gugcia0
28.03.10, 15:12
w tekście nie wspomniano ani słowem o sprawie zachowka, to jest
części należnej innym osobom z rodziny, które w testamencie nie były
wymienione, dostają one połowę tego co dostałyby normalnie. ja o tym
nie wiedziałem gdy zmarł mój ojciec i dalsza rodzina tak się mnie
doczepiła,że proces w 3 instancjach, z biegłymi,zajęciami
majątku,apelacjami trwał....19 lat!!!!!Tak,tak, od 1982 do 2001, w
tym czasie upadł PRL i cały komunizm, umarł 1 sędzia i 1 adwokat, a
proces trwał. Potem płaciłem krewnym zachowek w nowych cenach, z
kapitalizmu rynkowego, przeszacowania od roku 1982 do 2001 były
takie,że o mało nie straciłem całego swojego majątku z uwagi na
niewielki w sumie spadek po Ojcu z 1982, dobrze,że poratował mnie
przyjaciel ojca z RFN i dał mi trochę grosza ze współczucia. Tak
więc czasem trzeba dobrze się zastanowić czy się chce spadek, jeżeli
jest mało wart, czasem warto go nie przyjąć jeżeli jest dużo
pazernej rodzinki gotowej na 19 letnie procesy. Ja tę naukę już
miałem i dlatego ostrzegam innych.