Pomóc rodzinom zamiast gadać bzdury

19.04.10, 23:40
Autor postanowił "przeżywać" i obywać się bez myślenia. Nieźle mu to
wychodzi... Alternatywa: pomagać rodzinom albo gadać bzdury - budzi
respekt nieskazitelną logiką.
    • godeep [...] 19.04.10, 23:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • orgelmusik Panie Autorze, 20.04.10, 08:48
      "I nie potrzeba tu więcej słów" odnosi się nade wszystko do Pańskiego
      artykułu, który, nie dość że zbędny, to jeszcze zdradza nieznajomość
      stosowania znaków interpunkcyjnych. Chce się Pan wypromować?
      "JA + tragedia", "JA + refleksje o Płażyńskim, którego nie znałem" -
      cóż to za pusta grafomania! Super: zaistniał Pan, gratuluję.
      ---------------------------
      O muzyce, polityce i nie
      tylko...

      • karbat Re: Panie Autorze, 20.04.10, 11:00
        a kto pomoze tym rodzinom z dwojka dzieci , w ktorych ojciec zarabia
        1 400 zl a matka jest bez pracy ? .
        Aby tej rodzinie ktos pomogl , ojciec ma wyladowac obok pasa
        startowego ? ...
        by ta rodzina dostala trumne z Wloch ,40 000 zapomogi na pogrzeb ? .
    • ewaz56 Pomóc rodzinom zamiast gadać bzdury 20.04.10, 13:32
      Proponuję, żeby autor wrócił do pisania pamiętnika, tak istotny,
      głęboki tekst może nie być zrozumiany przez ciemne masy. Niektórzy
      mają i będą mieli do powiedzenia na temat katastrofy więcej niż
      redaktor GW. Tak się składa, że zginęli w niej politycy, a nie osoby
      prywatne. Konsekwencje muszą być poważniejsze. O tym, że ludziom
      trzeba pomagać wiadomo bez Pana światłej wskazówki.
    • andrzej369 Pomóc rodzinom zamiast gadać bzdury 20.04.10, 14:34
      "I nie potrzeba tu więcej słów."

      Dlaczego aż tyle słów?
    • mary_comes Pomóc rodzinom zamiast gadać bzdury 21.04.10, 09:36
      Jest taki kraj - Norwegia, gdzie państwo gwarantuje w przypadku
      straty jednego z "żywicieli rodziny" rentę, która ma zagwarantować,
      iż status materialny tejże rodziny nie będzie niższy niż przed
      śmiercią "żywiciela". Cóż - kraj bogaty, nasz biedny. Ale
      obowiązkiem człowieka (by nie pisać chrześcijanina) jest w takich
      chwilach pochylić się nad losem rodzin w żałobie. Nie rozliczajmy
      polityków z obecności na pogrzebach i deklaracji, ale z tego co
      zdziałali by pomóc w tym nieszczęściu. Rozliczmy ich równiez z
      wypełnienia tych obietnic, które składali rodzinom ofiar katastrofy
      Casy. Na dzień dzisiejszy przepisy prawne nie daja możliwości
      wielkiej pomocy (np. sprawa rent dla wdów poniżej 50 roku życia) i
      nie wierzę, by polityk twierdząc, że środki na taką pomoc się znajdą
      nie miał świadomości, że przepisów nie "przeskoczy". Inaczej
      będziemy mówić o precedensie, który sprawi, że będą "równi"
      i "równiejsi". A może zamiast zajmować się tym, jak powinien
      wyglądać i zachowywać się człowiek pogrążony w żałobie, zamiast
      wielkich słow, moralizatorstwa otwórzmy jakiś fond na rzecz rodzin
      ofiar tych i innych katastrof.
Pełna wersja