Dodaj do ulubionych

Wybory 2010: debata Sikorski - Komorowski w nie...

16.03.10, 16:02
Sikorski "dożyna watahy" Polonii


Polonia w Kanadzie i USA alarmuje: polscy dyplomaci, powołując się
na wytyczne ministra Sikorskiego, uznają za persona non grata
działaczy organizacji polonijnych krytycznie oceniających rząd PO -
PSL
Choć minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oficjalnie temu
zaprzecza, istnienie umownie zwanej "czarnej listy", tj.
nieformalnego spisu znanych działaczy organizacji polonijnych,
znanych ze sceptycznego stosunku do rządu Donalda Tuska, to fakt.

Polscy dyplomaci zrywają kontakty z kolejnymi przedstawicielami
organizacji polonijnych w Kanadzie i USA, tłumacząc to "wytycznymi
resortu". By zostać przez MSZ uznanym za persona non grata,
wystarczy krytyczny stosunek do szefa MSZ, nie "ufać" Donaldowi
Tuskowi i... słuchać Radia Maryja. Zdaniem przedstawicieli Polonii,
szykany dotykające środowiska polonijne osłabią pozycję Polski na
arenie międzynarodowej.

- Polonia na świecie jest społecznością zróżnicowaną w pochodzeniu i
poglądach społeczno-politycznych, ale ten fakt nie przeszkadzał nam
nigdy w solidarnym występowaniu w interesie Polski. Ministerstwo
Spraw Zagranicznych nie może dyktować nam, co jest dobre, a co złe,
jakie myślenie jest poprawne, a jakie nie. Wydaje się jednak, że
rząd polski chce rządzić Polonią i - jak za czasów komunistycznych -
próbuje ją rozbić i osłabić. A w efekcie osłabia się pozycję Polski -
mówi Jerzy Czartoryski, prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej,
oddziału w Ottawie. Jest on jedną z kilku osób, które w ostatnich
tygodniach dla przedstawicieli polskiej dyplomacji stały się -
mówiąc oględnie - niewygodnymi. Pracownicy polskich placówek
dyplomatycznych w rozmowach z polonusami tłumaczą te decyzje
zaleceniami ministra Radosława Sikorskiego i Ministerstwa Spraw
Zagranicznych; resort ten miał przygotować specjalne, nieformalne
wytyczne zawierające nazwiska działaczy polonijnych, z którymi
dyplomaci mieli zerwać współpracę.

O sprawie informowaliśmy w styczniu br. Ministerstwo Spraw
Zagranicznych w przesłanym do redakcji sprostowaniu przekonywało,
że "czarna lista" nie istnieje. Jak zapewniał wówczas Piotr
Paszkowski, rzecznik prasowy MSZ, "zalecenie" miało dotyczyć
wyłącznie Jana Kobylańskiego, prezesa USOPAŁ, i osób związanych z tą
organizacją.

Tymczasem - jak się okazuje - wbrew zapewnieniom Sikorskiego i jego
urzędników "czarna lista" jest i ma się dobrze. W nieformalnym
wykazie nazwisk osób, z którymi dyplomaci powinni zerwać kontakty,
znajdują się - jak twierdzą działacze Polonii kanadyjskiej - w żaden
sposób niezwiązane z Kobylańskim. Jak się bowiem okazuje, by podpaść
Sikorskiemu, nie trzeba mieć żadnych związków z Kobylańskim.
Wystarczy krytycznie oceniać działania szefa MSZ czy po prostu
pozytywnie, publicznie wypowiadać się na temat Radia Maryja. To -
jak się okazało w przypadku działaczy Kongresu Polonii Kanadyjskiej -
wystarczający powód, by usłyszeć od urzędników z ambasady polskiej
w Kanadzie o specjalnych wytycznych i zakazie kontaktów.

Jak mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Jerzy Czartoryski,
członek Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie i zarazem
przewodniczący Kongresu Polonii Kanadyjskiej w Ottawie, o tym, że
jego nazwisko znajduje się na "czarnej liście" MSZ, dowiedział się
dzięki nadmiernej gadatliwości jednego z pracowników ambasady,
kiedy - wbrew przyjętym i stosowanym od lat zasadom - nie został
zaproszony na spotkanie z przebywającym wówczas w Kanadzie ministrem
Sikorskim.

- Tajemnica wyszła na jaw w trakcie przygotowań do wizyty ministra
Sikorskiego. Na jedno z takich spotkań zaproszony został prezes
zarządu głównego KPK Władysław Lizoń. Wówczas ambasador Piotr
Ogrodziński poinformował, że moja osoba oraz sekretarz KPK Stanisław
Godzisz znajdują się na liście osób, z którymi ambasadzie zakazano
kontaktów - mówi Czartoryski.

Ottawski Kongres Polonii Kanadyjskiej wydał w tej sprawie specjalne
oświadczenie, które zbulwersowało środowiska polonijne na całym
świecie. Polonusi chcą poznać powody wpisania działaczy Kongresu
Polonii Kanadyjskiej na listę osób, z którym dyplomatom nie wolno
się kontaktować.

- Zastanawiam się, co jest powodem umieszczenia mnie na "czarnej
liście". Czy to, że będąc delegatem, jesienią 2007 roku na zjeździe
Polonii i Polaków w Warszawie krytycznie oceniałem sposób jego
organizacji i prowadzenia? Czy może to, że jesienią w Ottawie
zorganizowano spotkania z panią Anną Walentynowicz, prof. Nowakiem i
Stanisławem Michalkiewiczem? A może fakt, że ośmieliłem się pojechać
jako gość na zjazd USOPAŁ i tam publicznie pozytywnie wypowiedzieć
się o ojcu Tadeuszu Rydzyku? - zastanawia się Czartoryski.

Przedstawiciele organizacji polonijnych domagają się ujawnienia
nazwisk wszystkich osób objętych "dyplomatycznym embargiem". Szanse
na odpowiedź są chyba jednak niewielkie. MSZ bowiem oficjalnie
zaprzecza, by taka lista istniała. Zaskakuje jednak fakt, że wśród
działaczy polonijnych, którzy w ten czy inny sposób dowiadują się,
iż na współpracę polskiej dyplomacji nie mogą liczyć, są wyłącznie
osoby znane z poglądów prawicowych, konserwatywnych, negatywnie
recenzujących poczynania rządu Donalda Tuska.

- To skandal, Platforma zostawia po sobie spaloną ziemię. Każdy, kto
ma coś wspólnego z PiS, z Radiem Maryja, z prawicą, natychmiast jest
szykanowany i ograniczany w możliwości działania. Teraz ten proceder
dotknął organizacji polonijnych. To nie przysłuży się interesom
Polski. Zamiast wykorzystywać siłę, jaką stanowi Polonia, próbuje
się ją rozbić - komentuje sprawę poseł Zbigniew Kozak (PiS).

Wojciech Wybranowski Nasz Dziennik


Obserwuj wątek
    • maverickpis I rozbior Grecji ? Czy to nas czegos nauczy? 16.03.10, 16:04
      www.prawica.net/blog/magdaf/14-03-2010
      Czy sytuacja Grecji powinna nas czegoś nauczyć?

      Pewnie tak, ale nie rząd PO z ministrem finansów na czele.

      Nieudolna prywatyzacja, astronomiczna dziura budżetowa, kreatywna
      księgowość, zaniżanie deficytu, przesuwanie innych środków w celu
      jego zmniejszenia, to podobne działania obu rządów.

      Grecja ma ponad 300 mld długów, my, dwa razy tyle.

      Na szczęście, nie weszliśmy jeszcze do strefy euro, dzięki czemu
      nasz wzrost gospodarczy jest wyższy. Dzięki niskiej wartości naszej
      złotówki.
      Grecji bardzo się spieszyło i się przejechała. Tragedia antyczna,
      choć to nie hamartia, ale nieudolne działanie.

      Co teraz?

      Dewaluacja mogłaby zakończyć się społecznym buntem, rezygnacja ze
      wspólnej waluty przez członka strefy euro jest niemożliwa. Nie
      przewiduje tego unijne prawo, tylko w przypadku wystąpienia z Unii.

      Czyli co?

      Ruina i rozbiór.

      Niemcy już szacują majątek Hellady, np. Akropol wycenili na 100 mld
      euro, a „Bild” apeluje: „Wyprzedajcie swoje wyspy!” Dwóch ekspertów
      niemieckiej koalicji rządowej, sugerują władzom Grecji pozyskanie
      środków na spłatę długów poprzez sprzedaż niezamieszkanych wysp.
      Artykuł, zatytułowany "Sprzedajcie przecież wasze wyspy, splajtowani
      Grecy... i Akropol razem z nim!", ukazał się w przeddzień wizyty
      greckiego premiera Jeorjosa Papandreu w Berlinie.

      "Nawet jeśli brzmi to być może po wariacku: skoro musimy pomóc
      Grekom jeszcze miliardami euro, powinni coś za to dać - na przykład
      parę ich cudownie pięknych wysp egejskich. Motto: wy dostajecie
      forsę. My dostajemy Korfu" - napisała gazeta. Jak zaznaczyła,
      spośród łącznie 3054 greckich wysp tylko 87 jest zamieszkanych, a
      hamburska firma obrotu nieruchomościami Vladi Private Islands
      oferuje obecnie bezludną wyspę w Grecji z ceną wywoławczą 45 mln
      euro.

      Ekspert finansowy współrządzącej liberalnej Partii Wolnych
      Demokratów (FDP) Frank Schaeffler powiedział "Bildowi": "Pani
      kanclerz nie może łamać prawa, nie wolno jej obiecywać Grecji żadnej
      pomocy. Greckie państwo musi się radykalnie pozbyć udziałów w
      firmach i posprzedawać również nieruchomości, na przykład
      niezamieszkane wyspy".


      Podobną opinię wygłosił szef działającego w ramach CDU/CSU
      Stowarzyszenia Średniej Przedsiębiorczości (MIT): "Bankrut musi
      zamienić na pieniądze wszystko, co ma - by zaspokoić swych
      wierzycieli. Grecja posiada budynki, firmy i niezamieszkane wyspy,
      które można wykorzystać na spłatę długów".


      Tak wygląda właśnie solidarność europejska. Pierwszy krok – unia,
      drugi – unijna waluta, ostatni – plajta i rozbiór.

      A co my, w razie scenariusza greckiego, będziemy mogli zastawić,
      skoro wszystko już sprzedane?
      Wolin i Uznam?
                • lewar_30 Re: W pędzącym króliku czy na cmentarzu ????????? 16.03.10, 17:49
                  Wybacz ale nie będę stosował agresji i obrażania adwersarza tak jak robisz to Ty
                  naśladując swoich partyjnych kolegów z PO.

                  Pewnie nie zrozumiałeś, więc powtórzę.

                  W kręgach zbliżonych do Bronka słychać, że będzie to raczej "pędzący królik".
                  Podobno mają debatować przy Rosole.
                  Może też Miro wpadnie...tzn Miro już wpadł....ale może wpadnie na debatę ;)
                  • warturek OK bez agresji 16.03.10, 19:08
                    Nie skonsumowana "afera hazardowa" jest zdecydowanie czymś innym niż przeprowadzona przez Edgara Peron blokada podwyżki podatku od hazardu. Tam kasa aż furczała jak przekazywano ją tym niewinnym owieczkom tak bardzo rozżalonych dziś za niesprawiedliwe i niezasłużone cierpienie w opozycji.
                    Rosół i pędzacy królik nieźle brzmi lecz Kurskiego nie sposób zdystansować w prowokacjach jak i przegranych sądowych.
                    Tak przy okazji,przestępcze przejęcie Ruchu przy autorytarnym PiS komu będzie slużyć w przyszlości? Spoleczeństwu? PiS? Może wielbicielom kartoflanym? Na pewno nie braciom stereo ktorzy są poza kontrolą swojej partii jak i prokuratury?
                    Cyrk i obłuda komentujących sprawia że coraz więcej osób daje odpór tym wściekłym komentarzom.
                    • prawdziwy-moher Re: OK bez agresji 16.03.10, 19:14
                      I dziwne.Rzadzi PO.Maja w swoich lapach wszystkie sluzby.I do dzis znalezli pedzacego dorsza za kilkanascie zlotych.Teraz juz nic nie znajda, bo musieli by gotowac imiennie.Miro,Rysio itd....
                      • warturek Macie w TV publiczej władzę 16.03.10, 19:28
                        Powinniście czuć się wygranymi. Po co te jadowite komentarze jak można na antenie bez odporu, z dokumentami w garści przeprowadzić skuteczą krytykę PO?
                        Dlaczego musicie się zachowywać na tym forum jak V kolumna bez twarzy?
                        Nie starcza odwagi by pokazać fizjonomę?
                        • lewar_30 Re: Głosowałeś na złodzieja z PO to się wstydź 16.03.10, 19:58
                          Klasyczna wypowiedź wyborcy PO - może nasi kradną ale przecież inni też.

                          To Was nie usprawiedliwia. Głosowałeś na złodziei to masz się teraz wstydzić.
                          Jeśli odczuwasz wstyd to znaczy, że jeszcze przynajmniej drobne prawidłowe
                          odruchy Ci pozostały.

                          I wcale się nie krępuj. Jak wyjeżdżam zagranicę też się muszę wstydzić, że w
                          Polsce rządzą kłamcy i geszefciarze z PO. Wstydzę się mimo, że na nich nie
                          głosowałem :/

                          Pokaż swoją twarz wyborco złodziei. Nie starcza odwagi żeby pokazać fizjonomię?
                          • warturek Będę popierał PO póki nie będzie alternatywy 16.03.10, 21:00
                            Byłem przekonany że dwa lata temu nie ma różnicy czy będę głosował na PO czy PiS bo przecież całość zagarnęła postsolidarnościowa wiekszość. Wygrał PiS, do nich jako zwycięzców należał obowiązek i odpowiedzialność za konsolidację w ramach nowej Polski.
                            Kurdupel stereo jednak myślał tylko o sobie i dziwię się że koalicja z samąbroną czy funkcjonariuszem rodziny była ważniejsza od wyłaniającej się niesamowicie ponadczasowej integracji zdroworozsądkowych sił.
                            Wyjeżdżasz za granicę? Na pewno? Kontekst podpowiada że jesteś falszywym obłudnikem. Życzę szczęścia, gdziekolwiek odejdziesz.
                            • lewar_30 Re: A ja nie zagłosuję na złodziei i geszefciarzy 16.03.10, 21:26
                              Gdy wyborca głosujący na złodzieja z PO zaczyna się wstydzić, wtedy zaczyna ziać
                              nienawiścią i agresją. W takim momencie pojawiają się na jego ustach słowa w
                              stylu "Kurdupel stereo".

                              Wstydź się, wstydź! To przede wszystkim osoby głosujące na PO powinny się teraz
                              wstydzić. I nie w zaciszu nocnych cmentarzy. Powinniście się wstydzić publicznie
                              okraszając purpurą nasze ulice :)

                              Trzymaj się chłopaku i nie dawaj więcej nabierać na piękne słowa Donalda T.
                              • warturek super, funy lewar pompuje 16.03.10, 21:53
                                Przeciaż ja Wam pomagam!
                                Kurduple na lata ośmieszyly opozycję, co nie sluży Polsce.
                                Odpowiedzialna opozycja powinna zacząć być wiarygodna.
                                Poncyliusz spróbował, jest jesze kto?
        • maverickpis Re: I rozbior Grecji ? Czy to nas czegos nauczy? 16.03.10, 19:09
          cillian1 napisał:

          > maverickpis, nie masz więcej, czy RAM się zapchał?

          Tanie Państwo dla Platformy, czyli prawybory na krzywy ryj
          Kapitan Nemo, 15 marzec, 2010 - 23:58 teatrzyk kukiełkowy

          Od ponad miesiąca Platforma odstawia kolejną sztukę teatralną pt.
          Prawybory na krzywy ryj. Codziennie media obserwują każdy ruch
          Radzia i Bronka, zdalnie sterowanych przez Pinokia kukiełek.
          Codziennie, odbywają się żarliwe dyskusje w radiu i przed kamerami
          telewizji na temat: kto na kogo zagłosuje i dlaczego, gdzie się ma
          odbyć debata i dlaczego debata, pociąganych za sznurki kukiełek
          powinna być transmitowana przez wszystkie telewizje. Jak rozumiem,
          chodzi tu także o telewizje o zasięgu światowym, gdyż takich
          prawyborów świat jeszcze na oczy nie widział i nie zobaczy.

          Bo są to prawybory, gdy kandydaci już zostali wybrani i chodzi tylko
          o to, by zanim rozpocznie się kampania wyborcza, podbić im słupki
          sondażowe, a przy okazji – samej partii. I oczywiście na krzywy ryj –
          czyli nie wydając z kasy partyjnej przysłowiowego grosza. Jeśli
          partia nie płaci, to my płacimy za ten teatrzyk, tym bardziej, że na
          partię Pinokia także i my płacimy. Zatem są to prawybory na dwa
          krzywe ryje, czyli lepiej jak za czasów nieboszczki PZPR, gdzie nie
          trzeba było odstawiać cyrku z wyborem I sekretarza, gdyż każdy
          członek partii wiedział, że i tak Moskwa dokona właściwego wyboru.

          Za to partia Pinokia, mając od nas kasę z budżetu, bierze od nas
          kasę dodatkową z darmowych reklam w telewizji partii Pinokia i jej
          prawyborczych kandydatów, za co także i my płacimy – choćby z
          abonamentu za kablówkę. Tak ziścił się kolejny cud Pinokia, czyli
          cud Taniego Państwa. Tego nie był w stanie wymyśleć ani Gierek ani
          nawet Jaruzelski – który ponoć nie pił i żył w żołnierskiej ascezie –
          jak na namiestnika ZSRR przystało.

          Dzisiejsza Polska stała się bardzo tania dla Platformy, gdyż
          Platforma – podobnie jak PZPR- ma w tym kraju wszystko na krzywy ryj
          i w dodatku Polska pozwala ustawić się jej wybitnym członkom do
          końca życia. Chcesz mieć stanowisko w spółce skarbu państwa?: idź do
          Platformy. Nie chcesz stracić stanowiska w urzędzie wojewódzkim? –
          zapisz się do Platformy. Zrób to, gdyż Polska chroni wybitnych synów
          Platformy przed sądami…Czyli, jak za PZPR.

          A jeszcze nie tak dawno Platforma zbiła na zniesieniu immunitetu i
          likwidacji senatu niezły kapitał. Senat nadal istnieje i bynajmniej
          nie zamierza się zgodzić, by immunitet był odbierany wybitnym
          członkom postępowej partii. Teraz, gdy 750 tysięcy głosów, oddanych
          za 4 x TAK Platformy, zmielono na makulaturę, odgrywana jest
          ciesząca się podobnym powodzeniem kolejna sztuka, odciągająca uwagę
          gawiedzi od afery hazardowej, zapaści służby zdrowia i fiaska
          inwestycji drogowych na Euro 2012. Debata kukiełek nie przykryje
          dramatycznego deficytu, który za I kwartał osiągnie wartość 50%
          budżetu rocznego, spowolnienia gospodarczego i wzrastającego poziomu
          bezrobocia...

          Debata dwóch kukiełek w tanim Państwie dla Platformy – nie jest w
          ogóle związana z problemami Polski, gdyż żaden z kandydatów nie
          zamierza ich przecież rozwiązać. Oni chcą zrobić dobrze dla
          Platformy i Pinokia, czyli – zarządzać pałacowym żyrandolem.

          Można przewidzieć, że za parę lat bajerowania gawiedzi, gdy
          Platforma (przy pomocy ogłupionego Narodu) wybije prezydentowi
          wszystkie zęby - nikt już nie będzie protestować, gdy prezydenta
          wybierze nam Bruksela. Skoro sąd najwyższy jest już w Strasburgu, za
          Radzika decyduje p. Ashton (więc Radzik nie musi już nigdzie
          wyjeżdżać), a Marszałek Sejmu jest w istocie Marszałkiem Pinokia
          decydując, by zmielić niepotrzebne już 750 tysięcy głosów – to po co
          nam społeczeństwo obywatelskie, po co nam rząd, sejm, senat i
          prezydent od zarządzania żyrandolem? To przecież tylko dekoracje
          teatralne w teatrzyku kukiełkowym, w którym sam szef jest także
          pociągany za sznurki…

          Nie miejmy złudzeń. W Prawyborach na krzywy ryj nie chodzi o Polskę –
          tu chodzi o wydojenie Polski dla integracji w ramach frontu
          jedności postępowych narodów Europy. Czyli w istocie - o
          ustanowienie władzy podobnej do tej, jaką miał niegdyś sowiecki
          namiestnik w tym kraju. Od tego czasu zmieniło się wiele –
          marionetki jednak pozostały.


        • maverickpis I rozbior Grecji ? Czy to nas czegos nauczy? .... 16.03.10, 19:12
          cillian1 napisał:

          > maverickpis, nie masz więcej, czy RAM się zapchał?

          Tanie Państwo dla Platformy, czyli prawybory na krzywy ryj

          Kapitan Nemo, 15 marzec, 2010 - 23:58 teatrzyk kukiełkowy

          Od ponad miesiąca Platforma odstawia kolejną sztukę teatralną pt.
          Prawybory na krzywy ryj. Codziennie media obserwują każdy ruch
          Radzia i Bronka, zdalnie sterowanych przez Pinokia kukiełek.
          Codziennie, odbywają się żarliwe dyskusje w radiu i przed kamerami
          telewizji na temat: kto na kogo zagłosuje i dlaczego, gdzie się ma
          odbyć debata i dlaczego debata, pociąganych za sznurki kukiełek
          powinna być transmitowana przez wszystkie telewizje. Jak rozumiem,
          chodzi tu także o telewizje o zasięgu światowym, gdyż takich
          prawyborów świat jeszcze na oczy nie widział i nie zobaczy.

          Bo są to prawybory, gdy kandydaci już zostali wybrani i chodzi tylko
          o to, by zanim rozpocznie się kampania wyborcza, podbić im słupki
          sondażowe, a przy okazji – samej partii. I oczywiście na krzywy ryj –
          czyli nie wydając z kasy partyjnej przysłowiowego grosza. Jeśli
          partia nie płaci, to my płacimy za ten teatrzyk, tym bardziej, że na
          partię Pinokia także i my płacimy. Zatem są to prawybory na dwa
          krzywe ryje, czyli lepiej jak za czasów nieboszczki PZPR, gdzie nie
          trzeba było odstawiać cyrku z wyborem I sekretarza, gdyż każdy
          członek partii wiedział, że i tak Moskwa dokona właściwego wyboru.

          Za to partia Pinokia, mając od nas kasę z budżetu, bierze od nas
          kasę dodatkową z darmowych reklam w telewizji partii Pinokia i jej
          prawyborczych kandydatów, za co także i my płacimy – choćby z
          abonamentu za kablówkę. Tak ziścił się kolejny cud Pinokia, czyli
          cud Taniego Państwa. Tego nie był w stanie wymyśleć ani Gierek ani
          nawet Jaruzelski – który ponoć nie pił i żył w żołnierskiej ascezie –
          jak na namiestnika ZSRR przystało.

          Dzisiejsza Polska stała się bardzo tania dla Platformy, gdyż
          Platforma – podobnie jak PZPR- ma w tym kraju wszystko na krzywy ryj
          i w dodatku Polska pozwala ustawić się jej wybitnym członkom do
          końca życia. Chcesz mieć stanowisko w spółce skarbu państwa?: idź do
          Platformy. Nie chcesz stracić stanowiska w urzędzie wojewódzkim? –
          zapisz się do Platformy. Zrób to, gdyż Polska chroni wybitnych synów
          Platformy przed sądami…Czyli, jak za PZPR.

          A jeszcze nie tak dawno Platforma zbiła na zniesieniu immunitetu i
          likwidacji senatu niezły kapitał. Senat nadal istnieje i bynajmniej
          nie zamierza się zgodzić, by immunitet był odbierany wybitnym
          członkom postępowej partii. Teraz, gdy 750 tysięcy głosów, oddanych
          za 4 x TAK Platformy, zmielono na makulaturę, odgrywana jest
          ciesząca się podobnym powodzeniem kolejna sztuka, odciągająca uwagę
          gawiedzi od afery hazardowej, zapaści służby zdrowia i fiaska
          inwestycji drogowych na Euro 2012. Debata kukiełek nie przykryje
          dramatycznego deficytu, który za I kwartał osiągnie wartość 50%
          budżetu rocznego, spowolnienia gospodarczego i wzrastającego poziomu
          bezrobocia...

          Debata dwóch kukiełek w tanim Państwie dla Platformy – nie jest w
          ogóle związana z problemami Polski, gdyż żaden z kandydatów nie
          zamierza ich przecież rozwiązać. Oni chcą zrobić dobrze dla
          Platformy i Pinokia, czyli – zarządzać pałacowym żyrandolem.

          Można przewidzieć, że za parę lat bajerowania gawiedzi, gdy
          Platforma (przy pomocy ogłupionego Narodu) wybije prezydentowi
          wszystkie zęby - nikt już nie będzie protestować, gdy prezydenta
          wybierze nam Bruksela. Skoro sąd najwyższy jest już w Strasburgu, za
          Radzika decyduje p. Ashton (więc Radzik nie musi już nigdzie
          wyjeżdżać), a Marszałek Sejmu jest w istocie Marszałkiem Pinokia
          decydując, by zmielić niepotrzebne już 750 tysięcy głosów – to po co
          nam społeczeństwo obywatelskie, po co nam rząd, sejm, senat i
          prezydent od zarządzania żyrandolem? To przecież tylko dekoracje
          teatralne w teatrzyku kukiełkowym, w którym sam szef jest także
          pociągany za sznurki…

          Nie miejmy złudzeń. W Prawyborach na krzywy ryj nie chodzi o Polskę –
          tu chodzi o wydojenie Polski dla integracji w ramach frontu
          jedności postępowych narodów Europy. Czyli w istocie - o
          ustanowienie władzy podobnej do tej, jaką miał niegdyś sowiecki
          namiestnik w tym kraju. Od tego czasu zmieniło się wiele –
          marionetki jednak pozostały.


      • volim Re: To wzajemne nakręcanie sie pseudo konkurentów 16.03.10, 16:52
        Opinia wielce słuszna, pod każdym względem.
        Według słownika online (sjp.pwn.pl) „nuda” to: 1. uczucie
        przygnębienia, zniechęcenia, spowodowane bezczynnością, monotonią
        życia, 2. cecha rzeczy wywołującej taki przykry stan, 3. rzecz
        nudna, 4. pot.człowiek nieciekawy.
        Tu dodatkowo trzeba pomnożyć przez dwa.
    • iq-ok Jak to jest? 16.03.10, 17:28
      Przeczytwaszy posty powyżej (a także setki innych z różnych wątków)
      odnoszę wrażenie, że powszechne jest znudzenie
      tą "pseudokampanią" "pozorną konkurencją" itp.
      Za ciekawe to być może nie jest, ale prawda jest dla malkontentów
      okrutna. Te prawybory są praktycznie ważniejsze niż wybory właściwe
      bo żaden potencjalny kontrkandydat nominata PO nie ma szans w
      wyborach właściwych.
      I nie jest winą tych kandydatów ani PO , że tak jest.
      Więc być może miast narzekać na kandydatów i pozorne rożnice między
      nimi warto spytać szefów partii z którymi sympatyzujecie czemu ich
      kandydaci nie mają żadnych szans.
      Nie liczę na wielki odzew bo tu sami niezależni i niezwiązani z
      żadną partią komentatorzy:):).
      Ale pomyśleć może warto.
            • iq-ok Re: Jak to jest? 16.03.10, 17:45
              Pytanie jest proste. Czy wobec kandydata PO istnieje realna
              alternatywa?
              Może Ci się nie podobać i Sikorski i Komorowski ale aby nie dopuścić
              do ich elekcji trzeba mieć realnego kontrkandydata z szansami na
              zwycięstwo. Pytam czy istnieje takowa?
        • warturek Jacy komentatorzy taka afera 16.03.10, 17:56
          Nie skonsumowana "afera hazardowa" jest zdecydowanie czymś innym niż przeprowadzona przez Edgara Peron blokada podwyżki podatku od hazardu.
          Tam kasa aż furczała jak przekazywano ją tym niewinnym owieczkom tak bardzo rozżalonych dziś za niesprawiedliwe i niezasłużone cierpienie w opozycji.
          Cyrk i obłuda komentujących sprawia że coraz więcej osób daje odpór tym wściekłym komentarzom


          zdrowy rozsądek czytających te bzdury
    • s_f_ogorek RADEK DO BOJU ! 16.03.10, 17:33
      Sikorski to zupełnie nowa jakość eksportowa naszego kraju. Jest on
      człowiekiem znanym, lubianym i szanowanym w europejskich salonach,
      jego twarz jest rozpoznawalna.

      Wystawienie Radka na kandydata Platformy byłoby pozytywnym sygnałem
      wysłanym w świat. Sygnałem, na to ze Polska rozwija się i wychodzi z
      zaścianka. Prezydent jest najwyższym przedstawicielem państwa za
      granica i zwierzchnikiem sil zbrojnych. Sikorski ma już prawo jazdy
      do objęcia urzędu, podczas gdy Komorowski musiałby się dopiero
      zapisać na kurs, bez gwarancji pomyślnego zdania.

      Szanuje Komorowskiego jednak uważam ze w europie byłby on tylko
      kolejnym anonimowym figurantem z Polski. Porównując obie
      kandydatury, jak na dłoni widać ze Sikorski ma olbrzymi potencjał,
      podczas gdy Komorowski to kolejna propozycja lokalnej prezydentury
      dożynkowej, forma spedzenia emerytury.

      Niestety. Wygląda na to, ze Tusk już zadecydował o poparciu dla
      obecnego Marszałka Sejmu. Dlaczego? Komorowski w Pałacu Prezydenckim
      zostałby jego posłusznym namiestnikiem i nie stwarzał konkurencji w
      kontaktach międzynarodowych.

      Jeżeli Platforma Obywatelska nie wystawi Radka Sikorskiego jako
      swojego kandydata to mój głos powędruje do przedstawiciela innej
      partii.

      • czyzyk331 Re: RADEK DO BOJU ! 16.03.10, 18:07
        Minister Sikorski musi to wszystko dokładnie przekalkulować,
        policzyć swe siły w platformie. Popularność i zaufanie opinii
        publicznej to wielka wartość, ale jak dowodzą losy Marcinkiewicza
        czy Rokity, również rzecz ulotna. Więc co dalej? Po ewentualnej
        przegranej w prawyborach, musi samodzielnie wystartować w wyborach
        prezydenckich. Kuć żelazo dopuki gorące!!
    • czarek1 Re: Wybory 2010: debata Sikorski - Komorowski w n 16.03.10, 17:38
      maverickpis napisał:

      > Sikorski "dożyna watahy" Polonii
      >
      > Artykul Wybranowskiego z ND brzmi jak kolejna intryga Rydzyka,
      zeby przedstawic rzad Tuska w zlym swietle. Na konferencje prasowa
      z nowym ambasadorem Konsulat Generalny RP zaprosil roznych
      dziennikarzy, w tym przedtstawicieli skrajnej, radiomaryjnej prawicy
      i byli tam obecni.
    • tupkal Wybory 2010: debata Sikorski - Komorowski w nie... 16.03.10, 19:09
      Panowie PO-paprańcy .... w szczególności Komorowski i Sikorski ....
      doprawdy nie potrzebuję waszej debaty, nota bene czego miała by ona
      dotyczyć???? Po co ten spektakl???
      Mnie jako wyborcę interesuje wyłącznie osoba, która będzie na liście.
      Jak ją wybierzecie to wasza sprawa ..... może go nawet wskazać w
      niedemokratyczny sposób Donek!
    • makova_panenka Wybory 2010: debata Sikorski - Komorowski w nie... 16.03.10, 19:42
      Do debaty TV dojdzie, bo taki jest bieg rzeczy. Nie wiem kto z prowadzących
      będzie miał garnitur, ale spódnicę będzie miała Monika Olejnik. Ona jest
      niezbędnie konieczna do rozegrania kolejnego aktu spektaklu. Nie odradzam
      oglądania, ale z góry uprzedzam, że to widowisko jest obliczone z góry na
      wytworzenie u widzów przekonania, że obaj panowie są funta kłaków warci i w
      żadnym wypadku nie zasługują na kreskę w wyborach. I jeden i drugi musi wypaść
      na żądnego władzy głupka niepozbawionego dokuczliwych i trudnych do
      tolerowania przywar. Dlaczego obaj kandydaci Platformy muszą się okazać
      kiepskimi kandydatami jest dla każdego rozsądnego obserwatora oczywiste. Po
      tym jak ufoludki lub inni Marsjanie dbający o swoją anonimowość "poprosili"
      Tuska by nie kandydował dla jedynym wyjściem które zadowoli wszystkie kawałki
      politycznego placka w Polsce jest reelekcja LK.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka