prawieemeryt
15.03.10, 07:25
Paranoi nieustającej ciąg dalszy i stopień wyższy! Przy każdej
zmianie opcji w polityce w miediach tzw. publicznych następowała
generalna wymiana "posługaczy" czyli dyżurnych włazidoopskich,
odpowiedzialnych za to by do uszu ciemnego ludu (bo przecież nie do
jego świadomości bo głupole świadomości nie mają)docierała jedynie
słuszna prawda o rzeczywistości korzystna dla aktualnej waaaadzy.
2007 - waadzę odebrano PiS i przystawkom a zostawiono im zabawkę
publiczno-medialną. Po licznych od tamtej pory awanturach w gronie
przystawkowych doszło w końcu do sytuacji, że media już jako
kompletne mendia publiczne wpadły w łapy opozycji. To kolejny
przykład, że PiS zawsze swoich koalicjantów wydudka na strychu badź
wystrychnie na dudka. Wracając po dygresji do tematu zasadniczego -
i to jest ta różnica w porównaniu z PRL-em. Naigrawaniem się ze
społeczeństwa jest fakt, że wszystkie te "zabawy" uprawiane są na
jego koszt, każąc mu za to płacić pod przymusem. Pytam się
szanownego społeczeństwa czy nadal chce tolerować taki stan? Media
publiczne w tej chwili, to jeden wielki bordello jak mówią znający
się na rzeczy Italianie. Czy może społeczeństwo chciałoby jednak za
swoje pieniądze otrzymywać wiadomości prawdziwe, obiektywne - a nie
te wygodne dla władzy czy dla opozycji wobec niej.