raddy
10.03.10, 08:24
abstrahujac od kwestii osobistego zaangazowania i winy - ciekawe, ze w takich
przypadkach nikt nic nie wie, nie wiedzial, nie widzial, nie byl
poinformowany... to, co najmniej, grzech zaniedbania. poza tym chyba nikt nie
liczy, ze wyjdzie pan przed szereg i powie: tak, to prawda. od 40 czy 50 lat
regularnie molestuje chlopcow...