Ojciec królowej był esesmanem

23.01.10, 18:02
Jak twierdza zaufani ludzie z kancelari Prezydenta, jest to sprawa wylacznie
Holandii. Nie ma sensu o tym pisac.
    • ubiquitousghost88 Jak twierdzi Św. Piotr... 23.01.10, 19:00
      tadek-1 napisał:

      > Jak twierdza zaufani ludzie z kancelari Prezydenta, jest to sprawa wylacznie
      > Holandii. Nie ma sensu o tym pisac.

      ..."Chi ha avuto, avuto - chi ha dato, dato"...
      • ruda_swinia_po_wermachcie Re: Jak twierdzi Św. Piotr... 24.01.10, 12:10
        ubiquitousghost88 napisał:

        > tadek-1 napisał:
        >
        > > Jak twierdza zaufani ludzie z kancelari Prezydenta, jest to
        sprawa wylacz
        > nie
        > > Holandii. Nie ma sensu o tym pisac.
        >
        > ..."Chi ha avuto, avuto - chi ha dato, dato"...

        wez przetlumacz

        • dyngos Re: Jak twierdzi Św. Piotr... 24.01.10, 12:34
          "Bernhard Leopold Frederik Everhard Julius Coert Karel Godfried
          Pieter of Lippe-Biesterfeld"

          fju fju! To widzę, że nazwiska monarchów też już się w Polsce po
          angielsku określa;

          niderlandzka nawza jest -van Lippe-, no ale to przecież tłumaczenie
          nazwiska, więc nie musi być oryginalne.
          • glos_europy A kim był ojciec Adama Michnika ? 24.01.10, 13:02
            Kim był jego brat, i jego mamusia ?

            Ja też jestem w szoku !!!
            • robertw18 SS "paramilitarną ... formacją" ? 24.01.10, 18:54
              To brzmi tak łagodnie jak jakieś ORMO.
              Waffen-SS doczekało się bodaj 38 dywizji...
              Pozdr.
              • szarak_44 Potomkowie Jagiellonów 24.01.10, 23:36

                widać nie potrafią trzymac klasy swych protoplastów.

                ---
                Mignęły dwie blade plamy
                olbrzymich oczu. Obie nagle wystrzeliły z zarośli w kierunku
                Tasznika. Potworne slepia osadzone były na pokrytym miedzianymi
                łuskami łbie gniewosza królewskiego.

              • 123456ag Re: SS "paramilitarną ... formacją" ? 25.01.10, 08:58
                robertw18 napisał:

                > To brzmi tak łagodnie jak jakieś ORMO.
                > Waffen-SS doczekało się bodaj 38 dywizji...
                > Pozdr.

                Bo w latach trzydziestych była to organizacja paramilitarna. Odpowiedź Hitlera
                na zbyt duże (jego zdaniem) wpływy SA, co zakończyła "noc długich noży".
                A Waffen SS powstało później. Dopiero w 1939 roku zaistniał (na krótko) pułk SS
                "Germania", zlikwidowany szybciutko przez niedobitki 11 dyw. piechoty w lasach
                janowskich. Hitler kazał wymazać ten incydent z historii ale rosnący potencjał
                organizacji wymagał zagospodarowania i rzeczywiście powstało te 38 dywizji SS z
                tym że nie tylko niemieckich. Były także np. dwie litewskie i chociażby
                niesławnej pamięci ukraińska SS "Galizien".
          • calber Fju, fku, fjucie! VON Lippe!!! 24.01.10, 15:21
            Von a nie van, bo ród jest niemicki.
            • tomekatomek999 nie von fjutku 24.01.10, 17:10
              a "z" bo piszesz w polskim portalu
      • ruda_swinia_po_wermachcie Re: Jak twierdzi Św. Piotr... 24.01.10, 12:56
        ubiquitousghost88 napisał:

        > tadek-1 napisał:
        >
        > > Jak twierdza zaufani ludzie z kancelari Prezydenta, jest to
        sprawa wylacz
        > nie
        > > Holandii. Nie ma sensu o tym pisac.
        >
        > ..."Chi ha avuto, avuto - chi ha dato, dato"...

        przetlumacz prosze
        sorry 2x ale PO-mylony sie wcina

        • ubiquitousghost88 To jest powiedzonko mafii sycylijskiej... 24.01.10, 19:48
          ruda_swinia_po_wermachcie napisał:

          > ubiquitousghost88 napisał:
          >
          > > tadek-1 napisał:
          > >
          > > > Jak twierdza zaufani ludzie z kancelari Prezydenta, jest to
          > sprawa wylacz
          > > nie
          > > > Holandii. Nie ma sensu o tym pisac.
          > >
          > > ..."Chi ha avuto, avuto - chi ha dato, dato"...
          >
          > przetlumacz prosze
          > sorry 2x ale PO-mylony sie wcina

          ...w tłumaczeniu dosłownym: "Kto wziął, wziął, a kto dał, dał".
          W przenośni: "Jedni biorą - drudzy dają", z lekką domieszką serbskiej rezygnacji: "Piszi kuci propalo" (napisz do domu, że wszystko stracone".
          Pzdr
    • herbapol Ojciec królowej był esesmanem 23.01.10, 19:22
      Dobry SS-mann,to martwy SS-mann.
      On jest już dobry,
      • dramateusz Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 10:21
        herbapol napisał:

        > Dobry SS-mann,to martwy SS-mann.
        > On jest już dobry,

        Dajmy reszcie rodziny szansę dołączyć do grona "najlepszych".
        Komora już czeka...
        • ruda_swinia_po_wermachcie naturalne pytanie o bizuterie "krolowej" sie poja 24.01.10, 12:12
          wia. No i ogolnie o majatek. Czy przypadke nie ze zlotych zebow.
          Ale Mosad by chyba zareagowal ?

          dramateusz napisał:

          > herbapol napisał:
          >
          > > Dobry SS-mann,to martwy SS-mann.
          > > On jest już dobry,
          >
          > Dajmy reszcie rodziny szansę dołączyć do grona "najlepszych".
          > Komora już czeka...
          • alejajaniemaco parafrazujac jedna z poprzednich wypowiedzi mamy 24.01.10, 13:54
            dobry hitler jugend to martwy hitler jugend....
      • chrabia_mentne_ciasto Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 15:47
        herbapol napisał:

        > Dobry SS-mann,to martwy SS-mann.
        > On jest już dobry,
        Co za problem???? Dziadek PiSdęta i PiSprezesa był rabinem w Łomży
        (Kalkstein) i nikt o to nie ma do nich pretensji, bo dzieci nie
        odpowiadają za rodziców.
    • a-ve15 Ojciec królowej był esesmanem- no i co? 23.01.10, 20:07
      A co w tym nadzwyczajnego? Skoro tysiące Holendrów było m.in. w 34.
      SS-Freiwilligen-Grenadier-Division „Landstorm Nederland“, to co się dziwią
      Niemcowi?
      de.wikipedia.org/wiki/34._SS-Freiwilligen-Grenadier-Division_%E2%80%9ELandstorm_Nederland%E2%80%9C_(niederl%C3%A4ndische_Nr._2)
      Holendrzy po dziś dzień mają Niemcom bardzo za złe II WS, może się złoszczą,
      że przegrali?
      • braad to było popularne w Holandii - 50 tys. 24.01.10, 11:20
        Gdzieś wyczytałem, że więcej Holendrów zginęło w Waffen-SS niż w po stronie
        aliantów. W Waffen-SS służyło ok. 50 tys Holendrów w jednostkach: 5 DPanc, 23
        DGrenPanc, 34 DGren, zresztą najwięcej ze wszystkich nacji. Proporcjonalnie za
        to w tej "konkurencji" tylko Łotysze.
        • spaceball Re: to było popularne w Holandii - 50 tys. 24.01.10, 12:09
          To jest duze nieporozumienie, a wiekszosc piszacych nie ma zupelnie pojecia, o czym pisze.
          Ten czlowiek byl juz w polowie lat 30 mezem krolowej Julianny. Jako przedstawiciel niemieckiej szlachty zostal namowiony do udzialu w jednej z przybudowek SS, moze byla to jedna z formacji sportowych w ramach SS. Wiele nawet dzisiaj jeszcze szanowanych osob bylo formalnymi czlonkami takich przybudowek!A nie cale SS to te oddzialy, jakie znamy z historii Polski, o czym sie nie wie, albo co sie celowo przymilcza.
          W czasie wojny ow Niemiec trafil do Anglii, gdzie latal!!!jako pilot mysliwcow na teren Niemiec. Warto to wiedziec, zanim zabierzemy sie za klikanie w klawiature. Ponadto trudno zrozumiec, czemu akurat teraz wyciaga sie owe "szokujace" informacje- one sa znane od jakis 30 lat, drobiazgowo opisane...
          • ruda_swinia_po_wermachcie Re: to było popularne w Holandii - 50 tys. 24.01.10, 12:16
            PO-ciemnota spoko lyknie te twoje "wyjasnienia" tak jak nowy
            zyciorys dziadka Tuska w TVN
            • dyngos Re: to było popularne w Holandii - 50 tys. 24.01.10, 12:37
              Cóż... twojej objawionej prawdy, żadne argumenty nie obalą; nie ta
              kategoria.
              • ruda_swinia_po_wermachcie Re: to było popularne w Holandii - 50 tys. 24.01.10, 12:55
                zapomniales dodac argumenty ktorymi mozna sie co najwyzej podetrzec
          • bleblator Re: to było popularne w Holandii - 50 tys. 24.01.10, 13:33
            Masz rację. Nie ma co pobieżnie oceniać człowieka.
            Cytat z Wikipedii:

            "Małżeństwo zostało zawarte 7 stycznia 1937. Po wybuchu wojny swoimi działaniami
            zyskał uznanie Holendrów. Wspomagał rodzinę królewską w wyjeździe do Anglii po
            napadzie niemieckim, wysłał następnie żonę z dziećmi do Kanady. Sam pozostał w
            Anglii, gdzie służył jako pilot (nie zaakceptowano jego oferty pracy w
            wywiadzie), wspierał holenderski ruch oporu w kraju oraz był osobistym
            sekretarzem królowej Wilhelminy. W 1944 został naczelnym dowódcą wojsk
            holenderskich, rok później wraz z rodziną powrócił do Holandii. Uczestniczył w
            rozmowach kapitulacyjnych w maju 1945."

            Świadczy to o tym że działał przeciwko faszystowskim Niemcom.
            • ruda_swinia_po_wermachcie Re: to było popularne w Holandii - 50 tys. 24.01.10, 14:04
              bleblator napisał:

              > Masz rację. Nie ma co pobieżnie oceniać człowieka.
              > Cytat z Wikipedii:
              >
              > "Małżeństwo zostało zawarte 7 stycznia 1937. Po wybuchu wojny
              swoimi działaniam
              > i
              > zyskał uznanie Holendrów. Wspomagał rodzinę królewską w wyjeździe
              do Anglii po
              > napadzie niemieckim, wysłał następnie żonę z dziećmi do Kanady.
              Sam pozostał w
              > Anglii, gdzie służył jako pilot (nie zaakceptowano jego oferty
              pracy w
              > wywiadzie), wspierał holenderski ruch oporu w kraju oraz był
              osobistym
              > sekretarzem królowej Wilhelminy. W 1944 został naczelnym dowódcą
              wojsk
              > holenderskich, rok później wraz z rodziną powrócił do Holandii.
              Uczestniczył w
              > rozmowach kapitulacyjnych w maju 1945."
              >
              > Świadczy to o tym że działał przeciwko faszystowskim Niemcom.

              w swietle ujawnionych faktow cytat nalezy uznac za wybiorczy.
              I ciekawe dlaczego Angole go nie chcialy. Dlatego ze zlozyl oferte
              pracy zamiast podania o prace czy dlatego ze Angole juz wiedzialy ze
              jest podwojnym agentem ?
            • franek_13 Re: to było popularne w Holandii - 50 tys. 24.01.10, 15:19
              Taaa... Anglicy poznali się na nim już w latach 30-ych, a Ty 70 lat
              później go wybielasz. Po co?
            • chrabia_mentne_ciasto Re: to było popularne w Holandii - 50 tys. 24.01.10, 15:54
              bleblator napisał:

              > Masz rację. Nie ma co pobieżnie oceniać człowieka.
              > Cytat z Wikipedii:
              >
              > "Małżeństwo zostało zawarte 7 stycznia 1937. Po wybuchu wojny swoimi
              działaniam
              > i
              > zyskał uznanie Holendrów. Wspomagał rodzinę królewską w wyjeździe do
              Anglii po
              > napadzie niemieckim, wysłał następnie żonę z dziećmi do Kanady. Sam
              pozostał w
              > Anglii, gdzie służył jako pilot (nie zaakceptowano jego oferty pracy w
              > wywiadzie), wspierał holenderski ruch oporu w kraju oraz był osobistym
              > sekretarzem królowej Wilhelminy. W 1944 został naczelnym dowódcą wojsk
              > holenderskich, rok później wraz z rodziną powrócił do Holandii.
              Uczestniczył w
              > rozmowach kapitulacyjnych w maju 1945."
              >
              > Świadczy to o tym że działał przeciwko faszystowskim Niemcom.
              Niepotrzebnie To tłumaczysz. Każdy PiSiorek ma swoją prawdę objawioną
              przez Radyjo z Ryjem i Nasz Nocnik.
            • chrabia_mentne_ciasto Re: to było popularne w Holandii - 50 tys. 24.01.10, 15:54
              bleblator napisał:

              > Masz rację. Nie ma co pobieżnie oceniać człowieka.
              > Cytat z Wikipedii:
              >
              > "Małżeństwo zostało zawarte 7 stycznia 1937. Po wybuchu wojny swoimi
              działaniam
              > i
              > zyskał uznanie Holendrów. Wspomagał rodzinę królewską w wyjeździe do
              Anglii po
              > napadzie niemieckim, wysłał następnie żonę z dziećmi do Kanady. Sam
              pozostał w
              > Anglii, gdzie służył jako pilot (nie zaakceptowano jego oferty pracy w
              > wywiadzie), wspierał holenderski ruch oporu w kraju oraz był osobistym
              > sekretarzem królowej Wilhelminy. W 1944 został naczelnym dowódcą wojsk
              > holenderskich, rok później wraz z rodziną powrócił do Holandii.

              Niepotrzebnie To tłumaczysz. Każdy PiSiorek ma swoją prawdę objawioną
              przez Radyjo z Ryjem i Nasz Nocnik.
    • b52h [...] 23.01.10, 21:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kocurxtr Ojciec królowej był esesmanem 23.01.10, 23:39
      poeisić sk.s.yna za jaja... do ss szli wyłącznie popaprańcy i
      sadystyczni tchórze...
      • piotr33k2 Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 00:46
        obecny papiez był w hitlerjungen i nikomu to nie przeszkadzało to
        ojciec jakiejś tam operetkowej królowej z nie najważniejszego
        zresztą kraju tym bardziej nie powinien aż tak bulwersować, nawet
        jak miał epizod przedwojenny z ss .grunt że nie brał udziału w
        wojnie i zbrodniach ss.
        • tristesse11 Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 01:53
          Bzdury. Do SS wstępowało się na ochotnika.
          W latach 40. do Hitlerjugend należał prawie każdy młódy Niemiec.
          • edek47 Do Hitlerjugend nalezal papiez... 24.01.10, 09:11
            ale on nie byl kazdym mlodym Niemcem.
            • ruda_swinia_po_wermachcie a poprzednik pisal list do biskupow przepraszajac 24.01.10, 12:20
              za "wypedzenia" z ziem zachodnich. Ciekawe czy swinia Steinbach
              pokaze ow list w swoim centrum ?
              Dziwne towarzystwo, katolicy, SS, wermacht ...
              • chrabia_mentne_ciasto Re: a poprzednik pisal list do biskupow przeprasz 24.01.10, 15:58
                ruda_swinia_po_wermachcie napisał:

                > za "wypedzenia" z ziem zachodnich. Ciekawe czy swinia Steinbach
                > pokaze ow list w swoim centrum ?
                > Dziwne towarzystwo, katolicy, SS, wermacht ...
                To wszystko i tak nie nosi tylu odznak zboczenia co przynalezność do
                PiSuaru.
                • ruda_swinia_po_wermachcie Re: a poprzednik pisal list do biskupow przeprasz 24.01.10, 21:05
                  chrabia_mentne_ciasto napisał:

                  > ruda_swinia_po_wermachcie napisał:
                  >
                  > > za "wypedzenia" z ziem zachodnich. Ciekawe czy swinia Steinbach
                  > > pokaze ow list w swoim centrum ?
                  > > Dziwne towarzystwo, katolicy, SS, wermacht ...
                  > To wszystko i tak nie nosi tylu odznak zboczenia co przynalezność
                  do
                  > PiSuaru.

                  Z dwojga zlego chyba lepiej PiSany niz POrombany ?
                  • jacek226315 Re: a poprzednik pisal list do biskupow przeprasz 25.01.10, 07:05
                    najlepiej uzywac slownik ortograficzny.
                    To do "ruda_swinia_po_wermachcie
        • sedaluk Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 01:58
          Takie stare bajery.Wielu arystokratom SS imponowal wiec oni robili ich
          quasi "honorowymi SS-manami" z jakims stopniem.Prawdziwego oblicza SS
          to oni nie widzieli-jak zreszta wiekszosc ludnosci. To byli ci prawdziwi panowie
          III Rzeszy-wszystkie obozy konc. podlegaly tylko im,
          to bylo narzedzie ich wladzy od 1933. Nie tylko Polacy truchleli na ich widok- w
          Niemczech bylo tak samo.
          • edek47 Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 09:16
            Jak byl esesmanem, to byc musial wsrod nadludzi .
        • edek47 Byl tylko domowym esesmanem... 24.01.10, 09:07
          nawet strzelac nie umial, umial tylko przesluchiwac i bic w morde.
          • everettdasherbreed Re: Byl tylko domowym esesmanem... 24.01.10, 20:55
            "A gdzie ja tera robote znajde, jak ja tylko przesłuchiwać umie?"
        • lactum Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 15:43
          piotr33k2 napisał:

          > obecny papiez był w hitlerjungen i nikomu to nie przeszkadzało to
          > ojciec jakiejś tam operetkowej królowej z nie najważniejszego
          > zresztą kraju tym bardziej nie powinien aż tak bulwersować, nawet
          > jak miał epizod przedwojenny z ss .grunt że nie brał udziału w
          > wojnie i zbrodniach ss.

          Jezeli juz to w "Hitlerjugend" do, ktorego nalezal prawie kazdy / kazda mloda
          osoba w III Rzeszy i nikt tego nie uznal za organizacje przestepcza w
          przeciwienstwie do SS. Ale tobie chodzi prawdopodobnie o to aby wcisnac tylko
          swoje trzy grosze.
      • dazheng Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 04:19
        A skad ty to wszystko wiesz? Z sowieckiej propagandy?
        • edek47 Co robila krolowa w ss ?... 24.01.10, 09:21
          Na Hitlera NIGDY NIE POWIEDZIALA ZLEGO SLOWA,bo byl pracodawca
          tatusia.Z czegos trzeba bylo zyc.
          • krzysieknn Krolowa w SS, kolejny "geniusz" pisze... 24.01.10, 10:05
            Edziu, idz na glebszego i nie tykaj klawiatury, bo co wpis to beczka
            smiechu.
            • edek47 Odwal sie ,buraczku! 24.01.10, 12:05
              Idz do swin,MOZE CIEBIE ZEZRA.Przynajmniej BEDZIE JAKIS POZYTEK z
              ciebie.Na czlowieka polski burak patewny sie nie nadaje.
              • ruda_swinia_po_wermachcie to nawet uklada sie w logiczna calosc - Europa zac 24.01.10, 12:26
                hodnia arystokracja mozg holocaustu, Europa wschodnia, buraki
                pastewne jako zaplecze.
                Obawiam sie Zydzi maja sporo racji.
              • krzysieknn Lepsze warzywo niz blazen 25.01.10, 09:24
                brak ci intelektu by cos logicznego napisac, wiedzy by uzywac
                slownictwa i argumentow. Jestes edziu zerem, i niezaleznie jak
                bardzo bedziesz rzucal wyzwiskami powyzej poziomu meneli spod budki
                z piwkiem sie nie wzniesiesz. Przynajmniej robisz za forumowego
                blazna, jest sie z kogo posmiac.
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Zdelegalizować i znacjonalizować te przeżytki 24.01.10, 06:07
      minionych epok - tych tzw. rasowych producentów mięsa armatniego !!!
    • opinia-pollpressagency [...] 24.01.10, 06:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • krzysieknn Ojciec krolowej bialoruskim komunista, buahaha 24.01.10, 08:22
        czytajac ten post wreczturlalem sie przed monitorem. Zeby byc swirem
        do tego stopnia... buahahaha
        • lmblmb Re: Ojciec krolowej bialoruskim komunista, buahah 24.01.10, 09:36
          krzysieknn napisał:

          > czytajac ten post wreczturlalem sie przed monitorem. Zeby byc swirem
          > do tego stopnia... buahahaha

          Poszukaj innych jego postów (w wyszukiwarce można wpisać autora). To pollack
          (imigrant w USA, polaczek z Jackowa) przemieszany ze świrem.
        • anarchoateo Re: Ojciec krolowej bialoruskim komunista, buahah 24.01.10, 10:28
          oj chyba go nie zrozumiałeś (fakt - ciężko go zrozumieć ale to że go nie
          zrozumiałeś działa na twoją niekorzyść) - on pisał o przyjacielu wszystkich
          polaków, najjaśniejszym Adasiu M.
          • krzysieknn Re: Ojciec krolowej bialoruskim komunista, buahah 25.01.10, 09:16
            Gosciu jest psychiczny skoro czyta o krolowej a widzi bialorusina.
            Inna rzecz ze trzeba miec rownie pokrecone w glowie by go zrozumiec.
            Stowarzyszenie swirow powinno sobie zalozyc wlasne forum. Napisze "
            mucha leci" i poleci seria, ze to pewnie postkomuch, esbek, ruski
            szpieg itd. Paranoicy...
    • krzysieknn I co z tego? rodzicow sie nie wybiera 24.01.10, 08:19
      ich sie ma. niby jaki ona miala wplyw na to, co robil jej ojciec.
      Tania sensacja, informacja bez znaczenia. Krolowa powinna na
      wszelkie naskoki dziennikarzy odpowiadac krotko - moj ojciec robil
      to co robil wtedy , kiedy mnie na swiecie nie bylo. Dlaczego to
      robil nie wiem, i nie odpowiadamza jego czyny.
      • edek47 Przeciez jestes... 24.01.10, 12:15
        przyglupem ,kretynie, to za co i za kogo moze odpowiadac taki
        psiarek jak ty?...NA NAWOZY SIE TYLKO NADAJESZ ,MIESNIAKU.
        • krzysieknn Re: Przeciez jestes... 25.01.10, 09:21
          Edziu, idz sie leczyc. niby wg ciebie krolowa miala ( przed swoim
          urodzeniem ) wplyw na postepowanie swojego ojca. Co cie czytam to
          mam ubaw. Nawet twoich wyzwisk nie chce mi sie zglaszac do
          skasowania bo po prostu pokazuja jak bardzo brak ci tej szarej masy
          pomiedzy uszami zwanej mozgiem.
      • ruda_swinia_po_wermachcie w takim razie nie powinna czerpac korzysci z "kari 24.01.10, 12:30
        ery" rodzicow. Cala sytuacja zywo przypomina dzieci PZPR-owskich
        aparatczykow w "biznesie" III RP zeby wspomniec nazwiska jak Meller,
        Wejchert tudziez cala kupa posledniejszych.
        Powinna zaczynac od zera jak szwaczka albo PO-mywaczka


        krzysieknn napisał:

        > ich sie ma. niby jaki ona miala wplyw na to, co robil jej ojciec.
        > Tania sensacja, informacja bez znaczenia. Krolowa powinna na
        > wszelkie naskoki dziennikarzy odpowiadac krotko - moj ojciec robil
        > to co robil wtedy , kiedy mnie na swiecie nie bylo. Dlaczego to
        > robil nie wiem, i nie odpowiadamza jego czyny.
        • krzysieknn Czerpala korzysci nie z SS ale z arystokracji 25.01.10, 09:31
          Przy okazji, formacja gdzie byl jej ojciec jako jedyna NIE zostala
          uznana za zbrodnicza w calej SS. Byla to jednostka reprezentacyjna
          kawaleryjska, zlozona tylko z arystokratow i nigdy nie walczyla ani
          nie splamila sobie rak krwia.

          A ojcem krolowej zostal nie dlatego ze byl w tej formacji, ale
          dlatego ze byl szlacheckiego pochodzenia. Rudy prosiacznku
          powermachtowski, najpierw sie dowiedz, potem pisz. Bezmyslnosc
          pisuarowcow ( bo po poscie widac zapiekla nienawisc do PO - przy
          okazji ja nie naleze do PO ) jest zatrwazajaca - wielki wodzu w
          dwoch postaciach ma tragiczny wplyw na otoczenie - wszyscy rownaja
          do jego poziomu - tak w okolicach pepka weza.
    • kocur75 jesli wg autora SS to...... 24.01.10, 09:02
      organizacja paramilitarna to proponuje mu wrocic do podstawowki
      • couler Re: jesli wg autora SS to...... 24.01.10, 17:09
        A może Ty wrócisz do podstawówki?
        pl.wikipedia.org/wiki/Schutzstaffel
        • everettdasherbreed Re: jesli wg autora SS to...... 24.01.10, 20:56
          To była organizacja jak najbardziej militarna:
          - uzbrojenie i umundurowanie
          - przysięga
          - stopnie wojskowe i struktura organizacyjna
          • michal1401 Re: jesli wg autora SS to...... 24.01.10, 22:38
            everettdasherbreed napisał:

            > To była organizacja jak najbardziej militarna:
            > - uzbrojenie i umundurowanie
            > - przysięga
            > - stopnie wojskowe i struktura organizacyjna

            pl.wikipedia.org/wiki/Schutzstaffel
            była to formacja partyjna a nie państwowa, więc paramilitarna a nie wojskowa.
            To że w systemach totalitarnych funkcje te wzajemnie się zazębiały faktu nie
            zmienia, podobnie jak to, że w 1945 roku wszystkie jednostki pancerne były
            Waffen SS nie zmienia tego faktu.
            Wojsko to Wermacht, a Waffen SS to SS.
    • jan_sobczak1 A brat Michnika jest zbrodniarzem. 24.01.10, 09:06
      To że ktoś ma świnię w rodzinie nie powinno wpływać na ocenę tego człowieka.
      • edek47 Czym roznila sie swinia z ss... 24.01.10, 09:28
        od swini z ub?...Mundurem.
        • krzysieknn poczucie humoru pokazuje slome z butow 24.01.10, 10:04
          z takiego "zartu" mam sie smiac? wybuch smiechu moze bylby w
          towarzystwie meneli i to ladnie juz schlanych. Troche kulturu edziu,
          ucz sie ucz, bo wyrosniesz na bullterierka jak kurski. zero
          szacunku, posmiewisko na cala Polske.
          • edek47 W Polsce kretynizm... 24.01.10, 11:55
            JEST PRZECIEZ DZIEDZICZNY?...Mama kretynka,ojciec polglowek, to i
            Krzysio debil.
        • jan_sobczak1 Dobre, dobre opowiem studentom 24.01.10, 15:33
          Ale michnkowszczyzna nie ma poczucia humoru.
    • konigin Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 09:10
      Naprawde kogos takie newsy jeszcze ekscytuja 65 lat po wojnie ?! A
      to sie da leczyc ?
      • edek47 Oczywista,ze da sie leczyc!! 24.01.10, 09:33
        W MUNDURZE SS NALEZY CHODZIC OD SWIETA, A W DNI POWSZEDNIE MORDOWAC
        LUDZI.
      • kocia_kocia Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 13:22
        Tak, ekscytują tych, którzy przeżyli obpzy koncentracyjne, potracili
        całe rodziny w czasie wojny. Świat nie kończy się na twoim
        wyobrażeniu świata.
        • everettdasherbreed Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 20:57
          A Putin był w KGB i niektórzy podają mu rękę.
    • franekwolusz Pewne podobieństwa do księcia Polski Tuska 24.01.10, 09:21
      • jacek226315 Re: Pewne podobieństwa do księcia Polski Tuska 24.01.10, 09:37
        Tylko czekalem jak ktos Tuska wywlecze.Co za narod ci polacy?
        • edek47 No, to sie doczekales ... 24.01.10, 09:42
          a narod jest sympatyczny.
          • face42 Naród sympatyczny... 24.01.10, 10:08
            dlatego inne narody tak często śmieją się z niego...:)
            • anarchoateo Re: Naród sympatyczny... 24.01.10, 10:30
              naród sympatyczny, tylko ludzie jacyś nie tacy...
            • edek47 To nie narody sie smieja... 24.01.10, 11:47
              tylko kretyni podobni do ciebie, polski przydupasie.
              • krzysieknn Re: To nie narody sie smieja... 25.01.10, 09:34
                edek47 napisał:

                > tylko kretyni podobni do ciebie, polski przydupasie.

