Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu

23.02.10, 12:26
Czyzby i Nimecy doczekali sie swojej Masłowskiej>?
    • m.p.1970 Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 12:30
      kazde pokolenie mialo swoich literackich nonkonformistow, ktorzy
      szokowali i wzbudzali emocje. Hype o niej minie tak szybko jak sie
      pojawil. To taka niemiecka Maslowska, tyle ze mlodziez
      zachodnieuropejska zostala zniszczona przez blednie dzalajace
      panstwo socialne, ale tez przez dobrobyt, a polska mlodziez jego
      brakiem lub dazeniem za nim.
      • feurig59 Re: Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 16:24
        i po czym to niby widać, że została zniszczona ta młodzież? bo
        niemiecki film, literatura, muzyka, teatr po wielu dziesięcioleciach
        względnej stagnacji, zdobywają świat i o tłumaczenia pisarzy takich
        jak choćby Daniel Kehlmann startują do licytacji największe
        wydawnictwa...
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Lem to przewidział 50 lat temu 24.02.10, 09:39
          To było chyba w "Summie technologiae" (1964). Lem opisał, jak w przyszłości
          ludzie będą mieli zestawy "zrób sobie powieść". Będzie można sobie samodzielnie
          skompilować fabułę, postacie i dialogi.

          Tylko on sobie to wyobrażał w postaci książki z magnetycznymi kartkami, na które
          można wklejać powycinane paski z zestawu standardowych tekstów.

          Internet + Ctrl+C + Ctrl+V znacznie uprościły procedurę.
    • mirakao Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 12:38
      większość czasu spędza w narkotykowym transie: najpierw w dark-roomach nocnych
      klubów, gdzie seks znaczy tyle, co następna szklanka whisky, potem na
      zarzyganym łóżku - własnym lub nie, bez różnicy. Miłości, której nie dała jej
      matka, bez większej nadziei i powodzenia szuka w związku ze starszą o 30 lat
      didżejką Alice.

      Nic nowego, ale wszyscy cmokają z zachwytu. Pokolenie 68 dostało kolejną
      lekturę do poczytania przed zaśnięciem. Jak śpiewał Maleńczuk "Publika zdycha
      lecz klaszcze"
    • efedra Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 12:44
      "Dogorywanie na poboczu" wymyślił sobie autor artykułu. Roadkill to są
      po prostu zwierzęta zabite na drogach.
    • nika_j Re: Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 12:55
      To jest żałosne, że wciąż tego typu literatura zdobywa aż tak wielki poklask.
      Jedna wielka patologia.
      • lahdaan Re: Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 13:00
        Miałem to samo napisać. Fekaliczne opowiadania dla złaknionych swych lustrzanych odbić fanów markiza de Sade.
        • martin.slenderlink Wyjaśnij, proszę. 23.02.10, 13:36
          Bardziej chodzi o lustro, trening czystości, czy trupi smród? Ci fani
          to bardziej narcyzy, sadomaso, czy nekrofile?
          • lahdaan Re: Wyjaśnij, proszę. 23.02.10, 13:56
            Chodzi o czerpanie przyjemności z ciemnej strony naszych czasów.
            • martin.slenderlink Re: Wyjaśnij, proszę. 23.02.10, 14:05
              Och, faktycznie. Ja ciągle przy tym dwudziestowiecznym przestarzałym
              Frommie. Ciemna strona jest fekaliczna i można z niej czerpać
              przyjemność?
              • lahdaan Re: Wyjaśnij, proszę. 23.02.10, 14:11
                Zdaje się, że fani de Sade czerpią. Szkoda, że to większość społeczeństwa.
                • martin.slenderlink Re: Wyjaśnij, proszę. 23.02.10, 14:21
                  Fuj, aż się skrzywiłem. Żeby mi tylko ten grymas twarzy nie został na
                  zawsze.
                  • lahdaan Re: Wyjaśnij, proszę. 23.02.10, 14:31
                    Oj, wybacz. Nie chciałem.
                    • martin.slenderlink Re: Wyjaśnij, proszę. 23.02.10, 14:54
                      Nie gniewam się. I tak nie skumałeś aluzji, bo masz braki w
                      literaturze psychologicznej.
                      • lahdaan Re: Wyjaśnij, proszę. 23.02.10, 16:43
                        Wybacz, myślałem, że odpłaciłem się tym samym.
                    • barszcz.sosnowskiego Re: Wyjaśnij, proszę. 23.02.10, 15:38
                      Szkoda, że twoja wiedza o "ciemnej stronie naszych czasów" i de Sadzie ogranicza
                      się do notatek z rekolekcji. Uwierz, markiz jest znacznie bardziej wartościowy
                      od Twoich ulubionych poczciwin, Schmitta czy Whartona, mistrzów "jasnej strony
                      naszych czasów".

                      Poza tym literatura to nie tylko przyjemność. To także oskarżenie, świadectwo
                      itd. Truizm, ale osobie, której zależy wyłącznie na przyjemności, najwyraźniej
                      trudno to zrozumieć.
                      • lahdaan Re: Wyjaśnij, proszę. 23.02.10, 16:42
                        Zeusie! Ja nie piszę o książce, a o społeczeństwie, które tego typu literaturze daje nagrodę bestselleru. O tym narkotycznym pędzie, który każe przełamywać kolejne tabu i przekraczać kolejne rubikony, tylko dlatego by móc postawić człowieka w oko w oko z coraz to bardziej ciemną stroną człowieczeństwa. A wszytko to odbywa się przy melodii krytyków, zachwycających się (niegdyś surrealistycznymi) scenami jak ta: 16-latka opisujące orgie darkroomów.

                        Więcej, mocniej, bardziej dosadnie. Z brzydoty nigdy nie rodzi się nic pięknego. To droga ku cywilizacyjnemu upadkowi.
                        • bene_gesserit Re: Wyjaśnij, proszę. 24.02.10, 14:40
                          Sluszna racja.
                          Piszmy i czytajmy o kwiatach, puszystych kociętach i buziach
                          nieskalanych traumą dzieci. Będzie ładnie, jak ladnie, to i dobrze,
                          co z tego, ze nieprawdziwie.
    • q-ku "Pokolenie Ctrl-C, Ctrl-V" 23.02.10, 13:03
      nic nie wymyślili sami, niczego nie zbudowali

      kopiują, kserują, kompilują

      muzykę zastąpili miksowaniem kawałków sprzed lat
      • tramonto Re: "Pokolenie Ctrl-C, Ctrl-V" 23.02.10, 13:47
        niestety jest tzw. "popyt" :/
        • q-ku popyt jest - bierze się z tego 23.02.10, 14:11
          że czytelnicy tego nic nie czytali, nic nie wiedzą, nie mają pojęcia o napisanej
          już literaturze

          są kompletnymi dzikusami bez ciągłości kulturowej z poprzednimi pokoleniami

          stworzyliśmy potwora - groźnego o tyle, że niemającego oprócz oczytania wiedzy
          historycznej

          wszystko ich czeka od nowa - bez nauki na cudzych błędach
          • gelbigel ahahah 23.02.10, 14:38
            A teoretycznie wyobraź sobie że nastąpi megakataklizm bomba na skalę globalną i
            wymazane zostaną wszyskie nośniki danych spłoną książki itp. Jakimś cudem
            przetrwa garstka emoludków i suicidal, wszyscy raczej unikali szkoły palili
            fajki więc kondycja i geny nie tego.

            Kopernik była kobietą...
    • bnch Re: Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 13:17
      Jeśli książka licząca ponad 200 stron zawiera raptem 6 stron
      wypełnionych zapożyczeniami, to chyba nie jest nic szczególnego.
      Autorzy korzystają ze źródeł. Okej, jakiś przypis, albo inna adnotacja
      by się przydał, ale do plagiatu droga jest naprawdę daleka.
      • wojtecky "wszystko już było" ale czytajcie ze zrozumieniem 23.02.10, 13:45
        z artykułu:

        "Przed kilkoma dniami wydawnictwo Ullstein, w którym ukazała się powieść,
        opublikowało listę wszystkich zidentyfikowanych zapożyczeń, których dopuściła
        się Hegemann. Obejmuje ona sześć stron."

        tzn. na 6 stronach podają LISTĘ zapożyczeń, które mogą obejmować znaczną część
        treści książki (a może całość?) - to nie znaczy, iż zaledwie 6 z ok.200 stron
        stanowią zapożyczenia, a reszta to "oryginalne" zapisy "autorki"
      • ooolooo Re: Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 15:31
        Szesc stron miala lista zapożyczeń, nie tekst zapożyczeń. Sześć stron to wiecej
        niż niejeden spis treści, zatem ilość zapożyczonego tekstu może wynosić
        kilkadziesiąt stron.
    • pio41 Re: Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 13:38
      Z calym szacunkiem, ale ta nastolatka nie wyglada na taka, ktora uprawia
      jogging. Chyba, ze w narkotykowych snach. Poza tym z artykulu bije miernosc jej
      dziela - dobra ksiazka, wedlug moich wlasnych kryteriow, to taka z ktorej
      czerpie sie madrosc, piekno i inspiracje do wlasnych rozmyslan. Sensacja i
      skandal dobrej ksiazki to rzecz calkiem drugorzedna, zeby nie powiedziec zbedna.
      Skandal intelektualny - i owszem, ale skandal obyczajowy? Daleko to poziomiem
      nie odbiega od stylistyki telewizyjno - reklamowej, co dobre dla gawiedzi... ale
      moze to tylko rzecz gustu i niepotrzebnie sie czepiam tlusciutkiej jak maciora
      biegaczki.
      • tramonto Re: Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 13:51
        skandal obyczajowy lubi sie z intelektualnym. jak przeczytasz te
        ksiazke, to moze wtedy bedziesz wiedzial ile w tym obyczajowego a ile
        intelektualnego. dziennikarz skoncentrowal sie na tym, co w tekscie
        widac, ale 200 stron ksiazki nie strescil.

        a Twoje uwagi co do autorki - komentarz autentycznego buraka
        • pio41 Re: Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 14:53
          Bardzo mnie ubawila uwaga kolegi Zmierzch na temat mojego "autentycznego
          buractwa". Mysle, ze moja osoba sie tu zreszta malo liczy.
          To prawda, kolego Tramonto, nie czytalem tej ksiazki i jesli rzeczywiscie autor
          artykulu opisal "co widac w niej", jak piszesz, a "nie strescil" - to nie sadze,
          abym po nia siegnal. Tematyka taplania sie w odchodach w literaturze mnie
          zwyczajnie nie pociaga, poza tym polki uginaja sie u mnie w domu od ksiazek, nie
          watpie, znacznie ciekawszych niz dzielo panny Helen.
          Ma zatem kolega racje - nie znam tej tej ksiazki. Natomiast wiem (i co do tego
          nie mam watpliwosci), jak wygladaja biegaczki i zapewniam kolege, ze ta pani,
          biegaczka nie jest. Zreszta dla mnie moze byc ta pani bardzo tlusta i brzydka i
          napisac setki powiesci, ktore zrobia w Niemczech sensacje - jest mi to zupelnie
          obojetne. Natomiast to, ze mowi nieprawde swiadczy to o tym, ze w pannie Helen
          jest wiecej pozy niz prawdy. A ja, kolego Zmierzch, nie lubie ludzi, ktorzy
          pozuja, a jeszcze mniej pociaga mnie "pozowana" literatura. I jako autentyczny
          burak, mysle, ze mam do tego prawo.
    • godeep Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 14:02
      "Jesteś zeszmacona dobrobytem".

      Bardzo dobre usprawiedliwienie. Dlatego dobre, że łatwo w nie uwierzyć.
    • pxyz świat złazi na psy.. 23.02.10, 14:06
      Nie oczekuje 'policyjnego' ładu, ale brak reguł to chaos, a
      osobiście nie widzę w chaosie nic pozytywnego na dłuższą metę..
    • adrian_ck Ja tam wole piękny syf Wiktora Hugo niż te 23.02.10, 14:07
      współczesną literaturę rynsztoku, czytaną przez pseudointeligentów,
      którzy później dyskutują o niej przy lampce drogiego wina (za 35 zł)
      i składance smooth jazz vo. 13.
      • gelbigel Re: Ja tam wole piękny syf Wiktora Hugo niż te 23.02.10, 14:22
        ja pije wino żeby się napie...ć bo najlepiej trzepie po bani, akurat to za 30
        jest lepsze niż za 20. Ale mimo wszystko uważam się za inteligenta. Zamiast
        czytać wole filmy np. oglądany w nocy ruski miniserial Mistrz i Małgorzata.
        Inteligencja to cecha genu we współczesnym społeczeństwie niepotrzebny i
        recesywny na rzecz popmasy, seriali harlekinów. Także niedługo nie będziesz już
        musiał narzekać ;)
      • juventino64 Re: Ja tam wole piękny syf Wiktora Hugo niż te 23.02.10, 15:06
        brawo, tytuł internetowego frustrata tygodnia wędruje do Ciebie
    • gelbigel psychotyczna 23.02.10, 14:16
      wygląda jak niedopieszczona gruba niemka która za wszelka cenę chcę na siebie
      zwrócić uwagę. Psychotyczna i wyrachowana. Wpier... haribo na obiad kolację i
      śniadanie. Przypomina mi się film o takich niewinnych chłopcach - mind games
      czy jakoś tak
      • gelbigel Re: psychotyczna 23.02.10, 14:25
        aha dodam jeszcze że to straszne "prześwietlenie" jej prozy doprowadzi zapewne
        do rychłego załamania nerwowego. Pewnie targnie się na swoje życie przechodząc
        już na stałe do panteonu młodej burzliwej ale jakże romantycznej prozy
      • zjemwaswszystkich Re: psychotyczna 23.02.10, 14:44
        Jeśli oceniasz autorkę po wyglądzie (bo jej książki oczywiście nie czytałeś), to
        wystawiasz sobie sam świadectwo prostaka. A to o haribo to pewnie miało być
        dowcipne, tak?

        Ciekawe jak Ty wyglądasz. Apollo? Adonis? Czy może gruby, spocony knur, który w
        przerwach między wizytami swojej dziewczyny o imieniu kończącym się na .jpg,
        zagląda na GW, żeby wyrzucić z siebie stek bzdur, najlepiej okraszonych krytyką
        ad personam. Wytrzyj ręce, bo Ci się klawiatura będzie lepić.
        • alpepe Re: psychotyczna 23.02.10, 15:04
          to haribo jest niesamowicie śmieszne dla kogoś takiego jak ja, kto zamieszkał w
          Niemczech i widzi, że haribo wpycha się w siebie na okrągło, bo ponoć jest
          zdrowsze od czekolady. Cała reszta wypowiedzi gelbigela jest również błyskotliwa.
        • gelbigel Re: psychotyczna 23.02.10, 15:05
          zjedzmnie gościu i swoje pseudointelektualne rozważania okraszone łaciną
      • bellerophont Re: psychotyczna 23.02.10, 15:50
        "Funny Games"?
    • otis_tarda Ot, cała "krytyka literacka" 23.02.10, 14:22
      Napisz coś o "brutalności świata" (jakiej, k..., brutalności), konsumpcjonizmie,
      zepsutej młodzieży (nie pisał już o tym aby Platon?) - i od razu rzuci się
      krytyka do stóp. Bo "prawdziwe" i głębokie, a wykształciuchy wszystkich krajów
      połączą się w zachwycie.
    • bezportek Smutne, oslizłe i smrodliwe 23.02.10, 14:24
      Przykro patrzec, jak zdegenerowane plemie Germanow stacza sie w
      jateistyczne szambo. Pozbawione resztek rozumu i woli, wykastrowane
      z chrzescijanstwa przez socjalistyczne sekty hitlera, schroedera i
      pieck'a, otumanione narkotykami i zachlane piwskiem stado mieszancow
      prusko-ruskiej i turecko-szwabskiej proweniencji coraz bardziej
      odstaje od Europy. Pora batem po brudnym zadku wyedukowac Niemcow (i
      Niemki) - albo zosatwic to barachlo jak kacapy, na zatracenie.
      • gelbigel Re: Smutne, oslizłe i smrodliwe 23.02.10, 14:40
        ja uwielbiam niemieckie dworce zwłaszcza na frankfurt. Brud syf i alienacja
        rodem z kapitalistycznego piekła.
      • zjemwaswszystkich Re: Smutne, oslizłe i smrodliwe 23.02.10, 14:50
        "wykastrowane z chrześcijaństwa" - to zaleta, nie wada.

        "otumanione narkotykami i zachlane piwskiem stado mieszancow
        prusko-ruskiej i turecko-szwabskiej proweniencji" - byłeś w Niemczech? Czy
        zazdrościsz im z daleka? Otumaniony agresją, homofobią, prostactwem, wódą i
        katolicyzmem naród polski jest o wiele gorszy niż otumanione piwskiem
        obywatelskie społeczeństwo niemieckie.

        "Pora batem po brudnym zadku wyedukowac Niemcow (i
        Niemki" - odezwał się przedstawiciel rasy panów. Typowo polskie. Wszyscy gorsi,
        Polacy (ale tylko hetero, katolicy i patrioci) najlepsi. Wyedukowani przez
        Wojtyłę, Glempa, Rydzyka i przemysł spirytusowy.
    • hydrograf Wszystko już zostało napisane... 23.02.10, 14:36
      ... skomponowane, namalowane - koniec kultury (sztuki).
      Od lat w literaturze (sztuce) nie napisano nic nowego - wszystko to wariacje
      na temat kilku starych opowieści (starożytne mity).
      To samo dotyczy innych dziedzin sztuki.
      "Kultura" zaczyna przypominać Hollywoodzkie produkcje - ten sam scenariusz,
      inne dekoracje i aktorzy...
      • nordbodek Re: Wszystko już zostało napisane... 23.02.10, 15:05
        zwykła sprytna złodziejka. nie ma się co podniecać
        • hydrograf W tym konkretnym przypadku... 23.02.10, 16:11
          masz 100% rację.
          Ale ogólnie - od wielu lat (dziesięcioleci) nie wymyślono nic nowego, w kółko te
          same historie, te same opwieści.
      • feurig59 Re: Wszystko już zostało napisane... 23.02.10, 17:21
        "wszystko zostało już napisane" - jasne, i dlatego nie warto już
        czytać...(co praktykuje od lat większość Polaków jako prawdziwa
        awangarda kultury światowej!) ;)
    • w.i.l Fascynacja brudem, śmieciem, degeneracją 23.02.10, 15:08
      Pogratulować "krytykom"!
    • piotr3101 Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 15:10
      heheheh moze bylo jak w californication :D
    • coventinaa Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 15:28
      Zastanawianie sie nad pojeciem praw autorskich nie jest zjawiskiem w
      zadnym wypadku nowym. Wystarczy przyjrzec sie litaraturza
      argentynskiej w XX zeby zobaczyc ze jej tworcy mieli dosc
      zaawansowane przemyslenia na ten temat. Sam Borges powiedzial ze
      wszystko zostalo juz napisane i kazde nastepne dzielo bedzie jzu
      tylko kopia tego co gdzies istnieje. I jest to tylko drobny przyklad,
      jeden z wielu, zjawisko to nie istanialo tylko w argentynie, choc tam
      bylo dosc silne. Trzeba byc kompletnym nieukiem zeby pisac ze plagiat
      tej dziewczyny jest symbolem tego mlodego pokolenia skoro pisali juz
      o tym autorzy urodzeni pod koniec XIX!
    • boleclaw Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 15:30
      Trzeba będzie przeczytać i ocenić (bo może powstał nowy gatunek literacki -
      powieść intertekstowa) a narazie to można powiedzieć że autorka była naiwna
      myśląc że oszustwo nie wyjdzie na jaw.
    • aegis_of_heart Słaby i pretensjonalny artykuł. 23.02.10, 15:32
      Słabiutki artykuł z beznadziejnie słabą tezą.

      Państwo wyrobnicy mediów, zwani niesłusznie "dziennikarzami" - to, że wy
      nagminnie kopiujecie, kompilujecie i plagiatujecie cudze artykuły nie oznacza,
      że jest to praktyka zdrowa, dopuszczalna i zgodna z prawem.

      Plagiat to plagiat. Kropka.

      "Pytanie, jak mają się prawa autorskie do prawideł sztuki, pozostało
      nierozstrzygnięte."

      Ależ przeciwnie, jest rozstrzygnięte, co udowadniają kolejne procesy, wyroki i
      ugody. Proszę nie bredzić we własnej obronie.

      Co do tzw. krytyki literackiej i sztuk pozamuzycznych - od dawna wiadomo, że
      to (skoro kochacie "język młodzieżowy") "wielka ściema" i król jest nagi.

      Co do cytatów - cytaty, zapożyczenia, nawiązania i ordynarne plagiaty są stare
      jak sztuka. Wystarczy prześledzić, jak mit o potopie pojawia się w kolejnych,
      jakże różnych, wyznaniach...

      Trzeba jednak oddać bogom co boskie, cesarzom co cesarskie. Primo,
      współcześnie istnieje prawo autorskie. Secundo, człowiek cytujący fugę Bacha w
      XXI wieku nie jest równy geniuszem Bachowi, choć może być autorem
      fenomenalnego cytowania i kolażu.
    • neverlanding "...jej słowami: >Oryginalność nie istnieje<" 23.02.10, 15:39
      jej słowami?

      Proponuję spytać kogoś starszego, może mądrzejszego, na pewno
      bardziej doświadczonego:
      www.pampelmoose.com/2010/02/authenticity-is-
      invaluable-originality-is-non-existent-jim-jarmusch

      Nic nie jest oryginalne. Kradnij ze wszystkiego, co wpływa na twoją
      inspirację lub napędza twoją wyobraźnię. Wchłaniaj stare filmy, nowe
      filmy, muzykę, książki, obrazy, fotografie, wiersze, sny,
      przypadkowe rozmowy, architekturę, mosty, znaki drogowe, drzewa,
      chmury, zbiorniki wodne, światło i cienie. Wybieraj tylko te rzeczy,
      z których masz kraść, które przemawiają bezpośrednio do twojej
      duszy. Jeśli tak zrobisz, twoje prace – i kradzieże – będą
      autentyczne. Autentyczność jest bezcenna; oryginalność nie istnieje.
      I nie zawracaj sobie głowy ukrywaniem swojego złodziejstwa – obnoś
      się z nim, jeśli masz na to ochotę. W każdym razie zawsze pamiętaj,
      co powiedział Jean-Luc Godard: „Nie chodzi o to, co skądś zabierasz
      – chodzi o to, gdzie zabierasz.”
      Jim Jarmusch.
    • vomitorium1 Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 15:48
      dobrze,
      że u nas dziewczynki
      wiją wianki
      (i wrzucają je do falującej wody)
    • derwisz1970 może i to napisała plagiaciara 23.02.10, 16:00
      ciekawe kliknij tutaj
      :)
    • aegnis_of_heart Prawo autorskie to złodziejskie narzędzie. 23.02.10, 16:05
      "Prawo autorskie" to parawan korporacyjnych złodziei. Każdy kto kiedykolwiek zetknął się ze środowiskiem artystycznym to wie że to narzędzie wyzysku.

      Artysta jest zawsze wydymany. Dostaje 1%-5% zysków. Reszta idzie na utrzymanie mafijnych instytucji takich jak ZAIKS, MPAA, RIAA, IFPI etc. Może tylko Britney Spears jako jedyna "artystka" nie przymiera głodem.

      Helene Hegemann jest zdolna i tworzy tak jak większość młodzieży w XXI wieku. Odniosła zasłużony sukces.

      A taki Wiktor Hugo myślicie że był lepszy? Każdy paragraf był przerabiany dziesiątki razy zanim uzyskał ostateczny kształt. Uzdolniony rzemieślnik bo artystą bym go nie nazwał.
      • aegis_of_heart Przestań się pode mnie podszywać, bo to żałosne. 23.02.10, 16:44
        Smutna jest twoja egzystencja.

    • luella23 Wojna niemiecko-niemiecka pod flagą internetu 23.02.10, 16:21
      w erze przeroznych fanfikow, gdzie najbardziej kasowe powiesci
      ostatnich lat sa farmazonami typu Zmierzch, zywcem sciagnietymi z
      tworczosci innych pseudo literatow sprzed dekady i pelnych
      zaczrpniec z popkultury, nie ma czegos takiego jak oryginalnosc.
      stara tresc jest farbowana, maglowana, wirowana, przetwarzana aby
      stworzyc nowa jakosc opakowana i sprzedana masom "alternatywnej"
      mlodziezy aka bohemy ubierajacej sie w h&mie i lumpeksach. to sie
      nazywa kultura masowa. i co w tym zlego? nic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja