Dodaj do ulubionych

Rosja i Stalin - trudne pożegnanie

17.04.10, 16:15
Doskonała analiza Kowaliowa !
To jest niesamowite że prawie dwa dziesięciolecia po upadku ZSRR Polska ciągle
czuje na sobie oddech tego monstrum po drugiej stronie granicy. Z wypowiedzi
Kowaliowa wynika że ten stan rzeczy może jeszcze potrwać.
Obserwuj wątek
    • bimbus18 Kretyństwa wiecznie wczorajszego 18.04.10, 00:45
      Typowy stek bzdur zapatrzonego w przeszłość i nierozumiejącego współczesnego świata pomyleńca. Typowe dla takich: On się nie wypowiada o świecie, o jego dynamice, naturze, zmianach i przyszłości. Jedno co widzi na jego wąskim horyzoncie to Kreml, a dalej już tylko przeszłość. Z niecierpliwością czeka na gospodarczy armagedon - bynajmniej nie dla panującego systemu gospodarczego świata, ale tylko i wyłącznie dla własnego kraju.
      W tym tylko upatruje ten nic nierozumiejący starzec jutrzenkę świetlanej przyszłości. Tylko dlaczego właściwie w Rosji ma coś się powieść, co nie powiodło się nigdzie? Czy ktoś może wyobrazić sobie jakąś w miarę zdrową demokrację w biednym i nieszczęśliwym kraju. Gdzie myśli jego biednych obywateli krążą wyłącznie wokół spraw materialnych i codziennej walki o przeżycie.
      Gdzie byłyby dzisiaj Chiny, gdyby wyznawali tę pomyloną doktrynę prezentowaną tu po raz kolejny przez Kowaliowa? Czy pracujący tam ciężko robotniczy światowej fabryki zarabialiby dzisiaj przez to więcej? Czy mieszkańcy Arabi Saudyjskiej cierpią szczególnie z powodu braku demokracji w ich kraju?
      Celem rozwiniętych demokracji Zachodu nie jest bynajmniej zapewnienie godnego życia dla wszystkich swoich obywateli ani dla pracujących dla nich poza ich granicami. To dla palantów pokroju Kowaliowa zawsze było i nadal pozostaje tematem tabu.
      Dostrzega wprawdzie słabość tamtejszej tzw. demokratycznej opozycji, jednak nic nie mówi o podstawowych przyczynach tego, bo pewnie nawet sam ich nie rozumie. Nędza filozofi takich ludzi widoczna jest wyraźnie w oczekiwaniu ich wszytkich - nic innego przecież sami nie mają swym obywatelom do zaproponowania - w oczekiwaniu na totalną zapaść i wiążące się z tym nieszczęścia dla przeważającej części Rosjan.
      Jakby nie zauważa, że komunizmu, gospodarki planowej nie ma już w jego kraju.
      Można się domyślać, dlaczego tacy pomyleńcy są ulubionymi i właściwie jedynymi tu cytowanymi Rosjaninami.
      • ibonawnak Re: Kretyństwa wiecznie wczorajszego 18.04.10, 21:45
        A gdybyś tak porzucił całą tę zbyteczną ornamentykę i powiedział o co ci chodzi
        ? Odczytuję zupełnie inaczej wymowę tego artykułu. Byś może masz rację w swojej
        analizie, ale nijak nie mogę rozpoznać twoich motywacji. Kilka epitetów pod
        adresem Kowaliowa nie zastąpi przecież ścisłego rozumowania.
        Czyżbyś twierdził że demokracja jest niemożliwa w takim kraju jak Rosja, li
        tylko dlatego że jest „biedny i nieszczęśliwy” ? Czemu w tym kontekście ma
        służyć przykład Arabii Saudyjskiej ? Jeśli „Celem rozwiniętych demokracji
        Zachodu nie jest bynajmniej zapewnienie godnego życia dla wszystkich swoich
        obywateli ani dla pracujących dla nich poza ich granicami”, to co nim jest ? I
        dlaczego miałby być to temat tabu dla Kowaliowa ?
        • bimbus18 Re: Kretyństwa wiecznie wczorajszego 21.04.10, 03:35
          Demokracja nie może być ad hoc urzeczywistniona w kraju biednym - tym bardziej wielonarodowym, wielokulturowym - ergo nie może funkcjonować w Rosji, tak jak funkcjonuje ona np. na Zachodzie, abstrahując od tego, czy tamtejsze modele mogą być z istotnych powodów przykładem dla innych.
          Jeśli znasz takie, to chętnie się dowiem.
          Trzeba przy tym starannie określić, co się ma właściwie pod tym terminem na myśli, krytycznie i realistycznie ocenić szanse praktyczne urzeczywistnienia tej wizji. Demokracje przecież nie bez przyczyny są różne, wyrosłsze na gruncie własnym kulturowo-historycznym gruncie społeczeństw. Kowaliow tego nie czyni.
          Arabia Saudyjska i inne tego typu państwa są niemalże sztandarowym przykładem zamożnych i niedemokratycznych społeczeństw, w których brak demokracji nikomu właściwie nie przeszkadza. Kowaliowowu też nie. On o otaczającym Rosję świecie jakoś nigdy się nie wypowiada. Jest to zauważalnną i bardzo charakterystyczną cechą takich jak on tam - takie ich tabu właśnie. Dlaczego są to dla nich tematy tabu? - Może dlatego, że sami musieliby stanąć w obliczu trudnych wyborów i ich wizje nie byłyby takie jednoznaczne. Ich domeną jest atak - nie obrona.

          Czy rewolucja bolszewicka i początki współczesnej Rosji nie miały haseł na wskroś demokratycznych? Czy nie było w tym ogromu naiwności, które pociągnęły za sobą ogrom zbrodni i nieszczęść w pierwszym przypadku i totalną zapaść, degradację ekonomiczną, bandycki kapitalizm i niemalże całkowity rozkład kraju ze wszystkimi tego następstwami?
          Czy Kowaliow gotów jest nieść na swych barkach ciężar i brzemię kolejnego takiego nieobliczalnego w swoich skutkach eksperymentu?

          Twoje pytanie o motywacje nabiera swoistego sensu.
    • a-ve15 Rosja i Stalin - uporczywe kłamstwa 18.04.10, 23:56
      "Niby padło słowo "zbrodnia", ale Putin nie powiedział jasno, kto ją popełnił".


      Naprawdę? A może p. Kowaliow z wiekiem nieco przygłuchy? Wybiorczo przygłuchy...

      "Władimir Putin powiedział, że według jego przypuszczeń zbrodnia katyńska
      była osobistą zemstą Józefa Stalina za porażkę w wojnie polsko-bolszewickiej
      roku 1920."


      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7742647,Putin__Katyn_to_byla_zemsta_Stalina_za_porazke_w_1920.html

      Można jeszcze bardziej dobitnie powiedzieć, że zbrodni dokonał Stalin?

      "Wspólna tragedia narodu rosyjskiego i polskiego w Katyniu to oczywiście
      prawda, ale obawiam się, że kładzie się nacisk na słowo "wspólna", żeby rozmyć
      potępienie stalinizmu. To była wspólna tragedia ofiary i kata."


      Putin miał na myśli pomordowanych za Stalina w Katyniu (i nie tylko) obywateli
      radzieckich (głównie Rosjan), a to na pewno nie byli kaci lecz ofiary takie
      same jak polscy oficerowie.

      "Putin powiedział w czasie konferencji prasowej, że ze "względów
      humanitarnych" nie zostaną odtajnione materiały śledztwa, zwłaszcza akta
      dotyczące sprawców, bo żyją ich potomkowie. Pytam się: kogo się chroni, ofiary
      czy katów?"


      A to żyjący potomkowie byli/są katami? P. Kowaliow zwolennikiem
      odpowiedzialności zbiorowej?

      "Przełom nastąpi poprzez krach obecnej władzy, tyle że trzeba ją zmusić do
      zmian. Może tego dokonać tylko społeczeństwo albo kryzys gospodarczy."


      Jakoś nie wierzę w patriotyzm tych, którzy życzą swemu krajowi upadku.
      • kapitan.kirk Re: Rosja i Stalin - uporczywe kłamstwa 19.04.10, 09:37
        > "Putin powiedział w czasie konferencji prasowej, że ze "względów
        > humanitarnych" nie zostaną odtajnione materiały śledztwa, zwłaszcza akta
        > dotyczące sprawców, bo żyją ich potomkowie. Pytam się: kogo się chroni, ofiary
        > czy katów?"

        > A to żyjący potomkowie byli/są katami? P. Kowaliow zwolennikiem
        > odpowiedzialności zbiorowej?

        Nie sądzę - natomiast uzasadnianie utajniana nazwisk sprawców zbrodni sprzed
        kilkudziesięciu lat tym, że żyją ich potomkowie i mogliby się poczuć urażeni,
        jest niestety rzeczywiście ewidentnym głupstwem, niespotykanym bodaj w żadnym
        systemie prawnym.

        > "Przełom nastąpi poprzez krach obecnej władzy, tyle że trzeba ją zmusić do
        > zmian. Może tego dokonać tylko społeczeństwo albo kryzys gospodarczy."

        > Jakoś nie wierzę w patriotyzm tych, którzy życzą swemu krajowi upadku.

        Hmmm, potencjalna demokratyzacja Rosji jest wg Ciebie jednoznaczna z jej
        upadkiem...?

        Pzdr
        • a-ve15 Modlitwa o dyktaturę. Kogo, czego? 20.04.10, 01:40
          kapitan.kirk napisał:

          > Nie sądzę - natomiast uzasadnianie utajniana nazwisk sprawców zbrodni

          O CZYM piszesz? Nazwiska zostały już dawno ujawnione, nawet w byle polskiej WIKI
          można je przeczytać. Wszystkie podpisy na rozkazie rozstrzelania są jawne.
          Ludzie, o czym wy dyskutujecie?

          > Hmmm, potencjalna demokratyzacja Rosji jest wg Ciebie jednoznaczna z jej
          > upadkiem...?

          Uważasz, że kryzys, załamanie gospodarcze, o które modli się do swoich bogów
          całkiem otwarcie Kowaliow to demokratyzacja? Doświadczenie historyczne(w tym
          ZWŁASZCZA rosyjskie) uczy, że im większy kryzys, tym większy zamordyzm po nim
          przychodzi
          . Tak więc patriotyzm Kowaliowa jest w tym aspekcie,
          eufemistycznie mówiąc, mocno zastanawiający i zadziwiający.
          • kapitan.kirk Re: Modlitwa o dyktaturę. Kogo, czego? 20.04.10, 10:19
            a-ve15 napisał:

            > O CZYM piszesz? Nazwiska zostały już dawno ujawnione, nawet w byle polskiej WIK
            > I
            > można je przeczytać. Wszystkie podpisy na rozkazie rozstrzelania są jawne.

            Znane są oczywiście nazwiska tych, którzy zadecydowali o zbrodni, nazwiska
            rozkazodawców i niektórych dowódców akcji. Nie znane są w większości nazwiska
            bezpośrednich wykonawców zbrodni z Katynia (poza pojedynczymi, przytaczanymi
            przez świadków w toku półoficjalnych wywiadów z nimi w latach 80. i 90.). Zaś co
            do pochowanych w Bykowni i Kuropatach, nie są znane nawet dokładniejsze miejsca
            i okoliczności ich zamordowania, nie mówiąc już nawet o identyfikacji
            bezpośrednich sprawców czy dowódców akcji.

            > Uważasz, że kryzys, załamanie gospodarcze, o które modli się do swoich bogów
            > całkiem otwarcie Kowaliow to demokratyzacja?

            Możesz mi wskazać miejsce, w którym Korolow "modli się" o kryzys i załamanie
            gospodarcze???
            Pzdr
            • bimbus18 Re: Modlitwa o dyktaturę. Kogo, czego? 21.04.10, 03:53
              "Znane są oczywiście nazwiska tych, którzy zadecydowali o zbrodni, nazwiska
              rozkazodawców i niektórych dowódców akcji. Nie znane są w większości nazwiska
              bezpośrednich wykonawców zbrodni z Katynia (poza pojedynczymi, przytaczanymi
              przez świadków w toku półoficjalnych wywiadów z nimi w latach 80. i 90.). Zaś co
              do pochowanych w Bykowni i Kuropatach, nie są znane nawet dokładniejsze miejsca
              i okoliczności ich zamordowania, nie mówiąc już nawet o identyfikacji
              bezpośrednich sprawców czy dowódców akcji."


              Kapitanie, jeśli tę samą miarę będziesz przykładać do zbrodni ukraińskich, to może ktoś uwierzy, że Tobie tak bardzo na tym zależy.
              Dotychczas trudno się u Ciebie tego dopatrzeć.

              "Możesz mi wskazać miejsce, w którym Korolow "modli się" o kryzys i załamanie
              gospodarcze???"


              W jego wypowiedziach ten wątek wyraźnie przebija. Ani on, ani słaba i podzielona tzw. opozycja żadnego istotnego przełomu tam nie są w stanie przeprowadzić. Tylko w totalnym chaosie widzą tacy jak oni swoją szansę.

              I szansę na co właściwie? O tym już bez szczegółów u niego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka