oliwia.anna.majewska
01.03.10, 09:54
Polska-Izrael, czyli powtórka z tego co się wydarzyło w USA.
W USA, AIPAC z organizacjami pokrewnymi, umiejętnie, bardzo
umiejętnie, temu nie zaprzeczam, oplótł amerykańską politykę, tak
ścisłymi więzami, czy raczej pętami, że USA zatraciły zdolność do
jakiejkolwiek realnej czy niezależnej oceny sytuacji na Bliskim
Wschodzie.
O to samo chodzi w kontaktach z Polską. Za radosnym szczebiotaniem
Weissa, kryje się konsekwentna polityka, robienia z Polski pachołka,
którego dyplomaci, zamordowanie 100, 1000 czy 10000 Palestyńczyków
skwitują wzruszeniem ramion i stwierdzeniam "Izrael ma prawo!".
Gdybym miał jednak czas marnować swój czas na rozpatrywanie
kontaktów polsko-izraelskich, tak jak to chce autorka,
sentymentalnie, historycznie i wogóle. To cóż można napisać? Chyba
tylko to, że w Polsce, profesor uniwersytetu nie pisze na łamach
poczytnych gazet, że Żydzi robili macę z krwi polskich dzieci. W
Izraelu regularnie pisze się elaboraty udowadniające że Holokaust to
dzieło polskie.