                To co robisz na polskim forum, skoro polakiem nie jestes? biedaczku,
                nie dosc ze musisz byc na obcym forum, to jeszcze zmuszono cie bys
                sie nauczyl jezyka narodu ktorego nei lubisz. Z jakiego
                faszystowskiego panstweka sie wywodzisz, gdzie tak ludzmi pomiataja?
          • jacek226315 Re: No, to sie doczekales ... 24.01.10, 15:55
            nie mylisz sie.To narod nietolerancyjny,prymitywny,ktoremu obce jest
            mydlo i deodorant
      • edek47 [...] 24.01.10, 09:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • radza.0 Zabiegał o uhonorowanie Sosabowskiego i 1SBS 24.01.10, 09:27
      Może byl w latach 30-tych ale ja księcia Bernarda kojarzę głównie z tego że
      zabiegał w holenderskim Min. Obrony o uhonorowanie polskich spadochroniarzy z
      pod Arhem. Dla nieznających sprawy po nieudanej operacji Montgomery i
      Brytyjczycy próbowali zrzucić odpowiedzialność na gen. Sosabowskiego (pod ich
      naciskiem pozbawiono go dowództwa)i to że polska brygada źle walczyła było to
      wierutnym kłamstwem operacja ta była źle zaplanowana i źle wykonana przez
      samych Brytyjczyków. Dzięki m.in. księciu Bernardowi sprawę te wyprostowano w
      latach 90-tych a polscy weterani dostali holenderskie odznaczenia. {rzykre ale
      okazuje się że były SS-man był lepszym sojusznikiem Polski i Polaków niż
      "alianci".
      • edek47 To dlatego, ze chlop znal sie na wojnie... 24.01.10, 09:47
        I BYLE Angol BIUROWY nie mogl mu przesmradzac.
      • martinriggs75 Re: Zabiegał o uhonorowanie Sosabowskiego i 1SBS 24.01.10, 13:10
        radza.0 napisał:

        > Może byl w latach 30-tych ale ja księcia Bernarda kojarzę głównie z tego że
        > zabiegał w holenderskim Min. Obrony o uhonorowanie polskich spadochroniarzy z
        > pod Arhem. Dla nieznających sprawy po nieudanej operacji Montgomery i
        > Brytyjczycy próbowali zrzucić odpowiedzialność na gen. Sosabowskiego (pod ich
        > naciskiem pozbawiono go dowództwa)i to że polska brygada źle walczyła było to
        > wierutnym kłamstwem operacja ta była źle zaplanowana i źle wykonana przez
        > samych Brytyjczyków. Dzięki m.in. księciu Bernardowi sprawę te wyprostowano w
        > latach 90-tych a polscy weterani dostali holenderskie odznaczenia. {rzykre ale
        > okazuje się że były SS-man był lepszym sojusznikiem Polski i Polaków niż
        > "alianci".

        BRAWO, BRAWO, BRAWO... Moje wyrazy uznania za wypowiedź. Od kilku lat mieszkam w
        Holandii i śledziłem te wydarzenia w tv. Rzadko mi się to zdarza, ale wtedy
        autentycznie się wzruszyłem. Angole zawsze wiedzieli jak przypisać POLSKIE
        zasługi sobie. Dlatego wolę żyć w kraju, gdzie jednym z monarchów był ex-członek
        SS (który do komór gazowych ludzi nie zaganiał), niż emigrować za chlebem do
        kraju, który tak nam "pomógł" w kampanii wrześniowej AD 1939.
        • cseresznye77 Re: Zabiegał o uhonorowanie Sosabowskiego i 1SBS 24.01.10, 13:33
          Widzalem neidawno na polskej tv, Na 1,05sec mowi ksiaze Bernhard.
          www.youtube.com/watch?v=myWIoBEMUoA
      • radza.0 Re: Zabiegał o uhonorowanie Sosabowskiego i 1SBS 24.01.10, 13:54
        Wogóle co to za news jest przeglądam sobie angielskojęzyczne strony i jest
        prawie na każdej w jego biogramie ten epizod, był członkiem honorowym
        niemieckiej SS przed II wojną światową a o tym że cała wojnę walczył jako pilot
        przeciw Niemcom to już się Gaz Wyb (chroń oczy) napisać nie chciało. Co to znów
        za gierki są i czemu maja służyć. Ktoś znalazł stronę źródłową tej informacji??
        Chciałbym to oburzenie i wstrzasnięcie całej Holandii na własne oczy zobaczyć.
      • k-x Re: Zabiegał o uhonorowanie Sosabowskiego i 1SBS 24.01.10, 15:36
        radza.0 napisał:

        > Może byl w latach 30-tych ale ja księcia Bernarda kojarzę głównie
        z tego że zabiegał w holenderskim Min. Obrony o uhonorowanie
        polskich spadochroniarzy z pod Arhem...

        Dlaczego generałowi Maczkowi odebrano brytyjską rentę i pozostawiono
        bez środków do życia na stare lata?
      • jibik Re: Zabiegał o uhonorowanie Sosabowskiego i 1SBS 24.01.10, 17:39
        Dziekuje za ta wypowiedz.
        I cseresznye77 za linka do filmu o gen. Sosabowskim.
    • tijgertje Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 09:36
      Gazeta oczywiscie grubo przesadza. Holandia chyba mniej sie przejela
      niz gazeta;-) W ujawnionych dokumentach jest m.in. telegram
      ministra spraw zagranicznych z 1944 roku, w ktorym przyznaje,z e
      rzad juz wowczas wiedzial, ze ksiaze zostal czlonnkiem sluzb
      pomocniczych SS "zeby uniknac gorszego". Nie wierze, zeby aktywnie
      mordowal ludzi. Byl arystokrata, a nie zawsze bylo to latwe. Ksiaze
      byl rzeczywiscie czlonkiem wielu skandali, Holendrzy nadal sie
      zastanawiaja, czy jeszcze jakies nieujawnione jego dzieci gdzies po
      swiecie nie chodza, ale zrobil sporo dobrego i osobiscie bardzo go
      lubilam. Zawsze podziwialam jego bezposredniosc, nie przejmowal sie
      etykieta i mowil, co mysli. Wielokrotnie reagowal na wypowiedzi w
      radio czy gazetach, bardzo glosno bylo o historii 2 pracownikow
      supermarketu, ktorzy w czasie napadu na kasjerke staneli w jej
      obronie, obezwladnili i pobili napastnika. Jak sie okazalo, ze
      zlamali prawo, bo nie mieli prawa go pobic (co z tego, ze zostali
      napadnieci z bronia), oburzony ksiaze Bernard zadzwonil do gazety,
      ktora o tym napisala deklarujac, ze jesli dostana kare, on ja
      zaplaci. Rzeczywiscie, kare pieniezna przyznana przez sad zaplacil
      ksiaze. Jakby tak dobrze pogrzebac, to by rozne cuda w przeszlosci
      ludzi mozna bylo znalezc. 5 lat po smierci ksiecia nie ma sensu sie
      nad tym rozdrabniac, byl czlonkiem sluzb SS, ale jakie powody
      wowczas nim kierowaly tylko on wie, a juz nam niestety nie powie.
      • petronella.kozlowska Tijgertje (tygrysek) jest wykształciuchem i 24.01.10, 09:59
        pracuje w szklarni.

        Co do meritum sprawy.

        Jest to tani artykuł, napisany przez praktykanta(kę).

        Drobne niemieckie książątko poślubiło holenderską królewnę. Nic w tym dziwnego.

        Wstąpienie do SS w 1934 roku nie oznacza czynnego udziału w tej organizacji, której główne zbrodnie przypadają na lata po roku 1939.

        O jego przynależności do SS wiadomo już od roku 1995, a tu chodzi tylko o to czy Wilhelmina i Juliana wiedziały o tym w chwili ślubu w roku 1937, czy też dowiedziały się o tym po wojnie. W sumie ten artykulik to tylko tania sensacja.

        A właściwe nazwisko to:
        de.wikipedia.org/wiki/Bernhard_zur_Lippe-Biesterfeld
        i w języku niderlandzkim:

        nl.wikipedia.org/wiki/Bernhard_van_Lippe-Biesterfeld
        w tekście artykułu jest:
        „(właściewie Bernhard Leopold Frederik Everhard Julius Coert Karel Godfried Pieter of Lippe-Biesterfeld)“.

        Nie wiem co oznacza „właściewie“, a „of“ świadczy o tym, że autor odpisał z jakiegoś portalu angielskojęzycznego.
      • antypo-lityk Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 10:12
        Rzeczywiście nie ma nad czym się rozczulać. Zwłaszcza, że nasze
        organizacje kombatanckie też występują o odznaczenia pasterzy, co to
        mieli do syta w czasie II WŚ i resztki ze stołu dali uciekinierowi z
        w-wy lub partyzantowi. Z wnioskami o odznaczenia nie występują wtedy
        obdarowani tylko przydupce z organizacji. Ci którym te resztki te
        trafiły zazwyczaj nie żyją.
        • edek47 Te resztki dawane partyzantom... 24.01.10, 13:37
          to jest polska paranoja. Po wojnie jeden polski wiesniak zglosil sie
          do urzedu po odznaczenie,BO TWIERDZIL , ZE 'NAWOZIL' naturalnie
          przez cala wojne jablonke, z ktorej partyzanci zrywali sobie
          jablka.Raz nawet,jakis ss-man zerwal z niej jablko, ale tylko raz
          ugryzl i je wyrzucil, ale polskim partyzantom podobno smakowaly te
          jablka.Mial jednak pecha, bo ow ub-owiec, ktory go przyjal, zaczal
          go dokladnie wypytwac o jaka to jablonke chodzi.WIESNIAK dokladnie
          powiedzial mu, gdzie ta jablonka rosnie i zamiast medalu ,
          posiedzial sobie dwa lata w pierdlu.
          • k-x Re: Te resztki dawane partyzantom... 24.01.10, 15:37
            edek47 napisał:
            WIESNIAK dokladnie powiedzial mu, gdzie ta jablonka rosnie i zamiast
            medalu , posiedzial sobie dwa lata w pierdlu.

            a gdzie rosła??
            • edek47 Ale ty jestes ciekawski?... 24.01.10, 16:38
              Powiem ci to w tajemnicy.Jablonka rosla od poludnia przed plotem, a
              po polnocy za plotem.
      • minkat Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 11:07
        Masz racje: nie wiadomo co nim kierowalo, ale wiadomo, ze w 1937 roku
        poslubiajac Juliane wystapil ze wszystkich faszystowskich organizacji i cala
        wojne spedzi w Wielkiej Brytanii.

        Poza tym on byl w Reiter SS, czyli kawalerii, skladajacej sie z glownie z
        arystokratow i zamoznych mlodziencow, wiec przypuszczam, ze do czasu rozpoczecia
        wojny to to byla majowka.
      • franek_13 Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 15:05
        Bernhard Leopold Frederik Everhard Julius Coert Karel Godfried
        Pieter of Lippe-Biesterfeld zapewne był dobrym człowiekiem, tak jak
        inni jego koledzy SS-mani. I oczywiście 65 lat czasu to jest
        argument by go oczyścić bez mrugnięcia okiem.
        • minkat Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 16:48
          Z SS wystapil przed wojna, nie bral w niej udzialu. Wikipedia sie klania.
    • tryg.sk11 Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 09:45
      Och jak ładnie po staropolsku: nowymi fakty
    • cygan37 Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 09:54
      Czy to ma jakieś znaczenie?
      Czy córka ma odpowiadać za winy ojca?
      • observer_01 Czy córka...? 24.01.10, 13:34
        Oczywiscie, zwlaszcza jesli ma na imie Erika.
    • meczykowski Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 10:00
      Ale w którym "dziale" SS służył? Waffen-SS? Allgemeine SS? Tego już niestety w artykule się nie znajdzie, a wystarczy spojrzeć w wiki:

      Die SS-Reiterstandarten (w skrócie Reiter-SS) (oficjalna nazwa od lata 1934: SS-Reiterstandarten [SS-RSt.]), pl. Rajtaria-SS) – jednostka kawaleryjska, której trzon stanowiła wysoka arystokracja niemiecka.

      Historia powstania jednostki rozpoczyna się w Monachium w roku 1931. Ze względu na wysoki status społeczny podkomendnych była wyjątkiem w strukturze organizacyjno-politycznej kierowanej przez NSDAP całej SS. Jednostki tej formacji nie brały udziału w działaniach wojennych, praktycznie przez cały okres wojny był to ekskluzywny klub towarzyski dla szlachty uprawiającej sporty związane z hippiką. W SS-Reiterei służył m.in. ojciec obecnej królowej Holandii książę Bernhard.

      Relacje pomiędzy zwykłymi oficerami SS a szlachtą z SS-Reiterei przedstawił w literaturze polskiej Kazimierz Moczarski w książce Rozmowy z katem.

      SS-Reiterei, jako jedyna jednostka formacji SS nie została uznana przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze za organizację zbrodniczą.

      pl.wikipedia.org/wiki/SS-Reiterei
      I to tyle w tym temacie.
    • sonqo no to co ? Papież stoi na czele organizacji 24.01.10, 10:56
      odpowiedzialnej za palenie ludzi żywcem, niszczenie innych kultur i wyzysk, w
      naszym kraju członkowie tej organizacji mają się jak pączki w maśle i jakoś
      nikomu to nie przeszkadza :)
    • dzakarta Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 11:02
      IPN z hyclem Kurtyką na czele - do roboty!
    • jjj68 SS organizacją "paramilitarną" 24.01.10, 11:02
      Gratulacje dla autora artykułu za nazwanie SS
      organizacją "paramilitarną". Jeśli organizacja, w czasie wojny
      posiadająca korpusy pancerne jest "paramilitarna", to jaką
      organizację autor nazwie "militarną"?
      • ubiquitousghost88 Harcerze, Skauci, Pionierzy, Hitlerjugend itp 24.01.10, 11:22
        jjj68 napisał:

        > Gratulacje dla autora artykułu za nazwanie SS
        > organizacją "paramilitarną". Jeśli organizacja, w czasie wojny
        > posiadająca korpusy pancerne jest "paramilitarna", to jaką
        > organizację autor nazwie "militarną"?
      • couler Re: SS organizacją "paramilitarną" 24.01.10, 17:14
        jjj68 napisał:

        > Gratulacje dla autora artykułu za nazwanie SS
        > organizacją "paramilitarną". Jeśli organizacja, w czasie wojny
        > posiadająca korpusy pancerne jest "paramilitarna", to jaką
        > organizację autor nazwie "militarną"?
        Może sobie pogratuluje jeleniu?
        pl.wikipedia.org/wiki/Schutzstaffel
    • sedaluk A Ksiaze Karol Winsor.. 24.01.10, 11:16

      chcial byc tamponem w Camili. No ale tam tez niemiecka krew (przemianowali sie
      z Coburg Gotha).
      Ale co sie po tej zdegenerowanej klasie innego spodziewac?
      • mmarioo Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 11:37
        Tytuły szlacheckie są dziedziczne. W teori do zdobycia ich potrzebny
        był np. czyn bohaterski przodka.
        Czy za " łajdactwo" ojca nie powinno się zabrac ww szlachectwa?
      • r1111111 Re: A Ksiaze Karol Winsor.. 24.01.10, 13:26
        sedaluk napisał:
        > chcial byc tamponem w Camili. No ale tam tez niemiecka krew (przemianowali sie
        > z Coburg Gotha).
        > Ale co sie po tej zdegenerowanej klasie innego spodziewac?

        Gdyby Sz.P. chciało się uczyć lub chociażby czytać, to Sz.P. wiedziałby, że Król
        Jerzy V w czasie I-szej W.Ś. pod naciskiem opinii publicznej zmienił nazwisko na
        Windsor. Prasa pisała wtedy: "Jak możemy wygrać wojnę, skoro nawet król jest
        Niemcem". To pod jej naciskiem zmienił nazwisko. Zmianę nazwiska przeprowadzono
        oficjalnie i zatwierdzono.
        Spyta Sz.P. swojego dziadka o dzieje własnego nazwiska. :)
        • everettdasherbreed Re: A Ksiaze Karol Winsor.. 24.01.10, 21:00
          Podobnie rodzina von Battenberg przezwała się na Lord Mountbatten.

          Zresztą, w Rosji też przezwano Petersburg na Pietrograd.
    • lemonna Re: Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 11:25
      nie jest to nic nowego, w książce "the biggest secret" pisał o tym
      david icke na początku lat 90' !!!
    • runn-er Ojciec królowej był esesmanem 24.01.10, 11:33
      SS-Allgemaine to organizacja paramilitarna, do takiej należał książe
      mający tytuł honorowego SS Gruppenführera, natomiast wojskowa Waffen
      SS to zupełnie inna bajka
    • szakez Mossad go zlikwiduje? 24.01.10, 11:49
      ?
      • awrukawrukawruk Nieuku jeden 24.01.10, 12:13
        Facet nie zyje, poczytaj cos kretynie zanim napiszesz na forum publicznym. I
        sprawdz czy pod lozkiem nie schowal ci sie jakis Żyd faszysto.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja