Tusk i Kaczyński boją się kobiet?

18.02.10, 21:29
Dziękuję za cytat z wystąpienia Pana Marszałka Komorowskiego. Teraz już wiem,
dlaczego nie mogę na niego głosować w wyborach prezydenckich.
Idę uświadomić co do prawdziwego oblicza politycznego Pana Marszałka innych
członków rodziny.

    • visdomur Tusk i Kaczyński boją się kobiet? 18.02.10, 21:48
      Ludzie którzy żądają parytetów dla kobiet traktują je jak
      debilów.Parę lat temu Szwecja wprowadziła parytet w wyborach do
      parlamętu no i skończyło się łapanką na uniwersytetach bo zabrakło
      chętnych pań do zasiadania w ławach parlamentarnych.


      "Nie dyskutuj z głupcem bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu
      a potem pokona własną bronią"
      • second.ibum Ble, ble, ble... parytety 18.02.10, 23:12
        nieważne że nigdzie nie przyniosły efektów, ani że psują demokrację, ani że
        liczba kobiet w polityce zmieni się jak będzie więcej żłobków, że ważniejsze
        jest sposób układania list wyborczych np. alfabetycznie. Chodzi oto, aby Środa i
        parę innych lewicujących feministek była w parlamencie!
        • ignispl Re: Ble, ble, ble... parytety 19.02.10, 10:18
          No popatrz popatrz. Ciekawe kto doprowadził do tego że zabrakło żłobków. I do tego, że pojawiło się durnowate becikowe, które w mniemaniu co światlejszych posłów ma zrekompensować kobiecie trud siedzenia w domu. Bo chyba nie kobietom przyszło to do głowy?
          Może dlatego parytet będzie biczem nad głową układających listy wyborcze.
          Może wtedy kobiety zaczną zamiast udawać facetów w polityce jak nieszczęsna Kempa (której ani rola polityka śledczego ani kogoś z jajami nie wychodzi zbyt dobrze), i zaczną skupiać się na przedszkolach, żłobkach, równouprawnieniu i paru innych istotnych rzeczach w tym niekoniecznie na feminizmie jako takim. Nie lubię feministek.
    • krzysieknn parytet to pomylka w zalozeniach 18.02.10, 23:20
      przyznawanie komus miejsca tylko dlatego ze ma dana plec przypomina
      kretynizmy komunizmu, kiedy na studia dostawali sie goscie tylko
      dlatego ze mieli pochodzenie chlopskie. Niewazna wiedza, niewazny
      intelekt. Teraz powtorka, tyl ze beda kobiety mialy zagwarantowane
      polowe miejsc. Po prostu idiotyzm. To nie jest demokracja, to
      przymus. Nie liczy sie bowiem glos wyborcy , ale to ze to jest
      kobieta. Po prostu smieszne.
      • kontodopisanianaforum Re: parytet to pomylka w zalozeniach 18.02.10, 23:24
        krzysieknn napisał:

        > beda kobiety mialy zagwarantowane
        > polowe miejsc. Po prostu idiotyzm. To nie jest demokracja, to
        > przymus. Nie liczy sie bowiem glos wyborcy , ale to ze to jest
        > kobieta.

        Chyba mylisz miejsce na liście z miejscem w parlamencie.
        • az100 Re: parytet to pomylka w zalozeniach 19.02.10, 09:45
          kontodopisanianaforum napisała:

          > krzysieknn napisał:
          >
          > Chyba mylisz miejsce na liście z miejscem w parlamencie.

          W tym projekcie tak, ale to przecież tylko pierwszy z wielu drobnych kroków KK
          do matriarchatu.
          A co parytet ma wspólnego z demokracją i wolnością?
          Dlaczego parytet kobieta/facet a nie np. blondynka/łysy?
          Cóż takiego wyróżnia kobiety (wg KK), że wymagają specjalnego traktowania?
    • yanfhowah nie ile kobiet ,,,, 19.02.10, 01:14
      nie ilosc a,,,j a k o s c..znaczy sie sprawdzac jakie maja
      K W A L I F I K A C J I E, tak kobiety jak i meszczyzni,co to za
      paranoja ze ma byc tyle i tyle???

      wezcie tez pod uwage ze jak ktos z wyborcow mial okazjie
      posluchac ,Klempy czy Wrobel......to nie gwarantuje ,czy nawet 2 %!!
      kobiet przejdzie
      • prawdziwy_dobrze_poinformowany Jesteś na pewno wniebowzięty jak ... 19.02.10, 03:01
        słuchasz gowina lub marka jurka ... że nie wspomnę o
        innych buckach-kolaborantach z CZARNYMI OKUPANTAMI !!!
        Masz na pewno wtedy tę swoją BYLEjakość !!!
        • andrzejto1 Re: Jesteś na pewno wniebowzięty jak ... 19.02.10, 09:09
          prawdziwy_dobrze_poinformowany napisał:

          > słuchasz gowina lub marka jurka ... że nie wspomnę o
          > innych buckach-kolaborantach z CZARNYMI OKUPANTAMI !!!
          > Masz na pewno wtedy tę swoją BYLEjakość !!!

          Demkoracja prosze słonia polega na tym, że wypowiadać się może każdy. A co do
          jakości argumentacji i kultury wypowiadania się to feministkom do Gowina brakuje
          dosyć sporo.
          • prawdziwy_dobrze_poinformowany Gowin treść i jakość argumentów bierze wprost od 19.02.10, 14:50
            ANTYCZNYCH PUSTYNNYCH NOMADÓW, proszę Dominika ... co
            zostałeś wychowany na tej bajce ???
      • ignispl Re: nie ile kobiet ,,,, 19.02.10, 10:20
        to posłuchaj Senyszyn albo Jarugi. Przynajmniej są dobrymi polityczkami, które promują prawa kobiet do samostanowienia o swoim życiu. I o to chodzi.
    • strangeday Tusk i Kaczyński boją się kobiet? 19.02.10, 01:21
      Naprawdę, jak się czyta argumentację proparytetowców, to się zwwczajnie ziewać chce:

      * że udział kobiet w życiu publicznym trzeba zwiększać nie ustawą, lecz "w sposób naturalny" (tak mówił marszałek Sejmu Bronisław Komorowski). - W Sejmie, Senacie, prawie wyborczym nie ma nic "naturalnego". Prawo wyborcze, system obliczania głosów, podział na okręgi to są konstrukcje społeczne i prawne - przypomniała Fuszara. - Zależą tylko i wyłącznie od woli politycznej i nam chodzi o to, aby konstrukcje te spełniały standardy równych szans dla obu płci.


      Psze pani! Obecne konstrukcje te standardy spełniają. Bierne prawo wyborcze to _prawo_, więc jesli teraz - załóżmy - wśród chętnych do kandydowania jest 75% mężczyzn i 25% kobiet, to parytet powoduje, że 1/3 chętnych należy odrzucić, a za to "nałapać" drugie tyle kandydatek.
      Tym samym prawo do kandydowania tychże chętnych jest ograniczone przez sztuczny zapis - tylko ze względu na ich płeć.

      Większa obecność kobiet w polityce jest pożądana, ale parytet to rozwiązanie własnie antydemokratczyne, które się bierze się za ten problem od d... strony.


      * że kobiety nie chcą głosować na kobiety. - W ostatnich badaniach opinii publicznej aż 56 proc. kobiet zadeklarowało, że chce głosować na kobietę. Tworzenie i powtarzanie mylnego poglądu, że to wyborcy nie głosują na kobiety, jest nie tylko fałszywe, ale też nie fair wobec wyborców, a zwłaszcza wyborczyń i kandydujących kobiet.


      Co jest warte to badanie, skoro wystarczy wziąć REALNE wyniki wyborów - które powiedza coś zupełnie innego.

      Wyborca (niezależnie od płci) chce głosować przede wszystkim na kompetentnego kandydata, a płeć nie jest ani jedyną, ani najważniejszą cechą różnicującą kandydatów - co usiłują wmówić autorki.

      Podziały na klasy i to jeszcze według

      Zresztą odsyłam np. tu, bo nie chce mi się powtarzać argumentacji:

      • andrzejto1 Re: Tusk i Kaczyński boją się kobiet? 19.02.10, 09:11
        strangeday napisał:

        >
        > * że kobiety nie chcą głosować na kobiety. - W ostatnich badaniach opinii pu
        > blicznej aż 56 proc. kobiet zadeklarowało, że chce głosować na kobietę. Tworzen
        > ie i powtarzanie mylnego poglądu, że to wyborcy nie głosują na kobiety, jest ni
        > e tylko fałszywe, ale też nie fair wobec wyborców, a zwłaszcza wyborczyń i kand
        > ydujących kobiet.
        >

        >
        > Co jest warte to badanie, skoro wystarczy wziąć REALNE wyniki wyborów - które p
        > owiedza coś zupełnie innego.
        >
        > Wyborca (niezależnie od płci) chce głosować przede wszystkim na kompetentnego k
        > andydata, a płeć nie jest ani jedyną, ani najważniejszą cechą różnicującą kandy
        > datów - co usiłują wmówić autorki.
        >
        > Podziały na klasy i to jeszcze według
        >
        > Zresztą odsyłam np. tu, bo nie chce mi się powtarzać argumentacji:
        >

        Zapominasz jeszcze dodać, że głosowanie w którym argumentem jest płeć kandydata
        zalatuje seksizmem. A to już może podpadać pod dyskryminację ze wzglęgu na płeć...
        Ale to już inna bajka...
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Cały kraj powinien być podzielony na okręgi: 19.02.10, 02:55
      DWUmandatowe - jeden mandat dla KOBIETY,
      jeden dla FACETA -
      parytet powinnien być w Sejmie i Senacie a
      nie na ... listach
      do tych izb !!!
      • leszlong Re: Cały kraj powinien być podzielony na okręgi: 19.02.10, 09:17
        @prawdziwy_dobrze_poinformowany: Nieładnie, zapomina się o homoseksualistach.
        Wszak oni też mają prawo mieć swych przedstawicieli w parlamencie. Dlatego
        należy co dziesiąty mandat dla geja i lesbijki oddzielnie, co trzydziesty dla
        biseksualistów. Do tego bierzmy pod uwagę statystyczny podział społeczeństwa wg
        wykształcenia, zawodu wykonywanego itp. Absurd? Tak, celowy.
      • andrzejto1 Re: Cały kraj powinien być podzielony na okręgi: 19.02.10, 09:27
        prawdziwy_dobrze_poinformowany napisał:

        > DWUmandatowe - jeden mandat dla KOBIETY,
        > jeden dla FACETA -
        parytet powinnien być w Sejmie i Senacie a
        > nie na ... listach
        do tych izb !!!

        I to jest naruszenie zasad demokracji. Bo jeśli muszę wybrać kobietę to zalatuje
        mi PZPR-em.
        I to by było na tyle.
        A okręgi jednomandatowe? Jak najbardziej!!!
      • zdzicho_waciak Re: Cały kraj powinien być podzielony na okręgi: 19.02.10, 12:02
        Kiedyś coś podobnego proponował Wiktor Osiatyński: podzielić parlament na swego
        rodzaju kurie: połowa posłów to kobiety, połowa mężczyźni, przy czym mężczyźni
        głosują tylko na mężczyzn, kobiety tylko na kobiety... Taki politycznie poprawny
        apartheid...
    • bolekso Tusk i Kaczyński boją się parytetu? 19.02.10, 05:28
      Koniecznie uwzględnić garbatych bo nie ma ich w sejmie.
      • koloratura1 Czysta ciekawość... 19.02.10, 07:32
        bolekso napisał:

        > Koniecznie uwzględnić garbatych bo nie ma ich w sejmie.

        Ilu znasz garbatych? Bo ja ani jednego.
        • second.ibum Ja moge być garbaty, ewentulanie nawet 19.02.10, 08:35
          garbatą feministką jak tylko zagwarantujecie mi wstęp do sejmu.
          • koloratura1 Re: Ja moge być garbaty, ewentulanie nawet 19.02.10, 12:49
            second.ibum napisał:

            > garbatą feministką jak tylko zagwarantujecie mi wstęp do sejmu.

            Przykro mi (odpowiadam, bo pode mnie się podpiąłeś), ale nie potrafię Ci pomóc.
    • derwisz1970 Nawet żule blogowe wiedzą o co chodzi 19.02.10, 08:16
      patrz ogrodymeskosci.blog.onet.pl/Priorytety-
      polityczne,2,ID399685253,n :)
    • czarnysadov Segregacja płciowa 19.02.10, 08:39
      Parttet to wyważanie drzwi do partytetów wszędzie. Zresztą pomysłodawcy się z tym nie kryją bo mówią już o szkołach, biznesie itd itd. Szkoda że tylko tam gdzie mężczyzn jest więcej. Ja otwarcie mówie że kto poprze parytet traci mój głos bo to początek najróżniejszych parytetów rasowych, płciowych itd. Co więcej one będą służyć tylko nielicznym kobietom które zainteresowały się jakimś zajęciem którym kobiety generalnie się nie interesują.

      Parytet to pułpka lewicy na inne partie bo zaraz zamiast o rzeczach ważnych będziemy debatować o tym czy nie ma za mało mężczyzn w redkacji koboiecych gazet, czy o tym że w spółce powinna zasiadać kobieta w radzie i w kopali liczba kobiet jest za mała i trzeba wprowadzić parytet.
    • dragon113 Tusk i Kaczyński boją się parytetu? 19.02.10, 09:04
      To nie Tusk i Kaczyński boją sie parytetu ale GW i reszta Bandy
      lewicujących kobiet boi kompromitacji. A ona coraz bliżej. Ciekawe
      dlaczego nikt nie chce tego w referendum rozstrzygnąć? Bo przecież w
      tym roku i tak są wybory i to podwójne. Co Panowie Redaktorzy na
      TAKIE ROZWIĄZANIE? Nie, to zbyt demokratyczne i pewnie nie wchodzi w
      grę. A teraz kilka słów do Pani Profesor Środy i wspomnianej tu Pani
      Prof. Fuszara . Czy we Francji wrowadzono parytety? TAK. Czy we
      wspomnianej przez w/w Panie Belgia jest partyet? TAK. To dlaczego
      diabła w tytch krajach jest niższy odsetek kobiet w parlamencie niż
      w krajach skandynawskich gdzie parytetu takiego nie ma? Czy mogą mi
      w/w matrony i GW odpowiedzieć na to pytanie???? Nie? A dlaczego? I
      dlaczego nie mówimy o wprowadzeniu parytetów w całej służbie
      publicznej? W wojsku, służbie zdrowia czy policji? Nie sądzę aby
      ktoś udzielił mi odpowiedzi na te pytania. Bo zbyt skompromitowałoby
      w/w matrony i GW.
      • ahlan Re: Tusk i Kaczyński boją się parytetu? 19.02.10, 09:46
        Prof. Fuszara w wystapieniu w Sejmie: "Doskonałym przykładem może być
        Belgia, w której system kwotowy, a następnie parytetowy (czyli
        przewidujący 50% osób każdej płci na listach wyborczych) doprowadził do
        zwiększenia udziału kobiet w parlamencie z kilkunastu procent do 38% w izbie
        niższej i do blisko 41% (40,8%) w izbie wyższej (dane IPU z grudnia 2009).
        Z tego co wiem, we Francji partie wola placic kary niz stosowac sie do parytetu
        i wstawiac kobiety na listy wyborcze. Czyli nie ma ich na listach wyborczych.
    • polskitata Najpierw równe prawa do dzieci po rozwodzie 19.02.10, 09:32
      Najpierw równe prawa do dzieci po rozwodzie,
      a nie radykalizm feministyczny w babskich sądach i
      u biegłych pań tzw.psycholog sądowych wypisujących bzdury,
      a wszystko kończy się zdegradowaniem ojca
      do płacenia jak nie to komornik, a to czy dziecko jest
      współwychowywane
      przez oboje rodziców to już dla feministek jest nieważne.
      wazna jest kasa i zemsta na ex.
      CHORE PAŃSTWO GDZIE DZIECKO NIE MA PRAWA DO OBOJGA SWOICH RODZICÓW,
      I JEDEN JEST Z ZASADY BEZPODSTAWNIE DYSKRYMINOWANY.
      OPIEKAROWNOWAZNA.PL JOINT CUSTODY
    • polskitata matki płacą alimenty ojcom którzy chcą wychowywać 19.02.10, 09:40
      matki płacą alimenty ojcom którzy chcą wychowywać dzieci,
      wtedy będzie równość .
      teraz mamy feministyczny radykalizm który zabija polską rodzinę.
      polski ojciec nie ma prawa współwychowywać własnych dzieci
      chore co bzdurne sądy rodzinne zrobiły z Polski
    • polskitata Zobacz Koniecznie Film jak jest naprawdę 19.02.10, 09:57
      www.youtube.com/user/prawodziecka#p/a/u/0/fciOXendAwc
    • kociewiak2 Tusk i Kaczyński boją się parytetu? 19.02.10, 10:00
      Parytety...co to takiego????? to wiecej kobiet w polityce to nakaz
      aby kobiety zabraly sie do politykowania .To wielka bzdura wymyslona
      przez kaprysne feministki.Teraz to bedzie cyrk,nagonka na baby .
      ALE JAJA.
    • off-ice Tusk i Kaczyński boją się parytetu? 19.02.10, 10:39
      Do dziś wydawało mi się, że na listach wyborczych znajdują się
      osoby, które czegoś w swoim życiu dokonały, które odniosły sukces i
      mają wiedzę, jak ten swój sukces przekuć w pożytek dla dobra
      państwa. Jednak panie feministki skutecznie mnie przekonały, że
      PRZEDE WSZYSTKIM liczy się dobro interesów własnych.

      Obecnie w Sejmie RP jest wiele kobiet i jakoś żadna z pań nie stała
      się liderką przemian czy nowoczesnych rozwiązań, z którą chcieliby
      rozmawiać dziennikarze, którą chcieliby zapraszać do studia TV.
      Największymi sejmowymi "gwiazdami" TV jak do tej pory, była pani
      Beger (lubiąca seks jak koń owies), oraz aktualna posłanka Nelly
      Rokita (która jak sama stwierdziła - stoi w dużym rozkroku). Jeśli
      do tej pory, kobietom było bardzo trudno dostać się do sejmu i
      dostawały się najlepsze z najlepszych, to strach się bać kto
      zasiądzie w ławach poselskich jak zacznie działać parytet.
      Parytet to sprytny zabieg feministek, których w społeczeństwie jest
      zdecydowana mniejszość. Same panie feministki niczego odkrywczego
      ani innowacyjnego nie głoszą, zatem przy pomocy "normalnej"
      procedury nie mogą dostać się do upragnionego sejmu (i słusznie).
      Zaradne panie wymyśliły więc sprytny zabieg stworzenia parytetu
      (czyli nie osiągnięcia a płeć ma decydować o umieszczeniu na
      liście), bowiem to ich JEDYNA szansa na zaistnienie. Żal mi tych
      kobiet, które muszą czuć się wykluczone ze społeczeństwa (nie rodzą
      dzieci, nie zakładają rodzin - w większości) i pobyt w parlamencie
      ma być dla nich swoistym "sukcesem zastępczym", którym będą mogły
      się pochwalić. Lecz czy można nazwać "sukcesem" fakt, że ktoś
      urodził się kobietą????????
    • off-ice Kogo boją się feministki??? 19.02.10, 10:49
      Do dziś wydawało mi się, że na listach wyborczych znajdują się
      osoby, które czegoś w swoim życiu dokonały, które odniosły sukces i
      mają wiedzę, jak ten swój sukces przekuć w pożytek dla dobra
      państwa. Jednak panie feministki skutecznie mnie przekonały, że
      PRZEDE WSZYSTKIM liczy się dobro interesów własnych.

      Obecnie w Sejmie RP jest wiele kobiet i jakoś żadna z pań nie stała
      się liderką przemian czy nowoczesnych rozwiązań, z którą chcieliby
      rozmawiać dziennikarze, którą chcieliby zapraszać do studia TV.
      Największymi sejmowymi "gwiazdami" TV jak do tej pory, była pani
      Beger (lubiąca seks jak koń owies), oraz aktualna posłanka Nelly
      Rokita (która jak sama stwierdziła - stoi w dużym rozkroku). Jeśli
      do tej pory, kobietom było bardzo trudno dostać się do sejmu i
      dostawały się najlepsze z najlepszych, to strach się bać kto
      zasiądzie w ławach poselskich jak zacznie działać parytet.
    • smario72 Tusk i Kaczyński boją się parytetu? 19.02.10, 10:50
      Obiecuje nie głosować na partię, która wpadnie na pomysł poparcia parytetów
      czy podobnych idiotyzmów.
    • polskitata niektóre skutki braku ojca w rodzinie 19.02.10, 10:56
      W ciągu ostatnich trzech lat 2006-2010 wzrosła znacznie liczba
      samobójstw w Polsce wśród mężczyzn, duże znaczenie mogą mieć tu dwa
      czynniki 1.dorastające pokolenie młodzieży z rozbitych domów,
      2.ojcowie którym zniszczono życie odbierając dzieci i nakładając
      często niesprawiedliwe koszty alimentacyjne zamiast
      współwychowania, które w połączeniu z problemami osobistymi stały
      się dla nich nie do udźwignięcia.
      Artykłół poniżej dotyczy lat wcześniejszych ale jest jak najbardziej
      aktualny.


      Niedziela Ogólnopolska 11/2005
      W obronie życia i rodziny
      Coraz więcej rozwodów w Polsce

      Antoni Szymański

      Media znowu poinformowały o tym, że gwałtownie rośnie liczba pozwów
      rozwodowych i wniosków o separację. Nasze prawo zachęca do
      rozstawania: część Polaków decyduje się na rozwód, żeby dostać
      dodatki dla samotnie wychowujących dzieci.
      Według najnowszych danych Ministerstwa Sprawiedliwości, w 2004 r. do
      sądów wpłynęło 106 tys. spraw rozwodowych (w 2003 r. – 86 tys.) i 23
      tys. spraw o separację (w 2003 r. – 7,6 tys.). Ogółem w sprawach o
      rozwód nastąpił wzrost o 122,9%, zaś w sprawach o separację – o
      299,5%!
      Nie ulega wątpliwości, że tak dynamiczny wzrost spraw o rozwód i
      separację spowodowała ustawa o świadczeniach rodzinnych, która
      weszła w życie 1 maja 2004 r.
      Dyskryminuje ona w dostępie do świadczeń dzieci z rodzin pełnych o
      identycznej sytuacji materialnej co rodziny niepełne. Stąd masowe
      starania rodziców o uzyskanie statusu osoby samotnie wychowującej
      dziecko, uprawniającego do szczególnych świadczeń. Dokonuje się to
      przez rozwody i separacje oraz powstrzymywanie się od zawierania
      związków małżeńskich. Wzrost tych zjawisk jest szczególnie widoczny
      w tych regionach Polski, gdzie jest więcej ludzi biednych,
      korzystających z pomocy społecznej.
      Wymieniona ustawa odpowiada za dezintegrację rodzin na nieznaną
      dotąd w Polsce skalę. Jest jedna droga, by to zmienić: zrezygnować z
      niesprawiedliwego różnicowania świadczeń dla rodzin samotnych i
      pełnych, a oprzeć się na kryterium obiektywnej sytuacji materialnej
      rodziny. Obecna sytuacja najbardziej uderza w dzieci, ponieważ
      wymusza i upowszechnia samotne ich wychowywanie, na ogół przez
      matkę, godząc w podstawowe ich dobro, jakim jest wychowanie w
      rodzinie pełnej. Wartość rodziny sprowadza do poziomu opłacalności
      ekonomicznej. Może w tym kontekście warto przypomnieć niektóre
      skutki braku ojca w rodzinie. Z przeprowadzonych badań wynika,
      że: 63% młodzieży popełniającej samobójstwa wychowuje się bez
      kontaktu z ojcem; 90% bezdomnych i uciekających z domu dzieci
      pochodzi z rodzin bez ojca; 80% młodych mężczyzn popełniających
      gwałty nie miało kontaktu z ojcem; 85% dzieci, które sprawiają
      problemy wychowawcze, wychowywało się bez ojca; 71% młodzieży, która
      porzuca szkołę, pochodzi z rodzin bez ojca; 75% młodzieży ulegającej
      zatruciu środkami chemicznymi wychowywało się bez ojca; 85%
      młodzieży trafiającej do więzień wychowywało się bez ojca.

      Pytanie, kto poniesie odpowiedzialność za nieszczęścia spowodowane
      tą ustawą i dlaczego mimo udokumentowania jej destrukcyjnego wpływu
      na rodzinę nie jest zmieniana, pozostaje bez odpowiedzi.
    • an1005 Jakem Baba 19.02.10, 11:02

      ... jestem PRZECIW takiemu stucznemu, politycznie poprawnemu,
      dzialaniu.
    • mineyko Tusk i Kaczyński boją się parytetu? 19.02.10, 11:11
      Najbardziej się boją wieloletni, "etatowi korytowcy".
      Tak zwani obrońcy ludu!
    • zdzicho_waciak GW na froncie walki propagandowej... 19.02.10, 11:53
      Świetny artykuł. W stylu Gazety Wyborczej. 3/4 poświęcone jest na wypowiedzi
      wychwalające zalety parytetu i dopiero na samym końcu nieśmiało wspomniano, że
      są i tacy. co zgłaszają zastrzeżenia... Pozostaje więc tytuł, czyli "argument"
      wmawiany nam do znudzenia przez paryteciarzy, zwłaszcza z GW: boicie się... Przy
      czym nikt nie raczy odpowiedzieć na pytanie: i kogo tu się bać? Kogoś, kto
      koniecznie musi mieć fory, bo sam, o własnych siłach nie jest w stanie sobie
      poradzić?

      GW na froncie walki propagandowej...
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Tusk i Kaczyński to narzędzia-kolaboranci z ... 19.02.10, 14:54
      CZARNYM OKUPANTEM i tak jak ich mocodawcy nie chcą
      dopuścić
      kobiety przed " ołtarz " !!!
      • piotr7777 Re: brak obiektywizmu w tekście 20.02.10, 08:44
        ...typowy dla "GW".
        Gdyby gazeta przestrzegała standardów demokratycznych tytuł powinien
        brzmieć np. "parytet- debata w sejmie" albo jakoś tak. Nie powinno
        być też zdania, że prof. Fuszara "rozprawiła się ze krążącymi na
        temat parytetu stereotypami" tylko raczej że w swoim wystąpieniu
        polemizowała z argumentami przeciwników parytetu.
        Niestety dziennikarze wielu mediów nie potrafią oddzielić informacji
        od komentarza. No ale akurat tej gazecie "nie jest wszystko jedno".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja