Dobro dziecka, dobro rodziny

24.02.10, 08:12
Oczywiście że ustawa o ochronie dzieci jest potrzebna, jednak
niektóre zapisy budzą mieszane uczucia. Jeśli rodzic nie może nawet
kontrolować czy zakazać spotykania się z kolegami bo jest to
podciągnięte pod przemoc psychiczną, to w jaki sposób ma wychowywać
swoje dzieci? Jak ma potem odpowiadać za ich zachowanie, skoro nie
ma na nie realnego wpływu? Panuje jakiś dziwny tręd, by dzieciom
nadawać prawa przy jednoczesnym zdejmowaniu z nich obowiązków. W
szkołach nauczyciele nie mają już jak przywołać uczniów do porządku
bo nic nie mogą im zrobić, ostatnio nawet zdecydowano że ocena z
zachowania nie może decydować o pozostawieniu ucznia w tej samej
klasie. W domach podobnie, wszystko idzie ku temu że za chwilę
rodzic nie będzie mógł zakazać oglądania telewizji bo to ptrzemoc
psychiczna. Efekty już teraz są takie że dorośli ludzie boją się
dwunastolatków.
    • ev_ik Re: Dobro dziecka, dobro rodziny 24.02.10, 08:25
      Zgadza się.

      Zabronię 15-letniej córce iść na dyskotekę i okaże się, że stosuję przemoc
      psychiczną (!!!), bo ją kontroluję. A na czym polega opieka nad dzieckiem, jak
      nie na m.in. kontroli?

      Zapis o odbieraniu bez nakazu sądu dziecka też w naszych, polskich warunkach
      może okazać się jakąś paranoją. Pewnie nie raz okaże się, że od widzimisię
      jakiegoś urzędasa jakieś dziecko będzie mieć uraz psychiczny i zachwiane
      poczucie bezpieczeństwa.
      • flasska Re: Dobro dziecka, dobro rodziny 24.02.10, 13:45

        Ale odróżnisz przecież patologiczną kontrolę, która ma na celu zastraszenie i zaszczucie dziecka, jest nieuzasadniona niczym z wyjątkiem patologicznych potrzeb rodzica nadużywającego swojej władzy, od kontroli, która jest koniecznym elementem wychowania? Niektórzy rodzice tego nie rozróżniają - ten przepis ma zapewne pomóc ich dzieciom. Zakaz kontaktów z otoczeniem w przypadku patologicznych relacji w rodzinie także jest jednym ze sposobów znęcania się, a nie wychowywania.

        Zgadzam się jednak z tobą co do wątpliwości w kwestii praktyki. To, że wprowadzi się zapisy piękne na papierze, nie musi się przełożyć na skuteczność.
    • acc4 "Dobro rodziny", czyli przegięcie. 24.02.10, 09:57
      Nieodpowiedzialni ludzie, nieskalani żadną pracą, płodzą dzieci, nie
      radzą sobie w najprostszych sytuacjach życiowych, a podatnik ma im
      finansować mieszkanie, panią do sprzątania oraz opiekunkę do dzieci -
      wszystko w imię "dobra rodziny". Tymczasem odpowiedzialna,
      pracująca i płacąca podatki matka robi stójkę na rzęsach, wydaje
      krocie na panie do odbierania dzicka ze szkoły o 13:00, bo sama nie
      może się "urwać" z pracy przez 17:00. A potem do samego wieczoru
      sprząta, gotuje, pierze, odrabia lekcje z dzieckiem. Kto dba o dobro
      jej rodziny, oprócz niej samej? Kto patrzy na jej wyrzeczenia? Czy
      to nie porzegięcie?
      • maciekz70 Re: "Dobro rodziny", czyli przegięcie. 24.02.10, 11:01
        Moim zdaniem takim nierobom powinno się jednak dzieci odbierać i oddawać do
        adopcji a nie wydawać pieniądze na pomaganie marginesowi.
      • rozammm Re: "Dobro rodziny", czyli przegięcie. 02.03.10, 15:00
        Zgadzam się z Tobą w 100%.
    • stawo73 Proponuję przeczytać także opinie drugiej strony 24.02.10, 11:01
      Proponuję, dla wyrobienia poglądu, przeczytać także kilka opini
      przeciwników tego projektu:

      www.rp.pl/artykul/436729_Ratujmy_dzieci__4_.html
      www.rp.pl/artykul/17,438083_Krytykowanie_dzieci_moze_byc_karane.html
      www.rp.pl/artykul/55720,438068_Rodzina_pod_nadzorem.html
      www.rp.pl/artykul/9133,438065_Antyrodzinna_polityka_prorodzinna_.html
      • zezen Re: Proponuję przeczytać także opinie drugiej str 24.02.10, 11:51
        Witajcie w świecie Orwella.

        Na początku ZSRR itp. też tak czyniono, oczywiście w imię dobra dzieci, narodu
        czy idei.

        Nie dajcie się.
        • stawo73 Re: Proponuję przeczytać także opinie drugiej str 24.02.10, 12:22
          W historii lewacy zawsze, obojętnie pod jakim szyldem występowali
          (komuniści, naziści, maoiści) mieli tendencje do rozbijania rodzin i
          odbierania rodzicom dzieci. Z ich punktu widzenia jest to całkowicie
          zasadne- chcąc stworzyć nowego człowieka, należy go odciąć od
          wszelkich innych źródeł poglądów i wartości , które mogłyby być
          konkurencyjne wobec jedynie dopuszczalnych. Trudno zaś jest
          kontrolować miliony rodzin, zwłaszcza gdy nie ma się na nie
          odpowiedniego bata, np. takiego jaki daje proponowana ustawa. Nie
          dziwmy się zatem ,że niepodzielnie rządzący dziś Europą lewacy z
          pokolenia '68, a za nimi polskie papugi, forsują takie zmiany.
          • zezen Re: Proponuję przeczytać także opinie drugiej str 24.02.10, 13:17
            Lewacy i prawicowcy.

            Opieka nad dziećmi jest elementem ideologii.

            Patrz chociażby Niemcy w 1939 roku, szybki cytat z Wikipedii:

            Ab 1939 übernahmen die Jugendämter als Teil der Staatsgewalt im NS-Staat
            weitgehend die

            Kontrolle über die Kindererziehung. Das Jugendamt kontrollierte und lenkte
            Familien und Kinder

            von Geburt an politisch. Heranwachsende Jungen wurden von der Hitler-Jugend (HJ)
            und

            heranwachsende Mädchen vom Bund Deutscher Mädel (BDM) unter die Kontrolle des
            Staates gestellt.

            Um der sinkenden Geburtenrate entgegenzuwirken, wurde neben allgemeinen
            monetären Hilfen auch

            etwa 8.000 Säuglinge in Deutschland und etwa 12.000 in Norwegen in
            Lebensbornheimen unter der

            Kontrolle der SS großgezogen (siehe auch Tyskebarn).

            Die Organisation des Jugendamtes wurde 1939 durch ein Gesetz dahingehend
            geändert, dass statt

            der kollegialen Leitung die Geschäftsführung dem Bürgermeister bzw. Landrat
            übertragen wurde.

            Im Übrigen sollten die rechtlichen Bestimmungen des RJWG
            (Reichsjugendwohlfahrtsgesetz) so

            ausgelegt werden, dass damit eine Erziehung im nationalsozialistischen Sinne
            gesichert werden

            konnte. Die damit gemeinten Erziehungsziele kommen deutlich zum Ausdruck im § 1
            der 1939

            erlassenen Verordnung über Jugendwohlfahrt in den sudetendeutschen Gebieten, in
            der -

            abweichend vom § 1 RJWG - formuliert wird:

            „Die Erziehung der Jugend im nationalsozialistischen Staat ist Erziehung zur
            deutschen

            Volksgemeinschaft. Ziel der Erziehung ist der körperlich und seelisch gesunde,
            sittlich

            gefestigte, geistig entwickelte, beruflich tüchtige deutsche Mensch, der
            rassebewußt in Blut

            und Boden wurzelt und Volk und Reich verpflichtet und verbunden ist. Jedes
            deutsche Kind soll

            in diesem Sinne zu einem verantwortungsbewußten Glied der deutschen
            Volksgemeinschaft erzogen

            werden.“
            • stawo73 Re: Proponuję przeczytać także opinie drugiej str 24.02.10, 13:47
              Nie znam niemieckiego, trudno więc mi się odnieść do tego co
              napisałeś.
      • matka-polka2 Re: Proponuję przeczytać także opinie drugiej str 25.02.10, 21:52
        Tu można podpisać sprzeciw wobec tej ustawy:
        rzecznikrodzicow.pl/20100225_sprzeciw.php
        w tej nowelizacji są też dobre zapisy (np. o usunięciu sprawcy
        przemocy z mieszkania, co zapobiegnie tułaniu się np. kobiety z
        dzieckiem po domach samotnej matki)...

        ale jest wiele niebezpiecznych, które przemoc definiują bardzo
        niejasnymi określeniami - np. krytykowanie zachowań, zmuszanie do
        określonych zachowań, ograniczanie kontaktów... wiele innych zapisów
        budzi także sprzeciw. przede wszystkim tytuł ustawy - powinna ona
        dotyczyć przemocy DOMOWEJ, a nie w rodzinie (dlaczego rodzinę
        kojarzyć z patologią. dużo częsciej do przemocy dochodzi w związkach
        konkubenckich...)


        • flasska Re: Proponuję przeczytać także opinie drugiej str 26.02.10, 15:29
          Nie chcę burzyć twojego świata, ale para bez ślubu i z dzieckiem też jest rodziną.


          wiele innych zapisów
          > budzi także sprzeciw. przede wszystkim tytuł ustawy - powinna ona
          > dotyczyć przemocy DOMOWEJ, a nie w rodzinie (dlaczego rodzinę
          > kojarzyć z patologią. dużo częsciej do przemocy dochodzi w związkach
          > konkubenckich...)
        • breeze1 Re: Proponuję przeczytać także opinie drugiej str 02.03.10, 14:16
          Podpisałem, podałem dalej.
          Odczucia po zapoznaniu się z nowelizacją - na początku niedowierzanie, potem
          tylko niesmak. To nie do pomyślenia, żeby przekazywać pracownikom socjalnym
          władzę nad rodziną. Pomysł godny ustroju totalitarnego, a nie państwa prawa.
    • jagrudz Dobro dziecka, dobro rodziny 24.02.10, 15:06
      Dajcie człowieka a paragraf znajdziemy coś głupiego? nie skoro to
      chce się wykożystać do rodzin opiekujących się naawet niemowlakami
      dziezmy nieletnimy.Wychowanie ogranicza się do minuimum, zakazy
      stosowania wszelkich kar itp.Zespoły rozrywkowe oskareża się o
      rasizm a tu oddzielanie siłowe dzieci od rodzin a z czym to się
      kojarzy ,były takie no i je potępiano a tu ....w imnieniu praa
      no ale to nie bandytyzm......
    • majster_g Dobro dziecka, dobro rodziny 05.03.10, 01:26
      wyborcza.pl/1,75478,6910549,Jaka_przemoc_w_rodzinie.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja