4v
14.02.10, 17:12
Początkowy stan zakochania nie ma nic a nic wspólnego z miłością. Powiem
więcej - tej prawdziwej to on nawet przeszkadza. Prawdziwa miłość rodzi się
powoli, subtelnie, albo wręcz w bólach (gdy ludzie wiedzą, że do siebie
pasują, ale czują że za mało - bo za krótko się znają - co rodzi frustrację).
To ach i och gó...arskie "cudowne" romantyczne zakochanie, jak się szybko
zaczyna, tak szybko się kończy. Dobre dla gó...arzy i skrajnych hedonistów.
dla nikogo więcej.