Dodaj do ulubionych

Kolejna batalia o krzyże w szkole. "W jednej z ...

24.03.10, 07:13
Brawo Maciek, Ty więcej w tej szkole nauczysz i wychowasz młodzież niż ci
wszyscy nauczyciele
Obserwuj wątek
      • pogromca_ateuszow Re: Kolejna batalia o krzyże w szkole. "W jednej 24.03.10, 07:54
        Chyba raczej głupie.

        Uważam za normalne wieszanie krzyży w miejscach publicznych, gdzie pracują
        chrześcijanie. Jak ktoś dostaje epilepsji na widok krzyża, to skierować do
        psychiatry, do ciężkiego gwintu. Jak będą pracować z nami muzułmanie, to sam
        jako pierwszy zażądam szahady bądź półksiężyca z gwiazdą. Jak Żyd się trafi, to
        zażądam gwiazdy Dawida. No chyba, że sami nie będą chcieli - zmuszanie byłoby
        też jak napiętnowanie.

        A JAKI SYMBOL DAĆ ATEISTOM? RACJA, NIE DOGADALIŚCIE SIĘ NAWET W TEJ SPRAWIE!
        Macie ten symbol atomu - ale kto w Polsce o nim wie? :P Ile z tych, co wiedzą,
        go akceptują?

        Waszym symbolem jest "404", ponieważ nie umiecie znaleźć.
                  • arsenmagus Re: Wolska i Wolacy tylko czekać na większą nędzę. 24.03.10, 08:51
                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7691714,The_Times__Sikorski_jest_nowa_twarza_polskiej_polityki_.html
                    Brytyjski dziennik "The Times" zastanawia się, czy prezydentem Polski zostanie
                    człowiek "z Oksfordem" czy "z więzieniem w CV". Gazeta prognozuje, że w Europie
                    Środkowej zaczyna się zmierzch ery dysydentów. - Wydaje się, że Polska będzie
                    jednym z najbardziej dynamicznych i interesujących państw w najbliższych kilku
                    latach - prognozuje "The Times".

                    Wystarczy przestać być Wolakiem.

                    Nie róbta z Poloka boloka.

                    Musimy wiedzieć wyraźnie
                    Czy burzy, słońca obłokiem?
                    Z kim zawierać przyjaźnie.
                    Z Wolakiem czy Polokiem?

                    Z orła nie zrobią pieczyste.
                    Polak strzeże przed Wolską.
                    Kaczą czerninę oczywiste.
                    Wraz ze stolicą apostolską.

                    Kaczki znamienną ofiarą.
                    Zbyt wiele one potrafią.
                    Zdolność spotyka się z karą.
                    Niech na pieczyste trafią.

                    Wolaku z kaczego kurnika.
                    Jeśliś cośkolwiek jest lepszy.
                    Jesteś za przeciwnika.
                    I ciebie WuC wypieprzy.

                    Upiecze w maglu paprawka.
                    W urzędach poderżną gardło.
                    Będzie czernina, potrawka.
                    Cię wolskie piekło dopadło.

                    Wolaku bądź Polakiem.
                    Polak panem, orłem w locie.
                    Polak wygra z Wolakiem.
                    Zostawia biedę ciemnocie.


                    www.youtube.com/watch?v=zq_hrHPBSTM&NR=1
                    www.youtube.com/watch?v=MWIRfb173G8&feature=related
                        • pensioner63 Krzyże w szkołach symbole agresywnej nietolerancji 24.03.10, 10:47
                          Kurator Szudrowicz jest hipokrytą, który mówi o znaczeniu "wartości" krzyży w
                          szkole, ale nie specyfikuje tych wartości. Niestety ta "wartość" to agresywna
                          nietolerancja w stosunku do ludzi innych religii i niewierzących. Krzyże są
                          również symbolem łamania prawa, bo polska konstytucja mówi, że państwo powinno
                          być oddzielone od kościoła.

                          Efektem takich szkół jest demonstracja żądajaca zakazu budowania minaretu w
                          Warszawie. Trzeba wpisać więc do Konstytucji "Polska krajem wyłącznie dla
                          rzymskich-katolików" i wszystko będzie legalne.
                                      • jendrek121 Re: 24.03.10, 13:13
                                        tak sobie myślę, że gdyby aparatczyków PZPR dotknęła niepłodność byłoby trochę
                                        spokojniej i na tym forum i w ogóle
                                        • totuus Re: 24.03.10, 13:17
                                          A ja myślę, że byłoby jeszcze spokojniej, gdyby KK objął obowiązkowym celibatem
                                          wszystkich swoich wyznawców.
                                              • spermaszatana O tej sprawie z innej strony 27.03.10, 12:44
                                                link:
                                                www.rp.pl/artykul/452366_Licealne_wojny_z_krzyzami.html

                                                Licealne wojny z krzyżami
                                                - Są rekolekcje, uczniów w szkole nie ma, ale telefony w tej sprawie ciągle są – wzdycha Danuta Klapper-Szczucka, pełniąca obowiązki dyrektora III LO w Sopocie. Już drugi dzień odpowiada na pytania dziennikarzy. Powód? Maturzysta z tej szkoły zażądał zdjęcia krzyży.

                                                Pokrzyżować plany księdza


                                                Uczeń Maciej Czerski napisał w tej sprawie petycję do dyrekcji III LO. "Symbole religijne w szkole to pogwałcenie konstytucji" – argumentował.

                                                - Dostałem wiadomość, że nowy ksiądz chce wieszać krzyże we wszystkich salach (obecnie są tylko w tych, w których odbywają się lekcje religii – red.) i zacząłem działać – opowiada "Rz" Czerski. Petycję podpisał jako jedyny z 400 uczniów szkoły. Dyrekcja decyzji o zdjęciu krzyży nie podjęła.

                                                Sprawę nagłośniło Radio TOK FM. Relacjonowało, że po proteście ucznia "krzyże pojawiły się wszędzie, nawet w miejsce godła". Temat podchwyciły inne media.

                                                Na wpływ mediów liczył Czerski. – Będzie duży i szkoła nie zamiecie sprawy pod dywan. Liczę na wywołanie debaty społecznej – twierdził. W rozmowie z "Rz" przyznał, że działa w propagującym ateizm Polskim Stowarzyszeniu Racjonalistów.

                                                Dyrektor Klapper-Szczucka była zaskoczona zamieszaniem. Przekonuje, że nikt nigdy poza maturzystą żadnych pretensji do krzyży nie miał. Zaznacza, że i temu uczniowi przez kilka lat nauki krzyże nie przeszkadzały. – Nie dowieszamy krzyży. Nie ma agitacji. A krzyże są tam, gdzie odbywają się lekcje religii – wyjaśnia. Czy zastępują godła? – W ferie był remont kilku sal. Godła były zdjęte, bo trzeba było je naprawić – tłumaczy.

                                                Mimo rozgłosu żaden z uczniów formalnie Czerskiego nie poparł. Nikt nie zaproponował napisania nowej petycji i złożenia pod nią podpisu.

                                                Dwa dni rozmów z dziennikarzami zmęczyły nie tylko dyrektorkę, ale też Czerskiego. Czy dalej będzie walczył z krzyżami w szkole? – To nie jest moim życiowym priorytetem i na tak radykalne ciągnięcie tego nie mam czasu. Mam maturę – odpowiada i zapewnia: – Na nowo żadnej petycji nie chcę pisać, choć głosy poparcia są z różnych stron.

                                                Spór o symbole, proces o "smarkaczy"

                                                Awantury o krzyże zaczęły się po wyroku Europejskiego Trybunały Praw Człowieka w Strasburgu, który rozpatrując w 2009 r. skargę z Włoch, stwierdził, że wieszanie krzyży w szkolnych klasach to naruszenie prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. Uznał też, że naruszają wolność religijną uczniów.

                                                W grudniu 2009 r. wybuchła awantura o szkolne krzyże we wrocławskim XIV LO. Dziś po niej nie ma śladu.

                                                – Roma locuta, causa finita (Rzym przemówił, sprawa zakończona – red.) – tak ks. Wojciech Zięba, katecheta z "czternastki", kwituje decyzję dyrektora, że kilka krzyży w klasach pozostanie na swym miejscu.

                                                – Po płomieniu rewolucji nie ma śladu – żartuje. – Grupa zwolenników zdejmowania krzyży nie rozszerzyła się poza czwórkę uczniów, która podpisała petycję, więc temat nie wraca nawet na lekcjach religii.

                                                Inaczej uważa Tomasz Chabinka, maturzysta i jeden z autorów petycji w sprawie krzyży. - Znaleźliśmy zrozumienie dla naszych racji u sporej grupy uczniów "czternastki" – przekonuje i zauważa, że dzięki wywalczonej przez nich interpretacji MEN, że o krzyżach decyduje społeczność szkolna, dyrekcje placówek nie będą mogły unikać dyskusji na ten temat. Ale dziś licealistów "czternastki" bardziej interesuje to, jak zakończy się sprawa sądowa o ochronę dóbr osobistych, którą dwójka uczniów wytoczyła prof. Ryszardowi Legutce. Dolnośląski europoseł PiS nazwał inicjatorów akcji zdejmowania krzyży rozwydrzonymi smarkaczami, a ich zachowanie – szczeniacką zadymą.

                                                Chabinka uważa, że było to obraźliwe i poniżające. Oprócz przeprosin w mediach uczniowie domagają się 5 tys. zł nawiązki na stowarzyszenie Młody Wrocław.

                                                Legutko nie chce komentować pozwu. Jego słów broni ks. Zięba. – To właściwe odreagowanie po tej medialnej opresji wobec wierzących za rzekome prześladowanie mniejszości – mówi katecheta. Po szkolnej debacie uruchomił z uczniami blog zwolenników krzyży (www.defensorescrucis.blogspot.com).

                                                Tam też broni Legutki, podając przykład umieszczenia przez jednego z blogerów ryciny przedstawiającej przebitego krzyżem polskiego orła. "Alegoria zapewne ma przedstawiać Polskę cierpiącą pod jarzmem polskiego obskuranckiego katolicyzmu. Czy takie arcydzieło nie zasługuje na proces znacznie bardziej?" – pisze ks. Zięba. – "Profesorowi Ryszardowi Legutce polecam wspomniany rysunek i wiele innych prostackich komentarzy jako koronny argument w dyskusji na temat poziomu kultury i intelektu naszych "skrzywdzonych" przez profesora adwersarzy".

                                                Ks. Zięba ubolewa, że zamiast merytorycznej dyskusji dostaje e-maile z obelżywymi piosenkami i rysunkami młotka, którym powinien puknąć się porządnie w czoło. – To ostatnie oceniam jako atrybut męczeństwa – uśmiecha się katecheta z XIV LO.
                                • jmb2 Re: Dyktat jak narkortyk ... lubi zniewalać 24.03.10, 21:53
                                  Kto z kim przystaje (z opóźnieniem) takim też się staje.

                                  "Dokonało się coś dziwnego: znikła partia,
                                  znikła dyktatura systemu komunistycznego,
                                  a Kościół, w postawach niektórych krewkich
                                  księży, zaczął uzurpować sobie podobne prawa.
                                  Stanisław Obirek, teolog, b. jezuita

                                  www.racjonalista.pl/kk.php/d,10
                • pogromca_ateuszow Re: Domagam się krzyża w każdej ubikacji szkolnej 24.03.10, 08:52
                  Jedna lekcja religii na tydzień wystarczy.

                  Jeden krzyż na budynek, jeśli ten ma ogólny hol, a tysiąclatki takie mają,
                  wystarczy. Jeśli istnieje wydzielona sala do religii, tam można zawiesić krzyż.
                  Jeśli krzyż wisi we w miarę widocznym miejscu na głównym holu, to nie potrzeba
                  go w każdej sali.

                  Taki jest mój kompromisowy pomysł. Co o tym sądzicie?
                    • marl57 krzyżyki do kościółków - tam ich miejsce. 24.03.10, 09:43
                      Kościół walczył kiedyś z komuną, a tak mu zostało że walczy tezaz z legalną własdzą społeczną.
                      I jeszcze to ściemnianie z obrazą uczyć religijnych.
                      Religia jest wiarą- czyli zaprzeczeniem wiedzy.
                      Bo jak już wiesz/masz wiedzę -to w cóż być miał wierzyć.

                      Obrazić można osobę i to tylko głupią, taką co się da.
                      Taka głupia osoba ma poglądy - wiadomo jakie, ale te już nie są osobą. I KURIOZUM - PL prawo sankcjonuje to, że można obrazić punkt widzenia/stan uczuć kogoś kto nie istnieje, tzn możliwego poglądu religijnego.
                      Czyli adresatem prawa nie sa osoby, ale sposób myślenia/niemyślenia.

                      Jeśli więc można obrazić poglądy punktu widzenia - to to jest już choroba umysłowa.
                      Chcę szanować prawo tego kraju - żądam więc o usunięcie tego debilizmu z jego zapisów.
                      • czarny_walc Krzyż w miejscach publicznych jak najbardziej TAK 24.03.10, 11:11
                        Kościół walczył z komuna ponieważ ta ideologia jest zaprzeczeniem natury i
                        godności człowieka. Demokratycznie wybrane władze tez czasami narzucają narodowi
                        swoja ideologię a kościół zabiera głos w tej sprawie, ma takie prawo. Karanie za
                        obrazę uczuć religijnych jest potrzebne tak samo jak karanie za obrazę uczuć
                        konkretnej osoby. Chyba byś nie chciał aby jakiś wyrostek srał publicznie na
                        polskie godło? bo to jest znak naszej wspólnoty, chyba że dla ciebie ta ta
                        wspólnota nie ma żadnej wartości?. Podobnie jest z obraza uczuć religijnych, dla
                        kogoś krzyż jest świętym znakiem który obrazuje bezgraniczną miłość Boga do
                        człowieka i nie chce aby ktoś manifestował swoje poglądy przypinając do niego
                        plastikowego penisa bo to człowieka boli. Jeśli masz inny punkt widzenia to
                        ogranicz się do krytyki a nie do obrazy.

                        Świeckość państwa nie polega na tym, że obywatelom nie wolno przyznawać się do
                        swojej religii, lecz na tym, że każdy ma w tym zakresie absolutną swobodę, a
                        państwo nie jest w tej sprawie stroną. Jeśli ktoś życzy sobie krzyża - niech
                        wiesza. Chce nosić chustę na głowie - niech nosi. Potrzebuje Buddy - niech i on
                        zagości w szkole. Rzecz nie w tym, by udawać, że nie ma różnorodności
                        religijnej, ale w tym, by ją uznawać i uczyć szacunku oraz tolerancji.

                        Państwo które walczy z prawem do symboli religijnych, walczy de facto z religią.
                        Nie ma to co udawać, że jest inaczej. W takiej sytuacji państwo staje się
                        stroną. - Narzuca jedynie słuszną ideologię, wyrzucając wierzących poza nawias
                        życia społecznego. To niedopuszczalne.

                        Obecność symboli religijnych to właśnie realizacja prawa rodziców do wychowania
                        dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz wolności religijnej uczniów. I nie
                        odwracajmy tu kota ogonem, bo to po prostu śmieszne. Wolność nie buduje się
                        zakazami.

                        W czasach PRL-u, kiedy pod skrzydła kościoła chowała się nawet ateistyczna
                        lewica, walka o swobodę wyznawania wiary i obecność symboli religijnych była
                        uznaną częścią walki o wolność. Dziś krzyże znów przeszkadzają? Przecież
                        wiadomo, że nie chodzi o same symbole, ale o wartości, których nośnikiem są te
                        symbole. Czy jednak lewica nie mogłaby swej walki prowadzić uczciwiej?
                        Koniecznie trzeba stosować prawo jako niezawodną oręż w walce z ludźmi o
                        odmiennych poglądach?

                        Krzyż to nie tylko symbol religijny. Nasz Polskość jest naznaczona znakiem
                        krzyża. Nasz pierwszy król ochrzcił kraj, krzyż w naszej tradycji jest tak stary
                        jak godło. Usunięcie go ze strefy publicznej oznaczałoby zaprzeczenie naszej
                        tysiącletniej historii.
                        www.youtube.com/watch?v=Lr1fHowAWnI
                        • sappone Re: Krzyż w miejscach publicznych jak najbardziej 24.03.10, 11:47
                          Dwie uwagi:

                          > Świeckość państwa nie polega na tym, że obywatelom nie wolno przyznawać się do
                          > swojej religii, lecz na tym, że każdy ma w tym zakresie absolutną swobodę, a
                          > państwo nie jest w tej sprawie stroną.

                          Cudnie. Państwo nie jest stroną. Ergo, państwo nie podejmuje nijak symboliki
                          religijnej. Ergo, nie powinno być krzyża w Sejmie ani w szkołach państwowych.

                          Czy jednak lewica nie mogłaby swej walki prowadzić uczciwiej?
                          > Koniecznie trzeba stosować prawo jako niezawodną oręż w walce z ludźmi o
                          > odmiennych poglądach?

                          Ahahahahahahahahahahaahhahahahahahahahahahaha. No toś się skompromitował, panie
                          "Kościół wcale nie stosuje prawa w zachęcaniu ludzi do rezygnacji z in vitro, do
                          abstynencji seksualnej, do upokorzania mniejszości seksualnych".
                          Ahahaahhaahhahahaahahahaha.
                          • czarny_walc Re: Krzyż w miejscach publicznych jak najbardziej 24.03.10, 13:41
                            > Dwie uwagi:
                            >
                            > > Świeckość państwa nie polega na tym, że obywatelom nie wolno przyznawać s
                            > ię do
                            > > swojej religii, lecz na tym, że każdy ma w tym zakresie absolutną swobodę
                            > , a
                            > > państwo nie jest w tej sprawie stroną.
                            >
                            > Cudnie. Państwo nie jest stroną. Ergo, państwo nie podejmuje nijak symboliki
                            > religijnej. Ergo, nie powinno być krzyża w Sejmie ani w szkołach państwowych.

                            Błąd, państwo nie jest strona. Ergo, państwa nie interesuje symbolika religijna
                            ani wyznanie obywateli. Ergo, państwo nie powinno ingerować w sprawie
                            zawieszania symboli religijnych w miejscach publicznych jeśli tego chcą
                            obywatele ponieważ przestrzeń publiczna to właśnie oni.

                            Z in-vitro to przede wszystkim kwesta etyczna, trwa spór ponieważ chodzi o
                            ludzkie życie, zdrowie, śmierć. Mylisz ideologie, jest różnica pomiędzy
                            wolnością w sferze sacrum a stanowionym prawem które np. zakazuje zabijania
                            ludzi. pierwsze słyszę aby kościół namawiał do abstynencji seksualnej lub
                            upokarzał mniejszości seksualne. Jest różnica pomiędzy akceptacja a upokarzaniem.
                        • peryklejtos Re: Krzyż w miejscach publicznych jak najbardziej 24.03.10, 12:03
                          czarny_walc napisał:

                          Jeśli ktoś życzy sobie krzyża - niech
                          > wiesza.

                          Niech wiesza w swoim domu, szkola wyznaniowej lub miejscu kiltu, a
                          nie w publicznej instytucji.

                          > Państwo które walczy z prawem do symboli religijnych, walczy de
                          facto z religią

                          Nasze Państwo, czyli my podatnicy przekazujemy co roku ogromne kwoty
                          z podatków na kościół. Tak Państwo walczy z religią.

                          >Potrzebuje Buddy - niech i on zagości w szkole.
                          Spróbuj w praktyce umieścić symbol innej religii w szkole
                          państwowej, zobaczysz jaka będzie reakcja dyrekcji i miejscowego
                          proboszcza

                          > Obecność symboli religijnych to właśnie realizacja prawa rodziców
                          do wychowania
                          > dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz wolności religijnej
                          uczniów.

                          Nikt rodziców nie pyta o zdanie przy wieszaniu krzyży w szkołach.
                          Nieobecność symboli religijnych to tez realizacja prawa rodziców do
                          wychowania dzieci...

                          Narzuca jedynie słuszną ideologię, wyrzucając wierzących poza nawias
                          > życia społecznego. To niedopuszczalne.
                          Państwo nieumieszczając symboli religijnych w publicznej szkole nie
                          narzuca ŻADNEJ ideologii.

                          >Nasz Polskość jest naznaczona znakiem
                          > krzyża. Nasz pierwszy król ochrzcił kraj,
                          Decyzja o przyjęciu chrztu miała głównie charakter polityczny.
                          Przyjęcie chrztu ze strony Czech zabezpieczyło nas przez krucjatami
                          i wyrżnięciem przez innych gorliwych chrześcijan zza Odry.


                          Czczenie figurki, czy dwóch desek zbitych pod kątem prostym jest u
                          ludzi przejawem najbardziej prymitywnej, magicznej wiary w magiczną
                          moc przedmiotów. I nie różnią się oni od tych co czcią obdarzali
                          święte drzewa czy kamienie.

                          • czarny_walc Re: Krzyż w miejscach publicznych jak najbardziej 24.03.10, 13:51
                            > Jeśli ktoś życzy sobie krzyża - niech
                            > > wiesza.
                            >
                            > Niech wiesza w swoim domu, szkola wyznaniowej lub miejscu kiltu, a
                            > nie w publicznej instytucji.

                            Jeśli ktoś nie chce krzyża to niech go sobie ściąga z własnych czterech ścian a nie narzuca swoja ideologie społeczeństwu.

                            > > Państwo które walczy z prawem do symboli religijnych, walczy de
                            > facto z religią
                            >
                            > Nasze Państwo, czyli my podatnicy przekazujemy co roku ogromne kwoty
                            > z podatków na kościół. Tak Państwo walczy z religią.

                            A kto odpowiada za nacjonalizację majątku kościoła? Poza tym, kościół katolicki jeszcze w latach '90 chciał przejść na system nieniecki ale A.Kwaśniewski nie pozwolił.

                            > > Obecność symboli religijnych to właśnie realizacja prawa rodziców
                            > do wychowania
                            > > dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz wolności religijnej
                            > uczniów.
                            >
                            > Nikt rodziców nie pyta o zdanie przy wieszaniu krzyży w szkołach.
                            > Nieobecność symboli religijnych to tez realizacja prawa rodziców do
                            > wychowania dzieci...
                            >
                            > Narzuca jedynie słuszną ideologię, wyrzucając wierzących poza nawias
                            > > życia społecznego. To niedopuszczalne.
                            > Państwo nieumieszczając symboli religijnych w publicznej szkole nie
                            > narzuca ŻADNEJ ideologii.

                            W Polsce z tego co się nie mylę to samorządy decydują czy, gdzie i jaki symbol zawiśnie w instytucjach publicznych a my wybieramy te władze. I to jest bardzo dobre rozwiązanie, jeśli znajdzie się taka gmina gdzie w większości mieszkają żydzi to w instytucji publicznej zawiśnie sobie gwiazda Dawida, jeśli buddyści to budda a jeśli ateiści to nic lub te znaki masońskie. Zawsze tez władze lokalne mogą się dogadać i zawiesić dwa symbole lub więcej. I to jest właśnie ta wolność, społeczność lokalna wybiera co ma zawisnąłeś w miejscach publicznych a nie państwo odgórnie bo państwo jest neutralne w tej strefie.

                            > >Nasz Polskość jest naznaczona znakiem
                            > > krzyża. Nasz pierwszy król ochrzcił kraj,
                            > Decyzja o przyjęciu chrztu miała głównie charakter polityczny.
                            > Przyjęcie chrztu ze strony Czech zabezpieczyło nas przez krucjatami
                            > i wyrżnięciem przez innych gorliwych chrześcijan zza Odry.
                            >
                            >
                            > Czczenie figurki, czy dwóch desek zbitych pod kątem prostym jest u
                            > ludzi przejawem najbardziej prymitywnej, magicznej wiary w magiczną
                            > moc przedmiotów. I nie różnią się oni od tych co czcią obdarzali
                            > święte drzewa czy kamienie.

                            To twoje wyznanie wiary?
                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Krzyż w miejscach publicznych jak najbardziej 24.03.10, 13:55
                              Bzdura. Żadne symbole nie są zawieszane dzięki decyzjom samorządów
                              czy społeczności lokalnych. Są zawieszane przez paru aktywistów bez
                              zgody reszty członkow społeczności. Późniejsze próby zdjęcia tych
                              niepotrzebnych symboli są propagandowo nazywane walką z krzyżami.
                              Zwykli ludzie przy wieszaniu krzyża nie mają nic do gadania.
                        • ostry1234 Re: Krzyż w miejscach publicznych jak najbardziej 24.03.10, 12:07
                          Nie udawajmy , że nie wiemy czego wyrazem jest oznakowanie symbolami dowolnych
                          miejsc. To zaznaczenie swojego terytorium, w którym ma się władzę, na którym
                          obowiązuje określona ideologia lub rządzi określona organizacja. takie znaczenie
                          ma godło państwowe - oznacza terytorium danego kraju i prawa w nim obowiązujące.
                          Symbol religijny obok godła państwowego jest swego rodzaju oznaką "dwuwładzy".
                          To jest jednoznacznie dla wszystkich czytelny symbol, że na oznakowanym nim
                          terytorium, władzę sprawuje także określona religia, czy organizacja kościelna.
                          I tak naprawdę o to chodzi w tej walce o krzyże. I dlatego stanowi to
                          sprzeczność z ideą państwa bezwyznaniowego. O to samo zresztą chodziło w
                          dyskusji o preambułę do konstytucji zarówno polskiej jak i EU, jako zapisu o
                          wyjątkowych prawach KK na tym terytorium.
                        • marl57 Krzyżyk żelazem palony ? 24.03.10, 14:41
                          walcu czarnemu co przyjść musi i wyrównać ..... po swojemu.
                          -pokrętnie operujesz pojęciami i koszyki wiklinowe pleciesz z gałązek chcących prosto rosnąć.
                          Gniesz temat co niemiara.
                          W chory sposób pojmujesz demokratyczność wybory władzy, osobliwie i wybiórczo
                          rozumiejąc wątki zastrzegasz sobie wyłączność poprawności ich interpretacji, za tym idzie typowe zawłaszczanie obszarów etyki, osobliwe widzenie poprawności, prawości godności itp.
                          Już po kilku zdaniach widać że wywodzisz z nurtu pt samo dobro, samo i jedyne bo ono,
                          takie samouwielbienie ze wzajemnością.

                          Powiadasz że demokratycznie wybrane władze narzucają narodowi coś tam...
                          tzn realizując wolę narodu tzn mocą sprawiedliwie stanowionego prawa sprawując
                          rządy w jego imieniu, łamią jego wolę cokolwiek mu narzucając?
                          Obawiam się że prezentujesz tu logikę wywodzącą sie z przekonania że nauka
                          o wierze sama w sobie jest nauką lub wiedzą, tymczasem jest to jedynie
                          opis powyższych i komentarz do dogmatów - i w tym znaczeniu zero wiedzy a wiara sama.

                          Masz za tym idąc, /koncepcja samego dobra rozszerzona na pogląd o własnej wszechracji/
                          masz więc czelność porównywać własne skojarzenia o jak to powiadasz sraniu na godło
                          do wywieszania dominujących godło narodu symboli jednej z religii?
                          Posuwasz się dalej z typową już sobie płycizną interpretacji, posuwasz się dalej
                          do porównywania manifestowani swych pogladów do przypinania z kolei twoje porównania
                          że plastikowego penisa do .. kogoś?

                          Czyżbyś znów bez pojęcia nią zauważył że osoba która porwała się na zaskarżanie jakiejś podobnej czymś ostatnio zaskarżanej ekspozycji, że nie do osoby był //jak sugerujesz i naginasz/ jakiś penis przypięty, ale do czegoś na kształt krzyża, bynajmniej jak się przed sądem okazało nie krzyża katolickiego, o czym skarżąca się już żadnego pojęcia nie miała. Podobnie bliską jej logikę prezentujesz.

                          Obraża cię krytyka i dosłowność próbujesz nazwac obrazą, tymczasem głupota jest stanem wiedzy,
                          jej własciwie brakiem, niewiedzą, sam zaś wolisz nazwać to obrazą zamiast niewiedzą.
                          To nie jest cecha immanentna, ale stan bieżący i chwilowy jedynie.
                          Włączasz żarówkę, przeskakujesz z obecnością, zrozumieniem, wszystko widzisz, wiesz i masz.
                          Cały czas to takie było, tylko tego wtedy nie widziałeś. To własnie jest/była niewiedza.
                          A widzenie tego jako obrazę jest już umiłowaniem głupoty jeno, jednak obrazę miast krytyki j.w. mi zarzucasz.

                          Tobie też wszystko jest podobne od obrazy pana jedynego i sam z godnością tego bronić będziesz,
                          sam się też musisz nakręcić że jest też czego. Podobne jest coś uważasz w temacie czyli jesteś w nurcie.
                          Idąc za tą logiką jesteś w stanie tu i teraz postrzegać buddyzm jako religię a buddę jako boga.
                          Mniemasz że wolności bronisz, a sam narzucasz swój paradygmat pozostałym/innym.
                          I opowiadasz że śmiesznie ktoś inny poza tobą kota ogonem odwraca/-by nie było że to ty.
                          Bezosobowo/próba zbudowania kontekstu oskarżenia publicznego/ pytasz czy komuś krzyże przeszkadzają?

                          Osobiście przeszkadza mi i sierp i krzyżyk i młotek jeśli jest ponad to co narodowe i wspólne,
                          a zważ skromnie, że słowiańskość/polskość z Rzymem nie od wszechwieczy razem idzie,
                          a od pewnego czasu jedynie. Więc nie buduj na tym rozumienia odwieczności, z dorozumieniem wieczności.
                          Uwodzisz słowami, pojęciami i wprowadzasz w błąd, w nietrafne rozumienia.
                          ale cóż by o trafności mówić jeśli ty o wierze?

                          Czy kłamiesz_ nie znam twojego serca i nie wiem czy z nim w zgodzie jesteś,
                          widzę jedynie że lawirujesz zupełnie jakbyś w sukience na codzień gonił ....
                          Więc noś sobie krzyżyk gdzie chcesz, możesz go sobie nawet chwalebnie na czole wypalić,
                          ale nie stosuj wobec mnie namotanego intelektualnego przymusu, i mi go nad głową nie wieszaj.
                          Znacz swój teren, tzn ten na który zapracowałeś, kupiłeś, odziedziczyłeś.
                          Ale nie ten do którego sam sobie dałeś prawa. Np mój.
                        • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Krzyż w miejscach publicznych jak najbardziej 25.03.10, 11:55
                          Polskę ochrzcił Mieszko I. Nie był królem. Pierwszym królem był Bolesław
                          Chrobry.Krzyż to symbol tysiącletniego wysysania naszego kraju przez watykańskie
                          pijawki.
                          Niech zgadnę, "czarny", bo w sutannie?

                          czarny_walc napisał:

                          ...
                          > Krzyż to nie tylko symbol religijny. Nasz Polskość jest naznaczona znakiem
                          > krzyża. Nasz pierwszy król ochrzcił kraj, krzyż w naszej tradycji jest tak star
                          > y
                          > jak godło. Usunięcie go ze strefy publicznej oznaczałoby zaprzeczenie naszej
                          > tysiącletniej historii.
                          ...
                      • jmb2 Re: Skromność czy nachalność? 24.03.10, 20:13
                        Gospodarka rynkowa i czasy w których żyjemy nie są łatwe także dla
                        Kościóła Katolickiego. Elity KK zabiegają o swoje być albo nie być,
                        zabiegają o swoje przetrwanie więc atakują (wolny rynek) krzyżami.
                        Myślę, że akurat w Polsce przyniesie to w konsekwencji skutek
                        odwrotny od zamierzonego. Nachalność i wchodzenie w czyjeś życie z
                        butami nigdy w Polsce nie było mile widziane, choć do pewnego czasu
                        jest to nawet tolerowane.

                        Prosze poczytać poniższy arytkuł:
                        Kulturowe uwarunkowania stagnacji i rozwoju Autor tekstu: Andrzej
                        Koraszewski

                        Teoretycznie wszyscy jesteśmy świadomi tego, że religie bywały
                        zaczynem i fundamentem nowych cywilizacji i te same religie stawały
                        się często ich kamieniem młyńskim u szyi, uniemożliwiając
                        zrozumienie i dostosowanie się do nowych warunków w zmienionym
                        świecie. W praktyce z reguły odnosimy tę wiedzę do odległej
                        historii, w głębokim przekonaniu, iż nie ma ona większego
                        odniesienia do współczesności. Wiemy, że świat arabski utracił swoją
                        prężność i chłonność na przełomie XIII i XIV wieku i do dziś jej nie
                        odzyskał. Chiny przez stulecia czerpały natchnienie z pism
                        Konfucjusza, by utknąć w aroganckiej pewności, że świat nie ma im
                        nic do zaoferowania. Im bardziej ortodoksyjny odłam chrześcijaństwa,
                        tym większy procent czekających na zmiłowanie boskie ubogich.
                        Wszystkie kraje prawosławne są dziś bardziej zacofane niż kraje
                        katolickie, zaś kraje o tradycji katolickiej z zadyszką odrabiają
                        dziś zaległości w stosunku do krajów z tradycją protestancką ...

                        Cd ... na stronie:
                        www.racjonalista.pl/kk.php/s,3655
            • poszliwpisdu Re: A symbole satanistyczne już nie? Niektórzy pr 24.03.10, 08:40
              1. Nie wyrażaj swoich opinii lub rad, jeżeli nie jesteś o to proszony.
              2. Nie zwierzaj się ze swoich problemów innym, chyba ze jesteś pewien, że
              chcą o nich słuchać.
              3. Kiedy jesteś w cudzym domu (na cudzym terenie) okaż mu respekt lub, jeżeli
              nie potrafisz, nie chodź tam.
              4. Jeżeli gość w twoim domu (na twoim terenie) dręczy cię, traktuj go
              okrutnie i bez miłosierdzia.
              5. Nie czyń seksualnych awansów, dopóki nie dostaniesz wyraźnej propozycji
              współżycia.
              6. Nie bierz tego co nie należy do ciebie, chyba że jest ta rzecz dla kogoś
              brzemieniem i osoba ta "płacze", by być uwolniona.
              7. Potwierdź moc magii, jeśli udało ci się przy jej pomocy zaspokoić swoje
              pragnienia. Jeżeli zaprzeczysz mocy magii po jej wykorzystaniu, utracisz
              wszystko co w ten sposób uzyskałeś.
              8. Nie narzekaj na coś, czemu nie musisz się poddawać.
              9. Nie krzywdź małych dzieci.
              10. Nie zabijaj zwierząt (nie-ludzi), chyba że zostaniesz zaatakowany lub
              będziesz potrzebował pożywienia.
              11. Kiedy chodzisz w "otwartym" terenie nie zaczepiaj nikogo. Jeżeli ktoś cię
              zaczepia, poproś go by przestał. Jeżeli nie przestanie, zniszcz go.

              Jakie to czyny haniebne nakazuje dekalog satanistow?
              • wj_2000 Re: A symbole satanistyczne już nie? Niektórzy pr 24.03.10, 09:51
                poszliwpisdu napisał:

                Bardzo wszystko mi się podoba, ale nie rozumiem piątego przykazania:

                > 5. Nie czyń seksualnych awansów, dopóki nie dostaniesz wyraźnej
                > propozycji współżycia.

                A ta druga strona dająca "wyraźną propozycję współżycia" to nie łamie zakazu
                "czynienia seksualnych awansów"?
                Chyba, że wolno współżyć tylko z partnerami spoza wyznawców endekalogu? To z
                kolei prowadzi do sprzeczności. Bo gdy już wszyscy przejdą na nową wiarę,
                ustanie rozmnażanie. Wszak nikt nie będzie mógł zainicjować procedury
                uzgodnienia czy kopulować, czy nie :)
          • pogromca_ateuszow Re: Kolejna batalia o krzyże w szkole. "W jednej 24.03.10, 08:23
            Hm... może i dobre pytanie, ze strony niewierzącego.

            Przed narodzinami Chrystusa każdy był bezwzględnie rozliczany. Jeśli kogoś
            zamordowałeś (oczywiście nie dotyczyło to wojny i policji), było prawie pewne,
            że zostaniesz potępiony. Bóg był bardzo gniewny i szczególnie zazdrosny. Jeśli
            masowo zaczęli w Izraelu oddawać cześć jakimś innym bożkom i robić haniebne
            rzeczy, to cały naród spotykała kara. Nie było: przebacz.

            Na wzgórzu, na którym umarł Chrystus, według tradycji istniała czaszka Adama
            (stąd nazwa Golgotha). Krew, która spadła na czaszkę pierwszego człowieka,
            oznacza ogólny skutek tego, co się zdarzyło. A chodzi o ustanowienie, nazwijmy
            to, 11 przykazania: będziecie się wzajemnie miłowali. Dlatego przypadki
            molestowań i jego tuszowania przez duchownych uważam za obrazę Boga i coś
            skandalicznego. Pojawił się konfesjonał.

            Problemy są dwa. Po pierwsze, Kościołem zarządzają ludzie. Po drugie, Kościół
            dostał pełne prawa co do wielu rzeczy boskich, jako państwo Boże na ziemi, co
            wyczytamy z ewangelii... ponieważ ciemnogród rządził Kościołem, dochodziło do
            wielu ekscesów na przestrzeni głównie VII - XVI wiek, choć mamy tez na swoim
            koncie kilka sukcesów, w dziedzinie nauki (genetyka - tak, tak, ateuszki, to
            ksiądz był) i prawa (tak, tak, ateuszki, skazani sami pchali się inkwizycji, bo
            sądzili sprawiedliwie i rozróżniali opętanie od choroby psychicznej).

            Konfesjonał daje możliwość nawrócenia się. Tego się nie kwestionuje. Tylko, że -
            wbrew temu, co myślą ateiści - nie można od razu dostać rozgrzeszenia. Nieraz
            się odchodzi od konfesjonału z pokutą, ale bez rozgrzeszenia. Jeśli ksiądz nie
            wyczuje skruchy a udzieli rozgrzeszenia, to sakrament jest ważny, ale wina spada
            na księdza jako ciężki grzech. Niemniej, to się rzadko zdarza w obecnych
            czasach. To jest to ocalenie ludzkości, o jakim mówią chrześcijanie, a krzyż
            jest tego symbolem - oddania życia za drugą osobę.

            Ja osobiście może wolałbym chirho od krzyża - symbolizuje nie tylko mękę, ale i
            jego naukę i Kościół. No ale...
        • pmc123 Re: Kolejna batalia o krzyże w szkole. "W jednej 24.03.10, 08:22
          To jest coś czego zupełnie nie rozumiem.

          Międzynarodówka fanatyków religijnych jest dla mnie tak samo niezrozumiała, jak międzynarodówka faszystów.

          Przecież, jak skończycie z Waszymi wrogami to skoczycie sobie do gardła, mniej lub bardziej w przenośni.

          Dawanie uprzywilejowanej roli jakiejkolwiek religii skończy się w Europie panowaniem Islamu. To ci goście mają ciąg na bramkę.

          Znasz Koptów? To są rdzenni mieszkańcy Egiptu.
          Są mniejszością.

          Ok, mnie ateiste wsadzą do więzienia, albo powieszą.

          Ale czy to taki straszny sukces być obywatelem drugiej kategorii we własnym kraju? Będzie rządzić religia, ale nie Twoja.
          Jak nie myślisz o sobie pomyśl o swoich dzieciach

          Eh..
          • pogromca_ateuszow Re: Kolejna batalia o krzyże w szkole. "W jednej 24.03.10, 08:41
            Mnie islam nie przeszkadza. Rosja z nim żyje na co dzień i nie płacze. Nasi są w
            Białymstoku. Islam nie jest u nas niczym nowym, ma tradycję, potrafi być polski.
            Prawidłowo wyznawany islam jest również religią pokoju. Nawoływali o tym w
            masowej kampanii w Wielkiej Brytanii po tamtych zamachach.

            Jednolitość religijna mnie też nie do końca w smak, bo do jakiego wyznania
            chłopstwo się nie dobierze, to schrzani jego dobre imię. U nas jest tylu
            chrześcijan, którzy dobrowolnie żyją jak ateiści, co ateistów, którzy
            dobrowolnie żyją jak chrześcijanie...
            • pmc123 Re: Kolejna batalia o krzyże w szkole. "W jednej 24.03.10, 09:01
              Nie boję sie Polskiego, a właściwie Tatarskiego islamu.
              Tatarzy to pewnie najbardziej lojalna i zasłużona grupa etniczna w Polsce. Z zachowaniem proporcji pewnie bardziej niż sami Polacy.
              Ale to jeż też grupa bardzo zalicyzowana, i sporo wśród nich chrześcijan, znam sie z kilkoma rodzinami polskich Tatarów osobiście.

              Chodzi mi o to, że nie znam na tej planecie ani jednego państwa wyznaniowego, w którym chciałbym żyć na stale.
              Demografia jest nieubłagana, jak nic nie zrobimy Europa będzie kiedyś islamska.
              Ale warto powalczyć o to aby była areligijna.
              Gdzie byś wolał żyć w ateistycznych Czechach czy religijnej Arabii Saudyjskiej, czy choćby Iranie?
        • erg_samowzbudnik Re: Kolejna batalia o krzyże w szkole. "W jednej 24.03.10, 10:30
          pogromca_ateuszow napisał:

          > A JAKI SYMBOL DAĆ ATEISTOM? RACJA, NIE DOGADALIŚCIE SIĘ NAWET W TEJ SPRAWIE!
          > Macie ten symbol atomu - ale kto w Polsce o nim wie? :P Ile z tych, co wiedzą,
          > go akceptują?
          >
          > Waszym symbolem jest "404", ponieważ nie umiecie znaleźć.

          Puk puk . Kto to ? Głupota . Proszę.