oliwia.anna.majewska 03.03.10, 10:50 Oj, jak się cyngiel wnerwił. Bo Balcerek dał się sfotografować z dziennikarzem znienawidzonej reżimowej bla bla bla, Rzeczpospolitej. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pani_bozia Liberalizm pada, a gej wygrywa z Polską 03.03.10, 10:52 Nic nie dostarcza tyle rozrywki o poranku, co lektura "Rzeczpospolitej" zacznij czytać frondelek, to zegniesz sie w pół ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
pierot9 złość,bo GW w dostaje łupnia w konkurencji z Rzepą 03.03.10, 11:25 GW traci co roku kilkadziesiąt tys. czytelników i jest to trwały trend od kilku lat, a i opiniotwórczość tego medium siadła totalnie (coraz mniej się na nią powołują, mimo krzykliwych nagłówków - przegrywa GW nie tylko z Rzeczpospolitą ale nawet z Dziennikiem Gazetą Prawną): www.wirtualnemedia.pl/artykul/w-2009-roku-polskie-media-najczesciej-cytowaly-rzeczpospolita www.wirtualnemedia.pl/artykul/olbrzymi-spadek-gazety-wyborczej-i-rzeczpospolitej Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk Masz udziały? 03.03.10, 11:36 Czy masz jakieś udziały w Agorze - wydawcy Gazety Wyborczej, że się tak strasznie martwisz o jej kondycje na rynku prasowym. A może to raczej takie czarnowidzkie, czarnoksięskie zaklęcia wypowiadasz z nadzieja, że ci się spełnią. Ciekaw jestem pod którym następnym tekstem z GW skopiujesz swoja prorocza wypowiedź? Czekam z utęsknieniem, choć twój tekst juz znam na pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Liberalizm pada, a gej wygrywa z Polską 03.03.10, 12:00 na tle spoleczenstwa polskiego ktore wywiozloby na taczce takiego Sarkozy, full prawicowca w swoim kraju a skrajnego lewaka w Polsce (!!!), pierwsza czesc art. o wolnym rynku, regulacji tegoz przez panstwo w roznych sytuacjach ekonomicznych, sprawila mi frajde. Nie dlatego ze to odkrywcze w ogole (odsylam chocby do ksiazki Noblisty z ekonomii, pana Stiglitz'a Jozka z imienia)ale dlatego ze to glos na pustyni bialo-czerwonej. A ja lubie takie glosiki ... Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk Liberalizm pada, a gej wygrywa z Polską 03.03.10, 12:01 "Stefan Bratkowski tłumaczy, dlaczego nie przeczytał i nie przeczyta książki Artura Domosławskiego o Kapuścińskim, ale mimo to ma na jej temat wyrobione zdanie." A ja nie mam wyrobionego zdania ponieważ nie przeczytałem książki. Jestem zawiedziony takim stawianiem sprawy przez p. Bratkowskiego, który dotąd był dla mnie nie kwestionowanym autorytetem dziennikarstwa. Wierzę jednak , że to naprawdę jest "nieszczęśliwy wypadek" i nastąpi refleksja, ale też mam nadzieje, że nie usłyszę od nestora polskiego dziennikarstwa, ze został zmanipulowany. Niedawno z podobną "obroną" Kapuścińskiego wystąpił inny wielki Polak, pan prof. Władysław Bartoszewski z którym też pozwolę się nie zgodzić. Otóż jeżeli zakładamy,że śmierć nas wszystkich zrównuje, wobec czego mamy prawo do dobrego imienia po niej, to ja się z tym zgodzić mogę ale pod pewnymi warunkami. W tym przypadku takim warunkiem byłoby zniszczenie dzieła Kapuścińskiego i wymazanie go z historii. Odnoszę wrażenie niestety, że następuje tutaj coś podobnego, przy zachowaniu wszystkich różnic w proporcjach, do tego co się działo w środowisku artystów i ludzi filmu po aresztowaniu Polańskiego, bezrefleksyjna obrona za wszelką cenę. Apeluję aby stanąć po stronie czytelnika, po stronie prawdy a nie tylko po stronie SWOJEGO. Literatura ma prawo do fikcji dziennikarstwo tego prawa (domyślnego) nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Liberalizm pada, a gej wygrywa z Polską 03.03.10, 19:21 Nie masz "wyrobionego zdania" a jednak krytykujesz tych co jej nie chcą czytać? A może jednak mają rację? Skąd wiesz? ;P Z drugiej strony jeżeli książka faktycznie miałą by rozpowszechniać nieprawdę w sposób sugerujacy, że podaje prawdę - a robi to? Kto według ciebie powinien to ocenić? Czy jednak nie powinno się jej publikacji zakazać? Chciałbyś żeby opublikowano dość relaistycznie napisaną książkę wprost sugerującą że Twój ojciec był nie dość że UBekiem, ale i gwałcił cię jak byłeś dzieckiem? Też byś "stawał po stronie czytelnika"? A może zamiast jawnych kłamst autor podał by prawdę - każdy miał w życiu gorsze dni, upił się, zwymyślał kogoś z nerwów, zrobił jakąś kompletną głupotę. No i wyobraź sobie ksiązkę która pomija kilkadziesiąt lat życia twojego rodzica jako porządnego człowieka i skupia się wyłącznie na paru tych "gorszych" chwilach. Była by prawda? Jak najbardziej! Wyszedł by jednak na zbója? Czy też byś stanął "po stronie czytelnika"? Może książka jest napisana uczciwie. Nie wiem. Może wcale Kapuścińskiego nie obraża. Nie wiem. Wiem jednak że można w książkach kłamać, lub pisząc prawdę przedstawić o człowieku fałśzywy obraz. Można! Czy tak był w tym wypadku? Nie wiem. Czy każdy powinien mieć prawo oceniać osobiście? No chyba nie.... pamiętaj o książce o TWOIM ojcu. Kto powinien.... Odpowiedz na pytanie myślać o książce która zawiera "prawdziwy" życiorys Twojego ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek_i_jego_worek Liberalizm pada, a gej wygrywa z Polską 03.03.10, 12:28 Bardzo mnie śmieszy jak obie gazety sobie dokładają. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.gajdowski Liberalizm pada, a gej wygrywa z Polską 03.03.10, 13:53 Bratkowski mówi: "pisać po prostu prawdę, nie szkodzić, nie kąsać jak hiena". A co innego zrobił Domosławski w biografii Kapuścińskiego? Napisał po prostu prawdę. Wiem to, bo książkę znam. Dziwi, że ktoś taki jak Stefan Bratkowski jest w stanie bez refleksji powtarzać swoją nieprzemyślaną opinię przez kilka dni. I nic nie wskazuje by miał ją zmienić. Przyznam, że po cichu liczyłem na to, że przeczytam niedługo "przepraszam, pomyliłem się" Stefana Bratkowskiego. Tymczasem honorowy prezes SDP uważa zapewne, że jego enuncjacje spełniają wymogi przyzwoitości i dziennikarskie standardy, a ten sposób formułowania opinii przystoi poważnemu zdawałoby się dziennikarzowi. Pozostaje jeszcze prof. Bartoszewski - być może on uzna za stosowne zapoznać się z treścią książki, którą uznał za stosowne porównać do przewodnika po domach publicznych. Czekam na opinię po lekturze. Tymczasem jednak przypadły mi do gustu słowa Andrzeja Stasiuka o dowodach braku rozumu, albo zwyczajnej arogancji obu panów. Odpowiedz Link Zgłoś
robin32 Liberalizm pada, a gej wygrywa z Polską 03.03.10, 14:46 Caly ten spor o biografie Kapuscinskiego sprawia ze chwilami az sie chce uszczypnac. Przeciez 'Wikipedia' w wersji angielskiej wyraznie gdzies w srodku biogramu cytuje jakiegos Amerykanina ze Kapuscinski chetnie sie mijal z faktami. I co tak to bylo zostawic nam Polakom? Przydaloby sie to jakos wyjasnic i to Domoslawski najwyrazniej zrobil a panowie Bratkowski, Beylin chcieliby tego nie ruszac. A przeciez za komuny nie lubili pewnie oficjalnej propogandy???? Odpowiedz Link Zgłoś
amado80 Liberalizm pada, a gej wygrywa z Polską 03.03.10, 17:47 Domosławskiego (jeszcze) nie czytałem, więc się nie wypowiadam, natomiast czytałem komentarz i bardzo mi się podoba. Co do dziedziczenia, to panuje u nas zupełna aberracja seksualna. Jeśli mieszka CHŁOP Z BABĄ, to mogą dziedziczyć, jeśli BABA Z BABĄ, lub, nie daj Boże, CHŁOP Z CHŁOPEM, to wara! Niech Wysokie Sądy zapomną na chwilę o tym co oni tam ze sobą robili (albo nie robili), tylko że współżyli, ŻYLI WSPÓLNIE długie lata, co sugeruje przyjaźń i wspólnotę majątkową. Pismo św. nic nie ma do wspólników. Mogą chyba dziedziczyć po sobie, niezależnie od tego, jeden był np. fetyszystą a drugi żył w cnocie. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Liberalizm pada, a gej wygrywa z Polską 03.03.10, 17:52 amado80 napisał: > Co do dziedziczenia, to panuje u nas zupełna aberracja seksualna. > Jeśli mieszka CHŁOP Z BABĄ, to mogą dziedziczyć, jeśli BABA Z BABĄ, lub, nie da > j Boże, CHŁOP Z CHŁOPEM, to wara! A niby czemu? Od kiedy to tak? > Niech Wysokie Sądy zapomną na chwilę o tym co > oni tam ze sobą robili (albo nie robili), tylko że współżyli, ŻYLI WSPÓLNIE dł > ugie lata, co sugeruje przyjaźń i wspólnotę majątkową. Pismo św. nic nie ma do > wspólników. Mogą chyba dziedziczyć po sobie, niezależnie od tego, jeden był np. > fetyszystą a drugi żył w cnocie. Oczywiście, ze mogą. To, co podlega dziedziczeniu. A więc nie na przykład bycie stroną umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
hyba79 Liberalizm pada, a gej wygrywa z Polską 03.03.10, 21:17 całkiem niedawno liczne "autorytety z zawodu" twierdzili że książka Centkiewicza i Gontarczyka jest nic nie warta i dlatego jej nie przeczytają... nawet naczelny matoł RP Stefan Pan Niesiołowski wydawał dekrety o tym że autorzy nie są historykami (mimo zupełnie innej occeny Frisze czy Paczkowskiego)... Potem był Zyzak teraz Domosławski - no ale Domosławski to swój :) Odpowiedz Link Zgłoś
piggy1 Liberalizm pada, a gej wygrywa z Polską 04.03.10, 22:03 Mnie zaskakuje tylko jedna rzecz. Kiedy wreszcie skończy sie w Polsce dziedziczenie (obojętne w jakiej relacji) mieszkań komunalnych. Przecież mieszkania komunalne powinny byc przeznaczone dla osób o okreslonych, niskich dochodach i tylko na taki okres czasu, dopóki sytuacja finansowa im się nie poprawi. Oczywiście, dozywotnio tez może sie zdarzyć, pod warunkiem, że ktoś do konca życia ma niskie dochody. Tak jest w całej Europie, a tylko u nas pokutują te relikty PRL-y. I w ogóle, jak mozna dziedziczyć po kimś cos, co nie jest własnością spadkodawcy? Przecież lokal komunalny jest własnościa gminy. Nadal rozdajemy Niderlandy????? Odpowiedz Link Zgłoś