Dodaj do ulubionych

Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non fiction...

26.02.10, 07:19
wypowiedzial sie kolejny autorytet haha im czlowiek bardziej tępy i malo
skomplikowany tym wiecej uwaza autorytetów, bo nie potrafi racjonalnie
mysleć...a te wszystkie autorytety to dno totalne
Obserwuj wątek
    • nasan Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non fiction... 26.02.10, 07:19
      w tym kraju wszystko jest skandalem , wszystko jest tabu, wszystko kogos obraza, kazdy czuje sie zniewazony. jednoczenise nikt nie waha sie uzyc najbradziej wulgarnego jezyka do oceny postepowania osoby inaczej myslacej.
      Panie bartoszewski, jest pan w takim wieku , ze nie nadaza pan juz za niczym . Idz juz na emeryture.
      Prosze w koncu zostawic wspolczesna polske mlodym. Ta wojenna i perelowska genracja jest tylko obciazeniem dla wspolczesnej polski.
      • gornyslazak Biedny staruszek 26.02.10, 07:48
        Nie przyczytał, ale wie - to towarzystwo to sami jasnowidze:
        Bratkowski, Bartoszewski... następny proszę do ujawniania swoich
        objawień, wystarczy nazwisko, treść objawień znamy, bo się nie
        zmienia, poza szczegółami.
        • pierot9 w taki właśnie sposób wykruszają się autorytety GW 26.02.10, 08:02
          wystarczy przeczytać zwykle jedynie tytuł artykułu w GW, w którym wypowiada się
          kolejny autorytet tego środowiska, aby wiedzieć, co za bzdety będą dalej.

          I niech mi nikt nie zarzuca, że feruję sądy w oparciu jedynie o tytuły, bo
          przecież tak samo robią "autorytety" GW, przypomnę chociażby książkę o Wałęsie
          - jeszcze się nie ukazała, a już chcieli ją palić na stosach, podobnie z książką
          o Kapuścińskim
          • junkier Michnikowszczyzna oszalala juz z rozpaczy 26.02.10, 09:18
            Michnikowszczyzna oszalala juz z rozpaczy i w desperacji nie wie juz
            na kogo ma ciskac gromy i odium "nikczemnosci" i "nienawisci".

            Maturzysta Bartoszewski (polecam ksiazke prof. JR Nowaka "O
            Bartoszewskim bez mitow" ciska gromy na ksiazke o tw Kapuscinskim,
            ktora ta ksiazke napisal podobno... facet piszacy dla GW!

            I wez tu czlowieku zrozum taka marksistowska dialektyke!
              • mariuszdd Celebryta ;) 26.02.10, 10:17
                Zobaczył go raz,ale ma zdanie.
                Czekam z niecierpliwością na opinię dziadka:
                o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą
                • mirmat1 „jak panna brzydka i nieposażna to musi być miła” 26.02.10, 20:20
                  ...tak podsumowal "prof" bydelko "Polske".
                  mariuszdd napisał:

                  > Zobaczył go raz,ale ma zdanie.
                  > Czekam z niecierpliwością na opinię dziadka:
                  > o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą
                  M: Opinia dziadka odnosnie burdelow juz dawno dala nam do zrozumienia, ze miejce
                  tam powinno znalesc sie dla Polski. No i jego rezym robi wszystko by tam Polske
                  usadowic
                        • fxvi oto prawdziwa twarz fircyka: 26.02.10, 15:23
                          O Bartoszewskim bez mitów 20,00zł
                          O Bartoszewskim bez mitów
                          Kliknij aby powiększyć O Bartoszewskim bez mitów
                          Kliknij aby powiększyć

                          Rok wydania: 2007
                          Liczba stron: 127
                          Wymiary: 15x21cm
                          Numer ISBN: 978-83-89033-26-7

                          Przez długi czas Władysław Bartoszewski był traktowany jako swoje­go rodzaju
                          autorytet ze względu na zasługi doby wojny i pierwszych dzie­sięcioleci
                          powojennych. W niektórych kręgach politycznych, zwłaszcza w środowiskach Unii
                          Wolności i im pokrewnych, starano się nawet tworzyć wokół Bartoszewskiego aurę
                          nietykalnej „świętej krowy", którą chciano szczelnie bronić przed jakąkolwiek
                          krytyką.

                          Bartoszewski z ostatnich lat sam ogromnie mocno „zapracował" na pogorszenie
                          swego image'u poprzez kompromitujące go bez reszty wybu­chy niekontrolowanej
                          nienawiści przeciw PiS-owi i innym środowiskom patriotycznym. Już przedtem przez
                          wiele lat wypierał piękne wspomnienia o swej przeszłości poprzez zachłanność w
                          zdobywaniu nowych, bardzo wpływowych, a niczym nie zasłużonych posad, do których
                          nie dorastał żadnymi kompetencjami. Począwszy od dwukrotnego szefowania
                          resor­towi spraw zagranicznych po prezesurę LOT-u, którą ten samozwańczy „znawca
                          awiacji" tak ochoczo przyjął. To Bartoszewski wytrwale nisz­czył swój image z
                          przeszłości poprzez prowadzoną „na kolanach" politykę zagraniczną wobec Niemiec,
                          Izraela, a nawet Rosji. Poprzez obrzydliwą bierność wobec antypolskich wystąpień
                          w izraelskim Knesecie w listo­padzie 2000 r. Poprzez wcześniejszą potworną
                          bierność w sprawie brutal­nego rozproszenia przez rosyjską milicję polskich
                          wiernych, żądających dawno obiecanego zwrotu ich kościółka w Moskwie w marcu
                          1995 r., czy w sprawie poturbowania i przeróżnych szykan policyjnych wobec 300
                          Po­laków we Frankfurcie nad Odrą w czerwcu 1995 r. Poprzez obrzydliwe, wręcz
                          podłe milczenie, po sponiewieraniu w żydowskim miesięczniku „Midrasz" pamięci
                          byłej przełożonej Bartoszewskiego w czasie wojny -pisarki Zofii Kossak. Poprzez
                          ciągłe przystosowywanie się do niemieckich oczekiwań w poglądach na przeszłość i
                          teraźniejszość stosunków między Polską i Niemcami w zamian za rozliczne
                          niemieckie nagrody, odznacze­nia, honoraria, dobrze opłacane wykłady ... czy
                          bezprawne tytułowanie profesorem, pomimo że był tylko maturzystą i absolwentem
                          gimnazjum.

                          Za swą zdradę dawnych ideałów i pełne zajadłego partyjnictwa i nienawistnictwa
                          wystąpienia w ostatniej kampanii wyborczej na rzecz PO, Bartoszewski doczekał
                          się szumnego wysławiania przez lidera Platformy Donalda Tuska, nazwania
                          „najlepszym polskim życiorysem". Przyjrzyjmy się więc punkt po punkcie smutnej,
                          nagiej prawdzie o tym rzekomym „naj-najlepszym polskim życiorysie" !

                          SPIS TREŚCI

                          Człowiek, który zdradził własne ideały (Wstęp)

                          Rozdział I: Dzieciństwo i młodość Bartoszewskiego

                          Rozdział II: W dobie stalinizmu i za rządów Gomułki

                          Lata więzienne Bartoszewskiego

                          Konspiracja na klęczkach

                          Dwie miary Bartoszewskiego

                          Zasłużony popularyzator i publicysta

                          Bartoszewski w dobie wpływów Moczara

                          Rozdział III: Negatywna ewolucja Bartoszewskiego

                          Na drodze do germanofilstwa

                          Rozdział IV: Jak Bartoszewski przywłaszcza sobie tytuły naukowe

                          Rozdział V: Szefowanie MSZ-owi w 1995 r.

                          Minister - dyletant

                          Niekontrolowane gadulstwo

                          Pierwszy przepraszał Niemców

                          Zaniżył ofiary polskie, zawyżył żydowskie

                          Zaniechanie obrony Polaków

                          Pobici Polacy? „To tylko incydent!"

                          Niemądre wystąpienie w Izraelu

                          Minister żydowski czy polski

                          Niefortunna nominacja

                          „Niepotrzebne" NATO

                          Rozdział VI: Łowca nagród i odznaczeń

                          Niezasłużona nagroda

                          Antypolski „wyczyn" W. Bartoszewskiego

                          Stresmanna wrogość do Polski

                          Jak Stresemann utorował drogę Hitlerowi

                          Jak Stresemann dążył do zrujnowania Polski

                          Izolacja Polski w Locarao

                          Inne opinie o Stresemannie

                          Z Rosją Sowiecką przeciw Polsce

                          Stresemann - mistrz mimikry

                          Obnażenie prawdziwych intencji Stresemanna

                          Oddaj Pan ten medal !

                          Rozdział VII: Odpowiedzialność Bartoszewskiego za antypolskie
                          zajścia w Oświęcimiu

                          Rozdział VIII: Jaskrawe zaniechania Bartoszewskiego

                          Rozdział IX: Szefowanie MSZ-em w rządzie AWS

                          Haniebne milczenie Bartoszewskiego w Knesecie

                          Popierając J.T. Grossa

                          Rozdział X: Starcze wybryki Władysława Bartoszewskiego

                          Wyzwiska o „dyplomatolkach"

                          Obelgi to nie argumenty

                          Bartoszewski przyrównuje J. Kaczyńskiego do Hitlera

                          Niegodne milczenie w sprawie Zofii Kossak

                          Milczenie w sprawie antypolonizmu

                          Kilka uwag końcowych
                    • pierwszyraz1 To ten autorytet z Radio Maryja? 26.02.10, 11:41
                      Jerzy Robert Nowak znawca i autorytet, a raczej polityczna tuba ojca Rydzyka.
                      Rzetelny i niepodważalny głosiciel faktów historycznych.
                      Między innymi stwierdził, że w Oświęcimiu nikogo nie mordowano, a więźniowie
                      mieli tak dobrze, że chleb i mleko dostawali na śniadanie.

                      Skąd się biorą tacy ludzie?
                      • junkier Re: Prof. JR Nowak ujawnil prawde o Bartoszewskim 26.02.10, 11:50
                        Klamiesz, pojecia nie masz o pismiennictwie prof. Jerzego Roberta Nowaka.

                        Jakby ktos nie wiedzial, to wybitny historyk ktory w proch i pyl rozniosl
                        Grossa i jego lgarstwa.

                        Wielokrotnie tez ujawnial prawde o czerwonych zyciorysach osob lansowanych
                        na "autorytety moralne", ktore skrzetnie chcialy ukryc prawde o swej
                        przeszlosci i korzeniach.
                        • gandalph Re: Prof. JR Nowak ujawnil prawde o Bartoszewskim 26.02.10, 11:54
                          junkier napisał:

                          > Klamiesz, pojecia nie masz o pismiennictwie prof. Jerzego Roberta
                          Nowaka.
                          >
                          > Jakby ktos nie wiedzial, to wybitny historyk ktory w proch i pyl
                          rozniosl
                          > Grossa i jego lgarstwa.
                          >
                          > Wielokrotnie tez ujawnial prawde o czerwonych zyciorysach osob
                          lansowanych
                          > na "autorytety moralne", ktore skrzetnie chcialy ukryc prawde o
                          swej
                          > przeszlosci i korzeniach.
                          >
                          A siebie w tym uwzględnił?
                        • gandalph Re: Prof. JR Nowak ujawnil prawde o Bartoszewskim 26.02.10, 11:53
                          junkier napisał:

                          > Wielu juz probowalo podwazac ustalenia i zrodla, jakimi dysponuje
                          prof.
                          > Jerzy R. Nowak, ale poki co nikomu sie to nie udalo.
                          >
                          >
                          Czyżby? A może nikt nie chce zniżać się do tego poziomu?
                          W historiografii nigdy nic nie jest ustalone raz na zawsze i na
                          pewno, to nie matematyka!
                          • junkier Re: Prof. JR Nowak ujawnil prawde o Bartoszewskim 26.02.10, 12:03
                            Prof. Jerzy R. Nowak pracuje na zrodlach. Jego warszatat jest
                            niepodwazalny bo zawsze zglebia temat i nie traktuje zrodel
                            wybiorczo.

                            A warto przypomniec "postulat" pseudohistoryka Grossa, ktory
                            twierdzil zeby uznawac, wyjatkowosc (!) swiadectw ocalencow z
                            holokaustu i dawac im zyczliwy priorytet. Czyli mowiac innymi slowy,
                            traktowac swiadectwa wedlug metryki. Swiadectwa zydowskie -
                            uzwgledniac, niezydowskie - odrzucac.

                            Inne grossowa rewelacja: "nienaoczny swiadek". Slyszal ktos o takim
                            dziwie? Jak sie pozniej jeszcze okazalo, komunistyczny kapus!

                            I dzielko kogos dysponujacego takim "warsztatem" bylo walkowane do
                            znudzenia, a wybitne ksiazki prof. Nowaka maja byc podlewane sosem
                            insynuacji i oszczertw?
                            • gandalph Re: Prof. JR Nowak ujawnil prawde o Bartoszewskim 26.02.10, 12:24
                              junkier napisał:

                              > Prof. Jerzy R. Nowak pracuje na zrodlach.
                              No i co z tego? Każdy historyk "pracuje na źródłach", to żadna
                              zasługa ani rewelacja
                              .

                              Jego warszatat jest
                              > niepodwazalny bo zawsze zglebia temat
                              Każdy historyk zgłębia temat, żadne odkrycie. Poza tym, każdy
                              warsztat można podważyć.


                              i nie traktuje zrodel
                              > wybiorczo.
                              Każdy historyk traktuje źródła wybiórczo, jest to nieuniknione.
                              Poza tym, nie do każdego źródła da się dotrzeć
                              .
                              >
                              > A warto przypomniec "postulat" pseudohistoryka Grossa, ktory
                              > twierdzil zeby uznawac, wyjatkowosc (!) swiadectw ocalencow z
                              > holokaustu i dawac im zyczliwy priorytet. Czyli mowiac innymi
                              slowy,
                              > traktowac swiadectwa wedlug metryki. Swiadectwa zydowskie -
                              > uzwgledniac, niezydowskie - odrzucac.
                              >
                              A co ma Gross do tego wątku? Chyba, że na zasadzie "a w Ameryce
                              Murzynow biją".

                              > Inne grossowa rewelacja: "nienaoczny swiadek". Slyszal ktos o
                              takim
                              > dziwie? Jak sie pozniej jeszcze okazalo, komunistyczny kapus!
                              >
                              > I dzielko kogos dysponujacego takim "warsztatem" bylo walkowane do
                              > znudzenia, a wybitne ksiazki prof. Nowaka maja byc podlewane sosem
                              > insynuacji i oszczertw?
                              >
                              G... mnie obchodzi Gross.
                              Chodzi mi o to, że przypisujesz J.R. Nowakowi nadzwyczajne
                              zdolności, które są chlebem powszednim historyków albo są nieprawdą.
                              Krótko mówiąc: nic nie wiesz ani na temat historii, ani
                              historiografii.
          • jola_z_dywit6 Zakłamanie 26.02.10, 12:13
            Zakłamane załgane i oszukańcze autorytety.
            Na powyższych zasadach skonstruowano styropianową elitę politycznych
            hochsztaplerów dręczących Naród.
            • frankyy Pan Bartoszewski przegiął tym razem 26.02.10, 12:55
              sam przyznaje, że niewiele wie o Kapuścińskim, a krytykuje książkę, której
              pewnie jeszcze nie widział na oczy.

              Katolicka mentalność - świętych bohatyrów z którymi można tylko na kolanach
              rozmawiać. Dulszczyzna intelektualna.

              Prawda o tym jaki był Kapuściński wcale nie zmieni faktu, że był wielkim pisarzem.
      • ko_menta_tors Re: Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non ficti 26.02.10, 08:12
        nasan napisał:

        > w tym kraju wszystko jest skandalem , wszystko jest tabu, wszystko
        kogos obraza
        > , kazdy czuje sie zniewazony. jednoczenise nikt nie waha sie uzyc
        najbradziej w
        > ulgarnego jezyka do oceny postepowania osoby inaczej myslacej.
        > Panie bartoszewski, jest pan w takim wieku , ze nie nadaza pan
        juz za niczym .
        > Idz juz na emeryture.
        > Prosze w koncu zostawic wspolczesna polske mlodym. Ta wojenna i
        perelowska genracja jest tylko obciazeniem dla wspolczesnej polski.
        >
        Też jestem z tej "genracji". I widzę po Twoim liście, że nie pora
        jeszcze odejść, że został jeszcze szmat nie zaoranego ugoru...
      • gandalph Uważaj, żółtodziobie! 26.02.10, 08:51
        nasan napisał:

        > Prosze w koncu zostawic wspolczesna polske mlodym. Ta wojenna i
        perelowska gen
        > racja jest tylko obciazeniem dla wspolczesnej polski.
        >
        Twoja generacja też kiedyś będzie "obciążeniem dla młodych".
        • nasan Re: Uważaj, żółtodziobie! 26.02.10, 09:10
          gandalph napisał:

          > nasan napisał:
          >
          > > Prosze w koncu zostawic wspolczesna polske mlodym. Ta wojenna i
          > perelowska gen
          > > racja jest tylko obciazeniem dla wspolczesnej polski.
          > >
          > Twoja generacja też kiedyś będzie "obciążeniem dla młodych".
          >

          ludzie ktorzy przezyli II wojne czy szczegolnie upadek komunizmu doswiadczyli spraw ktore po ludzku ich przerosly!!!!!!!!!!!!!!!! prowadzi to czesto do roznych wynaturzen tudziez zabawnych sytuacji; przypadek walesy!! (bez watpienia wielki czlowiek) ale walesy dzis nie da sie po prostu sluchac, jego pyach, arogancja i brak logiki jest porazajaca!!!!
          to, ze czlowiek zachowal sie w jakiejs sytuacji chwalebnie i madrze nie daje mu gwarancji ze to zachwoanie powieli w innch sprawach. nie daje mu rowaniez jakies ponad ludzkiej wiedzy czy przenikliwosci.
      • oloros Re: Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non ficti 26.02.10, 18:25
        jak kazdy staruszek przesadza z tymi przewodnikami po domach
        publicznych i jego niezwykle wartosciowa praca historyczna
        taki z niego badacz - historyk jak i te przewodniki po domach
        publicznych
        niech sie jeszcz w swoim zwyczaju rozedre tak zebu mu watrobe nbylo
        widac
        zeby sie w koncu nie okazalo ze sam wspolpracowal - nie zdziwil bym
        sie
        ale czy to mnie przeszkadza w odbiorze ksiazek Kapuscinskiego =
        prawie wcale
        zawsze jednak pozostaje pytanie - czy bylby tym kim zostal gdyby nie
        dostal paszportu - bonie chcial wspolpracowac?
        te wszystkie glosy przy okazji Polanskiego - ze "niektorzy moga
        wiecej" sa wlasnie dlatego niebezpieczne bo zaklamuja rzeczywistosc
        - ida w klamstwo i to jeszcze w wydaniu Bartoszewskiego z krzykiem
        starca - zenada, po prostu zenada
    • nasan Re: Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non ficti 26.02.10, 07:32
      syn_wojtyly napisała:

      > wypowiedzial sie kolejny autorytet haha im czlowiek bardziej tępy i malo
      > skomplikowany tym wiecej uwaza autorytetów, bo nie potrafi racjonalnie
      > mysleć...a te wszystkie autorytety to dno totalne


      dokladnie. swieta prawda. jako spoleczenstwo powinnismy odrzucic te wszystkie nadymane autorytety typu walesa, michnik, bartowszewski, rydzyk, jan pawel II, dziwisz, cimowszewicz, jaruzelski...

      naprawde irytujace jest te ciagle pouczanie mnie co mam ogladac, co czytac, co wypada a co nie, z kim mam sypiac, czy uzywac kondomow, o czym mam dyskutowac...
      • furry Re: Predkosc i cena... 26.02.10, 07:57
        "naprawde irytujace jest te ciagle pouczanie mnie co mam ogladac, co czytac, co
        wypada a co nie, z kim mam sypiac, czy uzywac kondomow, o czym mam dyskutowac..."

        OK, ale jak wpisałeś gazeta.pl w przeglądarce, nie wiedziałeś czego się
        spodziewać? Ale swoją opinię zamieścić musisz, bo ci "narzucają" i "pouczają".
        Ja np. "NIE" Urbana nie czytam, ale też nie wchodzę na tamtejsze forum i nie
        wypisuję jak bardzo się z nim nie zgadzam.
        • ko_menta_tors Re: Predkosc i cena... 26.02.10, 08:10
          furry napisał:

          > "naprawde irytujace jest te ciagle pouczanie mnie co mam ogladac,
          co czytac, co wypada a co nie, z kim mam sypiac, czy uzywac
          kondomow, o czym mam dyskutowac..
          > ."
          > OK, ale jak wpisałeś gazeta.pl w przeglądarce, nie wiedziałeś
          czego się spodziewać? Ale swoją opinię zamieścić musisz, bo
          ci "narzucają" i "pouczają".
          > Ja np. "NIE" Urbana nie czytam, ale też nie wchodzę na tamtejsze
          forum i nie wypisuję jak bardzo się z nim nie zgadzam.

          A dlaczego nie czytasz? Brzydzisz się właścicielem? To mogę
          zrozumieć, też się brzydziłem "Rycerzem", byłym właścicielem Wprost-
          u i nie czytałem. "NIE" czytam, bo potrafię odrzucuć wulgarność i
          zajadły antyklerykalizm a zreszty wyłania się ostro przedstawiony
          obraz rzeczywistości. Spróbuj przeczytać jeden numer
        • nasan Re: Predkosc i cena... 26.02.10, 08:23
          furry napisał:

          > "naprawde irytujace jest te ciagle pouczanie mnie co mam ogladac, co czytac, co
          > wypada a co nie, z kim mam sypiac, czy uzywac kondomow, o czym mam dyskutowac..
          > ."
          >
          > OK, ale jak wpisałeś gazeta.pl w przeglądarce, nie wiedziałeś czego się
          > spodziewać? Ale swoją opinię zamieścić musisz, bo ci "narzucają" i "pouczają".
          > Ja np. "NIE" Urbana nie czytam, ale też nie wchodzę na tamtejsze forum i nie
          > wypisuję jak bardzo się z nim nie zgadzam.

          ja nie wiem czy Cie dobrze zrozumialem. mam nie czytac gazeta.pl bo zakladasz, ze to nie jest moja opcja swiatopogladowa??!!! to w ogole zalatuje mi jakas komuna, jak sie nie zgadzasz z nami to cie tu nie ma.
          problemem w pl jest to, ze rozne osrodki nie wchodza w polemike, nie odnasza sie do faktow, nie przezucaja sie argumentami tylko obrazaja inaczej myslacach. czetso wrecz wprost zakazuja debat!!!!!!!!! pamietasz co powiedza Pieronek jak tylko doktnieto problem eutanazji w debacie publicznej??!!!! "chcecie wojny to bedzie ja mieli". gosciu uwazal za stosowne pogrozic palcem, slowem nie odniosl sie do sprawy.
          zreszta wyobraz sobie, ze chocby cesarza kapuscinskiego przeczytalem pierwszy raz w wieku 15lat. zawsze cenilem kapuscinskiego za jego pioro. i to co o nim napisza w tej ksiazce nie zmieni mojej opini. i teraz kupie te ksiazke tylko dlatego by wesprzec autora, ze ma odwage postawic sie roznym swietym.


        • mariuszdd Re: Predkosc i cena... 26.02.10, 10:27
          furry napisał:

          > "naprawde irytujace jest te ciagle pouczanie mnie co mam ogladac, co czytac, co
          > wypada a co nie, z kim mam sypiac, czy uzywac kondomow, o czym mam dyskutowac..
          > ."
          >

          GW i TV,P0 są powiązane w kartel medialno-polityczny i oni kształtują postawy i
          poglądy.
          > OK, ale jak wpisałeś gazeta.pl w przeglądarce, nie wiedziałeś czego się
          > spodziewać? Ale swoją opinię zamieścić musisz, bo ci "narzucają" i "pouczają".
          > Ja np. "NIE" Urbana nie czytam, ale też nie wchodzę na tamtejsze forum i nie
          > wypisuję jak bardzo się z nim nie zgadzam.
    • dyngos Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non fiction... 26.02.10, 07:34
      Takie czasy, sex sex sex xse exs, we wszystkich odmianach. Z jednej
      strony gołe dupy powszednieją, z drugiej seks wciąż się sprzedaje,
      tylko trzeba co raz mocniej, pikantniej.

      Coraz więcej singli, coraz więcej wiagry, coraz więcej o seksie
      pozostaje tylko czytać.

      Eh... czekam na czsay, kiedy np. w TV będzie telewizja edukacyjna,
      prezentacja innych kultur, filozofii, żywoty świętych...



      Przecież są ludzie tworzący ciekawą muzykę, mający ciekawe podejście
      do życia. Nie agreswni, skoncentrowani na zwalczaniu innych, tylko
      swoją postawą dający wzór i wybór.
    • wicur Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non fiction... 26.02.10, 07:44
      Ta blazenada rozliczen z przeszloscia powinna skonczyc sie natychmiast. Gdzie
      ta droga prowadzi? Donikad. Tworza sie nowe wartosci, nowe poglady na miare
      czasow w jakich zyjemy. Dajcie w koncu ludziom ten komfort psychiczny i
      moralny wypowiedzenia sie bez obawy, czy znajdzie sie jakis inkwizytor
      wartosciujacy nas. Nawet jesli tym inkwizytorem ma sie okazac taka osobowosc
      jak prof Bartoszewski.
    • pierot9 publikujmy tylko książeczki cacy?lnkwizycja wraca? 26.02.10, 07:46
      wraca inkwizycja i to lewacka - kiedy widzę, jakie świństwa lewactwo wydaje, jak
      szkaluje oponentów i przeciwników politycznych i ideologicznych to mi się robi
      niedobrze, a tu, proszę, jakie larum, bo ktoś nieco odbrązawia kolejny
      "autorytet" kreowany w pocie czoła przez środowisko GW
    • awatar_sm W Kurduplandii Dyrdymała Wspaniałego 26.02.10, 07:51
      kochajcie się i kopulujcie się i namnażajcie się i cieszcie się i
      pijcie i opluwajcie kurduple, krasnale, cyganów, żydów /biednych/ i
      chorych fizycznie i umysłowo ku uciesze dworzan Dyrdymała Wielkiego:
      Kota Bełkota,
      Juli Durnej,
      Mirosława Upudrowanego,
      Cudaka Zdradliwego
    • liloop Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non fiction... 26.02.10, 07:54
      Dlaczego u nas jest taki strach przed prawdą, jakakolwiek by ona nie była. To
      ukrywanie prawdy jest właśnie jakąś prl-owską protezą. No coś było albo nie
      było. Jak było to prawda, jak nie było to nie prawda. Zrobił - odpowiada za
      to, nie zrobił, nie odpowiada za to. Podobne klimaty z Polańskim-też broniły
      go tuzy, a gość skoro coś przeskrobał to przeskrobał i tyle.
        • ko_menta_tors Re: Strach przed prawdą? Bo "elyty" są umaczane. 26.02.10, 08:22
          major_walenda napisał:

          > Bo od 20 lat robią za "autorytety moralne", a sami mają brudną
          przeszłość.
          > W swoim czasie GW zrobiła "ałtorytet" z niejakiego Szczypiorskiego.
          > A kim on był?
          > Donosił nawet na swoja rodzinę.....
          >
          To znaczy co donosił na rodzinę? Że żona z nim sypia?

          Poza tym... Rozejrzyj się... Nie nachodzi Cię chęć, eby donosić na
          np. Maciarewicza? J. Kaczyńskiego? i całego stada podobnych
          im "polityków"?

          To z
          > I tacy ludzie maja domagac sie prawdy? To nielogiczne przecież.

      • smok_sielski Re: Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non ficti 26.02.10, 09:20
        > Dlaczego u nas jest taki strach przed prawdą, jakakolwiek by ona nie była. To
        > ukrywanie prawdy jest właśnie jakąś prl-owską protezą.

        Tez tego nie rozumiem. Czy u nas kazdy czlowiek musi byc krysztalowy?
        Kapuscinski byl wielkim pisarzem, ale tez czlowiekiem. Jezdzil po calym swiecie
        to i w burdelach bywal, bo co mial robic. Walesa tez walczyl z komuna, a w
        mlodosci wspolpracowal z SB. Odkupil po 100-kroc grzechy mlodosci pozniejszymi
        czynami.
        Kazdy normalny czlowiek to powinien zrozumiec. Wciska sie nam na sile, ze kazdy
        wielki czlowiek musi byc od razu swietym i niepokalanym.
        smok
      • cree-is-me Re: Był już taki, który zaczynał od palenia książ 26.02.10, 08:33
        Gdzie Rzym, gdzie Krym, kolego. Każdemu wolno mieć własne zdanie na
        temat takiej czy innej książki, a także firmującego ją wydawnictwa.
        Książki nie widziałem / nie czytałem, nie wiem czy Bartoszewski ją
        czytał przed wypowiadaniem takich osądów, ale porównywanie do czasów
        hitlerowskich jest tu co najmniej dużym nadużyciem.
    • grundol1 Bzdura 26.02.10, 08:06
      > im czlowiek bardziej tępy i malo
      > skomplikowany tym wiecej


      Tym więcej używa boldów i WIELKICH LITER.

      a te wszystkie autorytety to dno totalne

      Bzdura, to nie autorytety są dnem totalnym, a ludzie bezgranicznie wierzący w
      autorytety.
    • ostry1234 Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non fiction... 26.02.10, 08:06
      A to Polska właśnie. Nigdzie w cywilizowanym świecie, taka biografia nie stała
      by się powodem do negowania autorytetu bohatera. Może ciekawostką...i nic
      więcej. Na świecie autorytetu Kapuścińskiego ona nie umniejszy. Ale nie w
      kraju gdzie każdy pretekst jest dobry żeby tłum nieudaczników i
      zakompleksionych "autorytetów" nie wylewał wiader pomyj na bohatera, aby tylko
      podbudować swoje chore ego. A błąd Domosławskiego i wydawnictwa polega na tym,
      że tą książkę wydano w kraju zawistnych dzikusów. Zresztą Kapuściński nie
      jest pierwszą ofiarą tych nadętych chorym poczuciem niespełnionej "wielkości",
      karmionych nienawiścią moralnych i intelektualnych karłów
    • grba Brązownicy 26.02.10, 08:09
      Boy przed wojną popełnił zbrodniczy tom, w którym wstawszy z kolan opisał
      Mickiewicza; potem w warunkach recydywy "W obachunkach fredrowskich" był
      obraził pamięć naszego Fredry, a w "Marysieńce Sobieskiej" naszego wielkiego
      króla wraz z małżonką...

    • teptis Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non fiction... 26.02.10, 08:18
      Troche rozsadu, moze przyzwoitosci.

      Domoslawski wg. doniesien prasowych byl blisko rodziny/samego Kapuscinskiego.
      Nie wyciaga sie brudow przyjaciela po smierci.
      I g... ma tu znaczenie prawdy, takie tam Wasze pitolenie.

      Nie robi sie takich rzeczy podobno przyjacielowi.
      Po prostu nie robi. I oto tu tylko chodzi.
      Kapuscinski nie byl politykiem, karierowiczem-nikt NIE MA prawa
      go rozliczac publicznie, bo o funkcje Kapuscinski nie zabiegal.

      Tyle
      • ko_menta_tors Re: Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non ficti 26.02.10, 08:28
        teptis napisał:

        > Troche rozsadu, moze przyzwoitosci.
        >
        > Domoslawski wg. doniesien prasowych byl blisko rodziny/samego
        Kapuscinskiego.
        > Nie wyciaga sie brudow przyjaciela po smierci.
        > I g... ma tu znaczenie prawdy, takie tam Wasze pitolenie.
        >
        > Nie robi sie takich rzeczy podobno przyjacielowi.
        > Po prostu nie robi. I oto tu tylko chodzi.
        > Kapuscinski nie byl politykiem, karierowiczem-nikt NIE MA prawa
        > go rozliczac publicznie, bo o funkcje Kapuscinski nie zabiegal.
        >
        > Tyle

        Kapuściński jest przeze mnie ceniony za twórczość. Książkę
        Domosławskiego chętnie przeczytam, uzupełni to moja wiedzę o Twórcy.
        A że wyjdą jego ludzkie czechy? Jeszcze nie wiem jakie, jak pewnie
        wszyscy tu piszący a już osądzający. Może okaże się, że pił i klął?
        że kochał poprzedni ustrój? W moich oczach nie straci. Pijących
        autorytetów mamy na pęczki (papież pił przy każdej mszy (wino,
        wino...), że o innych nie wspomnę. Najpierw przeczytajmy a potem
        pyszczmy...
        • teptis ... 26.02.10, 08:40
          Problem w tym watku dla mnie ma wymiar czysto ludzki.

          Bartoszewskiemu sie dostaje tutaj za to ze odmawia publikacji
          w wydawnictwie, w ktorym bedzie wydana ww. ksiazka Domoslawskiego.
          Zalosny tok myslenia krytykujacych taka postawe, tak naprawde
          wylewajacych swoje frustracje, antypatie polityczne.

          A tu chodzi o zwykla przyzwoitosc w stosunku do niezyjacego czlowieka,
          zyjacej rodziny Kapuscinskiego.



          tyle

      • grba Re: Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non ficti 26.02.10, 08:30
        Gdyby Kapuściński był pisarzem gminnym lub wypisywal kwity na węgiel w GS-ie
        wtedy miałby spokój, świety, ale niestety był wybitnym pisarzem i jako taki był,
        jest i będzie obiektem, któremu poświęci się niejedną ryzę papieru.

        W księgarniach Zachodu widziałem jego książki, pomimo, że Kapuściński należał do
        pokręconego pokolenia urodzonego w nienajlepszym miejscu i czasie, a jednak
        wybił się.

    • nd-st Bartoszewski o wydawcy "Kapuściński non fiction... 26.02.10, 08:23
      Profesorowi puszczają nerwy (ludzie, dajcie juz spokój z tym "profesorem" !
      Profesorem można być - jak Bartoszewski - niekonieczne z nominacji
      belwederskiej, ale obejmując takie stanowisko na jakiejś uczelni, np.
      zagranicznej -jak Bartoszewski).
      Wielcy tego świata raczej nigdy nie bywali aniołami bez skazy. Czy mamy
      przestać czytać wybitne powieści należące do kanonu literatury światowej,
      przestać oglądać obrazy, rzeźby, budowle wybitnych twórców, przestać słuchać
      genialnych utworów klasyków muzyki - bo prawie wszyscy ich autorzy mieli "coś
      za uszami" ? (niektórzy nawet bardzo dużo mieli).
      Wydawać by się mogło,że ludzie wykształceni wiedzą takie rzeczy od dawna, bo
      takie jest po prostu realne życie, i nie powinni się tak ekscytować
      wyjawieniem jakichś wstydliwych momentów życia kogoś "ze świecznika" - a jednak.
      Panie Profesorze - życzę dużo zdrowia i energii polemicznej! Ale i trochę
      więcej powściągliwości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka