oliwia.anna.majewska
17.03.10, 10:32
Mydlenie oczu. Wielokrotnie, różni autorzy, różnych orientacji i
poglądów, zwracali uwagę że USA nie mają wlasnej polityki
bliskowschodniej. Są pod tym względem tylko i wyłącznie
przedłużeniem Izraela. Fajnie że na użytek Arabów i Palestyńczyków,
wypuszczono balonik o rzekomych żądanich Clintonowej. Tylko że nie
idą za nimi żadne realne sankcje, nie ma mowy o wstrezymaniu
usańskiej wielomiardowej pomocy, wysysanej od lat przez
syjonistycznego wampirka.
Powtarzam po raz wtóry, tylko irański arsenał nuklearny, zmusi
Izrael i USA do pokojowych działań, do uznania praw ludności
palestyńskiej. Trzymam kciuki za irańską bombę, nie dlatego, że chce
by komuś spadła na głowę, lecz by doprowadziła do pokoju, do
istnienia dwu państw, Izraela i Palestyny, w uznanych przez ONZ
granicach.