Prasa w sobotę pełna smoleńskich wątpliwości

24.04.10, 10:51
To absurd zeby polska prokuratura wojskowa badala i decydowala w
sprawie w ktora zamieszani sa i prawdopodobnie odpowiedzoalni
najwyzsi funkcjonariusze i pracownicy wojskowi oraz MON (samolot
byl wojskowy , zaloga tez). To tak jakby dawne KGB prowadzilo sprawe
przeciwko KGB.
W taki sposob sledztwo skonczy sie za dwa lata tak jak CASA "nie
znleziono przyczyn" . Proponuje kupic te nagrania na "wolnym rynku"
(zadanie dla wolnej prasy: zebrac od ludzi 1 muilion USD) i
opublikowac wszystko bez zadych ciec). To za wazna sprawa zeby mowic
o "intymnych rozmowach" - taka katastrofa nie moze byc sprawa
wewenetrzna prokuratury wojskowej. Intymne to jest jak spadnie
prywatny samolot milionera ktory byl zakupuiony za jego pieniadze a
zginal tylko on sam i jego zona.
    • henryk-sikora Prasa w sobotę pełna smoleńskich wątpliwości 24.04.10, 10:53
      Minister Klich powinien podać się do dymisji. To za jego kadencji
      doszło do kilku katastrof lotniczych samolotów będących w dyspozycji
      wojska.
      • komercjuszek Re: Prasa w sobotę pełna smoleńskich wątpliwości 24.04.10, 11:26
        Rozumując tymi kategoriami do dymisji powinien podać się również Pan
        Bóg osobiście, to on w końcu zadecydował o tym jak zakończył się ten
        lot.
        • henryk-sikora Re: Prasa w sobotę pełna smoleńskich wątpliwości 24.04.10, 11:37
          Pan Bóg nie jest odpowiedzialny za polskie siły zbrojne, a
          wszczególności za szkolenie pilotów wojskowych i wszystkie
          procedury. Zgodnie z doktryną Pan Bóg dał wolną wolę człowiekowi,
          ministrowi Klichowi również i to za jego kadencji doszło do kilku
          katastrof!!!
          • kontra-banda Re: Prasa w sobotę pełna smoleńskich wątpliwości 24.04.10, 12:09
            Oj, to chyba przesada Panie Henryku. W koncu jedna osoba nie moze byc
            odpowiedzialna za wszystko. W wypadku tej ostatniej katastrofy
            odpowiedzialne prawdopodobnie sa tylko dwie osoby, z ktorych jedna nie
            zyje.
          • piggy1 Re: Prasa w sobotę pełna smoleńskich wątpliwości 25.04.10, 02:39
            A mnie interesuje, kto - od strony logistycznej - był odpowiedzialny
            za organizację wyjazdu na ceremonię katyńską. I kto tak bez sensu
            spieprzył sprawę, zakładając, że samolot na pewno wystartuje z W-wy
            o okreslonej godzinie i wyląduje o okreslonej godzinie. I kto nie
            pomyślał o przygotowaniu wariantu zapasowego - czyli wylot
            niemozliwy, lądowanie niemozliwe, jedziemy pociągiem, ceremonia w
            Katyniu rozpoczyna sie po południu a nie rano. No właśnie - zdaje
            sie, że organizatorem tego wszystkiego była kancelaria prezydenta.
            Zaludniona zaufanymi, zaprzyjaźnionymi ludźmi śp. prezydenta. Tylko
            wielka szkoda, że nie było wśród nich ludzi po prostu
            KOMPETENTNYCH.
    • herbapol Prasa w sobotę pełna smoleńskich wątpliwości 24.04.10, 10:55
      W myśl starej zasady:kowal zawinił,cygana powieszono,min.Klich ma nadstwić
      swoją głowę.Doskonale!
    • barakkobamaa a farsa trwa ... 24.04.10, 12:48
      W katastrofie, w której zginął polski prezydent, dowództwo armii, szefowie
      najważniejszych instytucji, parlamentarzyści, jesteśmy zdani wyłącznie na to
      co nam poda do wierzenia strona rosyjska. I wcale nie dlatego, że jakoś
      specjalnie się przed nami broni, nic z tych rzeczy. My po prostu od niej
      niczego nie oczekujemy, niczego nie żądamy, weźmiemy co nam dadzą i żadnych
      pretensji nie będziemy zgłaszać. Bo przecież ważniejsze od prawdy jest to, że
      Putin przytulił Tuska i wyglądał na zmartwionego, a Miedwiediew przyjechał na
      pogrzeb. Nam to wystarcza, dwa puste gesty to cena za jaką można kupić nasz
      brak zainteresowania tym co się naprawdę stało na rosyjskiej ziemi z naszym
      prezydentem i kawałkiem elity naszego kraju.

      Ale niektórym i to nie wystarcza. To że siedzimy cicho, że w tej sprawie
      polskiego państwa faktycznie nie ma, to za mało. Trzeba się jeszcze bardziej
      ukorzyć. Trzeba Putinowi za to podziękować, w wykupionym w tym celu czasie
      antenowym w najważniejszych rosyjskich mediach, a dziękować powinien sam
      premier. Tak, żeby cały rosyjski naród usłyszał wdzięczność Polski dla Putina.
      Żeby zrozumiał jakie ma szczęście, że taki dobry pan nim rządzi.
      • hieronim_kowalski Re: a farsa trwa ... i trwa. W wykonaniu PIS 24.04.10, 13:10
        Przeczytaj jeszcze raz ze spokojem to, co napisałeś. Uważasz, że na
        użytek paru oszołomów chcących za wszelką cenę wypromować swojego
        kandydata na prezydenta cały świat ma zmienić umowy międzynarodowe
        działające od dziesiątek lat i respektowane przez wszystkie kraje?
        Czy uważasz, że na uzytek tych paru oszołomów Polska ma oficjalnie
        stwierdzić, że Putin udawał a naród rosyjski nam wcale nie
        współczuje? A może w odwecie (tylko za co?) wypowiedzieć Rosji wojnę
        bo taka była wola zmarłego prezydenta i taka była polityka, którą
        przez cały czas uprawiał? Czy to nie prezydent podjudzany przez
        swojego nieodpowiedzialnego brata skłócił nas z sąsiadami a my mamy
        to jego "dzieło" kontynuować? Łatwo stawiać zarzuty. Trudno znaleźć
        pozytywne rozwiązanie. Ta łatwość oskarżania wszystkich o wszystko
        jest immanentną cechą PIS. Łatwość oskarżania przy całkowitej
        impotencji jeśli chodzi o czyny. Nie wyobrażam sobie rządów PIS w
        czasie kryzysu. Pewnie i za 100 lat byśmy z niego nie wyszli...
        • piggy1 Re: a farsa trwa ... i trwa. W wykonaniu PIS 25.04.10, 02:54
          Popieram, to co napisałes. A skoro juz jestesmy przy Putinie i PIS-
          ie, to Putin potrafił okazać serdecznośc, obejmując Tuska. W
          przeciwieństwie do p. J. Kaczyńskiego, który swojej bratanicy (córce
          swojego brata wszak) nawet nie pomógł podnieśc się z klęczek przy
          trumnie ojca, a potem matki, nie wykonał żadnego czułego, rodzinnego
          gestu. Zachował sie jak cyborg.
      • single_malt Re: a farsa trwa ... i Pan tez jest jej czescia 24.04.10, 13:55
        Tak na marginseie:
        Gdyby ktos w Ameryce wybral nicka "lechukaczynaaa" to by sie pan
        smiertelnie obrazil na Ameryke. Po co Pan to cos uzywa ?
        Merytorycznie to Pan nie ma racji. Polacy z komisji sledczej znaja
        te tasmy i mogliby je chocby w czesci opublikowac - ale jakos nie ma
        chetnych do wychylania sie z fotela. Tak ze pretensje to moze Pan
        miec do przedstawicieli wlasnego panstwa a nie do Putina i
        Medwededeva. Oni maja na codzien takze inne wlasne wielkie problemy
        oprocz naszych polskich przepychanek pomiedzy PiS i PO.
        Dla wyjasbnienia i zanim uslysze wyzwiska typu "ruski pacholek" : ja
        nie jestem Rosjaninem tylko Polakiem i z rosnacym zdumieniem patrze
        jak sie sprawa sledztwa w Polsce rozwija. To my mamy wewnetrzny
        problemem - a nie inni.


        • barakkobamaa Re: a farsa trwa ... i Pan tez jest jej czescia 24.04.10, 17:29
          > Dla wyjasbnienia i zanim uslysze wyzwiska typu "ruski pacholek" : ja
          > nie jestem Rosjaninem tylko Polakiem i z rosnacym zdumieniem patrze
          > jak sie sprawa sledztwa w Polsce rozwija. To my mamy wewnetrzny
          > problemem - a nie inni.

          Przecież ja właśnie o tym piszę. I pisze nie tylko dlatego że Polska postępuje
          jak postępuje, ale że Rosjanie kłamią. Szlak mnie trafia jak czytam GW drukowaną
          cyrylicą. Pojednanie ? To teraz jest sprawa pojednania ? Jak czytałem GW przed
          tragedią smoleńską to sugerowano nie raz i nie dwa o fobiach Kaczyńskiego. Teraz
          "jest Katyń" więc wypada się pojednać od razu. Czyli fobii już nie ma tylko
          pojednanie.
          Dalej polscy oficerowie zamordowani w Katyniu mają status kryminalistów w Rosji,
          dalej nie rozumiem dlaczego panował taki syf na tym "lotnisku" i bardzo
          chciałbym wiedzieć jakie parametry podała ruska obsługa lotniska dotyczące np.
          ciśnienia atmosferycznego. Twierdzono że polski pilot rosyjskiego nie znał ?
          Dlaczego ? Przecież znał. Nawet czas katastrofy się nie zgadza.
          Ja sobie myślę tak:
          Śledztwo w sprawie katastrofy, które podobno – musimy w to wierzyć na słowo −
          jest intensywnie prowadzone, jedno na pewno się naszym władzom udało. Udało im
          się przekonać społeczeństwo, że jeśli prawda będzie inna, niż z góry
          zadeklarowano ( błąd pilota/ Kaczyński zmusił pilota do lądowania - do wyboru ),
          to i tak zostanie przed Polakami zatajona.
          • 1stanczyk "Dalej polscy oficerowie zamordowani w Katyniu 24.04.10, 18:36
            "Dalej polscy oficerowie zamordowani w Katyniu mają status kryminalistów w Rosji"

            Po prostu propagandowo pierdolisz.

            Gdzie maja taki status?

            To przed pomnikiem upamiętniającym śmierć "kryminalistów" klękał Premier Rosji
            Putin.

            To by upamiętnić śmierć "kryminalistów" wystawiono w Rosji w Katyniu pomnik
            naszych pomordowanych przez sowietów oficerów.

            W całej Rosji, według naszych debilnych rusofobów, panuje "syf" to niby dlaczego
            nie miałby panować na lotnisku w Smoleńsku?

            Dlatego, że nasz Prezydent ma specjalna potrzebę kojenia własnej "patriotycznej"
            wrażliwości w konkurencyjnej "imprezie" bardziej przedwyborczej niż
            patriotycznej, w towarzystwie kolesiowej republiki PiS-u (bo panstwowe
            uroczystości odbyły się kilka dni wcześniej).

            Wystarczy ze odradzali lądowanie: bawienie się w detale takich czy innych
            "parametrów" i nie wiadomo jeszcze czego jest tylko naszym tradycyjnym i
            żałosnym sposobem obarczania odpowiedzialnością innych za nasze własne
            kardynalne błędy.

            Rosjanie w aspekcie naszej nieuleczalnej rusofobi świetnie się do tego nadają i
            dlatego wszelkie głąby w naszym kraju korzystają ile się da by nierzadko własną
            głupotę skrywać za parawanem oskarżeń żerujących na rusofobii.

            Re: a farsa trwa ... i Pan tez jest jej czescia
            • barakkobamaa Re: "Dalej polscy oficerowie zamordowani w Katyni 24.04.10, 21:00
              Oficjalna wersja dalej mówi o kryminalistach i w tym miejscy właśnie prezydent
              Kaczyński nie zgadzał się z Moskwą. Chciał statusu pomordowanych i zwrotu
              dokumentów. Konsekwencje dla Rosji: jeśli są nasi oficerowie niewinni to
              mordercy są winni zbrodni wojennych. Być może jeszcze jacyś żyją więc powinni
              być ścigani i sądzeni. Tak jak w przypadku Demianiuka. Ale nie. Ja w Polsce
              jestem uważany za oszołoma i nacjonalistyczną świnię. Kaczyński był lepszy nie o
              ligę od kacapów z GW ale o dwie jako człowiek, nie jako prezydent, nie jako
              Polak ale właśnie jako człowiek. Co puścili se film i gra ? A Putin wcześniej
              przed wizytą w Katyniu posłał oficjalną wersję do Strasburga. Zgoła odmienną
              wersję. Innej nie ma. A pomnik Polacy postawili se sami. Więc dlaczego mam
              trzymać stronę inną niż Kaczyńskiego ? I niech się kacapy z KGB walą na ryj. Na
              czele z Putinem.
              • 1stanczyk Piszesz jakies niestworzone rzeczy: nie bylo 24.04.10, 23:07
                żadnych wyroków w związku z tym mówienie o winie i o zgrozo rehabilitacji jest
                objawem upośledzenia umysłowego.

                Była bandycka i kryminalna, nie pierwsza pewnie i nie ostatnia, decyzja Stalina
                rozstrzelania zatrzymanych na zagarniętych w czasie napadu na Polskę terenach
                około 25 tys Polaków wśród których było pewnie kilka tysięcy oficerów.

                Gdzie jest ta oficjalna wersja na którą sie powolujesz: nie nadążasz za historią.
                Powołaj się jeszcze na tą w której o ten mord sowieci oskarżali Niemców.

                To było 70 lat temu. W Rosji nieomal nie ma 90 latków.

                Żyją potomkowie morderców tak jak żyje wnuk Stalina. Tyle, ze w cywilizowanym
                kraju, w przeciwieństwie do naszego, potomków przed oskarżeniami i szarganiem
                nazwiska na okoliczność przestępstw lub niechlubnej przeszłości przodków broni
                państwo i dlatego archiwa nie tylko zresztą w Rosji ujawnia się nierzadko po 100
                latach.

                sp Prezydent Lech Kaczyński jeśli był lepszy to przede wszystkim w żerowaniu na
                naszej "patriotycznej" dziecinnej czułostkowości, która umiejętnie wysługiwał
                się moc utrzymać się przy władzy.

                Stad to jednostronne Muzeum PW i stad te "patriotyczne" eskapady do Katynia.

                Tak jakby od tego mogla zależeć zmiana stanowiska Moskwy w sprawie Katynia.

                Stanowisko Rosji w sprawie Katynia zależało i zależy przede wszystkim od stanu
                równowagi sil politycznych wewnątrz Rosji pomiędzy betonem z czasów ZSSR a tymi
                co próbują obecnie zmieniać Rosję.

                Ten wypadek lotniczy był medialnym wstrząsem i pomógł tym, których głos do tej
                pory się nie liczył. Nasza wykrzywione spojrzenie na Rosję jakoby o wszystkim
                decydował odgórnie Putin czy Miedwiediew jest propagandowym narzędziem służącym
                kultywowaniu naszej rusofobi.

                Ich granice manewru szczególnie w sprawach dziedzictwa historycznego są podobnie
                ograniczone jak w naszym kraju.

                Przypnij sobie reakcje jakie wywołało uczestnictwo naszych polityków w
                uroczystościowych poświęconych ofiarom Jedwabnej.

                Podobnie jest w Rosji szczególnie jeśli chodzi o ta ich wielka zwycięską pod
                wodza Stalina ojczyźnianą wojnę, która dala im wstęp do grona światowych potęg.

                Re: "Dalej polscy oficerowie zamordowani w Katyni
                • barakkobamaa Re: Piszesz jakies niestworzone rzeczy: nie bylo 25.04.10, 09:24
                  > Była bandycka i kryminalna, nie pierwsza pewnie i nie ostatnia, decyzja Stalina
                  > rozstrzelania zatrzymanych na zagarniętych w czasie napadu na Polskę terenach
                  > około 25 tys Polaków wśród których było pewnie kilka tysięcy oficerów.

                  Polscy oficerowie zostali rozstrzelani w oparciu o artykuły kodeksu karnego
                  Rosji sowieckiej z 1926 r. i kodeksu karnego ukraińskiej republiki sowieckiej. I
                  dlatego Kaczyński żądał tych dokumentów i zmiany tego statusu. Status więc
                  nie uległ zmianie.


                  > Przypnij sobie reakcje jakie wywołało uczestnictwo naszych polityków w
                  > uroczystościowych poświęconych ofiarom Jedwabnej.

                  Prezydent RP przeprosił za mord w Jedwabnym na podstawie książki bez żadnego
                  rzetelnego zbadania sprawy badania np. przerwano ekshumację . Wałęsa przepraszał
                  Żydów w Knesecie, Rosati w sejmie za Kielce itd. A i tak Michnik promował
                  "Strach" Jana Grossa. Którą Gross napisał pod odszkodowania ...

                  • 1stanczyk Niedokladnie: zostali roztrzelani nie w 25.04.10, 16:41
                    "w oparciu o artykuły kodeksu karnego Rosji sowieckiej z 1926 r. i kodeksu
                    karnego ukraińskiej republiki sowieckiej" ale z rozkazu dyktatora jakim był Stalin.

                    Rozstrzelanie na podstawie artykułu kodeksu karnego (jakiegokolwiek, nawet tego
                    "czerwonego") wymagałoby sądu (nawet tego czerwonego), który kwalifikowałby
                    przestępstwa popełnione przez skazanych.

                    Nie bylo żadnego sadu, nie było żadnej decyzji sadowej o kwalifikacji "czynów"
                    pomordowanych przez sowietów w Katyniu rodaków tak jak nie było w ogóle skazanych.

                    Jedwabne jeśli wspominałem to jedynie z racji na reakcje jakie w naszym kraju
                    wywołały nasze przeprosiny.

                    Odbrązawianie w Rosji Stalina, który okazał się genialnym ale również morderczym
                    przywódca było jest i będzie długotrwałym procesem nie tylko zresztą w Rosji.

                    Cokolwiek by się nie napisało to Rosja wiele mu również zawdzięcza.

                    Zwycięstwa w "wielkiej wojnie ojczyźnianej", która pochłonęła okolo 20 milionów
                    istnień w ZSRR nie da się zbyć jednym stwierdzeniem, ze był również morderca.

                    Ten proces w Rosji trwa i będzie trwał jeszcze co najmniej pól wieku.

                    Re: Piszesz jakies niestworzone rzeczy: nie bylo podstawie
          • piggy1 Re: a farsa trwa ... i Pan tez jest jej czescia 25.04.10, 03:06
            To jesteś chyba kompletnym ignorantem. Naprawdę nie wiesz, że to
            lotnisko jest zwykłym polowym lotniskiem wojskowym i jako takie
            spełnia wyłącznie standardy zwykłego lotniska wojskowego? Czyli
            niezbyt, a nawet w ogóle, przyjaznego dla samolotów cywilnych (jak
            wojskowy samolot dużej armii sie rozbije, to nikt po nim i załodze
            nie płacze - przypomnij sobie okręt podwodny Kursk - dopiero po
            trzech dniach wojsko rozpoczeło akcje ratowniczą). I że to polska
            strona domagała sie zgody na lądowania na nim, zamiast na cywilnym,
            pasażerskim? Bo stamtąd bliżej do Lasu Katyńskiego niz z Mińska czy
            Witebska. Rosjanie wyrazili zgodę, żeby nie narażać sie pewnie na
            argumenty, że utrudniają nam życie. I szkoda, że wyrazili zgodę.
            Gdyby tego nie zrobili, nie doszłoby do tej katastrofy!
      • 1stanczyk Żądać to sobie możesz we własnym kraju ... 24.04.10, 19:07
        I to jeszcze pod warunkiem czy należysz do "elity" czy nie ...

        Wyobraź sobie w tym Twoim ptasim móżdżku sytuacje odwrotna i zadania Rosjan
        uczestniczenia w śledztwie, identyfikacji ofiar, dostępu do zapisu rejestratorów
        lotu (czarnych skrzynek) , dopuszczenia do naszych śledczych i prokuratorskich
        procedur ...

        Ile było by wtedy krzyku dokładnie takich pajaców jak Ty, że nastają na nasza
        suwerenność, że czasy ich dominacji w naszym kraju dawno już się skończyły i że
        jak zechcemy to dostaną rezultaty a jak nie to niech się w dupę pocałują i
        pewnie jeszcze doszłoby do naszych tradycyjnych roszczeniowych targów za ile ?

        Re: a farsa trwa ...
      • jamci44 kiedy rozum przysypia 25.04.10, 00:10
        albo go mało, budzą się rojenia.
    • sybirak2 Prasa w sobotę pełna smoleńskich wątpliwości 24.04.10, 13:03
      Dziennik Gazeta Prawna drukował wczoraj wypowiedź Leszka Millera o tym, kto decyduje o zmianie miejsca lądowania. Z tej wypowiedzi (a on wie o czym mówi, bo wiele razy latał tymi samolotami i helikopterami) wynika, że to najwyższy rangą urzędnik na pokładzie odpowiada za wybór miejsca lądowania. W tym przypadku był to prezydent. I sprawa byłaby zamknięta, gdyby nie wiadomość z 10.04, że o godzinie 8:20 prezydent rozmawiał ze swoim bratem (już w czasie lotu). O czym? Nikt nie wie, ale z doświadczenia (negocjacje unijnego traktatu lizbońskiego) wiadomo, że prezydent lubił z bratem uzgadniać najdrobniejsze szczegóły sprawy. Czy było tak i tym razem? Moglibyśmy się dowiedzieć tylko wtedy, kiedy Jarosław Kaczyński ujawniłby treść tej rozmowy. Jeżeli nie ujawni, zawsze pozostaną wątpliwości, czy to nie on przyczynił się do tej strasznej katastrofy.
    • ryszard34-dwa Prasa w sobotę pełna smoleńskich wątpliwości 24.04.10, 14:02
      Ledwo skończyła się żałoba a już rozpoczyna się po-
      lska wojenka.Łapią żyjących ale nikt nie mówi o tym
      czy i komu była taka potrzebna zbiórka ludzi ze świecznika polityki i doszło
      do tragedii.Czy prez-
      dent ze świtą tak liczną musiał lecieć do Katynia,
      czy nie można było pozostać na wizycie Premiera.
      On więcej załatwił swą wizytą dla Polski niż Lech
      Kaczyński zamierzał.
      • piggy1 Re: Prasa w sobotę pełna smoleńskich wątpliwości 25.04.10, 03:13
        Przecież Prezydent musiał mieć swoją własna odrębną uroczystość.
        Niekoniecznie dlatego, że sam tego chciał, ale dlatego, że zmusiła
        go - prawdopodobnie - do tego chora ambicja i wybujałe ego jego
        brata. Niestety!
    • sam16 Kto jest zwierzchnikem sil zbrojnych w Polsce???? 24.04.10, 17:53
      -zapytal pan prezydent wchodzac do kabiny pilotow w czasie lotu do
      Gruzji i wyszedl nie czekajac na odpowiedz.
      Chociaz bylo to pytanie retoryczne cala sytuacja wyglada na niezla
      komedie.
      Nie wiem jak maja sie kompetencje ministra Klich do uprawnien
      prezydenta.Na zdrowy rozum to prezydent stoi wyzej od ministra bo
      przecziez prezydent jest najwyzszym uzedem w panstwie a nie
      min.obrony.
      Idac tym tropem to prezydent jako zwierzchnik sil zbrojnych
      odpowieada rowniez a dzialania ministra.
      W dodatku prezydent mial do pomocy min. Szczyglo jako szefa
      Biura Bezpieczenstwa Narodowego.BBN jak sadze jest przedewszystkim
      odpowiedzialne za bezpieczenstwo glowy panstwa i waznych urzednikow
      panstwowych.
      Skoro prezydent i Szczyglo byli na pokladzie to znaczy czuli sie
      bezpiecznie.
      Gdyby bylo inaczej nie wsoedliby do samolotu.
      Min. Klich powinien podac sie do dymisji chyba ze tez byl pod taka
      sama presja prezydenta jak piloci lecacy do Gruzji.
      • cubasz Re: Kto jest zwierzchnikem sil zbrojnych w Polsce 24.04.10, 18:00
        te naciski lecha na pilotow, jego wtracanie sie do marszruty podrozy
        samolotem byly nagminne. incydent gruzinski nie byl jedyny, te naciski
        bylo norma przy kazdym locie.
    • 1stanczyk Prl-owska nowomowa Gadomskiego: brak elementarnego 24.04.10, 18:17
      zdrowego rozsądku wśród tych co organizowali, wiedzieli o wyjeździe i składzie
      delegacji, i tych co na pokładzie samolotu widząc tak liczna reprezentacje
      najwyzszych władz państwowych, wojskowych i politycznych nie zadali sobie
      elementarnych pytań nazywa sie dzisiaj według Gadomskiego "błędem systemowym".

      Według każdego bezstronnego obserwatora to nazywa się nie inaczej jak
      beztroską głupotą, elementarna nieodpowiedzialnością, nieprzezornością, i
      ogólnie skrajnym upośledzeniem umysłowym nie tylko tych wszystkich, którzy
      byli w organizacje tej uroczystości zaangażowani, ale również tych co w tej
      podróży uczestniczyli.

      Wydaje się po prostu niepojęte jak szef sztabu generalnego mógł zaakceptować
      obecność dowódców wszystkich sil zbrojnych na pokładzie prezydenckiego
      samolotu lecącego na dodatek do obszczekiwanej od dwudziestu lat w naszym
      kraju Rosji.

      Szef Sztabu Generalnego WP Franciszek Gągor

      Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych generał Bronisław Kwiatkowski
      Dowódca Sił Powietrznych RP generał broni Andrzej Błasik
      Dowódca Wojsk Lądowych RP generał dywizji Tadeusz Buk
      Dowódca Wojsk Specjalnych generał dywizji Włodzimierz Potasiński
      Dowódca Marynarki Wojennej generał Andrzej Karweta
      Dowódca Garnizonu Warszawa generał brygady Kazimierz Gilarski

      Do Rosji wobec, której mieliśmy wiele, jeśli nie wrogich to na pewno nie
      przyjaznych gestów (jak te związane z pomarańczową rewolucją na Ukrainie,
      związane z obrona Gruzji wobec zdecydowanej rosyjskiej riposty na gruzińską
      prowokacje, jak nasze śmieszne /bo większe niż samych zainteresowanych/
      zaangażowanie w przyjecie obu tych krajów do Nato).

      To po prostu świadczy, ze ludzie którzy nami rządzą i odpowiadają za nasze
      bezpieczeństwo sami nie bardzo wiedza co robią.

      I później są lansowani w naszym kraju na "elity", jako kwiat naszych "elit" a
      wypadkiem obciąża się nie upośledzenie umysłowe organizatorów i uczestników
      tej bardziej przedwyborczej niż patriotycznej eskapady ale "błąd systemowy".

      W dowództwie NATO już tylko ten fragment listy ofiar musiał wywołać po prostu
      zgrozę.
      Lepiej mieć inteligentnego wroga niż odmóżdżonego sojusznika.

      I potem się dziwimy że za każdym razem wystawiają nas do wiatru.

      • sam16 Re: Prl-owska nowomowa Gadomskiego: brak elementa 24.04.10, 18:28
        1stanczyk napisał:

        > zdrowego rozsądku wśród tych co organizowali, wiedzieli o
        wyjeździe i składzie
        > delegacji, i tych co na pokładzie samolotu widząc tak liczna
        reprezentacje
        > najwyzszych władz państwowych, wojskowych i politycznych nie
        zadali sobie
        > elementarnych pytań nazywa sie dzisiaj według Gadomskiego "błędem
        systemowym".
        >
        > Według każdego bezstronnego obserwatora to nazywa się nie inaczej
        jak
        > beztroską głupotą, elementarna nieodpowiedzialnością,
        nieprzezornością, i
        > ogólnie skrajnym upośledzeniem umysłowym nie tylko tych
        wszystkich, którzy
        > byli w organizacje tej uroczystości zaangażowani, ale również tych
        co w tej
        > podróży uczestniczyli.
        >
        Dlaczego piszesz bezosobowo.
        Przeciez oraganizatorem i pomyslodawca tej eskapady byl sam
        prezydent i jego kancelaria.
        Okreslenia ilustrujace organizatorow w twoim poscie sa bardzo
        sugestywne i oddaja rzeczywistosc.
        Jesli chodzi o uczestnikow to wiesz ze prezydentowi sie nie odmawia.
        • 1stanczyk Nie wiem kto organizowal ta patriotyczna 24.04.10, 18:54
          demonstracje w Katyniu: mówi się zarówno o MSZ jak i o Kancelarii Prezydenta.
          Będzie raport i trudno będzie w nim ograniczyć się tylko do określenia
          instytucjonalnej odpowiedzianosci.

          Bez nazwisk raport będzie po prostu gówno warty.

          Prezydentowi się nie odmawia: odmawia się każdemu jeśli są ku temu wystarczające
          racjonalne powody.

          Prezydent jak każdy może się mylić. Kadencja sp Prezydenta Lecha Kaczyńskiego to
          niekończące się pasmo pomyłek politycznych, strategicznych, personalnych,
          medialnych z tych ważniejszych ...

          W grę wchodziło nie tylko życie kilkudziesięciu osób ale również nasze panstwowe
          żywotne interesy jakim była ta grupa ludzi na pokładzie jednego samolotu.

          Pilot mógł w swoim czasie odmówić a nie mogli odmówić najbliżsi współpracownicy
          Prezydenta widząc się wzajemnie w takiej liczbie i takim składzie na pokładzie
          samolotu ?

          To do czego ci ludzie używają mózgu ...
          Bo na pewno nie do myślenia.

          Re: Prl-owska nowomowa Gadomskiego: brak elementa
          • sam16 Re: Nie wiem kto organizowal ta patriotyczna 24.04.10, 19:12
            Powtorze jeszcze raz ze pomyslodawca byl prezydent.Kancelaria
            prezydenta opracowala liste uczestnikow.
            MSZ jako sluzebna instytucja wobec prezydenta wykonuje jego polecenia
            od strony technicznej ale nie ma nic wspolnego z inicjowaniem tego
            typu iprez.
    • arek_69 Prasa w sobotę pełna smoleńskich wątpliwości 24.04.10, 19:35
      Jak nie "Wawel Podzielił" to "Incydent Gruziński"
      Zawsze coś.
    • w1958 Psychiatra ministrem. 24.04.10, 19:55
      Tak się kończy stawianie psychiatry na czele MON. Dyletant od
      psycholi zarządza pozostałościami po polskiej armii.
      • sam16 Re: Psychiatra ministrem. 24.04.10, 20:03
        w1958 napisał:

        > Tak się kończy stawianie psychiatry na czele MON. Dyletant od
        > psycholi zarządza pozostałościami po polskiej armii.
        A psychol jest jego zwierzchnikiem.
    • jamci44 opinia się rozkręca 24.04.10, 21:40
      przykro to powiedzieć, ale jest w dziennikarstwie pewien dwuznaczny
      mechanizm - rzetelnego dociekania i "pismactwa", codziennego
      zapełniania łamów, walki o wierszówkę. Osobliwie ujawnia się on w
      chwilach ulgi w codziennych poszukiwaniach czołówkowych albo tylko
      chwytliwych tematów. Gazeta musi się ukazać, być zapełniona. Kiedy
      jest pod ręką temat "maszynowy" i można go ciągnąć nie wysilając
      specjalnie dociekliwości i umysłu, to zaczynają się
      najdziksze "wierszówkowe" spekulacje, popisy pseudo-przenikliwości.
      Żeby tylko przebić się i zasłużyć na wycenę sekretarza redakcji, z
      grubsza utrzymując się w "linii gazety" (to łatwo podpowiada części
      dziennikarzy instynkt, "nos" redakcyjny, zwłaszcza dziennikarzy
      młodszych "na dorobku" i pragmatycznie nastawionych, czasem
      cynicznych).
      A potem te orgie myśli zaczynają żyć własnym życiem, w myśl
      sformułowanej przez Geremka zasady "faktu dziennikarskiego".
      Ale cóż, to jest wolność słowa, rzeczywiście wartość najwyższa, ale
      jednak mająca w sobie coś w rodzaju ruletki.
    • kain_klamczynski czerne skrzynki to nic 25.04.10, 02:00
      rowniez nalezy zbadac inne srodki lacznosci ktore mialy miejsce, w
      szczegolnosci na lini Samolot - Central w Warszawie. To nie byl zwykly lot
      komercyjny gdzie wszystkie decyzje odbywaja sie w kokpicie. Rowniez trzeba
      przeanalizowac z kimi i po co kontaktowal sie Prezydent i General Lotnictwa
      przed katastrofa.

      Wkoncu ktos musial dac pilotowi rozkaz do ladowania. A skoro pilot latal nad
      lotniskem zeby wbadac teren, widac on sam mial watpliwosci. Kto te watpliwosci
      rozwial pilotowi? Wiadomo nie wiatr...

      Wedlug mnie i Bibli w ktor PiZdziacy tak wierza, Kain zabil Able.
    • kociewiak2 Prasa w sobotę pełna smoleńskich wątpliwości 25.04.10, 09:07
      ..my Polacy mamy zawsze zle zdanie o Rosji,oszolomy ,i prowokatorzy
      i tak beda wmawiac ze to wina Rosji.Caly ten wypadek to splot roznych
      nieprawidlowosci ludzkich.
Pełna wersja