Generałowie zginęli z braku ustawy

06.05.10, 12:11
Pycha doprowadziła do tego, że na pokładzie samolotu znalazło się tak wielu
ważnych ludzi.
    • henryk-sikora Generałowie zginęli z braku ustawy 06.05.10, 12:16
      W końcu doczekaliśmy się sensownej, uczciwej i racjonalej
      interpretacji obecności dowództwa sił zbrojnych na pokładzie TU154.
      Słusznie Pan Redaktor zauważa, że problem tkwi w konstytucji. Nie
      jest to jedyny "kwiatek" w konstytucji, który był wynikiem "zgniłych
      kompromisów". Konstytucja konstycją, ale to obyczaje i kultura
      polityczna decyduje jak prawo jest realizowane. Zresztą co dotyczy
      tego tragicznego lotu to nie ma podstaw, aby doszukiwać się winnych
      obecności całego dowództwa na pokładzie. Takie były obyczaje, nie
      tylko w Polsce. Kanclerz Niemiec przyznała, że latała w jednym
      samolocie z całym rządem i tak się działo wszędzie, Teraz przez
      jakiś czas będzie trochę inaczej, ale tylko troche, bo trudno sobie
      wyobrazić, że Premier udający się gdzieś z ważną wizytą nie będzie
      mógł zabrać na ten sam pokład 4 czy 5 ministrów i kilku innych
      ważnych urzędników państwowych. Taka katastrofa nie miała prawa się
      wydarzyć. Przestrzeganie procedur i sprawne samoloty wyeliminują
      zagrożenia takich katastrof.
      • 1stanczyk Brednia, brednia po stokroc brednia: to nie jest 06.05.10, 17:11
        problem ani konstytucji, ani samolotu, ani pilota, ani lotniska, ani procedur
        tylko zwykłego używania głowy do tego do czego jest przeznaczona: do myślenia,
        do przewidywania, do zapobiegania możliwym zagrożeniom.
        Jak można liczyć na takie władze, na tych ludzi na stanowiskach odpowiedzialnych
        za bezpieczeństwo w naszym kraju skoro w banalnej sytuacji nie potrafią
        właściwie bez instrukcji reagować.
        Oni za to, za swoje potencjalne ale jak się okazało w rzeczywistości
        nieistniejące umiejętności brali co miesiąc spore pieniądze.

        Malo tego przez ich brak przezorności, przez ich niekompetencje nasz kraj będzie
        jeszcze przez dziesięciolecia wypłacał na okoliczność ich jak się okazało
        nieistniejących kompetencji wysokie renty i odszkodowania.

        I dzisiaj ich zwykłą nieprawdopodobne głupotą próbuje się obciążyć konstytucje:
        co ma piernik do wiatraka.

        Czym jest skandal wobec chociaż najmniejszego ryzyka katastrofy w takim
        składzie. Przecież to nie były pięcioletnie dzieci.
        To byli ludzie którzy powinni umieć co najmniej hierarchizować problemy i
        zagrożenia i działać według własnych wynikających z tego ocen.

        I ci ludzie mieli tupet zarzucać WJ ze był po prostu ostrożny gdy w grę
        wchodziło nasze bezpieczeństwo panstwowe i nasza przyszłość.
        Dzisiaj po tym wypadku z cala pewnością można powiedzieć, ze większą cześć
        zasług z czasów Solidarności która zrodziła tych beztroskich rządowych pajaców w
        samolocie i którą sobie kłamliwie przypisywali była po prostu generalska.

        Re: Generałowie zginęli z braku ustawy
        • higienista1 Re: Brednia, brednia po stokroc brednia: to nie j 06.05.10, 18:34
          To jest niepopularny w Polsce sposób myślenia .Ale to nadal często trafna ,
          niestety, charakterystyka zbiorowych dzialan - kupa mosci panowie, hej ha,
          życzenia ponad trzezwym mysleniem no i jakos to będzie .W tych slabo
          ustrukturowanych od strony prawnej zbiorowych dzialaniach osobista
          odpowiedzialność się rozmywa. Istotna luka jest nie tylko w konstytucji ale i w
          innych aktach prawnych.Trudno jest w Polsce urzędnika, polityka pociagnąć do
          osobistej odpowiedzialności .Swiadomość tworzy prawo, prawo tworzy
          praktykę.Trzeba widać wielu istnień ludzkich.
      • nie-tak Re: Generałowie zginęli z braku ustawy 06.05.10, 23:43
        henryk-sikora normalnie logicznie myślący człowiek nie wepchałby do jednego
        samolotu tak dużo skoro tak twierdzicie znaczących ludzi, szczególnie już po
        jednej nauczce z CASA, a to zrobił prezydent Polski, co o tym świadczy? Ten
        człowiek nie był pouczalnym, on mimo już jednej katastrofy niczego się z niej
        nie nauczył, bo nie był zdolnym do tego. U nas tez nie ma tego typu zarządzeń
        albo przepisów, ale jest wiadomo ze ekspertów nie wysyła się w podroż jednym
        samolotem.
        Na to nie trzeba ustawy, potrzebna jest troska o państwo jak i interesy jego.
        Kaczyńskim i całej świcie prezydenta tego brakowało i brakuje do dziś.
    • buriatka Re: Generałowie zginęli z braku ustawy 06.05.10, 12:35
      Jeżeli nie było stosownej ustawy, to powinien zadziałać zdrowy rozsądek. Kto przede wszystkim powinien wykazać się zdrowym rozsądkiem w trosce o bezpieczeństwo najważniejszych przedstawicieli Państwa? A no, jakby tu nie kombinować, powinien to być najważniejszy obywatel, głowa Państwa, najwyższy jego przedstawiciel. Po to stawiamy jakiegoś człowieka na czele Państwa i jego Sił Zbrojnych, bo ufamy, że on o to Państwa zadba. Katastrofa smoleńska wykazała, że nasz wybór był nietrafny. Z jakiego powodu nieżyjącego już prezydenta, ofiarę katastrofy, której można było uniknąć, gdyby był właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, czyni się dziś bohatera i nagradza pochówkiem na Wawelu? Historia to osądzi.
      • bmc3i Re: Generałowie zginęli z braku ustawy 06.05.10, 18:14
        buriatka napisała:

        > Jeżeli nie było stosownej ustawy, to powinien zadziałać zdrowy rozsądek. Kto pr
        > zede wszystkim powinien wykazać się zdrowym rozsądkiem w trosce o bezpieczeństw
        > o najważniejszych przedstawicieli Państwa? A no, jakby tu nie kombinować, powin
        > ien to być najważniejszy obywatel, głowa Państwa, najwyższy jego przedstawiciel
        > . Po to stawiamy jakiegoś człowieka na czele Państwa i jego Sił Zbrojnych, bo u
        > famy, że on o to Państwa zadba. Katastrofa smoleńska wykazała, że nasz wybór by
        > ł nietrafny. Z jakiego powodu nieżyjącego już prezydenta, ofiarę katastrofy, kt
        > órej można było uniknąć, gdyby był właściwym człowiekiem na właściwym miejscu,
        > czyni się dziś bohatera i nagradza pochówkiem na Wawelu? Historia to osądzi.

        Tak tak, buriatko. oczywista oczywistosc. Premier Tusk wielokrotnie juz latal z
        Kaczynskim i cala switą, i nikomu nie przyszlo nawet do glowy myslec o
        mozliwosci katastrofy. Teraz jedynie Kaczynski jest winny.
        • 1stanczyk Twoje tlumaczenie to jest zwykla paranoja ... 06.05.10, 19:53
          To ze tak było do tej pory nie jest żadnym argumentem niezależnie od tego co się
          zdarzyło albo nie.

          Winnym jest zarówno ten co zapraszał na pokład samolotu jak i ten co w takiej
          sytuacji (prezydenta i premiera) przyjmował zaproszenie.

          Winne są oczywiście wszystkie służby odpowiedzialne za życie obojga.

          A w szerszym sensie winne jest postsolidarnościowe bezmózgowie, które przy
          aktywnym współudziale naszej odmóżdżonej sfory dziennikarskiej króluje wśród
          najwyzszych władz państwowych dokładnie tak samo jak te, wyrosłe z prl-owskiej
          pzpr-owskiej nomenklaturowej spuścizny, postkomunistycznego szamba.

          Re: Generałowie zginęli z braku ustawy
    • marian391 Jałowa dyskusja 06.05.10, 12:37
      Tej kwestii nie da się uregulowaćw w racjonalny sposób. Zdarzyła się
      tragedia, nieszczęsliwy wypadek. Zgineli najwyżsi dowódcy sił
      zbrojnych. Nie została jednak przerwana ciągłosć dowodzenia,
      pozostali ich zastępcy. Nie bardzo widzę techniczną możliwośc
      rozwiązania tego problemu. Czy w takiej sytuacji każdy z generałów
      miałby lecieć osobnym samolotem? Czy pozostanie niektórych generałow
      w kraju rozwiązałoby sprawę? Nie bo kazdy z nich piastował inne
      stanowisko. Jak daleko należałoby z takimi regulacjami pójść? Czy
      nie należałoby zabronić im przebywania w jednym budynku i wspólnego
      udziału w uroczystościach państwowych - istniej przecież także
      hipotetyczna możliwosć zamachu terorystycznego. Po prostu zdrowego
      rozsądku nie zastąpi żadna regulacja prawna. Zwłaszcza w kraju w
      którym zdarzało sie, że prezydent i premier latali razem. Uważąm, że
      pora chyba skończyć z eksploatowaniem tego tematu, tym bardziej. żę
      mozna by go odnieść także do osób zkierownictwa kancelarii
      prezydenta.
      • 1stanczyk "Uważam, że pora chyba skończyć z eksploatowaniem 06.05.10, 17:18
        "Uważam, że pora chyba skończyć z eksploatowaniem tego tematu"

        Skończyć przede wszystkim z maskowaniem prawdziwych przyczyn tak
        nieprawdopodobnej listy ofiar: szukanie przyczyn w konstytucji jest zwykłym
        propagandowym oszustwem. Na kilkudziesięciu wysokich urzędników państwowych,
        wojskowych i politycznych nie było żadnego który potrafiłby samodzielnie myśleć
        w sobotę 10 kwietnia o siódmej rano.

        To po prostu najzwyczajniej przeraza

        Re: Jałowa dyskusja
        • bmc3i Re: "Uważam, że pora chyba skończyć z eksploatowa 06.05.10, 18:16
          1stanczyk napisał:

          > "Uważam, że pora chyba skończyć z eksploatowaniem tego tematu"
          >
          > Skończyć przede wszystkim z maskowaniem prawdziwych przyczyn tak
          > nieprawdopodobnej listy ofiar: szukanie przyczyn w konstytucji jest zwykłym
          > propagandowym oszustwem. Na kilkudziesięciu wysokich urzędników państwowych,
          > wojskowych i politycznych nie było żadnego który potrafiłby samodzielnie myśleć
          > w sobotę 10 kwietnia o siódmej rano.
          >
          > To po prostu najzwyczajniej przeraza


          Oprocz stanow zjednoczonych, gdzie obowiazuje prawny zakaz wspolnego lotu
          prezydenta z wiceprezydentem, nikt na swiecie "nie jest w stanie o tym zawczasu
          pomyslec" Ta glupota Cie nie przeraza?

          >
          > Re: Jałowa dyskusja
          • 1stanczyk "Ta glupota Cie nie przeraza?" 06.05.10, 19:12
            Inni mogą sobie latać jak chcą. To nie moja sprawa.

            Malo tego:
            Inni inaczej pracują: są po stokroć bardziej racjonalni od nas: nie afiszują się
            swoim pajacowatym "patriotyzmem", nie czynią z niego narodowej przedwyborczej
            konkurencji, nie kierują się własną taka czy inna najczęściej głupią
            wrażliwością, własnymi fobiami i schizofrenia: potrafią ocenić zagrożenia, nie
            interweniują debilnie w sprawie obowiązujących procedur lotniczych w krajach
            objętych wojna, nie pajacują jak my bez potrzeby swoja odwaga, nie narażają jak
            nasze sarmackie buce życia innych w imię własnego skrajnego upośledzenia
            umysłowego itd itd
            A nawet gdyby to tym lepiej, tym większa mielibyśmy szanse wygrywania z nimi
            naszej przyszłości.

            A tak, honorując Wawelem odpowiedzialnego za ta hekatombę, po prostu jesteśmy
            skazani na dumne kultywowanie naszej przegranej tradycji.

            << nikt na świecie "nie jest w stanie o tym zawczasu pomyśleć" >>

            Może nie jest bo po prostu wierzy w zdrowy rozsadek samych zainteresowanych.
            Często cale rodziny nie latają razem w jednym samolocie nie mówiąc już o
            zarządach czy dyrekcjach przedsiębiorstw i spółek.

            To sie po prostu rozumie samo przez się nieomal tak samo jak pamiętanie o tym
            czy innym miejscu na parkingu na lotnisku czy hipermarkecie.

            To jest właśnie ten dystans cywilizacyjny, który dzieli nas od Europy: albo
            będziemy drogo doświadczać wszystkiego na własnej skórze (patrz pielgrzymka
            przedwyborcza do Katynia) albo wreszcie może zaczniemy w naszym kraju myśleć nie
            tylko o tym jacy to jesteśmy doskonali i pokrzywdzeni przez los.

            Re: "Uważam, że pora chyba skończyć z eksploatowa
      • pn-ski Re: Jałowa dyskusja 30.05.10, 11:37
        Autor artykulu ma absolutna slusznosc. Luki w przepisach pozwalaja
        na rózne interpretacje, rozmycie kompetencji i stanowisk.
        Najpierw prezydent pcha sie do samolotu rzadowego do Brukseli, bo
        chce pokazac, ze prezydent jest wazniejszy niz premier,
        potem wydaje rozkazy pilotom w Gruzji, zeby udowodnic, ze to on jest
        dowódca sil zbrojnych, a nie minister obrony narodowej (tu na
        szczescie pilot wykazal sie odwaga i sprzeciwil sie), az do
        Smolenska, gdzie wejscie w kompetencje pilotów zakonczylo sie
        katastrofa.
        Rola prezydenta musi byc jasno okreslona ustawa.
        Nie mozna jedynie liczyc na to, ze bedzie on osoba zgodna i sklonna
        do wspólpracy.
        Polska powinna byc przygotowana na to, ze prezydent i premier nie sa
        blizniakami.
    • iq-ok Nie sądzę, że potrzeba aż zmian konstytucji akurat 06.05.10, 14:24
      w tej sprawie.
      A i wiara, że skonstruowanie konstytucji przewidującej każdą
      sytuację wydaje mi się naiwna.

      Zasady w tak prozaicznej sprawie jak zasady bezpiecznego
      podróżowania najwyższych dostojników państwowych moga być z
      powodzeniem określone aktem znacznie niższego rzędu.

      Pytaniem otwartym pozostaje już nawet nie kto powinien go opracować
      (bo wiadomo, że muszą w tym procesie uczestniczyć przedstawiciele
      wielu instytucji) ale raczej do kogo powinna należeć inicjatywa w
      tym względzie.

      I tu już konstytucja ma istotne znaczenie. Taki zakres uprawnień
      Prezydenta powoduje, że wręcz nie wypadłoby gdyby MON czy BOR
      określały zasady z kim i na jakich warunkach może on podróżować.
      Moim zdaniem idelanym miejscem w którym prace takie powinny zostać
      zainicjowane (szczególnie w atmosferze uroszczeń kompetencyjnych
      ostatniej prezydentury) był i jest BBN. Podlega bezpośrednio
      Prezydentowi, w jego skład wchodzili wybitni znwacy tych zagadnień
      (zawsze chętnie robiący za ekspertów przed kamerami TV) a i dbałość
      o bezpieczeństwo Państwa ma wpisaną w zakres działania.
      Cóż ostatnio BBN uznawało za swe priorytetowe zadania melinowanie
      raportu WSI czy też przygotowywanie durnych ankiet dla dyrektorów
      szpitali. Na miejscu Waszczykowskiego nie rzucałbym tak łatwo
      oskarżeń na lewo i prawo, nie pouczałbym innych o honrze a raczej
      zastanowił się głebiej czy sam zrobiłem wystarczająco dużo w tej
      sprawie.
      • 1stanczyk "w jego skład wchodzili wybitni znwacy tych 06.05.10, 17:35
        "w jego skład wchodzili wybitni znwacy tych zagadnień"

        Jak mozna pisac takie brednie.
        Wlasnie dali dowod na swoja "wybitnosc".

        Kosztowa la nas tygodniowa żałobę w czasie której nasz rząd był zamiast praca
        zajęty pogrzebami, kilkadziesiąt ofiar wśród najwyzszych urzędników państwowych,
        wojskowych i politycznych i będzie kosztować jeśli nie setki to na pewno
        dziesiątki milionów złotych.
        Ja się pytam w czym wyraża się ta ich wybitność ?
        W tym ze byli mianowani tu czy tam.
        Jak się okazało wybór czy mianowanie głąbów w żaden sposób nie uczyni nich
        wybitnych znawców.

        Waszczykowski z jego niekompetencja i nielojalnością nadaje się do kabaretu a
        nie do najwyzszych władz państwowych.


        Re: Nie sądzę, że potrzeba aż zmian konstytucji a
        • iq-ok Re: "w jego skład wchodzili wybitni znwacy tych 06.05.10, 20:28
          1stanczyk napisał:
          > Jak mozna pisac takie brednie.
          > Wlasnie dali dowod na swoja "wybitnosc".
          Wybacz ale odnoszę wrażenie, że nie wiesz co to ironia a pretensje
          adresujesz niewłaściwie.
          To nie ja mianowałem Polkę, Waszczykowskiego czy Nowka na najwyższe
          funkcje i nie ja zapraszałem ich setki razy do rozlicznych telewizji
          w roli eksperta w każdej sprawie dotyczącej bezpieczeństwa.
          Nie za moja sprawą funkcjonowali w taki sposób w opini społecznej.
          Ja jedynie stwierdziłem fakt a co osobiście sądzę o ich zasługach w
          tej konkretnej sprawie chyba jasno wyłożyłem w poście powyżej.
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Generałowie zginęli bo specjalista od prawa pracy 06.05.10, 14:45
      zapragnął zostać Napoleonem-BIS !!!
    • trajkotek mam pomysl 06.05.10, 15:33
      ... niech to rosjanie nam - przy okazji - wyjaśnią, a my nie wdawajmy się w puste spory
      ___________________________
      miłość, równość, braterstwo
    • q-ku zginęli w wypadku lotniczym 06.05.10, 16:02
      a nie z żadnego "braku
    • 1stanczyk Czym jest najwiekszy z mozliwych skandali wobec 06.05.10, 16:54
      co się zdarzyło a co na całym świecie zostało odebrane jako świadectwo
      skrajnego odmóżdżenia jakie panuje wśród naszych okrzyczanych na ta okazje "elit".

      Film "Nocna zmiana" był już wstępną zapowiedzią tej degrengolady jaka
      zapanowała na najwyzszych stanowiskach w naszym kraju.

      Nawet gdyby nie było tego wypadku każda odmowa wspólnego lotu na pokładzie
      jednego samolotu w takim składzie byłaby ze wszech miar uzasadniona wśród tych
      co zamiast przemożną potrzebą kariery posługują się w swoich ocenach chociaż
      odrobinę pomyślunkiem.

      Tych ludzi na pokładzie samolotu obezwładniła zwyczajna sytuacja w której nie
      było żadnego innego zagrożenia oprócz skandalu. I ci ludzie mieli tupet latami
      ciągać po sadach WJ, który potrafił skutecznie zapanować nad sytuacja nie ta
      banalna w prezydenckim samolocie wśród "swoich" ale nad ta w kraju
      nieporównywalnie poważniejszą z zewnętrznymi realnymi zagrożeniami.

      I ci ludzie byli odpowiedzialni za nasze panstwowe i narodowe bezpieczeństwo.

      To były zwykle karierowiczowskie bezrozumne pajace albo nie posiadające
      własnego zdania albo nie mające za grosz cywilnej odwagi zdecydowanego
      wyrażania własnego zdania i postępowania zgodnie z nim gdy w grę wchodził już
      nawet nie nasz państwowy interes ale ich własny.

      To jest po prostu przerażające.

      Generałowie zginęli z braku ustawy
    • voluntariusz Generałowie zginęli z braku ustawy 06.05.10, 17:23
      Kapitan samolotu mówi - nie ląduję, bo tu ja tym samolotem dowodzę i
      swoimi rękoma także.

      Generał mówi - nie wsiadam razem z innymi generałami, bo ja tu nie
      tylko siłami zbrojnymi, ale także swoimi własnymi nogami, tyłkiem i
      swoją czapką dowodzę.

      I po co autor plącze proste tematy.
      Skoro dowodzący samolotem pilot może odmówić prezydentowi, to jak
      autor myśli, generał dowodzący wszystkimi samolotami nie może?

      Generałowie powinni przedłożyć swój własny plan podziału miejsc i
      dodać, oczywiście z całym szacunkiem dla prezydenta, że ma być tak i
      już, bo dlatego gdyż..., bo inaczej będzie głupio. Nie trudno się
      domyśleć, że prezydent by nie fikał, ale raczej uznałby to za dobrą
      kartę, że ojczyzna w siłę rośnie bo ma mądrych generałów.
      Prezydentowi rzeczywiście bardzo wizerunkowo zależało aby wszyscy
      najważniejsi tam byli, to nie podlega dyskusji, sprawa oczywista
      dlaczego, dyskusja zbędna. Miał to jednak zapewne w nosie czym tam
      dolecą. Generałowie mogli tam jechać nawet czołgiem, ... no może
      właśnie nie jednym.


      Dowódcy poszczególnych sił zbrojnych to nie skauci trzęsący krótkimi
      spodenkami przed drużynowym ani ministranci, którzy muszą
      przytakiwać proboszczowi. Czy ustawa jest, czy niema, generałowie
      sami powinni te kwestię kontrolować. Generałowie byli dowodzącymi
      poszczególnymi siłami zbrojnymi, tak jak kapitan Protasiuk dowodził
      samolotem, i oni i on mogli odmówić nawet prezydentowi.

      Skoro wszyscy generałowie razem wsiedli, to można mieć wątpliwości,
      czy byli odpowiednio „wyszkoleni” i czy „wydowodzili” odpowiednią
      liczbę godzin, i czy już nadawali się do takich funkcji.


      Co do ustawy. Ustawa ustawą ale to Konstytucja jest nadal do doopy,
      a dopóki taką będzie, to i takie będą ustawy.
      • pn-ski Re: Generałowie zginęli z braku ustawy 30.05.10, 12:27
        > Skoro dowodzący samolotem pilot może odmówić prezydentowi, to jak
        > autor myśli, generał dowodzący wszystkimi samolotami nie może?

        W tym sek, ze nie. Autor artykulu wskazal, ze prezydent mianuje
        generalów. Kaczynski z tego wysnul wniosek, ze on jest prezydentem z
        taka wladza, jaka ma prezydent w USA. Zaczal to stosowac w praktyce.
        Juz przed przegrana w wyborach parlamentarnych bylo widac kurczowe i
        bezwstytdne trzymanie sie stolka poprzez nawiazywanie haniebnych
        koalicji. Po przegranej, gdy premier byl juz z innego ugrupowania,
        stalo sie to szczególnie widoczne.
        Polityk po przegranych wyborach powinien zaakceptowac decyzje
        wiekszosci obywateli, ale Kaczynscy wymyslili nowa taktyke: tak
        wzmocnic wladze prezydenta aby dalej rzadzic. A przynajmniej nie dac
        rzadzic innym.
        Najbardziej spektakularnym skutkiem tej walki o wladze byla
        katastrofa smolenska.
        I wlasnie dlatego potrzebna jest ustawa okreslajaca dokladnie
        obowiazki i uprawnienia prezydenta.
    • 25000zl jasne PO za nic nie odpowiada, za nic nie ponosi 06.05.10, 17:37
      winy. PO jest tylko od chwalenia i zgarniania kasy za nic nie robienie.
      PO przede wszystkim odpowiada za kraj i wszystko co się w nim dzieje podczas swoich rządów redakcjo.
      To ludzie PO sprawują władzę. Czy stołki nalezą się im na zawsze?
      Dymisja ministra to żadna kara. To kwestia honoru którego tej ekipie brakuje.

      Ale nisko upadłą GW.
      • 1stanczyk "PO przede wszystkim odpowiada za kraj" 06.05.10, 19:41
        "PO przede wszystkim odpowiada za kraj"

        Za kraj ale nie za Prezydenta LK i jego "patriotyczną" przedwyborczą kolesiową
        w zdecydowanej większości pisowska pielgrzymkę wysługującą się rodzinami ofiar
        sowieckiego barbarzyństwa w propagandowej konkurencyjnej "inscenizacji"
        katyńskiego "patriotyzmu".

        Miało być tak:

        "Tusk z Putinem a ja Prezydent Lech Kaczyński wśród rodaków, którzy stracili
        tutaj, z rąk sowieckich (czytaj rosyjskich) morderców, swoich najbliższych "

        Te nasze obecne patetyczne i pretensjonalne licytowanie się "patriotyzmem"
        urąga przede wszystkim ofiarom, które służą jako parawan tej nieomalże
        "sportowej" rywalizacji jaka, przy aktywnym współudziale watykańskiej hierarchii
        kościelnej, zapanowała w naszym kraju, wśród naszych pajaców politycznych.

        Re: jasne PO za nic nie odpowiada, za nic nie pon
    • gray_hunter Czy listę pasażerów poznano o 7 rano 10 kwietnia 06.05.10, 18:04
      Bez żartów panie redaktorze, lista pasażerów znana była na kilka tygodni
      naprzód. Jeśli minister obrony nie ma pojęcia, że mu dowództwo odlatuje w
      komplecie na weekend, to takiemu ministrowi kury macać, a nie wojskiem dowodzić.
      Niechcący pan redaktor dowodzi, że potrzebny jest ktoś kompetentny na
      stanowisku dowódczym, bo Klich nie ma żadnego kontaktu z wojskiem ani
      dowództwem. Sądząc po jego wypowiedziach z rzeczywistością też kontatktu nie ma...
      • hieronim_kowalski Re: Czy listę pasażerów poznano o 7 rano 10 kwiet 06.05.10, 20:26
        Znajomość listy nic w tej sprawie nie zmienia. Nota bene ta
        pokazywana w telewizji była wysłana w przeddzień lotu o 14.22.
        Problemem była ciągła wojna między prezydentem a premierem. W ramach
        kampanii wyborczej prezydent wybrał się do Katynia by przyćmić
        spotkanie Tuska z Putinem. Stąd ta nadzwyczajna liczba VIPów na
        pokładzie. Każda próba ingerencji w listę gości byłaby w tej
        sytuacji powodem nowej wojny na górze. Praktycznie jedyną osobą,
        która mogła zmienić tę listę był prezydent. On mógł skreślić z listy
        pionków ale w żadnym wypadku nie zgodziłby się na skreślenie choćby
        jednego VIPa.
    • trajkotek a wam, co do tego? 06.05.10, 18:05
      Oставить его на Pусских.
      Вы меньше знаете, тем лучше для вас.
      ______________________
      трайкотек
      поздравляет
    • gucio60 Generałowie zginęli z braku ustawy 06.05.10, 19:22
      w końcu jedynym odpowiedzialnym wobec prawa i Boga jest Prezydent,
      to on zapraszał i to on powinien ponieść konsekwencje nawet
      pośmiertnie, dotyczy to li tylko obecności na pokładzie samolotu,
      ustalenie przyczyny katastrofy mimo logicznego zbiegu okoloczności
      wymaga dowodów
    • lubat Dlaczego nikt nie powiedział: nie! 06.05.10, 20:33
      Panie Wroński, na pana pytanie odpowiada pana starszy kolega Passent:

      passent.blog.polityka.pl/
      A oto obszerny fragment:

      "Zgadzam się z tymi, którzy uważają, że jedną z przyczyn katastrofy była wojna
      na górze. Gdyby tej wojny nie było, więcej byłoby troski, a mniej umywania
      rączek: to nie my – to oni. Był za to powszechny brak wyobraźni i brak
      profesjonalizmu. Nikt nie pomyślał, że taki skład pasażerów nie miał prawa
      lecieć jednym samolotem. Teraz mówi to każdy, ale wtedy – nikt. Nikt! A w
      każdym razie nikt nie otworzył ust. Zdumiewające. Nie było też żadnych
      przepisów, które nawet ludziom bez wyobraźni kazałyby powiedzieć - STOP!
      Wreszcie, była rywalizacja, nieufność i strach na szczytach władzy.
      Rywalizacja o miejsce w samolocie, rywalizacja o to, kto z kim poleci, kogo
      zaprosić, kogo nie urazić, kto nie odmówi, kto zasłużył. I strach. Strach
      przed ostrzeżeniem drugiej strony, tj. ludzi premiera i ludzi prezydenta
      (jeśli komuś w ogóle przeszło przez myśl, żeby ostrzec organizatorów obu
      wypraw). Wreszcie, strach na lotnisku w Smoleńsku przed jego zamknięciem, bo
      co by wtedy powiedzieli Polacy? I niewykluczone, że strach pilotów przed tym,
      że nie staną na wysokości zadania. Nikt nikomu nie ufał, za to wszyscy się
      bali. Bardzo przygnębiające. Za to dziś nie brak odważnych, którzy pytają,
      dlaczego innym nie zaświeciło się czerwone światełko.

      Z punktu widzenia jednego człowieka, to mogło wyglądać na błąd, ale przy
      zaangażowaniu i świadomości tylu setek ludzi, samej elity, to nie tylko
      tragedia narodowa, ale i kompromitacja przed całym światem."
    • alakyr Ano dlatego że... 06.05.10, 20:58
      jeden był Kozietulskim a drugi jeszcze jest na etapie dorastania i
      poczucie odpowiedzialności ma ograniczone.
    • borys_j Paweł, jakiś Ty żenująco głupi synek... 06.05.10, 23:17
      wstyd mi za \ciebie...
    • maj16 Bardzo dobry tekst! 06.05.10, 23:41
      Nic dodać, nic ująć. Widać jak niebezpieczne jest niejednoznaczne określenie
      uprawnień. Nie wiem, jak konstytucjonaliści wyobrażali sobie, że politycy dane
      im uprawnienia będą traktować symbolicznie... Utopia.
    • pashow.von Dlaczego nikt nie powie że konstytucja jest zła? 07.05.10, 00:16
      Należy wreszcie powiedzieć prawdę: konstytucja wymyślona przez
      przyjaciół GW - Kwaśniewskiego, Mazowieckiego i Geremka - jest zła.
      Zamiast zastanawiać się nad ustawami klajstrującymi ją, lepiej jest
      ją zmienić. Jak dobrze pójdzie, w przyszłym roku otworzy sią na to
      okno. Po co nam system prezydencko-gabinetowy, w którym nie wiadomo
      kto za co odpowiada, większość parlamentarna jest unieważniona, rząd
      nie może realizować swoich obietnic, a głównym zajęciem prezydenta
      jest zmuszanie rządu do realizacji, nie tego programu dzięki któremu
      partie koalicji wygrały wybory parlamentarne, tylko jak za Wałęsy
      czy Kaczyńskiego - programu najsilniejszej partii opozycyjnej? To
      jest przecież absurd! POwszechne wybory prezydenta też są
      nieporozumieniem.
    • lowca_jeleni1 wyjscie jest banalnie proste 07.05.10, 00:50
      choc w tej chwili i pewnie w najblizszym dziesiecioleciu niewykonalne.
      zlikwidowac urzad prezydenta
    • avgas80 Dlaczego nikt nie powiedział: nie! 12.05.10, 21:22
      Kompetencje kapitana są duże, ale dotyczą tylko zachowania
      bezpieczeństwa na pokładzie oraz bezpiecznego wykonania lotu. Nie
      jest on dysponentem samolotu tzn. nie decyduje kto znajdzie się na
      pokładzie.Może usuwać z pokładu tylko te osoby które swoim
      zachowaniem zagrażają bezpieczeństwu lotu lub innych osób na
      pokładzie.Regulacje wewnętrzne linii lotniczych mogą zezwalać na
      usuwanie osób uciążiwych dla innych podróżych i personelu , ale to
      wszystko.
    • wronskipacewicz Panie Wronski , zastosuj sie do rady Chiraca 22.05.10, 23:13
      i siedż cicho , jeżeli nie potrafisz sklecić logicznego zdania .
      A podobno masz 3 fakultety...

      smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
    • korngold Smolensk to wspólna tragedia Polakow . 25.05.10, 00:40
      Wszystkich Polaków , i pana Wrońskiego i pana Pospieszalskiego.
      myślę , że rozwiązanie sprawy Smoleńska powinno być ważne dla wszystkich
      Polaków , niezależnie ,czy sprzyjają PO , PIS czy SLD .
      Przecież tam zginął i prezydent Kaczyński i Sebastian Karpiniuk i Jerzy
      Szmajdziński .
      Zostawmy na boku wzajemne obrażanie : "pisuary" i "polszewikow" , to nie
      prowadzi do niczego dobrego .
      Ciekawą listę pytań załączam tutaj :
      smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
      Lista jest z 13 maja , więc na parę pytań jest już , przynajmniej częściowa ,
      odpowiedź , ale zdecydowanej większości odpowiedzi dalej brak . Smoleńsk to
      powinna być sprawa narodowa , naprawdę ponad podziałami .
      • pn-ski Re: Smolensk to wspólna tragedia Polakow . 30.05.10, 12:50
        "Smolensk to wspólna tragedia Polakow"

        Nie, to przede wszystkim tragedia rodzin ofiar katastrofy, a
        zwlaszcza niewinnych ofiar. Zostali zaproszeni poklad samolotu przez
        watazke w postaci prezydenta RP.
        Mysleli, ze sa bezpieczni na pokladzie prezydenckiego samolotu, ze
        nic im nie grozi. Zostali wprowadzeni w blad.
        Nie poinformowano ich, ze jest to lot wojskowy, gdzie w
        przeciwienstwie do lotów cywilnych nie obowiazuja lub sa nagminnie
        lamane przepisy bezpieczenstwa. Prezydent i jego swita traktuja
        samolot i pilotów jak swoja taksówke. Osoby postronne moga wchodzic
        do kabiny pilotów i wydawac im polecenia sprzeczne z regulaminem,
        zdrowym rozsadkiem i obowiazkiem chronienia zycia osób zaproszonych
        na poklad.
        Glówny blad pilotów polega na tym, ze nie skuli w kajdanki lub w
        ostatecznosci nie zastrzelil tej osoby, chocby to byl i general,
        która nakazywala im ladowac. Strona, do której link podajesz,
        zajmuje sie duperelami, zarówkami, latarniami, gdy jedyna przyczyna
        katastrofy byla samowola prezydenta.
    • danuta49 Żadna ustawa nie zastąpi rozsądku i uczciwości!;-) 30.05.10, 16:56
      Za to Klich z Kaczyńskim dostawali pensje żeby myśleć.Kaczyński
      ukarał się sam, a Klich???
    • kaktuskowo Dlaczego nikt nie powiedział: nie! 01.06.10, 12:09
      Niegdyś było tak, że politykiem zostawała osoba wykształcona,
      kulturalna, inteligentna, moralna, słowna. Posiadając charyzmę,
      talent, oraz wiedzę, polityk taki stanowił (wraz z innymi ) prawo.
      Prawa tego przestrzegał. Prawo zaś, a właściwie jego przepisy,
      opracowywali fachowcy. Polityk szanował fachowca, a fachowiec
      przygotowywał przepisy uczciwie, zgodnie z kanonami wiedzy i sztuki.

      Obecnie polityk wie wszystko najlepiej, sam prawo łamie pierwszy bo
      stoi ponad prawem, a za jakąkolwiek formę sprzeciwu wobec niego daje
      kopa w d...ę i fachowiec wylatuje z pracy. Vide: piloci, inspektorzy,
      architekci.

      Zatem mamy tragedię smoleńską, potopy, zawalenia budowli i budynków,
      brak autostrad i upadek kolei szynowych.

      Nasz polityk, tfu, to szuja i szubrawiec niegodny ani stanowiska ani
      poważania, poza nielicznymi.
Pełna wersja