maruda.r
22.03.10, 10:00
"Dlatego sporo kontrowersji budzi przeciwna diagnoza Benedykta XVI, który - w
liście do Irlandczyków - sporą część winy za dramat Kościoła zrzuca na
"szybkie zmiany społeczne, które uderzyły w przywiązanie ludzi do nauczania i
wartości katolickich"."
*************************
B XVI próbuje odkręcać kota ogonem - jest dokładnie odwrotnie: najbardziej
intensywne wykorzystanie kościelnych gułagów miało miejsce w zacofanej
Irlandii. Jeżeli szybkie zmiany społeczne coś przyniosły, to jedynie
świadomość samych Irlandczyków, że są przez kościół wykorzystywani.
Natomiast proceder molestowania jest niezależny od prędkości rozwoju. W równym
stopniu dotyczy on Irlandii, Holandii, Austrii, Niemiec czy USA. Rozsądek
podpowiada, że na tym nie koniec. Jest jeszcze kilka ultrakatolickich krajów w
Europie oraz cały katolicki świat.
Więcej pokory, panie Ratzinger!