc republikaninem i anty-Bushem - jednoczesnie a czarnoskorym senatorem i byla first lady. Obama wygral bo odwolywal sie do dumy Amerykanów duzo skuteczniej niz McCain - obiecywal powrot do przeszlosci - gdy USA byly symbolem wolnosci i zaradnosci a nie gdy ich symbolem stala sie karta kredytowa.


                  Ale,ok - mozesz to widziec inaczej, jednak meritum sporu dotyczy problemow sluzby zdrowia - odnies sie do liczb. Nie widzisz nic dziwnego w tym ze placisz wiecej (procentowo) niz przecietny Europejczyk ? Wskazniki - chocby ta oslawiona smiertelnosc noworodkow - ilosc lekarzy w stos do liczby mieszkancow nie dziwia cie ? Nie slyszales ze na obecny system - staje sie powoli zbyt drogi ?
                  85% Amerykanów ? jest zadowolonych (z ciekawosci - skad te dane) z tego ze okolo 40 mln ich wspolobywateli jest w sytuacji w ktorej nie stac ich na prywatne bezpieczenia a sa za mlodzi na medicare i zarabiaja troche wiecej by lapac sie na medicaid ? Zadowolonych ze WHO okreslila ten system w 2000 jako "(...), in 2000, ranked the U.S. health care system as the highest in cost, first in responsiveness, 37th in overall performance, and 72nd by overall level of health (among 191 member nations included in the study). A 2008 report by the Commonwealth Fund ranked the United States last in the quality of health care among the 19 compared countries." ????


                  Oczywiscie odpowiedz moze byc - tak - ale prosze Cie bardzo - nie mow ze ktos nie przygotowyje sie do rozmowy gdy samemu wnioslo sie jedynie emocje.

                  Pozdrawiam
                  • malkontent6 Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 21.01.10, 02:43
                    buttercuo napisał:

                    > wybrano czarnoskorego senatora mowiacego Amerykanom to co
                    > najbardziej lubia slyszec ( o ich wyjatkowej roli rzecz jasna)

                    To chyba mówią swoim wyborcom politycy na całym świecie. :))



                    > 85% Amerykanów ? jest zadowolonych (z ciekawosci - skad te dane) z
                    tego ze okol
                    > o 40 mln ich wspolobywateli jest w sytuacji w ktorej nie stac ich
                    na prywatne b
                    > ezpieczenia

                    Cytat: "Among insured Americans, 82 percent rate their health
                    coverage positively. Among insured people who've experienced a
                    serious or chronic illness or injury in their family in the last
                    year, an enormous 91 percent are satisfied with their care, and 86
                    percent are satisfied with their coverage."

                    Cały artykuł:
                    abcnews.go.com/sections/living/US/healthcare031020_poll.html

                    Z tymi 40 milionami nieubezpieczonych to też nie do końca prawda.
                    Ubezpieczenie lekarskie nie jest w USA obowiązkowe i niektórzy nie
                    wykupują ale to już kwestia priorytetów - ubezpieczenie lekarskie
                    czy nowy telewizor. Znałem takich "mądrych" Polaków. Bezrobotni
                    Latynosi w razie choroby idą na pogotowie (Emergency Room) i muszą
                    być przyjęci. Nie mają dochodów (legalnych) więc nie płacą i
                    szpital nie może później należności pobrać. Ale nie umierają na
                    ulicy.

                    > Oczywiscie odpowiedz moze byc - tak - ale prosze Cie bardzo - nie
                    mow ze ktos n
                    > ie przygotowyje sie do rozmowy gdy samemu wnioslo sie jedynie
                    emocje.
                    >

                    To nie emocje. Ja tu mieszkam już prawie ćwierć wieku i na zmianę
                    drażnią mnie i bawią uwagi ludzi, którzy uważają, że znają USA lpiej
                    niż ja, bo coś tam przeczytali w gazecie.

                    Nie obraź się ale pewne sprawy widziane z bliska wyglądają inaczej
                    niż w telewizji.
                    • buttercuo Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 21.01.10, 16:28
                      Witam

                      Co do całej historii z wyborem Obamy to oczywiście mozemy pozostac
                      przy własnych zdaniach - ale sam widzisz skoro Obama wygral dzieki
                      podazaniu za "światowym trendem" mówienia rzeczy miłych - to teza o
                      gotowości do zmian - a przecież o tym po pierwsze dyskutowaliśmy -
                      prawda ;) - traci trochę na atrakcyjnosci ?

                      Napisałeś - że 85% Amerykanów jest zadowolonych - a sam widzisz ze
                      85% ubezpieczonych jest zadowolonych. Spora róznica.

                      Co ciekawe podajesz link do artykułu gdzie pisze jak byk "(...)
                      Indeed, most Americans, or 54 percent, are now dissatisfied with the
                      overall quality of health care in the United States — the first
                      majority in three polls since 1993, and up 10 points since 2000."

                      82% ubezpieczonych jest zadowolonych - i trudno z tym dyskutować -
                      ale - naprawdę czytałeś ten artykuł ? - "Nearly one in four
                      Americans, 23 percent, say they or someone in their family put off
                      medical treatment in the last year because of the cost. (Among
                      uninsured people, this soars to 49 percent.) "

                      Zatem jakaś część jest zadowolona ze swojej opieki zdrowotnej mimo
                      że równocześnie ma złe zdanie o systemie a część musiała zrezygnowac
                      z leczenia. Szczerze - nie mam dobrego zdania o systemie zdrowia w
                      Polsce - ale moje prywatne doświadczenia sa pozytywne - dlaczego -
                      bo na razie mam szczeście - takie jest moje zdanie o "kwestii 82%".

                      Liczba 40mln - choćby ten link (juz stary -
                      >aspe.hhs.gov/health/Reports/05/uninsured-cps/index.htm#The)
                      zwroc uwage ze najwiekszy odsetek nieubezpieczonych to młodzież i
                      ludzie względnie młodzi - czy to kwestia zakupu tv, braku rozsadku -
                      czy braku srodków - niech pozostanie bez odpowiedzi - ale zwroc
                      uwage ze calosc ratuja ludzie starsi - gdzie tylko 1% jest
                      nieubezpieczony - dlaczego - po podpadają już pod państwowe
                      ubezpieczenie (nieprzypadkowo 65 +). Z raportu zreszta wynika ze
                      liczba nieubezpieczoncych rosnie okresowo nawet do 65 mln.

                      Odwaracajac twoje słowa - skoro mieszkajac w Stanach i znając
                      realia, wiedzac ze 82% ubezpieczonych jest zadowolonych uważasz ze
                      system jest w porządku (tego wprost nie napisałes - ale jak inaczej
                      mam odczytywac sceptycyzm wobec - tak, tak - o paradoksie - zmian)
                      to dlaczego politycy (nie tylko demokraci mowią o zmianach)
                      zabieraja sie za jego zmiane - uważasz ża sabotują dobry system
                      zdrowo myślących Amerykanów.

                      Choć z odległości można nie dostrzec szczegółów - ale można zobaczyć
                      całość.

                      Pozdrawiam
                      • malkontent6 Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 21.01.10, 21:05
                        buttercuo napisał:

                        > to teza o
                        > gotowości do zmian - a przecież o tym po pierwsze dyskutowaliśmy -
                        > prawda ;) - traci trochę na atrakcyjnosci ?

                        Politycy używają słowa "zmiana" jako synonimu "poprway". Tak robił
                        Obama, Kaczyński i Tusk...


                        > Napisałeś - że 85% Amerykanów jest zadowolonych - a sam widzisz ze
                        > 85% ubezpieczonych jest zadowolonych. Spora róznica.

                        Nieubezpieczonym ten system się nie podoba głownie dlatego, że
                        trzeba płacić z własnej kieszeni. Gdyby tak ktoś inny zapłacił...


                        > Indeed, most Americans, or 54 percent, are now dissatisfied with
                        the
                        > overall quality of health care in the United States


                        Oczywiście, zawsze można coś usprawnić.


                        > naprawdę czytałeś ten artykuł ? - "Nearly one in four
                        > Americans, 23 percent, say they or someone in their family put off
                        > medical treatment in the last year because of the cost.


                        Czytałem ten artykuł. I wiele, wiele innych. :) Jakie to
                        były "medical treatments"? Operacja serrca? Leczenie raka? Nie
                        sądzę, może implanty. To zależy też od rodzaju ubezpieczenia i
                        związanego z tym udziału własnego. Im tańsze ubezpieczenie tym
                        większy udział własny. Za dwie operacje mojej zony nic nie
                        płaciliśmy. Ani grosza.

                        >
                        > Zatem jakaś część jest zadowolona ze swojej opieki zdrowotnej mimo
                        > że równocześnie ma złe zdanie o systemie

                        Ludzie są dziwni. :) Ja też uważam, że wiele spraw można usprawnić
                        mimo, że ogólnie jestem zadowolony.



                        > Szczerze - nie mam dobrego zdania o systemie zdrowia w
                        > Polsce - ale moje prywatne doświadczenia sa pozytywne - dlaczego -
                        > bo na razie mam szczeście - takie jest moje zdanie o "kwestii 82%".

                        Doświadczenia mojej rodziny i znajomych są raczej negatywne ale to
                        już inna sprawa.


                        > zwroc uwage ze najwiekszy odsetek nieubezpieczonych to młodzież i
                        > ludzie względnie młodzi

                        Tak, masz rację, to głównie ludzie młodzi. Ryzykują na własną
                        odpowiedzialność. Świadomie. Podobnie byłoby chyba gdyby
                        ubezpieczenia samochodów nie były obowiązkowe.


                        > dlaczego politycy (nie tylko demokraci mowią o zmianach)
                        > zabieraja sie za jego zmiane -

                        Bo politycy już tacy są. :) Jeśli dwóch polityków ubiega się o
                        jakieś stanowisko, to jakoś muszą przekonać do siebie wyborców.
                        "Ludzie, jest źle ale jeśli mnie wybierzecie to ja to wszystko
                        poprawię".
                        • buttercuo Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 22.01.10, 13:35
                          Witam

                          Szanowny kolego/kolezanko - jak dyskutujemy to starajmy się nie
                          manipulowac faktami - naprawdę. Gdy powiem że 80% mieszkańców Tuwalu
                          popiera polityka X a okaze się że 80% zwolenników partii Y popiera
                          tegoż polityka to nie odwracam kota ogonem i pisze że to to samo.

                          Twoje podejscie do kwestii "medical treatment" jest trochę
                          niepoważne.

                          W kwestii ryzyka - cóż zatem niech ubezpieczenia samochodowe będą
                          dobrowolne (młody kolega trafia na emergency - nie płaci - a obciąza
                          system), niech firmy nie amortyzują sprzetu, nie płaćmy podatków i
                          ignorujmy przepisy drogowe - przecież to kwestia ryzyka - moze się
                          udać.

                          Powtarzam amerykański system jest najdroższy na świacie a nie jest w
                          stanie zapewnić usług wszystkim obywatelom USA. O wynikach
                          porównawczych mozesz poczytać - jeżeli uważasz że jest ok - cóz -
                          dyskusja jest jałowa.

                          Pozdrawiam
                          • malkontent6 Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 22.01.10, 15:50
                            buttercuo napisał:

                            > Twoje podejscie do kwestii "medical treatment" jest trochę
                            > niepoważne.

                            Nie rozumiem. Nie podałeś szczegółów tych zabiegów.


                            > W kwestii ryzyka - cóż zatem niech ubezpieczenia samochodowe będą
                            > dobrowolne

                            Czy ja coś takiego sugerowałem? Napisałeś, że 40 milonów Amerykanów
                            nie stać na ubezpieczenie lekarskie więc wyjaśniłem Ci jak to
                            naprawdę wygląda.


                            > Powtarzam amerykański system jest najdroższy na świacie

                            Skąd wiesz? Na ogół w rozważaniach na temat kosztów leczenia w USA
                            pomija się fakt, że wliczane są wydatki na badania naukowe, które
                            pośrednio wpływają na te koszty wpływają. Prace naukowe nad nowymi
                            mwtodami leczenia, nowymi lekarstwami itp. kosztują a ponieważ mają
                            bezpośredni wpływ na leczenie ich koszty są wliczane do ogólnych
                            kosztów leczenia. Jeśli popatrzysz na listę Noblistów z dziedziny
                            chemii, biologii, fizjologii i medycyny to zobaczysz, że jest wśród
                            nich zaskakująco dużo Amerykanów. Ich osiągnięcia to wyniki
                            wieloletnich prac naukowych, na ogół dość kosztownych a korzysta z
                            nich cały świat.

                            Nie jesteś pierwszym człowiekiem, który usiłuje mnie przekonać, że
                            wie lepiej jak to jest w tej Hameryce.
                            • buttercuo Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 22.01.10, 16:12
                              Witam

                              Ręce opadają - "skąd wiesz" - ze stron WHO.

                              Twoje podejście podsumowuje "Nie jesteś pierwszym człowiekiem, który
                              usiłuje mnie przekonać, że wie lepiej jak to jest w tej Hameryce"

                              Rozumiem - dyskusja jest zbedna - takie trivia jak liczby nie zbiją
                              Cię z tropu - Ty po prostu wiesz.

                              Cóż przepraszam ze marnowałem Twoj czas.

                              Pozdrawiam
                              • buttercuo Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 22.01.10, 16:21
                                Na deser

                                Health care in the United States is provided by many separate legal
                                entities. Health care facilities are largely owned and operated by
                                the private sector. Health insurance is primarily provided by the
                                private sector, with the exception of programs such as Medicare,
                                Medicaid, the Children's Health Insurance Program and the Veterans
                                Health Administration.

                                At least 15% of the population is completely uninsured, and a
                                substantial additional portion of the population is "underinsured",
                                or less than fully insured for medical costs they might incur. More
                                money per person is spent on health care in the United States than
                                in any other nation in the world, and a greater percentage of total
                                income in the nation is spent on health care in the U.S. than in any
                                United Nations member state except for East Timor. Despite the fact
                                that not all citizens are covered, the United States has the third
                                highest public healthcare expenditure per capita. Medical debt is
                                the principal cause of personal bankruptcy in the United States.

                                Active debate about health care reform in the United States concerns
                                questions of a right to health care, access, fairness, efficiency,
                                cost, and quality. Many have argued that the system does not deliver
                                equivalent value for the money spent. The US pays twice as much yet
                                lags behind other wealthy nations in such measures as infant
                                mortality and life expectancy. Currently the U.S. has a higher
                                infant mortality rate than most of the world's industrialized
                                nations.The USA's life expectancy lags 42nd in the world, after most
                                rich nations, lagging last of the G5 (Japan, France, Germany, UK,
                                USA) and just after Chile (35th) and Cuba (37th).The USA's life
                                expectancy is ranked 50th in the world after the European Union
                                (40th).The World Health Organization (WHO), in 2000, ranked the U.S.
                                health care system as the highest in cost, first in responsiveness,
                                37th in overall performance, and 72nd by overall level of health
                                (among 191 member nations included in the study). A 2008 report by
                                the Commonwealth Fund ranked the United States last in the quality
                                of health care among the 19 compared countries.

                                According to the Institute of Medicine of the National Academy of
                                Sciences, the United States is the "only wealthy, industrialized
                                nation that does not ensure that all citizens have coverage" (i.e.
                                some kind of insurance). The same Institute of Medicine report notes
                                that "Lack of health insurance causes roughly 18,000 unnecessary
                                deaths every year in the United States." while a 2009 Harvard study
                                published in the American Journal of Public Health found a much
                                higher figure of more than 44,800 excess deaths annually in the
                                United States due to Americans lacking health insurance.More
                                broadly, the total number of people in the United States, whether
                                insured or uninsured, who die because of lack of medical care was
                                estimated in a 1997 analysis to be nearly 100,000 per year.


                                • buttercuo Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 22.01.10, 17:15
                                  Witam

                                  A jednak odpowiem.

                                  Pytanie kto jest dla Ciebie autorytetem w sprawach opieki
                                  zdrowotnej - Departament Zdrowia - czy prezenter TV FOX.

                                  Raport firmy ubezpieczeniowej która czerpie zyski z obecnej sytuacji
                                  czy raport WHO.

                                  Trochę tak jakby Polacy prosili pracowników Gazpromu o ocenę
                                  opłacalnosci dywersyfikowania źródła dostaw.

                                  Co do infant mortality - ta sama sprawa - zanim uwierzysz ponownie
                                  Valerie Delp - poszukaj skąd szanowna pani ściągnęła te informacji -
                                  i co omineła - znów cytacik
                                  " (...) in 2009, the US CDC issued a report which stated that the
                                  American rates of infant mortality were affected by the United
                                  States' high rates of premature babies compared to European
                                  countries and which outlines the differences in reporting
                                  requirements between the United States and Europe, noting that
                                  France, the Czech Republic, Ireland, the Netherlands, and Poland do
                                  not report all live births of babies under 500 g and/or 22 weeks of
                                  gestation.However, the report also concludes that the differences in
                                  reporting are unlikely to be the primary explanation for the United
                                  States’ relatively low international ranking."

                                  Pozdrawiam
                                  • malkontent6 Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 22.01.10, 23:19
                                    buttercuo napisał:

                                    > Pytanie kto jest dla Ciebie autorytetem w sprawach opieki
                                    > zdrowotnej - Departament Zdrowia - czy prezenter TV FOX.


                                    Zaczynam rozumieć z kim rozmawiam. FOX wielu ludziom działa na
                                    nerwy.

                                    > France, the Czech Republic, Ireland, the Netherlands, and Poland
                                    do
                                    > not report all live births of babies under 500 g and/or 22 weeks
                                    of
                                    > gestation.However, the report also concludes that the differences
                                    in
                                    > reporting are unlikely to be the primary explanation for the
                                    United
                                    > States’ relatively low international ranking."

                                    Inny cytacik:
                                    "According to the way statistics are calculated in Canada, Germany,
                                    and Austria, a premature baby weighing <500g is not considered a
                                    living child.

                                    But in the U.S., such very low birth weight babies are considered
                                    live births. The mortality rate of such babies —
                                    considered “unsalvageable” outside of the U.S. and therefore never
                                    alive — is extraordinarily high; up to 869 per 1,000 in the first
                                    month of life alone. This skews U.S. infant mortality statistics."

                                    "If a child in Hong Kong or Japan is born alive but dies within the
                                    first 24 hours of birth, he or she is reported as a “miscarriage”
                                    and does not affect the country’s reported infant mortality rates."

                                    pajamasmedia.com/blog/the-doctor-is-in-infant-mortality-comparisons-a-statistical-miscarriage/
                                    • buttercuo Re: Wyborczy szok w rocznicę zObamy 23.01.10, 00:27
                                      Witam ponownie

                                      Widzę że kolega/koleżanka zaczyna reagowac nerwowo ("chyba wiem z kim mam do czynienia"). Proste pytanie - czy wierzy politykom czy ludziom w jego kraj profesjonalnie powolanych do ochrony zdrowia budzi napiecie. Dlaczego ? Czyz raporty Departament Zdrowia ( i to z okresu poprzedniej administracji) sa mniej wiarygodne od pani ktora wybiera sobie z raportu to co jest wygodnie ? Badz pana ktory uparcie bedzie twierdzil ze raporty who, Harwardu, czy administracji sa bledne a on wie lepiej - tutaj chyba jest przyczyna - on podobnie jak Pan/Pani - wie - i jakiekolwiek liczby im sie poda on i tak odkryje prawde .

                                      Wroce do raportu ktory sam posrednio wskazales/las a ktorego konklzje zacytowalem w poprzednim poscie. Napisze wprost - nie ludzie w Starym Swiecie, nie ogladajacy tv Europejczycy - ale wasi wlasni eksperci departamentu zdrowia publikujacy raporty w czasach adm Busha jr pisza ze kwestie zwiazane z innym przeliczaniem tego czy dziecko kwalifikuje sie do statystyk smiertelnosci niemowlat czy nie nie tlumacza roznic pomiedzy USA i reszta cywilizowanego swiata.

                                      Wczoraj Hugo Chavez oglosil ze USA spowodowalo trzesienie ziemi na Haiti - moge sobie wyobrazic dyskusje ze zwolennikiem Chaveza ktory na gadanie o uskokach tektonicznych, linkach do kilku stron fachowych wklei link do bloga ktorego autor stwierdzi ze naukowcy klamia a "bron tektoniczna" istnieje.

                                      W Europie zach preterm birth rate wynosi 5-9%, w USA 12-13% poniewaz nie wiem ile z dzieci przezywa - przyjmijmy (maksymalnie pozytywnie dla USA) ze te 13% nie przezywa i zaniza wskaznik USA - wiec usunmy ten czynnik - zalozmy ze wszystkie przezywaja - jak to poprawi wynik USA ? Czary mary i USA nie maja wskaznika 6,3 i miejsca 33 i przesuwaja sie na miejsce .... nie pierwsza, nie dziesiate - ale ... 30 - brawo - pobiliscie Brunei, Nowa Kaledonie i Cypr. Od Wloch i Portugalii jestescie gorsi o prawie 10% (5 do 5,48). Prymitywna matematyka - tfu - czas znalezc jakis blog ktory stwierdzi ze "w ten sposob nie mozna prowadzic takich obliczen bo to sprawa bardziej skomplikowana" - przed ściemnianiem jest przyszlosc pod kazda szerokoscia geograficzna.

                                      Sila narodu jest umiejetnosc rozumienia ze cos idzie zle, gdy ta umiejetnosc zanika problemy sa tylko kwestia czasu. Akurat posiadajac polskich przodków powinienes pamietac jak w czasch I Rzeczypospolitej zdobyli miejetnosc "zamykania oczu" i przekonanie ze wszedzie indziej jest "z definicji" gorzej.

                                      Wcale nie zycze twojemu krajowi zle.

                                      Pozdrawiam
                                      • malkontent6 Re: Wyborczy szok w rocznicę zObamy 25.01.10, 14:13
                                        Problem jest w tym co kwalifikujemy jako "preterm birth".

                                        "Some of the countries reporting infant mortality rates lower than
                                        the U.S. classify babies as “stillborn” if they survive less than 24
                                        hours..."

                                        Dane statystyczne często pokazują to co chcemy pokazać, niezależnie
                                        od tego kto je publikuje. Podam Ci przykład z innej beczki ale
                                        chodzi mi o sens problemu. Ktoś w tym wątku z drwiną napisał, że
                                        80% Polonusów w USA głosowało na PiS. Na tej podstawie można
                                        wyciągnac wniosek, że 80% Polonusów popiera PiS. Logiczne? Niby
                                        tak ale tylko do momentu gdy zdamy sobie sprawę, że te dane dotyczą
                                        nie wszystkich Polonusów ale tych, którzy brali w ostatnich
                                        wyborach. Jaki procent brał udział w wyborach? Nikt nie wie. Czy
                                        jest to grupa reprezentatywna dla całej Polonii? Nikt nie wie.
                                        Jaka jest wartość informacji o 80% procentach popularności PiS?
                                        • buttercuo Re: Wyborczy szok w rocznicę zObamy 28.01.10, 07:37
                                          Witam

                                          Wciąz nie widze odpowiedzi na pytanie - dlaczego blogi sa wiarygodniejsze niż administracja.

                                          W raporcie wspomniano o które "niektóre państwa" nie wliczajace poronien (stillborn) chodzi - o głównie Azję - Japonię, Hong - King i Chiny (Ansley Coale - był specjalistą od Chin). Powtarzam - zastrzezenia do czesci panstw europejskich (nawet gdyby uznac je w 100% trafne) zmieniaja wynik USA maksymalnie o kilka procent (ja poprzednio przyjalem nieprzyzwoicie wysrubowane 13%)

                                          Ciekawi mnie sposób dyskusji - podaję Ci oficjalne źródło - ty w odpowiedzi blog,
                                          Nie ustosunkowujesz się do faktu że nawet 2 krotnie większa liczba "ukrywanych" martwych noworodków nie powoduje zamieszania w klasyfikacji . Gdy argumentujesz - to drobiazgiem jest czy 82% odnosi sie do populacji czy do wydzielonej grupy tejze, gdy w raporcie pisze "niektóre państwa" nie czytasz dalej ale przyjmujesz tezę jaka Ci pasuje.

                                          Powtarzam - nie żywię wrogich uczuc wobec USA - wiem że jest najpotężniejszym militarnie i do niedawna ekonomicznie krajem świata - ale na Boga - niech to nie oznacza że krytyka jest niedopuszczalna bo w Ameryce wszystko z definicji jest dobre i tylko zazdrosni Europejczycy próbuja wkladac kij w szprychy.

                                          Powtarzam - to amerykanscy eksperci mowia ze obecny system trzeba zmienic, to oni wskazuja na niekorzystne czynniki (nie tylko śmiertelnosć niemowląt - ale koszt, koszt).

                                          Pozdrawiam
                                          • malkontent6 Re: Wyborczy szok w rocznicę zObamy 28.01.10, 14:17
                                            buttercuo napisał:

                                            > Witam
                                            >
                                            > Wciąz nie widze odpowiedzi na pytanie - dlaczego blogi sa
                                            wiarygodniejsze niż a
                                            > dministracja.

                                            Nie wiem czy zawsze są wiarygodniejsze ale są są alternatywnym
                                            źródłem wiedzy. Ślepa wiara w prawdziwość oficjalnych danych jest
                                            równie zła jak ich całkowite potępianie. Kwestionowanie danych
                                            rządowych jest amerykańską tradycją. Jeszcze kilka lat temu
                                            przewodniczący Komisji Bankowej Izby Reprezentantów zapewniał, że
                                            system finansowy w USA ma się dobrze... A teraz musi się z tych
                                            swoich oficjalnych danych tłumaczyć. :)



                                            > Ciekawi mnie sposób dyskusji - podaję Ci oficjalne źródło - ty w
                                            odpowiedzi blo
                                            > g,

                                            Po raz kolejny powtarzam dane rządowe są zależne od metodologii
                                            obliczeń. Oficjalnie, według danych administracji, bezrobocie w USA
                                            wynosi 10%. W rzeczywistości jest dużo wyższe, bo oficjalne dane
                                            nie uwzględniają ludzi, którzy przestali szukać pracy i nie są
                                            zarejestrowani jako bezrobotni. Nierządowi eksperci generalnie
                                            podają liczbę 17%. Kto ma rację?

                                            > ale na Boga - niech to nie
                                            > oznacza że krytyka jest niedopuszczalna bo w Ameryce wszystko z
                                            definicji jest
                                            > dobre

                                            Mój przykład z bezrobociem powinien Cię przekonać, że ja nie
                                            twierdzę, że w Ameryce wszystko jest najlepsze.


                                            > Powtarzam - to amerykanscy eksperci mowia ze obecny system trzeba
                                            zmienic, to o
                                            > ni wskazuja na niekorzystne czynniki (nie tylko śmiertelnosć
                                            niemowląt - ale ko
                                            > szt, koszt).

                                            Podaj definicję słowa - ekspert. :)

                                            A tak poważnie, to jedni eksperci chcą zmian a inni nie bardzo.
                                            Pamiętaj, że wprowadzenie systemu, który proponuje Obama to
                                            rozbudowa biurokracji a w związku z tym duże potrzeby na
                                            konsultacje "ekspertów" z branży.
    • aegis_of_heart Polonusi najeżdżają fora Wyborczej... 20.01.10, 16:15
      najczęściej, nie mieszkający ani w Polsce, ale też nie w USA - tylko w takim
      skansenie na Jackowie albo Greenpoincie.

      Oczywiście polonusi na wszystkim znają się lepiej. Kontakt z Polską urwał im się
      circa w latach 70. i o kraju nie wiedzą nic, ale to nie szkodzi: i tak wiedzą,
      że "żydzi" i "komuchy". Życie też im nie wyszło, ale sukces wyszedł pełną gębą.

      Świetnie ktoś na tym forum opisał, dlaczego polonusi nienawidzą pomysłu
      powszechnej opieki zdrowotnej w USA: bo zarabiają i się leczą na lewo, a kiedy
      potrzeba drogiego leczenia szpitalnego, to z szuflady wyciągają polski paszport
      i przylatują do "starego kraju".
      Tak można popasożytować i na Amerykanach i na Polakach, a jednocześnie posadzić
      "mądrości" o kapitaliźmie i etyce...

      Nie dotyczy to oczywiście wszystkich Polaków na emigracji - ale nie każdy jest
      "Polonusem"... :)
            • aegis_of_heart Mnie z kolei bawi, gdy ktoś uważa, 20.01.10, 16:40
              że wszyscy są tacy sami jak on.

              I podaje siebie jako przykład.
              A co z resztą?

              A poza tym... jakie to są te wspaniałe realia życia polonusów w USA? Wszystkie
              czołowe uniwersytety obsadzone profesurą polskiego pochodzenia, 50 firm w S&P
              500, a na deser 10 galerii sztuki współczesnej i 5 teatrów prowadzących
              intensywny dialog z kulturą w kraju? Niestety, taka wizja brzmi jak kiepski żart.

              Pozdrawiam i powodzenia życzę.
              • malkontent6 Re: Mnie z kolei bawi, gdy ktoś uważa, 20.01.10, 16:52
                aegis_of_heart napisał:

                > że wszyscy są tacy sami jak on.
                >
                > I podaje siebie jako przykład.
                > A co z resztą?

                Czy przeprowadzałeś jakieś badania na ten temat i teraz wiesz jak
                wygląda życie Polonusów w Hameryce?


                > A poza tym... jakie to są te wspaniałe realia życia polonusów w
                USA? Wszystkie
                > czołowe uniwersytety obsadzone profesurą polskiego pochodzenia,

                Gorzka prawda jest taka, że Polonusy nie różnią się od rodaków w
                Polsce. Jest to środowisko bardzo zróżnicowane, od profesorów
                uniwersytetów (znam kilku) do meneli (takich też niestety znam).
          • malkontent6 Pytanie. 20.01.10, 17:30
            aegis_of_heart napisał:

            > Ja się mniej cieszę, kiedy muszę na to płacić.


            Przeczytałem Twój post jeszcze raz i coś mnie zastanowiło. Czy
            powyższe zdanie znaczy, że każdy (nawet Polonus) może sobie wejść do
            każdej państwowej przychodni lekarskiej w Polsce i bez okazania
            jakigokolwiek ubezpieczenia lekarskiego będzie przyjęty przez
            internistę lub dentystę?
    • babatakajaga Re: Wyborczy szok w rocznicę Obamy 20.01.10, 23:59
      ...widze, ze wulgaryzm szybko wrocil ... i prymitywne spojrzenie na
      swiat - i na amerykanski krajobraz polityczny

      Kazde nowe ogniwo sloneczne ciosem w podstawy zachdniej
      demokracji ... cieplo ci bedzie przy ognisku pocierajac dwa
      patyki ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka