UE, czyli Unia Ekstrazadłużonych

    • old.european Niemnow czeka zaciskanie pasa..ale czyjego? 31.01.10, 19:40
      Poki co, to nadaly Niemcy. To polowa sukcesu. Niech nikt nie zapomina, jak
      Niemcy potrafily wymienic zasrane marki DDR na zachodnioniemieckie DM bez
      spadku wartosci tej ostatniej
    • gnago UE, czyli Unia Ekstrazadłużonych 31.01.10, 19:46
      Chore są zasady gospodarcze w naszych czasach. Kiedyś gościu budował firmę zakład jak miał zbyt lub miał taką nadzieję. Zwrotną dotację państwa miał jeśli państwo uznało że korzystnie mieć w granicach taki zakład (tylko strategiczne).

      Dziś państwa licytują się kwotą dotacji dla ew. firmy. To psychopatia ekonomiczna korzystna jedynie dla koncernów ponadnarodowych. Te nawoływania liberałów do ograniczania roli państwa, a w razie kryzysu obarczania tych rządów i podatników kosztami kryzysu. Właściwe byłoby jedynie pożyczki bankowe lub upadłość. To co materialne i wartościowe nabywcę znajdzie
    • slepowron4 UE, czyli Unia Ekstrazadłużonych 31.01.10, 19:47
      Ja wam poradzę, jak wyjść z zadłużenia. Mniej żryjcie, mniej dzwońcie, nie
      wybierajcie się wszędzie samochodem itp. Z czasem okaże się, czy naprawdę w
      ciągu swego życia musicie skonsumować wielokrotnie więcej dóbr niż pradziadek
      z prababcią. Tuszę, że dojdziecie do wniosku, że nie musicie.
      • qawsedrftg Bardzo mądre rady 01.02.10, 00:29
        Stosuję się do nich! Samochód mam stary, nie to że nie
        stać mnie na nowy, ale po co? Jeździ, mało pali, nie
        psuje się. Nie wiem czy jest "modny" (określenie GW),
        bo TV nie oglądam. Jadła można kupować mniej, i nie
        wyrzucać. Telefony komórkowe - tam gdzie niezbędne jak
        najbardziej, ale do dłuższych rozmów skype albo
        stacjonarny voip. Można po prostu mniej pracować a w
        tak piękną pogodę wybrać się na biegówki na przykład
        :)
        • pusiek8 Re: Bardzo mądre rady 01.02.10, 00:37
          Fajnie. Cieszę się. Widzę, że umiesz oszczędzać.

          Tylko napisz na tu może jeszcze: od czego ma być wobec tego ten przyrost gospodarczy, który napawa wszystkich wokoło taką dumą?

    • myslacyszaryczlowiek1 Ktoś tu nieźle namieszał 31.01.10, 21:40
      To tak jak z taryfami za rozmowy z komórki.
      Nikt nie ogarnia całości, nawet sami tfurcy tego całego systemu. Nie
      wiadomo kto komu jest winien, kto ile pożyczył, itd.

      A przecież z samego mechanizmu kreacji pieniądza wynika wprost że po jakimś
      czasie wszystko stanie się własnością banków. Dawniej regulowały to wojny i
      znikanie dłużników. Dzisiaj trzeba udoskonalić prawo upadłościowe. A po za tym
      gdybyśmy zlikwidowali zbędną biurokrację ( w dobie komputerów więcej osób
      pracuje przy obsłudze np. podatków niż 60 lat temu, gdzie używano liczydeł),
      to spokojnie moglibyśmy pracować sobie przez pół tygodnia, wtedy i praca by
      była dla wszystkich. Teraz jak ma się robotę to brakuje czasu aby wydać
      zarobione pieniądze.
      • pusiek8 Re: Ktoś tu nieźle namieszał 31.01.10, 22:03
        Właśnie, ten system pracuje jak perpetuum mobile, pompując pieniądze z dołów społecznych do najbogatszych. Osiągnie stan docelowy, kiedy garstka nielicznych będzie miała wszystko, a cała ta reszta nic. Ulubiona gra wszystkich tych Yuppies działa właśnie na tej zasadzie.

        Oczywiście nigdy do tego nie dojdzie, bo wcześniej chamy się zbuntują, nastąpi zadyma, która to wszystko po raz kolejny wywróci i nastąpi kolejny reset systemu.

        Możliwe są alternatywy. Nad tym należy się zastanawiać. Ale o dziwo (czy też właśnie nie) nikt tu tego nie robi.

        Taką najbardziej bezbolesną i racjonalną (bez nadmiernego wywracania obecnego systemu, rewolucji, zadym i takich tam różnych) wydaje mi się być podatek konsumpcyjny i basic income - który to nawet dotąd nie ma polskiego określenia.

        Ten jednokierunkowy przepływ pieniądza w społeczeństwie trzeba dla dobra wszystkich (bo wszyscy jesteśmy przecież ludźmi, obywatelami kraju i członkami tego społeczeństwa) sprytnie, racjonalnie i do zaakceptowania dla wszystkich odwrócić.

        Inaczej będzie to musiało być rozwiązane inną drogą. Tak jak w przeszłości było to rozwiązywane.
        • stan123 Chcialbym aby tak bylo jak piszesz, ale dopuki 01.02.10, 03:56
          Balcerowicz i jego "pobratymcy" nakreslaja droge 'wzrostu'
          ekonomicznego, ta opcja staje sie coraz mniej realna. Przekonamy sie
          o tym byc moze juz za okolo 6 miesiecy.
          • ubiquitousghost88 Dopuki ty tak będziesz pisał, doputy on zostanie.. 01.02.10, 11:54
            stan123 napisał:

            > Balcerowicz i jego "pobratymcy" nakreslaja droge 'wzrostu'
            > ekonomicznego, ta opcja staje sie coraz mniej realna. Przekonamy sie
            > o tym byc moze juz za okolo 6 miesiecy.

            ...przy korycie.
    • karbonskiwidlak Co za marudy z tych polaków - wiecznie źle. 31.01.10, 23:24
      Nie rozumiem tego debilnego narodu który
      na wszystko narzeka, wiecznie źle... ludzie kim wy jesteście??.
      -Mamy najlepsze wyniki w europie jeśli chodzi o wzrost PKB -
      NARZEKAJĄ
      -Wykorzystujemy najwiecej środków UE - narzekają,
      -Inflacja na normalnym poziomie (podczas gdy wiele krajów
      europejskich aż kwiczy) - narzekają,
      -Szukają złóż gazu w polsce - narzekają!
      Dosłownie : MOTTO POLAKA: NARZEKAM WIĘC JESTEM!

      Wam by tak miało przycisnąć jak na Ukrainie - -25% pkb, 20
      procentowe bezrobocie i brak pieniędzy w bankomatach, oj polacy
      polacy nie doceniacie tego co macie.

      Jak ktoś jest zafascynowany tym zachodem i ma wiecznie mokro w
      majtkach na dzwięk słowa niemcy to śmiało jechać tam skoro tu tak
      źle!
      • pusiek8 Re: Co za marudy z tych polaków - wiecznie źle. 01.02.10, 00:10
        Ty też jesteś marudny.

        Co ma bezrobocie i brak pieniędzy w automatach wspólnego z inflacją?


        A może marudzenie jest oznaką myślenia? Chociaż jedną z wielu.

        • agg Re: Co za marudy z tych polaków - wiecznie źle. 11.02.10, 21:47
          > A może marudzenie jest oznaką myślenia? Chociaż jedną z wielu.

          nie, marudzenie jest po pierwsze oznaka marudzenia, po drugie oglupia. Wiesz mi
          ze ciagle marudzenie uniemozliwia racjonalne oceny i racjonalne decyzje.
    • ramyus Gdzie sa panny nie-tak i ewunia? 01.02.10, 00:25
    • zg13 Re: UE, czyli Unia Ekstrazadłużonych 01.02.10, 03:45
      dla kogo chudych dla tego chudych, szarancza biurokratow w Brukseli z
      automatycznymi podwyzkami pensji raczej nie schudnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja