Jacek Fedorowicz: Depisyzacja Polonii

12.05.10, 08:50
Polacy przebywający na emigracji, nie płacący podatków w Polsce, nie
powinni, moim zdaniem, wybierać żadnych władz w Polsce.
Nie maja obowiązków, nie mieliby praw.
To wygodne - wybrać rodakom w kraju, a nie sobie, jakąś tam władzę !
Niech tam oni w kraju się martwią, niech się bujają !!
Ja sobie żyję w USA czy UK, mnie to nie dotyczy.
Można sobie nawet wyobrazić złośliwy, przekorny wybór gorszego !!
    • september76 Do psychuszki ich,skoro nie myślą jak trza. 12.05.10, 14:53
      To musi być bezobjawowa jednostka chorobowa u tej emigracji. A co
      się stało tym w kraju! Skąd takie poparcie? Przecież nikt z moich
      znajomych z osiedla i z netu nie głosuje na PiS a słuchamy różnych
      głosów - rzecznika PO, GW, TOK FM, TVN a kiedyś nawet TVP (jak była
      obiektywna). To pewnie ta najniżej wykształcona, stara grupa
      pochodząca ze wsi się poszerza...
      • sharn1 Re: Do psychuszki ich,skoro nie myślą jak trza. 13.05.10, 17:48
        Widać masz zbyt wąskie horyzonty skoro nie dostrzegasz 1/3 społeczeństwa.
        • yanfhowah [...] 13.05.10, 18:00
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • tw_kaczor 1/3 społeczedństwa, ale zza Wisły...hahaha 13.05.10, 18:21

          • benny_nihill Re: 1/3 społeczedństwa, ale zza Wisły...hahaha 14.05.10, 00:55
            tw_kaczor napisał:

            >________________________
            Jak to gdzie jest ciało Kaczyńskiego? Kontynuuje dzieło w wyborach prezydenckich.Natura po prostu zapobiegliwie multiplikuje geniuszy i wielkich synów narodu.
        • tw_kaczor 1/3 społeczeństwa, ale zza Wisły...hahaha 13.05.10, 18:25

        • miroslaw.veritas Re: Do psychuszki ich,skoro nie myślą jak trza. 13.05.10, 19:58
          sharn1 napisał:

          > Widać masz zbyt wąskie horyzonty skoro nie dostrzegasz 1/3 społeczeństwa.
          vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv


          o Jezu oj,oj,oj

          to prawdziwi Polacy uzywaj slowa

          spoleczenstwo
          -------------------

          a nie
          narod
          ---------


          ale sie porobilo - narodowcy zwariowali czy co?

          A jak funkcjonuja kola przyjaciol radia maryja
          o.dr Tadeusza Dyrektora Rydzyka?

          tam jest odpowiedz!

          pozdrawiam
      • srutypierduty Re: Do psychuszki ich,skoro nie myślą jak trza. 13.05.10, 22:22
        a no widzisz - czasem, tak z raz do roku chociażby, trzeba wyjść
        poza mury osiedla, bo (nie zdziw się) Polska jest od niego duuuużo
        większa
    • dodam-to Słuszny odpór 12.05.10, 15:47
      dał temu pisowskiemu ciemnogrodowi Kolega Spiker Pierwszy. Tak trzeba Kolego
      Fedorowiczu.

      Tak jak szanowny Kolega, nie będę zniżał się do uzasadnienia oczywistej
      oczywistości. Mondży lódzie to wiedzo.

      Pozdrowienia z zaświatów od Przymanowskiego Janusza z podziękowaniem za klip
      wiernopoddańczy jedynie słusznej słuszności.
    • spodek3 Zapominalski Fedorowicz 13.05.10, 12:30
      Redaktor Jerzy Giedroyc też się do kraju nie przeniósł, choć go
      usilnie namawiano do powrotu. Uznał, że III RP to nie jest Jego
      państwo. Wielu emigrantów myślało i nadal myśli podobnie.
      Redaktor paryskiej Kutury zmarł 14.09.2000. PiS-u jeszcze wtedy nie
      było. Ach, kierownikowi się zapomniało...
      • szmul.bender Re: Zapominalski Fedorowicz 13.05.10, 18:00
        Znam dobrze Polonie w USA. I zapewniam cie ze nikt z nich nie jest
        Giedroyciem.
        • spodek3 Re: Zapominalski Fedorowicz 13.05.10, 18:25
          Pewnie, że nikt. Obawiam się, że drugiego takiego Redaktora nie ma
          ani w kraju, ani na emigracji (nie tylko w Ameryce). Jednakże wielu
          ludzi głęboko rozczarowało się do rzeczywistości politycznej w
          Polsce jeszcze przed powstaniem partii Kaczyńskich. Kierownik ma
          umysł sformatowany przez "GW" i potrafi psioczyć tylko na PiS.
          Żałosne.
          • weszpolak Re: jeszcze przed powstaniem partii Kaczyńskich 13.05.10, 22:15
            Zależy której - bo PC powstało całą dekadę przed śmiercią Giedroycia.

            Jednak o żadnych zachwytach Redaktora nad Kaczyńskimi nic mi nie wiadomo...
            • spodek3 nie zachwycał się żadną z istniejących partii 13.05.10, 23:40
              Redaktor Giedroyc nie zachwycał się żadną z istniejących partii.
              Porozumienie Centrum powstało już w 1990 roku, ale - w
              przeciwieństwie np. do Unii Demokratycznej, AWS czy SLD - nigdy nie
              dominowało na arenie politycznej.
              • weszpolak Re: PC nigdy nie dominowało na arenie 14.05.10, 01:29
                Spokojnie - zajmowało na niej wystarczająco eksponowaną pozycję, by uważny obserwator miał szansę je dostrzec i - gdyby tylko miał na to ochotę - się zachwycić ;->


                Trzeba się z osłem na łby pozamieniać, żeby na serio sądzić, iż Giedroyciowi spodobałyby się koncepcje IV RP, genetycznego patriotyzmu itp. brednie.
                • spodek3 bezwzględny, nie wybiórczy 14.05.10, 13:12
                  Redaktor w swym krytycyzmie był bezwzględny, a nie wybiórczy.
                  Sugerowanie, że uprawiałby propagandę w stylu Palikota to nawet
                  gorzej niż doprawianie Mu oślej głowy.
                  • weszpolak Re: gorsze niż doprawianie oślej głowy 25.05.10, 06:54
                    Doprawianiem sobie samemu oślej głowy jest zakładanie automatyzmu "krytykujesz PiS = zachwycasz się Platformą" (i vice versa); zwłaszcza w odniesieniu do takiej postaci jak Giedroyć.


                    > Sugerowanie, że uprawiałby propagandę w stylu Palikota


                    A kto sugeruje?
                    • spodek3 Re: gorsze niż doprawianie oślej głowy 24.08.10, 18:26
                      Nie o automatyzmie piszę, tylko o regule, od której, owszem, zdarzają się wyjątki (potwierdzające tęż). Otóż regułą jest, że przeciwnicy jednej partii nie potrafią ocenić krytycznie tej drugiej, ulubionej. Kierownik jakoś nie splamił się do tej pory jakimiś, choćby najdrobniejszymi, obiekcjami wobec PO. Tak więc, weszpolaku, zamiast przyprawiać sobie i innym oślego łba, zacznij po ludzku myśleć. Główkowanie ma przyszłość.
                      • krowisia1 Re: gorsze niż doprawianie oślej głowy 24.08.10, 19:18
                        Strasznie dlugo myslales nad odpowiedzia, albo korzystales z
                        kapitalistycznych wakacji. Wow, ponad trzy miesiace zeby
                        odpowiedziec na watku to chyba swoisty rekord. Zgadzam sie z Toba
                        calkowicie, ze glowkowanie ma przyszlosc, tylko jeszcze trzeba
                        umiec:-) Od lat slucham, czytam, ogladam Pana Fedorowicza i po tych
                        wszystkich latach, wiem jedno, jak mu sie cos nie podoba, to
                        starannie to obsmiewa (z cala powaga), poniewaz nie jest nigdzie na
                        etacie i nie jest czlonkiem niczego, to ma prawo wypowiadac sie
                        niezaleznie od wszystkiego z opiniami mojego przedpiszcy wlacznie:)
                        • spodek3 Re: gorsze niż doprawianie oślej głowy 25.08.10, 03:34
                          Masz rację, nie każdy potrafi. Co do mnie, to nie byłbym w stanie
                          główkować nad odpowiedzią aż tak długo. Opóźnienie wyniknęło z
                          banalnego powodu: po prostu rzadko wchodzę na to forum. Wczoraj
                          zajrzałem - przypadkowo...
                          Zdanie o Kierowniku mam wyrobione i nie widzę powodu, aby je
                          zmienić. Wszak nawet będąc "członkiem" i "na etacie" można zachować
                          higieniczby dystans, niezależność, tudzież bezstronność. Wtedy jest
                          to trudniejsze, więc i zasługa większa. Przykładanie tylko jednej -
                          opozycyjnej - partii jest ewidentnym przejawem braku obiektywizmu.
                          Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny "na etacie", nie należy,
                          delikatnie mówiąc, do stronników PiS-u, a jednak napisał niedawno
                          (GW, 7–8.08.2010) b. krytyczny, wręcz miażdżący artykuł o premierze
                          Tusku i jego ekipie. Dziwne, nieprawdaż?
      • benny_nihill Re: Zapominalski Fedorowicz 14.05.10, 00:57
        Redaktor paryskiej Kutury zmarł 14.09.2000. PiS-u jeszcze wtedy nie
        > było.
        _____________________________________________________________________
        Pan Bóg mu miłosiernie tego oszczędził.
    • malkontent6 Re: Jacek Fedorowicz: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 15:24
      Przyczyny pozostania na emigracji są inne. Po 20 czy 30 latach
      mieszkania w jakimś kraju nie jest łatwo rzucić wszystko i wracać do
      Polski. Zresztą czy po takim okresie pobytu za granica to byłby
      powrót czy kolejna emigracja? A co z dziecmi często już dorosłymi?
      Polska to ojczyzna rodziców ale nie ich.

      No i nie przesadzałbym z tym poparciem dla PiS wśród Polaków w USA.
    • barakkobamaa Depisyzacja Polonii 13.05.10, 17:26
      Nagła choroba, która ogarnęła kraj w 2005 roku, a która wydawała się
      chwilowym zaćmieniem, grozi nawrotem


      Źle ! Fedorowicz durniu jeden z GW ! Miałeś napisać w 2007 roku.
      • yanfhowah Re: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 17:39
        barakkobama,jak nie masz lepszych argumentow to nie ublizaj i nie
        znizaj sie do zwyklego chamstwa.
        Patriotism is the last refuge of a scoundrel.


        • koloratura1 Re: Depisyzacja Polonii 14.05.10, 09:42
          yanfhowah napisał:

          > barakkobama,jak nie masz lepszych argumentow to nie ublizaj i nie
          > znizaj sie do zwyklego chamstwa.

          Wtedy nie miałby żadnej szansy zaistnieć na Forum...
      • mietasfura Re: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 22:02
        Barakobama!!!Jestes glupszy od psychicznie chorej malpy!!!Moj
        ulubiony Jacek "Fedorkiewicz"ma racje ja glosowalem w 2007juz na
        Tuska i jestem dumny z tego,a ty durniu jeden do budy , jak ci sie
        GW nie podoba to co tu szukasz. Jestes piata kolumna PISuarow? To
        sio do radia ktore ma ryja,albo do twojego "zydowskiego"waszego
        dziennika ,gazety "prawdziwych"Polakow (boze sie pozal)
    • inzela48 Depisyzacja Polonii 13.05.10, 17:34
      baardzo subiektywna ocena, aż wstyd ogarnia jak swoją miarą ocenia się ludzi,
      czyżby Ci co kochają PiS byli poza nawiasem? Ja też popieram PiS, nie jestem
      moherem, mam wyższe wykształcenie, mieszkam w mieście, co jak sądze nie
      odpowiada stereotypom wybranych, protestuję przeciw wykluczeniu i pogardzie za
      moje poglądy, protestuję przeciw takiej ocenie Polonii, myślę, że Pan
      Fedorowicz pomylił miejsce na swoje wynurzenia. Życzę powodzenia ale nie
      pochwalam odbierania szansy innym!!!!!
      • yanfhowah Re: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 17:41
        inzela48 podaj j e d n a przyczyne,(po za wypadkiem i smiercia
        sp.LKaczynskiego),dla ktorej warto popierac PiS????,,,,,,tylko jedna.
        • myslacyszaryczlowiek1 To sobie przeczytaj 13.05.10, 19:13
          Koniec ZSRR, koniec zachodniego państwa dobrobytu
          Autor: eva15 13.05.10, 00:26
          Dodaj do ulubionych Skasujcie
          Odpowiedz cytując Odpowiedz
          Kilka dni temu Washington Post (WP) napisał, że Europa ma za dobrze - za
          wysokie pensje, renty, emerytury, długie urlopy etc.. Jest przy tym po uszy
          zadłużona , więc należy z tym wreszcie z tym napychaniem kieszeni pracobiorcom
          zerwać. WP napisał przy tym b. ważną rzecz, mianowicie, że porozumienie
          społeczne zawarte po II WS w Europie powinno się skończyć. Przekładając z
          ichniego na normalny język:

          W naukach społecznych i ekonomicznych porozumienie społeczne definiuje się
          jako system społecznej gospodarki rynkowej stworzony po II WS w Europie Zach.
          Był on ustępstwem kapitału na rzecz zatrudnionych. Kapitał powojenny dzielił
          się w miarę sprawiedliwie z pracą (zatrudnionymi) wytworzoną wartością
          dodatkową. Zrobiono to nie z miłości do mas pracujących
          lecz z lęku przed stojącym u bram (w Niemczech dosłownie) komunizmem.
          To właśnie istnieniu bata ZSRR społeczeństwa zachodnie zawdzięczały swój
          rozkwit dobrobytu.
          Każdy wykwalifikowany robotnik w Niemczech Zach. mógł na przyzwoitym poziomie
          utrzymać rodzinę, kupić na raty przyzwoity domek, kształcić dzieci i jeździć
          na zagraniczne urlopy. O wyżej wykwalifikowanych nie wspominając. Kapitał
          ograniczał swe zapędy, by nie być zmiecionym, tak więc wypracowany PKB był
          dzielony relatywnie sprawiedliwie, w Niemczech szczególnie, bo tam zagrożenie
          (NRD) było największe.
          Był to jednocześnie okres największego rozkwitu gospodarczego RFN (i nie
          tylko), bo siła nabywcza ludności napędzała podaż, a zadowoleni robotnicy i
          pracownicy pracowali chętnie i wydajnie nakręcając eksport.

          Państwa, przynajmniej Niemcy mimo reparacji, nie były zadłużone i NIKT nie
          wciskał ludności, że jej przyzwoite dochody rujnują kraj, bo kraj kwitł.

          Tragedią zwykłych ludzi Zachodu stał się upadek ZSRR. Pycha i bezkarność
          "zwycięskiego kapitalizmu" odrzuca dziś oficjalnie ten model porozumienia
          społecznego, co jasno sugeruje artykuł w WP. Po co się dzielić w miarę
          uczciwie wartością dodaną, skoro nie ma takiej konieczności?

          Proces odchodzenia od tego modelu zaczął się naturalnie w USA, wkrótce po
          dojściu do władzy w ZSRR durnia politycznego-Gorbaczowa, wtedy już co
          bystrzejsi za oceanem zrozumieli, że radziecki tygrys stracił zęby. I wtedy to
          przyszedł czas Reaganów, M. Friedmanów, Chicago- boys i początek tego, co dziś
          zwiemy neoliberalizmem. Do Europy Zach. nowe zawitało najpierw u pudla USA-
          GB, a później weszło powoli do Europy kontynentalnej, przy czym szybciej do
          krajów nowopodbitych typu Polska niż do Europy Zachodniej, gdzie struktury
          welfare state będące skutkiem długoletniego powojennego porozumienia
          społecznego silne, okrzepłe, więc bardziej oporne, a państwa bogate, wiąc
          niepodlegające straszeniu i terapii szokowej.

          Dziś mimo, że PKB takich np. Niemiec cały czas nadal rośnie (wyjątkiem kryzys
          bankowy 2009), mimo, że rośnie eksport, państwo się zadłuża i szuka winnych,
          wśród tych, którzy ten dochód wytwarzają. Z pomocą USA, Wall Street i
          banksterów wmawia się w Europie różnym odchodom, borrkom, czy zigzaurom, że to
          wysokie renty, emerytury i pensje są winne kryzysowi. Zapomina się dodać, że
          jeszcze niedawno w przykładowych Niemczech 13. i 14. były NORMA, a państwo
          kwitło, i nie miało specjalnych długów. Dziś 13. i 14. już (prawie) nie ma,
          lud ma pracować prawie aż do śmierci (jak w USA), realne pensje spadają, a
          państwo MIMO to brnie w długi.

          A WP mówi, że trzeba dalej ciąć, bo uczciwe płace i renty to choroba na
          ciele gospodarki.
        • ande77 Re:warto na JK 13.05.10, 19:16
          Bo to on jako premier wprowadził obniżkę składki rentowej i podatków z oraz zwaloryzował próg podatkowy (a o poglądach KOmorowskiego na gospodarkę to niewiele wiadomo).
          Wiecej plusów dla Kaczyńskiego też znam..
          • olistkas Re:warto na JK 13.05.10, 20:37
            Ale nie potrafi tak jak Tusk stanąć w rozkroku i rozpostrzeć przed
            zachwyconymi wizji dobrobytu, który dzięki jego rządom nas wkrótce
            ogarnie.
        • koloratura1 Re: Depisyzacja Polonii 14.05.10, 09:49
          yanfhowah napisał:

          > inzela48 podaj j e d n a przyczyne,(po za wypadkiem i smiercia
          > sp.LKaczynskiego),dla ktorej warto popierac PiS????,,,,,,tylko jedna.

          Chcesz powiedzieć, że wypadek i śmierć pisprezydenta jest jakąś tam przyczyną - niechby jedyną - "dla której warto popierać PiS"?

          A to niby czemu?
        • inzela48 Re: Depisyzacja Polonii 14.05.10, 10:23
          mogłabym wymienić wiele, ale dlatego popieram PiS ponieważ dostrzega zwykłego
          człowieka, państwo nowoczesne to państwo w którym szanuje się ludzi starych,
          słabych i mniej zaradnych. Państwo nowoczesne to państwo silne własną
          gospodarką, wojskiem, równoprawny partner w Unii Europejskiej, to państwo
          szanujące swoją historię, choćby była ona pasmem klęsk i ofiar, to państwo w
          którym za uczcciwą pracę otrzymuje się uczciwe i godne wynagrodzenie, to państwo
          gdzie system podatkowy umożliwia bezpieczne inwestowanie, bez konieczności
          uciekania na wyspy zielone, to państwo w którym prawo jest równe dla wszystkich,
          to właśnie może zapewnić PiS, które patrząc na ich program, ludzi, może według
          mnie nam umożliwić. Straszenie Kaczyńskim, Ziobrą, Kamińskim, szóstą rano CBA,
          jest skuteczne dla tych co się boją. Co przez trzy lata zrobiła PO??? niedawno
          czytałam ich program wyborczy, poza wycofaniem wojsk z Iraku ( które rozpoczęło
          się zgodnie z wcześniejszymi umowami) nie zrobili nic, gdzie te reformy Państwa?
          gdzie te ustawy pro inwestycyjne? gdzie ta reforma sądownictwa, nic tylko ładne
          gęby, wielkie słowa i straszenie PiSem, ale każdy ma prawo wyboru, jednym
          odpowiada PO innym PiS jeszcze innym SLD, PSL, to jest demokracja, protestuję
          wobec dyskredytowaniu ty ponad 30% którzy wybierają PiS, pozdrawiam:)
      • mietasfura Re: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 22:37
        No to wspolczuje ci inzela48,,,Ja tez mam wyzsze wyksztalcenie tez
        mieszkam w miescie i b.czesto bywam poza granicami Polski ,mam b.
        duzo przyjaciol w roznych krajach,ktorzy w trakcie rozmow o Polsce
        pytaja ;jak to Kaczynski nie ma zony,konta, prawa jazdy,nie zdal ?
        (przeciez przecietny Holender jak nie zda za 5tym razem to dostaje
        zolte tablice i jezdzi)!!!A on co??? Nie ma konta?To gdzie trzyma
        pieniadze pod poduszka?przeciez pesje dostaje za to co "robi"A jak
        zostanie prezydentem , To co z pierwsza dama?kot ,Alik? To juz
        lepjej zglosoj na tego "ziutka "z Bialego-stoku ktory wystepuje w
        sweterku z bazaru i obiecuje Polakom ze lepiej im nie bedzie ale
        smieszniej,,,Wspolczuje ci toku myslenia ,chyba ze mamusia dala
        rektorowi pare kor za dyplom !!!
        • tuitam_online Re: Depisyzacja Polonii 24.05.10, 13:43
          Podałeś same "merytoryczne" argumenty. Nie masz się do czego
          przyczepić? Nie jesteś w stanie wymienić powodów, dla których warto
          głosować na Komorowskiego? Oprócz oczywiście tego, że jak
          prezydentem zostanie Komorowski, to nie zostanie nim Kaczyński,
          który ma futrzaka.
    • sharn1 Skąd tyle nienawiści w tym staruszku? 13.05.10, 17:47
      Jeśli polska demokracja mu się nie podoba i nie potrafi przyjąć wyborów
      współobywateli niech faktycznie emigruje.

      Polecam Moskwę. Będzie się czuł jak w domu.
      • yanfhowah Re: Skąd tyle nienawiści w tym staruszku? 13.05.10, 17:58
        sharn1 napisał:Polecam Moskwę. Będzie się czuł jak w domu.


        to ze ty sie tam czujesz jak w d o m u,nie znaczy ze masz innym
        polecac,,,,
    • wybiorczy-3 Polonia poprze PiS ! 13.05.10, 17:54
      Niestety, Kierownik Fedorowicz w piety goni.
      Polonia za granica, szczegolnie za oceanem zawsze byla za PiSem.
      Tam nie siegaja macki GW. Na szczescie.
      • szmul.bender Re: Polonia poprze PiS ! 13.05.10, 18:01
        Za to doplywa jad Kosciola Katolickiego.
      • yanfhowah Re: Polonia poprze PiS ! 13.05.10, 18:02
        pisz za siebie glabie,Nie cala Polonia zglupiala jak ty ,nie popre
        Pis nawet gdyby mieli stanac na glowie
        • gentrylane Re: Polonia poprze PiS ! 13.05.10, 21:16
          Ja tez, od 28 lat w Kanadzie i ja i przynajmniej kikudziesieciu Polakow z ktorymi utrzymuje kontakty towarzyskie nie bedziemy glosowali na PIS.
          Polonia jest rozna, roznie wyksztalcowa i ideologicznie wielce zroznicowana...tak samo zreszta jak Polacy w kraju...Polonia jest w sporym stopniu odzwierciedleniem spoleczenstwa w kraju. Nie upraszczajmy wiec i bez stereotypow.
          Dla wiekszosci z nas powrot do Polski bylby druga b. trudna emigracja a majac tutaj dobrze zorganizowane zycie, dzieci, wnuki taki ewnentualny powrot na stale bylby czesto powaznym bledem. Jestesmy tam gdzie mamy rodzine i przyjaciol i to gdzie jest oczywiste po 28 latach poza krajem.
          Ale mnie ciagle fascynuje Polska i odwiedzam kraj jak najczesciej i zycze Polsce jak najlepiej ale nie wroce tam na stale i jako obywatel Polski bede glosowal w wyborach odbywajacych sie w Polsce.
          Popieram Marszalka Komorowkiego i na niego bede glosowal.
      • tw_kaczor szczególnie ci od azbestu poprą PiS...: 13.05.10, 18:23

      • srutypierduty Re: Polonia poprze PiS ! 13.05.10, 22:16
        a ja z polonii brytyjskiej.
        stałam sobie obok spraw politycznych. Ostatnio zaczęłam się
        interesować i czytam polskie gazety i oglądam polską telewizję i
        zauważam, że media popierające PO i jego kandydata jak i jego
        współpracownicy głównie zajmują się opluwaniem tych, którzy
        popierają Jarosława Kaczyńskiego (jako że jego samego nie bardzo im
        w obecnej sytuacji wypada choć niektórzy już nie mają tych
        oporów).
        Natomiast media popierające PIS starają się pisać i mówić o swoim
        kandydacie i o pozytywach z nim związanych.
        Zdecydowanie wolę metodę tych drugich. I choćby tylko z tego
        powodu (choć coraz więcej znajduję powodów merytorycznych) - głosuję
        na Jarosława
      • mietasfura Re: Polonia poprze PiS ! 13.05.10, 22:44
        Patrz dowcipy o milicjantach w polsce ,Polakach w Ameryce i masz
        odpowiedz gratuluje !!! (
      • koloratura1 Re: Polonia poprze PiS ! 14.05.10, 09:54
        wybiorczy-3 napisał:

        > Niestety, Kierownik Fedorowicz w piety goni.
        > Polonia za granica, szczegolnie za oceanem zawsze byla za PiSem.
        > Tam nie siegaja macki GW. Na szczescie.

        Proponuję, żebyś artykuł przeczytał ponownie, powoli, ze zrozumieniem.

        Bo tak jakby kłócisz się sam ze sobą, a nie - z Fedorowiczem...
    • donpedro1968 Depisyzacja Polonii 13.05.10, 18:03
      Następny stary wariat pisze bzdury. Co za porąbany kraj
    • pph.marta Depisyzacja Polonii 13.05.10, 18:13
      myslę, że pan kierownik najlepiej by się czuł w moskwie, tam
      przecież michnik i gw ma swoich mocodawcow. putin da azyl bez
      problemu.
    • ju-li1 Depisyzacja Polonii 13.05.10, 18:16
      Moje obserwacje dotyczące amerykańskiej i kanadyjskiej Polonii pokrywają się z
      tymi pana Fedorowicza. Wielu tamtejszych Polonusów w bardzo agresywny sposób
      opowiada się za polityką PiSu, niestety.
    • cubasz to smutna prawda, Panie Jacku 13.05.10, 18:18
    • lechu733 Depisyzacja Polonii 13.05.10, 18:35
      Wszyscy młodzi europejczycy jak pan czy Bartoszewski czy to Kutz
      będą w lipcu na wakacjach? Mam nadzieję. Wyraznie zostało
      powiedziane że tylko brzydki PIS w lipcu pójdzie głosować, natomiast
      wszyscy nowocześni i nie bojący się bankomatów, samochodów, rowerów
      i komputerów nowocześni i młodzi POwcy będą wtedy wypoczywać. Więc
      mam nadzieję, że pan i reszta młodych POwców nie zniżycie się do
      poziomu PISowca i nie będziecie głosowali w drugiej turze.
    • podkanclerzy Jack , uważam że znalazłeś wreszcie swoje miejsce 13.05.10, 18:38
      GW była ci potrzebna jak tlen , którego miałeś tyle w peerelu ,
      a który odebrał ci niedobry PiS dając nakaz pracy w państwowych
      mediach...
      Kiedyś myślałem że jesteś satyrykiem , lecz teraz przekonałem się żeś
      ,,satyrem na leniwych chłopów,,...bulba..
    • egg Depisyzacja Polonii 13.05.10, 18:45
      Od lat mieszkam po tej stronie oceanu, którą właśnie odwiedza Jacek
      Fedorowicz, i z rozpaczą patrzę na "pisyzację" Polonii. Nie wiem, czego to
      jest wynikiem, niemniej ja nie czuję się winna za mieszkanie tutaj i od zawsze
      głosuję nie na PiS. Wiadomości z kraju o rosnących notowaniach Jarosława
      bardzo mnie przygnębiają i obawiam się, że jak zwykle mój głos utonie w
      powodzi propisowskeij Polonii. Ze swojej strony uważam że umiłowanie PiSu
      przez Polonie jest ściśle związane z propisowaska propagandą Kościoła.
      • malkontent6 Re: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 19:01
        Ja też od lat mieszkam po tej stronie oceanu ale mam inne wrażenia.
        Sympatie polityczne Polaków nie są jednolite. I zupełnie nie wiem
        co ma z tym wspólnego Kościół.
      • olistkas Re: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 20:22
        Skoro od lat jesteś nieobecny, to może nie bardzo czujesz to co się
        od jakiegoś czasu dzieje w Polsce. Rosnące w Polsce poparcie dla
        Kaczyńskiego jest krzykiem rozpaczy tych którzy mają dość polityków
        uwikłanych w cwaniackie układy i jakieś szemrane interesy. To nie
        Ameryka i skandale nie szkodzą karierom kolesiów, oni sobie po
        prostu nic nie robią ze społeczeństwa, które przecież opłaca ich
        działalność.
        • koloratura1 Spoko! 14.05.10, 10:26
          olistkas napisała:

          > Rosnące w Polsce poparcie dla
          > Kaczyńskiego jest krzykiem rozpaczy tych którzy ...

          Jakie "rosnące poparcie"?

          Ot, wahnięcie nastrojów, wynikające ze współczucia po tragedii smoleńskiej - i tyle. W dodatku - to trzeba przyznać - tragedii umiejętnie wykorzystywanej przez pisowych pijarowców. Ale - jak długo można "żonglować trumnami"?

          No i sprzątnięcie J.Kaczyńskiego - pod pozorem żałoby - sprzed oczu, a zwłaszcza - uszu społeczeństwa też ma swoje dobre strony... I znowu - jak długo tak można ? Kandydat, który jest, a właściwie, to go nie ma?
          Natomiast wystarczy, że się pokaże, a zwłaszcza, otworzy buzię...

          Wszystko niedługo wróci do normy.
          I nawet Polonia (ta z Jackowa, bo nie ta z emigracji dużo późniejszej, już z wolnej Polski, nie czująca potrzeby dorabiania patriotycznej legendy do swej - całkowicie przecież normalnej - decyzji pozostania tam, gdzie im lepiej się żyje - vide: artykuł) niewiele PiSowi pomoże.
    • boleslaw_z_popowa Ojciek Rydzyk to jest Kozak, tyle w temacie 13.05.10, 18:46
      a fedorowicz to o jakiej Polonii mówi?

      w Moskwie?
    • timoszyk Re: Jacek Fedorowicz: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 18:55
      Trudno sie ustrzec przed smiala mysle, ze oto uczestniczymy w jakims
      cyrku. Moze warto na to spojrzec z nieco innej strony?

      CZY OBOWIAZUJACY W POLSCE SYSTEM POLITYCZNY MOZNA NAZWAC
      DEMOKRATYCZNYM?

      1. Kto decyduje o umieszczeniu kandydatow na listach wyborczych
      do Sejmu?

      Ze wzgledu na obowiazujacy 5% prog wyborczy na zwyciestwo w wyborach
      maja jedynie kandydaci kilku najwiekszych partii politycznych.
      Kazda partia jest rzadzona przez kilkuosobowe kierownictwo. Tak
      wiec o skladzie Sejmu, a tym samym o obsadzeniu najwazniejszych
      stanowisk w panstwie, na tym wstepnym etapie wyborow decyduje w
      skali panstwa zamieszkalego przez prawie 40 milionow mala grupka
      kilkudziesieciu dzialaczy partyjnych! Ordynacja wyborcza nie
      przewiduje mozliwosci startowania w wyborach nawet znanym
      osobistosciom, jesli nie uzyskaja oni poparcia nielicznych
      partyjnych wierchuszek.

      2. Czym jest kampania wyborcza?

      Zgodnie z obowiazujacym prawem kandydaci nie ponosza zadnej
      odpowiedzialnosci za obietnice zlozone podczas kampanii wyborczej.
      Skladaja wiec liczne deklaracje czesto majace sie nijak do
      rzeczywistosci. Na jakakolwiek merytoryczna dyskusje podczas
      kampanii wyborczych nie ma, ani miejsca, ani czasu. Kampania
      wyborcza kieruja tak zwani specjalisci od wizerunku, doradzajacy
      kandydatom jak sie ubiera, usmiechac, co mowic i kiedy. Wyborce
      traktuje sie jak niedorosle dziecko, ktorym nalezy manipulowac.

      3. Czym w istocie swej sa same wybory?

      Wyborca idzie wiec do wyborow z kartka zawierajace nazwiska
      starannie dobrane przez klase polityczna, czyli aktualnie panujace
      partyjne wierchuszki. Poniewaz podczas kampanii wyborczej nie odbyla
      sie zadna merytoryczna dyskusja, a kandydaci i tak prawnie nie sa do
      niczego zobowiazani, wyborca glosuje w duzym stopniu w ciemno. O
      kandydatach wie niewiele, chociaz zwykle dzialaja oni na niwie
      politycznej od dawna. Zmieniali oni bowiem wielokrotnie partyjne
      barwy i gloszone poglady. Decyduja wiec zupelnie drugorzedne sprawy,
      takie jak aparycja kandydata,
      jego dykcja, czy umiejetnosc budzenia zaufania.
      Jakakolwiek decyzje podejmie wyborca, doprowadzi to najwyzej do
      przetasowan w ramach tej samej klasy poliitycznej, zwanej
      czasem “elita”.

      4. Co sie dzieje po wyborach?

      Tuz po ogloszeniu wynikow wyborow politycy przystepuja do
      intensywnej pracy. Oczywiscie o gloszonych przed wyborami programach
      nikt juz nie pamieta, a haslem dnia staje sie budowanie koalicji,
      czyli podzial politycznych i nie tylko politycznych lupow. Wyborca
      moze sie tym harcom juz tylko bezsilnie przygladac. Wrzucajac
      kartke do urny zrobil swoje. Mozna oglosic, ze oto zyjemy w
      demokracji.
      Na etapie budowania koalicji moga dziac sie bardzo dziwne rzeczy.
      Niedawni wrogowie padaja sobie w objecia, przyjaciele przestaja sie
      poznawac, poslowie - oczywiscie dla dobra Ojczyzny - zmieniaja swe
      partyjne barwy.
      Po utworzeniu koalicji, zwykle po wielu tygodniach, nastepuja
      nastepne etapy walki o stolki. Te walki bywaja mozolne, czasochlonne
      i trwaja czasem nawet lata, bo niektore instytucje sa formalnie
      apolityczne, wiec by je opanowac nalezy zmienic niektore ustawy, a
      to wymaga czasu, tym bardziej ze odsunieci od stolkow politycy maja
      zwyczaj przeszkadzac, a stolkow dla wszystkich na miare ich wymagan
      i ambicji jest za malo.
      Na dzialalnosc merytoryczna sluzaca krajowi nie maja wybrani
      politycy, ani czasu, ani ochoty.

      5. Czym sie zajmuja zwyciescy politycy, gdy stolki sa juz
      obsadzone?

      Jak juz zauwazylismy, proces obejmowania stolkow i dzielenia lupow
      nigdy sie wlasciwie nie konczy, bo zawsze jest cos
      do “zagospodarowania”. Poza tym czas biegnie i nalezy sie
      przygotowac do nastepnych wyborow, a to wymusza zwiekszenie wplywow
      na wszystkich szczeblach przynajmniej najbardziej kluczowych
      instytucji. Trzeba tez pracowac nad elektoratem. Nalezy go
      przekonac, ze sie jednak robi dla niego cos pozytywnego. Najlepiej,
      jesli decyzje podejmowane w interesie bedacej u wladzy klasy
      politycznej da sie przedstawic jako decyzje dobrze sluzace calemu
      narodowi i bedace efektem realizowania dalekowzrocznych “wizji”. Do
      tego nalezy uzyskac przychylnosc mediow, a te mozna uzyskac poprzez
      wieloraka z nimi “wspolprace”. Na polecenie swych mocodawcow
      dziennikarze dwoja sie i troja, uzywajac czesto karkolomnej
      kazuistyki, by czasem nawet dosc chamskie przekrety politykow ubrac
      w piorka troski o narodowe dobro. W zamian moga liczyc na dobrze
      platne zlecenia, a nawet cieple posadki.

      6. Dlaczego politycy nie rozwiazuja problemow, ktore gnebia
      zwyklych ludzi i nie sluza krajowi?

      Politycy tworza w istocie zawodowa korporacje, bedaca w symbiozie z
      innymi korporacjami, a takze grupami interesu, takimi jak
      urzednicy, prawnicy, dziennikarze i wielki biznes. Zwykly czlowiek
      nie jest dla polityka zbyt cennym sojusznikiem, bo zaspokojenie jego
      zadan jest kosztowne, reakcja nieprzewidywalna, a korzysci mierne.
      Przede wszytkim jednak interesy zwyklego czlowieka sa czesto
      sprzeczne z interesami klasy politycznej.
      Przykladem moze byc projekt o nazwie “przyjazne panstwo”, czyli
      stworzenie dobrych warunkow dla dzialanosci gospodarczej malych i
      srednich przedsiebiorstw, a wiec przynajmniej drastyczne
      ograniczenie ilosci koncesji, zezwolen, nekajacych kontroli i calej
      gamy biurokratycznych nakazow i zakazow, nie wylaczajac metnego
      prawa podatkowego. Duzo sie o nim mowi, niezaleznie od tego jaka
      opcja polityczna sprawuje wladze. Wynikow nie ma, a przyczyny sa
      dosc jasne.
      Kazda koncesja to zyla zlota dla wydajacych je politykow i sluzacych
      im urzednikow. Kazda niejasnosc w przepisach umozliwia roznoraka ich
      interpretacje, a od interpretacji znow sa politycy , urzednicy,
      prawnicy. To jest caly system zerowania na obywatelach, ktorym
      rzekomo rzekomo te grupy spoleczne maja sluzyc..
      Pomimo wiec licznych deklaracji politycy zrobia wszystko, by tego
      systemu nie ruszyc, bo jest korzystny dla nich i dla ich sojusznikow.
      Podobnie rzecz sie ma z sadownictwem i dostepnoscia do uslug
      prawnych. Przewlekanie spraw i niejasne prawa sa w interesie
      prawniczych korporacji, a wielu politykow jest z zawodu prawnikami.
      Tak wiec ze wzgledu na swe osobiste interesy politycy zdecydowanie
      wola na spoleczesnstwie zerowac, niz mu sluzyc. Tym parykularnom
      interesom, a nie dobru ogolnemu sluza uchwalane prawa.
      O przyklady nie trudno. Czemu sluzy prawo umozliwiajace ministrowi
      finansow zwolnienie od podatku konkretnego czlowieka, czy tez firme?
      Czemu sluzy prawo zezwalajace prezydentowi na ulaskawianie tysiecy
      kryminalistwo z pominieciem jakiejkolwiek procedury sadowej? Czemu
      sluza inne prawa pozwlajace politykom i urzenikom na zalatwianie
      roznych sprawa na zasadzie “szczegolnego przypadku”?

      7. Czy w tym rzekomo demokratycznym systemie da sie naprawic
      istniejacy stan rzeczy?

      Zawsze da sie cos poprawic i zmienic. Bylo to mozliwe nawet za PRL.
      Widzimy jednak, ze caly proces decyzjny jest tak pomyslany, by tak
      zwany zwykly czlowiek zostal w istocie swej ubezwlasnowolniony.
      Wrzucajac kartke wyborcza do urny jest on w stanie co najwyzej
      dokonac przetasowan wsrod czlonkow kasty politycznej, ale nie jest w
      stanie zmienic tych praw, ktore politykom sluza bardzo dobrze, ale
      sa sprzeczne z interesem calego spoleczenstwa i kraju. Nawet jesli
      zdecydowana wiekszosc obywateli jest czemus przeciwna, czy tez jest
      za jakims rozwiazaniem, nie maja ci obywatele prawnych narzedzi
      niezbednych do przekucia swych zadan w odpowiednie ustawy, bo
      obywatele w tym rzekomo demokratycznym panstwie sa pozbawieni prawa
      do INICJATYWY USTAWODAWCZEJ. Wszelkie organizowane przez politykow
      dyskusje i wybory sa jedynie bieciem piany, graniem na czas, albo
      czczymi deklaracjami, by uspokoic nastroje, jesli zadania ludzi sa
      sprzeczne z ich interesem.
      POTRZEBN
    • timoszyk Re: Jacek Fedorowicz: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 18:58

      JAKICH NALEZY DOKONAC ZMIAN, BY SYSTEM POLITYCZNY STAL SIE
      RZECZYWISCIE DEMOKRATYCZNYM?

      1. Wyborcy musza miec mozliwosc uchwalania ustaw z pominieciem
      klasy politycznej.

      Wiemy juz, ze wiele praw nie jest uchwalanych dlatego, ze chociaz
      sluzylyby krajowi i zwyklym ludziom, sa one sprzeczne z
      egoistycznymi interesami politycznej korporacji zwanej “elita”.
      Obywatele musza miec PRAWO DO REFERENDUM.
      Jak takie prawo moze funcjonowac? Otoz dowolna grupa ludzi po
      opracowaniu projektu ustawy i zebraniu odpwiedniej ilosci podpisow
      powinna miec prawo do poddania tej ustawy ogolnokrajowemu
      referendum. Projekt ustawy powinien byc przedtem poddany weryfikacji
      przez specjalne biuro legislacyjne na okolicznosc zgodnosci z
      Konstytucja i roznych innych prawnych usterek. Ma to byc PRAWO do
      referendum. Nie nalezy go mylic z referendami serwowanymi nam od
      czasu do czasu przez politykow, gdy chca sie podeprzec rzekoma wola
      ludu. Zgodnie z takim PRAWEM referendum zwoluje sie na okolicznosc
      uchwalenia okreslonej ustawy po zebraniu pewnej okreslonej prawem
      ilosci podpisow, a wiec z calkowitym pominieciem posrednictwa klasy
      politycznej.
      Podobne zasady musza byc stosowane w przypadku praw uchwalanych
      przez Sejm. W okreslonym czasie, po zebraniu okreslonej ilosci
      podpisow moze sie odbyc referendum na temat obalenia kazdej
      uchwalonej przez Sejm ustawy.

      2. Jakie korzysci odniesie zwykly czlowiek z prawa do
      referendum?

      Przede wszystkim politycy beda zmuszeni do uchwalania tylko tych
      ustaw, ktore nie zostana odrzucone na drodze referendalnej, a wiec
      zgodnych z interesami wiekszosci. Poslowie beda bali sie
      kompromitacji, a poza tym nikt nie chce pracowac na prozno.
      Jednoczesnie mozliwosc uchwalenia kazdej ustawy na drodze
      referendalnej zmusi Sejm do zajecia nawet tymi ustawami, ktore nie
      do konca sluza klasie politycznej, bo jesli nie zrobia tego oni,
      uczynia to za nich sami obywatele.
      Dzieki prawu do referendum zniknie wiec ustawodawstwo umozliwiajace
      klasie politycznej zerowanie na spoleczenstwie, ze szkoda dla
      calego kraju.

      3. Kto jest przeciwnikiem tak rozumianego prawa do referendum?

      Glownym przeciwnikiem prawa do referendum jest klasa polityczna,
      ktorej to prawo odbiera znaczna czesc jej wladzy i przywilejow, a
      takze te wszystkie grupy spoleczne, ktore zyja z klasa polityczna w
      korupcyjnej symbiozie.
      Przykladem moze byc kasta prawnikow. W obecnym systemie, gdy dostep
      do zawodow prawniczych jest ustawowo utrudniony, dochody jej
      czlonkow sa bardzo wysokie, ale kosztem calego spoleczenstwa. Dzieki
      przychylnosci politykow nic sie nie zmienia, chociaz mowi sie tak
      wiele o szkodliwosci tej sytuacji. Nie udaje sie takze zniesc
      niezwyklych przywilejow sedziow, ktorzy praktycznie nie odpowiadaja
      przed prawem za popelnione zbrodnie I wystepki. Dodajmy do tego
      fakt, ze zarabiajacy nieraz miliony zlotych prawnicy nie placa
      podatkow!
      Takie przyklady mozna mnozyc. Stad przeciwnikami prawa do referendum
      moga byc calkiem liczne grupy zawodowe i spoleczne bojace sie utraty
      swych niezasluzonych przywilejow.

      4. Czy mozna podac przyklady kraju, w ktorym istnieje prawo do
      referendum?

      Tak, przykladem takiego kraju jest Szwajcaria. Nie trzeba chyba
      nikogo przekonywac, ze kraj ten osiagnal wrecz niebywaly sukces,
      jako kraj pozbawiony jakichkolwiek bogactw naturalnych i bedacy do
      tego zlepkiem trzech bardzo roznych grup etnicznych. Takie kraje
      albo dawno sie juz rozpadly, albo ciagle slyszymy o wystepujacych
      tam silnych ruchach autonomicznych. W Szwajacarii, dzieki unikalnemu
      systemowi politycznemu panuje spokoj i najwyzsza na swiecie stopa
      zyciowa, jesli sie pominie kilka minipanstw bedacych w istocie
      rajami podatkowymi.
      Dlaczego wiec nie podaje sie przykladu Szwajcarii wszystkim wokol,
      by propagowac prawo do referendum, czy tez ogolniej rzecz biorac
      polityczny system DEMOKRACJI BEZPOSREDNIEJ?
      Przyczyna jest wrecz nienawisc “elit”, szczegolnie politycznych, do
      panujacego w Szwajcarii systemu politycznego. Probuja one nam
      wmowic, ze Szwajcarzy to niemal ludzie z innej planety, ze dobrze im
      sie dzieje, bo “maja banki” (jak gdyby banki nie mogly zbankrutowac,
      jesli sa zle zarzadzane), bo nie bylo tam nigdy wojny i tak dalej.
      Czasem wrecz poddaje sie w watpliwosc uczciwosc Szwajcarow jako
      ludzi, przedstawiajac ich jako miedzynarodowe pijawki zerujace na
      zdrowym ciele ludow calego globu.
      Innym ciekawym miejscem, gdzie demokracja bezposrednia odgrywa duza
      role jest stan Kalifornia w USA. Obowiazuje tam prawo do referendum,
      ale oczywiscie tylko w zakresie prawa stanowego. Prawo to
      wprowadzono tam w roku 1911, wiec liczy sobie 100 lat. Znow nie
      trzeba nikogo przekonywac, ze jest to stan niebywalych sukcesow na
      polu nauki i technologii, a takze gospodarki. Sukces gospodarki
      tlumaczy sie z kolei klimatem. Tak, jest tam dosc cieplo, ale nie
      zapominajmy, ze Kalifornia jest w duzym stopniu pustynia, a wode
      trzeba sprowadzac wodociagami z odleglych gor. Poza tym jest w USA
      wiele cieplych stanow. W roku 1911 ludnosc takze cieplego stanu
      Teksas byla dwa razy wieksza od ludnosci stanu Kalifornia. Teraz
      jest na odwrot.
      Nalezy jeszcze wspomniec stany Nowej Anglii w tej samej Ameryce. Tam
      z kolei odbywaja sie referenda na poziomie powiatow i takze tam
      system ten sprawdza sie bardzo dobrze.
      Tak wiec systemy polityczne oparte o zasady demokracji bezposredniej
      sprawdzaja sie na swiecie doskonale. Moze wiec jest czas, by
      wprowadzic go w Polsce?

      5. Czy powinna byc podczas referendum wymagana pewna minimalna
      frekwencja?

      Przede wszystkim wiedza o odbywajacym sie referendum powinna byc
      powszechnie dostepna. W Szwajcarii referenda odbywaja
      systematycznie co kwartal, jesli to mozliwe zawsze w tym samym
      miejscu, w tym samy dniu tygodnia i czasie. Uczestniczenie w
      referendach powinno stac sie nawykiem, ale pod warunkiem, ze
      uczestniczacy w nim wyborca orientuje sie w temacie danego
      referendum, czy tez w ogole jest nim zainteresowany.
      Wymagania dotyczace frekwencji w referendach przewidzianych w Polsce
      maja w istocie rzeczy te referenda utrudnic. Nie ma zadnego powodu,
      by wymagac minimalnej frekwencji, jesli kazdy ma prawo
      uczestniczenia w nim. Moze nawet lepiej, gdy ludzie nie
      zainteresowani dana tematyka, albo nie posiadajacy w danym momencie
      odpowiedniej wiedzy nie biora w nim udzialu.
      Pamietajmy, ze nawet jesli w referendum wezmie udzial 10%
      uprawnionych do tego obywateli, decyzja bedzie podjeta przez pare
      milionow swiadomych swego wyboru ludzi. To o niebo lepiej, niz przez
      kilkuset poslow, ktorzy glosuja wedlug “rozpiski” swych politycznych
      szefow i ktorzy nawet nie udaja, ze przeczytali projekt ustawy.

      6. Jakie argumenty wysuwaja przeciwnicy systemu referendalnego?

      Czesto “argumentem” jest pytanie: A co bedzie jesli “ludzie”
      zazadaja, by wyplacic kazdemu z nich po milionie?
      Przede wszystkim to w obecnym systemie politycy obiecuja miliony.
      Walesa obiecal nawet 100 milionow. Co wiecej, politycy czesto tuz
      przed wyborami podnosza znaczaco pensje, czy tez w jakis inny
      sposob wydaja publiczne pieniadze, by w ten sposob zdobyc glosy. Na
      Wegrzech kilka lat temu w takich okolicznosciach podniesiono place
      budzetowki o polowe!
      Poza tym pod referendum powinno poddawac sie USTAWE, ktora musi byc
      zgodna z Konstytucja, oraz innym obowiazujacym ustawodawstwem. Wiec
      ustawa nakazujaca kazdemu wyplate 1 miliona musi podac zrodla
      finansowania takiej decyzji, a wiec jednoczesne podniesienie
      podatkow, lub zaciagniecie pozyczki, a to juz nie bedzie az tak
      bardzo atrakcyjne dla wiekszosci elektoratu.
      Obawa, ze wyborcy zaglosuja tak, by pograzyc kraj w ruinie, jest w
      gruncie rzeczy przeciwko idei demokracji jako takiej, takze obecnie
      obowiazujacej demokracji posredniej. Przeciez takze i teraz wyborcy
      moga
    • timoszyk Re: Jacek Fedorowicz: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 19:02
      To jest najtrudniejsze pytanie i nie ma na nie zgodnej odpowiedzi.
      Mozna zmieniac system od dolu i wprowadzac elementy demokracji
      bezposredniej kolejno w gminach, powiatach, wojewodztwach i wreszcie
      na szczeblu centralnym. Mozna tez zaczac od gory uchwalajac prawo
      do referendum na szczeblu centralnym, by pozniej powoli reformowac
      caly kraj w rytmie potrzeb spolecznych. Tak, czy inaczej, reformy
      zwiazane z wprowadzaniem systemu demokracji bezposredniej beda
      wprowadzane stopniowo.
      Najtrudniejsze bedzie pokonanie oporu poteznych sil, ktorym
      istnienie obecnego systemu politycznego tak dobrze sluzy.


      Tyle na czwartek dzisiejszy. Politycy przypominaja mi iluzjonistow.
      Kazda nam patrzec w odpowiednia strone, bysmy ujrzeli wylatujace z
      kapelusza biale golebie, a nie dostrzegli ich matactw.
      Nie dawajmy sie im nabierac!

      Waclaw Timoszyk
    • 4dagome1 Depisyzacja Polonii 13.05.10, 19:13
      a wyjeżdzaj .Jednego Zyda mniej a i ZUSowi bedziev lżej.
      • aaannemarie Re: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 20:18
        Antysemityzm jest karalny w świecie, w Polsce ludzie (wierzący w Jazusa) nie
        ponoszą konsekwencji prawnych za słowa.
        Antysemityzm mnie brzydzi. tfu !

        Kochanemu Panu Jackowi długiego życia ! Od lat uwielbiam Pana ironię !
        • alamakotalive Re: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 21:39
          Po co te bzdury?
      • mietasfura Re: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 22:55

        I kto bedzie placil na twoja emeryture? O,Rydzyk? bo ja wyjezdzam i
        moje dzieci tez
    • timoszyk Re: Jacek Fedorowicz: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 19:15
      Przepraszam. Nieco sie poszartkowalo. moze jednak ktos bedzie mial
      ochote na przeczytanie calosci.


      6. Jakie argumenty wysuwaja przeciwnicy systemu referendalnego?

      Czesto “argumentem” jest pytanie: A co bedzie jesli “ludzie”
      zazadaja, by wyplacic kazdemu z nich po milionie?
      Przede wszystkim to w obecnym systemie politycy obiecuja miliony.
      Walesa obiecal nawet 100 milionow. Co wiecej, politycy czesto tuz
      przed wyborami podnosza znaczaco pensje, czy tez w jakis inny
      sposob wydaja publiczne pieniadze, by w ten sposob zdobyc glosy. Na
      Wegrzech kilka lat temu w takich okolicznosciach podniesiono place
      budzetowki o polowe!
      Poza tym pod referendum powinno poddawac sie USTAWE, ktora musi byc
      zgodna z Konstytucja, oraz innym obowiazujacym ustawodawstwem. Wiec
      ustawa nakazujaca kazdemu wyplate 1 miliona musi podac zrodla
      finansowania takiej decyzji, a wiec jednoczesne podniesienie
      podatkow, lub zaciagniecie pozyczki, a to juz nie bedzie az tak
      bardzo atrakcyjne dla wiekszosci elektoratu.
      Obawa, ze wyborcy zaglosuja tak, by pograzyc kraj w ruinie, jest w
      gruncie rzeczy przeciwko idei demokracji jako takiej, takze obecnie
      obowiazujacej demokracji posredniej. Przeciez takze i teraz wyborcy
      moga zaglosowac na partie, ktora kazdemu obieca 1 milion i
      teoretycznie w latwy sposob wygra wybory!

      7. W jaki sposob zmienic system polityczny z obecnego zwanego
      systemem demokracji posredniej na system demokracji bezposredniej
      zawierajacy PRAWO DO REFERENDUM?

      To jest najtrudniejsze pytanie i nie ma na nie zgodnej odpowiedzi.
      Mozna zmieniac system od dolu i wprowadzac elementy demokracji
      bezposredniej kolejno w gminach, powiatach, wojewodztwach i wreszcie
      na szczeblu centralnym. Mozna tez zaczac od gory uchwalajac prawo
      do referendum na szczeblu centralnym, by pozniej powoli reformowac
      caly kraj w rytmie potrzeb spolecznych. Tak, czy inaczej, reformy
      zwiazane z wprowadzaniem systemu demokracji bezposredniej beda
      wprowadzane stopniowo.
      Najtrudniejsze bedzie pokonanie oporu poteznych sil, ktorym
      istnienie obecnego systemu politycznego tak dobrze sluzy.


      Waclaw Timoszyk
      • henryk-sikora odpowiedź dla "pana Timoszyk" 14.05.10, 08:37
        Panie Wacławie, Nie przeczytałem całego Pańskiego tekstu, jest za
        długi. Odnosze się tylko do wniosków dotyczących referendum i tzw.
        ustaw obywatelskich. W Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach
        demokratycznych obowiązuje system demokratyczny przedstawicieliski a
        nie demokracja bezpośrednia. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie w
        obecnych czasach, gdy państwo jest tak skomplikowanym systemem i
        funkcjonuje w świecie globalnym, czyli w organiźmie naczyń
        połączonych co jeszcze bardziej komplikuje organizm państwa. Aby
        przyjąc Pański postulat za sensowny należałoby oczekiwać, że każdy
        obywatel będzie specjalistą nie tylko w jednej dziedzinie, ale że
        będzie wręcz geniuszem. Tymczasem przeciętny obywatel nie posiada
        nawet minimalnej wiedzy do sprawowania takiej bezpośredniej władzy.
        Byłby to system gorszy od anrchii. Obywatele nie są zdolni wybrać
        nawet kompetentnych przedstawicieli do sejmu i innych organów, a co
        dopiero gdyby mieli decydować o prawie. Pomijam już koszty
        stanowienia takiego prawa. Pańska propozycja jest nierealna, jest
        mrzonką!!! Można by długo jeszcze z nią polemizować, ale to bezsens
        taki sam jak Pańska propozycja jest bezsensowna.
    • wlwl Depisyzacja Polonii 13.05.10, 19:32
      Przykro mi bardzo słyszeć, że tragiczna wieść to to, że "PiSowi urosło".
      Tragiczna to była wieść ze Smoleńska. Wstyd, panie Jacku, żeby na stare lata
      spaść do poziomu hołoty, przykre bardzo.
    • henryk-sikora Re: Jacek Fedorowicz: Depisyzacja Polonii 13.05.10, 19:41
      Też tak uważam, że nie powinni mieć ani biernego ani czynnego prawa
      wyborczego. Praktycznie wszyscy emigranci posiadają obywatelstwo
      krajów osiedlenia i wybierają sobie władze w tych krajach.
      Przyznanie prawa wyborczego emigrantom było podyktowane tylko
      względem politycznym, pozyskaniem kilku głosów. Sam przebywałem 20
      lat na emigracji, ale w wyborach do parlamentu polskiego wziąłem
      udział tylko raz, w 1989 roku, ale to było zupełnie co innego.
    • ak21_1999 Depisyzacja Polonii 13.05.10, 19:55
      wielu z nas mieszka za oceanem, w moim przypadku w kanadzie, gdyz
      1. jest to nasz (wybrany) kraj
      2. nie ma tak "widocznego" KK
      3. nie ma PiS :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja