Dodaj do ulubionych

Gen. Czaban: nie ma certyfikatów do porozumiewa...

    • wybitniemadry Posadzic do pierdla tego dziada 15.05.10, 16:53
      Za opowiadanie glupot, za zucanie plandeki na kokpit i udawanie
      symulatora powinien gnic w kazamatach
    • avgas80 Pani/Panna nie-tak 15.05.10, 16:59
      Temperament polityczny ogromny.Umysł żywy, acz nie wykształcony.
      Wiedza 0.
      • nie-tak Re: Pani/Panna nie-tak 15.05.10, 17:11
        avgas80 napisał:

        > Temperament polityczny ogromny.Umysł żywy, acz nie wykształcony.
        > Wiedza 0.
        ******************
        Jak sie niewygodna prawde konus pisze, argumentem na zamkniecie ust kogoś jest
        atak jak i obrażanie przeciwnika czyli pseudo patriotyzm bierze gore nie
        dopuszcza się krytycznej myśli a nie daj Boże krytyki polskiej prawicy.
        • avgas80 Re: Pani/Panna nie-tak 15.05.10, 17:38
          nie-tak napisała:

          > avgas80 napisał:
          >
          > > Temperament polityczny ogromny.Umysł żywy, acz nie wykształcony.
          > > Wiedza 0.
          > ******************
          > Jak sie niewygodna prawde konus pisze, argumentem na zamkniecie ust
          kogoś jest
          > atak jak i obrażanie przeciwnika czyli pseudo patriotyzm bierze
          gore nie
          > dopuszcza się krytycznej myśli a nie daj Boże krytyki polskiej
          prawicy.
          Niestety na taką opinię zapracowała Pani sobie sama.Zwłaszcza ta
          dyskusja o lotniskach fabrycznych to istna perełka.Wypowiada się Pani
          na tematy o których nie ma zielonego pojęcia.Polityka to pani żywioł,
          to nich się Pani trzyma tych tematów.To nie będzie nikogo raziło.
          • nie-tak Re: Pani/Panna nie-tak 15.05.10, 19:42
            avgas80 napisał:

            > nie-tak napisała:
            >
            > > avgas80 napisał:
            > >
            > > > Temperament polityczny ogromny.Umysł żywy, acz nie wykształcony.
            > > > Wiedza 0.
            > > ******************
            > > Jak sie niewygodna prawde konus pisze, argumentem na zamkniecie ust
            > kogoś jest
            > > atak jak i obrażanie przeciwnika czyli pseudo patriotyzm bierze
            > gore nie
            > > dopuszcza się krytycznej myśli a nie daj Boże krytyki polskiej
            > prawicy.
            > Niestety na taką opinię zapracowała Pani sobie sama.Zwłaszcza ta
            > dyskusja o lotniskach fabrycznych to istna perełka.Wypowiada się Pani
            > na tematy o których nie ma zielonego pojęcia.Polityka to pani żywioł,
            > to nich się Pani trzyma tych tematów.To nie będzie nikogo raziło.
            ***************
            na polskim forum można się duuuuużo nauczyć, ano znowu nowalijka czyli fabryczne
            lotnisko do publicznego użytku. Dobre, niesamowite, to na lotnisku mojego
            zakładu mógłby tez i Kaczyński lądować gdyby sobie tego zażyczył i pójść na
            dyskotekę, dobre co nie.
            • avgas80 Re: Pani/Panna nie-tak 15.05.10, 21:15
              Cofam słowa "umysł żywy".Powinno być "umysł dogmatyczny".
    • maureen2 Gen. Czaban broni pilotów: nie ma certyfikatów ... 15.05.10, 17:08
      i jeszcze o tym sławnym wyglądaniu przez boczne okienko czy widać
      ziemię w chmurach i mgle/nad ziemią/ i o przechyle na skrzydło
      lewe,żeby lepiej było widac podłogę/ziemię
      niech jakiś pilot wreszcei napisze czy to prawda
      bo ja kiedyś jechałem po szosie i wjechałem w kulę mgły
      nawet linii pośrodkowej podwójnej ciągłęj nie widziałem
      ani asfaltu i wcale przez boczne okienko nie wyglądałem
      ani szyby nie odkręcałem,żeby lepiej było widać,he,he
      • nie-tak Re: Gen. Czaban broni pilotów: nie ma certyfikató 15.05.10, 17:14
        maureen2 napisała:

        > i jeszcze o tym sławnym wyglądaniu przez boczne okienko czy widać
        > ziemię w chmurach i mgle/nad ziemią/ i o przechyle na skrzydło
        > lewe,żeby lepiej było widac podłogę/ziemię
        > niech jakiś pilot wreszcei napisze czy to prawda
        > bo ja kiedyś jechałem po szosie i wjechałem w kulę mgły
        > nawet linii pośrodkowej podwójnej ciągłęj nie widziałem
        > ani asfaltu i wcale przez boczne okienko nie wyglądałem
        > ani szyby nie odkręcałem,żeby lepiej było widać,he,he
        ********************
        No to sobie wyobraź samolot lecący ponad 260kmh (skoro podchodził do lądowania)
        co widział w mgle o widoczności 400 do 200m i tu media trują o wyglądaniu przez
        okno by szukać ziemie.
    • al_bandi Co "znawcy lotnictwa" macie do powiedzenia 15.05.10, 17:12
      w sprawie ostatniego wypadku lotniczego w Trypolisie? Czy tam również Putin
      wraz z Tuskiem powykręcali żarówki, rozpylili mgłę i zakłócali wskazania
      radiowysokościomierza naprędce kopiąc wąwozy? Czy po prostu pilot popełnił
      błąd? Polecieli i Spadli - ot i wszystko.
      • conn-x-5 czaban czy mozesz przestac sie osmieszac cwoku ? 15.05.10, 17:50
        Czaban czy moesz przestac sie osmieszac i nie sprowadzac nas do
        poziomu krajow trzeciego swiata ? swoimi dennymi wypowiedziami ?
        • po_stach conn-x-5, ty tępy młocie, a co masz do zarzucenia? 15.05.10, 18:14
          wiesz o lotnictwie, jego szkoleniu,zasadach więcej ?
      • hubba_hubba Re: Co "znawcy lotnictwa" macie do powiedzenia 15.05.10, 17:51
        Jaki Tusk, jaki Putin? to przecież zrobił Kadafi, przy pomocy lokalnej sztucznej
        burzy piaskowej! Nie ma dowodów na brak sabotażu, więc to oczywisty sabotaż!
    • macqbat aresztować tuska, aresztować putina, aresztow 15.05.10, 18:18
      ać bora-komorowskiego, aresztoać traktor, aresztować tupolewa, aesztować
      palikota, arestować dziwki, aresztować alfonsów, aresztować symulatora,
      czabana, kabana pastowanego, anatola szukającego miljona, aresztować
      aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować
      aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować
      aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować
      aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować
      aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować
      aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować
      aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować
      aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować aresztować
    • representation1 Manipulator Czaban zdemaskowany! 16.05.10, 15:23
      "Od 2008 roku, gdy z pułku odeszło wielu lotników panował tam stały kryzys.
      Zabrakło doświadczonych pilotów. Przez większość czasu jednostka miała jeden
      samolot Tu (drugi w remoncie). Jedyny na okrągło woził VIP-ów. Kiedy młodzi
      mieli się szkolić? Trenować awaryjne sytuacje?"

      "To wszystko nie jest winą pilotów, ale ktoś za to musi odpowiedzieć, prawda
      generale Czaban? Jeden z portali tak zatytułował relację z konferencji
      generała: "Czaban broni pilotów". Czaban wcale nie broni pilotów, bo nikt
      pilotów nie atakował. Wiedzą to ci, którzy przeczytali tekst. Szef szkolenia
      na konferencji bronił siebie."

      www.rp.pl/artykul/68342,480582.html
    • maureen2 Gen. Czaban broni pilotów: nie ma certyfikatów ... 16.05.10, 16:33
      no i dlaczego piloci mieli szkolić się na symulatorze w Moskwie ?
      mało przyjażnym kraju,to tak jakby prezydent Obama latał irańskimi
      samolotami i tam szkolił pilotów.Jedyne tu-154 to rządowe ??? dobry
      pomysł co ?
      • doomsday Certyfikat znajomości języków 16.05.10, 20:11
        Gen. Czaban myli się calkowicie. Sa i zawsze byly certyfikaty
        znajomości języka obcego, w tym rosyjskiego. W czasach PRL nazywalo
        się to egzaminem państwowym. Od pilotów za komuny tego
        rygorystycznie nie wymagano , bo się języka rosyjskiego uczyli przez
        kilkanaście lat w szkolach. Rzecz w tym , że piloci tupolewa
        ksztalcili się już po upadku ZSRR. General Czaban zamiast wysylać na
        naukę języków i pilotażu na symulatorach cierpiących na nadmiar
        wolnego czasu pilotów, slal ich do takich na przyklad szkól:

        Był absolwentem politologii na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk
        Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego z 1999. W 2003 ukończył
        studia podyplomowe na Wydziale Cybernetyki Wojskowej Akademii
        Technicznej w zakresie integracji europejskiej i bezpieczeństwa
        narodowego[5][6].

        To jest fragment życiorysu kpt. Protasiuka.

        Ale nawet mechanik poklasdowy cierpial na dziwną chorobę:

        W 1993 ukończył technikum mechaniczne, a w 1996 Szkołę Chorążych
        Personelu Technicznego Lotnictwa w Oleśnicy. Był absolwentem studiów
        licencjackich w Wyższej Szkole Handlu i Finansów Międzynarodowych w
        Warszawie z 2000[1].

        Do czego im byly potrzebne nauki polityczne i międzynarodowe finase.
        Przecież wojskowy musi być z zasady apolityczny.
        Nawet stewardesy w tym samolocie byly amatorkami pracującymi
        dorywczo i na zlecenie.

        Piloci Tupolewa mieli średnio wylatane 20 godzin w miesiącu. Oznacza
        to okolo trzy rejsy. Każdy kierowca przywatnego samochodu wie, że
        kilkudniowa przerwa w prowadzeniu auta zawsze dla tego prowadzenia
        jest szkodliwa. Kiedyś w PRL o takich kierowcach mówilo się, że są
        niedzielnymi i powodują najwięcej wypadków. Syrenką `105 zaparkowaną
        w stodole wyjeżdzali tylko w niedzielę do kościola na msze.

        Gen. Czaban reprezentuje pokolenie mlodych pięćdziesięciolatków .
        Pokolenie Solidarności chcialoby się rzec. Nie chce się wierzyć,
        żeby tak ograniczony czlowiek, który zanim otworzyl usta na
        konferencji prasowej powinien w internecie sprawdzić jednak coś w
        temacie certyfikatów językowych. Jak zadzialala selekcja negatywna,
        że takiego trepa wyniosla do generalskiego stopnia i stanowiska?
        Zalogę tupolewa można już jakoś usprawiedliwiać, bowiem istniala
        wielomilionowa emigracja mlodzieży w latach osiemdziesiątych i z
        malego narybku nie bylo w czym wybierać.
        Ale gen. Czaban szlify oficerskie zdobywal jeszcze za Jaruzelskiego.
        Sądzę , że general już wkrótce powinien tlumaczyć się nie przed
        dziennikarzami, ale prokuratorowi. Degradacja do stopnia szeregowego
        i pięć lat bezwzględnego więzienia to bylby tylko ulamek
        zadośćuczynienia dla rodzin ofiar katastrofy.
        • elucidator Bredzisz 16.05.10, 21:05
          Przeczytaj jeszcze raz artykul, bo najwyrazniej nie zrozumiales co tam pisze.
          Otoz Czaban nie wypowiada sie o certyfikatach znajomosci rosyjskiego jako
          takiego
          , a o nieistniejacych certyfikatach do komunikacji lotniczej
          po rosyjsku. To zupelnie rozne sprawy.

          Nie rozumiem dlaczego uwazasz ze wojskowi nie powinni studiowac przedmiotow
          cywilnych. Czyzbys chcial wrocic do czasow gdy "nie matura lecz chec szczera?".
          Te czasy na szczescie minely bezpowrotnie.

          Nie rozumiesz tez co ta sa nauki polityczne. To nie ma nic wspolnego z
          politycznym zaangazowaniem w ta czy inna strone. Politologia traktuje o
          systemach politycznych w szerokim tego slowa znaczeniu, czyli o roznych
          teoretycznych modelach funkcjonowania panstw i sprawowania przez nich wladzy.
          Studiowanie tego przedmiotu nie ma nic wspolnego z politycznoscia czy
          apolityczoscia studenta czy naukowca.
          • doomsday Re: Bredzisz 16.05.10, 22:08
            Czyżby? To cytat z wypowiedzi generala:
            - Nie spotkałem w życiu, żeby był kiedykolwiek wydany certyfikat do
            porozumiewania się w języku rosyjskim. Nie ma instytucji, która by
            wydawała takie certyfikaty i nie jest to nigdzie praktykowane -
            mówił gen. Czaban na konferencji prasowej w Warszawie.
            Precyzyjnie chyba general mówi o certyfikacie znajomości
            rosyjskiego wogle , a nie do kontaktu z wieżą.
            Czaban klamie i to w glupi sposób, bo każde dziecko może w
            internecie sprawdzić, jak jest naprawdę.

            Piloci na zdobywanie ogólnego wyksztalcenia mieli czas w szkole
            średniej. Zdobywanie tytulów na kierunkach zupelnie z lotnictwem nie
            związanych wydaje się być jakimś starym kompleksem rodem z komuny.
            Nie wiedzialem, że takie zjawisko istnieje do dzisiaj.
            Za PRL na studiach wieczorowych i to wlaśnie humanistycznych
            ksztalcili sie masowo funkcjonariusze SB, Slużby Więziennej,
            oficerowie wojska i milicji. Do awansów potrzebny im byl tytul
            magistra. Coś slysazalem, ze teraz jest modny doktorat i generalskie
            trepy slyną z tego , ze napisanie doktoratu zlecają komuś za
            pieniądze. Piloci Tupolewa z nadmaiaru czasu może nawet i sami
            pisali by prace doktorskie o integracji europejskiej w nadziei
            awansu na genearala.

            Gdyby general Czaban wyslal kapitana Protasiuka i majora Grzywne na
            dobry kurs rosyjskiego, być może do dzisiaj ci ludzie by żyli.
            Mieliby też czas na ksztalcenie się w "przedmiotach cywilnych"
            czytajac na przyklad Dostojewskiego w oryginale.

            Tak czy inaczej, ktoś jest odpowiedzialny za wyslanie do Rosji ludzi
            nie znajacych rosyjskiego, nie znających również dostatecznie samego
            samolotu i zupelnie ze sobą niezgranych.
            General Anatol Czaban mówi, ze w ramach szkolenia zamiast symulatora
            używano ... koca, którym zakrywano okna w kabinie tupolewa. Przecież
            to śmierdzi jakiś ogromnym dziadostwem. To tak jakby w biurze
            zerwane drzwi zastąpić szmatą i udawać, że wszystko jest OK.
            Symulator lotu jest trochę droższy od koca , ale jednocześnie kilka
            razy tańszy od samolotu, zwlaszcza w eksploataqcji.
            Na tym symulatorze piloci mogli ćwiczyć lądowanie w Smoleńsku we
            mgle po x razy. Pamiętali by dzięki temu o 60 metrowej depresji
            terenu przed lotniskiem. Trening na symulatorze lotu powiedzialby
            im w końcu, czy w Smoleńsku można lądować przy silnej mgle, czy
            raczej należy sie pomodlić i odlecieć na zapasowe lotnisko.
            Gen. Czaban mówi, że symulator zastąpiono kocem. Jestem ciekaw jaki
            to dokument zaświadcza o znajomosci rosyjskiego pilotów. Już wiemy,
            że nie jest to certyfikat, bo Czaban wogle nie wie, że takowe
            istnieją . Twierdzi jednak woficjalnym komunikacie, ze są dokoumenty.
            Mam nadzieję,że prokurator generala dokladniej zapyta o te dokumenty.
            Wiemy,ze oficerowie mieli certyfikaty z tematu integracji
            europejskiej i nauk politycznych i również z tego general powinien
            być odpytany przez prokuratora. Po co do cholery pilotom samolotu
            wojskowego byla potrzebna wiedza z integracji europejskiej?
            Prokurator powinien ustalić, kto za tą ich "naukę" placil i kto w
            wojsku ich na te studia powysylal.

            Polskie Wojsko lata na tupolewach ponad dwadzieścia lat.
            Należy sobie zadać pytanie , dlaczego katastrofa nastąpila dopiero
            teraz? Dlaczego przez dwadzieścia lat wszystko gralo.

            Rzucają się przede wszystkim dwa powody.
            Po pierwsze od zakupu samolotów , az do 2007 roku polskie zalogi
            regularnie trenowaly na symulatorach w Rosji.
            Po drugie, też bodajże do 2007 roku w lotach do Rosji zawsze bral
            udzial nawigator rosyjski. Chodzilo o plynną komunikację w języku
            rosyjskim.
            Sprawa komunikacji językowej pogorszyla się nie tylko ze względu na
            brak rosyjskiego nawigatora.
            Piloci z tupolewa należeli już do pierwszej generacji pilotów ,
            która w szkolach zamiast rosyjskiego uczyla się angielskiego lub
            innych języków zachodnich.
            • elucidator Re: Bredzisz 16.05.10, 23:57
              Nie udawaj Greka (przepraszam wszystkich Grekow za to porownanie). W tekscie artykulu, tuz przed cytowanymi przez ciebie slowami Czabana, jest dokladnie napisane o czym on mowil i co komentowal:

              "Czaban odniosl sie do publikacji sobotniej 'Rzeczpospolitej', ktora napisala, ze zaden z czlonkow zalogi samolotu TU-154, ktory 10 kwietnia rozbil sie pod Smolenskiem, nie mial certyfikatu na prowadzenie rozmow z kontrolerami lotow po rosyjsku."

              Chodzilo wiec o certyfikat na prowadzenie rozmow z kontrolerami lotow po rosyjsku. Nic innego.

              Co do wyksztalcenia: Kazdy ma prawo uczyc sie czego chce jezeli ma na to ochote. Nawet wojskowi piloci. Czyzbys uwazal ze oficerowie nie powinni studiowac na studiach wyzszych tylko dlatego ze sa oficerami? Dlaczego? Kto jeszcze nie powinien studiowac? Reszta z tego co piszesz to nadal brednie. Oficerowie nie mieli certyfikatow z integracji europejskiej, bo takowych nie ma. Byli studentami tego przedmiotu na uniwersytecie, i nawet nie wiadomo na jakim poziomie. Jezeli cos mieli to akademickie dyplomy i stopnie.

              Jak na razie nie masz zadnych podstaw, poza wlasnym widzimisie, do twierdzenia ze piloci ne znali rosyjskiego. Wedlug informacji prasowych (wypowiedzi kolegow i przelozonych pilotow), faktu ze uprzednio niejednokrotnie ladowali w Smolensku i ze z tego co wiadomo nikt nie zglaszal problemow jezykowych, oraz z tego co do tej pory wycieklo z zapisow w czarnych skrzynkach, wynika ze problemow jezykowych nie bylo. Jedynym glosem ktory sygnalizowal problemy jezykowe byl wywiad z kontrolerem lotow w Smolensku, ktory mowil ze piloci mieli problemy z rosyjskimki liczebnikami. To akurat wydaje mi sie malo wiarygodne, jako ze rosyjskie liczebniki, poza dwoma wyjatkami (40-sorok i 90-dziewanosto) sa bardzo podobne do polskich.

              Nie masz tez zadnych podstaw do twierdzenia ze piloci nie byli ze soba zgrani i ze nie znali samolotu. Zapoznaj sie z komunikatem Sil Powietrznych, ktory podaje ile lotow ci piloci wykonali razem i jakie mieli uprawnienia na ten typ samolotu.

              www.sp.mil.pl/

              Tak wiec przestan wymyslac i bredzic, i zacznij trzymac sie faktow.
              • doomsday Re: Bredzisz 17.05.10, 01:40
                Certyfikat do prowadzenia rozmów ... po rosyjsku , to przecież to
                samo, co cyrtefikat ze znajomości języka rosyjskiego. Nie wiesz co
                to jest maslo maślane .
                Rzepa ustosunkowala sie do komunikatu Wojska w kwestii zgrania
                zalogi.
                Rzeczywiście para Protasiuk-Grzywna latali ze sobą 21 razy. Ta para
                to jednak nie cala zaloga o czym gen. Czaban zapomnial na
                konferencji.
                Cala zaloga, to dwóch pilotów oraz nawigator i mechanik.
                W tym czteroosobowym skladzie przed Smoleńskiem w powietrzu byli
                tylko raz, na Haiti.

                Twierdzisz , ze o znajomości rosyjskiego zalogi tupolewa mieli
                zaświadczać koledzy pilotów. A na jakiej podstawie to zaświadczali?
                Prawdopodobnie znają rosyjski na takim samym poziomie, jak ich
                zmarli koledzy. Poziom znajomości języka może sprawdzić
                wykwalifikowany nauczyciel lub rosjanin. I tak się stalo. Rosyjski
                kontroler lotów w Smoleńsku twierdzi, że piloci język znali slabo, a
                nawet bardzo slabo, bowiem mylily się im liczebniki.
                Polskie elity, w tym wojskowe, po 1990 roku jakby zapomnialy, że
                istnieje taki kraj, jak Rosja. Wydaje im się, że integracja z Unią
                Europejską zalatwi wszystko. Zamiast na naukę rosyjskiego , wyslali
                mlodego pilota na studia wlaśnie o integracji europejskiej.
                Jak to pomoglo w nauce pilotażu, wiemy dobrze dzisiaj chociażby po
                ilości osieroconych dzieci (37).
                Ale taki stosunek do Rosji owocuje również w innych dziedzinach.
                Rosja , to czterokrotnie większy od Polski rynek zbytu. Wiedzą o tym
                chociażby Wlochy i tak wyśmiewany w polskich mediach premier
                Berlusconi. Okazuje się , że w tym roku Wlosi calkowicie wypchneli
                nas z eksportu jablek do Rosji. A przecież polskie sadownictwo na
                jablku stoi. Elita polityczna i gospodarcza we Wloszech doskonale
                zna język rosyjski i rosyjską kulturę. Tam uczą powszechnie w
                szkolach rosyjskiego i uczą dobrze.
    • avgas80 Gen. Czaban broni pilotów: nie ma certyfikatów ... 16.05.10, 22:44
      Bicie piany.Chodzi o egzamin z frazeologii proceduralnej w języku
      rosyjskim.Istniał kiedyś taki temat.Ale o egzaminie to też od dawna nic
      nie było słychać.
      • doomsday frazeologia proceduralna po rosyjsku 16.05.10, 23:37
        To co piszesz ma sens. Być może kiedyś istnial egzamin z frazeologii
        proceduralnej lotniczej w języku rosyjskim. Taki egzamin mial racje
        bytu w PRL, kiedy zdawali go piloci znający ogólny rosyjski ze
        szkoly i lektoratu na studiach. Teraz jednak nie mialby sensu, bo w
        szkolach rosyjskiego już prawie nie uczą.
        • elucidator Re: frazeologia proceduralna po rosyjsku 17.05.10, 00:00
          "Byc moze". A morze jeszt szerokie i glebokie...
    • maureen2 Gen. Czaban broni pilotów: nie ma certyfikatów ... 17.05.10, 09:32
      znowu Rz napadła na piltów niedoszkolonych systemowo i głupio
      przytaczając 4 ostatnie katastrofy
      Casa,Mi i Tu spadły bo leciały bez widoczności /w nocy,mgle/,
      nie wiem jak Bryza z komisją egzaminacyjną
      czyli gdyby pilot widział,to by się nie wp... w krzaki
      co robi pilot gdy nie widzi ? leci na przyrządy
      czy te lotniska miały przyrządy do podejścia na przyrządy ?
      nie,no to pilot tam nie leci i to wszystko
      a korespondencję po rosyjsku prowadzi podobno pilot
      oni przecież tam latali nieraz,w tym składzie też
      i w nic się nie wp...., bo widzieli za dnia

      trzeba zwiększyć loty na przyrządy,w symulatorach chyba

      można miec pretensję do instruktora prawa jazdy,
      że kursant wieczorem sprawdzał benzynę w baku zapłaką
      bo nie widział po ciemku czy jest czy nie ma

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka