Amerykanie wierni Toyocie mimo afery z wadliwym...

14.03.10, 18:07
Bledem Toyoty byla amerykanizacja marki. Samochody zaprojektowane i
wyprodukowane w USA sa nizszej jakosci niz oryginalne japonskie.
    • jagopa Amerykanie wierni Toyocie mimo afery z wadliwym... 14.03.10, 18:46
      Beda naprawiac 8 mln samochodow gratis, przyznali sie do bledow,
      wprowadzili specjalne dyskonty na nowe auta. Co jeszcze potrzeba? Ja
      jezdze juz 3-cia Toyota w zyciu i na zaden inny samochod nie
      zamienie. W ostatnich 10 ciu latach sprzedali 100 mln aut i tylko 52
      mialy problemy z winy producenta. To raczej dobry wynik. Reszta
      swiata samochodowego sie nie przyznaje. Ale i na nich przyjdzie pora.
    • jagopa Re: Amerykanie wierni Toyocie mimo afery z wadliw 14.03.10, 18:47
      To co napisales to bzdura. Jezdze Toyota wyprodukowana w USA. Bez
      zastrzezen. Po prostu super.
      • nie-tak Re: Amerykanie wierni Toyocie mimo afery z wadliw 14.03.10, 21:53
        Co ciekawe ze dostawcą wadliwych pedałów była amerykańska firma, o tym żadne
        media nie donoszą.
        ----------------------------------------------------------------
        • kylax1 Wszystkiemu winne amerykanskie pedaly? 15.03.10, 00:46
          Hehe... :)
          • jagopa Re: Wszystkiemu winne amerykanskie pedaly? 15.03.10, 01:57
            A najsmieszniejsze jest to, ze w Polsce jest wiecej gayow per capita
            niz w USA.
            • kylax1 A skad Ty taka zorientowana w temacie? 15.03.10, 01:58
              Tak sie tylko pytam. :)
              • jagopa Re: A skad Ty taka zorientowana w temacie? 15.03.10, 02:41
                Kosciol o tym mowi.
          • nie-tak Re: Wszystkiemu winne amerykanskie pedaly? 15.03.10, 07:30
            kylax1 napisał:

            > Hehe... :)
            *************
            Tja kylax1 tak to jest. A co jest najśmieszniejsze w tej historii, Obama cytował
            szefa firmy Toyoty przed amerykańskim kongresem. Sam ocen jak wypadła tu Ameryka
            w oczach świata? Tja to jest tak jak upadające mocarstwo wszędzie i na wszystkim
            chce jeszcze zarobić obojętnie jakimi sposobami.
        • jagopa Re: Amerykanie wierni Toyocie mimo afery z wadliw 15.03.10, 01:54
          Pisza, ale to nie jest prawda co ty piszesz. Pedaly gazu sa zrobione
          OK. Toyota dostarczyla specyfikacji, ktore troche zawodza niestety.
          Producent wykonal podzespol zgodnie z wymaganiami Toyoty.
    • maniek_ok Re: Amerykanie wierni Toyocie mimo afery z wadliw 14.03.10, 20:08
      A ja myślę że po prostu media są zaskoczone tym że nie wszystko co "wykreują"
      nie chce jakoś stać się rzeczywistością. Są zaskoczeni że pomimo tego że beblają
      na okrągło codziennie na kilku kanałach news-tv, kilkunastu gazetach i setkach
      identycznych stron internetowych nie zmienia się w rzeczywistość, choć jeszcze
      niedawno wydawało się to realne....
      Tak głąby - to że oszkalujecie jakąś firmę, ogłosicie milion razy jej upadłość
      i wielkie problemy, pomimo tego że jeszcze tydzień temu ogłaszaliście upadek
      Toyoty i podawaliście na to "konkretne" dane - to nic się nie stało. Bo niby co
      miało się stać???? Toyota zaliczyła wpadkę, tak jak każdy inny producent w
      trakcie swojej historii. Ileż takich wpadek juz było u mercedesa (rdza na
      kilkuletnich autach, koszmarne problemy z dieslem), volvo, vw (sam mam auto z
      silnikiem 1.2 - TOTALNYM GWnem), opel (diesle z pompami rotacyjnymi i ich masowe
      awarie, rdzewiejące auta w momencie kiedy Daewoo miało już technologie które do
      dziś są czyste od rdzy...), itp itd. A "francuzy"? Pomimo pięknych reklam i
      sowicie opłaconych recenzji - do dziś problemy z elektryką niektórych nowiutkich
      aut to jakaś parodia. A nie jestem pewny czy lepiej mieć jeden na kilka milionów
      aut problem z jakimś pedałem gazu, czy mieć nieznaną ilość przypadków kiedy
      pędzące Renault w deszczu nagle przestawało wycierać szyby, albo co gorsza
      zaczynała sie choinka lampek na desce rozdzielczej.
      I co? I nic - żadna z tych firm się tym w ogóle nie przejęła. Ani przez chwile.
      Ba, Opel do dziś nie skomentował sprawy awaryjności diesli DTI/DTL/DTH, choć
      jest to fakt a nie legenda... VW uparcie montuje silniki 1.2, choć ich trwałość
      i osiągi to parodia. I uparcie wciska je, tak żeby zwróciły się koszty...
      Mercedes do dziś nie wspomina o fakcie masowego malowania w aso nowiutkich
      autek... Kia jakoś też nie chwali się tym że pierwsze roczniki Ceed-a mają już
      dziś ślady rdzy powierzchniowej...
      A Toyota nie tylko się przejęła, ale też jako pierwszy producent naprawdę coś
      robi. Stara się pokazać ludzką twarz. I klienci to widzą, pomimo gigantycznej
      medialnej nagonki. Ileż to już artykułów widziałem o tym że Toyota jest na progu
      bankructwa... Klienci mieli zostawiać swoje auta przy drodze... Na szczęście
      media nie potrafią wszystkiego.
      • nie-tak Re: Amerykanie wierni Toyocie mimo afery z wadliw 14.03.10, 22:25
        Dostawca wadliwego pedału była amerykańska firma CTS o której polskie media
        nawet nie wspominają, ta cala historia z Toyota zakrawa na sabotaż z strony
        amerykańskiej firmy. Co ciekawe, pedały CTS dostarczane na japoński rynek były w
        porządku, dlaczego wtedy dostarczyli wadliwe pedały do Toyot przeznaczanych na
        amerykanki rynek?
        www.fr-online.de/in_und_ausland/wirtschaft/aktuell/2259218_Streit-ueber-defektes-Gaspedal-Toyota-kaempft-um-seinen-Ruf.html
        --------------------------------------------------------------------
        • takanohana Re: Amerykanie wierni Toyocie mimo afery z wadliw 15.03.10, 00:18
          Nie tylko na amerykański rynek - wiem z pewnością, ze pedały wymieniane są w
          samochodach Toyoty w Danii i Irlandii, a słyszałem że i w Polsce - czyli że
          problem występuje wszędzie (pewno poza Japonią). Tym niemniej jako stary
          samochodziarz uważam, problem jest bzdurny - ci nieliczni kierowcy którzy mieli
          z tym problemy powinni tracić prawo jazdy dożywotnio, jeśli nie umieli sobie
          poradzić z takim bzdetem. Dziwiła mnie potulna reakcja Toyoty na ten amerykański
          humbug, ale teraz widać, że chyba mieli rację i znowu wyszli z tej przerębli z
          ryba w zębach - czego im życzę, bo jeżdżę i jeździłem niejedną Toyotą w życiu,
          bywały drobne problemy, ale dużo mniej, niż przy innych markach.
      • jagopa Re: Amerykanie wierni Toyocie mimo afery z wadliw 15.03.10, 01:59
        Brawo!
    • teaforme Amerykanie wierni Toyocie mimo afery z wadliwym... 15.03.10, 02:30
      Okreg Orange, to zapewne Orange county. Slowo county pochodzi od
      slowa count czyli hrabia stad w naszych gazetach tlumaczy sie to
      wprost jako hrabstwa. Na czele hrabstwa stal hrabia(count), pod
      ktorego podlegalo hrabstwo(county). To jednak tylko tradycyjna
      nazwa, a obecie gdy juz nie ma counts(hrabiow) te jednostki
      administracyjne przypominaja bardziej nasze powiaty. Dodajmy ze w
      Californi w odroznieniu od "New england" nigdy nie bylo counts, stad
      od czasu do czasu wspominanie o hrabstwach Californi smiesza.
      Dlaczego nie uzywac wiec slowa powiat tlumaczac na polski? A co do
      Toyot, to slyszalem ze rabaty to $3 do 5 tys.
    • sselrats Camry wykonczona jak sprzet rolniczy 15.03.10, 05:15
      Inzynieryjne wykonczenie Camry 2007 i pozniejszych na poziomie
      sowieckiego sprzetu rolniczego. Szwy dookola uszczelki bagaznika
      pozgrzewane jak w wiejskiej klepance. Otwierasz przednie drzwi,
      patrzysz na niewidoczna normalnie czesc blotnika - a tam strasza
      sruby z lbami jak od traktora. Nadkola wylozone jakims chodnikiem.
      Brak dbalosci o szczegoly ktorych "nie widac", brak kultury w
      projektowaniu. W oryginalnych japonczykach tego nie bylo.

      No ale 268 kucykow cieszy, lepszego zakupu za te pieniadze sie nie
      zrobi.
    • jwojnar Wiadomość choć prawdziwa, to bardzo dziwna 15.03.10, 08:34
      Opisywany wzrost sprzedaży nastąpił i choć oczywiście taki wzrost w skali
      całego miesiąca się nie utrzyma, bo upusty działają dobrze tylko na początku,
      to i tak wzrost jest równie zachwycający dla Toyoty, co dziwaczny. Czy
      Amerykanie są tak mądrzy, że rozumieją propagandowa otoczkę całej afery, z
      ewentualnym wyhamowaniem oszalałego samochodu nie przewidują problemów (bo w
      sumie to nic trudnego) i wiedzą, że Toyota mimo błędów i tak jest jakościowo
      najlepsza? A może wprost przeciwnie - są tak głupi, że przy zdrowych upustach
      i darmowym serwisie kupiliby nawet samochody mocno skażone radioaktywnie? A
      może cały rynek zaczyna rosnąć, a tylko Toyota podała wyniki jeszcze przed
      połową miesiąca?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja