Ukraina Janukowycza: NATO nie, Europa tak

09.02.10, 08:37
Janukowycz ma jedną zaletę /wadę?/, nie chce brać udziału w
antyrosyjskiej krucjacie pod przewodnictwem Polski. I dla tego
stosunki z Ukraina bedą tak poprawne jak z Niemcami.
Koszmarnym snem dla naszych gigantów politycznych będzie możliwość
dogadywania się Ukrainy i UE bez naszego pośrednictwa. Życzę
naszym "Giedroyciowcom" spełnienia tego snu.
    • oliwia.anna.majewska Przeżylim Juszczenkę. Przetrwamy Janukowycza 09.02.10, 08:52
      Taka garść refleksji mnie się nasuwa. Byłem w grudniu 2004 roku na
      Ukrainie, jako obserwator w obwodzie sumskim a potem przez
      kilkanaście godzin w świętującym Kijowie. Jedna z najciekawszych
      przygód mojej młodości. Możnaby pomyśleć, że teraz powinienem czuć
      się przegrany, ale tak nie jest.

      O co bowiem chodziło w 2004 roku? Rozchodziło się o to, że w sposób
      brutalny, akcjami fizycznej przemocy, pospolitymi fałszerstwami, w
      stylu iście kagiebowskim, Moskwa próbowała nie tyle wpłynąć na wybór
      konkretnego kandydata, ile raczej zaprowadzić na Ukrainie własne
      porządki - a więc między innymi zasadę fasadowości wyborów.
      Janukowycz miał więc być wybrany poprzez najczystsze fałszerwstwo,
      poparte zbrojnymi działaniami wojska. To się udało zablokować,wybory
      unieważniono, a w ponowionej, demokratycznej II turze, wygrał
      Juszczenko.

      Została zatem na Ukrainie utrwalona zasada demokratycznego wyboru
      władz, stojąca w opozycji do moskiewskiej zasady namaszczenia nowego
      cara, przez cara ustępującego.

      Dziś Janukoycz wygrał, wygrał w demokratycznych niesfałszowanych
      wyborach. I przez siłę opozycji, w następnych wyborach, o ile będzie
      startował, stanie przed takim samym wyzwaniem.

      Taki był bowiem sens pomarańczoej rewolucji. Nie personalia, lecz
      zasady. Zasada demokratyczności wyborów kontra wybory fasadowe. O to
      się rozchodziło kilka lat temu i wtedy wygraliśmy. Ukraina, jeżeli
      chodzi o pewne funademntalne zasady demokracji, nadal jest bliżej
      Europy aniżeli Rosji. Nadal przywódców wybiera naród a nie
      ustępujący car.
      • cybopob Re: Przeżylim Juszczenkę. Przetrwamy Janukowycza 09.02.10, 08:59
        Ta Twoja refleksja sprowadza się do 50-100 Hrywien za dobę na tym świętującym
        majdanie.

        Ludzie dostawali kurtki, rękawiczki, jedzenie (no i wódeczkę oczywiście). Banda
        narkomanów. (Nie licząc obserwatorów z Polski, oczywiście).
      • 1stanczyk "Nadal przywódców wybiera naród a nie ustępujący 09.02.10, 22:41
        "Nadal przywódców wybiera naród a nie ustępujący car."

        "garść refleksji mnie się nasuwa."

        Mnie tez:

        To jest tak kiedy "mysli sie" idealistycznymi urojeniami, ktore legna sie w
        glowkach naszej "inteligencji" i pozniej uzywa propagandowo gornolotnej, akurat
        w tym przypadku antyrosyjskiej, symboliki: "narodu" i "ustepujacego cara"

        Narod "wybiera" tych, ktorych wczesniej wyselekcjonowali w ten czy inny sposob
        wedlug wlasnych potrzeb (jak np. trujac Juszczenke) inni.

        W przypadku Ukrainy ukrainsko i rosyjska oligarchia pomiesznana ze sluzbami
        specjalnymi Moskwy, Ukrainy, Ameryki i nie wykluczone niewiekim stopniu pewnie
        naszego kraju.

        Dorabianie dzisiaj ideologi, ze kwestią pomaranczowej rewolucji byla walka z
        falszerstwami wyborczymi jest, dla kogos znajacego choc troche Ukraine, zwykłą
        propaganda.

        Ukraina jako panstwem ktore falszerstwami i oszustwami stoi podobnie jak jej
        ekonomia czy gospodarka.

        Dlaczego polityka mialaby byc oaza uczciwosci ?

        Pomaranczowa rewolucja rodzila nadzieje z racji bardziej prozachodnich (czytaj
        proamerykanskich) niz proeuropejskich "inklinacji" Juszczenki na wyrawanie
        kolejnego panstwa z rosyjskiej orbity.

        I glownie o te wlasnie nadzieje, o rozbudzenie tych wlasnie nadziei chodzilo w
        "pomaranczowej" rewolucji tak by nadac temu procesowi samonapedzajaca sie
        dynamike (podobna do tej jaka powstala w naszym kraju za czasow Solidarnosci).

        Inklinacji, ktore "uskrzydlily" naszych pajacow politycznych w zupelnie
        oderwanym od realiow dzialaniu, ktorego celem bylo podtrzymanie legnacego sie
        zaledwie procesu i nadanie mu trwalej podobnej do tej, jaka wygrala w naszym
        kraju, dynamiki.

        Temu sluzyly nasze, skazane na przegrana z racji znanego krajom europejskim
        ukladu sil na Ukrainie, wysilki zarowno w UE jak i w Nato.

        I ta wlasnie zewnetrzna manipulacja spotkala sie rowniez z wyrazna wrogoscia na
        Ukrainie (podobna do tej ktora odrzucila wybory Janukowycza 6 lat temu).

        Dzisiaj widzac swoja przegrana w "wyluskaniu" Ukrainy zachod swoim dobrym,
        nieznanym w naszym kraju zwyczajem, probuje ratowac to co jest mozliwe a wiec
        istniejace status quo, ktore z pomaranczowa rewolucja ma tyle wspolnego co
        zeszloroczny snieg.

        Jest dziejowa spuscizna Ukrainy gwarantujaca jej suwerenna przyszlosc w obecnych
        granicach.

        "Została zatem na Ukrainie utrwalona zasada demokratycznego wyboru
        władz, stojąca w opozycji do moskiewskiej zasady namaszczenia nowego
        cara, przez cara ustępującego."

        Ta zasada nie zostala niczym utrwalona, a juz na pewno nie pomaranczowa
        rewolucja do ktorej dzisiaj nawet po falszerstwach na pewno by nie doszlo, tylko
        wynika ze zrownowazonych podzialow politycznych na Ukrainie, ktore powoduja, ze
        kazde inne narzucone rozwiazanie w tej kwesti, jak to sprzed 6 lat z
        Janukowyczem zagraza integralnosci panstwowej Ukrainy w obecnych granicach.

        Rozpisywala sie o tym wielokrotnie nie tylko nasza prasa wietrzac po zwyciestwie
        6 lat temu Juszczenki mozliwosc podzialu Ukrainy.
        I pewnie dlatego zreszta, na okolicznosc prezydenckiej odpowiedzialnosci za
        Ukraine prozachodnie inklinacje Juszczenki na Prezydenckim stanowisku wyraznie
        zmalaly.

        Ta ich trudna obecnie sytuacja stwarza szanse na ukarainska Ukaraine ktora moze
        w przyszlosci stanowic niemale zagrozenie dla naszych wplywow w srodkowej Europie.

        Re: Przeżylim Juszczenkę. Przetrwamy Janukowycza
    • tornson Ukraina przejmie rolę,którą mogła mieć Polska, 09.02.10, 09:23
      pośrednika między Wschodem a Zachodem. Niestety polskim politykom zamarzyła się
      rola jankeskiej kolonii i rusofobów wbijających klina między współpracę Europy z
      Rosją. Dlatego to Ukraina przejmie rolę pośrednika między Europą i Rosją.
      • alakyr Re: Ukraina przejmie rolę,którą mogła mieć Polska 09.02.10, 09:46
        To nie będzie prędko ale może tak być w przyszłości. Będziemy wobec
        tego mieli historyczną ciągłość polskiej myśli politycznej przez
        ostatnie 300 lat. Mogliśmy to zmienić w 1989 roku ale nasza głupota
        jest ponadczasowa.
      • przemek1975 Re: Ukraina przejmie rolę,którą mogła mieć Polska 09.02.10, 11:07
        Ukraina jest zbyt podzielona, by prowadzic w dlugiej perspektywie spojna
        polityke. Dlatego tez jako kraj nieprzewidywalny nie ma co pretendowac do roli,
        ktora ja w tym momencie zdecydowanie przerasta. Rzuca sie od sciany do sciany.
        Jest tez jako panstwo o wiele slabsza ekonomicznie od Polski, ma rowniez mniej
        strategiczne polozenie geograficzne.

        A co do Rosji, to przegrany kraj. Jej rola bedzie systematycznie malec,
        wlasciwie nowe technologie (ktore stoja tuz za progiem) poloza w perpektywie
        10-15 lat jej gospodarke. Popyt na surowce wykopane z rosyjskiej ziemi nie
        bedzie juz tak wielki a wszelkie inwestycje high-tech beda nadal szly do Chin i
        Indii. Bo Chinczycy sa bystrzy, uwielbiaja sie ksztalcic, sa bardzo pracowici i
        przedkladaja ekonomiczny sukces nad picie wodki.
        • 1stanczyk "A co do Rosji, to przegrany kraj." 09.02.10, 23:05
          A co do Rosji, to przegrany kraj.

          Rosja jest "przegranym krajem" od wiekow i jakos dziwnie nie moze ostatecznie
          przegrac:powiedzialoby sie nawet, ze jej rola na swiecie nieco wrosla.

          Najbardziej zabawny w tej ocenie jest fakt, ze pochodzi od mieszkanca kraju,
          ktory jako jedyny duzy kraj w Europie utracil swoja swietnosc (i na 130 lat
          suwerennosc na rzecz miedzy innymi "przegranej" Rosji) i od wiekow jest na tyle
          przegrany by dzwignac sie dzisiaj z tej przegranej potrzebuje bezzwrotnej pomocy
          unijnej rzedu 1 mld € miesiecznie przeznaczonej dla tych co nie radza sobie sami.

          Re: Ukraina przejmie rolę,którą mogła mieć Polska
    • bogdan331 Ukraina Janukowycza: NATO nie, Europa tak 09.02.10, 09:41
      Widać jak na dłoni:UKRAINA podzielona jest na dwie części.Zwolenników zbliżenia z Europą i drugą niekoniecznie.
      www.pravda.com.ua/
      Patrz na mapkę wyników wyborów i % zwolennków.Okupacja-długotrwała Rosji zrobiła swoje.Nawet dzienniki wydawane są w dwu językach UKR RUS.ruscy zawsze dzielili narody!
      • piotr7777 Re: Ukraina Janukowycza: NATO nie, Europa tak 09.02.10, 19:58
        > Widać jak na dłoni:UKRAINA podzielona jest na dwie
        części.Zwolenników zbliżenia
        > z Europą i drugą niekoniecznie.

        Nie - na postsowiecki Wschód i banderowski zachód.

        Nie mam ochoty integrować się z potomkami rzeźników, przy których
        esesmani mogą uchodzić za wzór delikatności. Lepiej układać poprawne
        stosunku z dość przewidywalnymi potomkami politruków.
    • 2kbb Janukowycz musi dorosnąć do roli Prezydenta UA 09.02.10, 11:03
      Coś tu nie pasuje.
      Dzisiaj Rosja odmawia Janukowyczowi stworzenia wspólnego konsorcjum Rosji
      Ukrainy i EU zajmującej się przesyłem gazu przez ten kraj zamiast budowy Nord
      i South Streem bo twierdzi że Janukowycz nie będzie wiecznie sprawował władzy
      w Kijowie.
      To dowód że Rosyjska imperialistyczna doktryna polityczna nie zmieniła się od
      czasów Stalina a rozpad ZSRR Rosjanie uważają za wypadek przy pracy którzy da
      się odwrócić.
      W tym kontekście przerażająca jest bierność EU która nie robi nic aby z Polską
      i innymi krajami post sowieckimi stworzyć rejon wolnego handlu i przesyłu
      surowców na wschodzie Europy.
      Przecież obecnie Polska wydaje na niektóre odcinki budowanych u nas dróg ponad
      mld USD a nie potrafimy razem z innymi krajami i EU zbudować gazociągów z
      Morza Kaspijskiego najkrótszą trasą przez Ukrainę i Gruzję zyskując
      jednocześnie ogromne rynku zbytu 60 mln obywateli. Zachodnia EU brnie w ślepy
      zaułek bo przyzwyczajona do nieograniczonej produkcji towarów na wschód po
      rozpadzie ZSRR nie widzi że obecnie o każdy rynek i kraj będzie trzeba walczyć
      bardzo mocno.
      W tym układzie to tylko do nas Polaków należy prowadzenie polityki wschodniej
      trzymając Rosję na dystans i współpracę wszelkimi sposobami z krajami post
      sowieckimi.


      • alakyr Re: Janukowycz musi dorosnąć do roli Prezydenta U 09.02.10, 11:35
        Taaak, od 300 lat tak myślimy jako naród i jak widzę po Twoim
        wpisie, takie myślenie ma się dobrze. Jeżeli Janukowycz pójdzie
        swoją drogą to zostaniemy ze swoją polityką sami, inni bedą nas
        omijać i robić biznes ponad naszymi głowami bo jaką wartość dodaną
        wnosimy do stosunków międzynarodowych? Żadną, a wręcz jesteśmy
        postrzegani jako czynnik destrukcji tych stosunków.
        • gollum.z.kremla Re: jesteśmy postrzegani jako czynnik destrukcji 09.02.10, 20:38
          Owszem, na Kremlu (oraz w łepetynce alakyra et consortes, ma się rozumieć ;P)
          • 1stanczyk "Owszem, na Kremlu" W Waszygtonie, Paryzu,Berlinie 09.02.10, 22:53
            Londynie.

            Jestesmy izolowani: Clinton lecac do Moskwy jesli gdzies sie zatrzymuje to na
            pewno nie u swoich "najlepszych" sojusznikow w Warszawie tylko co najwyzej w
            Paryzu, Londynie czy Berlinie.

            Re: jesteśmy postrzegani jako czynnik destrukcji
            • gollum.z.kremla Brednie o "destrukcji" i "izolacji" to lustrzane.. 10.02.10, 02:03
              ...odbicie rojeń "o najlepszym sojuszniku"; jesteśmy średnim krajem, o średnich możliwościach - to naturalne, że amerykańska sekretarz stanu poświęca nam proporcjonalnie mniej uwagi niż europejskim potęgom.
              Histeryzowanie i obrażanie się z tego powodu to dziecinada.
              • alakyr Re: Brednie o "destrukcji" i "izolacji" to lustrz 10.02.10, 09:05
                Piszesz jak szef orkiestry na Titanicu.
    • human77 Ukraina Janukowycza: NATO nie, Europa tak 09.02.10, 18:21
      Obawiam się że Janukowycz do Europy nie pasuje. Nie widzę tego procesu dobrze
      wydaje mi się że teraz okaże się że są jeszcze inne ewentualności.
Pełna wersja