Dodaj do ulubionych

Przez rok trzymała Happy Meal z MacDonalds w sz...

22.03.10, 13:16
Junk food
Obserwuj wątek
      • wietke Re: nikt normalny tam nie je 22.03.10, 13:36
        no nie wiem czy dla dresiarzy ja jestem dresem i jakoś tego gówna nie jem
        bo każdy wie że to połowa chemii w środku a dresiarz
        e to sportowcy z natury więc takich gówien nie jedzą i są napewno bardzo
        odważni
        • norbertrabarbar Dresy pakują a nie uprawiają sport :D 22.03.10, 13:47
          Noszenie dresu to nie sport... pakowanie na siłce też - w dodatku nie
          jest zdrowe. Poza tym większość dresów wcina koksy - no może tylko
          "zdrowe" odżywki w postaci białego proszku... no ale oczywiście to nie
          chemia tylko naturalny koks zbierany w lesie o poranku...

          PS. Z tekstem "dresiarze to sportowcy z natury" powinieneś trafić do
          jakiejś mądrej księgi, bo aż się zakrztusiłem ze śmiechu.
              • butch.bmf Re: Dresy pakują a nie uprawiają sport :D 23.03.10, 00:25
                Jeżeli ćwiczenia siłowe zostaną poprzedzone odpowiednim rozciąganiem i dobrą
                rozgrzewką to nie powinny mieć negatywnego wpływu na nasze zdrowie. Inną sprawą
                jest to, że mało kto rozciąga się przed treningiem, ale to już sprawa tych osób.
                Jak ktoś olewa rozgrzewkę i się nie rozciąga a potem się porywa na Bóg wie jak
                wielkie ciężary, nieadekwatne do posiadanej siły to niech się potem nie dziwi,
                że ma problemy ze stawami. Za wszystko trzeba brać się z głową.
                Jeżeli chodzi o ruch to zawsze można trening siłowy urozmaicić ćwiczeniami
                aerobowymi.
                Jeśli zaś ktoś będzie unikał ćwiczeń siłowych jak ognia, to np. nie wzmocni
                pleców przez co będzie nadmiernie obciążał kręgosłup.

                Jeszcze rok temu byłem strasznym chuderlakiem, bolały mnie plecy. Przez ten rok
                trochę poćwiczyłem, co mi pomogło jak sądzę w wyeliminowaniu tego bólu.

                Wiadomo najlepiej jest nie ograniczać się do samej siłowni tylko powiedzmy 2x
                tyg ćwiczyć na sił + 1x tyg pływać czy biegać.
          • xagog Re: Dresy pakują a nie uprawiają sport :D 23.03.10, 15:42
            > Noszenie dresu to nie sport... pakowanie na siłce też - w dodatku nie
            > jest zdrowe.

            Dlaczego ćwiczenie z ciężarami wg Ciebie nie są sportem?

            >Poza tym większość dresów wcina koksy - no może tylko
            > "zdrowe" odżywki w postaci białego proszku... no ale oczywiście to nie
            > chemia tylko naturalny koks zbierany w lesie o poranku...

            A o izolacie białka serwatkowego itp. specyfikach słyszałeś? Produkują je m.in
            mleczarnie (np. Ostrowia).

      • bezebubol Re: nikt normalny tam nie je 22.03.10, 14:12
        bimbalimba napisał:

        > to bar dla dresiarzy ... po co robic badania i eksperymenty???

        a tam zaraz dla dresiarzy.dla każdego kto jest mało rozgarnięty i łyka gówno[w
        postaci żarcia i kolorowych reklam] oraz ludzi którym się nie chce gotowac i nie
        mają za duzo kasy[często widuje tam studenciaków-3 pln za "bułe z kotletem" to
        nie byle co....].z miejskich junkfoodów wybieram Arabskie knajpy,tylko falafel
        lub humus.kebab to też ściema
      • theorema dziekuje, milo mi 22.03.10, 22:16
        ja niestety czasem tam jem, a nie jestem dresiarzem, ani malolata. Czasem sie po
        prostu potwornie spiesze, caly dzien biegam po miescie, umieram z glodu, a te
        cholerstwo na kazdym rogu kusi. Fakt, ze potem mnie zawsze brzuch boli...ale
        jakies to takie sterylne wraznie robi, a czlowiek jak glodny to nie mysli...ale
        ten eksperyment postaram sie zapamietac...
    • kadykianus Też tak zrobię :) 22.03.10, 13:31
      Kupię jakiś badziew u McDonalda i postawie na półce. Ciekawe, co się z nim stanie. O takim eksperymencie już słyszałem. Ta babka potwierdziła to. Swoją droga to zakrawa na koszmar, jak widzisz bułkę, która nie chce pleśnieć :)


      --
      "W poradach na ogół jest coś podejrzanego" - Leszek Kołakowski :)
    • lukas1980 Czyli powinni dodawać zarodniki pleśni i grzybów 22.03.10, 13:41
      Wniosek jest prosty. Zamiast higinicznie produkować do każdego
      zestawu należy dodać zarodniki pleśni i grzybów orak kilka bakterii
      na wszelki wypadek - jedzenie niezawodnie spleśnieje co będzie
      niezawodnym dowodem zdrowia.

      Wiadomo przecież że pleśń skądś się bierze. Musi być jakiś pierwszy
      zarodnik. Jesli go nie ma to nic nie wyrośnie. No ale wiadomo że
      Polacy wolą jak ręce są brudne, warzywa nieumyte, zarodniki pleśni
      latają w powietrzu - samo zdrowie.
      • norbertrabarbar Re: Czyli powinni dodawać zarodniki pleśni i grzy 22.03.10, 13:53
        Udajesz głupiego? Naturalne jedzenie gnije - zawsze i niezależnie od
        jego czystości. Pleśń jest w powietrzu. Jedzenie, które nie gnije to
        taka papka, z którą organizm nie bardzo wie co zrobić bo przyzwyczaił
        się w toku ewolucji do czegoś bardziej naturalnego dlatego odkłada z
        niego jedynie bezwartościowy tłuszcz a resztę przerabia na G...

        Duże spożycie fast foodów prowadzi do chorobowej otyłości i cukrzycy
        i jest wyjątkowo niebezpieczne. Prędzej umrzesz przez to jedzenie niż
        na przykład przez palenie papierosów.
        • lukas1980 Re: Czyli powinni dodawać zarodniki pleśni i grzy 22.03.10, 14:01
          To przeczytaj definicję gnicia:

          Gnicie - rozkład organicznych substancji na substancje prostsze
          pod wpływem bakterii beztlenowych.
          W procesie gnilnym powstają
          m.in. woda, dwutlenek węgla, amoniak, siarkowodór i inne związki
          organiczne. Towarzyszy mu zwykle przykry zapach. Gnicie, poprzez
          rozkład martwych organizmów, przyczynia się do krążenia pierwiastków
          w przyrodzie.

          zrodło: www.biolog.pl/encyclopedia-256.html

          I kto tu jest głupi?

          Zwróć uwagę że większość fastfoodów poddawana jest obróbce
          termicznej która wybije wszystkie zarazki. Jedzenie nie musi być
          nafaszerowane chemią.

          > Duże spożycie fast foodów prowadzi do chorobowej otyłości i
          cukrzycy
          > i jest wyjątkowo niebezpieczne. Prędzej umrzesz przez to jedzenie
          niż
          > na przykład przez palenie papierosów.

          Zgadzam sięw 100%.
          • norbertrabarbar Re: Czyli powinni dodawać zarodniki pleśni i grzy 22.03.10, 14:09
            W organizmie człowieka następuje podobny proces - pod wpływem kwasów
            żołądkowych jedzenie rozkłada się na substancje prostsze, które
            organizm będzie potrafił wykorzystać - ale trzeba wiedzieć, że radzimy
            sobie TYLKO ze związkami, które występują w przyrodzie i do trawienia,
            których jesteśmy przystosowani. Wysoko przetworzone jedzenie jest
            nieprzydatne bo nie jesteśmy w stanie go rozłożyć na prostsze czynniki.
          • brumowski Zarodniki pleśni są wszędzie, bakterie też. 22.03.10, 15:34
            Zarodniki pleśni i bakterie są wszędzie, nie ma ich tylko w miejscach, które
            zostały ich sztucznie pozbawione (chemia, promieniowanie lub wysoka temperatura)
            i potem odizolowane od reszty świata (np. konserwy w puszkach lub hermetycznych
            słoikach), albo tam, gdzie jest za dużo trucizn (tzw. konserwanty), by mogły
            przeżyć lub rozwinąć się.
            Jeżeli coś jest hermetycznie zamknięte, może się nie zepsuć nawet bez
            konserwantów. Jeżeli coś leży nawet w zamkniętej szafce, szansa na dostanie się
            tam zarodników pleśni jest 100%.
        • artx2 Re: Czyli powinni dodawać zarodniki pleśni i grzy 22.03.10, 15:50
          Chyba dawno nie jadłeś naturalnego, dobrego żarcia - takie żarcie
          zwykle nie psuje się szybko. To co jesz i co ci się tak szybko psuje
          to produkt sztucfzny, gdzie większość wagi jest zrobiona za pomocą
          wody związanej preparatami skrobiowymi lud za pomocą modyfikowanej
          celulozy, gdzie zamiast białka jest stary, zawodniony tłuszcz i
          hydrolizat białkowy. A na koniec dodatek "polepszaczy, aby w miarę
          miało smak i kolor. Takie cudo to się psuje w tempie ekspresowym
          pomimo dużej dawki konserwantów. Ta pani, pisząc o happy meal,
          według mnie wystawiła McDonaldowi doskonałą opinię, bo taką trwałość
          mogą mieć tylko produkty prawdziwe, gdzie mięsa jest 100%, jajko
          jest jajko a zielenina świeża, nie z konserwy.
          • norbertrabarbar Re: Czyli powinni dodawać zarodniki pleśni i grzy 22.03.10, 16:00
            "taką trwałość mogą mieć tylko produkty prawdziwe, gdzie mięsa jest
            100%, jajko jest jajko a zielenina świeża, nie z konserwy"

            Chyba żartujesz... W procesie masowej produkcji żywności NIE WOLNO
            STOSOWAĆ NATURALNYCH JAJEK!!! Zamiast tego dodaje się liofilizowane
            jajka w proszku. To 100% mięso to powiedziałbym, że jest nawet 200%
            bo to jest tanie mięso mielone - bez oczyszczania z żył, ścięgien a
            nawet kawałków kości bo mieli się je bardzo dokładnie. Sałaty w maku
            za to dużo nie znajdziesz choć tu masz rację... warzyw jeszcze nie
            udało się podrobić ale jak się uda to wierz mi, McD wykorzysta je
            pierwszy.
      • gruzekklaus Re: Czyli powinni dodawać zarodniki pleśni i grzy 22.03.10, 14:32
        aż nie mogę uwierzyć w to co piszesz. Nie wiesz ze zarodniki pleśni są w
        powietrzu? bakterie też!!!Możesz zachować najbardziej restrykcyjne warunki
        produkcji a i tak normalna żywność musi!!! się zepsuć bo powietrze nie jest
        jałowe!!!TYLKO CZYSTA CHEMIA i to w dużym stężeniu daje taki efekt o jakim pisze
        ta kobieta-nawiasem mówiąc gdyby Mac Donald dodał do swojej żywności kultury
        bakteryjne i zarodniki pleśni to i tak by nic nie wyrosło. Jesli karmisz tym
        swoje dzieci to jesteś morderca(bo głupotą to tego nie nazwę)
      • elsalto Re: Czyli powinni dodawać zarodniki pleśni i grzy 22.03.10, 14:48
        Zapewniam, ze chleb wyjęty z pieca piekarskiego nie ma zbyt wielu
        bakterii ani grzybów. podobnie jedzenie np. poddane pasteryzacji,
        przetrwa miesiącami zamknięte, natomiast po otwarciu słoika szybko
        zepsuje się. Pleśn i bakterie są wokól. Stąd wniosek przytoczony
        wniosek mioże prosty ale niezbyt mądry. natomiast jak dodamy do
        jedzenia troszkę chemii, sprawy potocZą się zupełnie inaczej.
          • norbertrabarbar Re: Przez rok trzymała Happy Meal z McDonalds w s 22.03.10, 14:31
            No właśnie to, że wiele konserwantów jest szkodliwych udowodniono już
            dawno. Sól jest prostym związkiem chemicznym - raptem dwa atomy - i w
            dodatku występuje powszechnie w żywych organizmach więc nie mamy
            problemu z jej wykorzystaniem... co innego skomplikowane fosforany - w
            przyrodzie takich nie znajdziesz, nasz organizm ich nie rozkłada więc w
            najlepszym wypadku je wydalisz... gorzej jeżeli odkładają się w
            organizmie i zaburzają naturalne procesy, które w nim zachodzą.
            • artx2 Re: Przez rok trzymała Happy Meal z McDonalds w s 22.03.10, 15:35
              fosforanów to masz pełno we krwi. inne tajemnicze nazwy to np. kwasy
              będące zwykle w poczciwym maśle, kwas cytrynowy jest produkowany
              przez nasz organizm... A sól właśnie (a zwykle obecnie mamy jej
              nadmiar w diecie ) nie jest w nadmiarze nieszkodliwa dla organizmu.
              Z taką wiedzą, jaką tutaj reprezentujesz, to najlepiej byś siedział
              cicho.
    • turpin Happy Meal się przypuszczalnie zmumifikował 22.03.10, 14:03
      w tych szczególnych warunkach.

      Rzetelny eksperyment wymagałby wiekszej ilości próbek i grup
      kontrolnych - licznych happimili porozkładanych gdzie indziej po
      całym mieszkaniu, w towarzystwie fragmentó żywnosci organicznej i
      genetycznie niezmodyfikowanej. Dopiero wtedy można by się pokusić o
      jakieś wnioski.
    • miskidomleka Przez rok trzymała Happy Meal z McDonalds w sza... 22.03.10, 14:16
      I kolejne kłamstwo żurnalistów:

      "każdy produkt ma około siedem numerków z literą E - czyli
      konserwantów"

      Pierdu pierdu. Tylko część dodatków żywności oznaczanych E+numer to
      konserwanty.

      en.wikipedia.org/wiki/E_number



      --
      Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim
    • mistrz_ip Przez rok trzymała Happy Meal z McDonalds w sza... 22.03.10, 14:26
      bzuraaaa.
      probowalam tego w domu i po 3 (slownie: TRZECH)dniach bylo wszystko splesniale
      nie wierze w taka propagande
      pisze to ja- weganka!
      --
      Kwestor nie jadał dużo, ale żył nerwami. Był przekonany, że jest anorektykiem,
      ponieważ za każdym razem, kiedy patrzył w lustro, widział tam grubego
      człowieka. Był to nadrektor, który stał z tyłu i krzyczał na niego
      • krasnov Re: jedząc happy meal 22.03.10, 15:50
        knock.out.4 napisał:
        > będziemy tak samo zakonserwowani. Sposób na życie wieczne?

        Może nie wiesz, że trafiłeś w sedno. Jak czytałem, zwłoki osób zmarłych niedawno psują się bardzo powoli i raczej wykazują tendencje do mumifikacji - tak jesteśmy napakowani konserwantami.
        --
        Krasnov komentuje | Czytujemy, cytujemy
      • mockturtle Spójrz na to tak: 22.03.10, 15:00
        W swoim rozumowaniu minąłeś się trochę z logiką. Naprawdę wniosek
        powinien brzmieć: gówna, które muchy jedzą, są i tak lepsze dla ludzi
        niż żarcie z McDonalda. Smacznego!!!
    • and_nowak E to nie konserwanty! 22.03.10, 14:54
      Panie redaktorzyno, źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Lista_E
      Pomijam fakt, że autorka eksperymentu mieszka w USA, a Lista E to wymysł Europejski.

      gwoli ścisłości: na liście E są RÓWNIEŻ konserwanty, tak jak piwa należą do
      napojów.

      gwoli ścisłości2: istnieje bardzo wiele produktów, które mogą sobie tak poleżeć
      i nie zamienią się w breję. Przykłady:
      - większość słodyczy, np. landrynki
      - szynka (!) parmeńska itp.
      - nasz polski kindziuk
      - rozmaite wędzonki
      - mięso suszone, tzw. pemmikan
      - niektóre sery
      - niektóre warzywa i owoce

      Eksperyment niczego nie dowiódł, stanowi jedynie medialną zagrywkę. Ludzie
      rozsądni i tak wiedzą, że w McDonalds nie należy jeść niczego co tam sprzedają.

      • titta Re: E to nie konserwanty! 22.03.10, 15:13
        Pemnikan to dobry przyklad. Bo w orginale to mieso suszone z jakimis
        wazywami, starte na proszek i bedace pozywieniem np. w wedrowkach,
        wlasnie dlatego, ze niezamoczone sie nie psuje. Zadnych E nie
        posiada, soli chyba zreszta tez nie: pemnikan to "patent" Indian z
        Wielkich Rownin.
      • shamsa Re: E to nie konserwanty! 22.03.10, 16:35
        and_nowak napisał:
        >

        > gwoli ścisłości2: istnieje bardzo wiele produktów, które mogą sobie tak poleżeć
        > i nie zamienią się w breję. Przykłady:
        > - większość słodyczy, np. landrynki
        > - szynka (!) parmeńska itp.
        > - nasz polski kindziuk
        > - rozmaite wędzonki
        > - mięso suszone, tzw. pemmikan
        > - niektóre sery
        > - niektóre warzywa i owoce

        gwoli scisłosci3: a słyszał o aktywności wodnej i jej związku z konserwacją
        produktów? W żaden sposób buła z maka z mięsem się nie porównuje z suszonym
        mięsem czy landrynką.
        www.cbr.edu.pl/slownik.php?wiersz=aktywnoscwody.txt&znak=A
        owoce i pleśnie mają swoje naturalne antybiotyki.


        co nie zmienia faktu, że eksperyment jest maksymalnie niewiarygodny.
        --
        Terve!
      • bezzebnypirat Powiedzcie mi co jest zlego w McDonalds? 22.03.10, 15:11
        Ociekajace tluszczem kawalki miesa wolowego? 90% Polakow je ociekajace tluszczem
        kawalki miesa wieprzowego, to nasz przysmak - kotlet schabowy.

        Bulki z polepszaczami? Czym rozni sie to od chleba tostowego czy bagietek z
        marketow? To samo swinstwo.

        Frytki? No tutaj rzeczywiscie gotowane w domu ziemniaki maja pewna przewage, ale
        frytki i tak jemy, wielu ludzi robi je w domach.

        Napoje gazowane wysokoslodzone rowniez pijemy na hektolitry w domach.

        Gdzie tu jest cos naprawde niezdrowego, innego niz samy jemy w domach?
        Powiedzcie prosze, bo nigdy nie moglem zrozumiec tej nagonki.

        Sam w McDonalds jem raczej od swieta, ze 2-3 razy w miesiacu.
        • norbertrabarbar Re: Powiedzcie mi co jest zlego w McDonalds? 22.03.10, 15:29
          2-3 razy w miesiącu to raczej często. Ja jadłem w maku 2-3 razy w
          życiu... Problem nie polega na tym, że samo jedzenie tam jest
          bezwartościowe i niezbyt zdrowe ale na tym, że młodzież i dzieci
          podchodzą do maka bezkrytycznie. "Happy Meal?", "Restauracja (sic!)
          inna niż wszystkie?", a Amerykanie ważą już średnio po 200kg, problemy
          zdrowotne dopadają ich zanim dobiją 40 roku życia, a jak dostają zwału
          to lekarz nie podejmuje się operacji bo ilość tłuszczu pokrywającego
          organy jest tak duża, że NIKOMU SIĘ NIE CHCE przez niego przebijać.
          • bezzebnypirat Re: Powiedzcie mi co jest zlego w McDonalds? 22.03.10, 15:44
            > życiu... Problem nie polega na tym, że samo jedzenie tam jest
            > bezwartościowe i niezbyt zdrowe ale na tym, że młodzież i dzieci
            > podchodzą do maka bezkrytycznie.

            Traktuja to raczej jak niegdys bar mleczny - szybka i tania przekaska na
            miescie. Mimo wszystko smaczniejsza niz przekaski z baru mlecznego;-) No i z
            miesem...

            > "Happy Meal?", "Restauracja (sic!)
            > inna niż wszystkie?"

            To zabiegi marketingowe, nikt w rozmowie pomiedzy sobia nie nazwie tych
            przybytkow restauracjami.

            a Amerykanie ważą już średnio po 200kg, problemy
            > zdrowotne dopadają ich zanim dobiją 40 roku życia, a jak dostają zwału
            > to lekarz nie podejmuje się operacji bo ilość tłuszczu pokrywającego
            > organy jest tak duża, że NIKOMU SIĘ NIE CHCE przez niego przebijać.

            Srednia dlugosc zycia wciaz jednak jest calkiem sensowna w USA. Nawet nie wiem,
            czy nie wyzsza niz w Polsce. Jakos sobie jednak radza... Co wiecej grubi sa nie
            tylko stolujacy sie w McDonalds. Musi byc jednak troche innych przyczyn, brak
            ruchu i umiarkowania stawialbym na czele.


    • titta Przez rok trzymała Happy Meal z McDonalds w sza... 22.03.10, 15:08
      "Każda inna potrawa po roku stałaby się śmierdzącą, spleśniałą breją"
      Zeby cokolwiek splesnialo, czy zajely sie tym muchy potrzebuje miec
      w sobie chociaz odrobine wilgoci. Ta kanapka sie po prostu
      zmumifikowala, podobnie jak zostawione w suchym klimaie zwloki np:
      en.wikipedia.org/wiki/Mummies_of_Guanajuato
      • teaforme Re: Podpis pod zdjęciem - rok czasu??? 23.03.10, 00:24
        Zgadzam sie calkowicie z bellfrontem. Takie kuriozalne slowa w
        artykulach GW mozna przeczytac prawie na codzien. Druga
        gropa "udziwnien" to tlumaczenia. Wystarczy, ze ktos raz blednie
        przetlumaczy w GW, a nastepnie wszyscy piszacy artykuly uzywaja tej
        niepoprawnosci. Z tego artykulu......jedzenie smieciowe?....to
        zapewne wg GW "junk foood". Junk food, to w tlumaczeniu na polski
        bezwartosciowe jedzenie, a nie jedzenie smieciowe. Gdyby
        przetlumaczyc GW-polskie "smieciowe jedzenie" na angielski powinno
        byc "garbage food" lub "trash food". To prawda, ze konserwanty
        uzywane w jedzeniu sa szkodliwe dla zdrowia, ale to jedyna droga do
        chronienia przed chorobotworczymi drobnoustroiami. Szkodliwe dla
        zdrowia sa tez sztuczne barwniki i zapachy dodawane do jedzenia.
        Paradoksalnie sztuczne barwniki (czesto rakotworcze) bardzo czesto
        dodaje sie do jedzenia dla dzieci. Zolte, czerwone, niebieskie
        kolory w cukierkach, pomaranczowy kolor w polskiej oranzadzie(orange
        soda). W wielu krajach jest to zabronione, niestety w Polsce wciaz
        wiele art. na polkach posiada sztuczne skladniki, kolory i zapachy.
        Najzdrowiej wiec jednak przyzadzac i jesc w domu swieze produkty bez
        konserwantow. Do tego celu jednak musimy znac zrodlo pochodzenia
        danego jedzenia. Nalezy zrozumiec, ze powiedzmy kawal swiezego miesa
        ma zdecydowanie wieksza wartosc zywieniowa niz zapakowany w plastyk
        z konserwantami, barwnikiem i "milym zapachem"...ktory lezy juz na
        polce miesiac...a data waznosci sprzedazy konczy sie za dwa miesiace.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka