Dodaj do ulubionych

Komisja Palikota szykuje rewolucję w rozwodach

01.03.10, 12:37
Popieram
Obserwuj wątek
      • polskitata Przeciwni ci którzy żyją z konfliktu par i rodzin 01.03.10, 17:15
        Czyli Niestety środowiska związane z wydz. rodzinnymi nie są
        zainteresowane
        > zmniejszeniem konfliktu i rozwiązaniem sytuacji gdyż właśnie z tego
        > konfliktu żyją /tzw.biegłe
        > przysądowe RODK (ok 40milionów zł. rodzinie z budżetu państwa na
        wątpliwe
        > i
        > kontrowersyjne opinie),inni biegli,adwokaci, eksperci i sędziowie
        ok 137milinów utrzymanie wydz rodzinnych /

        Dziś wciąga się konflikt pary wszystkich ludzi wokół, w tym rodziny,
        > przyjaciół, prawników, sędziów i ekspertów w celu nakłonienia ich
        do
        > strony
        > rodzica w celu alienowania i wykluczenia drugiego rodzica z
        codziennego
        > życia dzieci.
        • polskitata OpiekaRownowazna.pl dowiedz się na czym polega 01.03.10, 17:17
          OpiekaRownowazna.pl dowiedz się na czym polega
          www.opiekarownowazna.pl
          Mity i Fakty o Opiece Równoważnej (naprzemiennej, wspólnej)


          1.Czy jest to najlepsza forma opieki nad dzieckiem?

          Nie, najlepszą dla dziecka jest cała rodzina i rodzice powinni
          dokładać codziennie wszelkich starań by swojemu dziecku taką
          zapewnić.Szanując się wzajemnie i rozumiejąc że jesteśmy różni i
          każdy z nas może zbłądzić, szukać sposobów by być razem nie powodów
          do rozstania.Mając na uwadze że największym dobrem dziecka są jego
          rodzice, starać się godzić realizację własnych potrzeb i planów ze
          szczęściem swojego dziecka.Najprostszą formą poprawy relacji jest
          pochwalić partnera.A radość jaką daje codzienne obcowanie ze swoim
          dzieckiem powinna być dla nas największą nagrodą.

          2.Najczęstsze Obawy:

          a.Czy opieka równoważna ma być obowiązkowa dla wszystkich według
          nowej ustawy?

          Nie ale ma być preferencyjną formą opieki ponad innymi jeśli oboje
          rodzice chcą uczestniczyć w wychowaniu dziecka i a ich zachowanie nie
          zagraża dziecku.

          b.Czy można ją stosować bez wspólnej zgody rodziców?

          Odpowiedź brzmi w zdecydowanej większości tak, a ostatni mocny dowód
          na potwierdzenie tego we Włoszech w 2006 roku wprowadzono ustawę
          nr.54 która wprowadza mocną preferencje dla tej formy opieki nawet
          poróżnionym rodzicom. Nie spowodowało to rzeczy prorokowanych przez
          jej przeciwników. Dużo zależy też od reakcji sądów na niewłaściwe
          zachowania stron. Niektórzy w Polsce prorokują że u nas opieka
          wspólna bez zgody obojga rodziców stworzy "piekło na ziemi". Problem
          ten zdaje się być podnoszony przez osoby które nie zapoznały się z
          takimi rozwiązaniami funkcjonującymi w innych krajach.

          Należy pamiętać że rodzic starający się o opiekę nad dzieckiem to
          rodzic któremu dobro dziecka leży na sercu i będzie robić wszystko
          by własnemu dziecku ułatwiać życie a nie stwarzać problemy.
          Oczywiście w życiu i w każdej rodzinie będą pojawiać się
          nieporozumienia, gdyby nie udało się ich rodzicom przezwyciężyć
          powinni zwrócić się do terapeuty rodzinnego a w ostateczności do
          sądu. . Często już samo dziecko zwróci rodzicowi uwagę by
          współpracował i nie wyrażał się źle o drugim rodzicu. Sąd zawsze może
          zdyscyplinować rodzica który będzie nastawiał dziecko przeciwko
          drugiemu rodzicowi lub umyślnie utrudniał wychowanie dziecka.

          Dziś w 97% miejsce zamieszkania dzieci przyznawane jest
          matkom.Preferencja dla tej formy opieki nawet mimo zgody drugiego
          rodzica jest niezbędna by można było ją realnie wprowadzić w życie,
          dziś trudno jest uzyskać taką zgodę gdy jedna ze stron ma 97% szans
          na otrzymanie miejsca zamieszkania dziecka przy sobie i alimentów.To
          jest realną przyczyną braku zgody na taką opiekę a nie obawa braku
          współpracy ze strony taty.

          3.Czy opieka równoważna wyklucza wsparcie finansowe ?

          Nie, projekt na wzór włoski zakłada takie wsparcie dla dzieci
          przekazywane rodzicowi o niższych zarobkach w przypadku dużej różnicy
          w dochodach rodziców celem zachowania zasady proporcjonalności.

          4.Czy to prawda że dziecko w tej formie opieki jest paczką?

          Nie jest małym podróżnikiem który najczęściej chętnie biegnie do
          swoich rodziców.Kto w takim razie jest paczką?Środowiska obawiające
          się stracić w przypadku gdy rozwiązania prawne nie będą tak
          konfliktowały par.Noc czy dwie w tygodniu u taty to nie
          przeprowadzka, tam dziecko ma tak samo kochającą osobę i dom jak u
          mamy. Dziecko które idzie spać do koleżanki, do dziadków w weekendy
          sie nie przeprowadzka i jest w stabilnym środowisku dopóki otoczone
          kochającymi osobami.

          5. Proszę w końcu o przykłady harmonogramów dla zrównoważonego pobytu
          dzieci z rodzicami :

          Są to sprawdzone przykłady, najlepiej jak rodzice wspólnie
          przedstawią swój harmonogram do sądu.

          A) długi weekend (od piątku po południu do poniedziałku rano) na
          przemian u rodziców, gdzie w tygodniu, w którym weekend jest spędzony
          z matką, dzieci spędzają z ojcem dwa dni tego tygodnia środa i
          czwartek (po południu aż do następnego dnia rano), natomiast w
          następnym tygodniu, kiedy weekend należy do jego ojca, dzieci spędzą
          z nim 1 dzień w tygodniu. System ten ma tę zaletę że jest w stanie
          połączyć pobyt z rodzicami w stałe dni ułatwia to organizację zajęć z
          dziećmi i ich transport do domu. Z drugiej strony zapewnia dzieciom
          przebywanie u ich ojca lub matki jedynie w 1 / 3, która jest uważana
          za minimalną do wypełniania obowiązków rodzicielskich.

          B) Dwa dni z jednym rodzicem, a następnie z drugim rodzicem i na
          zmianę długi weekend od piątku do poniedziałku rano. System ten ma tę
          zaletę, że dzieci spędzają z każdym rodzicem 50% czasu.

          C) Cały tydzień, od poniedziałku rano do niedzieli wieczorem. System
          ten ma tę zaletę że pozwala na spędzanie porównywalnie dużo
          czasu z każdym z rodziców, ale z drugiej strony przez tydzień
          ograniczony jest kontakt z drugim rodzicem do kontaktu np.
          telefonicznego.

          Zaleca się połączyć pobyt z jednym i z drugim rodzicem w sposób
          związany z dniami tygodnia. Celem jest bezpośrednio angażowanie się
          rodziców w codzienne relacje z ich dziećmi w celu zapewnienia im
          poczucia bezpieczeństwa i troski.Jeśli dziecko uczęszczać będzie do
          rodzica tylko w weekendy jest prawdopodobne że rodzic pozostanie
          wykluczony z codziennego życia dziecka.

          6.Czy to prawda że w krajach w których wprowadzono preferencje dla
          opieki równoważnej spadła liczba separacji i rozwodów?

          Tak w krajach gdzie wprowadzono opiekę równoważną w kilka lat od
          wprowadzenia tej formy opieki obserwowano znaczny spadek liczby
          separacji i rozwodów w porównaniu do innych krajów.Przezwyciężanie
          kryzysów rodzinnych jest też częstsze niż w innych formach opieki .

          7.Do czego można porównać tę formę opieki?

          Np.do dziecka pary lekarzy pracujących na zmianę dwa dyżury 24g.w
          tygodniu.Gdzie dziecko jest usypiane np.dwa dni przez mamę potem
          dzień przez tatę.

          8.Od jakiego wieku można stosować tę formę opieki?

          Od kiedy rodzic samodzielnie może zająć się dzieckiem.W przypadku
          b.małych dzieci np. rok najlepiej jak mądra decyzja sądu oddali
          separację rodziców w czasie choćby do 4 roku życia, jest to
          sprzyjająca ale nie konieczna okoliczność.W tym czasie powinno się
          też wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową dla dziecka
          "terapeutę rodzinnego" mającego dobre wyniki w przezwyciężaniu
          kryzysu par. Sąd nie powinien ulegać wpływowi jednej strony jeśli
          chce rzeczywiście zrobić coś dla terapii tej pary i dobra dziecka
          powinien zachować dystans, dać czas parze na terapię.Jednocześnie
          ważne są mocne i surowe środki prawne stosowane przez sąd aby
          zapobiec nadużyciom w wyniku których rodzice nie mogą mieć wpływu na
          własne dzieci i są wykluczani przez drugiego rodzica. W wieku 13 lat
          dziecko ma możliwość samo wypowiedzieć się przed sądem .

          9.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

          Opieka równoważna pozwala wspólnie powierzyć wykonywanie opieki nawet
          poróżnionemu rodzicowi który jednak jest całkowicie odpowiedzialny
          kiedy jego dzieci są z nim.Można w takich przypadkach w sztormowym
          początkowym okresie wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową
          dla dziecka, który wprowadzony do rodziny będzie dbał o interesy
          dziecka.Jako wysłannik pokojowy nie staje po żadnej ze stron
          konfliktu jego zadanie chronić interes dziecka do czasu ustania
          sztormu.

          9A.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

          Najlepiej zapytać rodziców którzy chcą wychowywać swoje dzieci a
          zamiast tego zdegradowani zostali do roli płatnika alimentów.Naszym
          zdaniem gdy rodzice chcą wychowywać dziecko to powinna obowiązywać
          zasada "proporcjonalne czasy na wychowanie zamiast alimentów"

          10.Co z miejscem zamieszkania?

          Dziecko musi być w jednym środowisku np.przedszkolnym czy
          szkolnym.Dlatego rodzice powinni mieszkać w rozsądnej odległości od
          siebie np. do ok 50km. Przeprowadzką do innego kra
      • imponeross Tez popieram!!! W koncu w PL zaczyna byc normalnie 01.03.10, 18:11
        cleryka napisała:

        > No tak,Ojców najczęściej sądy rodzinne krzywdzą.popieram ten
        projekt,bo
        > alimentacja nie sprawdza się.,a dzieci wychowywane w niepełnej
        rodzinie
        > sa często skazane na niedorozwój uczuć wyższych.

        Popieram ten projekt, w koncu w Polsce zaczyna byc normalnie. Tak
        jest od dawna w wielu krajach. Dzieci miszkaja troche z matka (i ew.
        z jej nowym partnerem/partnerka) i troche z ojcem (i ew. z jego nowa
        parnerka/partnerem). To jest jedyne normalne i rozsadne rozwiazanie
        w przypadku rozwodu.
    • paolo74 To jest efekt dyskryminacji zawodowej kobiet 01.03.10, 13:10
      Dyskryminacja kobiet na polu zawodowym, wynikająca ze stereotypu tradycyjnej roli kobiety jako żony i matki niesie dla kobiet pewne korzyści. Prostym skutkiem katolickiego pojmowania roli kobiet w życiu publicznym i zawodowym jest preferowanie ich w sądach rodzinnych.
      • trzecikot Re: To jest efekt dyskryminacji zawodowej kobiet 01.03.10, 15:44
        paolo74 napisał:

        > Dyskryminacja kobiet na polu zawodowym, wynikająca ze stereotypu tradycyjnej ro
        > li kobiety jako żony i matki niesie dla kobiet pewne korzyści. Prostym skutkiem
        > katolickiego pojmowania roli kobiet w życiu publicznym i zawodowym jest prefer
        > owanie ich w sądach rodzinnych.
        >

        Nie, to jest efekt dyskryminacji zawodowej mężczyzn - sądy rodzinne są
        masakrycznie sfeminizowane...
          • darkraj Re: To jest efekt dyskryminacji zawodowej kobiet 01.03.10, 16:40
            wrednyluke napisał:

            > No to teraz panie mają okazję by sprzeciwić się temu wizerunkowi... niech
            > mężczyźni także wychowują dzieci.
            =============== Ależ tak właśnie jest.
            Wychowanie, to nie tylko przygotowanie michy, pranie i sprzątanie. O
            tych różnicach trzeba pamiętać.

            Znam kilku ojców, których opiekuńczość, zdolności edukacyjne swoich dzieci nie
            mają nawet szans porównawczych z ich żonami a matkami ich potomstwa.
            Kucharzą tak, że ich żony mogą się ze wstydu schować.
            A i korona im z głów nie spada, kiedy zrobią pranie czy wykąpią dzieciaków, i to
            już od niemowlęctwa.
            • polskitata Popiearam w 100% Wkońcu zobacz Nasze pismo do Sena 01.03.10, 17:40
              Warszawa 16 czerwca 2009 Rok.



              Szanowni Senatorowie i Posłowie
              Rzeczpospolitej Polskiej



              W związku z narastającą w ostatnich latach falą separacji i rozwodów
              masowym zjawiskiem stało się separowanie dzieci od swoich rodziców
              głównie od ojców przez matki wykorzystujące w tym celu swą
              uprzywilejowaną pozycje. Z czasem liczba tych przypadkach drastycznie
              wzrosła, co doprowadziło do zastanowienia sie ustawodawców
              większości krajów europejskich i zmian prawa w celu zabezpieczenia
              praw dzieci i ojców, pozwalając ojcom na większą obecność w życiu
              dziecka.

              W ostatnich latach wiele krajów europejskich zmieniło prawo rodzinne,
              uznając podział odpowiedzialności rodzicielskiej jako najbardziej
              odpowiednie rozwiązanie w celu ochrony interesów dzieci
              zaangażowanych w kryzys rodzinny swoich rodziców. W niektórych
              państwach, opieka równoważna stała się niemal normą, a wyłączna
              opieka przy jednemu z rodziców wyjątkiem stosowanym wyłącznie do
              ochrony rzeczywistych interesów dziecka.

              W opiece równoważnej dzieci mieszkają nadal na przemian z każdym z
              rodziców, obydwoje rodzice są stale obecni w życiu dziecka, nawet po
              rozpadzie rodziny.Rezygnuje się z tradycyjnego podziału ról między
              rodzicem, który zajmuje się dzieckiem i rodzicem „wolnego
              czasu”.Oboje rodzice nadal utrzymują bezpośrednie wykonywanie władzy
              rodzicielskiej, którą mogą wykonywać wspólnie lub oddzielnie.Decyzje
              o dużym znaczeniu dla dziecka takie jak edukacja i ochrona zdrowia
              podejmowane są w drodze porozumienia biorąc pod uwagę zdolności i
              preferencje dzieci.Opieka równoważna pozwala wspólnie powierzyć
              wykonywanie opieki nawet poróżnionemu rodzicowi który jest jednak
              całkowicie odpowiedzialny kiedy dzieci są z nim.

              Z tych wszystkich powodów ważne są mocne i surowe środki prawne aby
              zapobiec nadużyciom w wyniku których rodzice nie mogą mieć wpływu na
              własne dzieci i są wykluczani przez drugiego rodzica. Prawo musi
              zapewnić dzieciom zdobycie doświadczenia od obojga rodziców,
              możliwość rozwijania się i zdobywania doświadczeń w obecności swojego
              rodzica w sposób wolny od przeszkód i wpływów rodzica próbującego
              dominować nad dzieckiem .

              Należy przy tym podkreślić nie tylko oczywiste niedoskonałości, ale
              niebezpieczeństwo sądownictwa w rozwiązywaniu konfliktów rodzinnych.

              Dotychczasowa linia orzecznicza polskich sądów rodzinnych w oparciu o
              obowiązujący kodeks rodzinny i opiekuńczy zbyt często łamie
              podstawowe prawa dziecka zapisane w Karcie Praw Podstawowych Unii
              Europejskiej rozdz III art. 24 Prawa dziecka pkt.3 Każde dziecko ma
              prawo do utrzymywania stałego, osobistego związku i bezpośredniego
              kontaktu z obojgiem rodziców, chyba że jest to sprzeczne z jego
              interesami.

              Nasze prawo i orzecznictwo polskich sądów rodzinnych ma wiele
              zaległości do nadgonienia w tej materii.Dotychczasowa linia
              orzecznicza w zakresie opieki nad dzieckiem z zasady dyskryminuje
              jednego rodzica co jeszcze bardziej konfliktuje rodziców co ma
              ogromny negatywny wpływ na rozwój dzieci i na same pary a konflikty
              przenoszone są w kolejne pokolenia.

              www.opiekarownowazna.pl/poparciekomisjisenackiej16czerwca2009.htm

      • polskitata dowiedz się na czym ma polegać na portalu 01.03.10, 17:30
        www.opiekanaprzemienna.pl/
        Nie ograniczona, Nie kontrolowana władza jednego człowieka nad drugim
        to TYRANIA.Tak wygląda dziś władza niektórych matek po separacji czy
        rozwodzie
        nad DZIECKIEM I OJCEM DOMAGAJĄCYM SIĘ SWOJEGO NATURALNEGO PRAWA JAKO
        RODZICA
        DO WYCHOWANIA WŁASNEGO POTOMSTWA.

        POZBAWIA SIĘ DZIECI RADOŚCI DORASTANIA U BOKU TATY, ZDOBYWANIA OD
        NIEGO DOŚWIADCZEŃ
        DLA KAŻDEGO Z NAS TATA JEST JEDNĄ Z DWÓCH NAJWAŻNIEJSZYCH OSÓB W
        ŻYCIU
        NASZE DZIECI SĄ POZBAWIANE SZCZĘŚCIA POZNAWANIA ŚWIATA, ZABAW I
        DORASTANIA U BOKU SWOJEGO TATY
        W POLSCE DORASTA KOLEJNE STRACONE POKOLENIE DZIECI!!!!

        Dzieci wychowywane w izolacji od ojca statystycznie dużo częściej
        niż ich rówieśnicy
        - nie kończą edukacji i mają zaburzenia emocjonalne
        - popadają w konflikt prawem i lądują w wiezieniach
        - mają problemy z uzależnieniami od alkoholu i narkotyków
        - częściej uciekają z domów i dużo częściej stają się rodzicami już
        wieku nastoletnim

        Osoby z rodziny, znajomi, tzw.specjaliści , instytucje i organizacje
        stające po jednej stronie konfliktu zmniejszają szanse dziecka na
        wychowanie w pełnej rodzinie i tym samym szkodzą dziecku.W przypadku
        rozpadu rodziny należy uszanować prawo dziecka do spędzania czasu,
        zabawy i zdobywania doświadczeń w równym stopniu od obojga
        rodziców.Nocleg lub dwa w tygodniu i co drugi weekend to standard w
        wielu krajach.

        Opieka równoważna, wspólna (naprzemienna) z ang. Physical Joint
        Custody jest to najlepsza i najbardziej powszechna forma opieki nad
        dzieckiem w przypadku separacji rodziców. Wyniki badań wskazują że
        dzieci wychowywane w tej formie opieki są dużo lepiej rozwinięte i
        dużo lepiej sobie radzą w życiu w porównaniu do dzieci wychowywanych
        przez samotne matki izolujące dzieci od ich ojca. Polega ona na tym
        że obje rodziców wspólnie wychowują dziecko, dziecko spędza z każdym
        rodzicem od 1/3 do 2/3 czasu wraz z noclegami. W praktyce młodsze
        dzieci potrzebują częstszych ale krótszych okresów a dzieci starsze
        powyżej 3 lat rzadszych ale dłuższych. Np. od 2008 roku sądy na
        Florydzie w przypadku separacji czy rozwodu gdy oboje rodzice chcą
        wychowywać dziecko muszą się zgłosić do sądu ze wspólnym planem
        wychowawczym, w przypadku jego braku sądy stosują tzw. Modelowe plany
        i tak nap na przykład przykład dla okręgu Miami plan taki zakłada
        każdy czwartek po zajęciach do piątku rano a w kolejnym tygodniu od
        czwartku do poniedziałku rano lub po południu w przypadku braku
        zajęć, święta i wakacje po połowie. Dzieci mają możliwość zdobywania
        doświadczeń od obojga rodziców, rozwijania się w obecności swojego
        rodzica w sposób wolny od przeszkód i wpływów rodzica próbującego
        dominować nad dzieckiem. Jeśli dziecko uczęszczać będzie do rodzica
        tylko w weekendy jest prawdopodobne, że rodzic pozostanie wykluczony
        z codziennego życia dziecka co uważane jest przez specjalistów za
        sprzeczne z dobrem dziecka. W opiece wspólnej nie różnicuje się
        rodziców na lepszych i gorszych przez ustalanie miejsca zamieszkania
        przy którymś z nich jedynie ustala czas w którym dziecko przebywa z
        rodzicem, słowo kontakty zastąpione jest słowem opieka a alimenty
        ogranicza się tylko do szczególnych przypadków. Wyrok sądu traktujący
        rodziców równo przez przyznanie proporcjonalnych czasów opieki i
        gwarantujący dziecku prawo do obojga rodziców to podstawa lepszych
        relacji między rodzicami co ma ogromne znaczenie dla prawidłowego
        rozwoju dziecka.
      • tepicpo Re: Po raz pierwszy zgadzam się z Palimłotkiem 01.03.10, 14:24
        Środa, Gretkowska, Szczuka i inne mudżahedinki z
        > przerostem testosteronu

        dobre to :-) One się chyba źle czuja w ciałach kobiet :P Faktycznie,
        nie cierpię paliknota, ale tu bym, go poparł. Charakterystyczne jest
        jeszcze jedno w tym artykule. Pani "psycholog" - pewnie z kolei cierpiąca na syndrom braku seksu - doradza ostrożność, bo nie zawsze
        'tata mam warunki materialne ..." Tia. A mamy to niby z definicji są
        od takich kłopotów uwolnione. Głupota wielka przemawia przez tą
        "panią", na nieszczęście psycholog ...
      • zewszad_i_znikad Re: Po raz pierwszy zgadzam się z Palimłotkiem 01.03.10, 15:09
        W Polsce mnóstwo jest panów z obsesją na tle feminizmu, zwykle
        wiedzących zresztą o feminizmie głównie tyle, że taka ideologia
        istnieje. Wprawdzie gadać do takich to jak do ściany, ale zawsze
        mogę spróbować przekazać. Feministki w większości bynajmniej nie są
        za faworyzowaniem matek przez sądy rodzinne. Z kilku powodów. Po
        pierwsze my naprawdę nie chcemy gnębienia wstrętnych samców, tylko
        równości. A po drugie to naprawdę logiczne - rozwiedziona (więc
        samotna) matka obarczona dziećmi ma jeszcze gorsze szanse na rynku
        pracy (a i tak już na starcie ma zwykle mniejsze szanse niż
        mężczyzna).
        Owszem, spotkałam się też z opiniami już wyraźnie antymęskimi, z
        przekonaniem, że przeciętnemu młodemu polskiemu "tatusiowi" lepiej
        nawet chomika nie powierzać, ale to mniejszość. Większość feministek
        uznaje, że zniesienie uprzywilejowania matek w sądach rodzinnych
        koniec końców poprawi położenie kobiet.
        • wrednyluke Re: Po raz pierwszy zgadzam się z Palimłotkiem 01.03.10, 16:03
          > W Polsce mnóstwo jest panów z obsesją na tle feminizmu, zwykle
          > wiedzących zresztą o feminizmie głównie tyle, że taka ideologia
          > istnieje.

          Ująłbym to nieco inaczej - wiedzą o feminizmie to, co najbardziej rzuca się im
          w oczy - a niestety, najbardziej widoczne są "wojujące" panie z radykalnymi
          poglądami, nawet jeśli będą wypaczeniem samei idei feminizmu.
      • darkraj Re: Po raz pierwszy zgadzam się z Palimłotkiem 01.03.10, 16:46
        sharn1 napisał:

        > Szkoda tylko, że to kiełbacha wyborcza.
        >
        > P.S.
        > Jedyny plus że Środa, Gretkowska, Szczuka i inne mudżahedinki z
        > przerostem testosteronu wydadzą na niego fatwę skazującą go na
        > śmierć.
        =================== Ciekawe, że po lekturze tych przechwałek doznałem dokładnie
        takich samych odczuć.
        Dorzuciłbym tylko, że tylko patrzeć jak środowiska feministyczne podniosą dziki
        wrzask o próby łamania "odwiecznych" praw natury i wiary.
    • endizz11 Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 14:44
      "...Nie w każdej sytuacji taka opieka "pół na pół" sprawdzi się. Choćby
      dlatego, że rozwiedziony tata przecież może nie mieć warunków ekonomicznych do
      tego, aby mieszkało u niego czy przebywało dziecko - twierdzi."
      Nic dziwnego, skoro była żona wyciągnie z faceta całą kasę...
    • saksalainen Aniemówiłem! 01.03.10, 14:45
      Palikot to bardzo sensowny facet.

      Owszem, robi dużo medialnego szumu, ale ma sensowne pomysły i wdraża je w życie.

      Teraz trza się tylko modlić (tak, a co!), żeby ten projekt przeszedł.
      • 777newbetterfastersatan No nie wiem, czy to aż takie sensowne. 01.03.10, 14:59
        Z punktu widzenia skonfliktowanych rodziców raczej sprawiedliwe niż sensowne
        (wet za wet)

        Z punktu widzenia dziecka? Jego dobra? Tu już jestem pełen wątpliwości.

        A co ze szkołą (2 tygodnie w gimnazjum we Wrocławiu, 2 tygodnie w gimnazjum w
        Legnicy)? Z zajęciami pozaszkolnymi, z pewną taką stabilizacją, którą dla
        właściwego rozwoju winno moim zdaniem mieć dziecko?

        Sam rozwód to już dla dzieciaka jest tragedia i nie ma sensu dalej rozgrywać gry
        między nią a nim kosztem dzieciaka. Szkopuł w tym, że chyba nie wszyscy to
        rozumieją.

        Pomysł moim zdaniem pod publiczkę, bez głębszej refleksji, jak niestety znaczna
        część pomysłów obozu rządzącego.

        A co do rozgoryczonych i skrzywdzonych przez Sądy ojców: ja uważam w jaką szparę
        wciskam fujarę. Mam taką głębszą refleksję też, o osobowości właścicielki
        szpary. Polecam wziąć to pod uwagę na równi z walorami cyce - tyłek co najmniej,
        będzie mniej dramatów później.

        Dislaimer:
        Jestem wyborcą PO (choć się waham ostatnio)
        Jestem mężczyzną (tu bez wahania).

        Pozdro
        • sharn1 Re: No nie wiem, czy to aż takie sensowne. 01.03.10, 15:21
          777newbetterfastersatan napisał:

          > Z punktu widzenia skonfliktowanych rodziców raczej sprawiedliwe
          niż sensowne
          > (wet za wet)
          >
          > Z punktu widzenia dziecka? Jego dobra? Tu już jestem pełen
          wątpliwości.
          >
          > A co ze szkołą (2 tygodnie w gimnazjum we Wrocławiu, 2 tygodnie w
          gimnazjum w
          > Legnicy)? Z zajęciami pozaszkolnymi, z pewną taką stabilizacją,
          którą dla
          > właściwego rozwoju winno moim zdaniem mieć dziecko?
          >


          To jest w gestii odpowiedzialności rodziców. Jeśli któryś z nich
          chce mieć kontakt z dzieckiem nie wyprowadza się po rozwodzie daleko
          od swoich dzieci. Wtedy ma komfort przebywania z dzieckiem nawet w
          czasie trwania zajeć.
          Jeśli nie ma wyboru to niestety może wykorzystywac tylko swoją
          przydziałową połowę opieki na dni wolne, walakcyjne i święta.

          Zresztą przecież tak tez jest w USA.
          • 777newbetterfastersatan Oczywiście, ale... 01.03.10, 15:25
            Według artykułu takie niuanse są poza proponowaną ustawą...

            Czyli mama w Olsztynie, tata w Londynie - dziecko na walizkach.

            Bo przecież:

            "po rozwodzie prawo do pełnej opieki nad dzieckiem zachowałoby zawsze oboje
            rodziców. Z tym, że musieliby podzielić się po równo tą opieką. Przykładowo: ich
            pociecha pół miesiąca mieszkałby u matki, drugie tyle u ojca. Nie byłoby to
            jedynie możliwe w sytuacjach patologicznych."

            - to był cytat z artykułu, a zamieszkiwanie w Londynie niekoniecznie łączy się z
            sytuacją patologiczną.

            Pozdrawiam.
            • sharn1 Re: Oczywiście, ale... 01.03.10, 15:30
              Nie sądzę, żeby artykuł dawał wszystkie odpowiedzi na tego typu
              pytania. To jest jakiś pomysł i zarys ustawy. Pzry jej tworzeniu
              miałby konsultacje społeczne i wtedy takie kwiatki zostałyby w jakiś
              sposób rozwiązane. No i kwestia orzecznictwa. To sąd miałby prawo
              decydować o "niuansach". Kierując się dobrem dziecka mógłby określić
              dokładnie ramy takiej opieki i jeśli ew. zamieszkiwanie jednego z
              rodziców ograniczałoby możliwość pewnego rozwiązania można byłoby to
              ująć w sentencji.
              • 777newbetterfastersatan Jednakowoż... 01.03.10, 15:40
                użyte w artykule kwantyfikatory: "zawsze", "jedynie" zdają się wskazywać, iż
                byłyby to przepisy ograniczające swobodę sędziowską. Innemi słowy: Tata w
                Londynie pracuje na legalnej posadzie, mieszka w normalnych warunkach, nie jest
                alkoholikiem, narkomanem, etc. - patologii nie ma, i sąd zawsze musi orzekać
                opiekę fifty/fifty.

                Zakładam przy tym, że artykuł jest rzetelny, przyjęcie innego założenia
                stawiałoby pod znakiem zapytania sens rzeczowego komentowania.

                Oczywiście, że jest to jedynie pomysł. Moim zdaniem, w opisanym tutaj kształcie
                jest to pomysł zły.

                Już tam niżej napisano, o żydowskim królu, co dzieci sprawiedliwie, czyli
                fifty/fifty dzielił. Sens tej biblijnej przypowieści, został jak się zdaje w tym
                katolickim (przynajmniej teoretycznie) kraju niezrozumiany albo zapomniany.

                Pozdrawiam.
            • turbo_wesz Re: Oczywiście, ale... 01.03.10, 15:32
              słowa klucze: "według artykułu"

              pomijam fakt, że to dopiero projekt, a znając życie pewnie tylko zajawka dla durnych wyborców, która nie znajdzie żadnego odzwierciedlenia w życiu
      • polskitata Opiekanaprzemienna.pl dowiedz się zanim coś powies 01.03.10, 18:56
        OpiekaRownowazna.pl, Opiekanaprzemienna.pl dowiedz się na czym polega
        www.opiekarownowazna.pl
        Mity i Fakty o Opiece Równoważnej (naprzemiennej, wspólnej)


        1.Czy jest to najlepsza forma opieki nad dzieckiem?

        Nie, najlepszą dla dziecka jest cała rodzina i rodzice powinni
        dokładać codziennie wszelkich starań by swojemu dziecku taką
        zapewnić.Szanując się wzajemnie i rozumiejąc że jesteśmy różni i
        każdy z nas może zbłądzić, szukać sposobów by być razem nie powodów
        do rozstania.Mając na uwadze że największym dobrem dziecka są jego
        rodzice, starać się godzić realizację własnych potrzeb i planów ze
        szczęściem swojego dziecka.Najprostszą formą poprawy relacji jest
        pochwalić partnera.A radość jaką daje codzienne obcowanie ze swoim
        dzieckiem powinna być dla nas największą nagrodą.

        2.Najczęstsze Obawy:

        a.Czy opieka równoważna ma być obowiązkowa dla wszystkich według
        nowej ustawy?

        Nie ale ma być preferencyjną formą opieki ponad innymi jeśli oboje
        rodzice chcą uczestniczyć w wychowaniu dziecka i a ich zachowanie nie
        zagraża dziecku.

        b.Czy można ją stosować bez wspólnej zgody rodziców?

        Odpowiedź brzmi w zdecydowanej większości tak, a ostatni mocny dowód
        na potwierdzenie tego we Włoszech w 2006 roku wprowadzono ustawę
        nr.54 która wprowadza mocną preferencje dla tej formy opieki nawet
        poróżnionym rodzicom. Nie spowodowało to rzeczy prorokowanych przez
        jej przeciwników. Dużo zależy też od reakcji sądów na niewłaściwe
        zachowania stron. Niektórzy w Polsce prorokują że u nas opieka
        wspólna bez zgody obojga rodziców stworzy "piekło na ziemi". Problem
        ten zdaje się być podnoszony przez osoby które nie zapoznały się z
        takimi rozwiązaniami funkcjonującymi w innych krajach.

        Należy pamiętać że rodzic starający się o opiekę nad dzieckiem to
        rodzic któremu dobro dziecka leży na sercu i będzie robić wszystko
        by własnemu dziecku ułatwiać życie a nie stwarzać problemy.
        Oczywiście w życiu i w każdej rodzinie będą pojawiać się
        nieporozumienia, gdyby nie udało się ich rodzicom przezwyciężyć
        powinni zwrócić się do terapeuty rodzinnego a w ostateczności do
        sądu. . Często już samo dziecko zwróci rodzicowi uwagę by
        współpracował i nie wyrażał się źle o drugim rodzicu. Sąd zawsze może
        zdyscyplinować rodzica który będzie nastawiał dziecko przeciwko
        drugiemu rodzicowi lub umyślnie utrudniał wychowanie dziecka.

        Dziś w 97% miejsce zamieszkania dzieci przyznawane jest
        matkom.Preferencja dla tej formy opieki nawet mimo zgody drugiego
        rodzica jest niezbędna by można było ją realnie wprowadzić w życie,
        dziś trudno jest uzyskać taką zgodę gdy jedna ze stron ma 97% szans
        na otrzymanie miejsca zamieszkania dziecka przy sobie i alimentów.To
        jest realną przyczyną braku zgody na taką opiekę a nie obawa braku
        współpracy ze strony taty.

        3.Czy opieka równoważna wyklucza wsparcie finansowe ?

        Nie, projekt na wzór włoski zakłada takie wsparcie dla dzieci
        przekazywane rodzicowi o niższych zarobkach w przypadku dużej różnicy
        w dochodach rodziców celem zachowania zasady proporcjonalności.

        4.Czy to prawda że dziecko w tej formie opieki jest paczką?

        Nie jest małym podróżnikiem który najczęściej chętnie biegnie do
        swoich rodziców.Kto w takim razie jest paczką?Środowiska obawiające
        się stracić w przypadku gdy rozwiązania prawne nie będą tak
        konfliktowały par.Noc czy dwie w tygodniu u taty to nie
        przeprowadzka, tam dziecko ma tak samo kochającą osobę i dom jak u
        mamy. Dziecko które idzie spać do koleżanki, do dziadków w weekendy
        sie nie przeprowadzka i jest w stabilnym środowisku dopóki otoczone
        kochającymi osobami.

        5. Proszę w końcu o przykłady harmonogramów dla zrównoważonego pobytu
        dzieci z rodzicami :

        Są to sprawdzone przykłady, najlepiej jak rodzice wspólnie
        przedstawią swój harmonogram do sądu.

        A) długi weekend (od piątku po południu do poniedziałku rano) na
        przemian u rodziców, gdzie w tygodniu, w którym weekend jest spędzony
        z matką, dzieci spędzają z ojcem dwa dni tego tygodnia środa i
        czwartek (po południu aż do następnego dnia rano), natomiast w
        następnym tygodniu, kiedy weekend należy do jego ojca, dzieci spędzą
        z nim 1 dzień w tygodniu. System ten ma tę zaletę że jest w stanie
        połączyć pobyt z rodzicami w stałe dni ułatwia to organizację zajęć z
        dziećmi i ich transport do domu. Z drugiej strony zapewnia dzieciom
        przebywanie u ich ojca lub matki jedynie w 1 / 3, która jest uważana
        za minimalną do wypełniania obowiązków rodzicielskich.

        B) Dwa dni z jednym rodzicem, a następnie z drugim rodzicem i na
        zmianę długi weekend od piątku do poniedziałku rano. System ten ma tę
        zaletę, że dzieci spędzają z każdym rodzicem 50% czasu.

        C) Cały tydzień, od poniedziałku rano do niedzieli wieczorem. System
        ten ma tę zaletę że pozwala na spędzanie porównywalnie dużo
        czasu z każdym z rodziców, ale z drugiej strony przez tydzień
        ograniczony jest kontakt z drugim rodzicem do kontaktu np.
        telefonicznego.

        Zaleca się połączyć pobyt z jednym i z drugim rodzicem w sposób
        związany z dniami tygodnia. Celem jest bezpośrednio angażowanie się
        rodziców w codzienne relacje z ich dziećmi w celu zapewnienia im
        poczucia bezpieczeństwa i troski.Jeśli dziecko uczęszczać będzie do
        rodzica tylko w weekendy jest prawdopodobne że rodzic pozostanie
        wykluczony z codziennego życia dziecka.

        6.Czy to prawda że w krajach w których wprowadzono preferencje dla
        opieki równoważnej spadła liczba separacji i rozwodów?

        Tak w krajach gdzie wprowadzono opiekę równoważną w kilka lat od
        wprowadzenia tej formy opieki obserwowano znaczny spadek liczby
        separacji i rozwodów w porównaniu do innych krajów.Przezwyciężanie
        kryzysów rodzinnych jest też częstsze niż w innych formach opieki .

        7.Do czego można porównać tę formę opieki?

        Np.do dziecka pary lekarzy pracujących na zmianę dwa dyżury 24g.w
        tygodniu.Gdzie dziecko jest usypiane np.dwa dni przez mamę potem
        dzień przez tatę.

        8.Od jakiego wieku można stosować tę formę opieki?

        Od kiedy rodzic samodzielnie może zająć się dzieckiem.W przypadku
        b.małych dzieci np. rok najlepiej jak mądra decyzja sądu oddali
        separację rodziców w czasie choćby do 4 roku życia, jest to
        sprzyjająca ale nie konieczna okoliczność.W tym czasie powinno się
        też wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową dla dziecka
        "terapeutę rodzinnego" mającego dobre wyniki w przezwyciężaniu
        kryzysu par. Sąd nie powinien ulegać wpływowi jednej strony jeśli
        chce rzeczywiście zrobić coś dla terapii tej pary i dobra dziecka
        powinien zachować dystans, dać czas parze na terapię.Jednocześnie
        ważne są mocne i surowe środki prawne stosowane przez sąd aby
        zapobiec nadużyciom w wyniku których rodzice nie mogą mieć wpływu na
        własne dzieci i są wykluczani przez drugiego rodzica. W wieku 13 lat
        dziecko ma możliwość samo wypowiedzieć się przed sądem .

        9.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

        Opieka równoważna pozwala wspólnie powierzyć wykonywanie opieki nawet
        poróżnionemu rodzicowi który jednak jest całkowicie odpowiedzialny
        kiedy jego dzieci są z nim.Można w takich przypadkach w sztormowym
        początkowym okresie wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową
        dla dziecka, który wprowadzony do rodziny będzie dbał o interesy
        dziecka.Jako wysłannik pokojowy nie staje po żadnej ze stron
        konfliktu jego zadanie chronić interes dziecka do czasu ustania
        sztormu.

        9A.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

        Najlepiej zapytać rodziców którzy chcą wychowywać swoje dzieci a
        zamiast tego zdegradowani zostali do roli płatnika alimentów.Naszym
        zdaniem gdy rodzice chcą wychowywać dziecko to powinna obowiązywać
        zasada "proporcjonalne czasy na wychowanie zamiast alimentów"

        10.Co z miejscem zamieszkania?

        Dziecko musi być w jednym środowisku np.przedszkolnym czy
        szkolnym.Dlatego rodzice powinni mieszkać w rozsądnej odległości od
        siebie np. do ok 50km. Przeprowadzką
          • kimot Re: To nie jest rzeczowa odpowiedź na problem, kt 02.03.10, 15:09
            Sad nie jest w stanie zadbac o dobro dziecka, bo to nie dziecko
            wystepuje o rozwod tylko malzonkowie. Dlaczego wiec organiczac
            mozliwosci rozwoju dziecka, pelnego dostepu do obu rodzicow? Bo ktos
            z rozwodnikow tak chce? Bo tak mi sedzina nakazala? a co Ty bys
            zrobi/zrobila jakby jakas Pani lub Pan powiedzieli Ci nie mozesz sie
            spotykac tylko w weekend z osoba ktora kochasz najmnocniej na
            swiecie? Oczywiscie problem szkoly jest wazny, ale to tylko skrawek
            w zyciu. pare lat, jesli mowimy o podstawowce/gimnazjum. Jak zrobia
            to rodzice zeby dziecko chodzilo caly czas do tej samej szkoly niech
            juz bedzie ich zadaniem, ale niech maja chociaz taka szanse..
      • polskitata Re: A co z tą opieką fivty-fivty, kiedy dziecko j 01.03.10, 20:55
        guru133 napisał:

        > wieku szkolnym a rodzice mieszkają w różnych miastach?

        10.Co z miejscem zamieszkania?

        Dziecko musi być w jednym środowisku np.przedszkolnym czy
        szkolnym.Dlatego rodzice powinni mieszkać w rozsądnej odległości od
        siebie np. do ok 50km. Przeprowadzką do innego kraju czy miasta
        wymaga zgody obojga rodziców, tylko w wyjątkowych uzasadnionych
        przypadkach sąd może wyraźic zgodę mimo sprzeciwu jednego rodzica
        (np.gdyby poprawiło by to zdecydowanie warunki życia dziecka oraz
        obojga rodziców).

        11.Co zrobić jak rodzice będą mieszkali daleko?

        Zwykle rodzice gdzieś wspólnie z dzieckiem mieszkali i Właściwy Sąd
        ustala opiekę biorąc pod uwagę dotychczasowy dom rodzinny gdzie
        dziecko ostatnio wspólnie z rodzicami przebywało przez okres min. 6
        miesięcy. Jeśli dziecko zostało wywiezione bez zgody drugiego
        rodzica z domu rodzinnego powinno tam powrócić do ustalenia formy
        opieki przez sąd.Sąd powinien nakazać powrót dziecka porwanego do
        domu (poza wyjątkowymi sytuacjami gł.zagrożenia życia dziecka).

        Zawsze czytaj potem pytaj, bo wychodzisz na durnia.
        wpisz w google PHYSICAL JOINT CUSTODY i wszystko jasne
    • l00kass W życiu nie przejdzie... 01.03.10, 14:48
      Pomysł godny pochwały, ale już matki polki zadbają, żeby zostawiono im prawo
      do prania mózgu dzieciom. Dołożą 3 grosze sędziny, które to w myśl
      solidarności jajników, oraz kompletnej bezkarności, mają w dupie prawo i
      wychodzą z założenia "lepsza najgorsza matka niż najlepszy ojciec". Wespół z
      zamodlonymi katolami już zadbają o upadek dobrego pomysłu...
        • bramstenga Re: Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 15:00
          > Można, ale jak oboje rodziców się na to zgodzą. A to bardzo
          > rzadkie...


          Sorry, ale bredzisz. W tej chwili 95% rozwodów kończy się orzeczeniem pełnej
          władzy rodzicielskiej ojca i matki. Z tym że dziecko mieszka przy matce. Ale to
          z władzą rodzicielską nie ma nic wspólnego.
          ~bramstenga
            • majkel01 Re: Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 18:46
              donabate napisał:

              > Dokladnie. U mnie rozwod, dzieci przy matce, szanse realizacji jakich kolwiek
              > prob wychowczych ZERO. Matka polka, sad i ograniczenie praw, poniewaz ja nie
              > wychowuje a nie wychowuje bo nie mam mozliwosci.


              Jeżeli coś piszesz to pisz prawdę do końca. Dzieci mieszkają w Polsce a ty w
              Irlandii. Ciekawa by była opieka naprzemienna w tym wypadku. W dodatku na dzieci
              płacisz raz na jakiś czas 10 (słownie: dziesięć) PLN i szczycisz się tym jeszcze
              na swoim blogu.
        • beatrix13 Re: Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 15:34
          veesper napisał:
          > 6ciopak napisał: Przecież to już istnieje. Można powierzyć
          władzę rodzicielską obojgu rodzicom...
          > Można, ale jak oboje rodziców się na to zgodzą. A to bardzo
          > rzadkie...

          ...........................
          RZADKIE, bo "tatusiowie" i ich nowe panie tego nie chcą z
          wygodnictwa, lepiej ochłap w postaci 300 zł na dzieciaka zrzucić i
          nie mieć na codzień obowiązków
    • cocilla Tiaaa..A dziecko to piłeczka do przerzucania... 01.03.10, 14:54
      Wyobraźmy sobie, jak to miałoby wyglądać w praktyce: po rozwodzie
      rodzice zamieszkują na dwóch różnych końcach miasta (a czasem w
      różnych miejscowościach!). Dziecko pół miesiąca mieszka u matki, ma
      swój pokój, zabawki, które lubi, kolegów na podwórku itp. Kolejne
      dwa tygodnie spędza u ojca i co, ma się przyzwyczaić do kolejnych
      zabawek, kolegów itd.? Sorry, jak dla mnie to poroniony pomysł,
      dorosły by nie zniósł takiej huśtawki, a co dopiero dzieciak, dla
      którego wystarczającą traumą jest sam fakt rozwodu rodziców. Gdzieś
      w tym projekcie zaginęło dziecko, zostało tylko widzimisię
      dorosłych...
      • adam111115 Re: Tiaaa..A dziecko to piłeczka do przerzucania. 01.03.10, 15:28
        Wyobraźmy sobie, jak to miałoby wyglądać w praktyce: po rozwodzie
        > rodzice zamieszkują na dwóch różnych końcach miasta (a czasem w
        > różnych miejscowościach!). Dziecko pół miesiąca mieszka u matki,
        ma
        > swój pokój, zabawki, które lubi, kolegów na podwórku itp. Kolejne
        > dwa tygodnie spędza u ojca i co, ma się przyzwyczaić do kolejnych
        > zabawek, kolegów itd.? Sorry, jak dla mnie to poroniony pomysł,


        Czyli rozumiem jesteś za zmianą i wprowadzeniem parytetu aby 50%
        dzieci zostawało przy matce a 50% przy ojcu?
      • polskitata Re: Tiaaa..Myśli cocilla odp. masz na portalu 01.03.10, 21:48
        Myśli cocilla odp. masz na portalu www.OpiekaRownowazna.pl
        widać że nic nie wiesz albo nie chcesz wiedzieć o
        opiecie wspólnej i współwychowywaniu.
        10.Co z miejscem zamieszkania?

        Dziecko musi być w jednym środowisku np.przedszkolnym czy
        szkolnym.Dlatego rodzice powinni mieszkać w rozsądnej odległości od
        siebie np. do ok 50km. Przeprowadzką do innego kraju czy miasta
        wymaga zgody obojga rodziców, tylko w wyjątkowych uzasadnionych
        przypadkach sąd może wyraźic zgodę mimo sprzeciwu jednego rodzica
        (np.gdyby poprawiło by to zdecydowanie warunki życia dziecka oraz
        obojga rodziców).

        11.Co zrobić jak rodzice będą mieszkali daleko?

        Zwykle rodzice gdzieś wspólnie z dzieckiem mieszkali i Właściwy Sąd
        ustala opiekę biorąc pod uwagę dotychczasowy dom rodzinny gdzie
        dziecko ostatnio wspólnie z rodzicami przebywało przez okres min. 6
        miesięcy. Jeśli dziecko zostało wywiezione bez zgody drugiego
        rodzica z domu rodzinnego powinno tam powrócić do ustalenia formy
        opieki przez sąd.Sąd powinien nakazać powrót dziecka porwanego do
        domu (poza wyjątkowymi sytuacjami gł.zagrożenia życia dziecka).

        cocilla napisała:

        > Wyobraźmy sobie, jak to miałoby wyglądać w praktyce: po rozwodzie
        > rodzice zamieszkują na dwóch różnych końcach miasta (a czasem w
        > różnych miejscowościach!). Dziecko pół miesiąca mieszka u matki, ma
        > swój pokój, zabawki, które lubi, kolegów na podwórku itp. Kolejne
        > dwa tygodnie spędza u ojca i co, ma się przyzwyczaić do kolejnych
        > zabawek, kolegów itd.? Sorry, jak dla mnie to poroniony pomysł,
        > dorosły by nie zniósł takiej huśtawki, a co dopiero dzieciak, dla
        > którego wystarczającą traumą jest sam fakt rozwodu rodziców. Gdzieś
        > w tym projekcie zaginęło dziecko, zostało tylko widzimisię
        > dorosłych...
    • adam111115 Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 14:57
      Nie wszyscy jednak do tej propozycji nastawieni są entuzjastycznie.
      Ostrożnie podchodzą do niej psychologowie i pedagodzy. - Każdy
      przypadek nadal powinien być rozpatrywany indywidualnie - uważa
      psycholog Justyna Dzięgielewska. - Nie w każdej sytuacji taka
      opieka "pół na pół" sprawdzi się. Choćby dlatego, że rozwiedziony
      tata przecież może nie mieć warunków ekonomicznych do tego, aby
      mieszkało u niego czy przebywało dziecko - twierdzi

      Ta Pani psycholog to jakaś kliniczna idiotka do potęgi n bo dlaczego
      dziś dziecko i tak z definicji idzie do matki nawet jeśli ojciec
      jest dużo bogatszy?. Czyli jeżeli matka nie ma warunków
      ekonomicznych to jest to ok?.

      Chcą kobiety parytetu to wprowadźmy go także w domenach typowo do
      dziś faworyzowanych przez kobiety czyli propozycję K PP
      • doominikaa Re: Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 15:17
        Fakt pozostaje faktem ojcowie w polskich sądach są zmarginalizowani do roli
        alimentacyjnej. Mam nadzieję, że w przypadku opieki 50/50 alimenty przestałyby
        obowiązywać.
        Nawiązując do sprawy różnego zamieszkania rodziców po rozwodzie. Jest to
        oczywiście problem, który jednak każdorazowo rodzice wraz z sądem powinni rozwiązać.

        Co do parytetów mam swoje zdanie.
        Wg mnie 50/50 na listach wyborczych to bez sensu, ponieważ powoduje sztuczne
        zawyżenie ilości kobiet. Rozsądnym rozwiązaniem byłoby aby każda partia miała
        określony parytet związany z ilością kobiet w danej partii. Partia Partia Kobiet
        Walczących załóżmy ma 95K/5M to musi tą 5% mężczyzn uszanować i wystawić, Partia
        Męskich Szowinistów ma 5K/95M to musi ten 5% kobiet wystawić w listach.
        Oczywiście to są skrajności ale od tego trzeba zacząć myśleć.

        Kobiety chcą istnieć w polityce to muszą zacząć działać.

        Pozdrawiam domer
        • iq58 Re: Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 16:36

          doominikaa napisała:

          > Fakt pozostaje faktem ojcowie w polskich sądach są
          zmarginalizowani do roli
          > alimentacyjnej. Mam nadzieję, że w przypadku opieki 50/50 alimenty
          przestałyby
          > obowiązywać.

          I dlatego projekt nie przejdzie. Bo jak to ? Pozbawić dziecko
          zasłużonych alimentów ?
      • emma_p Re: Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 16:17
        Ta pani psycholog podobnie jak sędziny i stare zasuszone panny z ośrodków RODK
        mają wyłączność na prawdę objawioną, że facet to świnia. Pewnie nawet rano
        podśpiewują sobie w ten deseń myjąc zęby. Dopóki w sądach nic się nie zmieni nie
        mamy co liczyć na zmianę polityki. Póki co rola ojca w sądzie sprowadza się do
        tłumaczenia się, że nie jest się wielbłądem. W końcu nie każdy rozpadający się
        związek to patologia.
    • wiarus25 Palikota chyba porąbało i to zdrowo 01.03.10, 15:06
      trzeba byc wybitnym idiota aby zamienic dziecku dom na cygański
      tabor,"dzisiaj tu a jutro tam"
      po drugie kiedy rodzice sie rozejda to czesto mieszkaja w innej
      dzielnicy czy innym miescie. I co dziecko bedzie chodzic do dwoch
      szkol ? jub matka czy ojciec beda jechac na drugi koniec miasta aby
      zawiesc lub przywiezc dziecko ze szkoly ?
      Panie Palikot jestes idiota niech ja tylko cie sk synu dopadne.
      • kliklak Re: Palikota chyba porąbało i to zdrowo 01.03.10, 15:40
        wiarus25 napisał:

        > trzeba byc wybitnym idiota aby zamienic dziecku dom na cygański
        > tabor,"dzisiaj tu a jutro tam"

        pewnie, lepiej pogadać z wykopanym z życia rodzicem przez telefon
        albo skype!

        tylko dlaczego najbardziej TU PYSZCZĄ osobniki, których ten problem
        nie dotyczy? którzy nie musieli skamleć i wyrywać chwil, w których
        mogą być rodzicami dla swoich dzieci? którzy nie czuli się jak ludzie
        drugiej kategorii w sądzie? którzy nie doświadczyli na własnej skórze
        jak działa ten system i tzw. dobro dziecka, którym można
        usprawiedliwiać niemal każdą podłość - choćby niedawna akcja z
        porwaniem 11-latka ze szkoły do domu dziecka!

        do tego dochodzą takie mądre głowy, jak cytowana tu p. psycholog. I
        jeśli jej wypowiedź nie jest wyrwana z kontekstu i znaczy tyle, co
        znaczy, to powinna dostać natychmiastowy zakaz praktyki zawodowej i
        takiego wpływania na ludzkie życie. Miałem okazję się przekonać na
        własnej skórze, jak łatwo jest pójść do psychologa i dostać
        zaświadczenie o tym, że dziecku trzeba ograniczyć tatę w życiu.
        Argumenty wciąż te same - "dobro dziecka", "poczucie przynależności",
        "stabilność"... rzygać się chce od takich frazesów i nadętych sędzin
        i pseudo psychologów, które traktują cię jak szmatę, tylko dlatego,
        że jesteś facetem.

        a prawda jest taka, że problemy mają ci ojcowie, którzy nie mają
        swoich dzieci w 4 literach. jeśli im nie zależy, to można pomstować
        jacy to podli dawcy nasienia, a jeśli zależy i chcą, to trzeba ich
        zgnoić w imię "dobra dziecka".

        > po drugie kiedy rodzice sie rozejda to czesto mieszkaja w innej
        > dzielnicy czy innym miescie. I co dziecko bedzie chodzic do dwoch
        > szkol ?

        no tak, inna dzielnica to zdecydowanie powód do chodzenia do dwóch
        szkół! a nawet konieczność! ;)

        > jub matka czy ojciec beda jechac na drugi koniec miasta aby
        > zawiesc lub przywiezc dziecko ze szkoly ?

        nie, no to się nie uda! przecież to największy życiowy dramat!
        obowiązuje przecież zasada poruszania się w obrębie jednej dzielnicy,
        ulicy, brzegu rzeki czu strony ;) szkoła ma być pod domem i koniec
        kropka! inaczej świat nie funkcjonuje!

        > Panie Palikot jestes idiota niech ja tylko cie sk synu dopadne.

        i zanim zaczniesz tropić idiotów, to najpierw skończ podstawówkę, a
        jeśli to się nie uda, to poproś o skierowanie na lobotomię, bo nie
        udźwigniesz trudów codzienności ;)

        aha, no i życzę Ci, żeby Cię żonka tak właśnie załatwiła ;) żebyś
        miał prawo co miesiąc dawać kasę i żebyś dostał PRZYDZIAŁ widzeń ze
        swoim maluchem w wymiarze 2 godzin na 2 tygodnie :) dla dobra Twojego
        przyszłego dziecka oczywiście :)
        • wiarus25 Re: Palikota chyba porąbało i to zdrowo 01.03.10, 16:19
          kimot napisał:

          > To Ciebie porabalo, a co dziecko winne ze sie rodzicom nie
          ulozylo?
          > i tylko dlatego ma miec kontakt z jednym z nich???

          pierd. hipolicie, to sie zawsze konczy tym ze dziecko bardziej
          przemywa z nowa wybranka tatusia niz z samym tatusiem.
          • kimot Re: Palikota chyba porąbało i to zdrowo 02.03.10, 15:05
            i uwazasz ze to dobre rozwiazanie? A moze zapytamy dziecka o to? Ale
            samego a nie bedacego pod wplywem dobrych uwag mamusi...
            A co w stuacji kiedy ojciec chce a nie moze?
            Niestety w sadach rodzinnych wiekszosc to kobiety, dlatego facetom
            trudniej jest walczyc o rowne prawa, i o prawo dziecka, to kontaktow
            z obojgiem rodzicow. Ta metoda marginalizuje niestety role ojca.
            I w przyslosci to nie sad, ani matka beda przyzwac rozgoryczenie
            dziecka, ze nie umie stworzyc normalnej rodziny. Jak ma stworzyc,
            jak mial ograniczony kontakt z drugim rodzicem ?
      • polskitata wiarus25 najpierw przeczytaj opiekanaprzemienna.pl 01.03.10, 19:02
        wiarus25 najpierw przeczytaj opiekanaprzemienna.pl

        >Tylko ludzie żyjący z konfliktów par przeciwni ustawie,
        biegłe psycholożki z rodk-ów (40milionów rocznie z budżetu), adwokaci
        rodzinni i wydziały rodzinne (137milionów rocznie)

        Mity i Fakty o Opiece Równoważnej (naprzemiennej, wspólnej)


        1.Czy jest to najlepsza forma opieki nad dzieckiem?

        Nie, najlepszą dla dziecka jest cała rodzina i rodzice powinni
        dokładać codziennie wszelkich starań by swojemu dziecku taką
        zapewnić.Szanując się wzajemnie i rozumiejąc że jesteśmy różni i
        każdy z nas może zbłądzić, szukać sposobów by być razem nie powodów
        do rozstania.Mając na uwadze że największym dobrem dziecka są jego
        rodzice, starać się godzić realizację własnych potrzeb i planów ze
        szczęściem swojego dziecka.Najprostszą formą poprawy relacji jest
        pochwalić partnera.A radość jaką daje codzienne obcowanie ze swoim
        dzieckiem powinna być dla nas największą nagrodą.

        2.Najczęstsze Obawy:

        a.Czy opieka równoważna ma być obowiązkowa dla wszystkich według
        nowej ustawy?

        Nie ale ma być preferencyjną formą opieki ponad innymi jeśli oboje
        rodzice chcą uczestniczyć w wychowaniu dziecka i a ich zachowanie nie
        zagraża dziecku.

        b.Czy można ją stosować bez wspólnej zgody rodziców?

        Odpowiedź brzmi w zdecydowanej większości tak, a ostatni mocny dowód
        na potwierdzenie tego we Włoszech w 2006 roku wprowadzono ustawę
        nr.54 która wprowadza mocną preferencje dla tej formy opieki nawet
        poróżnionym rodzicom. Nie spowodowało to rzeczy prorokowanych przez
        jej przeciwników. Dużo zależy też od reakcji sądów na niewłaściwe
        zachowania stron. Niektórzy w Polsce prorokują że u nas opieka
        wspólna bez zgody obojga rodziców stworzy "piekło na ziemi". Problem
        ten zdaje się być podnoszony przez osoby które nie zapoznały się z
        takimi rozwiązaniami funkcjonującymi w innych krajach.

        Należy pamiętać że rodzic starający się o opiekę nad dzieckiem to
        rodzic któremu dobro dziecka leży na sercu i będzie robić wszystko
        by własnemu dziecku ułatwiać życie a nie stwarzać problemy.
        Oczywiście w życiu i w każdej rodzinie będą pojawiać się
        nieporozumienia, gdyby nie udało się ich rodzicom przezwyciężyć
        powinni zwrócić się do terapeuty rodzinnego a w ostateczności do
        sądu. . Często już samo dziecko zwróci rodzicowi uwagę by
        współpracował i nie wyrażał się źle o drugim rodzicu. Sąd zawsze może
        zdyscyplinować rodzica który będzie nastawiał dziecko przeciwko
        drugiemu rodzicowi lub umyślnie utrudniał wychowanie dziecka.

        Dziś w 97% miejsce zamieszkania dzieci przyznawane jest
        matkom.Preferencja dla tej formy opieki nawet mimo zgody drugiego
        rodzica jest niezbędna by można było ją realnie wprowadzić w życie,
        dziś trudno jest uzyskać taką zgodę gdy jedna ze stron ma 97% szans
        na otrzymanie miejsca zamieszkania dziecka przy sobie i alimentów.To
        jest realną przyczyną braku zgody na taką opiekę a nie obawa braku
        współpracy ze strony taty.

        3.Czy opieka równoważna wyklucza wsparcie finansowe ?

        Nie, projekt na wzór włoski zakłada takie wsparcie dla dzieci
        przekazywane rodzicowi o niższych zarobkach w przypadku dużej różnicy
        w dochodach rodziców celem zachowania zasady proporcjonalności.

        4.Czy to prawda że dziecko w tej formie opieki jest paczką?

        Nie jest małym podróżnikiem który najczęściej chętnie biegnie do
        swoich rodziców.Kto w takim razie jest paczką?Środowiska obawiające
        się stracić w przypadku gdy rozwiązania prawne nie będą tak
        konfliktowały par.Noc czy dwie w tygodniu u taty to nie
        przeprowadzka, tam dziecko ma tak samo kochającą osobę i dom jak u
        mamy. Dziecko które idzie spać do koleżanki, do dziadków w weekendy
        sie nie przeprowadzka i jest w stabilnym środowisku dopóki otoczone
        kochającymi osobami.

        5. Proszę w końcu o przykłady harmonogramów dla zrównoważonego pobytu
        dzieci z rodzicami :

        Są to sprawdzone przykłady, najlepiej jak rodzice wspólnie
        przedstawią swój harmonogram do sądu.

        A) długi weekend (od piątku po południu do poniedziałku rano) na
        przemian u rodziców, gdzie w tygodniu, w którym weekend jest spędzony
        z matką, dzieci spędzają z ojcem dwa dni tego tygodnia środa i
        czwartek (po południu aż do następnego dnia rano), natomiast w
        następnym tygodniu, kiedy weekend należy do jego ojca, dzieci spędzą
        z nim 1 dzień w tygodniu. System ten ma tę zaletę że jest w stanie
        połączyć pobyt z rodzicami w stałe dni ułatwia to organizację zajęć z
        dziećmi i ich transport do domu. Z drugiej strony zapewnia dzieciom
        przebywanie u ich ojca lub matki jedynie w 1 / 3, która jest uważana
        za minimalną do wypełniania obowiązków rodzicielskich.

        B) Dwa dni z jednym rodzicem, a następnie z drugim rodzicem i na
        zmianę długi weekend od piątku do poniedziałku rano. System ten ma tę
        zaletę, że dzieci spędzają z każdym rodzicem 50% czasu.

        C) Cały tydzień, od poniedziałku rano do niedzieli wieczorem. System
        ten ma tę zaletę że pozwala na spędzanie porównywalnie dużo
        czasu z każdym z rodziców, ale z drugiej strony przez tydzień
        ograniczony jest kontakt z drugim rodzicem do kontaktu np.
        telefonicznego.

        Zaleca się połączyć pobyt z jednym i z drugim rodzicem w sposób
        związany z dniami tygodnia. Celem jest bezpośrednio angażowanie się
        rodziców w codzienne relacje z ich dziećmi w celu zapewnienia im
        poczucia bezpieczeństwa i troski.Jeśli dziecko uczęszczać będzie do
        rodzica tylko w weekendy jest prawdopodobne że rodzic pozostanie
        wykluczony z codziennego życia dziecka.

        6.Czy to prawda że w krajach w których wprowadzono preferencje dla
        opieki równoważnej spadła liczba separacji i rozwodów?

        Tak w krajach gdzie wprowadzono opiekę równoważną w kilka lat od
        wprowadzenia tej formy opieki obserwowano znaczny spadek liczby
        separacji i rozwodów w porównaniu do innych krajów.Przezwyciężanie
        kryzysów rodzinnych jest też częstsze niż w innych formach opieki .

        7.Do czego można porównać tę formę opieki?

        Np.do dziecka pary lekarzy pracujących na zmianę dwa dyżury 24g.w
        tygodniu.Gdzie dziecko jest usypiane np.dwa dni przez mamę potem
        dzień przez tatę.

        8.Od jakiego wieku można stosować tę formę opieki?

        Od kiedy rodzic samodzielnie może zająć się dzieckiem.W przypadku
        b.małych dzieci np. rok najlepiej jak mądra decyzja sądu oddali
        separację rodziców w czasie choćby do 4 roku życia, jest to
        sprzyjająca ale nie konieczna okoliczność.W tym czasie powinno się
        też wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową dla dziecka
        "terapeutę rodzinnego" mającego dobre wyniki w przezwyciężaniu
        kryzysu par. Sąd nie powinien ulegać wpływowi jednej strony jeśli
        chce rzeczywiście zrobić coś dla terapii tej pary i dobra dziecka
        powinien zachować dystans, dać czas parze na terapię.Jednocześnie
        ważne są mocne i surowe środki prawne stosowane przez sąd aby
        zapobiec nadużyciom w wyniku których rodzice nie mogą mieć wpływu na
        własne dzieci i są wykluczani przez drugiego rodzica. W wieku 13 lat
        dziecko ma możliwość samo wypowiedzieć się przed sądem .

        9.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

        Opieka równoważna pozwala wspólnie powierzyć wykonywanie opieki nawet
        poróżnionemu rodzicowi który jednak jest całkowicie odpowiedzialny
        kiedy jego dzieci są z nim.Można w takich przypadkach w sztormowym
        początkowym okresie wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową
        dla dziecka, który wprowadzony do rodziny będzie dbał o interesy
        dziecka.Jako wysłannik pokojowy nie staje po żadnej ze stron
        konfliktu jego zadanie chronić interes dziecka do czasu ustania
        sztormu.

        9A.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

        Najlepiej zapytać rodziców którzy chcą wychowywać swoje dzieci a
        zamiast tego zdegradowani zostali do roli płatnika alimentów.Naszym
        zdaniem gdy rodzice chcą wychowywać dziecko to powinna obowiązywać
        zasada "proporcjonalne czasy na wychowanie zamiast alimentów"

        10.Co z miejscem zamieszkania?

        Dziecko musi
    • unhappy Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 15:06
      Każdy przypadek nadal powinien być rozpatrywany indywidualnie - uważa
      psycholog Justyna Dzięgielewska. - Nie w każdej sytuacji taka opieka "pół na
      pół" sprawdzi się. Choćby dlatego, że rozwiedziony tata przecież może nie mieć
      warunków ekonomicznych do tego, aby mieszkało u niego czy przebywało dziecko -
      twierdzi.


      Rozumiem, że rozwiedziona mama odpowiednie warunki ma z definicji? Ehh... do
      myślenia to służy mózg a nie macica droga pani psycholog.
    • remik.bz Salomon próbował "dzielić dziecko" 01.03.10, 15:14
      Ten projekt ewidentnie idzie w kierunku "sprawiedliwego podziału
      dziecka dla kazdego z rodziców".
      Jak pamiętamy pewien bardzo mądry król zydowski w podobnej sytuacji
      chciał dzielic dziecko , ale po to , aby poznac kto jest prawdziwą
      matka.
      Bo dla prawdziwej matki (rodzica) dobro dziecka będzie zawsze
      ważniejsze od własnych pragnień.
      Może i nasze sądy niewzbyt dobrze dziś rozstrzygają w tych sprawach.
      Ale przynajmniej dobro dziecka jest priorytetem a nie "dobro"
      rodziców.
      PS brdzo mnie ciekawi jak kochający dziecko rodzice rozwiąża problem
      np dziecka uzdolnionego sportowo i kochajacego sport (powiedzmy
      skoki narciarskie)
      Załóżmy ,że rodzice przed rozwodem mieszkali w Zakopanem i tam
      dziecko trenowało skoki.
      Po rozwodzie np matka przenosi się do Szczecina.
          • winniepooh Re: Salomon próbował "dzielić dziecko" 12.04.10, 16:28
            remik.bz napisał:

            > tygrysio_misio napisała:
            >
            > > jesli kocha dziecko to sie nie przeniesie...jak w tej bajce o
            > > zydowskim krolu
            >
            > Masz racje. Jesli kocha, to sie nie przeniesie.

            taaaaa nie przeniesie się np. za pracą, tylko zacznie grzebać w
            śmietnikach w poszukiwaniu czegoś spożywczego. zwłaszcza gdy była
            dotąd tzw. gospodynią domową.
            nochybaże "kochający tatuś" będzie utrzymywał ex
      • jarabbit Re: Salomon próbował "dzielić dziecko" 01.03.10, 16:10
        Ale głupoty piszesz. Gdzie w sądzie rodzinnym jest dobro dziecka.Zawsze jest
        dobro mamusi. Podam ci przykład z życia wzięty: Mamusia
        alkoholiczka,wyprzedająca z domu rzeczy na gorzałę.Facet urabiający sobie ręce
        po łokcie. Po jakimś czasie,facet zastaje mamusię w łożku z kochankiem-równie
        trzeźwym jak ona. Facet wnosi sprawę o rozwód i o opiekę nad dzieckiem. Sprawa
        wlecze się 1,5 roku.
        Wyrok-facet ma zabezpieczyć materialnie byłą żonę ( kupić jej mieszkanie i
        zatrudnić we własnej firmie), żeby mogła ona godnie sprawować opiekę nad dzieckiem.
        Teraz zagadka: Gdzie tu dobro dziecka?????????
    • aeromonas Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 15:15
      Pomysł jest znakomity, bo: 1. zrówna to szanse samotnych rodziców
      obojga płci na rynku pracy, 2. zwiąże ojców z dziećmi i nałoży na
      nich obowiązek opieki nad nimi (a nie jak teraz - tatuś pryska do
      nowej miłości i zostawia byłej żonie dzieci), 3. uniemożliwi
      patologicznym matkom izolację dzieci od ojców. Problem może być
      jedynie wtedy, gdy rodzice mieszkają w różnych miejscach.
    • wiernikosia Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 15:23
      A może ktoś pomyślałby o dobru dziecka, które w taki sposób pozbawione jest
      domu i stabilizacji? Kto chciałby mieszkać pół miesiąca w Krakowie, a drugie
      pół w Gdańsku, bo i tak się zdarza. W polskim sądownictwie nie jest idealnie,
      ale na ogół jednak nieźle funkcjonuje. W USA są porozumienia co do wykonywania
      władzy rodzicielskiej i w polskim pawie od jakiegoś czasu sędzia ma obowiązek
      honorować porozumienie rodziców co do wykonywania władzy rodzicielskiej. Może
      komisja Palikota przestałaby psuć prawo? Łatwo jest działać "pod publiczkę",
      trudniej zrobić coś porządnie.
      • olowas1 Re: Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 17:53
        wiernikosia - Twoje zarzuty są merytoryczne. NIe doceniasz jednak
        zdolności adaptacyjnych dziecka - dlaczego miałoby nie mieszkać
        nawet przez 2 tyg. tu, a 2 tam? Praktycznie byłoby to trudne - nauka
        itd. Rozwiązaniem jest układ pół roku/ pół roku z kontaktami
        regularnymi z drugim rodzicem w trakcie. Poza tym może rodzice mając
        to prawo zbliżyliby miejsca zamieszkania? w USA się da, a przecież
        kraj większy. Otóż jakby nie patrzeć - czy nie jest większym złem
        całkowicie wykreślić jedno z rodziców z życia dziecka niż zmienić
        szkołę? Wyobraź sobie sytuację (pewnie jesteś matką), że to właśnie
        Tobie każą dojeżdżać zobaczyć się z ukochanym synkiem czy córeczką
        raz na 2 tygodnie w miejscu zamieszkania ojca, pod nadzorem
        kuratora. Oczywiście abstrakcja, ale ta "abstrakcja" jest udziałem
        ojców. Jakoś to nikogo nie oburza, bo przecież skoro sąd tak
        zasądził, to musi być mądre. Otóż nie musi - ludzie (rodzice)
        powinni mieć przymus porozumienia się w sprawie dziecka. Jeśli nie,
        strona utrudniająca ma ograniczone prawa. Wtedy (mam wrażenie)
        większość spraw szłaby gładko. Ale niestety zniknąłby potężny
        przemysł adwokacko-rodk-owy,a nikt bez walki nie zrezygnuje z władzy
        czy kasiory. Matki-Polki również nie - użyją nawet argumentu o
        stabilizacji. Przecież można ustabilizować w miejscu zamieszkania
        ojca. Teraz już chyba będziesz musiała użyć argumentu bólów
        porodowych, które dają większe prawa matce. :) Potraktuj to, proszę,
        z lekkim dystansem, ale przemyśl. Pozdrawiam.
        • polskitata wiernikosia twój punkt widzenia zależy od sumienia 10.03.10, 14:06
          Każde Dziecko ma Prawo do Obojga Rodziców !!!
          Separacja rodziców nie może oznaczać separacji dziecka z rodzicem.
          Naturalnym prawem każdego rodzica jest prawo do wychowania własnego
          potomstwa. Dziś pozbawia się dzieci radości dorastania u boku taty,
          zdobywania od niego doświadczeń poprzez wykluczanie go z codziennego
          życia dziecka w przypadku separacji rodziców. Argumenty, że dziecko
          nie może spędzać tyle samo czasu z Tatą co z Mamą są niemerytoryczne.
          Dla każdego z nas tata jest jedną z najważniejszych osób w życiu
          dla małego dziecka szczególnie ważną.Nasze dzieci są pozbawiane
          szczęścia poznawania świata, zabaw i dorastania u boku swojego taty.
          W Polsce dorasta kolejne stracone pokolenie dzieci!
          Jak najbardziej zasadne jest wprowadzenie prawa, że w przypadku
          gdy sąd zdecyduje się orzec separację a rodzice sami nie porozumieją
          się w sprawie dziecka, dziecko będzie spędzać połowę czasu w ciągu
          roku z tatą a połowę z mamą.
          Czym jest dyskryminowanie dla relacji widać na najprostszym
          przykładzie rodzeństwa,gdy jednemu z dzieci zawsze kupujemy drogie
          prezenty a drugie nigdy nie dostaje nic.Jest to najprostszy sposób
          zniszczenia relacji między ludzkich, przez niesprawiedliwość.
          Traktowanie rodziców równo, przyznawanie proporcjonalnych czasów
          to podstawa lepszych relacji między rodzicami. Co ma ogromne
          znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziecka.
          "Tato ale nie zapomnisz o mnie"

          Powiedział czteroletni syn do taty, gdy wywożono go z Polski
          72 tysiące par w 2009 roku rozwiodło się dla 120tysięcy dzieci
          oznacza to rozpad rodziny dla 96% dzieci wyrok brzmi "ustala się
          miejsce zamieszkania dziecka w każdorazowym miejscu zamieszkania
          matki" co roku o 50 000 wzrasta liczba dzieci która ma utrudnione
          lub uniemożliwione dzieciństwo z tatą.

          Dzieci wychowywane w izolacji od ojca statystycznie dużo częściej
          niż ich rówieśnicy
          - nie kończą edukacji i mają zaburzenia emocjonalne
          - popadają w konflikt prawem i lądują w wiezieniach
          - mają problemy z uzależnieniami od alkoholu i narkotyków
          - częściej uciekają z domów i dużo częściej stają się rodzicami już
          wieku nastoletnim
      • polskitata Rodzice gdzieś razem mieszkali i to jest punkt wyj 01.03.10, 20:39
        Przeczytaj Kobieto najpierw o co chodzi www.OpiekaRownowazna.pl
        Monopol sie broni.
        0.Co z miejscem zamieszkania?

        Dziecko musi być w jednym środowisku np.przedszkolnym czy
        szkolnym.Dlatego rodzice powinni mieszkać w rozsądnej odległości od
        siebie np. do ok 50km. Przeprowadzką do innego kraju czy miasta
        wymaga zgody obojga rodziców, tylko w wyjątkowych uzasadnionych
        przypadkach sąd może wyraźic zgodę mimo sprzeciwu jednego rodzica
        (np.gdyby poprawiło by to zdecydowanie warunki życia dziecka oraz
        obojga rodziców).

        11.Co zrobić jak rodzice będą mieszkali daleko?

        Zwykle rodzice gdzieś wspólnie z dzieckiem mieszkali i Właściwy Sąd
        ustala opiekę biorąc pod uwagę dotychczasowy dom rodzinny gdzie
        dziecko ostatnio wspólnie z rodzicami przebywało przez okres min. 6
        miesięcy. Jeśli dziecko zostało wywiezione bez zgody drugiego
        rodzica z domu rodzinnego powinno tam powrócić do ustalenia formy
        opieki przez sąd.Sąd powinien nakazać powrót dziecka porwanego do
        domu (poza wyjątkowymi sytuacjami gł.zagrożenia życia dziecka).
      • polskitata Monopol się broni,to ile opiek wspólnej orzeczono 10.03.10, 14:03
        Monopol się broni,to ile opiek wspólnej orzeczono.
        Każde Dziecko ma Prawo do Obojga Rodziców !!!
        Separacja rodziców nie może oznaczać separacji dziecka z rodzicem.
        Naturalnym prawem każdego rodzica jest prawo do wychowania własnego
        potomstwa. Dziś pozbawia się dzieci radości dorastania u boku taty,
        zdobywania od niego doświadczeń poprzez wykluczanie go z codziennego
        życia dziecka w przypadku separacji rodziców. Argumenty, że dziecko
        nie może spędzać tyle samo czasu z Tatą co z Mamą są niemerytoryczne.
        Dla każdego z nas tata jest jedną z najważniejszych osób w życiu
        dla małego dziecka szczególnie ważną.Nasze dzieci są pozbawiane
        szczęścia poznawania świata, zabaw i dorastania u boku swojego taty.
        W Polsce dorasta kolejne stracone pokolenie dzieci!
        Jak najbardziej zasadne jest wprowadzenie prawa, że w przypadku
        gdy sąd zdecyduje się orzec separację a rodzice sami nie porozumieją
        się w sprawie dziecka, dziecko będzie spędzać połowę czasu w ciągu
        roku z tatą a połowę z mamą.
        Czym jest dyskryminowanie dla relacji widać na najprostszym
        przykładzie rodzeństwa,gdy jednemu z dzieci zawsze kupujemy drogie
        prezenty a drugie nigdy nie dostaje nic.Jest to najprostszy sposób
        zniszczenia relacji między ludzkich, przez niesprawiedliwość.
        Traktowanie rodziców równo, przyznawanie proporcjonalnych czasów
        to podstawa lepszych relacji między rodzicami. Co ma ogromne
        znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziecka.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka