Dodaj do ulubionych

Lincz i lans w ''Gazecie Wyborczej'' - list

30.03.10, 20:33
No niestety chyba rację, GW ostatnio już przesadza i coraz częściej trzeba
przyznawać rację moherom. Zresztą do wszystkich konserwatywnych krytyków
Michnika chciałoby się powiedzieć: "jeszcze zatęsknicie za Michnikiem". Mam
wrażenie, że red. nacz. już nie panuje nad swoją gazetą (starość? choroba?) Za
"jego" czasów często nie zgadzałem się z linią GW, np. w sprawie Maleszki, ale
ogólnie Gazeta trzymała poziom, były ciekawe dyskusje światopoglądowe (z
szacunkiem odnoszono się do Kościoła), teraz mam wrażenie, że GW opanowała
zgraja lewackich harcowników, którzy piszą denne artykuły w stylu "święto
cipki" (było w stołecznej)
Obserwuj wątek
    • topolowka Re: Lincz i lans w ''Gazecie Wyborczej'' - list 30.03.10, 21:47
      NO wlasnie, cos jest na rzeczy. Dzisiaj na przyklad gazeta ujmuje sie calym
      sercem za dwiema nieletnimi licealistkami z Lodzi. Strasznie są biedusie
      uciśnione, bo sfotografowaly się w sosie les-sado-maso, powiesily te zdjecia na
      blogu, a ta niegodziwa szkola tego nie popiera! Skrzydla ich muzie podcina!
      Wstretne faszystki z lódzkiego liceum, pani dyrektorka i niektore nauczycielki
      oburzajaco zycza sobie, zeby zdjecia usunely, bo jak nie, to pannice wyleca ze
      szkoly. Sami faszysci w tej Łodzi!

      W komentarzach pod tekstem i na facebooku gwalt niebywaly, jakby szlo o rzeczy
      najswietsze. Idzie zas o to, ze wszystko mi wolno, ale nie wszystko pozyteczno,
      i od tego jest szkola, zeby probowala tego nauczyc. Nie zas od tego, zeby na
      wszystko przymykala oko w imie swietej wolnosci dwoch nieletnich uczennic do
      tego, zeby caly swiat zobaczyl, jak jedna druga trzyma za cyc, przy czym ta
      trzymana nosi cos w rodzaju kajdanek. Jezeli mnie oko nie myli.

      Nooo na milosc boską. Swoboda ekspresji ma swoje granice; tak stoi jak wol w
      Konstytucji, a takze w Europejskiej Konwencji Praw Czlowieka. W Strasburgu te
      dwie male przegralyby w cuglach, bo idzie o ograniczenie "niezbędne w
      demokratycznym spoleczenstwie". Jak nie chca sie podporzadkowac rygorom
      szkolnym, to przeciez liceum nie jest obowiazkowe, n'est ce pas? Obowiazkiem
      szkolnym nie sa objęte już od dawna.

      Wprawdzie w pruderyjnej katolickiej Polsce te granice sa wykreslane czasami
      glupkowato, ale ta swieta wojna o prawo dwoch licealistek do pokazywania w
      internecie wulgarnej , a w kazdym razie ryzykownej, polpornografii wydaje sie
      kruszeniem kopii w glupiej sprawie. Redaktorzy Gazety dzieci nie maja, czy co?
      Byliby zadowoleni, gdyby to ich nastoletnie corki produkowaly sie z biustem na
      swiezym powietrzu, z kolega czy kolezanka silnie tym biustem zajetymi, na oczach
      calego swiata? Chyba, ze redaktorzy gazety sa wszyscy tacy mlodzi, ze sami sie
      czuja raczej oprymowanymi licealistami, niz doroslymi ludzmi. I tu moze byc pies
      pogrzebany.

      Tym bardziej, ze dziewczyny nie sa zapewne w stanie ocenic, czy i jaka szkode
      sobie robia. Zdjecia wrzucone w internet zostaja tam na dlugo; za pare lat moze
      im ktos je wyciagnac i utrudnic czy uniemozliwic dostep do zawodu czy dostanie
      pracy, ulatwic komus zrobienie im swinstwa czy utracenie ich jako konkurentek.
      Szkola jest takze od tego, zeby zwrocic im na to uwage, ze moga sobie zrobic
      brzydkie kuku.

      Szkola ma takze nauczyc umiejetnosci poruszania sie w spoleczenstwie i w tej
      sprawie probuje to robic.

      Gazeto, wez sobie znajdz jaki lepszy powod do krucjaty w sprawie swobody
      wypowiedzi niz te dwie niemądre i niepelnoletnie biedule z biustami na wierzchu,
      razem z ich smiesznym buntem przeciwko zlemu swiatu i podlej pani dyrektorce.
      Rozumiem i podzielam wasz sprzeciw wobec idiotycznego scigania Doroty
      Nieznalskiej za penisa na krzyzu.

      Ale Dorota NIeznalska jest dorosla artystka, a nie nieletnia producentka home
      pornography. I to robi w tej sprawie wielka roznice. Zasadnicza.

    • antylewar Lincz i lans w ''Gazecie Wyborczej'' - list 30.03.10, 22:21
      Nie uwierzę, że Gejzetka opublikowała taki wyraz krytyki w stosunku do siebie.
      Chyba jakieś święto nastało, albo sprytni redaktorzy chcą jednak pokazać jacy
      to oni są samokrytyczni i otwarci na dyskusję.
      Ale sprawa jest o tyle jasna, że krytykujący jest wiernym czytelnikiem, no a
      poza tym ten list zaginie gdzieś w czeluściach portalu niedługo.
      Niemniej jednak ten kalendarz jest tak samo denny, jak i wyczyny tego pedzia i
      innych dewiantów promowanych w GWnie tylko za swoje zboczenia (przy
      jednoczesnym braku jakiegokolwiek talentu i umiejętności).
    • elsby Jak się nie podoba to spieprzać 31.03.10, 05:43
      do Gościa Niedzielnego albo Rzepy.Pełno tu na forach takich obłudnie zatroskanej koltunów i swołoczy, która "dobrze życzy,ale..", albo :"nie jestem antysemitą, ale..."Po prostu kołtun lubi "intelektualane" i "kulturalane" etykiety i uchodzić za ch. wie kogo ale w środku jest zawsze kołtun.Spadać na drzewo.
      • kapitan.kirk Zabawne :-) 31.03.10, 06:53
        Naprawdę nie dostrzegasz, że taką właśnie wypowiedzią doskonale potwierdzasz
        tezy Autora listu...?
        Pzdr

        --
        Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
        • topolowka Ja, zatroskana koltuneria i zacofana swolocz 31.03.10, 07:24
          kapitan.kirk napisał:

          > Naprawdę nie dostrzegasz, że taką właśnie wypowiedzią doskonale potwierdzasz
          > tezy Autora listu...?
          > Pzdr

          Nic dodac, nic ując; swietnie powiedziane. No trudno,jako zatroskana koltuneria
          i zacofana swolocz pojde sobie poczytac "Goscia Niedzielnego", moja ulubiona
          gazete.

          A serio mowiac, z chamskiej wypowiedzi, ktora tak trafnie skomentowal kapitan
          kirk, jasno wynika, ze w Polsce toczy sie wojna kulturowa. I ja bym od Gazety
          oczekiwala, zeby byla jej uczestnikiem po mojej stronie, stronie liberalnego,
          ale nie libertarianskiego podejscia do wolnosci - ale zeby to czynila na lepszym
          poziomie, niz jej sie to zdarza ostatnio. Taki knee-jerk odruch, ktory miewa w
          obronie każdej glupoty nie sluzy dobrze ani sprawie wolnosci, ani powaznej
          refleksji, jak z wolnosci korzystac, ani jakie jej ograniczenia są w
          demokratycznym spoleczenstwie prawomocne, a jakie juz nie.

          Poprawcie sie, Gazeto.
          • koloratura1 Re: Ja, zatroskana koltuneria i zacofana swolocz 31.03.10, 09:33
            topolowka napisała:

            > I ja bym od Gazety
            > oczekiwala, zeby byla jej uczestnikiem po mojej stronie, stronie liberalnego,
            > ale nie libertarianskiego (podkreśl. moję) podejscia do wolnosci

            Bądź tak dobra i na przyszłość ogranicz się do słów, które rozumiesz, dobrze?
            Mogą, a raczej - dobrze by było, gdyby były - mniej "górnolotne"...
            • topolowka Re: Ja, zatroskana koltuneria i zacofana swolocz 31.03.10, 14:37
              koloratura1 napisała:

              > topolowka napisała:
              >
              > > I ja bym od Gazety
              > > oczekiwala, zeby byla jej uczestnikiem po mojej stronie, stronie
              liberaln
              > ego,
              > > ale nie libertarianskiego (podkreśl. moję) podejscia do
              wolnosci
              >
              > Bądź tak dobra i na przyszłość ogranicz się do słów, które
              rozumiesz, dobrze?
              > Mogą, a raczej - dobrze by było, gdyby były - mniej "górnolotne"...

              Koloraturo, nie musisz rozumiec roznicy miedzy pojeciem "liberalny"
              w europejskim tego slowa znaczeniu i "libertarianski", to w koncu
              nie jest obowiazkowe. Ale nie widze dobrego powodu, dla ktorego
              mialabym sie ograniczac do uzywania tych trzech tysiecy slow, ktore
              ty znasz.
              • maaac Re: Ja, zatroskana koltuneria i zacofana swolocz 31.03.10, 15:09
                pl.wikipedia.org/wiki/Libertarianizm
                pl.wikipedia.org/wiki/Libertynizm
                Dwa słowa, jakże podobne? Nieprawdaż? Każdy może się pomylić. Jednak
                jak nazwać kogoś, kto nawet po tym jak się mu zwróci uwagę trzyma się
                z całej siły swojego błędu? No jak?

                --
                www.drewniaczek.eu/product-pol-395-Kolekcja-dziecieca-Kaczki.html
                • topolowka Re: Ja, zatroskana koltuneria i zacofana swolocz 31.03.10, 19:47
                  maaac napisał:

                  > pl.wikipedia.org/wiki/Libertarianizm
                  > pl.wikipedia.org/wiki/Libertynizm
                  > Dwa słowa, jakże podobne? Nieprawdaż? Każdy może się pomylić. Jednak
                  > jak nazwać kogoś, kto nawet po tym jak się mu zwróci uwagę trzyma się
                  > z całej siły swojego błędu? No jak?

                  Curiouser and curiouser. Wytlumacz mi, absolwencie wikipedii, jaki blad
                  semantyczny popelnilam, uzywajac frazy "libertarianskie pojecie wolnosci" w
                  omawianym kontekscie.

                  • a_girl Re: Ja, zatroskana koltuneria i zacofana swolocz 31.03.10, 21:29
                    topolowka napisała:

                    > maaac napisał:

                    > Curiouser and curiouser. Wytlumacz mi, absolwencie wikipedii, jaki blad
                    > semantyczny popelnilam, uzywajac frazy "libertarianskie pojecie wolnosci" w
                    > omawianym kontekscie.

                    A ja mogę? ;) Libertarianizm jest doktryną polityczną (dość radykalną), która
                    postuluje ograniczenie kompetencji państwa lub całkowite zniesienie struktur
                    państwowych (tzw. anarchokapitalizm) i podkreśla wartość wolnego rynku. Do tego
                    dochodzą rzeczywiście idee wolności w różnych dziedzinach życia, ale
                    libertarianie (przynajmniej Ci, których ja znam) zajmują się jednak głównie
                    kwestiami ekonomicznymi i politycznymi. Libertynizm natomiast to ruch
                    "skierowany przeciwko tradycyjnej obyczajowości i scholastyce" (za
                    elektronicznym Słownikiem Języka Polskiego PWN, wyd. z 2004 roku) i termin ten
                    kojarzy się z przyzwoleniem na wszelkie zachowania seksualne lub po prostu
                    brakiem zasad moralnych. W Twojej wypowiedzi mowa raczej o moralności, a nie o
                    niczym nieograniczonej wolności ekonomicznej, zatem w tym kontekście fraza
                    "libertyńskie pojęcie wolności" jest bardziej na miejscu. Jeżeli źle odczytałam
                    Twoje intencje, to popraw mnie :).
                  • maaac Re: Ja, zatroskana koltuneria i zacofana swolocz 01.04.10, 10:13
                    > Curiouser and curiouser.
                    Uzywanie makaronizmów jest zwykle objawem podnoszenia swojego ego u
                    ludzi mających z nim kłopoty. Wcale nie wydajesz się od tego
                    mądrzejsza.

                    > Wytlumacz mi, absolwencie wikipedii,
                    Wikiepedia boli? Czy w tych hasłach podanych w niej są jakieś błędy?
                    Muszę sięgać do bardziej "nobliwych" źródeł byś poczuła się
                    usatysfakcjonowana? Takie wyśmiewanie wikipedi to następny typowy
                    objaw ludzi z kłopotami ze swoim ego. Myślą, że przez to wydadzą się
                    mądrzejsi.

                    > jaki blad semantyczny popelnilam, uzywajac frazy "libertarianskie
                    > pojecie wolnosci" w omawianym kontekscie.
                    To już wytłumaczono wyżej, wiec czuje się zwolniony z odpowiedzi.

                    PS. "Semantyczny" też posiada polski odpowiednik "znaczeniowy".
                    Naprawdę nadmiar makaronizmów nie zrobi cię mądrzejsza w moich
                    oczach. Tylko śmieszy.


                    jaki blad
                    > semantyczny popelnilam, uzywajac frazy "libertarianskie pojecie
                    wolnosci" w
                    > omawianym kontekscie.

                    --
                    www.drewniaczek.eu/product-pol-395-Kolekcja-dziecieca-Kaczki.html
              • koloratura1 Re: Ja, zatroskana koltuneria i zacofana swolocz 01.04.10, 05:07
                topolowka napisała:

                > Koloraturo, nie musisz rozumiec roznicy miedzy pojeciem "liberalny"
                > w europejskim tego slowa znaczeniu i "libertarianski", to w koncu
                > nie jest obowiazkowe.

                Naturalnie, ale tak się składa, że ja te pojęcia rozumiem i je rozróżniam. Czego nie sposób powiedzieć o Tobie.

                > Ale nie widze dobrego powodu, dla ktorego
                > mialabym sie ograniczac do uzywania tych trzech tysiecy slow, ktore
                > ty znasz.

                Naturalnie.
                Ale koniecznie powinnaś się ograniczyć do używania słów, które Ty znasz.
                Nieważne, jaka to liczba.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ja, zatroskana koltuneria i zacofana swolocz 31.03.10, 10:15
            > I ja bym od Gazety
            > oczekiwala, zeby byla jej uczestnikiem po mojej stronie, stronie liberalnego,
            > ale nie libertarianskiego podejscia do wolnosci - ale zeby to czynila na lepszym
            > poziomie, niz jej sie to zdarza ostatnio.

            Święta naiwności, oczekiwać od prasy czegokolwiek. Niby jaki interes miałaby
            mieć Gazeta w dostosowaniu się do oczekiwań paru wykształciuchów? To nie czasy,
            gdy prasa poczuwała się do misji inteligenckiej, czy w ogóle do jakiejkolwiek misji.

            > Taki knee-jerk odruch, ktory miewa w
            > obronie każdej glupoty nie sluzy dobrze ani sprawie wolnosci

            Bardzo słusznie powiedziane. Z tym, że obecnie prasa niczego tak naprawdę nie
            zamierza robić dla "sprawy wolności". Ona po prostu zapodaje przeciętnemu
            czytelnikowi to, co ten chciałby usłyszeć.

            --
            Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
            • maaac Re: Ja, zatroskana koltuneria i zacofana swolocz 31.03.10, 11:07
              > Święta naiwności, oczekiwać od prasy czegokolwiek. Niby jaki
              > interes miałaby mieć Gazeta w dostosowaniu się do oczekiwań paru
              > wykształciuchów? To nie czasy, gdy prasa poczuwała się do misji
              > inteligenckiej, czy w ogóle do jakiejkolwiek misji.

              Paru nie, ale jakby był to pogląd znaczącej grupy spośród
              czytelników to już tak. Przyznam się (bum, bum, bum - bicie się w
              piersi) do czytywania od czasu do czasu "NIE" Urbana. Pamietam okres
              w historii tego pisma, gdy publikowali tak
              obrzydliwe "ginekologicznie" rysunki, że nie dało się tego czytać.

              Tekst obok był ok, można się z Urbanem nie zgadzać ale lekceważyć
              się go nie dało. Jednak te rysunki były tak obrzydliwe, że odrzucało
              tak, że nawet ten tekst nie dało się przeczytać.

              Urban zrobił ankietę wśród czytelników co im się podoba a co nie
              i "obrzydliwość" tych rysunków - wyskoczyła jako pierwsza na liście
              negatywów. Wnioski wyciągnął - rysunki znikły, a raczej
              ich "obrzydliwość" spadła do poziomu, który jako tako da się jeszcze
              tolerowac.

              Więc jednak redakcje reagują na głosy czytelników. Musi być ich
              jednak na tyle wiele by ich przekonać.
              --
              www.drewniaczek.eu/product-pol-395-Kolekcja-dziecieca-Kaczki.html
                • maaac Re: Ja, zatroskana koltuneria i zacofana swolocz 01.04.10, 10:57
                  :) Urban i "misja inteligencka"???!!!!! - żart. Chociaż... czasem
                  się zastanawiam czy jednak w tym człowieku nie tkwi coś więcej.

                  Chodziło mi "tylko" o fakt, że prasa jednak reaguje na potrzeby
                  czytelników.

                  Tu jest problem bo gazety jednak żyją nie z "misji" ale z ogłoszeń i
                  czytelników. No chyba, że któraś ma bogatego sponsora. Kupowałem
                  kiedyś takie piękne wydawnictwo As-Sadaka - chyba to Libia
                  sponsorowała. W każdym razie KTOŚ musiał płacić za ten kredowy
                  papier najwyższej jakości. Mieli ciekawe artykuły o islamie i
                  krajach arabskich i nawet aż tak nie śmierdziały propagandą.

                  Michnik pewnie jakoś potrafił balansować pomiędzy wymogami potrzeby
                  utrzymania nakładu, a wewnętrzną potrzebą "misji inteligenckiej". No
                  ale Michnika zabrakło, a zarówno czytelnicy jak i redakcja
                  (koniecznie obie strony!, sama redakcja to mało) zapomnieli o
                  tej "misji". W dodatku już nie jest tak "fajnie" jak kiedyś, z
                  jednej strony wzrosła konkurencja, z drugiej czytelnictwo CAŁEJ
                  prasy maleje. W tym momencie wpierw się rezygnuje z "misji". No bo
                  żyć trzeba. Tyle, że z czasem to może przestać być "ta Gazeta".

                  IMHO czegoś, aż takiego nie obserwuje. Wkurzają mnie tylko kolejne
                  zmiany wyglądu na "nowe lepsze". Przeważnie odbieram je jako gorsze,
                  ale robione na zasadzie "musi być nowość". No ale to tylko moja
                  opinia.
                  --
                  www.drewniaczek.eu/product-pol-395-Kolekcja-dziecieca-Kaczki.html
        • maaac Re: Zabawne :-) 31.03.10, 09:26
          1. Ludzie bardzo często mylą opisywanie jakiegoś zjawiska bez
          wartościowania go z promowaniem tego zjawiska czy też chwaleniem.
          Jak było z tą "gejowską sztuką" nie wiem bo mnie takie tematy nie
          interesują - ani "geje" ani "sztuka" - która często jest taką
          nazywana tylko przez autora i ludzi nim zafascynowanych.

          2. Ciekawa sprawa to obrona(?) licealistek karanych za zamieszczenie
          zdjęć na internecie. Sprawa ma kilka wymiarów. Pierwszy i podstawowy
          wymiar - szkołom (państwowym i samorządowym) prawnie g*** do tego co
          uczniowie robią po lekcjach, pod warunkiem, że nie prezentują się
          jako uczniowie tej szkoły. Dokładnie tak samo jakby ktoś chciał
          wywalić z pracy Kapitana za jego poglądy wyrażane na forum o ile nie
          dotyczą jego obowiązków zawodowych. Szkoła prywatna - proszę bardzo
          jeżeli jest zapisane to w jakiś przepisach szkolnych. Drugi - tak
          uczciwość zawodowa, troska o dzieci powinna nauczycieli skłaniać do
          powiadomienia rodziców o tego typu fotografiach. Powiadomić i
          pozostawić rodzicom prawo zadecydowania co dalej. Innym uczniom
          najwyżej powiedzieć, że każdy odpowiada sam za swoje czyny i powinni
          się zastanowić głęboko za każdym razem czy warto zrobić coś z czego
          potem będzie się trudno wydobyć o ile się zmieni na ten temat zdanie.

          3. Następna ciekawa kwestia. Właściwie GW to prywatna firma. Z
          jednej strony można zrozumieć troskę czytelników od dawna
          przyzwyczajonych do GW zmianą(?) jej wyglądu / charakteru w niezbyt
          interesującym dla nich kierunku. Z drugiej strony prawdziwe jest też
          stwierdzenie "jak ci się to nie podoba, to nie musisz z tego
          korzystać".
          Czytałem kiedyś każdy numer Fantastyki. Jak pojawiło się tam więcej
          reklam, jakiś fizdrygałek zamiast typowych tekstów opowiadań, a
          potem "zprawicowała" jeszcze na dokładkę, zrezygnowałem z niej na
          rzecz Science Fiction, który wyglądał jak "stara" klasyczna
          Fantastyka. Listów do redakcji nie pisałem. Przestało mi się
          podobać, wybieram to co mi się podoba.
          --
          www.drewniaczek.eu/product-pol-395-Kolekcja-dziecieca-Kaczki.html
          • flasska Re: Zabawne :-) 31.03.10, 15:08
            maaac napisał:

            1. Ludzie bardzo często mylą opisywanie jakiegoś zjawiska bez
            > wartościowania go z promowaniem tego zjawiska czy też chwaleniem.

            Święte słowa. Kolejne dwa punkty zresztą też bardzo trafne.
      • szama3 Re: Jak się nie podoba to spieprzać 31.03.10, 09:30
        elsby ty j.barnie (!!??) zarówno do ciebie bezpośrednio jak i do Jaktorów tych obcasów czy formatu zwracam się z takim oto hasłem które
        stosuje się do większości krytyki artystycznej i artystowskiej brzmi ono
        "nie ma(m) k. litości dla bylejakości" niezależnie od tego czy na
        krzyży wisi gajowy czy wojewoda ma to mieć sens i styl, anarchia jak i ateizm mają to do siebie że pierwsza jest częścią monarchii a drugi -
        teizmu chcesz być gejem w malarstwie to se oglądnij Bacona chcesz być
        wolnym od credo nicejskiego to se poczytaj Bacona (innego) głupich i
        pretensjonalnych pedałów jest tyle samo co głupich i pretensjonalnych
        lasek, tylko kiboli jest najwięcej
    • ksiadz_gazeta podpucha 31.03.10, 10:06
      ktoś pozbierał emocje z forum, napisał zgrabny tekścik, podpisał pierwszym
      lepszym imieniem bez nazwiska... wygląda mi to na zwyczajny onanizm gejzetowy :)))
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Lincz i lans w ''Gazecie Wyborczej'' - list 31.03.10, 10:09
      > Zresztą do wszystkich konserwatywnych krytyków
      > Michnika chciałoby się powiedzieć: "jeszcze zatęsknicie za Michnikiem". Mam
      > wrażenie, że red. nacz. już nie panuje nad swoją gazetą (starość? choroba?)

      O to, to. Gazeta Wyborcza za Michnika a teraz - to dwie zupełnie różne gazety.

      --
      Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka