Czy Tusk przepchnie parytet

01.02.10, 09:43
Parytet 70% na 30 %!? Proponuje zacząć od przeczytania definicji
parytetu. Ciekaw jestem jak zostało to wyliczone że siódemka
mężczyzn jest równoważna trzem kobietom. Nie mówiąc o tym, że o ile
parytet odpowiadający proporcjom liczby mężczyzn i kobiet od biedy
da się obronić przed zarzutami dyskryminacji, to w wypadku proporcji
wziętej z sufitu już nie.
No, cóż głupota nigdy nie wychodzi z mody.
    • phoebe_freja Czy Tusk przepchnie parytet 01.02.10, 11:42
      I prawilno. Może zmienią się też ustawy, jak zmienią się ustawodawcy :p
    • zygmund Re: Czy Tusk przepchnie parytet 01.02.10, 12:38
      a-z2005 napisał:
      > Parytet 70% na 30 %!? Proponuje zacząć od przeczytania definicji

      Dokładnie. Każda płeć powinna mieć zagwarantowane 50% lub więcej
      procent głosów!
    • kocurxtr Czy Tusk przepchnie parytet 01.02.10, 14:08
      parytet to idiotyzm! zmienić ordynację tak, by głosowało się na
      konkretnych ludzi - a nie jak jest teraz, na partię która sobie
      ustawia listy. szybko przybędzie kobiet i... odpowiedzialności w
      sejmie.
    • 100sonneillon Re: Czy Tusk przepchnie parytet 01.02.10, 14:29
      a-z2005, czy ty umiesz czytac ze zrozumieniem? Jezlitak, przeczytaj
      jeszcze raz ten fragment:"Projekt zakłada 30-proc. parytet dla
      kobiet i mężczyzn na listach do Sejmu, Parlamentu Europejskiego i
      samorządów"
      • a-z2005 Re: Czy Tusk przepchnie parytet 01.02.10, 15:26
        Zlituj sie nad sobą - a pozostałe 40 % obejmą obojniaki? Kastraci,
        kastratki? Założę się, że "wolne" 40% w większości wypadków
        zagospodarują ci co do tej pory czyli mężczyźni. Bo jeśli uważasz że
        się grzecznie podzielą pół na pół to po co wogóle wprowadzać
        parytet? To, że coś nazwiesz parytetem jeszcze nie oznacza, że nim
        jest. Przecież taki system 30/30 + "róbta co chceta" nie zpewnia
        równości szans, więc z założenia nie może być nazwany parytetem za
        to może być narzędziem dyskryminacji.
    • danka2007 To kompromituje kobiety polskie 01.02.10, 16:41
      Realizacja takiego pomysłu kompromituje kobiety polskie. Kobiety są
      sprawiedliwe i wrażliwe do czasu kiedy sa poza polityką.
      Kiedy tam jednak wejdą, stają się tak samo kabotyńskie jak cała
      reszta tej politycznej mutacji. Politycy w Polsce stanowią zamkniętą
      kastę godną pożałowania i współczucia. Trzeba zmiany pokoleniowej ,
      bo ta grupa ludzi nie wstydzi się już roli pimpa i wasala obcych
      interesów.
      • drojb Re: Danka kompromituje kobiety polskie 01.02.10, 23:36
        udział w polityce kompromituje kobiety? Już sama "groźba" parytetów zadziałała -
        premier przypomniał sobie o żłobkach i przedszkolach. Przedtem pamiętał jedynie
        o boiskach dla piłki nożnej (kobiety sa z nie wykluczone), zakupie bezzałogowych
        samolotów, umiejscowieniu wyrzutni rakiet, budowie willi itp.
        Nareszcie faceci zauważyli, że są ojcami - może wkrótce zauważą, że "bawienie
        się żołnierzykami" w Afganistanie - szkodzi ich synom?
    • antropoid Czy Tusk przepchnie parytet 01.02.10, 18:50
      A któż zabrania kobietom realizować się w polityce i startować w wyborach ?
      Nikt. Bzdura do sześcianu, w tym kraju jest od groma poważniejszych spraw do
      rozwiązania, ale jak zwykle serwuje się ludziom temat zastępczy. Po cholerę
      szukać problemów tam, gdzie ich nie ma ?
      • piotr7777 Re: każde ulepszanie demokracji jest jej 01.02.10, 19:21
        ...wypaczeniem i każdy rodzaj parytetu jest antydemokratyczny, z
        tym, że im większy margines swobody tym mniej to szkodliwe.
        Dobry układ to ten, w którym mężczyźni i kobiety moga kandydować na
        równych i ucziciwych zasadach. Jeśli praktyka wygląda źle, nalezy ją
        zmieniać ale poprzez konkretne działania a nie przepisami.
    • pi_rez Czy Tusk przepchnie parytet 02.02.10, 00:54
      mnie się wydaje że po prostu kobiety tak nie garną do polityki, i tyle. Te co
      są chętne to już widocznie drugi sort w większości skoro nie potrafią się
      przebić z 50% lub większą reprezentacją. Przecież to samo jest na stanowiskach
      menedżerskich. Przecież nikt nie mówi że uwzględniając nawet płace , zawód
      nauczycielki jest dla kobiety gorszy niż dla mężczyzny menedżera. Każdy robi
      to co chce, dostęp do uczelni jest wolny dla obydwu płci , ale dysproporcje są
      ogromne na polonistyce, czy medycynie - albo mechanice samochodowej.
      Nie róbmy z tego kraju drugiego związku radzieckiego gdzie kobiety łupią
      asfalt młotem pneumatycznym - w szwecji wycofuje się parypet, bo kobitki
      poskarżyły się w sadzie szwedzkim że faceci debile się dostali na uczelnie
      chociaż one mądre nie - i wygrały. (pewno wcześniej nie jeden facet się
      poskarżył - ale to równouprawnienie, co nie ?

      lepiej dać stałą rente na utrzymanie każdego dziecka - to by miało sens
      • ater_ater Re: Czy Tusk przepchnie parytet 02.02.10, 19:15
        Nie garną się? Człowieku, gdyby miały głos w polityce, gdyby ktoś je tam w końcu dopuścił, gdyby mogły się zająć tą działką, która leży odłogiem, to jest sprawą przedszkoli, żłobków, alimentów, antykoncepcji, zdrowia, aborcji, równego traktowania matek w pracy, godnego porodu bez bólu i ze znieczuleniem, to by nie wychodziły masowo na ulice, choćby 8 marca na manify! Kobiety są w NGOsach i na MANIFACH, bo do polityki faceci nie chcą ich wpuścić!
    • kzb37 Lenin wybrał by parytet 02.02.10, 10:18
      Lenin wybrał by parytet
      Z myśli Lenina: Socjaldemokracja uważała, że klasa robotnicza władzę może
      zdobyć w drodze wyborów – jest jej wszak więcej (i wówczas istotnie było), zaś
      Lenin uważał, że klasa robotnicza, najbardziej świadoma część narodu musi
      pod wodzą partii dokonać rewolucji, bo w drodze wyborów władzy nie zdobędzie.
      Ta najbardziej świadoma i awangardowa część społeczeństwa, jak przychodzi do
      wyborów to – głosuje na burżujów. Ten paradoks Lenin usiłował wytłumaczyć
      faktem, że to burżuje mają sale do zebrań i jak jest zima to robotnicy nie
      mają gdzie robić mityngów a burżuje mają pieniądze i sale i ogłupiały lud
      głosuje na nich.. (dzieła Lenina – Lenin o demokracji).
      To przywodzi dzisiejszą dyskusje i akcje Wyborczej i nie tylko jej w „walce”
      o obowiązkowy parytet kobiet w sejmie. Kobiet jest nawet więcej niż mężczyzn a
      jednak nie głosują na kobiety. Bo nie ufają im. Młode kobiety, studentki,
      pytane, kogo chciały by mieć za szefa, prawie zawsze odpowiedzą, że mężczyznę.
      Im ładniejsza, tym bardziej zdecydowanie. Doskonale wiedzą, że kobieta nigdy
      nie wybaczy innej kobiecie, że jest od niej ładniejsza a tym bardziej -
      młodsza. I że mężczyźni są bardziej obiektywni, mniej ulegają emocjom i, mimo
      naszego sparszywienia, nadal nie uważają za honorowe znęcać się nad słabszymi,
      co z upodobaniem czyni płeć piękna. Ileż mamy przykładów dzikiej zemsty na
      byłym małżonku, bo dał nogę, nie mogąc wytrzymać, lub co częste – do młodszej.
      Rzadko chyba się zdarza, by mężczyzna wytykał kobiecie, że zabrała mu młodość
      szanse itp. I rzadko się zdarza, by żądał odszkodowania za utracone korzyści,
      jak to nagminnie czynią kobiety. A rozwiązania prawne je w tym faworyzują,
      uznając fakt utraconych korzyści jakie dla kobiet płyną z małżeństwa.. To o
      kobiecie mówią, że dobrze wyszła za mąż, jak doprowadziła do ołtarza bogatego
      chłopa, który zapewni jej i jej!! dzieciom byt i opierunek. Chłop się dobrze
      ożenił, gdy dostał gospodarną miła i troskliwą żonę.

      Utrwalony przez tysiąclecia schemat podziału zajęć, i tak łamany często przez
      przygody życiowe, np. śmierć któregoś z małżonków i podjęcie jego obowiązków
      przez pozostałego przy życiu współmałżonka, nie wynika z jakiejś ideologii,
      ale z naturalnych potrzeb i możliwości. Gdy zmieniają się okoliczności,
      zmieniają się i modele i schematy. Zwykle dość wolno i na szczęście. Wszelkie
      przymusy wychowania nowego człowieka przynoszą zazwyczaj więcej problemów
      wręcz katastrof niż korzyści.

      Gdyby Lenin żył dzisiaj, to zamiast zdawać się na hazard rewolucji walczył by
      o parytet….
      I jedna rada - stwarzajcie możliwości i pilnujcie równych praw w ostępie o
      nich szanując różnice. Ludzie sami wybiorą najlepsze dla nich rozwiązanie.

    • ater_ater Czy Tusk przepchnie parytet 02.02.10, 19:10
      Nie ma jak to poczytać, że parytet upokarza kobiety! Władza kobiet nie upokarza, władza daje nam przywileje!
Pełna wersja