Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracja

09.03.10, 18:10
Wiele osób opuszcza ten socjalny PGR rodem z ziem odzyskanych.

Co ciekawe składka zdrowotna w wielkiej brytania dla posiadacza firmy jest o wiele niższa niz w Polsce ale tu mamy przecież socjalny raj na ziemi.

A co do Polski A i B to najlepsze jest to za ta Polska A to Zachodnio pomorskie PGRy na ziemi poniemieckiej
    • oliwia.anna.majewska Mocno powiedziane, ale uczciwie. 09.03.10, 18:35
      "Czyli jesteśmy Meksykiem Europy?

      - Tak, jesteśmy Meksykiem Europy."

      Powrotów rzeczywiście nie będzie, bo do tych płac i wyzysku nikt nie
      wróci.
      • node To Polska stracila, nik inny 09.03.10, 23:18
        Przyjechalem do Anglii z USA ponad 4 lata temu. Widzialem polonie w USA i te
        nowa brytyjska. To jest kolosalna roznica. W UK to sa mlodzi ludzi pragnacy
        normalnie zyc, duzo lepiej sie asymiluja niz polonia amerykanska, sa
        pelnoprawnymi obywatelami. To zupelnie inna kultura. Wiekszosc zostanie, bo juz
        nie dadza rady zyc w Polsce.

        Na tej emigracji stracila Polska
        • big.ot Prawdziwie stracone pokolenie 09.03.10, 23:42
          ...to to urodzone po 85 roku. Wyjechać nie może bo Anglia już
          zasiedlona (no chyba że Niemcy), a w kraju perspektywy ciągle takie
          same cyt. żadne....

          • jakubowska100 Oda do radości 09.03.10, 23:47
            był film o takim tytule kilka lat temu na początku fali emigracji.
            chyba aktualny wciąż
            • maciejtakitam Ja bym chcial zeby politycy poczytali te posty 10.03.10, 01:27
              i sie zastanowili nad tym jak s...lili ten kraj. To jest do Tuskow,
              Kaczynskich, Milerow, Kwasniewskich, Walesow itp.
              • koham.mihnika.copyright no to dodaj jeszcze panow biskupow. 10.03.10, 08:07
                uwierz mi, w kraju bez silnego kleru zyje sie bardzo fajnie.
        • sselrats Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 09.03.10, 23:48
          Wyglada, ze w UK zadajaesz sie z takimi samymi, tylko mlodszymi.
          • node Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 09.03.10, 23:49
            sselrats napisał:

            > Wyglada, ze w UK zadajaesz sie z takimi samymi, tylko mlodszymi.

            ??? Mozesz rozwinac mysl?
            • sselrats Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 00:09
              Nie wiem, Polonia amerykanska, ktora ja znam to ludzie wykonujacy
              prace wymagajace wyzszego wyksztalcenia i znakomicie konkurujacy z
              Amerykanami, wtopieni w spoleczenstwo, zaaklimatyzowani w pierwszym
              pokoleniu. W czym ta polonia w UK jest lepsza od tego?
              • node Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 00:29
                sselrats napisał:

                > Nie wiem, Polonia amerykanska, ktora ja znam to ludzie wykonujacy
                > prace wymagajace wyzszego wyksztalcenia i znakomicie konkurujacy z
                > Amerykanami, wtopieni w spoleczenstwo, zaaklimatyzowani w pierwszym
                > pokoleniu. W czym ta polonia w UK jest lepsza od tego?

                Polonia amerykanska wydawala mi sie bardzo kastowa. W USA robilem doktorat i tez
                zostalem automatycznie przypisany do wlasnie takiej polonii jak opisujesz (nie
                bylo to Chicago ani NY). Problem w tym ze ta kasta nie zadaje sie z cala reszta
                polonii
                • maciejtakitam Twoje argumenty sa do 4 liter 10.03.10, 00:54
                  Bylem na Jackowie, bylem takze na Actonie w Londynie... ta sama
                  malomiasteczkowa holota...tyle ze na actonie pija browar na ulicy.
                  • sselrats Re: Twoje argumenty sa do 4 liter 10.03.10, 01:02
                    Tak tez sie domyslalem...
                • smutas Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 03:31
                  Chyba jednak nie poznales Polonii amerykanskiej. O UK wypowiadac sie nie moge,
                  bo znam tylko Heathrow :-)

                  "Nie mierz innych swoja miara (...)". To samo chcialem tobie powiedziec. Masz
                  "tymczasowe" doswiadczenie ze Stanow. To jak odebrales Polonie to tylko twoje
                  odczucie. Problem ze Stanami jest taki, ze o wiele trudniej jest zostac tu
                  stalym rezydentem. Loteria Green Card, sponsorownie - rodzina/pracodawca,
                  zabiera strasznie duzo czasu i wielu na to sie nie decyduje. Albo rezygnuje z
                  szans na legalizacje. Czasem to zwykla ignorancja i niewiedza. I to jest walsnie
                  to co nazywasz kastami - legalni / nielegalni. Posiadacze Zielonej Karty /
                  Obywatele pracuja w roznych zawodach, nie tylko na "kontraktorce". Wiekszosc
                  moich znajomych to klasa "blue collar +", czyli tacy co radza sobie zupelnie
                  dobrze. A nielegalni.... i tu sie zaczyna bo jest ich b duzo, to niestety te
                  wymienione przez ciebie prace. Junk Jobs. W UK nie ma tej warstwy bo z dnia na
                  dzien wszyscy stali sie legalni.

                  Podzila na tych z hi-live i reszte swiata istnieje wszedzie. Nie uwierze, ze nie
                  ma tego w UK. Tak jest Polsce, jest w Stanach... Chociaz musze dodac moje
                  spostrzezenie: w Stanach nie ma tego cholernego zadzierania nosa. COE rozmawia
                  ze smieciarzem jak z rownym. Tu szanuje sie kazda prace, nie ma jakiegos
                  syndromu hydraulika/elektryka, ktoremu najwyzej da sie na pol litra.
                  cheers
                  • gresiek Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 04:32
                    smutas napisał:

                    > ma tego w UK. Tak jest Polsce, jest w Stanach... Chociaz musze
                    dodac moje
                    > spostrzezenie: w Stanach nie ma tego cholernego zadzierania nosa.
                    COE rozmawia
                    > ze smieciarzem jak z rownym. Tu szanuje sie kazda prace, nie ma
                    jakiegos
                    > syndromu hydraulika/elektryka, ktoremu najwyzej da sie na pol
                    litra.

                    hehe, przyjedz do niemiec i pomieszkaj troche, tu dopiero jest
                    kastowosc :) im wiecej tutulow przed nazwiskiem, tym wiekszy respekt
                    ma wzbudzac (i chyba wzbudza) taka osoba :)
                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 09:00
                      > hehe, przyjedz do niemiec i pomieszkaj troche, tu dopiero jest
                      > kastowosc :) im wiecej tutulow przed nazwiskiem, tym wiekszy respekt
                      > ma wzbudzac (i chyba wzbudza) taka osoba :)

                      Ale nie do końca. Kolega z uczelni, doktor, chciał wynająć mieszkanie w
                      Augsburgu (Bawaria). Jest Hiszpanem o ciemnej karnacji, co gorsza nie mówi po
                      angielsku (przyjechał tam tylko na postdoca). Nie chcieli mu wynająć nigdzie.
                      Nawet dr przed nazwiskiem nie pomagał. Musiał mu szef napisać zaświadczenie na
                      papierze, że rzeczywiście jest doktorem i pracuje na uniwersytecie, bo mu Niemcy
                      nie wierzyli. 8-|
                      Dopiero wtedy wynajął mieszkanie.
                      • gresiek Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 11.03.10, 01:49
                        bo nie byl niemcem, zapomnialem dodac ze kastowosc ktora opisalem
                        jest odczuwalna w stosunkach niemiec-niemec a nie niemiec-
                        auslander :)
                  • rychusa Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 05:03
                    Mialem sie juz nie odzywac na forum ale mnie sprowokowales.Noda to zupelnie inna
                    para kaloszy.Zacytuje:A nielegalni.... i tu sie zaczyna bo jest ich b duzo, to
                    niestety te
                    > wymienione przez ciebie prace. Junk Jobs...rozumiem,ze jestes Prezydentem
                    Konsorcjum?Za ignoranta Cie nie uwazam bo jednak wiesz gdzie jest
                    Heathrow.Kolejna cytata:O UK wypowiadac sie nie moge,
                    > bo znam tylko Heathrow :-) vs Junk Jobs. W UK nie ma tej warstwy bo z dnia na
                    > dzien wszyscy stali sie legalni.To wiesz co robi roznice?czy nie
                    wiesz?Zdefiniuj nielegalnego w USA?Pomoge...zakladam,ze nie podrozowales przez
                    pustynie New Mexico albo jeziorka Kanady...nawet zakladam,ze twoj dziadek
                    opowiedzial sie/walczyl po stronie Unii...Jestes LEGALNY?Gdybys chcial
                    porozmawiac konkretnie...z argumentami...zapraszam.
                    • smutas Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 17:13
                      Chetnie porozmawiam, ale za nic nie moge zrozumiec o co ci chodzi.

                      Co ma pozycja COE do junk jobs? To, ze normalni / legalni imigranci rowniez
                      wykonuja takie prace ma sie nijak do tego, ze w wiekszosci sa one wykonywane
                      przez "undocumented".

                      W mieszkalem w kilku stanach; od Michigan do Wisconsin. Przyjechalem odwiedzic
                      rodzine i tak sie stalo, ze poznalem goscia, managera American Beverages. Dzieki
                      niemu nawiazalem kontakt z siecia Target. Wrocilem do Polski a po 6 miesiacach,
                      jako posiadacz vizy H1B pracowalem w ww. sklepach. Czyli nie bylem nielegalny
                      ale tez nigdy nie bylem posiadaczem Green Card. Od z gorka 10 lat mieszkam w
                      Kanadzie.
                      Co do Polonii, oczywiscie "zaliczylem" slawne miejsca jak Chicago / Jackowo i
                      Detroit / Hamtramck.

                      I dalej nie wiem "co robi roznice". Oswiec mnie wielki Rychu!
                      • node Ja cie oswiece 10.03.10, 17:46
                        ... za dlugo nie byles w Polsce widac.

                        W Polsce panuje powszechna pogarda dla ludzi wykonywujacych 'junk jobs'. Sadze
                        ze chamstwo i kompleksy wychodza.

                        Ty czy ja widzac te sama osobe codziennie sprzatajaca korytarz czy pukajaca do
                        twoich drzwi i wynoszaca smiecie z kosza zaczynasz rozmowe, znajdujesz wspolne
                        tematy... w Polsce beda z takiej osoby sie smiac i mowic ze 'trzeba bylo sie
                        uczyc'.
                        • smutas Re: Ja cie oswiece 10.03.10, 21:24
                          > W Polsce panuje powszechna pogarda dla ludzi wykonywujacych 'junk jobs'. Sadze
                          > ze chamstwo i kompleksy wychodza.

                          Z tym zgadzam sie w 100%. To byl pewnego rodzaju szok gdy przyjechalem do tej
                          czaesci Swiata. Generalnie ludzie sie szanuja niezaleznie od wykonywanej pracy.
                          Niedawno poznalem murarza Polaka. Czyli "kontraktorka" :-) Z tym, ze facet
                          zarabia lepiej niz niejeden lekarz / prawnik i jest NORMALNY. Kompleksow raczej
                          nie ma :-) Jesli chodzi o Kanadyjczykow / Amerykanow w wiekszosci to norma, ze w
                          stosunkach miedzyludzkich wazniejsze jest to jakim sie jest czlowiekiem niz
                          jakim samochodem sie jezdzi.

                          Polska :-) Dawno, dawno temu pracowalem w Ksiazkach telefonicznych. Co jakis
                          czas organizowalismy ich dystrubucje przyjmujac tymczasowych pracownikow na
                          umowe o dzielo. 60% z nich to albo studenci albo ci, ktorzy potrzebowali
                          szybkich pieniedzy. W moich czasach to byla dobra fucha. W 6 tygodni dalo sie
                          zarobic srednia roczna. Historia kolegi i jego zony. Oboje wzieli urlop. Ona
                          asystentka dyr po geografii (hihihi), on fizyk atomowy. Wtedy pracowal w Glownym
                          Instytucie Gorniczym - analizy izotopow itp bzdurki :-)
                          Roznosza wiec te ksiazki w jakims bloku, czekaja na winde. Zmordowani i spoceni,
                          bo to czerwiec... A tu jakas paniusia z syneczkiem przepycha sie miedzy nich i
                          komentuje z pogarda: Trzeba bylo sie uczyc... Kumpela smiala sie z tego przez
                          trzy dni :-)
                          • joygirl Re: Ja cie oswiece 10.03.10, 21:47
                            Osobiscie pelna jestem szacunku dla tych ,ktorzy potrafia zdjac z
                            glowki korone,zakasac rekawy i walczyc o wlasny byt zamiast strugac
                            gwiazdy na zasilku dla bezrobotnych zywiac sie legenda o wlasnej
                            wyzszosci (jako ,ze nic innego do zarcia im nie pozostaje-jedzenie
                            kosztuje pieniadze,ktore trzeba zarobic).W Stanach nikt ich za to
                            nie poniewiera,jedynie "wspaniali" rodacy lecza sobie tym sposobem
                            kompleksy.Z wyksztalcenia jestem plastykiem i zalatwia mi to sprawe
                            zatrudnienia ale jakbym miala do wyboru dziadowac albo sprzatac to
                            bym sprzatala jak burza:D:D:D Wedlug mnie to wlasnie jest ambicja.
                      • sselrats Czy ktos moze mi powiedziec co to jest COE? 10.03.10, 18:42
                        Myslalem, ze znam angielski, ale tego nie rozbieram...
                        • 1-4-all Re: Czy ktos moze mi powiedziec co to jest COE? 10.03.10, 18:49
                          Chief Officer of the Executive (of the Politbureau of the Communist Party of the USA).
                • gresiek Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 04:28
                  sorki za pytania, ale co robisz w usa po doktoracie? pracujesz na
                  univ konkurujac z chinczykami i hindusami o wzgledy amerykanskich
                  profesorow? czy moze pracujesz gdzies w industry? czy moze masz
                  pozowolenie na pobyt i dowolna prace? jezeli tak, to jestes
                  emigracja "hi life" ;)
                  pytam, bo mam paru znajomych w usa, pracuja na uczelniach jako
                  wyrobnicy po doktoratach, bez mozliwosci znalezeinia pracy na
                  normalnym rynku (poza uczelnia), bez perspektyw na zrobienie tzw.
                  kariery... co prawda jedna z tych osob ma juz chyba wize h-1 czy jak
                  to sie tam nazywa ale z takim statusem to im daleko do normalnego
                  zycia na emigracji w usa... a z tego co od nich slyszalem, to
                  biurokracja w usa jest osaczajaca do tego stopnia, ze nie moga sie
                  stamtad nigdzie ruszyc bo juzby nie mogli wrocic, dla mnie obled
                  totalny taka emigracja
                  • node Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 12:20
                    Obecnie pracuje w UK i USA, UK akademicki staly etat w USA bywam na kilka
                    tygodni kiedy moge sie wyrwac z UK, pracuje na uniwesyrecie. Do UK wyjechalem z
                    czysto osobistych powodow
                    • gresiek Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 12:54
                      no jezeli masz doktorat w dziedzinie it albo ocierajacy sie o it to
                      co innego, ja pisalem o ludziach po polskich doktoratach w usa na
                      postdockach, moim zdaniem to sa tacy niewolnicy co pracuja po 10 lat
                      po 12-14h dziennie na kontraktach przedluzanych na rok lub dwa lata,
                      calkowicie zalezni od swoich profesorow, ktorym de facto nie zalezy,
                      zeby sie ich pozbywac (a wiec np. promowac). aha, mam na mysli nauki
                      biologiczne i okolobiologiczne...
                      • node Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 17:34
                        Konczylem doktorat w USA, jedna zaleta jest lepsze zrozumienie systemu.

                        Jezeli chcesz miec stala pozycje, to trzeba probowac na pozycje tenure-track.
                        Zazwyczaj tego nie zrobi sie w miejscu gdzie siedzialo sie wiele lat jako
                        post-doc, nie mowiac juz o konczeniu doktoratu. Post-doc to z definicji pozycja
                        tymczasowa, bez powaznej odpowiedzialnosci. Taki relaks po studiach
                        doktoranckich a przed tenure-track. Oczywiscie ze nikt nie bedzie sie na sile
                        pozbywal post-doc'ow bo to relatywnia tania i wyksztalcona sila robocza...
                        prawie jak zasiedziali studenci Ph.D. ;o)
                        • gresiek Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 11.03.10, 01:54
                          posdock w usa to relaks??? :) no na pewno nie w naukach
                          biologicznych, zreszta wystarczy popatrzec ilu rodowitych amerykanow
                          chce sie bawic w taka charówę, spotyka sie praktycznie samych
                          chinczykow, hindusow, troche polakow, troche innych nacji (np.
                          japonczycy ze swoimi super stypendiami) i jeden rodowity amerykanin
                          na 100 takich "obcych". moze na najlepszych uczelniach i instytutach
                          jest troche inna proporcja. pozdrawiam!
                          • node Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 11.03.10, 02:13
                            Tak, post-doc to relaks w porownaniu do studiow doktoranckich (a przynajmniej
                            pierwszych lat) i do tenure-track. Dobrze przygotowany doktorant w USA nie
                            potrzebuje post-doc'a. Doswiadczenie w innych laboratoriach zbiera sie podczas
                            studiow podczas praktyk.

                            Zanim przyjechalem na studia, powiedziano mi ze bede spedzal w lab 80h/tydzien.
                            A jezeli jestem bardzo bystry to moze 78 a nawet 77. Pierwsze lata to byla
                            prawda
                          • node Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 11.03.10, 02:19
                            A swoja droga jestem ciekaw ile z tych madrali co siedza na post-doc'ach i
                            oczekuja awansu byla by w stanie zdobyc granty by utrzymac 2-3 studentow Ph.D. i
                            doktoranta? Do tego uczyc i prowadzic badania. Tego sie wymaga od kandydatow na
                            tenure-track... czujesz roznice?
                            • gresiek Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 12.03.10, 14:59
                              bylbym ostrozny w kategorycznych ocenach, otrzymanie grantu to
                              czesto kwestia szczescia i odpowiedniego poparcia, przynajmnjej w
                              europie tak jest, osoby oceniajace granty to zwykle koledzy
                              wnioskodawcy tyle ze z innych univerkow czy instytutow...
                              szczegolnie w dziedzinach gdzie wymagana jest waska specjalizacja
                • joygirl Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 21:23

                  Ameryanska polonia ma duzo dluzsza historie niz obecna "unijna" i to
                  decyduje o specyficznym podziale spolecznym.Fala powojenna-partioci
                  z poczuciem mesjanstwa i slepa wiara w cudownosc Matki Polski,potem
                  ci wyselektowani za komuny jako niegrozni politycznie-bez
                  wyksztalcenia,glownie rolnicy sciagajacy cale rodziny z pokolenia na
                  pokolenie,wreszcie emigrancja wspolczesna zarobkowa ,obyta juz w
                  swiecie,wyksztalcona znajaca jezyki.Ci adoptuja sie dosyc sprawnie
                  laczac europejska kulture z amerykanskim trybem zycia.Zachowuja
                  wlasna tozsamosc i tworza nowy obraz Polskiego emigranta.
                  "Najwiekszym grzechem ludzkosci jest nie gniew ale obojetnosc.Bo
                  jest nieludzka"
                  • node Protestuje! 10.03.10, 22:33
                    Protestuje przeciwko nazywaniu nowej emigracji zarobkowa!

                    Tu nie o pieniadze chodzi a o styl zycia, wiele osob ktore znam chcialy po
                    prostu zyc poza Polska
                    • joygirl Re: Protestuje! 10.03.10, 22:38
                      node napisał:

                      > Protestuje przeciwko nazywaniu nowej emigracji zarobkowa!
                      >
                      > Tu nie o pieniadze chodzi a o styl zycia, wiele osob ktore znam
                      chcialy po
                      > prostu zyc poza Polska
                    • smutas Protestuje, protestujesz! :-) 10.03.10, 23:09
                      Czesc z nowej emigracji z pewnoscia wyjechala ze wzgledu na zmiane stylu zycia,
                      ale wiekszosc i tak podjela ta decyzje wzgledami finansowymi. Wysokie bezrobocie
                      marne wyplaty... Do tego dochodzi przekroj wyksztalcenia, o czym zreszta mowi
                      tez artykol. Za duzo humanistow. Nie bardzo widze mozliwosc by polski socjolog
                      zanalazl prace w zawodzie chocby na Wyspach. Odpada wiec powod - "normalnej
                      kariery".
                      Nawet sam mowisz, ze podjales swoja decyzje po nieudanym podejsciu do Urzedu
                      Skarbowego. Styl zycia w twoim wypadku byl sprawa drugorzedna. To juz bardziej
                      odniolsbym ten argument do tych co wyjechali do Stanow. Bo akurat tu roznica
                      jest ogromna.
                      • vratislavian Re: Protestuje, protestujesz! :-) 10.03.10, 23:30
                        Dokładnie. Co mi po stylu zycia-ja od roku wysyłam CV po CAŁEJ Polsce i dostaję
                        ZERO odpowiedzi.
                        Niestety jedyną nadzieją pozostaje Anglia i zmywak-może póżniej coś więcej.
                      • node Re: Protestuje, protestujesz! :-) 10.03.10, 23:41
                        Mysle ze duza czesc tej wyksztalconej emigracji to wlasnie zmiana stylu zycia.

                        Nie, w moim przypadku to byl jasny plan zmiany stylu zycia
                        • smutas Re: Protestuje, protestujesz! :-) 11.03.10, 01:00
                          Zdaje mi sie, ze myslimy o tym samym. Jednak punkt widzenia zalezy od punktu
                          siedzenia.
                          > Mysle ze duza czesc tej wyksztalconej emigracji to wlasnie zmiana stylu zycia.

                          To pewnie prawda, jak jednak mowilem o emigracji bardziej ogolnie. Wiem, ze w
                          Polsce jest wiecej studiujacych i generalnie wiecej ludzi z wyzszym
                          wyksztalceniem niz w moich czasach. Ale jakos trudno mi sobie wyobrazic, ze 2mln
                          tych co wyjechali to magistrzy... Do tego ci co byli / sa dobrzy w swoich
                          zawodach nie musieli czekac na jakas "imigracyjna amnestie". Oni znalezli prace
                          w zawodzie wtedy gdy chcieli i gdzie chcieli. Co ciekawe ci wybitni nie
                          koniecznie chca wyjezdzac. Mam wojka, belfra z UJ. On jezdzi do Washington DC od
                          polowy lat siedemdziesiatych. Zreszta nie tylko tam. I co? I zawsze mowi, ze nie
                          ma jak u siebie i nigdzie tyle nie zarobi.
                          Suma sumarum; sa tacy, ktorzy marza o poznawaniu Swiata, zmianie stylu zycia,
                          ale gro emigrantow to emigranci zarobkowi.

                          Ciekawa sprawe poruszasz; niewiara w siebie. To niestety nasza narodowa
                          przypadlosc. Nie umiemy chwalic sie tym co potrafimy. My nazywamy ta ceche
                          "skromny" a amerykanie "loser". A jesli chodzi o znajomosc jezyka to jej
                          najwiekszym wrogiem jest zanurzenie sie w srodowisku polonijnym. Polskie sklepy,
                          polski lekarz, polski bol w tylku. Nie mowie, ze Polonia nie ma racji bytu. Bo w
                          koncu Amerykanie lubia Polish Kielbasa i Pierogies :-) Ale zamykanie sie w
                          ghetto nie jest dobre dla zadnej grupy imigrantow.
                          • node Re: Protestuje, protestujesz! :-) 11.03.10, 01:33
                            Emigracje trzeba lubic. Inaczej skazuje sie na wielkie cierpienia, niewarte
                            pieniedzy.
          • node Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 00:03
            sselrats napisał:

            > Wyglada, ze w UK zadajaesz sie z takimi samymi, tylko mlodszymi.

            W jednym i w drugim przypadku z polonia nie mialem wile do czynienia. Roznica
            jest taka ze w UK Polakow spotyka sie w pracujacych w aptece, eleganckich
            sklepach, itd. W USA to glownie 'kontraktorka' i sprzatanie. Dopiero z mojego
            pokolenia czesc osob w naturalny sposob podejmowala prace odpowiadajace
            wyksztalceniu. Ale to tylko czesc.
            • poddanywujasama Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 01:11
              W USA to glownie 'kontraktorka' i sprzatanie.

              Naprawde? Kontraktorka i sprzatanie to domena Polonii z okolc NY i Chicago. Z
              tym tez sa ponoc problemy... meksykanczycy (ponoc) robia to lepiej i taniej.
              Ludzie, ktorzy w planach maja pobyt dziesiecioletni, pewnie w dalszym ciagu
              pracuja w tych zawodach. Zaliczam sie do emigrantow z konca lat 70tych, czyli o
              dlugim juz stazu...W Stanach mieszkam dluzej niz mieszkalem w Polsce i
              przylatujac tu, przylecialem z mysla o pozostaniu na stale. Nie byl to moj
              pierwszy pobyt w Ameryce, Europe zachodnia tez zwiedzilem.
              No wiec, ci ktorzy przylecieli tu z mysla o pozostaniu na stale, wybrali sie do
              szkol, zdobyli zawody - czesto dobrze platne, i jakos sie urzadzili.Mam kontakt
              z kilkoma takimi osobami w pracy - pracuje w szpitalu. Nie sprzatamy nie
              pracujemy na slynnym zmywaku ani tez nie myjemy/czyscimy chorych. Nie wszystkim
              sie powiodlo, ale tak niestety wyglada zycie. Poza spotkaniami z paroma
              ludzikami w pracy nie mam zadnego kontaktu z mieszkajaca tu Polonia.
              W domu jestem jedyna, osoba znajaca polski. Poczatkowo roznie bywalo...rozne
              dziwne prace itd. Nigdy jednak za siebie sie nie ogladalem. Nie porownywalem
              smaku miejscowego chleba z polskim, oraz smaku wedlin. Co wielu tzw.
              "emigrantow" niepotrzebnie czyni. I siedza rozdarci pomiedzy Polska i taym
              drugim krajem. W zadnym nic nie osiagajac. Dzis mamy internet, do Kraju mozna
              dzwonic bez problemow, oraz bardzo tanio. Troche inaczej to wygladalo jak tu
              przyjechalem. Moj post, troche dlugi jest w czesci odpowiedzia na post, w ktorum
              ktos wspomnial o asymilacji w Ameryce i GB itd.
              T Wszystko zalezy od tego dlaczego opuszcza sie Kraj rodzinny i na jak dlugo.Tu
              czueje sie w 100% czescia spoleczenstwa amerykanskiego i tak mnie tez ludzie
              traktuja. Na ten temat napisac mozna druga trylogie, lub setki prac doktorskich.
              Pozdrawiam
              • node Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 01:46
                Nie mierz innych swoja miara
                • poddanywujasama Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 11:24
                  Jestem mezczyzna, malzonka nie jest Polka, dzieci nie mamy.

                  > Pierwsza podstawowa kwestia
              • node Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 01:54
                Sama porownaj:

                www.magazynpolonia.com/
                elondyn.co.uk/cooltura
              • sselrats poddanywujasama napisał: pracuje w szpitalu 10.03.10, 04:28
                Pracujesz w szpitalu powiadasz? To znaczy jestes lekarzem albo
                chirurgiem? Czy jakims tam pomagierem?
                • usak Re: poddanywujasama napisał: pracuje w szpitalu 10.03.10, 05:31
                  Czyli jezeli nie jest chirurgiem tylko np. dyplomowanym
                  pielegniarzem asystujacym chirurgowi na sali operacyjnej, to twoim
                  zdaniem na szacunek juz nie zasluguje?
                • poddanywujasama Re: poddanywujasama napisał: pracuje w szpitalu 10.03.10, 11:16
                  Nie nie jestem pomagierem.Musze sie przyznac, ze z wieloma osobami, ktorych
                  praca plega na utrzymywaniu szpitala w czystosci ...pozostaje w bardzo dobrej
                  komitywie. W pracy czesto rozmawiamy, zartujemy...ale trzeba midszkac w USA aby
                  poznac ten typowy dla Amerykanow sposob zachowywania sie.Uwazasz, ze ktos kto
                  sprzata jest kims GORSZYM?
                  Piszac z Polski o amerykanskiej Polonii, nie znajac jej napisac mozna niewiele,
                  najczesciej ograniczajac sie do stereoptypow. Na zmyywaku, na dachach itd...nic
                  bardziej mylnego. Dwa lata temu szykiowalem sie na emeryture, otrzymalem niezla
                  oferte pracy, ze szpitala i tam wlasnie pracuje. Jak sie domyslasz nie mam
                  30lat, prawie dwukrotnie wiecej i pomiomo wieku, bez wielkich problemow moglbym
                  w swym zawodzie prace znalezc. Ciekawe jakie mialbym szanse na prace w Polsce,
                  majac prawie 60lat.Nie, nie jestem lekarzem.
            • jacek226315 Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 07:07
              a najlepiej nie miec nic wspolnego z Polakami szczegolnie w
              Stanach ,gdzie pieciu polakow,tam szesc zdan
            • karolllo333 Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 21:17
              Cooo Ty gadasz człowieku... z mojej rodziny do USA, Kanady, emigruje się już od
              wielu pokoleń. Gadanie że coś tam w Twoim pokoleniu jest śmieszne... Mam sporo
              rodziny w USA i znam osoby z Twojego pokolenia które daleko zaszły, ale również
              takie które tam wyjechały 30 i 50 lat temu i wysoko doszły. Nie mam pojęcia w
              czym tam zrobiłeś ten doktorat, ale znam osoby które dostały stypendia w USA i
              gadanie że amerykańskie firmy się zabijają o nich to jest mega ściema.
              Szczególnie teraz, zwalniają bardzo dużo ludzi, moją kuzynkę (50 lat) świetnie
              wykształconą po bardzo dobrych studiach w USA ostatnio zwolnili z pracy a była
              naczelnym dyrektorem (obecnie bardzo tną kadrę kierowniczą). Nie miałeś po
              prostu styczności z Polakami którzy należą do starszego pokolenia a którzy
              odnieśli duży sukces i tyle. Moja siostra również skończyła bardzo dobre studia
              w USA pracuje w wyższej kadrze kierowniczej ogromnego amerykańskiego holdingu
              (swoje oddziały mają na całym świecie nawet w Polsce) bierze udział w naradach z
              samym naczelnym prezesem całej korporacji... jeżeli to są zmywaki i sprzątania
              to błagam (chociaż od tego zaczynała jak większość Polaków w USA czy Kanadzie).

              W USA wielu Polaków dorobiło się wielkich firm i dużych pieniędzy, w UK szczyt
              to jest mieć sklep z Polskim jedzeniem albo być sprzedawcą w ekskluzywnym
              sklepie... nie no porównanie super.
              • node Re: Node, nie wiem z kim sie zadawales w USA. 10.03.10, 22:23
                Nigdzie nie powiedzialem ze Polacy w USA nie odnosza sukcesow. Chodzi mi o
                ogolny profil. Do UK wyjezdzal caly przekroj spoleczny
    • vratislavian Śmieciarz zarabia więcej od przeciętnego Polaka 09.03.10, 19:58
      W UK czy Niemczech śmieciarz zarabia więcej od przeciętnego Polaka.
      Ceny są podobne albo niższe.
      W Berlinie mieszkania tańsze niż w Warszawie(przeliczając na złotówki).
      Pensje wiadomo.
      To tyle.
      • alakyr A czegoście się spodziewali po... 09.03.10, 21:46
        20 latach przerabiania państwa na kolonię kapitału zagranicznego?
        Pokażcie w UE drugie takie państwo, gdzie taki odsetek społeczeństwa
        szuka chleba za granicą.
        Skoro Państwo Polskie już za nic nie chce odpowiadać wobec swoich
        obywateli to obywatelom wszystko jedno gdzie bądą żyć a wychodzi na
        to że najgorzej mają we własnym kraju.
        Głosujcie na Platformę a otworzą się przed wami nowe rynki pracy...
        za granicą.
        • szampon.do.wlosow Re: A czegoście się spodziewali po... 10.03.10, 00:05
          > 20 latach przerabiania państwa na kolonię kapitału
          zagranicznego?
          > Pokażcie w UE drugie takie państwo, gdzie taki odsetek
          społeczeństwa
          > szuka chleba za granicą.
          > Skoro Państwo Polskie już za nic nie chce odpowiadać wobec swoich
          > obywateli to obywatelom wszystko jedno gdzie bądą żyć a wychodzi na
          > to że najgorzej mają we własnym kraju.
          > Głosujcie na Platformę a otworzą się przed wami nowe rynki pracy...
          > za granicą.

          Draznia mnie tak debilne teksty. Zwlaszcza biorac pod uwage "dorobek"
          poprzedniego rzadu. Zawsze mozesz na nich glosowac raz jeszcze. Ale
          szczerze watpie zeby obowiazkowe wychowanie patriotyczne, wyzsze
          podatki dla bogatych, traktowanie jak zlodzieja kazdego kto lepiej
          zarabia, powszechne rozwalanie publicznych pieniedzy na nierobow pod
          haslem pomocy spolecznej, nie wspominajac juz o nagonce na
          "wyksztalciuchow" i grozenia wsadzeniem w kamasze kazdego komu system
          taki nie odpowiada ta sytuacje zmienily.
          Chociaz... zawsze mozna byc pojsc dalej, jezeli powyzsze nie
          wystarczy - odebrac paszporty ludziom, wystapic z Unii (to nikt juz
          nie wyjedzie), a tym co wroca obiecac pare milionow mieszkan. Tyle ze
          ostatnio jakos sie nie sprawdzilo.
          • masturbator2000 Porównywać możemy się z Czechami i Węgrami 10.03.10, 00:21
            Popieram przedmówce i dodam że na bakier jest z historią, które państwo z byłego
            bloku wschodniego doszło do poziomu Niemiec czy Holandii? Oprócz maleńkiej
            Słowenii żadne. W Francji czy wielkiej Brytanii nie było 45 letniego
            eksperymentu gospodarczego.
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: Porównywać możemy się z Czechami i Węgrami 10.03.10, 01:55

              > Popieram przedmówce i dodam że na bakier jest z historią, które państwo z byłeg
              > o
              > bloku wschodniego doszło do poziomu Niemiec czy Holandii? Oprócz maleńkiej
              > Słowenii żadne
              Które z państw zachodnich powielając politykę Meksyku doszło do poziomu
              Niemiec czy Holandii. I wcale nie trzeba było mieć za sobą 45letniego
              eksperymentu gospodarczego. Ba były wszystkie atuty, brak analfabetyzmu,
              olbrzymi majątek w ręku państwa, wykształcone społeczeństwo.
              A które z państw zachodnich doszło do poziomu Niemiec czy Holandii w
              ostatnich kilkudziesięciu latach Korea Południowa, Finlandia.
            • zlotamajka Re: Porównywać możemy się z Czechami i Węgrami 10.03.10, 04:24
              W Francji czy wielkiej Brytanii nie było 45 letniego
              > eksperymentu gospodarczego.

              To nie komunistyczny eksperyment doprowadzil do sytuacji a raczej eksperyment
              neoliberalny po 89r.
              • pm987 Re: Porównywać możemy się z Czechami i Węgrami 10.03.10, 10:10
                Nieważne jaki eksperyment - generalnie im mniej 'władzy' i ustaw tym lepiej się
                ludziom żyje.

                Polska jest jaka jest z powodu wyrżnięcia prawie całej inteligencji po 39ym
                przez Niemców i Rosjan..
                • zlotamajka Re: Porównywać możemy się z Czechami i Węgrami 10.03.10, 17:33
                  To co sie stalo podczas II wojny swiatowej juz od kilku dziesieciu lat nie ma
                  zadnego wplywu na Polske. Do tego komuna wprowadzila bardzo dobry system
                  nauczania: lepszy niz w wielu krajach zachodu. "Mniej wladzy i ustaw" to bardzo
                  popularne i glowny slogan neoliberalismu. Problem z tym ze funkcje panstwa sa
                  przejmowane przez prywatne korporacje ktore pracuja dla swoich shareholders (nie
                  dla pracownikow ani nawet klientow) a tym bardziej nie dla dobra publicznego.
                  Obejrzyj sobie "The Corporation" i "War by other means".

                  video.google.ca/videoplay?docid=-684415688278839051&ei=mcmXS--gKYWWqwL0oMX5DA&q=the+corporation&hl=en&view=3#
                  video.google.ca/videoplay?docid=-5399796928596929639&ei=wMmXS6C9EYTqrALnu6DcDA&q=war+by+other+means&hl=en&view=3#
          • vratislavian Ziew 10.03.10, 00:44
            Dajcie spokój z tym propagandowym ustawianiem pseudo rywalizacji PiS-PO.
            Coraz mniej ludzi się na tą indoktrynację nabiera, zresztą służy ona tylko
            odwróceniu uwagi od tego jak wygląda rzeczywistość.
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: A czegoście się spodziewali po... 10.03.10, 01:47
            > Draznia mnie tak debilne teksty. Zwlaszcza biorac pod uwage "dorobek"
            > poprzedniego rzadu. Zawsze mozesz na nich glosowac raz jeszcze. Ale
            > szczerze watpie zeby obowiazkowe wychowanie patriotyczne, wyzsze
            > podatki dla bogatych
            Kto wprowadził dwustopniową skalę podatkową?

            Za platformy liczba samobójstw skoczyła z 3,5 tys do 5,5 tys i zaczyna
            dorównywać liczbie zgonów z wypadków motoryzacyjnych.
            • babaqba Re: A czegoście się spodziewali po... 10.03.10, 03:16
              myslacyszaryczlowiek1 napisał:

              > Za platformy liczba samobójstw skoczyła z 3,5 tys do 5,5 tys

              Wiesz, to raczej jest "za czasów władzy katolików". To czy marionetką
              telewizyjną jest aktualnie Tusk czy inny Kaczyński nie ma przecież
              znaczenia - oni wszyscy podrygują na sznurkach biskupów. Tu masz
              główny powód tego, że Polska jest krajem łajdackim, niemoralnym, z
              haniebnym prawem, zwalczająca oświecenie, edukację, wszelkie przejawy
              życia społecznego. Wciskane Polakom przekonanie, że każdy jest z
              urodzenia zły i nie morduje ani gwałci jedynie dlatego, że jest
              pilnowany (doktryna katolicka) przekłada się na rozkład życia
              społecznego, wzrost nieufności i patologii. W skrócie można
              powiedzieć, że im liczniejsze pielgrzymki, tym bardziej plugawe
              stosunki społeczne. Utrzymanie Polski jako państwa słabego ze
              zdezorganizowanym społeczeństwem jest być albo nie być kościoła
              katolickiego. Tam, gdzie ludzie otrzeźwieli (Irlandia, Hiszpania)
              pognali gnębicieli w diabły i rozliczają kościół za lata przestępstw i
              wyzysku. Polskę też to czeka.
              • gresiek Re: A czegoście się spodziewali po... 10.03.10, 04:39
                babaqba napisała:

                > katolickiego. Tam, gdzie ludzie otrzeźwieli (Irlandia, Hiszpania)
                > pognali gnębicieli w diabły i rozliczają kościół za lata
                przestępstw i
                > wyzysku. Polskę też to czeka.

                miejmy nadzieje... obysmy tego doczekali, tylko ciekawe kiedy i czy
                w ogole dojdzie np. do zerwania konkordatu za ktory dziekujmy pani
                wielebnej suchockiej...
              • pensioner63 Katolickie i komunistyczne statystyki 10.03.10, 11:46
                myslacyszaryczlowiek1 napisał:
                > Za platformy liczba samobójstw skoczyła z 3,5 tys do 5,5 tys

                Pewnie zaczęto prowadzić uczciwsze statystyki. Wg statystyk katolickich w Polsce
                95% ludzi to katolicy, bo każdy ochrzczony jest liczony jako katolik;
                samobójstwa niemal nie zdarzają się, chyba, ze rodzina chce chce wyrzucić ciało
                na śmietnik, bo ksiądz nie pozwoli pochować na cmentarzu. Po prostu powoli w
                Polsce ilość katolickiego i komunistycznego zakłamania.

                Dla obu grup - katolików i komunistów ważna jest tylko ideologia. Gdy
                rzeczywistość jest inna niż to wynika z ich ideologii, to ideologię traktuje się
                jako prawdę, a fałszuje rzeczywistość. Dobrze, że tych co myślą inaczej już nie
                palą na stosie ani nie wywożą na Syberię.
            • vigilansx Re: A czegoście się spodziewali po... 10.03.10, 08:54
              myslacyszaryczlowiek1 napisał:

              > > Draznia mnie tak debilne teksty. Zwlaszcza biorac pod
              uwage "dorobek"
              > > poprzedniego rzadu. Zawsze mozesz na nich glosowac raz jeszcze.
              Ale
              > > szczerze watpie zeby obowiazkowe wychowanie patriotyczne, wyzsze
              > > podatki dla bogatych
              > Kto wprowadził dwustopniową skalę podatkową?
              >
              > Za platformy liczba samobójstw skoczyła z 3,5 tys do 5,5 tys i
              zaczyna
              > dorównywać liczbie zgonów z wypadków motoryzacyjnych.
              pozostaje mieć nadzieję, że skorzystasz z okazji i podniesiesz
              liczbe samobójstw
          • rychusa Re: A czegoście się spodziewali po... 10.03.10, 02:29
            W calej rozciaglosci popieram przedmowce.Jednoczesnie stwierdzam,ze ani Pani
            Profesor ani noda ani realizatorzy odcinkowych filmow o polonii zarowno tej
            amerykanskiej jak i brytyjskiej nie wiedza o czym mowia,pisza ksiazki i pozaluj
            sie boze kreca filmy.
            Wyzej wymienieni chca przedstawic problem emigracji w ujeciu
            socjologicznym-tylko na jakiej podstawie?Pani Profesor na podstawie ilustam
            rozmow z tymi ktorzy wracaja-OK a nie jest to przypadkiem jednostronne
            spojrzenie?Dlaczego piszac ksiazke(mam nadzieje,ze nie jest ona traktowana jako
            "dzielo" naukowe)nie przytoczyla autorka z iloma osobami rozmawiala z tych
            ktorzy wyjechali i nie maja najmniejszego zamiaru wracac?Stwierdzenie nody wrecz
            rozbraja:byl w USA (ale nie w NY i nie w Chicago)przyjechal do znajomych na
            swieta pojechal z nimi do kosciola i ZOBACZYL...zobaczyl co?ano straszne
            zroznicowanie i rozwarstwienie spoleczne wsrod Polonii.Tragedia.Po czym to
            rozwarstwienie "poznal" na czym to konkretnie polegalo?Juz nie napisal.Autorom
            filmikow nakreconych w USA i na Wyspach nie poswiece ani minuty bo byla to
            "radosna tworczosc"emitowana w polskich telewizorniach ku uciesze rodzimej
            gawiedzi z haslem przewodnim:"patrzcie im sie tez nie udalo....".
            Ktos wczesniej napisal,ze o emigracji mozna byloby popelnic mase ksiazek i wiele
            rozpraw naukowych...i to jest prawda.Zastanawia mnie tylko dlaczego glos w
            dyskusji zabieraja ludzie,ktorzy nie maja o emigracji ZADNEGO pojecia.
            Powodow dla ktorych ludzie emigrowali mozna by wyliczyc kilkanascie...z tych
            wazniejszych to oczywiscie polityka(lata 80-te) ekonomia(lata 90-te)i
            wiele..wiele innych jak chciazby nawet tak prozaiczny,ze ilekroc czlowiek
            poszedl w Polsce do urzedu zalatwic cokolwiek to pani Krysia w okienku
            powodowala,ze wszedl czlowiek a wychodzila scierka.Dobra juz nie
            przeginam.Uprzejmie jednakowoz prosze o nie wypisywanie bzdur jesli sie czegos
            nie wie a jedynie kolega mowil,ze tak tam jest.Dobranoc Panstwu.
            • rychusa Re: A czegoście się spodziewali po... 10.03.10, 02:38
              odpowiadalem na post forumowicza o nicku:poddanywujasama.
          • gresiek Re: A czegoście się spodziewali po... 10.03.10, 04:35
            szampon.do.wlosow napisała:

            > Draznia mnie tak debilne teksty. Zwlaszcza biorac pod
            uwage "dorobek"
            > poprzedniego rzadu. Zawsze mozesz na nich glosowac raz jeszcze.

            wiesz, problem z polska klasa polityczna polega na tym, ze na kogo
            bys nie zaglosowal to i tak bedzie syf... wybory w polsce to nawet
            nie jest wybor miedzy dzuma a cholera, po prostu nie ma zadnego
            wyboru...
        • bezzebnypirat Rozumiesz matematyke? 10.03.10, 02:10
          2/38 to 5%. 5% spoleczenstwa wyemigrowalo. Historycznie rzecz biorac, w UE jest
          takich krajow bez liku. Najlepszym przkladem niech bedzie ukochana przez PO
          Irlandia, gdzie exodus do USA mial forme masowki. Irlandczycy z USA, gdy tylko
          rzad umozliwil im to, polozyli podwaliny pod niespotykany wzrost tego kraju.

          Glosuj na PiS, a zabronia wyjezdzac. Bo to niepatriotyczne.
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: Rozumiesz matematyke? 10.03.10, 02:21
            Kilka pokoleń wstecz była masówka.
          • vratislavian Re: Rozumiesz matematyke? 10.03.10, 02:28
            Zły niedobry PiS. Szybko Tuska na Cesarza on nas obroni przed Złym
            Niedobrym PiSem.
            Wciskaj taki kit 16latko machając flagą Euro2012.
            Każdy z odrobiną rozumu widzi, że to szopka mająca na celu odwracanie
            uwagi w jakim katastrofalnym stanie jest kraj-obojętnie kto rządzi.
            Ale co tam niech TVN trąbi co pan X powiedział o Y.
      • malwo Re: Śmieciarz zarabia więcej od przeciętnego Pola 10.03.10, 02:04
        Przyjechalem do UK dwa lata temu. Startowalem od najnizszej stawki w
        moim zawodzie, bo kazdy startuje od najnizszej stawki. Moja stawka
        nie rozni sie od stawki Anglikow na tym samym stanowisku z tym samym
        stazem.
        Polska mnie nie stracila,bo nigdy nic ze mnie nie miala. W komunie
        bylem wiecznym studentem i prywaciarzem. Jak runal mur pojechalem do
        Niemiec.
        Ja nie jestem emigrantem. Jestem obywatelem Europy. Teraz wybieram
        sie do Holandii, poniewaz funt polecial na pysk.
        Polacy wybiora w koncu normalnych ludzi do rzadzenia, zmieni sie
        system podatkowy i przepisy to przyjade do Polski: nie dlatego, zeby
        Polska z tego cos miala tylko dlatego, zebym ja mial lepiej niz w
        Holandii.
        To nie jest prawda, ze wyjechali najlepsi z Polski. Mowienie o tym,
        ze Polska cos stracila, poniewaz wyjechali bezrobotni jest zwyklym
        bolszewickim belkotem.

        • rychusa Re: Śmieciarz zarabia więcej od przeciętnego Pola 10.03.10, 03:38
          Swietnie malwo...jasno i na temat.Teraz prosze o odpowiedz pania Profesor bo
          ksiazki pisze z tym,ze chyba za bardzo nie wie o czym.
          • gresiek Re: Śmieciarz zarabia więcej od przeciętnego Pola 10.03.10, 04:48
            kazdy przypadek jest inny ale jakas srednia trzeba wyciagnac, na tym
            polegaja pewnie takie badania :) ten ktoremu sie udalo, bedzie sie
            smial z wnioskow prof a ten ktoremu sie nie udalo i tak tego tu nie
            napisze :) i wcale nie chodzi tu o ilosc cyferek na koncie. sa tacy,
            dla ktorych kasa ma znaczenie drugo czy trzeciorzedne, bo zawsze
            bedzie ich do polski "cos" ciagnelo, niezaleznie od tego jaki tu
            bedzie syf.
        • franek_13 malwo 10.03.10, 16:51
          Co Ci przeszkadza lecący "na pysk" funt?
    • kretu23 Skończyłem medycynę w Warszawie 09.03.10, 23:05
      Wyjechałem do Holandii. Zrobiłem w niej doktorat. I pracuje jako lekarz nie
      muszę lizać dupy skostniałym starym profesorom dziadom i pracować w skansenie
      socjologicznym. I pies im ....
      • porshe Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 10.03.10, 00:36
        Dokładnie to samo chcę zrobić, tyle że w Norwegii. Tu się nie da
        żyć!
        Jestem, jak mi się wydaje, wykształconym obywatelem. Widzę
        możliwości rozwoju i przeliczyłem sobie za ile czasu będę w stanie
        mieć dom, dziecko, żonę czy samochód.

        Po tak ciężkim i wymagającym kierunku , przy takim nakładzie własnym
        włożonym w edukację, przy takiej dozie kapitału zainwestowanego
        przez moich rodziców we mnie, trafia mnie jasna cholera na myśl, że
        'normalne' i 'samowystarczalne' oraz wolne od kredytów życie będę
        miał za 30 lat. To jest aspekt finansowy.
        Teraz aspekt rozwojowy - jestem ambitny, chcę robić tzw. deficytową
        i trudną specjalizację. W Polsce nie mam na to szans (bynajmniej nie
        z powodu moich stopni czy wyników naukowych). Nie ma po prostu
        miejsca, w którym mógłbym się kształcić. Mogę co prawda robić
        doktorat, ale bez przełożenia praktycznego. Takie poszerzanie swoich
        wiadomości może być dobre przez rok, góra dwa. Potem niestety
        musiałbym/chciałbym dokonać badań w określonej dziedzinie. I znowu -
        nie mam na to szans, bo to jest kraj 3 świata jeśli chodzi o dostęp
        do nowych technologii w porównaniu do Europy Zachodniej/Medycyny
        Zachodniej.

        Cenię swoją wartość, ale nie zadzieram nosa w górę. Nie chcę
        stygmatyzacji, ale odrobina szacunku ze strony pacjentów nie
        zaszkodzi. Rozumiem, że przeważnie kontaktuję się z ludźmi, którzy
        poddani są olbrzymiej dawce stresu i to ma duży wpływ na ich
        zachowanie. Jednak stres jest przecież we wszystkich krajach taki
        sam. A w innych krajach nikt lekarzem nie pomiata i nie wyzywa. Nie
        chcę żyć w takim społeczeństwie.

        Gdybym się uparł, moja ścieżka naukowa byłaby do zrealizowania na
        miejscu. Zajęłaby 30 może 25 lat. W innym kraju biorą mnie z
        pocałowaniem ręki. Jak się wyedukuję i nabiorę pokory do zawodu to
        wrócę. Ze względu na rodziców. Większość moich znajomych ma podobne
        odczucia jak moje, czujemy się zdradzeni i zaniedbani przez system
        (osoby w trakcie stażu czy specjalizacji). Nie możemy nic, możemy
        być tylko wyrobnikami - w dużej mierze, jak to określił pewien
        prowadzący 'zajebiście wyedukowanymi sekretarkami medycznymi'. Ja
        wiem, co chcę w życiu robić. Na pewno nie jest to pisanie papierków.
        I na pewno nie jest to depresja, że mnie znowu 'zwyzywali' na izbie
        przyjęć a ja nie mogę im chamsko odpowiedzieć czy też ich olać, bo
        potrzebują mojej pomocy. I nie ma za to żadnej gratyfikacji. Ani
        wdzięczności pacjentów (bo im się przecież należy!), ani ich
        przeprosin za zachowanie, ani też gratyfikacji finansowej.

        Pytam sam siebie, dlaczego państwo polskie tak mnie dyma? Czy ja
        zrobiłem coś źle, że mam tak bardzo pod górkę? Przecież można i
        łatwiej i szybciej. Nie mówię, że wszędzie, ale w prawie całej
        'starej unii'.

        Tak więc po bilansie strat i zysków zdecydowałem się na dodatkowe
        obciążenia czasowe, po to, aby wyjechać. I mam wrażenie, że podjąłem
        słuszną decyzję.

        Nie boję się, że zostanę gorzej potraktowany w kraju docelowym.
        Sądzę, że być może ze względu na braki językowe (a zawsze jakieś
        będą) opóźnię realizację swoich planów o rok, może o półtora. Ale i
        tak zyskam w ostatecznym rozrachunku a przy okazji zrealizuję swoje
        pasje i chęci.

        Boję się powrotu. Jak będę postrzegany przez kolegów po fachu. Czy
        będą zazdrośni czy też (jak podejrzewam) będą 'normalni'. Wierzę, że
        środowisko jest na tyle specyficzne, że nie będzie odrzucało
        emigranta jako tego gorszego brata, któremu nie chciało się pracować
        w kraju. I tak jak napisałeś - komu się nie podoba to 'pies im...'
        • steingg Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 10.03.10, 01:00
          Wyjedz, szczerze radze. Po wielu latach wrocilem, na chwile. Srodowisko
          akademickie skostniale z poprzedniej epoki. Pacjenci - z zupelnie innej bajki. W
          zyciu nie ma czasu ze bedzie lepiej, i byc moze mozna cos zrobic. Albo jest i
          mozna a jak nie to nalezy to znalezc. Krotko i jasno. W zyciu nie ma czau i
          sentymentow
          • maciejtakitam Ja mysle zeby wrocic ale sie najnormalniej 10.03.10, 01:17
            boje. Boje sie tego syfu i dziadostwa... Tesknie i sie wk...m . Jak
            mozna bylo tak 20 lat zaprzpascic? Jak mozna bylo zaprzepascic taki
            potencjal? Na poczatku IIRP byl entuzjazm, po II WS tez chociaz sie
            o tym nie mowi a po 89... Mierda, mierda, mierda... skonczylem
            technikum i marzylem zeby sie wyrwac z tego bagna chamstwa, przemocy
            i zwyklej ludzkiej glupoty i wyrwalem sie w 2000. Tak, Polska to
            meksyk Europy. Jestem w meksyku dosyc czesto i tak to potwierdzam.
            Jest tylko jedno ale, w meksyku ludzie sa troche bardziej
            usmiechnieci...
            • steingg Re: Ja mysle zeby wrocic ale sie najnormalniej 10.03.10, 01:46
              Nie wracaj, ja ten blad popelnilem ale go naprawie, totalne chamstwo i
              niekompetencja, utrudnianie wszystkiego, alkoholik ma wieksze prawa niz normalny
              czlowiek. I to jest tu OK. ?????
              Cos jest nie tak.
            • poddanywujasama Re: Ja mysle zeby wrocic ale sie najnormalniej 10.03.10, 11:53
              Jak
              > mozna bylo tak 20 lat zaprzpascic? Jak mozna bylo zaprzepascic taki
              > potencjal?

              Nie dziw sie. Mnie dziwi to,ze te 20 lat nie doprowadzily do sytuacji duzo
              gorszej.W Polsce dwadziescia lat tyemu, niemalze w ciagu nocy zmnieniono system
              polityczny. Nie uda sie, w ciagu nocy zmnienic ludzi, nie uda sie zbudowac
              mocnych podstaw panstwa takich jak,silny i demokratyczny system prawny, system
              rzadzenia itd. Cos takiego buduje sie przez kilkanascie pokolen. A to wlasnie ma
              miejsce w Polsce, przyklad - powolne eliminowanie z zycia politycznego Kraju
              PiSu. Kiedys wpadlem na pare tygodni do PL. Nosilem sie z zamiarem kupna w
              Polsce mieszkania, gdzie spedzic moglbym trzy, cztery miesiace w roku....
              Kumpel opowiedzial mi jak wyglada rzeczywistosc w Kraju. Niewiele sie zmienilo,
              w urzedach duza ilosc urzednikow, ktorych jedynym zajeciem jest kolekcjonowanie
              zbednej makulatury w postaci zaswiadczen itd. Czesto ogladanm polska satelitarna
              tv i wlos na glowie staje, jak bardzo mozna petentowi zycie utrudnic. Glupota
              urzednikow i obowiazujece przepisy jak za PRLu. Dlaczego, tu w Stanach niemalze
              wszystko zalatwic mozna przez telefon, czy tez fax? Pewnie i w Polsce do tego
              dojdzie, uczyni to nastepne pokolenie, na to potrzebny jest jednak czas.
              • jacek226315 Re: Ja mysle zeby wrocic ale sie najnormalniej 10.03.10, 21:09
                mylisz sie w Polsce sie nigdy nic nie zmieni,nawet i po dzieciu
                pokoleniach,z tej prostej przyczyny iz Polacy sa niereformowalni
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 10.03.10, 09:04
            > Pacjenci - z zupelnie innej bajki.

            Ee... Co jest nie tak z polskimi pacjentami? Gorsi od niemieckich czy
            holenderskich??
            • porshe Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 06.05.10, 23:03
              kultura osobista i sposób załatwiania ewentalnych roszczeń wobec
              konkretnego lekarza...
          • stalob3 Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 10.03.10, 18:19
            Podatnik biednego kraju sfinansował ci studia, a ty zwracasz ten
            kredyt bogatemu i dziwisz sie ,że ten rodzinny kraj taki biedny.
            Gdybyś pomyślał,reprezentując porównywalny status,nie byloby cie
            stac na takie studia w bogatym kraju.
            • vratislavian Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 10.03.10, 18:31
              "> Podatnik biednego kraju sfinansował ci studia, a ty zwracasz ten
              > kredyt bogatemu"
              A co ma robić człowiek po studiach jak w tym kraju nie ma pracy ?
            • node Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 10.03.10, 18:36
              Mozna na problem popartzrec inaczej: rodzice placa bardzo wysokie podatki, za
              ktore przynajmniej dzieci maja darmowe studia na jako-takim poziomie.
            • porshe Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 06.05.10, 22:57
              za swoje studia płaciłem z własnej kieszeni właśnie po to, abyś nie
              musiał mi tego wytykać. A ty czy twoje dzieci - nie kształciliście się
              na koszt państwa (chociażby podstawówka czy liceum - bo ja nie)...
        • gresiek Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 10.03.10, 05:16
          bidny jestes czlowieku bo masz tzw. ambicje naukowe :) ja na
          tych ambicjach sie przejechalem i to na tzw. cywilizowanym
          zachodzie. bo jezeli jestes uczciwy do bolu to wszedzie bedziesz
          mial "pod gorke" w tzw. nauce czy w polsce czy na zachodzie bo
          feudalizm jest podobny tylko kasa inna. ale jezeli chcesz sie
          zrealizowac dla samego tytulu naukowego a na swoim grobie chcesz
          miec wygrawerowane dr czy moze prof. to ok, masz duze szanse na
          kariere w zachodniej nauce :)
          smiem jednak twierdzic, na podstawie swoich wlasnych rozlicznych
          obserwacji, ze jako zwykly konowal w polsce mialbys bardzo dobrze
          (oczywiscie wybierajac odpowiednia specjalizacje), i to nie za 30
          lat po studiach ale max w wieku 35 lat :) tak sie sklada ze znam
          paru lekarzy ktorzy po studiach mocno narzekali a teraz, hmmm zaden
          z nich nie przymiera glodem. egzotyczne wczasy dwa razy do roku i
          narty w alpach to norma w tym srodowisku. kupowanie terenowych aut i
          budowanie domow na kredyt tez jest norma, bo i tak wiedza ze go
          spokojnie splaca bez rezygnowania z innych luksusow bo grozba utraty
          pracy praktycznie nie istnieje... aha, znam tez jednego lekarza, co
          wlasnie zrobil specjalizacje w niemczech i wraca do polski i otwiera
          wlasny gabinet. bo jak mowi, nigdzie mu tak dobrze nie bedzie jak u
          siebie i na swoim :)
          pozdawiam i zycze wiecej optymizmu! ;)

          p.s. aha, dostrzegam tez pewna szanse dla ciebie skoro piszesz "Jak
          się wyedukuję i nabiorę pokory to wrócę", na zachodzie tez sie
          szuka "jeleni" zeby cos zrobili za smieszne pieniadze (w polsce to
          juz nie sa smieszne) a przebic sie wcale nie jest tak latwo bo z
          definicji trzeba byc pare razy lepszym od tubylca. chociaz moze w
          przypadku lekarzy jest inaczej skoro jest na nich zapotrzebowanie "z
          zewnatrz". no i dostep do sprzetu i apartury jest kosmiczny w
          porownaniu z pl. tego nie da sie zaprzeczyc.
      • maciejtakitam Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 10.03.10, 01:01
        i nie wracaj do tego bagna. Sam wyjechalem z podobnych powodow i
        studia skonczylem w Stanach. Ja nasral na nich
      • malwo Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 10.03.10, 02:24
        Moja corka robi doktorat w USA rowniez dlatego, ze na polskich
        uniwersytetach nie da sie zyc.
        Nie jest emigrantem. Wyjechala do Berkeley, poniewaz chce powaznie
        zajac sie nauka.
        Na polskich uniwersytetach nie miala z kim rozmawiac, poniewaz
        wykladaja na nich ludzie pokroju Magdaleny Srody.
        • gresiek Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 10.03.10, 05:27
          wow! tak! w usa jest cool i super na univerkach! tyle tych
          zdesperowanych i gotowych na wszystko (falszerstwa wyniko to norma)
          chinczykow i hindusow wlazacych swoim amerykanskim profesorom w
          cztery litery! i te super kontrakty na rok albo dwa! i te emocje,
          przedluza kontrakcik czy nie przedluza!? i to fantastyczne "
          publish or perish
          ", bo nie bedzie grantu i nowego kontraktu, no
          po prostu raj na ziemi! lepszego miejsca nie mozna sobie wyobrazic!
          i do tego na deser super "przyjazna" biurokracja z urzedu
          emigracyjnego :)
      • gresiek Re: Skończyłem medycynę w Warszawie 10.03.10, 04:55
        kretu23 napisał:

        > Wyjechałem do Holandii. Zrobiłem w niej doktorat. I pracuje jako
        lekarz nie
        > muszę lizać dupy skostniałym starym profesorom dziadom i pracować
        w skansenie
        > socjologicznym. I pies im ....

        chlopie, ja jeszcze nie widzialem w polsce biednego lekarza :)
        oczywiscie, zaraz po studiach jest ciezko, specjalizacja to ciezki
        orzech do zgryzienia ale po specjalizacji? zyc nie umierac, wlasna
        praktyka i kupa kasy... jezeli chodzi o zarobki lekarzy w pl to sie
        bardzo duzo zmienilo, a twoi koledzy co zostali w polsce i tak ci
        sie nie przyznaja ile wyciagaja na czysto :) i to wszystko na
        dodatek bez kas fiskalnych...
        ale co do lizania dup przelozonym to niestety jest prawda i to nie
        tylko na uczelniach :(
    • dimar7 Bzdura! Wyjeżdżają bez języka, pomysłów, edukacji 09.03.10, 23:08
      Żadni pionierzy - gotowi na wszystko? No, może, bo trzeba mieć odwagę, by jechać
      i żyć za granicą znając tylko Yes i No. Byłem, zobaczyłem.
      Ale żeby dziwić się, czemu wyjeżdżają, to przecież jałowa dyskusja.
      Nie dla każdego marzeniem jest przepracowanie 40 lat w spożywczym za 1500
      zł/mies, a potem przeżycie 20 lat na emeryturze za 900 zł miesięcznie.
      Takiej Polsce ludzie mówią nie "do widzenia", a "fuck You!", bo też i sama
      ojczyzna wyraża do nich podobne uczucia...
    • alicja.30.tysiecy ___ Przeciez rzadzi PO... ___ 09.03.10, 23:09
      Przeciez rzadzi PO, a wiec na pewno wkrotce wszyscy emigranci wroca, tak jak
      to Tusk zapowiadal.

      Jak tylko w pieknych szpitalach zaczna nas wspaniale leczyc usmiechnieci lekarze.

      Tusk zapowiedzial, wiec na pewno tak bedzie.

      Tylko trzeba przegonic wszystkich jego oponentow i dac mu wladze absolutna.
      • masturbator2000 Żal dupę ściska z tym PO 10.03.10, 00:11
        Gwoli ścisłości ci ludzie wyjechali z kraju za rządów PiS w większości, jak już
        poziom tej niskiej wypowiedzi ma sięgnąć dna absolutnego. Po za tym masz
        wyjątkowo słaba pamięć i nie pamiętasz chyba obietnic PiS w 2005 które były
        równie fantazyjne.
        • vratislavian Re: Żal dupę ściska z tym PO 10.03.10, 00:45
          A co mnie obchodzi chocholi taniec PiS z PO.
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: Żal dupę ściska z tym PO 10.03.10, 02:19
            Ciebie może nie, ale ja mieszkam w Polsce i mnie obchodzi.
            Boli mnie, że ludzie nie dostrzegają że kierunek polityki nie zmienia się od
            lat.Rządy PO są prostą kontynuacją rządów które rządziły Polską
            przez ostatnie 20 lat Polską z krótką przerwą na PIS. Rządzą w dużej mierze ci
            sami ludzie tylko nazwy partii się zmieniały. Jeśli nie pamiętasz , to mogę
            przypomnieć że Tusk był założycielem partii aferałów - Kongresu liberalnego
            który się spiknął z partią Balcerowicza - Unii Demokratycznej. Tusk uczestniczył
            w nocnym puczu który doprowadził do usunięcia rządu Olszewskiego. Zresztą to sam
            kierunek polityki wyznacza że jest kontynuatorką
            - demontażu Państwa Polskiego - a więc ograniczania jego zadań i odpowiedzialności,
            - demontażu zaspokajania wszelkich socjalnych potrzeb obywateli - szkoda że ci
            obywatele nie zauważają że za tym nie idą obniżenie podatków ale za tą kasę
            buduje ciągle nowe urzędnicze stołki dla swoich. Ostatni ciągle powracający
            pomysł to płatne studia.
            - prywatyzacja - polegająca na tym aby najpierw doprowadzić do ruiny a potem
            sprywatyzować jako uzdrowiencze działania - teraz to się odbywa ze służbą
            zdrowia, bo już mało co zostało do zawłaszczenia.
            • vratislavian Re: Żal dupę ściska z tym PO 10.03.10, 02:30
              PO nie lubię, na PiSie się zawiodłem i drażni mnie kato-fanatyzm.
              Obie partie są oderwane od rzeczywistości w chwili obecnej. Żadna nie
              przedstawia rozwiązań problemów tego kraju, choć faktem PiS intensywniej
              walczył z korupcją niż PO.
              • gresiek Re: Żal dupę ściska z tym PO 10.03.10, 05:29
                dokladnie!
              • poddanywujasama Re: Żal dupę ściska z tym PO 10.03.10, 12:03
                Moze jakis przyklad z osiagniec pisu w walce z korupcja?
                Na mysli masz konferencje prasowe Ziobry?
                Much about nothing..tak mozna okreslic jego dzialalnosc oraz "sukcesy".
                Zmniejsznie liczby przeszczepow, czy moze liczba ludzi siedzacych latami w
                areszcie sledczym, to sukces?
    • tetratec Im więcej ludzi wyemigruje, tym szybciej sytuacja 09.03.10, 23:11
      może zacząć się poprawiać w Polsce. Władza widząc masowy odpływ ludzi będzie
      zmuszona zmienić swoją politykę, tak by w kraju chciał ktoś zostać. Bo obecnie
      Polska jest jednym z najbardziej wrogo nastawionych do własnych obywateli krajów.
      • node polska wladza ma obywateli gdzies 09.03.10, 23:19
        ... i zadna emigracja tego nie zmieni.
      • maryjan_pazdzioch Re: Im więcej ludzi wyemigruje, tym szybciej sytu 09.03.10, 23:32
        Chyba zartujesz. Jedynym pomyslem debili rzadzacych tym krajem bedzie podnoszenie haraczy dla tych, ktorzy uczciwie pracuja. Przeciez z kraju nie wyjezdzaja lewi rencisci, wieczni biorcy zasilkow, mundurowi 40-letni emeryci, KRUSowcy, urzedasy (jest ich juz POL MILIONA!), zwiazkowcy, pociotki i znajomi krolika itd.

        Za to socjalistyczni kretyni maja geby pelne frazesow o podnoszeniu haraczy najbogatszym. Zastanowmy sie kogo maja na mysli? Najbogatsi w Najjasniejszej RP to tacy, ktorzy wpadaja w drugi prog podatkowy 32% (85tys PLN), czyli zarabiajacy jakies 7-8tys PLN, co daje oszalamiajaca kwote okolo 2 tys euro.

        Przykladowo rozne lewusy jak doradcy pana pisydęta (czystej krwi komuchy Bugaj czy Modzelewski) maja pomysly jak jeszcze bardziej dopierd*olic takim ludziom. Po prostu socjalisci i komuchy nienawidza ludzi, ktorzy mysla - oni sa dla nich najwiekszym zagrozeniem. Najlepiej zeby lud byl ciemny i glupi oraz zyl na garnuszku dobrych socjalistycznych wujkow, ktorzy najlepiej wiedza co dla nich dobre.

        Platfusy nie sa lepsi - tyle bylo pierd*olenia o ulatwieniach dla przedsiebiorczosci, a tu wciaz jedno wielkie g*. Urzedasy nadal sa wszechwladne i nic im nie mozna zrobic. Byle zawisty skur_wiel z urzedu moze doprowadzic kazda firme do upadlosci. Do tego zakrecone przepisy podatkowe (tutaj tez urzedasy kreca lody jako doradcy podatkowi). Ogromne haracze na ZUS czy zarabiasz czy nie musisz placic. To oczywiscie hamuje przedsiebiorczosc albo wpycha ludzi do szarej strefy. Nie rozkrecisz biznesu, bo wczesniej zezra Cie skladki ZUSowskie.

        To jest PO prostu kur* dziki kraj!
        • vigilansx Re: Im więcej ludzi wyemigruje, tym szybciej sytu 10.03.10, 09:11
          maryjan_pazdzioch napisała:

          > Chyba zartujesz. Jedynym pomyslem debili rzadzacych tym krajem
          bedzie podnoszen
          > ie haraczy dla tych, ktorzy uczciwie pracuja. Przeciez z kraju nie
          wyjezdzaja l
          > ewi rencisci, wieczni biorcy zasilkow, mundurowi 40-letni emeryci,
          KRUSowcy, ur
          > zedasy (jest ich juz POL MILIONA!), zwiazkowcy, pociotki i znajomi
          krolika itd.
          >
          >
          > Za to socjalistyczni kretyni maja geby pelne frazesow o
          podnoszeniu haraczy naj
          > bogatszym. Zastanowmy sie kogo maja na mysli? Najbogatsi w
          Najjasniejszej RP to
          > tacy, ktorzy wpadaja w drugi prog podatkowy 32% (85tys PLN),
          czyli zarabiajacy
          > jakies 7-8tys PLN, co daje oszalamiajaca kwote okolo 2 tys euro.
          >
          > Przykladowo rozne lewusy jak doradcy pana pisydęta (czystej krwi
          komuchy Bugaj
          > czy Modzelewski) maja pomysly jak jeszcze bardziej dopierd*olic
          takim ludziom.
          > Po prostu socjalisci i komuchy nienawidza ludzi, ktorzy mysla -
          oni sa dla nich
          > najwiekszym zagrozeniem. Najlepiej zeby lud byl ciemny i glupi
          oraz zyl na gar
          > nuszku dobrych socjalistycznych wujkow, ktorzy najlepiej wiedza co
          dla nich dob
          > re.
          >
          > Platfusy nie sa lepsi - tyle bylo pierd*olenia o ulatwieniach dla
          przedsiebiorc
          > zosci, a tu wciaz jedno wielkie g*. Urzedasy nadal sa wszechwladne
          i nic im nie
          > mozna zrobic. Byle zawisty skur_wiel z urzedu moze doprowadzic
          kazda firme do
          > upadlosci. Do tego zakrecone przepisy podatkowe (tutaj tez
          urzedasy kreca lody
          > jako doradcy podatkowi). Ogromne haracze na ZUS czy zarabiasz czy
          nie musisz pl
          > acic. To oczywiscie hamuje przedsiebiorczosc albo wpycha ludzi do
          szarej strefy
          > . Nie rozkrecisz biznesu, bo wczesniej zezra Cie skladki ZUSowskie.
          >
          > To jest PO prostu kur* dziki kraj!
          ty jesteś po prostu zgorzkniałym matołem z dwiema lewymi rękami
          • misiaszm Re: Im więcej ludzi wyemigruje, tym szybciej sytu 10.03.10, 12:12
            Załóż firme zatrudnij 10 osób i po roku napiszesz pazdziochowi ze go
            przepraszasz to jeszcze dodasz ze ton jego wypowiedzi jest bardzo stonowany po
            prostu nie doswiadzczyles jeszcze co przedsiebiorca
      • bmc3i Re: Im więcej ludzi wyemigruje, tym szybciej sytu 10.03.10, 00:04
        tetratec napisał:

        > może zacząć się poprawiać w Polsce. Władza widząc masowy odpływ ludzi będzie
        > zmuszona zmienić swoją politykę, tak by w kraju chciał ktoś zostać.


        A co ją zmusi? Wzrastające slupki sondazy za piękne oczy?


        Bo obecnie
        > Polska jest jednym z najbardziej wrogo nastawionych do własnych obywateli krajó
        > w.
    • wj_2000 Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 09.03.10, 23:14
      sadowski.l napisał:


      > Co ciekawe składka zdrowotna w wielkiej brytania dla posiadacza firmy jest o wi
      > ele niższa niz w Polsce ale tu mamy przecież socjalny raj na ziemi.

      Nasza składka zdrowotna, to jakiś jeden, może 1,25%. Te inne 8% to taka
      kreatywna księgowość. Odejmuje się od podatku.

      Jeśli twierdzisz, że 9,25% to składka zdrowotna, w takim razie podatek wynosi
      10%. W Anglii mają jeszcze lepiej? Wątpię.
      Wprawdzie był to rok 1976, ale zarabiając (przez rok) 400 funtów miesięcznie
      płaciłem (dzięki zniżce na 2 dzieci i żonę) "tylko" 135 funtów potrąceń.

      Więc nie piernicz. Mamy w Unii jedne z najniższych podatków.
      • maryjan_pazdzioch Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 09.03.10, 23:35
        wj_2000 napisał:
        > sadowski.l napisał:
        >
        >
        > > Co ciekawe składka zdrowotna w wielkiej brytania dla posiadacza firmy jes
        > t o wi
        > > ele niższa niz w Polsce ale tu mamy przecież socjalny raj na ziemi.
        >
        > Nasza składka zdrowotna, to jakiś jeden, może 1,25%. Te inne 8% to taka
        > kreatywna księgowość. Odejmuje się od podatku.
        >
        > Jeśli twierdzisz, że 9,25% to składka zdrowotna, w takim razie podatek wynosi
        > 10%. W Anglii mają jeszcze lepiej? Wątpię.
        > Wprawdzie był to rok 1976, ale zarabiając (przez rok) 400 funtów miesięcznie
        > płaciłem (dzięki zniżce na 2 dzieci i żonę) "tylko" 135 funtów potrąceń.
        >
        > Więc nie piernicz. Mamy w Unii jedne z najniższych podatków.

        hehe policz sobie ile wynosi pensja netto w porownaniu do calkowitego kosztu dla pracodawcy :P
        • hako80 Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 09.03.10, 23:43
          podatki podobne, w Uk jednak kwota wolna od podatku to 6500 GBP rocznie :) W PL... praktycznie nic :)
          • malwo Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 02:40
            Wszystkich potracen podatkow i ubezpieczenia mam 17% pracuje na
            kontrakcie i przez dwa lata nie skladalem zadnego kwita w angielskim
            urzedzie podatkowym.
            W Polsce jak zakladasz firme musisz sie dowiedziec jak urzednik rozumie
            przepisy, bo jak sie nie dowiesz nie bedziesz wiedzial jak wypelnic
            rubryczki. To jest anarchia. Panstwa w Polsce nie ma. O sprawach
            obywateli decyduja banda niedouczonychj kmiotow.
            • vigilansx Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 09:13
              malwo napisał:

              > Wszystkich potracen podatkow i ubezpieczenia mam 17% pracuje na
              > kontrakcie i przez dwa lata nie skladalem zadnego kwita w
              angielskim
              > urzedzie podatkowym.
              > W Polsce jak zakladasz firme musisz sie dowiedziec jak urzednik
              rozumie
              > przepisy, bo jak sie nie dowiesz nie bedziesz wiedzial jak
              wypelnic
              > rubryczki. To jest anarchia. Panstwa w Polsce nie ma. O sprawach
              > obywateli decyduja banda niedouczonychj kmiotow.
              poważnie twoja stara o tym decyduje? a jej kochanek o tym wie?
        • maxtown Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 09.03.10, 23:48

          bzdury wj pisze od1976 wieel sie zmienilo moj gross incomes za 2008/09
          jako wlasna dzialanosc 80 tys f podatek i nic po odliczeniach ok 4000 tys
      • canemuto Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 09.03.10, 23:45
        Nawet jesli wpis wj_2000 to prowokacja (prowokacja z ;), wiec
        spokojnie), to spiesze wyjasnic:

        skladka zdrowotna dla osoby prowadzacje dzialalnosc gospodarcza w UK
        to jakies 10 funtow miesiecznie (przy przecietnych zarobkach
        niezaleznie od ich wysokosci - zeby placic wiecej, trzeba zarabiac
        prawdziwe kokosy, wiec to mozemy sobie odpuscic). skladka jest de
        facto tygodniowa (niecale 2 funty), ale placi sie co miesiac, zatem
        suma w okolicach tego co podalem.

        podatek - teoretycznie 20%, faktycznie maksymalnie w okolicach 15%
        (wolne od podatku 6000 funtow, odliczenie za "dojazdy" 40 pensow za
        kazda mile, odliczenia za czynsz, wszystkie koszty etc. etc.). Czyli
        przyjmujac, ze ktos zarabialby te podane 400 funtow (przykladowo) -
        ciagle zaplaci 2.5% skladki zdrowotnej, do tego maksymalnie 15%
        podatku.
        Rachunek: 400-17.5% = 338 funtow na czysto zostaje. Potracenia - 70
        funtow. Czyli dwa razy mniej nie w podanym przykladzie z lat 70-tych.

        Jak widac w UK w TYM konkretnym tamacie jest lepiej - pomijajac juz
        podejscie US (JEDNA interpretacja przepisow i zero nagonki), klimat
        do tworzenia i prowadzeni biznesu etc. etc. Tak naprawde nie ma
        czego porownywac.

        A uwagi w artykule naprawde interesujace. Pomijam intencje autorki
        (ktora pisze w gazecie faktycznie dzialajacej jako tuba Donalda i
        mitu "wracajcie, juz jest dobrze), ale uwagi - trafne i ciekawe.
      • portlander Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 09.03.10, 23:46
        Ja odnosnie tej skladki. To sie nazywa National Insurance
        Contribution i faktycznie wynosi jakies grosze tygodniowo dla
        samozatrudnionych. Po szczegoly zapraszam na www.direct.gov.uk
        Ja tez nie lubie zawsze byc poprawny
        • malwo Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 02:49
          Jesli zarabiasz ponizej 12000 funtow masz tax benefit. W zaleznosci od
          wieku. Jesli masz powyzej 50 lat dostajesz 50 funtow tygodniowo.
          Jak masz benfit do szkoly chodzisz za darmo.
          Polska do dziki kraj. Polska traci nie dlatego, ze wyjechali z niej
          bezrobotni ale dlatego, ze rzadza nia ludzie, ktorzy w stoczni spali na
          styropianie z robolami i mysla jak robole do tej pory.
    • arvek Bzdury. Emigrowałem w 1981 r. mówiło sie wtedy 09.03.10, 23:16
      że najlepiej było emigrować w latach 70-tych. Później w 90-tych, a teraz to
      niby za późno... Wszystko zależy od jednostek, a nie ogólnego trendu. Tak czy
      inaczej w kraju jest katastrofa z pracą. Bo wzasadzie pensji poniżej 2,5 tys.
      miesiecznie nie mozna traktować jak zarobku lecz jako zasiłek...
      • vratislavian Re: Bzdury. Emigrowałem w 1981 r. mówiło sie wted 10.03.10, 00:46
        Pensja 2.000 netto. Wynajęcie kawalerki 1500 netto.
        I tyle.
    • lastboyscout Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracja 09.03.10, 23:19

      Zadziwia mnie podstawa pojmowania motywacji emigracji zawarta w artykule i w
      wiekszosci wypowiedzi pojawiajacych sie na forach:
      pieniadze.
      Swiadczyc to moze o najnizszych pobudkacyh jakimi kieruja sie polscy emigranci
      i w ogole pojmowaniu przez nich najwazniejszych wartosci swojego zycia.
      Jestem typowym emigrantem ale wyjechalem z kraju poniewaz po prostu nie lubie
      juz Polski, Polakow, polskiego sposobu pojmowania rzeczywistosci, celow
      zyciowych, relacji miedzyludzkich, systemu prawnego, politycznego i gospodarczego.

      Efektywna mozliwosc zarabiania pieniadzy sa EFEKTEM powyzszego.

      Emigracja nie pomoze zadnemu Polakowi jezeli pozostanie polski.
      Emigruje sie glownie od siebie uksztaltowanego przez zdemoralizowana
      rzeczywistosc w kraju pochodzenia.
      Jezeli to sie nie udaje to zmiana miejsca zamieszkania, awans zawodowy czy
      materialny niczego w nikim nie zmieni ...

      • dziadekksiadz Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 09.03.10, 23:53
        "Emigruje sie glownie od siebie uksztaltowanego przez zdemoralizowana
        rzeczywistosc w kraju pochodzenia. "

        od kilku dobrych lat nie przeczytalem na tym forum nic madrzejszego
        • lastboyscout Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 00:11

          Bardzo dziekuje i przesylam uklony.
          • malwo Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 02:56
            Mysle, ze stracone pokolenie to ludzie, ktorzy siedza w tej dziczy i
            patrza spokojnie na to, co z nimi warcholy ze styropianu i zdjecia z
            Walesa wyrabiaja.
            • lastboyscout Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 03:33

              > Mysle, ze stracone pokolenie to ludzie, ktorzy siedza w tej dziczy i
              > patrza spokojnie na to, co z nimi warcholy ze styropianu i zdjecia z
              > Walesa wyrabiaja.

              PELNA ZGODA!
              Ale sprobuj to powiedziec im samym ...
              Chociaz z drugiej strony ich slepy szowinizm i zawisc i agresja wobec innych
              najlepiej potwierdza powyzsza prawde.

              W polskiej historii nigdy nie bylo inaczej ...:
              WSZYSCY najwieksi Polacy to emigranci.
        • vigilansx Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 09:17
          dziadekksiadz napisał:

          > "Emigruje sie glownie od siebie uksztaltowanego przez
          zdemoralizowana
          > rzeczywistosc w kraju pochodzenia. "
          >
          > od kilku dobrych lat nie przeczytalem na tym forum nic madrzejszego
          to kiepsko o tobie świadczy
      • gandalph To niestety prawda... 10.03.10, 00:31
        Ktoś kiedyś powiedział coś w tym sensie: "nie staniesz się człowiekiem tak
        długo, dopóki nie przestaniesz być Polakiem". Emigracja może być narzędziem do
        tego, to znaczy do odcięcia się od syfu, krętactwa, kombinatorstwa itd., do
        którego warunki w tym popapranym kraju ludzi zmuszają. Gwarancji sukcesu nie ma,
        ale życzę powodzenia! Szczerze!
        • lastboyscout Re: To niestety prawda... 10.03.10, 03:47

          Niezupelnie.
          No chyba, ze definicja Polaka ma juz byc juz tylko..."syf, kretactwo i
          kombinatorstwo"...
          Tylko?!!! Bardzo gorzkie slowa ... :(

          Mysle, ze POLAKIEM jest ten, kto posiadl praktyczna zdolnosc tworzenia nowej
          definicji Polaka korzystajac z najlepszych polskich wzorcow.
          Pamietaj, ze kazde spoleczenstwo ma w sobie czesc smiecia.
          Kwestia jest wiec rozmiar i JAKOSC elity.
          I w tym sie z toba zgodze. Nie mamy elit, mamy W ZAMIAN silny i skuteczny smiec.
          Sprzyja temu obowiazujacy model katoliko - bolszewika, ktory obecnie
          przemianowal sie na tzw. FUJ! liberala ....

          Polecam wiersz Czecha "Wyspianski", ktory swietnie powyzsze obrazuje.
          Pozdrawiam.

    • wildturkey Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracja 09.03.10, 23:23
      Do Polski wrocilismy po 17 latach pobytu za granica. Corce
      opowiadalem ze wracamy do pieknego kraju gdzie zyja wspaniali
      solidarni ludzie. Po przejsciu drogi krzyzowej w polskich urzedach
      kupilismy sobie dom, a corka zaczela edukacje. Szykanowana przez
      czesc polskich nauczycieli z powodu jezyka wracala do domu z
      placzem. Chcac poznac ojczysty kraj szukalem pracy - nikt doslownie
      nikt nie odpisal mi chocby pocaluj nas pan w tylek. Po czterech
      latach wrocilismy biedni do spokojnego kulturalnego kraju. Smutna
      historia ktora przeszlo wielu Polakow. Ja do Polski wroce bo to jest
      jednak moj kraj, ale nie chce nikogo, poza waskim i
      bardzo "elitarnym gronem przyjaciol znac. A co z corka? Corka po
      wielu latach odwazyla sie odwiedzic kraj rodzicow.
      • maciejtakitam Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 01:30
        Siedze juz pare dobrych lat na emigracji, mysle o powrocie i mnie
        przeszly ciarki po tym co napisales!!!
      • drpepper Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 04:30
        tylko glupek po 17 latach wraca z ideami do polski i jeszcze ciagnie ze soba dzieci w wieku szkolnym - to juz bylo totalne przegiecie, mozgu gosciu nie masz? ja tez mieszkam nie w Polsce, tez mam dzieci ale nie wyobrazam sobie, ze jechalbym do kraju z dziecmi wyrywajac ze znanego im srodowiska
        • wildturkey Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 06:29
          Glupkiem nie jestem, a nauka matematyki, fizyki, chemi, nie poszla w
          las. Z faktu ze tez nie mieszkasz w Polsce niewiele wynika, a co do
          wyobrazni, well .... kazdy ma taka na jaka go stac. Ludzie nie chca
          wracac do Polski czy po pobycie w Polsce uciekaja ponownie bo czuja
          sie troche jak w wilczym stadzie. Ze tak jest spowodowaly pewnie
          zmiany ustrojowe i mysle tez, ze tej agresji Polska zawdziecza swe
          sukcesy.
          Mieszkajac w Polsce przybysz z tak zwanego zachodu z jednej strony
          musi wysluchwac jekow tych ktorzy nie maja pomyslu na zycie, a z
          drugiej znosic arogancje tych ktorym sie powiodlo. Wedlug mnie to
          zbyt trudne i irytujace. Do tego dochodza naprawde chamskie urzedy.
          Nieprzyjazny rzad dla ktorego prawie tak jak w komunie obywatel jest
          smieciem i wreszcie zupenie nie zrozumiala biernosc wiekszosci ktora
          ma to gdzies.
          • gresiek Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 13:04
            wildturkey napisał:

            > zbyt trudne i irytujace. Do tego dochodza naprawde chamskie
            urzedy.

            chyba probowales sie osiedlic na jakiejs polskiej prowincji? he? ja
            osobiscie mialem niezle przejscia z niemieckimi chamskimi
            urzednikami jak legalizowalem swoj pobyt w niemczech, urzedniczki w
            auslandersamcie to byly takie suczydla, ze w polsce takich trudno
            spotkac. oczywiscie zdazaly sie tez wyjatki "in plus". moim zdaniem
            wszystko zalezy od szczescia i od tego na jakich ludzi sie trafi...
        • gresiek Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 12:58
          ja tez mozgu nie mam i za nic w swieci nie pozowlilbym aby moje
          dzieci chodzily do niemieckiej szkoly (bo w niemczech mieszkalem i
          pracowalem), znaczy sie od przedszkola w gore, co innego studia,
          studiowac sobie moga gdzie chca
    • darkraj Kuźwa, dawno nie czytałem tak nachalnej, cynicznej 09.03.10, 23:23
      ======================== demagogii.
      Czy autorzy rzeczywiście uważają Polaków za zacofane, ciemne i nie rozumiejące
      zachodzących zjawisk polityczno-gospodarczych bydło?
      Tego propagandowego gniota nawet nie chce się komentować, bo to strata czasu.
      Trzeba by go napisać od początku do końca na podstawie PRAWDZIWYCH przesłanek
      powodujących emigrację, a także jej społeczno-ekonomiczne skutki.
      Dno, fałsz, i politowania godna zakłamana propaganda. Nic więcej.
      • soyokaze Re: Kuźwa, dawno nie czytałem tak nachalnej, cyni 09.03.10, 23:47
        Naiwnie zmarnowałem czas na czytanie twojego bełkotu. Wynagrodź mi to proszę i napisz, jak to według ciebie powinno wyglądać. Jak napiszesz coś na poziomie, może przyznam ci rację, jeśli nie, może zacytuję twój komentarz. Piszę poważnie, jestem ciekaw, co myślisz.
        • bmc3i Re: Kuźwa, dawno nie czytałem tak nachalnej, cyni 10.03.10, 00:08
          A Ty widziales kiedykolwiek cos rzeczowego w jego postach?
      • wildturkey Re: Kuźwa, dawno nie czytałem tak nachalnej, cyni 10.03.10, 01:17
        Wlasnie przez takich jak ty Polska jest krajem trudnym do
        zniesienia. Tacy jak ty sa w urzedach, w sklepach, na stanowiskach.
        Tacy jak ty decyduja o losie innych i do takich jak ty pisze sie
        podania z naglowkiem "Zwracam sie z uprzejma prosba ..... itd".
        • vigilansx Re: Kuźwa, dawno nie czytałem tak nachalnej, cyni 10.03.10, 09:23
          wildturkey napisał:

          > Wlasnie przez takich jak ty Polska jest krajem trudnym do
          > zniesienia. Tacy jak ty sa w urzedach, w sklepach, na
          stanowiskach.
          > Tacy jak ty decyduja o losie innych i do takich jak ty pisze sie
          > podania z naglowkiem "Zwracam sie z uprzejma prosba ..... itd".
          a jak pisze uprzejmy człowiek?
      • kylax1 Katolycy z definicji nie rozumieja nic poza wypoci 10.03.10, 02:10
        nami nawiedzonych cpunow z epoki starozytnej.
    • palikotek Jaruzelski zlamal Polsce kregoslup 09.03.10, 23:23
      Komunisci doprowadzili do emigracji wiekszosci polskiej inteligencji, reszta wyjechala w ostatniej fali. Polska jest
      krajem bez elity intelektualnej, miejsce jej powoli zajma
      Zydzi. Obecny "salon" niestety bardziej przypomina mafie ..
      • node a moze powstanie warszawskie... 09.03.10, 23:29
        A ja mysle ze to bylo powstanie warszawskie gdzie zginela polska przyszlosc.
        • smutas Re: a moze powstanie warszawskie... 10.03.10, 03:40
          node, nie przesadzaj, Warszawa to nie cala Polska. Nie ma najmnieszych szans, by
          cala polska inteligencja wlasnie w '44 roku znalazla sie w Stolicy. Baczynski
          nie byl jedynym polskim poeta :/

          Co do poprzedniego postu - Jaruzelski nie byl niczym wiecej niz pracownikiem
          prosektorium, dlubiacym w trupie Polski. $0 lat prania mozgow zrobilo swoje.
          Nawet jesli byli tacy, ktorzy czuli, ze cos w naszym kraju nie dzieje sie
          najlepiej, to i tak byli juz "zadzumieni".
      • gandalph Bzdura! 10.03.10, 00:35
        palikotek napisała:

        > Komunisci doprowadzili do emigracji wiekszosci polskiej inteligencji, reszta wy
        > jechala w ostatniej fali. Polska jest
        > krajem bez elity intelektualnej, miejsce jej powoli zajma
        > Zydzi. Obecny "salon" niestety bardziej przypomina mafie ..
        To nie Jaruzelski "złamał Polsce kręgosłup", kręgosłupa nie było już wieleset
        lat wcześniej. Komuniści dobili tylko niedobitki sensownie myślących.
        • maciejtakitam Re: Bzdura! 10.03.10, 01:34
          jakies 12 lat temu moja polonistka opowiadala nam jak to sie bawila
          mlodziez po stanie wojennym. Kupowali wegierskie alpagi, szli na
          prywatke i sie samotnie w smutku upijali. Mowila ze byla taka
          beznadzieja ze kazdy marzyl zeby byc gdzie indziej...ale fakt faktem
          jaruzel dobil towarzystwo, innych pojechal w kakao i mamy rok 2010,
          siedzimy na forum i czytamy ze kazdy chce sp... tylko kto zgasi
          swiatlo
    • dario_89 jestem jednym z tych "straconych" 09.03.10, 23:23
      wyjechalem z Polski w 2006 roku. moj angielski byl slaby, pomimo ze
      chodzilem na kursy, oraz mialem lektoraty na swojej uczelni
      (dziennikarstwo na UW). przed wyjazdem wzialem dziekanke...moja
      piewrsza praca byla na zmywaku. po roku juz calkiem niezle opanowalem
      jezyk (jednak poziom nauki w Polsce jest bardzo niski), zdecydowalem
      sie na dokonczenie studiow, ale w londynie. udalo mi sie przeniesc
      papiery na brytyjska uczelnie, i co bylo mile musialem zrobic tylko
      ostatni trzeci rok. obecnie rozwazam kontynacje nauki na post
      graduate. dodam ze mam prace w zawodzie dziennikarza oraz wlasna
      dzialalnosc. nie planuje wracac do kraju.
      • dario_89 Re: jestem jednym z tych "straconych" 09.03.10, 23:35
        w wywiadzie jest wzmianka ze wyksztalceni Polscy emigranci za granica
        pracuja ponizej swoich kwalifikacji. szkoda ze nie jest powiedziane ze
        tylko przez pierwszy okres pobytu, bo wiekszosc po opanowaniu jezyka
        decyduje sie na edukacje w wybranym kraju. sam jestem tego przykladem
        oraz wielu naszych rodakow ktorych mialem okazje poznac.
        • malwo Re: jestem jednym z tych "straconych" 10.03.10, 03:16
          Caly wywiad to ogromna lipa. Teza, ze ludzie wyjechali poniewaz byla
          nadprodukcja humanistow jet tak glupia jak rzady ludzi ze styropianu.
          Ja wyjechalem poniewaz Kaczory tak zamieszly w funduszach unijnych, ze
          aplikacja na ktora stracilem kupe forsy poszla w diably.
          Matoly z PO niczego prawie nie zmienily z tego co Kaczory spiepszyly.
          Mimo trudnej sytuacji w UK jest wielu ludzi, ktorzy tu przybywaja.
        • gresiek Re: jestem jednym z tych "straconych" 10.03.10, 13:12
          w jakim srodowisku sie obracasz, takich ludzi spotykasz. jakbys sie
          przeszedl po budowach, po gospodarstwach rolnych, jakbys zobaczyl
          tych sfrustrowanych i rozdartych wewnetrznie polakow w wieku 30-50
          lat tyrajacych dla paru funtow coby je przeslac rodzinie w polsce to
          bys tak wesolo i optymistycznie nie pisal. jestes mlody, ambitny,
          znalalzes swoje miejsce i z takimi ludzmi sie zadajesz widzac tylko
          jedna strone medalu... miotajacych sie polakow na emigracji po
          prostu nie dostrzegasz, nie istnieja dla ciebie i tyle
      • wildturkey Re: jestem jednym z tych "straconych" 10.03.10, 01:33
        Polska edukacja nie jest taka zla. Sam sie przekonasz gdy poslesz do
        angielskiej szkoly wlasne dzieci. To ze nie nauczyles sie jezyka
        angielskiego w Polsce wynika z faktu ze polscy nauczyciele znaja
        glownie gramatyke mowia slabo, i z desperacja podziwu godna usiluja
        udowodnic, ze posiedli oxfordzki akcent, gdy tymczasem na swiecie po
        angielsku mowia rozne nacje akcentem nie przejmujac sie wcale.
        Poprawny akcent to rarytas zwlaszcza w Azji. Wroce jeszcze do
        nauczycieli polscy nie wszyscy oczywiscie, polscy nauczyciele tak
        jak urzednicy, lekarze i wielu wielu innych swoje niepowodzenia,
        frustracje wyladowywuje na dzieciach, klientach pacjetach i tak z
        uporem i wszedzie Polacy dowadza ze czlowiek czlowiekowi wilkiem.
        Naprawde nie rozumiem dlaczego i po co. W Polsce nie jest ani tak
        zle, ani tak beznadziejnie dlaczego sami zatruwacie sobie zycie?
        • porshe Re: jestem jednym z tych "straconych" 10.03.10, 02:22
          ciekawe, który lekarz wyładowuje się na pacjencie? Bo był cały jeden
          artykuł w gazecie nt młodego lekarza, który zbeształ babę na wizycie
          domowej? Zastanów się co piszesz. Nie widziałem nauczyciela, który
          bez powodu gnębił ucznia, nie widziałem lekarza, który bez powodu
          lekceważy pacjenta.

          sam sobie odpowiedz, kto tu jest winny sytuacji. Oni czy my
          podchodząc do nich z takim nastawieniem...

        • vratislavian Re: jestem jednym z tych "straconych" 10.03.10, 02:32
          "W Polsce nie jest ani tak
          zle, ani tak beznadziejnie dlaczego sami zatruwacie sobie zycie? "
          Tak, sami sobie nie dajemy pracy, i wyznaczamy ceny mieszkań z kosmosu.
          • vigilansx Re: jestem jednym z tych "straconych" 10.03.10, 09:28
            vratislavian napisał:

            > "W Polsce nie jest ani tak
            > zle, ani tak beznadziejnie dlaczego sami zatruwacie sobie zycie? "
            > Tak, sami sobie nie dajemy pracy, i wyznaczamy ceny mieszkań z
            kosmosu.
            pewnie maja byc urzedowo zagwarantowanwe wysokie pensje i urzędowe
            niskie ceny mieszkań ty komuchu
    • sobu Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracja 09.03.10, 23:24
      Pionierzy faktycznie nie wyjeżdżają. Może poza skończoną ilością. Wydaje mi
      się że dobry fachowiec znajdzie u nas pracę za rozsądne pieniądze. Wyjeżdżają
      fizyczni lub marni fachowcy generalnie.
      Z tym wyzyskiem też bym nie przesadzał.
      Wydaje mi się, że dużą role odgrywa nasz kultura pracy, która za granicą się
      zmienia. Mówiąc prościej, ludzie którzy się w Polsce obijaliby za granicą są
      jak małe motorki.
      Co do ilości humanistów to na pewno tak jest. Zresztą mam wrażenie, że za dużo
      ludzi studiuję, a za mało ma wykształcenie zawodowe. Kończy się więc tak, że
      studentom telekomunikacji proponują pracę przy fizycznym instalowaniu łączy w
      mieszkaniach. Zabrakło techników?
      To tyle.
    • fifitrixibell Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracja 09.03.10, 23:24
      Nie znam nikogo, kto jest wykształcony, średnio ambitny i po kilku
      latach, czy nawet po roku pobytu za granicą, zmywa talerze.
      • switek Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 09.03.10, 23:49
        Wszyscy maja zmywarki?

        Bo ja nie mam. I choc pracuje od 3 lat w .ie, jako Senior System Engineer, to
        jednak wieczorami zmywam talerze w domu, bo przeciez nie bede ich tlukl.

        Moze o takie zmywanie talerzy chodzi autorom artykulu, ktory swoja droga nie
        wart jest komentarza...

        Pozdrawiam
      • xiv Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 00:04

        Podpisuję się pod powyższym.

        A mój komentarz można przeczytać tutaj:
        www.londyn.org.uk/wycinek/100309/meksyk-europy-rozmowa-o-najnowszej-emigracji
      • osmiol Matko boska! 10.03.10, 01:43
        A ja lubie myc te talerze holera, a zarabiam ponad sto piecdziesiat
        na rok....wstyd mi!
      • gresiek Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 13:20
        fifitrixibell napisała:

        > Nie znam nikogo, kto jest wykształcony, średnio ambitny i
        po kilku
        > latach, czy nawet po roku pobytu za granicą, zmywa talerze.

        a ja znam takich, co sa wyksztalceni (humanisci), juz nie zmywaja
        talerzy ale pracuja w biurach czy firmach (np. jako handlowcy) za
        lepsze pieniadze co na poczatku przy zmywaniu talerzy i caly czas
        sie miotaja "wracac, nie wracac"...
    • as Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracja 09.03.10, 23:25
      Pani Iglicka stała się (niestety!) dyżurnym komentatorem spraw
      polskiej emigracji, której jest zdeklarowanym przeciwnikiem. Czy
      Gazety nie stać na rozmowę z kimś kto NAPRAWDĘ zna się na problemach
      emigracji?
    • edytao1 Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracja 09.03.10, 23:28
      Co za bzdura!!!!!

      Mieszkam w Anglii od 5 lat. Pracuje jako nauczyciel, robie dokladnie to samo,
      co chcialam robic w Polsce, tylko ze tutaj dostaje przywoite wynagrodzenie i
      ochrone socjalna.
      Zyje pelnia zycia, podrozuje, rozwijam moje pasje, bire udzial w akcjach
      charytatywnych.

      Nie jestem straconym pokoleniem
      • zielona.gumka Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 09.03.10, 23:35
        "Nie jestem straconym pokoleniem "

        Chodzi o straconych dla Polski...
        • lastboyscout Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 09.03.10, 23:38

          > Chodzi o straconych dla Polski...<

          Polska to nie jest miejsce Polska to Polacy a dokladnie to ich elita, reszta to
          nieswiadomi czegokolwiek idioci.
          • w126.11 Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 00:21
            > Polska to nie jest miejsce Polska to Polacy a dokladnie to ich elita,
            > reszta to nieswiadomi czegokolwiek idioci.

            W domyśle chodzi o wpłaty PIT, VAT i ZUS, a zatroskani o tak zdefiniowaną Polskę
            to renciści, emeryci, urzędasy i politycy.
          • kylax1 Jakie spoleczenstwo, takie elity. 10.03.10, 02:12
            I nie ma inaczej.
            • lastboyscout Re: Jakie spoleczenstwo, takie elity. 10.03.10, 03:50

              Nie sadze.
              Elity staja sie prawdziwymi elitami dopiero wtedy kiedy posiadna zdolnosc
              efektywnego (nie dla siebie a dla spolecznstwa!) stworzenia z idiotow ...
              pozytecznych idiotow !
          • vigilansx Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 09:30
            lastboyscout napisał(a):

            >
            > > Chodzi o straconych dla Polski...<
            >
            > Polska to nie jest miejsce Polska to Polacy a dokladnie to ich
            elita, reszta to
            > nieswiadomi czegokolwiek idioci.
            do których ty najwyraźniej sie zaliczasz
      • cynik9 Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 12:24
        edytao1 napisała:

        > Mieszkam w Anglii od 5 lat. Pracuje jako nauczyciel...
        > Nie jestem straconym pokoleniem

        It depends. Those who can do, those who cannot teach... ;-)

        Sorry za tę drobną złośliwość... Jest wiele sensownych argumentów przemawiających za emigracją i nie dziwię się młodym ludziom że szukają szans i je znajdują gdzie indziej. Tyle tylko że akurat podkreślanie jako motywacji tego że socjał gdzieś płaci wyższe pensje niż w kraju wypada trochę śmiesznie i krótkowzrocznie.

        Ludzie uciekają przede wszystkim OD socjału, nie DO socjału którego mają po dziurki w nosie w PL. Nie do tego co robi Brown w UK ale raczej do tego co zostało po pani Thatcher...

        -----------
        pozdr. cynik9
        dwagrosze.blogspot.com
    • q-ku oczekiwania..... 09.03.10, 23:31
      kolorowy świat współczesny wzbudził wielkie oczekiwania, a Polska ich jeszcze
      przez dobre 20 lat nie spełni

      więc uciekają modzi tam gdzie lepiej i barwniej

      ale...
      ktoś musi tu jednak budować przez te 20 lat, póki oni tu nie wrócą na emerytury

      --
      w latach 20tych XXw, gdy odbudowywano Polskę z zaborów i wojen takie postawy
      nie pokazywały się - wszyscy biednie ale budowali RP

      nie zmienimy jednak tego co jest

      jakkolwiek to zabrzmi - nie ma już patriotyzmu
      • vratislavian Re: oczekiwania..... 09.03.10, 23:37
        Ciężko być patriotą gdy nie ma za co jeść i mieszkać.
        A co do emigracji mylisz się-w IIRP Polacy również masowo wyjeżdżali za chlebem.
        Inna rzecz, że IIRP była o wiele bardziej rozwiniętym krajem i suwerennym niż
        dzisiejsza Polska w porównaniu do reszty Europy.
        • elle-melek Re: oczekiwania..... 10.03.10, 00:03
          Och, PRL było tak suwereeeenne, bo tej suwerenności strzegły ruskie czołgi na
          granicach i wewnątrz...
          Żal czytać i to zdaje się krajana z Wrocławia :/

          • vratislavian Re: oczekiwania..... 10.03.10, 02:34
            IIRP to PRL ?
            • gresiek Re: oczekiwania..... 10.03.10, 13:23
              vratislavian napisał:

              > IIRP to PRL ?

              po prostu ele-melek ziewal na historii a i pewnie uczulony jest na
              slowo drukowane i nie za bardzo wie czym byla II RP ;)
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: oczekiwania..... 10.03.10, 02:34
          > Inna rzecz, że IIRP była o wiele bardziej rozwiniętym krajem i suwerennym niż
          > dzisiejsza Polska w porównaniu do reszty Europy

          Nie nie była. Ale bardzo wiele zrobiono przez 21lat, w porównaniu z obecnymi
          21latami. Szczególnie gdy zaczęła być realna groźba ze strony Niemiec, od
          1936roku. Niestety to już było za późno.
          • vratislavian Re: oczekiwania..... 10.03.10, 02:47
            "Nie nie była"
            Oj była, chociażby dlatego że nie cedowała suwerenności na rzecz UE
            (całkiem neutralnie to ujmujac, nie oceniam czy to dobrze czy żle).
            Gospodarczo mniejsze były różnice między Polską a krajami zachodu jak
            Włochami, Portugalią czy Hiszpanią-w porównaniu do obecnych czasów.
      • beatrix13 Re: oczekiwania..... 10.03.10, 00:45
        q-ku napisał:


        > więc uciekają modzi tam gdzie lepiej i barwniej
        > ......................

        tam gdzie normalnie
        > ale...
        > ktoś musi tu jednak budować przez te 20 lat, póki oni tu nie wrócą
        na emerytury
        ............................
        nie , oni nie wrócą,bo do gnuśniej, moherowej Polski nie ma po co

        > nie zmienimy jednak tego co jest
        > jakkolwiek to zabrzmi - nie ma już patriotyzmu

        .....................
        no i co z tego?
    • mart5000 1% elity 09.03.10, 23:31
      Ja nie należe do 1% elity a mimo że pracuje poniżej kewalifikacji, ponad 50%
      czyli połowie z tego 1% jeszcze do mnie daleko.
      A nie musze skomleć w korporacji zeby mnie zauważono bo tu każdy z
      pochodzeniem z Europy wschodniej wcześniej czy później trafia na "sufit"
      Mówimy o UK. Badania nieco powierzchowne nie zgłebiające tematu, chociaż wiele
      wnisków jest trafnych. Mimo to dodałbym "re-search" na temat polskich
      studentów w UK bo to ciekawy temat.
    • fortis22 Przecież rządzi już ryży oszust i mamy drugą Irlan 09.03.10, 23:38
      dię. Dlaczego oni nie wracaja do dobrobytu Tuska?
    • tetratec Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracja 09.03.10, 23:38
      My nie wyemigrowaliśmy, aby "zarobić i wrócić". My wyjechaliśmy, żeby nie
      wracać a normalnie żyć.
      • anders76 Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 00:01
        Hi tetratec !
        Slusznie Wasc prawisz, juz niejaki Mrozek za glebokiej komuny powiedzial w
        "Emigrantach" "nie wyjezdza sie dokads, wyjezdza sie z skads". Wiele razy
        slyszalem w "ojczystym kraju", "jak sie panu nie podoba to s..pi..dalaj pan" co
        wreszcie uczynilem. I w ciagu niewielu dni z niedouka i obiboka stalem sie
        cenionym pracownikiem z propozycja kariery uniwersyteckiej. Po latach trudno mi
        wyrokowac ktorej kategori obywatelem zostalem, mam solidny dorobek i niezly
        zarobek. W "ojczystym kraju" bylem na pewno traktowany jako obywatel niskiej
        kategori, duzo nizszej niz w tym obcym.
        Jak sie poczyta troche o sytuacji w Polsce to wychodzi, ze jednak okupanci nam
        prawie wszystkich myslacych wymordowali, reszta wyjechala.
        • vigilansx Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 09:35
          anders76 napisał:

          > Hi tetratec !
          > Slusznie Wasc prawisz, juz niejaki Mrozek za glebokiej komuny
          powiedzial w
          > "Emigrantach" "nie wyjezdza sie dokads, wyjezdza sie z skads".
          Wiele razy
          > slyszalem w "ojczystym kraju", "jak sie panu nie podoba to
          s..pi..dalaj pan" c
          > o
          > wreszcie uczynilem. I w ciagu niewielu dni z niedouka i obiboka
          stalem sie
          > cenionym pracownikiem z propozycja kariery uniwersyteckiej. Po
          latach trudno mi
          > wyrokowac ktorej kategori obywatelem zostalem, mam solidny dorobek
          i niezly
          > zarobek. W "ojczystym kraju" bylem na pewno traktowany jako
          obywatel niskiej
          > kategori, duzo nizszej niz w tym obcym.
          > Jak sie poczyta troche o sytuacji w Polsce to wychodzi, ze jednak
          okupanci nam
          > prawie wszystkich myslacych wymordowali, reszta wyjechala.
          pocieszaj sie tak; przy okazji twoi starzy to idioci bo nie
          wyjechali, a na dodatek spłodzili ciebie idioto
    • shadowofeclipse Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracja 09.03.10, 23:39
      Dobrze się stało że wyjechali, gdyby nie to w Polsce mielibyśmy 2 mln więcej
      bezrobotnych.
      • parigot Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 09.03.10, 23:55
        O czym synku tam pitolisz?
        Nigdy w zyciu nie zhanbilem sie zasilkiem czy zapomoga spoleczna, pierwszy
        wlasny "biznes" otworzylem majac 18 lat - niestety zla koniunktura zniweczyla me
        marzenia - bylo to 18 lat temu. Co Ty wtedy robiles?
        Wyemigrowalem 11 lat temu, jeszcze nie bylo "europy" i nie bylo wiadomo kiedy i
        czy wogole "ona" nastapi ;)

        Zaczalem Tu jako pomocnik na budowie - dzis jestem wlascicielem firmy
        budowlano-dekoracyjnej zatrudniajacej 6 osob legalnie wg tutejszego prawa.
        A Ty?
      • gandalph Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 00:41
        shadowofeclipse napisał:

        > Dobrze się stało że wyjechali, gdyby nie to w Polsce mielibyśmy 2 mln więcej
        > bezrobotnych.

        Sądzisz, że teraz tych bezrobotnych nie będzie? Nawet, gdyby wyjechało 25 mln
        Polaków, to i tak liczba bezrobotnych wyniesie 2 mln albo i więcej.
    • tereferec Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracja 09.03.10, 23:41
      Wyjechali przedstawiciele wszystkich grup społecznych, od lekarzy po dresiarzy
      z zawiasami. Podatki należy porównywać przede wszystkim po progach i kwocie
      wolnej, chciałbym mieć te angielskie ale z ich progami przeniesionymi 1 do 1
      :) To że wyjechali ma swoje dobre strony bo są zawody gdzie płace sporo
      podskoczyły, inżynier który coś umie w mieście powyżej 100tys jak nie jest
      politechnikowym chłopcem we flanelowej koszuli to za mniej niż 5tys rąk z
      kieszeni nie wyjmuje
      • navaris Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 00:38
        :)
        niezły post....
        Ogólnie ta dyskusja wydaje się bardzo jednostronna, a przede
        wszystkim za bardzo emocjonalna. Może to starość (ale 2 wciąż z
        przodu:), ale dziwie się co poniektórym komentarzom. Bo to dyskusja
        nieco o wyższości Świąt, jednych nad drugimi :):)

        I. Mityczne 1500 PLN

        Moje pensje (licząc od 3 roku studiów) kształtowały się mniej więcej
        tak: 700, 1200, 2100, 2500, 3500, 4200, 5200, 7000 (wartości netto).
        Tak sobie myślę, że biorąc pierwsze trzy pod uwagę, też powinienem
        jechać (znajomi mieli wtedy w funciakach jakieś 7000-8000 na rękę).
        Ale dzisiaj po kilku latach ich dogoniłem i nie ukrywam, że mam
        zamiar ich przebić :) Nie chce się odnosić do różnicy w wartości
        nabywczej pieniądza, ale moim zdaniem 7000 w PL i GB to jednak nie to
        samo (myślę, że ktoś odpowiednie badania robi) i ja (+ moja żona)
        możemy sobie pozwolić na całkiem komfortowe życie. Nie ma tygodnia,
        żebym nie dostał propozycji przejścia do konkurencji, znowu za
        większą kasę. Ale wracając do tematu, każdy z nas ma jakąś wizję
        kariery i swojego życia. Uważam, że w PL też można żyć na poziomie i
        co może zabrzmi śmiesznie na widok Orzełka czy biało-czerwonej flagi,
        coś mi tam w serduchu pika :) Można też żyć w GB, USA nawet w
        Ugandzie :)Znam wiele osób zadowolonych z życia w PL, które naprawdę
        radzą sobie świetnie, kiedy próbuje znaleźć dla nich wszystkich jakiś
        wspólny mianownik, to jest to głownie: upór, cierpliwość, a przede
        wszystkim dobrze robią swoją robotę

        Moim skromnym zdaniem, dobra robota wszędzie na świecie będzie
        doceniona, ale w PL jako Polak mam większe szanse iść w górę niż w GB
        jako Polak (znam naprawdę masę ludzi z różnych stron i nikt na
        świecie mnie nie przekona, że na zachodzie ludzie nie są lekkimi
        szowinistami :):)

        II. Polityka i takie tam...

        Nie rozumiem zaś zupełnie, co ma do tego polityka? Ludzie co wy
        chcecie od PIS/PO/SLD i innych ? Że będą za was robić? Że dostaniecie
        emerytury za nic? Że podatki będą niskie, a emerytury i renty
        wysokie?:) Że kradną? - wszędzie kradną w GB, DE, USA :))
        Polityk to ogólnie taki typ człowieka :) Bismarck wymyślił
        emerytury, żeby pomóc zniedołężniałym starcom
        żeby nie umierali z
        głodu na ulicach, a my teraz wyobrażamy sobie, że KAŻDEGO emeryta ma
        być stać na podróże dookoła świata :) z budżetu :)

        Życie trzeba brać w swoje ręce, a nie wiecznie narzekać - i nie
        ukrywam, że jest to rzecz, która w tym kraju najbardziej mnie złości:
        narzekanie, wybujałe oczekiwania, itd.

        Mamy za sobą prawie 50 lat komuny, która niestety zniszczyła
        całkowicie "etykę pracy", mamy 50 lat opóźnienia do standardów
        światowych i jedyne co nam zostaje, to krok po kroku odrabiać te
        zaległości. Jeśli ktoś oczekuje, że jakiś rząd (jakaś partia) załatwi
        to za jednym zamachem to jest dla mnie sorry, ale idiotą :)))

        Na koniec polecam lekturę na temat szerszy, emigracji w całej
        europie. Jak to się dzieje, że co rok setki tysięcy młodych Niemców,
        Brytyjczyków, Hiszpanów, etc. opuszcza kraj i emigruje?:):) Może po
        prostu niektórzy ludzie nie są stworzeni do życia w jednym miejscu?
        :))

        Pozdrawiam wszystkich z kraju i z zagranicy:)

        PS. W styczniu zostałem inwalidą, wracam za tydzień do pracy na
        przystosowane dla mnie stanowisko pracy (nie mówiąc o awansie), ale
        przecież w Polsce to niemożliwe....

        G.

















        • 1wolnapolska Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 03:05
          Bardzo Ci dziekuje za wspanialy komentarz.
          Chociaz najprawdopodobniej roznimy sie wiekiem i ja od lat mieszkam za granica,
          to calkowicie sie zgadzam z tym co napisales.
          Draznia mnie te kompleksy Polakow, chwalacych w czambol wszystko co zagraniczne
          (tak jak by tam nie bylo zlodziejstwa , zawisci, niekompetencji i rasizmu) oraz
          krytykujacych Polske za wszystko (za pogode, partie polityczne, bezrobocie).
          Co ciekawe, kazdy chcialby podrozowac, imprezowac, a "na reke" zarabiac tyle co
          w Wielkiej Brytanii. Nikt nie rozumie jaka przepasc nas od nich dzieli, nie z
          naszej winy lecz z winy historii.
          Przepasc te mozna zniwelowac ambicja i ciezka praca. Jest wiele przykladow
          panstw ktore jeszcze niedawno byly bardzo zacofane, ale dzieki wytezonej pracy
          calego spoleczenstwa szybko osiagnely wzgledny dobrobyt.
          Pisze wzgledny, bo prawdziwego to chyba nigdzie nie ma. W kazdym zachodnim kraju
          sa problemy spoleczne. Jest bezrobocie, bieda (ktora jest bardzo skrzetnie
          ukrywana) narkomania i ogolna degeneracja mlodziezy. Tzw system socjalny na
          zachodzie tez istnieje, dopuki go na prawde nie potrzebujesz. Pozniej czesto
          wychodzi ze na niezbedna operacje trzeba czekac latami w kolejkach, a renta
          inwalidzka sie nie nalezy, chociaz nie nadajesz sie do pracy.
          Sposobem myslenia przypominasz mi bracie tych przedwojennych pionierow co
          budowali Gdynie, COP, czy polski przemysl lotniczy.
          Myslalem ze oni wszyscy wygineli, a zostali sami roszczeniowi malkontenci.
          Chyle przed Toba czola i serdecznie pozdrawiam
          Jeszcze Polska nie.......
          Mirek
          • vratislavian Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 03:10
            "Co ciekawe, kazdy chcialby podrozowac, imprezowac, a "na reke" zarabiac
            tyle co > w Wielkiej Brytanii. Nikt nie rozumie jaka przepasc nas od nich
            dzieli, nie z> naszej winy lecz z winy historii."
            A czemu mają siedzieć na bezrobociu w Polsce i żebrać na ulicy o datek
            jak mogą pracować w UK ?
            " Przepasc te mozna zniwelowac ambicja i ciezka praca. Jest wiele
            przykladow
            > panstw ktore jeszcze niedawno byly bardzo zacofane, ale dzieki wytezonej
            pracy
            > calego spoleczenstwa szybko osiagnely wzgledny dobrobyt."
            Tak, ciężko ludzie z niewiadomych bliżej powodów mają dla jakiegoś "dobra"
            zdychać na bezrobociu.
          • vratislavian Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 03:11
            "> Jeszcze Polska nie.......
            > Mirek
            "
            Właśnie takich ludzi potrzebuje Tusku, Kaczynski i ZUS :D
            • 1wolnapolska Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 03:22
              To jak to ma wedlug Ciebie funkcjonowac?
              Ktos przeciez musi wplacac na ZUS zeby inni z niego wyplacali.
              Czy wg Ciebie rzad ma miec taka drukareczke i wydrukowac kazdemu tyle pieniazkow
              ile kto zazada?
              • vigilansx Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 10:11
                1wolnapolska napisał:

                > To jak to ma wedlug Ciebie funkcjonowac?
                > Ktos przeciez musi wplacac na ZUS zeby inni z niego wyplacali.
                > Czy wg Ciebie rzad ma miec taka drukareczke i wydrukowac kazdemu
                tyle pieniazko
                > w
                > ile kto zazada?
                vratislavian widać nalezy do tych idiotów, którzy nie chcą płacić
                żadnych podatków, natomiast roszczenia wobec państwa mają ogromne i
                nie widzi w tym zadnej sprzeczności
        • vigilansx Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 10:08
          navaris napisał:


          > II. Polityka i takie tam...
          >
          > Nie rozumiem zaś zupełnie, co ma do tego polityka? Ludzie co wy
          > chcecie od PIS/PO/SLD i innych ? Że będą za was robić? Że
          dostaniecie
          > emerytury za nic? Że podatki będą niskie, a emerytury i renty
          > wysokie?:) Że kradną? - wszędzie kradną w GB, DE, USA :))
          > Polityk to ogólnie taki typ człowieka :) Bismarck wymyślił
          > emerytury, żeby pomóc zniedołężniałym starcom
          żeby nie umierali
          z
          > głodu na ulicach, a my teraz wyobrażamy sobie, że KAŻDEGO emeryta
          ma
          > być stać na podróże dookoła świata :) z budżetu :)
          >
          > Życie trzeba brać w swoje ręce, a nie wiecznie narzekać - i nie
          > ukrywam, że jest to rzecz, która w tym kraju najbardziej mnie
          złości:
          > narzekanie, wybujałe oczekiwania, itd.
          >
          >cała prawda
        • poddanywujasama Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 12:11
          Jeśli ktoś oczekuje, że jakiś rząd (jakaś partia) załatwi
          > to za jednym zamachem to jest dla mnie sorry, ale idiotą :)))

          napisalem to gdzies, ze w Polska dopiero w nastepnym pokoleniu stanie sie
          panstw m w miare normalnym. Z prawidlowo pracujacym systemem pranym (juz bez
          oszlomow stylu Ziobry) z normalnymi partiami politycznymi (juz na zawsze bez
          pisu, samoobrony, LPR itd) Na to potrzebny jest czas...dzuzo czasu.Kiedys wladze
          przejma mlodzi
          wyuksztalceni ludzi i beda myslec zupelnie inaczej. Juz bez nalecialosci,
          przyzwyczajen i nawykow z minionego okresu.
        • kr-ok Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 19:43
          Bardzo podobał mi się Twój post.Mam na pewno więcej lat od Ciebie i moja pensja
          netto to 2200zł.Ale lubię swoją pracę,którą wykonuję już prawie 40 lat.Cieszę
          się ,że jestem świadkiem zmian jakie zachodzą w Polsce,z prawdziwą przyjemnością
          patrzę jak ona pięknieje,jak ludziom się coraz lepiej powodzi,jak piękną mamy
          młodzież.Kocham mój kraj,tylko bardzo boli mnie jak słyszę te nasze ciągłe
          narzekania.Chciałbym apelować do moich rodaków o większy optymizm i życzliwość.A
          panu jeszcze raz dziękuję za piękne i mądre słowa. Pozdrawiam.
          • cipuchna Re: Stracone pokolenie. Najnowsza polska emigracj 10.03.10, 19:50
            No coz, tacy ja ty sa zawsze i wszedzie lubiani przez wladze, gdyz nie wazne,
            jak ich ta wladza poniewiera i poniza, to oni beda ja zawsze wynosic pod niebiosa...
    • sselrats Nie ma problemu, wroca. 09.03.10, 23:43
      Na emeryture.
      • beatrix13 Re: Nie ma problemu, wroca. 10.03.10, 00:50
        sselrats napisał:

        > Na emeryture.

        ............................
        na emeryturę to zasiedlą Hiszpanię i inne ciepłe i przyjazne ziemie
        • sselrats Re: Nie ma problemu, wroca. 10.03.10, 01:03
          Taaa... beda tesknic i chciec zeby ich zakopac na polskim cmentarzu.
          • kylax1 Jakos Anglicy, Niemcy, czy Francuzi nie tesknia. 10.03.10, 02:16
            Zasiedlili nowe kontynenty, ciagle tam wyjezdzaja i malo kto wraca nawet na starosc.
            • sselrats Tylko ze oni nauczli sie jezyka 10.03.10, 04:17
              No i z kultury zachodniej do zachodniej, mniejszy szok, mniejsza
              nostalgia za zapachem obornika.
              • kylax1 Co racja to racja. :) 10.03.10, 15:58

Inne wątki na temat:
Pełna wersja