Dodaj do ulubionych

A ci zawsze przeciw. Dwa pojednania 1965 - 2010

07.05.10, 16:10
A właściwie dlaczego nie zapalić świeczki na grobach żołnierzy z wehrmachtu - poborowych którzy nie mieli wyboru albo dezercja albo walka ? Jaka jest różnica?

Poza tym między pluciem pod nogi a wyrażeniem zdania jest różnica.
Obserwuj wątek
    • seawolf2 Zaspiewajmy cos Alexandrowa! 07.05.10, 16:14
      Słyszę wypowiedź Napieralskiego o tym , że nie należy występowac do
      Rosjan o przejęcie sledztwa, że należy stworzyc TPPR , że Komorowski
      zamierza odznaczac Rosjan za wyjaśnianie tragedii w Smoleńsku i jakos
      tak mi staje przed oczyma "Danton" Wajdy, konkretnie scena ze
      Zgromadzenia Narodowego.

      Decyduje sie aresztowanie Dantona i jego grupy. Stronnik Dantona grany
      przez Seweryna w trakcie przemowy Robespierra, wobec nieskrywanej
      groźby zmienia front, zaczyna zapewniać, że teraz, w takiej chwili
      przecież wszyscy musza się skupic i zjednoczyć wokół Komitetu
      Bezpieczeństwa Publicznego, wokół Robespierre, w końcu zaczyna spiewać
      hymn, patrzy , jak skamlacy pies na Pszoniaka- Robespierra, który nie
      ukrywa swej pogardy, ale i aresztowac go nie każe.

      Tak mi się skojarzyło, sam nie wiem, dlaczego. Może tez powinni coś
      zaśpiewac? Z chóru Aleksandrowa?

      Sytuacja, w której szczątki polskich posłów, generałów, najwyższych
      urzędników dzisiaj, po prawie miesiacu, walają sie wśród śmieci , w
      błocie pod Smoleńskiem, wbrew oczywistym kłamstwom Kopacz, która
      zapewniała, że wszystko jest zebrane i sprawdzone na metr w głąb ziemi
      jest absolutnie horrendalna, jest tak straszliwym policzkiem,
      splunięciem nam w gębę, że czuję sie kompletnie bezradny wobec tego, co
      dzisiaj mówi Tusk i Napieralski, co pisze Wyborcza z jej akcją , by
      zapalic znicz na grobach sołdatów.

      Skąd taki pomysł, nagle, teraz, WŁAŚNIE teraz? Czy to ma byc taki
      Smoleńsk zastępczy dla wykształciuchów? Daleka dygresja- kiedys Sowiety
      zbojkotowały Igrzyska w Los Angeles, ale w zamian urządziły u siebie
      alternatywne igrzyska, żeby sobie nasi sportowcy też jednak mogli
      poskakac i pobiegać. Teraz , gdy endecko- pisowskie hordy palą znicze,
      to ONI też sobie będa palić znicze, a co!

      A jeszcze jak się uda sprowokowac kogos do dewastacji jakiegoś nagrobka
      Bogu ducha winnego soldata , to dopiero będzie radocha na Czerskiej!
      Listy protestacyjne, oburzenie, na zchamienie pisowskiego (
      niewątpliwie, bo jakże by inaczej!) elektoratu, którzy żadnej świętości
      nie uszanuje itp...

      Mam nadzieję, ze nikt się nie da sprowokowac tym projektem, czy raczej
      czasem w którym ten projekt jest ludziom wciskany. Zapalić świeczkę
      można każdemu soldatowi, ale tez i chłopakowi z Wehrmachtu. Obaj
      wykonywali rozkazy, jak nie , to kula w łeb.

      Co prawda, ja też , pacholęciem szkolnym będąc za Gierka obrzucałem
      jajkami i kwasem z Małego Chemika pomnik wdzięczności Armii Radzieckiej,
      ale to była żenszczyna- kołchoźnica z flagą na kolumnie, a nie groby.
      Dzisiaj owa żeńszczyna stoi sobie , przeniesiona, w kąciku cmentarza
      żołnierzy radzieckich, nikomu nie przeszkadza. Potem poczytałem troche o
      obelgach malowanych SB-kom na drzwiach - przez SBków własnie, w
      konkretnym celu. By przekonac owych SBków, że tylko Partia- matka może
      ich obronić przed endecko- solidarnościowa dziczą.

      Znany jest przypadek studentki- Żydówki malującej sobie na drzwiach
      antysemickie hasła, by wywołac współczucie dla siebie i odraze do
      antysemitów.

      A teraz, wymarzona okazja , by przekonac, jakby to było jeszcze
      potrzebne, Matuszkę - Rossiję, kogo ma popierać w Priwislanskim kraju.
      Kto jest prawdziwym , niezawodnym przyjacielem, a kto rusożercą.

      A w Matuszce pamiętają o polskich panach, o 1612. Byłem zdziwiony, jak
      mi to wypomniano w dyskusji z Rosjanami. Bo ja mam mnostwo przyjaciół-
      Rosjan, zeby była jasność. Ja im o Stalinie, Katyniu, zaborach, a oni mi
      o tym. Huh??? Dla mnie był to barwny epizod z hultajskiej ballady, a dla
      nich cos porównywalnego z naszym Kościuszką. Susanin, Minin, Pożarski,
      to postacie żywo pamiętane. Rocznica wywalenia Polaków z Kremla jest
      obchodzona powszechnie. No, w sumie, poza Mongołami nikomu nie udało się
      zdobyc Moskwy, tylko nam, w 1612 i 1812 ( korekta- z niewielką pomocą
      Napoleona ;-)). Ciekawe, bo nadchodzi 2012, ale tym razem to ja raczej
      widzę powtórkę z Sejmu Niemego i zdobycia Pragi, niz z eskapady Mniszcha
      i wynajętych przezeń zabijaków.

      za: salon 24, seawolf
      • andrzej49.2 Re: Zaspiewajmy cos Alexandrowa! 07.05.10, 16:57
        Znany jest przypadek studentki- Żydówki malującej sobie na drzwiach
        > antysemickie hasła, by wywołac współczucie dla siebie i odraze do
        > antysemitów.
        Super! Piekny przykład .> Zapomniałeś dodać, że to Żydzi
        zorganizowali Oświęcim i Treblinkę, żeby potem skomleć na cały świat
        o swych domniemanych krzywdach.
        W swych patriotyczno-prawicowych wywodach zapomniałeś jednak, że
        mimo wszystko Rosja to nie ZSRR, chociaż była głównym składnikiem,
        Rosjanie pod rządami stalinowców i poststalinowców byli tak samo
        tłamszeni, jak wszyscy inni. Żeby patrzeć po twojemu - powinieneś
        nienawidzieć Gruzinów (Stalin), Polaków (Dzierżyński) itd. itp.
        • pal666 Re: Zaspiewajmy cos Alexandrowa! 09.05.10, 07:27
          Andrzejku !
          Życie jest bogatsze niż Twoja percepcja i możliwości analityczne Twojego
          mózdżku. Przypadek Żydówki to jedno a istnienie i geneza hitlerowskich obozów
          zagłady - to drugie. Jedno nie wyklucza drugiego. Nikt tak nie uważa. Za
          wyjątkiem Ciebie. A to nieprawda. Jeeli nadal tkiwsz w tym błędnym poglądzie to
          przynajmniej nie upubliczniaj go.
      • sumak.blyskawiczny To przecież takie proste... 07.05.10, 20:10
        Jeśli patrzyłeś to widziałeś: Media pokazywały Rosjan którzy jednoczyli się w
        naszym cierpieniu po stracie, bo przecież każdy z nas w tej katastrofie stracił
        kogoś bliskiego, znajomego. Chodzi o to, abyśmy odpowiedzieli tym samym,
        zapalając lampki na grobach ludzi, którzy zginęli na naszej ziemi. Bo przecież w
        tych często bezimiennych grobach leżą prochy ich bliskich.
        To zwykły gest ponad podziałami.
        I kiedy się zastanawiam, co Cię tak niepokoi, co każe Ci zapełniać licznymi
        akapitami to forum, wtedy tylko jedna myśl przychodzi mi do głowy: Przeciwni
        takiemu gestowi, przeciwni zapaleniu świeczki, podania ręki ponad podziałami,
        mogą być ludzie, którzy do życia potrzebują wroga. Którzy bez wroga żyć nie
        mogą. I którzy na myśl, że prości ludzie mogliby się zbratać ponad granicami,
        ponad historycznymi podziałami, doznają nerwowego rozstroju. Wydaje się, że
        dotknęło to również Ciebie, bo jak inaczej tłumaczyć ten język pełen insynuacji
        o walających się szczątkach i temu podobnych paranojach rozdmuchiwane przez
        Pospieszalskiego i ludzi jak on ogarniętych niepokojem że wróg zniknie przy
        pomocy przebiegłego kamuflażu przyoblekając się w fałszywego przyjaciela
        ("...samolot ze szczątkami 25 osób przylatuje do kraju" - Pospieszalski -
        wprost.pl/ar/194483/Pospieszalski-do-Polski-przylecial-samolot-ze-szczatkami-ofiar-Po-pogrzebach/
        ) Sądzisz, że ciemny lud to kupi? Że znaleźli i wiozą szczątki 25 ofiar.
        Dlaczego 25 a nie np 15? Nie potrafisz sobie wyobrazić jak wyglądałyby kawałki
        ciała rozrzucone w błocie przez niemal miesiąc? Czy wiesz kto by je pierwsze
        wypatrzył? Psy! A im jest wszystko jedno, czy to polski generał, czy resztka
        kurczaka. Zanim więc zaczniesz powtarzać takie bzdury, zastanów się proszę czy
        są one choćby w małym stopniu prawdopodobne! Chyba, że prawda nie ma tu
        znaczenia, a tymi szczątkami chcesz zgłuszyć "ciemny lud" co zastanawia się czy
        9 maja nie zrobić tego kroku w stronę pojednania.
        Ja tam będę. Ty zrobisz jak zechcesz.

        Co do sceny z Dantona: Podobnie jak Ty nie wiem dlaczego Ci się tak skojarzyło.
        Paranoja chłopie ;-)
        [Postawy paranoidalne -(charakterystyczny jest brak konsekwencji, niespójność i
        brak wzajemnych powiązań)]
        www.psychologia.net.pl/slownik.php?level=33-----------------
        Złe cechy prawicy to:
        nieufność i zamknięcie w czterech ścianach własnych zasad. Podnoszą to do rangi
        wartości i nazywają konserwatyzmem.
      • quant34 Re: Zaspiewajmy cos Alexandrowa! 07.05.10, 20:26
        seawolf2 napisał:

        > Skąd taki pomysł, nagle, teraz, WŁAŚNIE teraz?

        Nigdy nie widziałeś zniczy pod pomnikami poległych żołnierzy radzieckich? Bo ja
        widzę tysiące zniczy co roku w Święto Zmarłych, nie jest to zatem żadna nowość.
        Nowością jest jedynie data, ponieważ 9 maja faktycznie zniczy wcześniej nie
        zapalano. Odpowiadając na Twoje pytanie dlaczego właśnie teraz:
        1. właśnie teraz przypada rocznica zakończenia II wojny światowej, w której
        Hitlerowi to właśnie Rosjanie dali łupnia (dzięki czemu w ogóle się urodziłeś,
        bo gdyby wygrał Adolf, to nie byłoby komu Cię urodzić)
        2. właśnie teraz święto zakończenia II wojny światowej przypada na niespełna
        miesiąc po największej katastrofie w historii III RP, która ma
        wielopłaszczyznowy związek ze stosunkami polsko-rosyjskimi,
        3. właśnie teraz, po 20 latach fatalnych stosunków między Polską i Rosją,
        wreszcie rysuje się szansa na polepszenie tych stosunków,
        4. właśnie teraz zwykli szarzy Polacy mogą odwdzięczyć się zwykłym szarym
        Rosjanom, którzy po 10 kwietnia zapalali znicze pod polską ambasadą w Moskwie,
        5. właśnie teraz o zapalanie zniczy zaapelował wysokiej rangi dostojnik kościoła
        cieszący się dużym autorytetem wśród Polaków

        Powodów, jak widzisz, da się znaleźć kilka, ale moim zdaniem najwazniejszy jest ten:

        6. właśnie teraz trzeba w jakiś symboliczny sposób wyrazić sprzeciw przeciwko
        bezmyślnej nienawiści krzewionej w jak najgorszych zamiarach przez garstkę
        ekstremistów, ze szkodą dla Polski i Polaków. Pal licho upamiętnianie krwi
        radzieckich żołnierzy, znicze ludzie im zapalają i tak co roku, pal licho apel
        biskupa, pal licho nawet pojednanie polsko-rosyjskie. Ale nie wolno przechodzić
        obojętnie wobec szerzenia bezmyślnej nienawiści. Ja 9 maja idę zapalić znicz i
        nie dla poległych żołnierzy go zapalę, ale po pierwsze dla zwykłych porządnych
        Rosjan, którzy nam Polakom okazali współczucie kilka tygodni temu, a po drugie
        przeciwko cynicznym kanaliom, które na narodowej tragedii rozgrywają swoje małe
        brudne interesy.
        • sumak.blyskawiczny Rzeczowo to ująłeś :) 07.05.10, 21:18
          Rzeczowo to ująłeś. :)
          Może tylko niepotrzebne to mocne określenie - w ostatnim jakże ważnym punkcie -
          ludzi rozsiewających nienawiść. Bo często nie są to cyniczne kanalie, a w
          bezsilnej złości zagubieni ludzie.
          -----------------
          Złe cechy prawicy to:
          nieufność i zamknięcie w czterech ścianach własnych zasad. Podnoszą to do rangi
          wartości i nazywają konserwatyzmem.
          • quant34 Re: Rzeczowo to ująłeś :) 08.05.10, 15:12
            sumak.blyskawiczny napisał:

            > Bo często nie są to cyniczne kanalie, a w bezsilnej złości zagubieni ludzie.

            Nie o tych ludzi mi chodzi. Nigdy nie nazwę cyniczną kanalią człowieka, który
            prezentuje jakieś nacechowane agresją czy nawet nienawiścią treści, jeżeli jest
            to skutek jego frustracji czy dezorientacji. Ja pisałem o ludziach "ze
            świecznika" - politykach i dziennikarzy, którzy manipulując faktami bądź
            formułując oszczercze zarzuty, wykorzystują tragedię do realizacji własnych
            interesów politycznych czy medialnych. Niestety, wbrew wcześniejszym
            zapowiedziom, nie tylko nie obserwujemy ucywilizowania sceny politycznej, ale
            katastrofą smoleńską grają już wszystkie liczące się partie i w większym lub
            mniejszym stopniu, praktycznie również wszystkie media. Pewnie, że Radia Maryja
            i TVP1 nikt nie jest w stanie przebić poziomem draństwa w manipulowaniu
            nastrojami ludzi, ale to nie znaczy, że inne media postępują godnie. Mój protest
            dotyczy tego właśnie zjawiska, a nie nastrojów zwykłych zjadaczy chleba, których
            należy traktować raczej jako ofiary Rydzyków, Pośpieszalskich i innych dyżurnych
            ujadaczy.
        • rydzyk_fizyk Re: Zaspiewajmy cos Alexandrowa! 07.05.10, 21:35
          > 1. właśnie teraz przypada rocznica zakończenia II wojny światowej, w której
          > Hitlerowi to właśnie Rosjanie dali łupnia (dzięki czemu w ogóle się urodziłeś,
          > bo gdyby wygrał Adolf, to nie byłoby komu Cię urodzić)



          A Japonia to brała udział w II Wojnie Światowej czy nie?
          • sumak.blyskawiczny Re: Zaspiewajmy cos Alexandrowa! 07.05.10, 23:21
            > A Japonia to brała udział w II Wojnie Światowej czy nie?

            Brała, oczywiście brała. Jednak (za Wikipedią):
            "...7 maja Niemcy w jednym ze szkolnych budynków w Reims we Francji skapitulowali na Froncie Zachodnim przed przedstawicielami armii USA i Wspólnoty Brytyjskiej. Dzień później w Berlinie podpisali również akt kapitulacji w obecności Sowietów. Tym samym II wojna światowa w Europie oficjalnie dobiegła końca.
            Natomiast w Azji zakończyła się 2 września 1945r

            -----------------
            Złe cechy prawicy to:
            nieufność i zamknięcie w czterech ścianach własnych zasad. Podnoszą to do rangi wartości i nazywają konserwatyzmem.
          • quant34 Re: Zaspiewajmy cos Alexandrowa! 08.05.10, 15:16
            rydzyk_fizyk napisał:

            >> [i]> 1. właśnie teraz przypada rocznica zakończenia II wojny światowej, w
            której Hitlerowi to właśnie Rosjanie dali łupnia (dzięki czemu w ogóle się
            urodziłeś, bo gdyby wygrał Adolf, to nie byłoby komu Cię urodzić)

            > A Japonia to brała udział w II Wojnie Światowej czy nie?

            A co ma piernik do wiatraka? Z Japonią czy bez niej, Hitler zrealizowałby plan
            eksterminacji "podludzi", do których oprócz Żydów zaliczał także Słowian. Polacy
            nie zostali całkowicie wymordowani wyłącznie dlatego, że Hitler nie zdążył
            skończyć z Żydami. Japonia nie ma tu nic do rzeczy.
    • tow_rydzyk Badzmy obiektywni, Rodacy 07.05.10, 16:19
      Czytajac wpisy na roznych forach zauwazylem, patologiczna wrecz nienawisc
      niektorych z naszych rodakow do Rosjan. Przypuszczam, ze jest ona rezultatem
      slabej/wybiorczej znajomosci historii 20 wieku w szerszej europejskiej
      perspektywie. Czytajcie Rodacy teksty zrodlowe: “Mein Kampf”, Dzienniki
      Goebbelsa, Hansa Franka czy Rudolfa Hoessa.....: do 1955 roku po Zydach i
      Romach, Hitler zamierzal "wyeliminowac" wszystkie narody slowianskie w Europie
      wschodniej w pierwszym rzedzie Polakow, Rosjan, Czechow celem terytorialnej
      rozbudowy Trzeciej Rzeszy (Lebensraum).
      Ekscesy (gwalty i kradzieze) CZESCI podpitych i zdemoralizowanych
      brutalnoscia niemieckiego okupanta zolnierzy radzieckich nigdy nie byly
      czescia doktryny Armii Czerwonej. Bylo to po prostu karygodne zaniedbanie
      dyscypliny i regulaminow wojskowych niedostatecznie karane przez dowodztwo.
      “Wojna” na Zachodzie to wakacje w porownaniu z brutalnosci i bezwzglednoscia
      Frontu wschodniego. Rosyjskich jencow wojennych traktowano jak bydlo, wcale
      nie lepiej od Zydow ... i to nie tylko dlatego ze ZSRR nie podpisal Konwencji
      genewskiej
      Nic jednak w historii swiata nie moze byc porownywane do OFICIALNEJ RZADOWEJ
      NIEMIECKIEJ RASISTOWSKIEJ DOKTRYNY LUDOBOJSTWA I MASOWEJ PRZEMYSLOWEJ
      EKSTERMINACJI LUDZI skrzetnie wykonywanej przez wszystkie szczeble wladzy III
      Rzeszy.
      Porownywanie okupacji hitlerowskiej 1939-1944 z tzw "okupacja" radziecka PRL-u
      jest jednym ogromnym zaklamaniem i prymitywna prowokacja.
      Jak mozna wyglaszac takie porownania/pomowienia wiedzac, ze zyja jeszcze
      ludzie, ktorzy tamta rzeczywistosc doskonale pamietaja ?
      Nasz kler, zyl za komuny jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza
      hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i
      miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Niektorzy nawet byli zatrudnieni przez
      SB a pozniej - tak jak tow.Wielgus - lali krokodyle lzy na pogrzebie ks.
      Popieluszki. Rezim PRL - jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja
      wielotysiecznej armii ZOMO-wcow z tych samych prostych polskich chlopakow,
      ktorzy regularnie uczeszczali na katolickie msze i chodzili nawet do
      spowiedzi. To przeciez byli nasi szkolni kummple i sasiedzi.
      Anty-PRLowska satyra "w okupowanej przez Rosjan" kraju (nawet na ekranach
      oficjalnej tv) byla tak powszechna, ze nawet owczesne wladze machnely na nia
      reka. Takiej swobody slowa i bogactwa nieograniczonego zycia kulturalnego
      mogly nam pozazdroscic nie tylko pozostale kraje demoludu ale rowniez niektore
      kraje zachodnie. Wiekszosc parlamentarzystow dzisiejszej RP posiada dyplomy
      zdobyta na "komunistycznych" wyzszych uczelniach do czego bardzo niechetnie
      sie przyznaja. Wielu z nich (wlaczajac sp prezydenta Kaczynskiego) robilo
      kariery naukowe....
      Nie tworzmy wiec mitow. To co niektorzy uprawiaja na tym forum jest wysoce
      niemoralne. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku
      czekalismy na smierc w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze
      masowych ulicznych lapanek - zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich.
      Pomyslmy o 600 tys rosyjskich zolnierzy poleglych na naszych ziemiech. Chyba
      to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych dzieci i
      wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie
      czy nawet w Poznaniu.

      Mlodzi Polacy, porozmawiajcie z rodzicami i z dziadkami zanim zlozycie wieniec
      na poniemieckim cmentarzu zolnierzom SS poleglym w walce ze slowianskimi
      "Untermenschen".
      • bartek797 Re: Badzmy obiektywni, Rodacy 08.05.10, 12:37
        To wszystko prawda... ale nie zawsze to, co robili poszczególni Niemcy, wynikało
        tylko z ich złej woli.

        Wygooglaj takie hasła jak "102 batalion policji" i "the Lucifer effect" - choć
        wielu niemieckich żołnierzy było zbrodniarzami, oni sami z kolei byli ofiarami
        "arcyzbrodniarzy", którzy zbudowali system, który skierował miliony normalnych
        ludzi na drogę ku zbrodni.

        Osobiście patrząc na groby ofiar II wojny czuję już tylko smutek. Oprawcy (za
        wyjątkiem kilku stulatków) tez już dawno leżą w ziemi. Zapaliłbym świeczkę i na
        grobie SS-manna. Dasz głowę, że w tym konkretnym grobie leży zbrodniarz? A może
        to tylko głupi 17-latek, któremu spodobał się czarny mundur? Albo ambitny
        konserwatywny sklepikarz, który dostał karabin i 5 sekund na decyzję, czy
        strzelić, czy iść pod sąd wojskowy?

        A ponieważ nie można tego stwierdzić - nie po tylu latach - to zarówno
        chrześcijaństwo, jak i zwykła ludzka przyzwoitość nakazuje raczej wybaczenie.

        "I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". Skądinąd
        ktoś mógłby przypomnieć kilku biskupom, że ta modlitwa to nie mantra, tylko
        Słowo Boże i kto jak kto, ale kler powinien potraktować je poważnie.
      • rover1308 ...mądre słowa....ale lud tak jak w czasach 09.05.10, 13:04
        ...rzymskich oczekuje igrzysk....stąd i prymitywnych cynicznych senatorów nie
        zabraknie,by przewodzić ludowi.
        Tak długo jak będzie istniało społeczeństwo polityczne musi istnieć "ciemny lud"
        ... no i ci którzy go organizują....więc... niech żyją igrzyska...ave
        Rydzyk ...ave Kaczyński....hahhahaaaaaa
    • lubat A ci zawsze przeciw. Dwa pojednania 1965 - 2010 07.05.10, 16:33
      Pani Katarzyno, i to panią dziwi, że polscy "zawodowi" katolicy wykazują
      najmniej postawy chrześcijańskiej? Przecież nie bez kozery protestanci używali
      (używają?) zwrotu "zakłamany jak katolik". Im wystarcza codzienne powtarzanie
      "Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom".


      Zupełnie innym problemem i do pewnego stopnia zakłamaniem jest, że "Po
      ogłoszeniu w 1965 r. "Orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich"
      rozpętała się nagonka komunistycznych władz i publicystów".


      Owszem, nagonka była, ale ona tylko próbowała "nadążać" za autentycznym
      oburzeniem zwykłych ludzi, wszystkich, bez względu na to czy byli w PZPR czy
      jej przeciwnikami. Świadczy o tym to, co mówi przytaczany w tekście biskup
      Pieronek:
      "- Szedłem krakowskim Rynkiem i ktoś napluł mi pod nogi."

      Wtedy nawet ludzie bardzo oddani Kościołowi byli zakłopotani sytuacją i
      chociaż nie atakowali biskupów, to jednak i nie bronili.



      • quant34 Re: A ci zawsze przeciw. Dwa pojednania 1965 - 20 07.05.10, 20:07
        lubat napisał:

        > Owszem, nagonka była, ale ona tylko próbowała "nadążać" za autentycznym
        > oburzeniem zwykłych ludzi, wszystkich, bez względu na to czy byli w PZPR czy
        > jej przeciwnikami.

        Masz całkowitą rację. Rozumiem oburzenie wypowiedziami w TVP1 i
        "Rzeczpospolitej" bo jest on całkowicie słuszne, ale porównanie do reakcji na
        apel biskupów z lat 60-tych jest rzeczywiście chybione. Ale odmienna była także
        sytuacja. W tamtych czasach wciąż żywa była pamięć o zbrodniach popełnionych
        przez Niemców w okupowanej Polsce, stąd pomysł aby Niemcy mieli Polakom teraz
        coś wybaczać był odbierany przez społeczeństwo jako szczyt bezczelności. Tym
        bardziej, że o warunkach i sposobie wykonania wysiedleń Niemców z ziem
        odzyskanych, Polacy wówczas praktycznie nic nie wiedzieli, nie mieli zatem
        powodu aby przyznawać Niemcom prawo do domagania się jakiegokolwiek moralnego
        zadośćuczynienia. Obecna sytuacja dotyczy zupełnie innej rzeczywistości. Po
        pierwsze akcja zapalania zniczy na grobach zwykłych żołnierzy, którzy faktycznie
        tu zginęli, nie ma nic wspólnego przepraszaniem za cokolwiek. Po drugie
        zaproponowanie takiej akcji nie obraża żadnych ofiar stalinizmu. Po trzecie
        wreszcie, łajno wylewające się z TVP1 i "Rzeczypospolitej" nie ma nic wspólnego
        z moralnym oburzeniem na cokolwiek, jako że autorzy owego łajna nawet nie udają,
        że biorą w obronę jakieś ofiary, a jedynie stawiają znak równości między
        nazistami, którzy na Polskę napadli, a Rosjanami, którzy nazistów stąd pogonili
        (celowo nie używam słowa "wyzwolili", ponieważ nie wszyscy zgadzają się z
        poglądem, że było to wyzwolenie). Odmienna jest także sytuacja geopolityczna, a
        wreszcie kontekst historyczny. W latach 60-tych apel biskupów był odbierany z
        oburzeniem przez zdecydowaną większość społeczeństwa, obecnie na akcję ze
        zniczami oburza się garstka fanatyków rusofobii.
    • quant34 A ci zawsze przeciw. Dwa pojednania 1965 - 2010 07.05.10, 19:51
      Kiedyś czytając "NIE" Urbana doszedłem do wniosku, że oto dziennikarstwo
      sięgnęło dna. Dzisiaj widzę, że wtedy myliłem, ponieważ TVP1 i
      "Rzeczpospolita" bije Urbana na głowę poziomem plugastwa. Można wdawać się w
      polemikę na temat różnicy pomiędzy niewinnymi chłopcami z SS, a niewinnymi
      chłopcami z Armii Czerwonej, tłumacząc prawicowym szczekaczom, że ci pierwsi
      walczyli w ramach napaści na Polskę, a ci drudzy w ramach wypędzania stąd
      napastników, ale taka polemika nie ma większego sensu. Ma natomiast sens
      zwrócić uwagę, że cyngle z TVP1 i "Rzeczpospolitej" nie walczą o żadną
      historię (co ma, na litość Boską, wspólnego zapalenie znicza na grobie
      żołnierza radzieckiego z fałszowaniem historii?). To ludzie, którzy realizują
      polityczne zamówienie na szerzenie bezmyślnej nienawiści, która nie ma nic
      wspólnego ani z historią, ani katastrofą smoleńską, ani nawet stosunkami
      polsko-rosyjskimi. Plugawienie szlachetnej idei jedynie po to aby nie
      przegapić okazji do jątrzenia, jest przykładem najniższego poziomu
      dziennikarstwa, jaki w ogóle można sobie wyobrazić z obecnym ustroju ("lepsi"
      mogą być już tylko propagandyści w ustroju totalitarnym). To, co wyprawia
      telewizja tak zwana "publiczna" i "Rzeczpospolita" przekracza już ludzkie
      pojęcie.
      • pal666 Re: A ci zawsze przeciw. Dwa pojednania 1965 - 20 09.05.10, 07:45
        ja tak tylko w kwestii formalnej:
        1. Co robili po 17 września 1939 chłopcy z Armii Czerwonej na terenach
        Rzeczpospolitej ? Byli z wizytą przyjaźni? Może Rydz-Śmigły ich zaprosił?
        2. Którędy, jak nie przez Polskę, biegła droga do Niemiec naszych "wyzwolicieli"
        z Armii Czerwonej ?
        3. Czy rzeczywiście chodziło im o wyzwolenie Polski ?
        4. Która armia stała kilka miesięcy na prawym brzegu Wisły i obserwowała jak
        Warszawa wykrwawia się w powstaniu ?

        Oczywiście, że te pytania nie są głosem przeciwko zwykłym zołnierzom tej armii,
        ktorych nikt nie pytal, czy chcą walczyc w jej szergach, czy nie. Oni nie mieli
        wyboru. Nota bene podzielam zdanie tych, którzy piszą, ze zwykli chłopcy z
        Wehrmachtu tez takiego wyboru nie mieli.
      • qantii Re: A ci zawsze przeciw. Dwa pojednania 1965 - 20 07.05.10, 23:46
        Brat mojej babci , został wcielony do wermachtu. Mieszkali z wraz z 13 rodzeństwa w małej kaszubskiej wiosce. Mówili po polsku, uczyli się z polskich książek, modlili się tez po polsku. Gdy weszli Niemcy dali wujkowi do wyboru, albo idziesz z nami, albo siostry pod mur. Jego starsi bracia kilka dni wcześniej polegli w lesie. On miał 17 lat.Najmłodsza siostra 3. Poszedł z nimi. Zginął pod Stalingradem. W mundurze wermachtu. Dzięki niemu 4 siostry przeżyły wojnę.2 zginęły zastrzelone podczas noszenie chleba do lasu. Babci zycie uratował radziecki zołnierz. Dostała odłamkiem w nogę, przeciął jej tętnice. Żołnierz zatamował jej krwotok i zaniósł do domu na plecach. Nie zgwałcił, jakby cię to interesowało. Zginął pod Berlinem.

        Ja zapalę świeczkę za wujka i za tego żołnierza. Gdyby nie oni, mnie by nie było na świecie.

        Zanim rzygniesz kałem łajzo, która odważnie mówi o patriotyzmie siedząc za ekranem kompa, pomyśl o wyborach jakich musieli dokonać ludzie będąc ledwo co wyrośniętymi dziećmi.
        Nawet nie wiesz co to patriotyzm w czasie wojny. Ty zapłacisz ewentualnie banem za co głupsze wypowiedzi, oni zapłacili za to krwią.
    • poznan56 Co powiedzial Jan Pawel II w Oswiecimiu ... 08.05.10, 03:31
      I JESZCZE JEDNA TABLICA - WYBRANA ... TABLICA Z NAPISEM W JEZYKU
      ROSYJSKIM. NIE DODAJE ZADNEGO KOMENTARZA. WIEMY, O JAKIM NARODZIE
      MOWI TA TABLICA. WIEMY, JAKI BYL UDZIAL TEGO NARODU W OSTATNIEJ
      STRASZLIWEJ WOJNIE O WOLNOSC LUDOW. I WOBEC TEJ TABLICY NIE WOLNO
      NAM PRZEJSC OBOJETNIE.
      Jan Pawel II, Oswiecim, czerwiec 1979
      • zuza.pomponik Re: A ci zawsze przeciw. Dwa pojednania 1965 - 20 09.05.10, 03:03
        No a jak tu się dziwić rusofobii, skoro nawet premier Tusk mówi nam, że nie
        poprosiliśmy o przejęcie śledztwa, bo OBAWIALIŚMY się odmowy? i że może takie
        zimno-wojenne (???) gesty nie są potrzebne ?...
        czy ze słów premiera nie wyziera w istocie lęk przed Rosjanami?

        cieszę się, że autorka zacytowała Magierowskiego - zauważyłam, że ma on często
        bardzo celne komentarze do całej sytuacji.

        ładna akcja: www.facebook.com/group.php?gid=124612447556335&ref=mf
        ruch10kwietnia.org/
        ciekawe czy Wyborcza o niej napisze... ;)
        • sam16 Re: A ci zawsze przeciw. Dwa pojednania 1965 - 20 09.05.10, 12:57
          zuza.pomponik napisała:

          > No a jak tu się dziwić rusofobii, skoro nawet premier Tusk mówi
          nam, że nie
          > poprosiliśmy o przejęcie śledztwa, bo OBAWIALIŚMY się odmowy? i że
          może takie
          > zimno-wojenne (???) gesty nie są potrzebne ?...
          > czy ze słów premiera nie wyziera w istocie lęk przed Rosjanami?
          >
          Nikt w Polsce nie boi sie Rosjan bo Rosjanie to slowianski narod z
          sercem na dloni i Rosja jako panstwo nie planuje wojny z Polska.
          W slowach Tuska nie ma strachu.
          Premier chce realizowac polityke zblizenie miedzy Poslka i Rosja bo
          to lezy w naszym narodowym interesie a Tusk ten interes
          reprezentuje.
          Dobre stosunki z Rosja oznaczaja otwarcie ogromnego rynku zbytu dla
          polskiego eksportu,niezaklocone dostawy paliw i surowcow a przede
          wszystkim zakonczenie zimnowojennych odruchow ktore juz i tak
          narobily wiele szkod.
          Polityka Tuska juz przyniosla ocieplenie stosunkow miedzy naszymi
          narodami i bedzie owocowac jeszcze bardziej w przyszlosci.
          Zagrozeniem dla tej polityki bedzie wybor Kaczynskiego na prezydenta
          bo on jak jego brat bedzie prowadzil natyrosyjska polityke ktora
          jest polityka zla w samym zalozeniu,zwlaszcza teraz kiedy wladze
          Rosji chca naszego pojednania.

          • zuza.pomponik Re: A ci zawsze przeciw. Dwa pojednania 1965 - 20 09.05.10, 13:39
            @sam16,
            zgadzam się z Tobą, że "Rosjanie to slowianski narod z
            sercem na dloni", ja osobiście uwielbiam Rosjan.
            Ale to, jak można interpretować słowa Tuska to osobna sprawa.
            Putin to niesamowicie wyrachowany i cwany polityk, i o tym też należy pamiętać.
            Umowa o gaz, która ma być planowo przedłużona (dzięki tym właśnie "pokojowym"
            rozmowom Tuska z Putinem) do 2037 r. budzi obecnie niepokój nawet w Unii
            Europejskiej, zgłaszającej do niej swoje zastrzeżenia.
            To jak Putin traktuje np. Ukrainę (przez co UE w rezultacie znów się od Ukrainy
            zaczęła "oddalać") też powinno dawać do myślenia.
            Póki co - największe ocieplenie - przyniosła niestety paradoksalnie katastrofa,
            Rosjanie mieli pokazać "Katyń" w telewizji już dawno temu, ale wiadomo, że Putim
            gra zawsze tak, żeby ugrać najwięcej dla siebie.
            Wszyscy mówią nam (na czele z GW), że stosunki z Rosją nam się poprawiły, to
            dlaczego Tusk mówi, że obawiał się odmowy oraz, że taka prośba (o przejęcie
            śledztwa) mogłaby zostać źle odebrana? O co tu chodzi? myślę, że wiele ludzi
            zada sobie to proste pytanie, właśnie ze względu na słowa Tuska.
            Wszystko to nie brzmi za dobrze w kontekście dbania o nasz interes narodowy. I tyle.
            • sam16 Re: A ci zawsze przeciw. Dwa pojednania 1965 - 20 09.05.10, 16:55
              zuza.pomponik napisała:

              > @sam16,
              > zgadzam się z Tobą, że "Rosjanie to slowianski narod z
              > sercem na dloni", ja osobiście uwielbiam Rosjan.
              > Ale to, jak można interpretować słowa Tuska to osobna sprawa.
              > Putin to niesamowicie wyrachowany i cwany polityk, i o tym też
              należy pamiętać.
              Putin prowadzi swoja politykie i patrzy na swiat z rosyjkiego punktu
              widzenia wiec trudno mu miec to za zle.
              Tak samo jak nie mozna brac za zla monete wyrachowania Putina.
              Kazdy dobry polityk powinien byc wyrachowany to znaczy musi wiedziec
              czego chce i postepowac tak aby realizowac swoja wizje.
              Z tego co da sie zaobserwowac Putin i Miedwiediew wykazali sie dobra
              wola wspolpracy z Polska i chca ocieplenia stosunkow miedzi naszymi
              krajami.
              Takich przywodcow na Kremlu nie bylo chyba w calej historii polkso-
              rosyjskiej.Tusk to widzi i slusznie chce te sytuacje wykorzystac dla
              Polski.
              > Umowa o gaz, która ma być planowo przedłużona (dzięki tym właśnie
              "pokojowym"
              > rozmowom Tuska z Putinem) do 2037 r. budzi obecnie niepokój nawet
              w Unii
              > Europejskiej, zgłaszającej do niej swoje zastrzeżenia.
              Od lat nie mieszkam w Polsce wiec nie znam szczegolow dotyczacych
              planow dostaw gazu do Polski.
              Osobiscie jestem zdziwiony ze Polska nie przylaczyla sie do budowy
              rurociagu na Baltyku bo wtedy mielibysmy w tej inwestycji udzial i
              moglibysmy czerpac z niego zyski.
              Z mojego punktu widzienia przedluzenie umowy dostaw gazu do 37 r to
              bardzo dobry interes bo ceny ciagle rosna wiec umowa podpisana na
              tak dlugi okers czasu bedzie bardzo oplacalna.
              > To jak Putin traktuje np. Ukrainę (przez co UE w rezultacie znów
              się od Ukrainy
              > zaczęła "oddalać") też powinno dawać do myślenia.
              Ukraina powinna sama zabiegac o zblizenie do UE. Jesli sie "oddala"
              to jest wina Ukrainy a nie Putina.
              > Póki co - największe ocieplenie - przyniosła niestety
              paradoksalnie katastrofa,

              Nie wazne co spowodowalo ocieplenie stosunkow.Liczy sie fakt
              ocieplenia i madra polityka Tuska wlasnie ten fakt probuje
              wykorzystac i to jest polityka skuteczna przynoszaca jak widac na
              wielu przykladach wymierne skutki.Czy to nalezy miec Tuskowi i
              Putinowi za zle?????

              > Rosjanie mieli pokazać "Katyń" w telewizji już dawno temu, ale
              wiadomo, że Puti
              > m
              > gra zawsze tak, żeby ugrać najwięcej dla siebie.

              Drugie przykazanie dekalogu mowi :miluj blizniego jak siebie samego"
              czyli na pierwszym miejscu trzeba milowac siebie czyli "zeby ugrac
              najwiecej dla siebie"
              Putin nie gra w naszej druzynie ani zadnej innej tylko w rosyjskiej.
              Uzywajac tego sportowago skojarzenia broni swojej bramki i chce
              innym strzelic gola bo na tym polega gra czyli w tym wypadku
              polityka.
              Tusk,Obama,czy Merkel robia to samo bo to jest mandat jaki dostali
              od wyborcow.
              > Wszyscy mówią nam (na czele z GW), że stosunki z Rosją nam się
              poprawiły, to
              > dlaczego Tusk mówi, że obawiał się odmowy oraz, że taka prośba (o
              przejęcie
              > śledztwa) mogłaby zostać źle odebrana? O co tu chodzi? myślę, że
              wiele ludzi
              > zada sobie to proste pytanie, właśnie ze względu na słowa Tuska.
              > Wszystko to nie brzmi za dobrze w kontekście dbania o nasz interes
              narodowy. I
              > tyle.

              Idea przejecia przez Polske sledztwa wywodzi sie bezposrednio z
              braku zaufania i spiskowych teorii zakladajacych zla wole Rosjan.
              Teorie spiskowe(czyli teorie oparte na domyslach i plotkach)nie maja
              zdnego uzasadnienia.
              Prosze sobie wyobrazic praktyczna strone przejecia przez Polske
              sledztwa.
              Po pierwsze nie ma jednoznacznych przepisow stanowiacych o tym ze
              Polska ma prawo do prowadzenia sledztwa na tereni innego kraju.
              Zaluzmy ze taka mozliwosc jest to z praktycznego punktu widzenia
              trzeba by przetransportowac do Polski tysiace ton szczatkow samolotu
              i cial ludzkich.Samo to wydluzylo by proces sledztwa i identyfikacji
              cial a to musialo byc zrobione w jak najkrutszym czasie.
              Czyli praktycznie zadanie jest niewykonalne a wiec i sama prosba o
              przejecie sledztwa jest absurdalna.
    • goodmood Spytaj o Orędzie rodziców lub dziadków 10.05.10, 08:44
      Przykro mi, ale ten tekst też jest propagandowy. Nie w tym
      stopniu, jaki robią to PiSmaki z "Rzepy", ale jest... Bo prócz
      przytaczania cytatów wytycznych propagandowych KC PZPR z tamtych
      czasów, należało popytać rodziców lub dziadków o to, co ludzie wtedy
      myśleli o liście biskupów. Ja choć nienawidziłem tego systemu - sam
      uważałem ów list za haniebny. Wtedy się jeszcze pamiętało, że z rąk
      Niemców (niekoniecznie hitlerowców, jak sie teraz w bawełnę
      owija) zginął ktoś w każdej polskiej rodzinie
      . A tu biskupi -
      nie pytając nas o zdanie - wyjeżdżają z takim pasztetem. Bądźmy
      szczerzy - z perspektywy czasu - wątpliwego znaczenia.
      Nawet prasa zagraniczna (trzeba było sięgnąć i do nie, a nie
      tylko do akt z KC. Najlepoiej do tzw. Biuketynów Specjalnych PAP
      gdzie podawano to w odrębnych rozdziałach) nie była jednoznaczna w
      ocenie tego kroku
      W prasie brytyjsiej ukazał się zaś dowcip rysunkowy:
      Wyszyńskiego pod rękę z Gomułka plus podpis: W Polsce mówi się, że
      nieszczęścia chadzają parami... (lub tp)
      Dlaczego autorka pomija te sprawy: nie wiedziała - czy było jej
      wygodniej? Tak powstała półprawda, która trzeba zakwalifikować jako
      propagandę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka