Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw...

21.05.10, 21:35
No to "sprawa się rypła", jednak piloci sami nie decydowali, tylko dlaczego
nikt nie chce tego oficjalnie powiedzieć
    • krytykk Czyli jednak "ląduj dziadu". 21.05.10, 21:38
      To kiedy ekshumacja na Wawelu i przeniesienie do kwatery dla NN na wólce węglowej?
      • fanatyzm_to_choroba Chciał Bąbel wylądowac to wylądował.Po trupach. 21.05.10, 21:45
        • dan3iger Kartofel przygotowuje się już do eksmisji ? 21.05.10, 21:50
          Było "Ląduj dziadu"? - Miesiąc w towarzystwie Marszałka wystarczy.

          • qawsedrftg Cały pogrzeb na nic! Co to będzie? Olaboga! 21.05.10, 22:17
            Dopóki na Wawelu
            Kaczorów bije dzwon
            Trwać będzie kraj nasz cały
            Trwać będzie Wolski Lud
            Zwycięży Kaczor Biały

            itd
            • nick124 Z A J E B I S T E... Klich puści plotkę "o kimś" 21.05.10, 23:19
              i już morze jadu i pomówień zalewa polskie media,
              tak jak by nie mógł zwyczajnie powiedzieć, do kabiny o tej i o tej godzinie
              wszedł pan X, dialog wyglądał tak.....

              ALE NIE pan Klich puszcza kontrolowane plotki, żeby was ogłupić, "władza"
              traktuje nas jak stado durnych owiec, czy to tak ciężko zrozumieć.
              • bogulo2 Przyczyną katastorfy były odwiedziny... 21.05.10, 23:29
                ...hiszpańskiej inkwizycji...nikt się jej nie spodziewa i pewnie wystraszyła
                pilotów.
              • rozpredatorez Re: Z A J E B I S T E... Klich puści plotkę "o ki 21.05.10, 23:48
                nick124 napisał:

                > i już morze jadu i pomówień zalewa polskie media,
                > tak jak by nie mógł zwyczajnie powiedzieć, do kabiny o tej i o tej
                godzinie
                > wszedł pan X, dialog wyglądał tak.....
                >
                > ALE NIE pan Klich puszcza kontrolowane plotki, żeby was
                ogłupić, "władza"
                > traktuje nas jak stado durnych owiec, czy to tak ciężko zrozumieć.

                Tego nagrzanego zdrajcy nie da się słuchać. Biało-czerwona
                marionetka, ale bardziej czerwona eSBecka karykatura człowieka gra
                tak jak mu każą kremlowskie
                gady ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                DDDDDDDDDDDDDDDD
                • noducks Re: Z A J E B I S T E... Klich puści plotkę "o ki 21.05.10, 23:56
                  jesli juz chodzi o ubecje to kiedy jaroslaw ujawni zyciorys swojego
                  tatusia rajmuna, ubeckiego kapusia i konfidenta, ktory za to, ze
                  sprzedawal ruskim swoich dawnych kolego w ak dostal katedre na
                  politechnice i mieszkanie na zoliborzu, kiedy inni gnili w
                  wiezieniach a w najlepszym razie dostawali zakazy wykonywania zawodu
                  (a mowimy tu o inteligencji, lekarzach, prawnikach, inzynierach)

                  nie na darmo srodowisko radia maRYJA wywodzi sie z katolikow
                  koncesjonowanych, skrajnych, nacjonalistycznych, ktorzy przezcale 45
                  lat wspolpracowali z komuna
                  • nick124 Re: no cóż znajduje się w znakomitym towarzystwie 22.05.10, 00:02
                    razem z panem Michnikiem i panem Tuskiem, widać takie mamy w polszy elity
                    • podwojne_widzenie dla ciebie polsza a dla mnie Polska! 22.05.10, 13:18
                      • lex_novum Fraszka o małpie którą król zrobił prezydentem aby 22.05.10, 20:05
                        go bawiła (lub może ministrem) oddaje wszystko. Małpa zaczęła kręcić jak
                        wściekła wszystkimi kurkami i się poparzyłą. A do rządzenia wrócił wół.
                  • rozpredatorez Re: Z A J E B I S T E... Klich puści plotkę "o ki 22.05.10, 01:31
                    Chyba coś ci się pomyliło z tatusiem i dziadkiem
                    Bronka ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                    DDDDDDDDDDDDDDD
          • w.i.l Re: Kartofel przygotowuje się już do eksmisji ? 21.05.10, 22:37
            "totalitaryzm dla SLD to wspomnienie przeszłości, a dla PiS
            upragniona przyszłość"

            Jacek Fedorowicz

            "Dla PO natomiast to teraźniejszość z inwigilacją internetu,
            komórek, kart bankowych, kamer na ulicach i za pomocą
            elektronicznych dowodów osobistych."

            W.I.L.
            • ready4freddy Re: Kartofel przygotowuje się już do eksmisji ? 21.05.10, 23:32
              ale poza tym wszystko w porzadku?
            • eti.gda Re: Kartofel przygotowuje się już do eksmisji ? 22.05.10, 10:44
              w.i.l napisał:

              > "totalitaryzm dla SLD to wspomnienie przeszłości, a dla PiS
              > upragniona przyszłość"
              >
              > Jacek Fedorowicz
              >
              > "Dla PO natomiast to teraźniejszość z inwigilacją internetu,
              > komórek, kart bankowych, kamer na ulicach i za pomocą
              > elektronicznych dowodów osobistych."
              >
              > W.I.L.
              >

              A więc PO realizuje postulat PiS, a konkretnie Jarosława
              Kaczyńskiego:
              "Polsce potrzebna jest koncepcja kontroli państwowej, obejmującej
              wszystkie dziedziny życia politycznego i społecznego, nie
              pozostawiającej stref niczyich". Zreszta PO to też PiS, tylko w
              wersji light. Ostetecznie Donald to też kaczor.
            • representation1 Dlaczego nie można wierzyć Rosjanom! 22.05.10, 21:39
              14 marca 1980 roku rozbił samolot PLL LOT Ił 62 "Mikołaj Kopernik" lecący z
              Nowego Jorku do Warszawy. Zginęło 77 pasażerów i 10 członków załogi.

              Według raportu komisji powołanej przez rząd polski, w końcowej fazie lotu,
              podczas podejścia samolotu do lądowania nastąpiło zniszczenie turbiny lewego,
              wewnętrznego silnika na skutek niekorzystnego i przypadkowego zbiegu
              okoliczności i ukrytych wad materiałowo-technologicznych, które doprowadziły do
              przedwczesnego zmęczenia wału silnika. Częściami zniszczonej turbiny zostały
              uszkodzone dwa inne silniki i układy sterowania samolotem.

              Ustalenia komisji wysłano do Związku Radzieckiego. Raport wywołał wściekłość
              Rosjan, którzy odrzucili go jako niewiarygodny. Twierdzili, że pęknięcie wału
              silnika było skutkiem katastrofy, nie zaś jej przyczyną. Laboratorium Iliuszyna
              w Moskwie przygotowało własną analizę. Nie było w niej mowy o wadach
              materiałowych. Jako przyczynę wypadku podano błąd załogi lub jej niedoświadczenie.

              **************************************************************

              9 maja 1987 w czasie lotu na trasie Warszawa – Nowy Jork, wydarzyła się
              katastrofa lotnicza samolotu pasażerskiego PLL LOT Ił-62M "Tadeusz Kościuszko".
              Śmierć poniosły 183 osoby, wszyscy pasażerowie.

              Komisja badająca przyczyny katastrofy ustaliła, że w końcowej fazie podchodzenia
              do lądowania awaryjnego, w wyniku rozszerzających się uszkodzeń powstałych w
              układach samolotu i pożaru na jego pokładzie załoga utraciła możliwość
              efektywnego nim sterowania, czego następstwem było zderzenie samolotu z ziemią.

              Strona polska w kontaktach ze stroną radziecką natrafiała i musiała pokonywać
              liczne silne bariery nietechniczne podczas prowadzonego dochodzenia. Według
              Rosjan, wad w konstrukcji silnika nie stwierdzono, powodem katastrofy był błąd
              człowieka. W czasie egzekwowania realizacji zaleceń powypadkowych strona
              radziecka przekazywała szereg dokumentów podpisywanych przez wysoki szczebel
              zarządzania, których treść zawierała oczywiste nieprawdy na temat katastrofy. W
              jednym z dokumentów w sposób pseudonaukowy dowodzono, że ślady zmęczeniowego
              zniszczenia łożyska nie są przyczyną katastrofy, lecz jej efektem. Odbyły się
              także rozmowy w nieprzyjaznej atmosferze na Kremlu z inicjatywy wiceprezesa Rady
              Ministrów Szałajdy, który zdawał sobie sprawę z nacisków o charakterze
              politycznym na członków komisji. Ze strony radzieckiej w rozmowach brało udział
              39 osób, w dyskusji nie zdołali oni jednak obalić dowodów strony polskiej i
              wicepremierzy obu krajów podpisali dokument z obowiązującymi zaleceniami.

              **************************************************************

              Dzisiaj wszystkie dowody z katastrofy są w ręku Rosjan. Mogą przeforsować
              dogodną dla siebie wersję. Ważne ślady z miejsca wypadku nie zostały
              zabezpieczone w sposób właściwy. Od pierwszego dnia spotykamy się z
              dezinformacją. Sugeruje się wyłącznie winę załogi samolotu i nacisk prezydenta.
              Ani słowa o uchybieniach ze strony obsługi lotniska. GW i TVN nagłaśniają
              podawaną przez Rosjan wersję o przyczynach katastrofy. Czyżby w PRL bardziej
              dbano o suwerenność i honor naszego kraju, niż w obecnych czasach? Na to
              wygląda. Hańba. Rosyjskie metody dezinformacji nie uległy zmianie. Tylko naiwni
              mogą w pełni pokładać zaufanie w profesjonalizm i obiektywizm rosyjskiej komisji.
            • and-j1 Re:To jest samolot PRP i będzie lądował gdzie chce 23.05.10, 14:16
              w.i.l napisał:

              > "totalitaryzm dla SLD to wspomnienie przeszłości, a dla PiS
              > upragniona przyszłość"
              >
              > Jacek Fedorowicz
              >
              > "Dla PO natomiast to teraźniejszość z inwigilacją internetu,
              > komórek, kart bankowych, kamer na ulicach i za pomocą
              > elektronicznych dowodów osobistych."
              >
              > W.I.L.
              >
          • nick124 No to spróbujmy jeszcze raz... 21.05.10, 22:44
            Normalna procedura podejścia do lądowania: samolot jest na wysokości 50-100m na
            początku pasa lotniska, po czym samolot gwałtowanie opada (wykorzystując
            poduszkę powietrzną) delikatnie ląduje około 200-300m dalej.

            A teraz lądowanie "podobno" wykonane przez naszych pilotów:
            W pewnym momencie samolot z wysokości kilkuset metrów zaczyna gwałtownie spadać,
            spada poniżej poziomu płyty lotniska, pilot próbuje wyrównać, udaje mu się ledwo
            nad ziemią, po czym uderza w drzewo na wysokości 8m.

            Pilot jest wyposażony w radarowy czujnik wysokości, w barometryczny czujnik
            wysokości, zna ukształtowanie terenu, wie, że przed lotniskiem jest wąwóz
            (potrafi czytać mapę).

            Jeśli bierzemy na poważnie scenariusz, że ze sprzętem wszystko było w porządku,
            może mi ktoś spróbować wyjaśnić dlaczego nasi piloci zapragnęli nagle popełnić
            samobójstwo??
            • modraczek.2 Re: No to spróbujmy jeszcze raz...tak 21.05.10, 22:48
              nick124 napisał:

              > Normalna procedura podejścia do lądowania: samolot jest na
              wysokości 50-100m na
              > początku pasa lotniska, po czym samolot gwałtowanie opada
              (wykorzystując
              > poduszkę powietrzną) delikatnie ląduje około 200-300m dalej.
              >
              > A teraz lądowanie "podobno" wykonane przez naszych pilotów:
              > W pewnym momencie samolot z wysokości kilkuset metrów zaczyna
              gwałtownie spadać
              > ,
              > spada poniżej poziomu płyty lotniska, pilot próbuje wyrównać,
              udaje mu się ledw
              > o
              > nad ziemią, po czym uderza w drzewo na wysokości 8m.
              >
              > Pilot jest wyposażony w radarowy czujnik wysokości, w
              barometryczny czujnik
              > wysokości, zna ukształtowanie terenu, wie, że przed lotniskiem
              jest wąwóz
              > (potrafi czytać mapę).
              >
              > Jeśli bierzemy na poważnie scenariusz, że ze sprzętem wszystko
              było w porządku,
              > może mi ktoś spróbować wyjaśnić dlaczego nasi piloci zapragnęli
              nagle popełnić
              > samobójstwo??

              przecież na to pytanie już PO dało odpowiedź, tak czy siak wg
              ich "mądrego widzi mi się" to Prezydent.
              Jeśli tak był do lądowania naprowadzany TU-154 przez Rosjan jak
              POwcy przez gazetę wyborczą...to nic dziwnego,że stało się
              najgorsze...
              • noducks Re: No to spróbujmy jeszcze raz...tak 21.05.10, 23:01
                buta, pycha, glupota i slepy upor. za te cechy lecha kaczynskiego 95
                osob zaplacilo najwyzsza cene. nigdy wiecej kaczyzmu w polsce. nigdy
                wiecej polityki po trupach.

                wiem, ze myslenie nie jest mocna strona pisowcow. ale choc sprobujcie
                i zadajcie sobie pytanie, po co rosjanie mieliby chciec zabic
                kaczynskiego??? na kilka miesiecy przed wyborami, ktore niechybnie by
                przegral. ten jest winny kto ma motyw. jedyna osoba ktora wygrala na
                tej katastrofie jest jaroslaw kaczynski. on tez w ostatniej chwili
                zrezygnowal z lotu. nie wydaje sie to wam podejrzane moja ty
                uposledzona czesci narodu???
                • nick124 mówisz o tragicznie zmarłym człowieku 21.05.10, 23:11
                  Jaki masz dowód na to, że Kaczyński w jakikolwiek sposób wpływał na pilotów,
                  prosimy na nagranie, potwierdzone przez niezależną komisję protokoły, cokolwiek
                  poza 'kontrolowanymi przeciekami'.
                  • fanatyzm_to_choroba Byl za życia nadętym kretynem.To po pierwsze. Po 21.05.10, 23:35
                    drugie nikt bez jego rozkazu nie smiał się w sprawach prywatnych kręcić po JEGO
                    saloniku. Blasik poszedl tam na rozkaz skończonego bęcwała. Wszystko to stanowi
                    ciąg logiczny...
                    • modraczek.2 Re: Byl za życia nadętym kretynem.To po pierwsze. 21.05.10, 23:40
                      fanatyzm_to_choroba napisał:

                      > drugie nikt bez jego rozkazu nie smiał się w sprawach prywatnych
                      kręcić po JEGO
                      > saloniku. Blasik poszedl tam na rozkaz skończonego bęcwała.
                      Wszystko to stanowi
                      > ciąg logiczny...

                      ręce opadaja gdy się to czyta.
                      Dla mnie piloci są bardziej od Ciebie lotni:
                      [...] – Z raportu MAK wynika, że wojskowy pilot leciał na łeb na
                      szyję, wbrew wszelkim zasadom bezpieczeństwa, narażając życie
                      pasażerów i swoje – podkreśla oburzony pilot z 36. Specjalnego Pułku
                      Lotnictwa Transportowego. – A naszej jednostce przypnie się łatkę
                      wariatów. Arek [kpt. Arkadiusz Protasiuk, dowódca załogi Tu-154] był
                      najspokojniejszym człowiekiem na świecie, wyważonym. Nigdy nie
                      zrobił niczego przeciwko procedurom.
                      - Mieli prawo podjąć próbę podejścia do lądowania – dodaje jeden z
                      oficerów 36. Pułku. – Zejść na wysokość decyzyjną, a wtedy, kiedy
                      pilot przekonuje się, że nie wyląduje, odchodzi znów do góry. Byli
                      poniżej tej wysokości, ale rosyjski raport wciąż nie odpowiada na
                      pytanie: dlaczego
                      • pytajnik102 "A naszej jednostce przypnie się łatkę wariatów" 22.05.10, 05:57
                        "A naszej jednostce przypnie się łatkę wariatów"

                        To zdanie to przecież jest sedno sprawy dla pilotów z tej jednostki. To jest to
                        czego oni najbardziej nie chcą, i trudno spodziewać się po nich obiektywności.
                      • bronimir Re: Byl za życia nadętym kretynem.To po pierwsze. 22.05.10, 12:16
                        >Mieli prawo podjąć próbę podejścia do lądowania – dodaje jeden z
                        oficerów 36. Pułku. – Zejść na wysokość decyzyjną, a wtedy, kiedy
                        pilot przekonuje się, że nie wyląduje, odchodzi znów do góry. Byli
                        poniżej tej wysokości, ale rosyjski raport wciąż nie odpowiada na
                        pytanie: dlaczego <

                        Bo nie może. Skoro procedury nakazywały mu jedno a zrobił całkiem
                        przeciwnie. Człowiek wbrew sobie i przepisom postępuje tylko pod
                        groźbą. Jedyne logiczne wyjaśnienie. Kozaczyć w kabinie, pilot może
                        na myśliwcu gdy jest sam, tu poczucie odpowiedzialności by mu na to
                        nie pozwoliło.
                    • nick124 tylko, że ma się nijak do faktow 22.05.10, 00:12
                      JAK twierdzi Klich "NIE BYŁO ŻADNYCH NACISKÓW", nawet jednego zdania.
                      Przeczytaj a później jeśli uznasz, że masz racje depcz pamięć zmarłych.

                      www.rp.pl/artykul/483327_Klich__nie_bylo_nakazu_ladowania_w_Smolensku.html
                      • not-me Re: tylko, że ma się nijak do faktow 22.05.10, 10:10
                        Czytaj ze zrozumieniem. To jest już przeterminowana informacja, która przestała być aktualną w momencie ujawnienia obecności 3 osoby w kokpicie na 60sd przed lądowaniem.
                        • nick124 nie bądźmy śmieszni 22.05.10, 10:39
                          Ruscy ryją nam w beretach jak chcą,
                          treść nagrań odczytali już po kilku dniach, więc po co ukrywają te informację,
                          dość kłamstw!

                          Za kilka dni ujawnią kolejną rewelacje, o co chodzi??
                          • podwojne_widzenie Dewiza PiSidu:Nikt nas nie przekona że białe jest 22.05.10, 11:49
                            białe a czarne jest czarne!!!
                            • podwojne_widzenie nie padło formalne polecenie bo paść nie mogło! 22.05.10, 13:17
                              Gen. Błasik jako wytrawny pilot w przeciwieństwie do wzdętego kretyna znał
                              procedury i z pewnością nie skompromitowałby się próbując naruszać świętą zasadę
                              odpowiedzialności kapitana na pokładzie. Po prostu został "poproszony" i sam
                              "zapytał". Kartofel też już raz dostał po głupim czerepie w Tbilisi więc wiedział.
                  • noducks Re: mówisz o tragicznie zmarłym człowieku 21.05.10, 23:38
                    wszyscy wiedza co sie stalo w gruzji. kaczynski byl spozniony,
                    kampanie wyborcza czas bylo zaczac bo do katynia ten "wielki" obronca
                    prawdy katynskiej dziwnym trafem latal tylko przed wyborami. piloci
                    zawiadomili go o sytuacji i o planach zawrocenia do minska. ten wpadl
                    w szal, zaczal wyzywac od tchorzy, spiskow itp jak to w tej rodzinie
                    bywa i w koncu wezwal do siebie dowodce sil powietrznych. ten mu
                    ulegl ( w koncu w lotnictwie polskim panuje przekonanie, ze polski
                    pilot poleci i na wrotach od stodoly) i poszedl przekonac pilotow do
                    kabiny. dalej juz znamy. o ile w kabinie nie uzyl zwrotu, ze
                    prezydent nalega na ladowanie to prawdy nie poznamy, bo rozmowy w
                    salonce nie byly rejestrowane. natomiast nie trzeba byc znawca
                    psychologii, zeby przewidziec reakcje kaczynskiego na sugestie o
                    zawroceniu samolotu. gosiu gosiewski z trybuny sejmowej juz raz to
                    wykrzyczal i chociaz tu opatrznosc okazala sie sprawiedliwa, bo sam
                    tez zaplacil najwyzsza cene za bute, pyche i pieniactwo swojego
                    suwerena
                    • nick124 Re: mówisz o tragicznie zmarłym człowieku 22.05.10, 00:13
                      poczytaj na spokojnie wypowiedź Klicha, a zapewniam cię, że zrozumiesz, że nie
                      było absolutnie żadnych nacisków w sprawie lądowania ani ze strony Błasika ani
                      tym bardziej Kaczynskiego

                      www.rp.pl/artykul/483327_Klich__nie_bylo_nakazu_ladowania_w_Smolensku.html
                      • elucidator Re: mówisz o tragicznie zmarłym człowieku 22.05.10, 00:48
                        Nie bylo wypowiedzianego rozkazu ladowania. To nie to samo co naciski.
                • modraczek.2 Re: No to spróbujmy jeszcze raz...tak 21.05.10, 23:13
                  noducks napisał:

                  > buta, pycha, glupota i slepy upor. za te cechy lecha kaczynskiego
                  95
                  > osob zaplacilo najwyzsza cene. nigdy wiecej kaczyzmu w polsce.
                  nigdy
                  > wiecej polityki po trupach.
                  >
                  > wiem, ze myslenie nie jest mocna strona pisowcow. ale choc
                  sprobujcie
                  > i zadajcie sobie pytanie, po co rosjanie mieliby chciec zabic
                  > kaczynskiego??? na kilka miesiecy przed wyborami, ktore niechybnie
                  by
                  > przegral. ten jest winny kto ma motyw. jedyna osoba ktora wygrala
                  na
                  > tej katastrofie jest jaroslaw kaczynski. on tez w ostatniej chwili
                  > zrezygnowal z lotu. nie wydaje sie to wam podejrzane moja ty
                  > uposledzona czesci narodu???
                  Juz tyle razy pisano na ten temat, nawet Rosjanin były KGB , ale Ty
                  i tak tego nie zrozumiesz,ponieważ Twój mózg odbiera tylko wybiórcze
                  fale :)
                • rasklaat Re: No to spróbujmy jeszcze raz...tak 21.05.10, 23:22
                  noducks napisał:

                  >
                  > wiem, ze myslenie nie jest mocna strona pisowcow. ale choc sprobujcie
                  > i zadajcie sobie pytanie, po co rosjanie mieliby chciec zabic
                  > kaczynskiego???

                  Wiem, że wiedza o mentalności ruskich nie jest mocną stroną peowców ale choć spróbuj wyobrazić sobie że mieli ochotę pokazać Polakom gdzie jest ich miejsce, ot tak bezkarnie zabijając im prezydenta plus wszystkich dowódców wszystkich rodzajów wojsk?
                  • bravissimo999 Re: No to spróbujmy jeszcze raz...tak 22.05.10, 15:20
                    "mieli ochotę pokazać Polakom gdzie jest ich miejsce"

                    To czemu tego nie zrobili, skoro rzekomo ich plan się udał, inteligencie?
                • jlesniewska1 Re: No to spróbujmy jeszcze raz...tak 21.05.10, 23:23
                  Brawo ,mądrze napisane ,nic dodac nic ująć.To się nazywa logiczne
                  myślenie Pisowcy.
              • pantanal Re: No to spróbujmy jeszcze raz...tak 21.05.10, 23:08
                modraczek.2 napisała:

                > > Jeśli bierzemy na poważnie scenariusz, że ze sprzętem wszystko
                > było w porządku,
                > > może mi ktoś spróbować wyjaśnić dlaczego nasi piloci zapragnęli
                > nagle popełnić
                > > samobójstwo??
                >
                > przecież na to pytanie już PO dało odpowiedź, tak czy siak wg
                > ich "mądrego widzi mi się" to Prezydent.
                > Jeśli tak był do lądowania naprowadzany TU-154 przez Rosjan jak
                > POwcy przez gazetę wyborczą...to nic dziwnego,że stało się
                > najgorsze...

                Tu masz odpowiedź. Widać nie czytałeś uważnie artykułu;

                Wieża dawała dobre dane

                Klich rozwiał tez spekulacje odnośnie informacji o ciśnieniu, jakie z wieży dostali piloci tupolewa. To na podstawie tych danych jeden z wysokościomierzy podawał załodze informacje o odległości do ziemi. Według ustaleń śledztwa, kontrolerzy lotu podali załodze dobre dane. Poza tym mieli ostrzegać polską załogę przed pogarszającą się pogodą. Klich podkreślał, że Tu-154 nie miał zgody na lądowanie na lotnisku pod Smoleńskiem. Komentował też informację, że autopilot wyłączył się pięć sekund przed katastrofą. - Autopilot wyłączył się samoczynnie - tłumaczył Klich. Mówił, że wcześniej nie był w pełni włączony. Nie odpowiadał na przykład za obniżanie wysokości tupolewa.
                • nick124 Re: i jeszcze raz 21.05.10, 23:14
                  Samolot był wyposażony w radarowy czujnik wysokości (coś jak czujnik cofania w
                  samochodzie), wiedzieli dokładnie na jakiej znajdują się wysokości, co robili na
                  wysokości kilku metrów na ziemią przy minimalnej widoczności?

                  Chyba zgadzasz się, że to troszkę dziwne.
                  • qawsedrftg masz radarowy czujnik głupoty sprzężony z Radiem? 21.05.10, 23:37
                    Piloci muszą przestrzegać procedur, pewnych elementów wyposażenia NIE
                    WOLNO użyć mimo że są sprawne i na innym lotnisku będą użyte. Wszystko
                    zależy od procedur podejścia. No i przecież był tam jar - czyli to
                    wina jara! Jara!
                    • nick124 Re: masz radarowy czujnik głupoty sprzężony z Rad 22.05.10, 00:17
                      co z tego, że jar, dlatego, że jar chcieli koniecznie zrywać sobie liście z
                      drzew podczas lądowania?

                      po cholerę pchali by się pomiędzy drzewa?
                      Jar czy nie jar, to nie było lądowanie.

                      Bardziej wygląda na próbę uratowania samolotu przed rozbiciem, pytanie tylko
                      skąd się wzięli poniżej płyty lotniska.
                      Proponuje ujawnić nagranie z kabiny i wszystko będzie jasne.
                  • elucidator Re: i jeszcze raz 22.05.10, 00:39
                    Nie jestem od tych spraw fachowcem (ty tez przeciez nie jestes), ale zapominasz ze radiowysokosciomierz pokazywal nad rawina wysokosc wzgledem dna rawiny. Jezeli nie uzywali wysokosciomierza barometrycznego (a piloci najwyrazniej dostali prawidlowe dane z lotniska co do cisnienia) a tylko radiowysokosciomierza (a czego uzywali to tak naprawde nie wiemy), to nic dziwnego ze wydawalo im sie byli o wiele wyzej wzgledem plyty lotniska niz byli.
                  • pszek Re: i jeszcze raz 23.05.10, 21:05
                    nick124 napisał:

                    > Samolot był wyposażony w radarowy czujnik wysokości (coś jak czujnik cofania w
                    > samochodzie), wiedzieli dokładnie na jakiej znajdują się wysokości, co robili n
                    > a
                    > wysokości kilku metrów na ziemią przy minimalnej widoczności?
                    >
                    > Chyba zgadzasz się, że to troszkę dziwne.

                    no i lecieli według czujnika!tyle że we mgle nie widzieli że są na tym
                    jarem,więc zniżyli lot bo czujnik pokazał że odległość od ziemi się
                    zwiększa,kiedy zaś zniżyli lot według wskazań czujnika to ziemia nagle stanęła
                    dęba(jar zaczął się podnosić)więc ster na siebie i gaz do dechy,ale bieriozka
                    nie dała im szans,oberwała skrzydło.
                    Zniżali się na prawidłowej wysokości,zgubił ich ten jar no i mgła bo nie dała im
                    możliwości zobaczyć że ten sygnał o uciekającej w dół ziemi to fałszywy alarm i
                    nie trzeba na niego reagować.
                    Brak doświadczenia w trudnych warunkach ,nieznane lotnisko,pogoda ,to wszystko
                    nałożyło się na siebie i rezultat znamy.
              • pantanal Re: No to spróbujmy jeszcze raz. 21.05.10, 23:11
                modraczek.2 napisała:

                > > Jeśli bierzemy na poważnie scenariusz, że ze sprzętem wszystko
                > było w porządku,
                > > może mi ktoś spróbować wyjaśnić dlaczego nasi piloci zapragnęli
                > nagle popełnić
                > > samobójstwo??
                >
                > przecież na to pytanie już PO dało odpowiedź, tak czy siak wg
                > ich "mądrego widzi mi się" to Prezydent.
                > Jeśli tak był do lądowania naprowadzany TU-154 przez Rosjan jak
                > POwcy przez gazetę wyborczą...to nic dziwnego,że stało się
                > najgorsze...

                Tu masz odpowiedź. Widać nie czytałeś uważnie artykułu;

                Wieża dawała dobre dane

                Klich rozwiał tez spekulacje odnośnie informacji o ciśnieniu, jakie z wieży
                dostali piloci tupolewa. To na podstawie tych danych jeden z wysokościomierzy
                podawał załodze informacje o odległości do ziemi. Według ustaleń śledztwa,
                kontrolerzy lotu podali załodze dobre dane. Poza tym mieli ostrzegać polską
                załogę przed pogarszającą się pogodą. Klich podkreślał, że Tu-154 nie miał zgody
                na lądowanie na lotnisku pod Smoleńskiem. Komentował też informację, że
                autopilot wyłączył się pięć sekund przed katastrofą. - Autopilot wyłączył się
                samoczynnie - tłumaczył Klich. Mówił, że wcześniej nie był w pełni włączony. Nie
                odpowiadał na przykład za obniżanie wysokości tupolewa.
                • modraczek.2 Re: No to spróbujmy jeszcze raz. 21.05.10, 23:19
                  Tak się składa,że nie wierzę we wszystko co piszą lub mówią, a w
                  szczególności gdy zaprzecza to logice.
                  Bo niby dlaczego Tutka zeszła tak nisko?
                  Chyba tylko wtedy to by się stało (hihihi) gdyby Kaczyński usiadł za
                  sterami.
                  Wybacz, ale nie patrzę tylko na 1 artykuł,biorę pod uwagę wszystko
                  co jest przekazywane. A niejednokrotnie jedno zaprzecza drugiemu.
                  W zasadzie mój ostateczny komentarz będzie po ujawnieniu tej części
                  śledztwa, której jeszcze nie podano.
                  Wtedy złożę sobie całość informacji i albo uwierzę (dowody muszą
                  pokryweać się z podanymi faktami), albo pozostanę przy swoich
                  domysłach...
                  • pantanal Hmmm... 21.05.10, 23:32
                    modraczek.2 napisała:

                    > W zasadzie mój ostateczny komentarz będzie po ujawnieniu tej części
                    > śledztwa, której jeszcze nie podano.
                    > Wtedy złożę sobie całość informacji i albo uwierzę (dowody muszą
                    > pokryweać się z podanymi faktami), albo pozostanę przy swoich
                    > domysłach...

                    • biobuster Re: Hmmm... 22.05.10, 10:21
                      Nie ma co hymmmkać, to przecież logiczne. Jeśli "dowody" nie będą się pokrywały
                      z domysłami, to chyba jasne, że jako mniej wiarygodne (owe dowody) będzie je
                      trzeba odrzucić. A na chwilę obecną ignorując fakty należy kurczowo trzymać się
                      własnych domysłów.
            • xeroxxx Re: No to spróbujmy jeszcze raz... 21.05.10, 22:59
              Odpowiadam - bo gówno widzieli przez mgłę, nie chcieli lądowąć, Jak 40 im podał
              widzialność 200 metrów - minimum 1500 m, wywierano na nich presję, wiedzieli, że
              łamią przepisy - wiedzieli, że im nie wolno, nawigator miał tylko 30 godzin
              wylatanych i pod presją stresu wpadł w panikę i krzyczał, że są za wysoko... bo
              nie powinno ich tam być...a byli - byli bo takiego mieliśmy Pana Prezydenta -
              dlatego Jarosław milczy - wie, że wszystko co powie będzie wykorzystane
              przeciwko niemu...i świętej pamięci LK
              • modraczek.2 Re: No to spróbujmy jeszcze raz... 21.05.10, 23:02
                xeroxxx napisał:

                > Odpowiadam - bo gówno widzieli przez mgłę, nie chcieli lądowąć,
                Jak 40 im podał
                > widzialność 200 metrów - minimum 1500 m, wywierano na nich presję,
                wiedzieli, ż
                > e
                > łamią przepisy - wiedzieli, że im nie wolno, nawigator miał tylko
                30 godzin
                > wylatanych i pod presją stresu wpadł w panikę i krzyczał, że są za
                wysoko... bo
                > nie powinno ich tam być...a byli - byli bo takiego mieliśmy Pana
                Prezydenta -
                > dlatego Jarosław milczy - wie, że wszystko co powie będzie
                wykorzystane
                > przeciwko niemu...i świętej pamięci LK
                WŁAŚNIE PO CO KOMISJA JAK CO NIEKTÓRZY WIEDZĄ NAJLEPIEJ?
                Ta manipulacja Wami przekracza zdrowy rozsądek.
              • nick124 Re: po co być wulgarnym? 21.05.10, 23:08
                przecież możemy spokojnie dyskutować, naprawdę

                Jeszcze raz, mgła nie miał wpływu na czujniki wysokości, wiedzieli
                dokładnie, że są kilka metrów na ziemią, żadna procedura nie przewiduje
                takiego szaleństwa, przecież równie dobrze mogli uderzyć w jakiś masz na
                lotnisku, albo sam budynek lotniska.

                Dokładnie wiedzieli, że są w śmiertelnym niebezpieczeństwie, jak to możliwe, że
                jedni z najlepszych pilotów z polskiej armii się tam świadomie znaleźli.

                Rozumiem, że generał z Kaczyńskim im kazali?
              • jlesniewska1 Re: No to spróbujmy jeszcze raz... 21.05.10, 23:29
                Zgadzam się z tobą całkowicie.
            • ubiquitousghost88 Pilot "uniósł" się... honorem: "Ja wam wyląduję!" 21.05.10, 23:24
              nick124 napisał:


              > Jeśli bierzemy na poważnie scenariusz, że ze sprzętem wszystko było w porządku,
              > może mi ktoś spróbować wyjaśnić dlaczego nasi piloci zapragnęli nagle popełnić
              > samobójstwo??
              • nick124 Re: Pilot "uniósł" się... honorem: "Ja wam wylądu 22.05.10, 00:21
                mogło tak być, tyle, że latanie po lesie na wysokości 8m nad ziemią nie ma nic
                wspólnego z lądowaniem,
                już bardziej próbą uratowania samolotu przed rozbiciem, pytanie tylko dlaczego
                samolot spadł tak nisko,
                i dlaczego zaczął spadać?

                obejrzyj sobie
                www.onet.tv/ostatnia-minuta-lotu-tu-154,6690976,1,klip.html
                od wysokości kilkuset metrów coś poważnie było nie tak z tym lądowaniem, dlaczego?
                • elucidator Re: Pilot "uniósł" się... honorem: "Ja wam wylądu 22.05.10, 00:49
                  Z powodu grawitacji.
          • rozpredatorez Re: Kartofel przygotowuje się już do eksmisji ? 21.05.10, 23:38
            dan3iger napisał:

            > Było "Ląduj dziadu"? - Miesiąc w towarzystwie Marszałka wystarczy.

            Wystarczy przeczytać to:
            www.fakt.pl/artykuly,Tupolew-plonal-na-moich-oczach,72526,0,4,1,0,0,0.html
            Ciekawe czy kartofle i dziady z GWna łykną to jak białoruskie
            niemowy ;DDDDDD
          • marl57 a ta ostatnia powódż ... 22.05.10, 00:27
            to tylko smok wawelski
            chciał sobie pieczarę z dziadostwa wypłukac :))
        • representation1 Generał w kabinie, a winny Kaczyński 21.05.10, 22:12
          Skoro tak konsekwentnie wszyscy winą Kaczyńskiego obarczają, to może by
          katastrofę w Mirosławcu także na niego zrzucić?

          *****************************************************************

          Pojawiła się informacja, że do kabiny pilotów wszedł dowódca sił powietrznych
          gen. Andrzej Błasik. Mógłby pilotom wydać rozkaz lądowania?

          - Nie, nigdy w życiu. W samolocie dowodzi kapitan. Ostateczną decyzję o
          lądowaniu podejmuje zawsze dowódca załogi. Jeżeli byłby niedysponowany,
          dowodzenie przejmuje drugi pilot.

          Nawet generał nie może wydać rozkazu?

          - Nie. I nawet prezydent nie mógłby. Była taka sytuacja, że kolega leciał z gen.
          Błasikiem do Świdwina. Nie mógł wylądować, były złe warunki. I nie wylądował,
          choć generał spieszył się.

          Drzwi do kabiny pilotów bywają otwarte?

          - Tak, u nas nie jest jak w lotach komercyjnych. Na pokładzie są sprawdzeni
          pasażerowie, nie zamyka się kabiny. Ale nie każdy może tam wejść. Jeżeli ktoś
          chce, prosi kogoś z personelu i ta osoba pyta kapitana. I jeżeli są odpowiednie
          warunki, czyli np. nie podchodzimy do lądowania, kiedy musimy być skupieni,
          kapitan zaprasza.

          Czyli tuż przed lądowaniem nikt nie może wchodzić do kabiny?

          - Nie praktykuje się tego. Od momentu, kiedy zaczynamy podchodzić do lądowania,
          personel pokładowy jest odpowiedzialny za to, żeby wszystkie osoby siedziały
          zapięte w pasach.

          wyborcza.pl/1,76842,7913721,Tupolew_wcale_nie_ladowal.html?as=3&startsz=x
          **************************************************************

          To bardzo interesujące, że generał na minutę przed lądowaniem
          nie siedział przypięty pasami. Miał uprawnienia instruktorskie do szkolenia we
          wszystkich warunkach atmosferycznych na samolotach Su-22 i PZL TS-11 Iskra. Może
          mu się przypomniały stare czasy i chciał pilotów nauczyć jak się ląduje w
          warunkach zamglenia?

          Czy ktoś wreszcie zacznie szukać winnych katastrof w Mirosławcu
          i Smoleńsku tam gdzie należy, tzn. w wojsku?
          • wujaszek_joe A czemu generał tam poszedł? 21.05.10, 22:20
            |Bo Kaczyński ie zniósłby kolejnej kompromitacji. To miał byc start kampanii
            wyborczej. W latach "niewyborczych" prezydent tam nie latał, taki to był patriota
            • representation1 Re: A czemu generał tam poszedł? 21.05.10, 22:34
              To generał, sam ekspert od szkolenia pilotów, nie miał świadomości zagrożenia?
              Dał się otumanić Kaczyńskiemu?

              A co do Katynia:

              "Ja myślę, że byłoby lepiej, żeby to była wspólna wyprawa prezydenta i premiera,
              ale jeżeli jest to niemożliwe, to ja jadę w dniu, w którym będą podstawowe
              uroczystości, a to jest 10 kwietnia" - powiedział 4 marca dziennikarzom
              prezydent Lech Kaczyński. Jak dodał, "jest oczywistością, że prezydent musi tam
              być".

              Jest okrągła rocznica, Tusk leci do Katynia, a prezydentowi Kaczyńskiemu nie
              wolno? Tylko dlatego, że Putin go nie zaprosił. Zgodnie ze schematem PO,
              wszystko, co robią Kaczyńscy jest złe.

              Gdyby nie poleciał do Katynia, byłoby źle, bo jaki z niego prezydent i patriota?
              A że poleciał, to jeszcze gorzej.
              • bmarq Re: A czemu generał tam poszedł? 21.05.10, 22:56
                W zeszłym roku tam nie był, dwa lata temu tam nie był i jakoś nikt
                nic nie mówił, prawda?
                • modraczek.2 Re: A czemu generał tam poszedł? 21.05.10, 23:04
                  bmarq napisał:

                  > W zeszłym roku tam nie był, dwa lata temu tam nie był i jakoś nikt
                  > nic nie mówił, prawda?
                  a POMYŚLAŁEŚ, że teraz była okrągła rocznica? A takie obchodzi się
                  zawsze najhuczniej?
                  • naczelny_troll_forum Re: A czemu generał tam poszedł? 21.05.10, 23:19
                    No to obeszli z wielkim hukiem.
                    • prepremier Do pilotów można było dojść tylko przez salonik Ku 21.05.10, 23:27
                      rdupla. Nikt nie chodziłby sobie przez pokój nadętego Bąbla bez jego ROZKAZU.
                  • noducks Re: A czemu generał tam poszedł? 21.05.10, 23:59
                    we wrzesniu 2007 roku przed wyborami parlamentarnymi tez byla widac
                    okragla rocznica. wszystkie w roku wyborczym sa okragle...
                  • bmarq Re: A czemu generał tam poszedł? 22.05.10, 18:17
                    A pomyślałaś, że to rok wyborczy? Bo poprzednio Kaczyński był w
                    Katyniu jesieni 2007, przed wyborami parlamentarnymi - chociaż nie
                    była to okrągła rocznica (w ogóle nie była to żadna rocznica).
              • wujaszek_joe to generał awansowany przez kaczora 21.05.10, 22:58
                Kaczyńscy latali tam tylko wtedy kiedy było trzeba, tzn. przed wyborami. Taki to
                był patriotyzm. Jedno z narzędzi do uprawiania polityki.
                • representation1 2010 - 1940 = 70 21.05.10, 23:08
                  Widocznie to nie dociera do was. Kaczyński pojechałby tam nawet, gdyby nie był
                  to rok wyborczy.

                  ****************************************************************

                  Lech Kaczyński od 1977 r. współpracował z KSS KOR. Prowadził szkolenia z zakresu
                  prawa pracy dla robotników. Od 1978 działał w Wolnych Związkach Zawodowych. W
                  latach 1978–1980 wraz z Gwiazdami prowadził dla robotników wykłady z prawa pracy
                  i historii PRL. Pisywał w niezależnym "Robotniku Wybrzeża" oraz kolportował
                  wśród robotników pisma "Robotnik" i Biuletyn Informacyjny KSS "KOR". W sierpniu
                  1980 był doradcą Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej.
                  Jako prawnik był autorem części zapisów porozumień sierpniowych. Był szefem
                  Biura Interwencyjnego, kierownikiem Biura Analiz Bieżących MKS. W 1981 został
                  delegatem gdańskiego NSZZ "Solidarność" na I Zjazd Krajowy Delegatów związku,
                  wybrano go członkiem komisji programowej. W czasie stanu wojennego był
                  internowany w Strzebielinku od grudnia 1981 do października 1982. Był jednym z
                  najdłużej przetrzymywanych więźniów. Od 1983 brał udział w posiedzeniach
                  Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej oraz w pracach tajnej Regionalnej Komisji
                  Koordynacyjnej NSZZ "Solidarność". Od stycznia 1986 był członkiem TKK, a w
                  latach 1987–1989 sekretarzem Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ "Solidarność". Od
                  1985 wchodził w skład regionalnej Rady Pomocy Więźniom Politycznym w Gdańsku."

                  Taki był patriotyzm Lecha Kaczyńskiego.
                  • renata28 Re: 2010 - 1940 = 70 21.05.10, 23:41
                    To ciekawe, bo do tej pory bywał tam tylko przy okazji wyborów, żeby
                    sobie punkcików natrzaskać. Nie musisz mi wierzyć, wystarczy
                    sprawdzić. A w podziemiu takich jak LK było wielu, tylko nie wszyscy
                    poszli w politykę, a byli i są patriotami w najlepszym znaczeniu
                    tego słowa (znaczy nie ramach patriotyzmu pisowskiego)
                    • representation1 Re: 2010 - 1940 = 70 22.05.10, 00:03
                      > A w podziemiu takich jak LK było wielu, tylko nie wszyscy
                      > poszli w politykę, a byli i są patriotami w najlepszym znaczeniu
                      > tego słowa (znaczy nie ramach patriotyzmu pisowskiego)

                      Aha, to dla Ciebie pewnie Andrzej Gwiazda i Anna Walentynowicz to nie byli
                      patrioci, bo Kaczyński ich uhonorował odznaczeniami, czyli są pisowcami. A
                      przecież gdyby nie Walentynowicz, to Wałęsa odesłałby wszystkich strajkujących w
                      sierpniu 1980 do domu.
              • anders76 Re: A czemu generał tam poszedł? 21.05.10, 23:00
                General wiedzial lepiej, to taka przypadlosc generalow.
                A prezydentowi do Katynia latac wolno a nawet trzeba, tylko latac jak
                cywilizowany czlowiek, a polecial jak kaczor i "wyladowal" w bagnie. Nie sam,
                niestety.
                • representation1 Re: A czemu generał tam poszedł? 21.05.10, 23:10
                  > a polecial jak kaczor i "wyladowal" w bagnie

                  Może go ktoś zestrzelił?
                  • elucidator Re: A czemu generał tam poszedł? 22.05.10, 00:53
                    Ufoludki?
              • qawsedrftg jakie mądre te kacze! no no 21.05.10, 23:41
                Najtragiczniejsza katastrofa w dziejach lotnictwa cywilnego (zderzenie
                dwóch B747 na Teneryfie) była spowodowana przez głównego eksperta od
                szkolenia pilotów KLM, który od czasu do czasu latał liniowo. Nie był
                na bieżąco, miał duży autorytet i nikt mu się nie chciał sprzeciwić...
                zmodyfikowano procedury po tym, ale cywilne...
            • nick124 Wszystko się zgadza, tyle, że oni nie lądowali 21.05.10, 22:52
              Sami pomyślcie jak wy byście się zachowali na miejscu pilota, sytuacja pogodowa
              jest podobno ekstremalna, minimalna widoczność,
              to zupełnie jasne, że na początku przelecielibyście nad lotniskiem na
              bezpiecznej wysokości, żeby zbadać sytuacje i widoczność, a dopiero później
              "naciskani przez władze" próbowali właściwego podejścia do lądowania.
              Takie przelotu nie wykonano.

              Jednym z możliwych scenariuszy może być awaria samolotu, maszyna spadała, pilot
              wyratował samolot tuż nad ziemią a później rozbił się o ziemię.

              Czekam na alternatywne z uwzględnieniem tego, że piloci dokładnie wiedzieli, że
              są kilka metrów na ziemią.
              • elucidator Re: Wszystko się zgadza, tyle, że oni nie lądowal 22.05.10, 00:55
                Problem w tym ze najprawdopodobniej nie wiedzieli na jakiej sa wysokosci. Jezeli
                uzywali tylko radiowysokosciomierza, to wskazywal on wysokosc wzgledem dna
                rawiny a nie wzgledem pasa na lotnisku.
          • elucidator Re: Generał w kabinie, a winny Kaczyński 21.05.10, 22:28
            Skad wiesz ze nie byl zapiety? A moze (sam tego nie wiem) w kabinie byl piaty
            fotel z pasami?
            • representation1 Re: Generał w kabinie, a winny Kaczyński 21.05.10, 22:36
              > Skad wiesz ze nie byl zapiety?

              Powinien być zapięty, ale na swoim miejscu.
            • piotrvs Re: Generał w kabinie, a winny Kaczyński 21.05.10, 22:46
              od kilku tygodni wydaje mi się, że ktoś się ze mna bawi w
              grę "ciepło - zimno". Nie mówi tego co wie, bo nie może powiedzieć,
              ale troszkę powie, żebym sie domyślił reszty sam. Tylko czy kiedy
              ktoś wreszcie trafi na prawdziwą wersję zdarzeń katastrofy
              smoleńskiej, pojawi się napis "GORĄCO"?
          • rzewuski1 Re: Generał w kabinie, a winny Kaczyński 21.05.10, 22:47

            representation1 napisał:

            > Skoro tak konsekwentnie wszyscy winą Kaczyńskiego obarczają, to
            może by
            > katastrofę w Mirosławcu także na niego zrzucić?



            www.wprost.pl/ar/124914/Dymisja-za-katastrofe-CASY/
            • representation1 Jedna dymisja to za mało 21.05.10, 23:17
              Edmund Klich mówi o błędach systemowych. Skoro tak, to wojsko wymaga gruntownych
              reform i odchudzenia kadry generalskiej. Szukał sobie minister Bogdan Klich
              kozła ofiarnego? Teraz to on powinien zostać zdymisjonowany jako pierwszy.
            • pantanal Bogdan Klich chciał naprawić błędy w lotnictwie? 22.05.10, 00:12
              tak by wyglądało. Wbrew BBN z panami Szczygło i Polko na czele!

              rzewuski1 napisał:
              > www.wprost.pl/ar/124914/Dymisja-za-katastrofe-CASY/
              >
        • rozpredatorez Re: Chciał Bąbel wylądowac to wylądował.Po trupac 21.05.10, 23:34
          Współczucie dla PO, takich bezkrytycznie ograniczonych wyborców to
          chyba żadna inna partia nie ma ;DDDD
      • krzych.korab Nigdy! Wina spadnie na generała,może na załogę. 21.05.10, 21:46
        • sydio Re: Nigdy! Wina spadnie na generała,może na załog 21.05.10, 23:04
          Tak, to raczej pewne. A Wybitny Mąż Stanu pozostanie czyściuteńki, obmyty łzami
          M. Olejnik i dziennikarskiego stada. Może to i dobrze, bo wstyd byłby na cały świat
      • kicikicituptuptup Jasne, przeciek za przeciekiem, wszystkie PO linii 21.05.10, 21:48
        Zabawne. I te 5 ciał w kokpicie. Zobaczcie sobie zdjęcie rekonstrukcji tupolewa
        - ile zostało z kokpitu... Czy ktoś mógł w ogóle zobaczyć jakieś ciała?
        Nadal zresztą nie wiadomo, dlaczego zeszli tak nisko - cały impet idzie w stronę
        udowodnienia 'nacisków', a omija się sprawę, dlaczego samolot leciał 5 m nad
        ziemią. Przecież nie z powodu widzimisię pilotów?
        Może też im Błasik kazał?
        Żenada - takie sączenie danych. Dalej robią z nas idiotów. Ten Klich też jest
        kompletnie nieodpowiedzialny. Konferencje to niech on zrobi, jak będzie mógł coś
        powiedzieć, a nie - coś podsunie, a potem robi tajemniczą minę i "nic nie moge
        powiedzieć". To jest śmieszne. Bawią się z nami w kotka i myszkę.
        • elucidator Re: Jasne, przeciek za przeciekiem, wszystkie PO 21.05.10, 21:49
          Lecieli tak nisko bo z cala pewoscia nie wiedzieli ze byli tak nisko.
          • karol_7 Re: Jasne, przeciek za przeciekiem, wszystkie PO 21.05.10, 22:02
            i to niby jest jakieś guru od wypadków lotniczych? żenada z tym dziadkiem klichem

            a niezależnei od tego wychodzi że to ten nasz na wawelu położony bohater jest odpowiedzialny mniej lub bardziej bezpośrednio za zabójstwo tej prawie setki osób

            a "Klich" to nie jest dobre nazwisko, i jeden i drugi już się dostatecznie zbłaźnili
            • nick124 Re: błagam, mówisz o martwej osobie 21.05.10, 23:03
              Mówimy o zamordowanym prezydencie, miej chociaż cień dowodu, że miał cokolwiek z
              tym wspólnego zanim zaczniesz oskarżać, bo jak na razie to nikt nic nie wie.

              Do tego ani Rosjanie, ani podobno polskie władze nie były tak łaskawe, żeby
              cokolwiek ujawnić plebsowi.

              Rosjan rozumiem, ale Polacy???
              • modraczek.2 Re: błagam, mówisz o martwej osobie 21.05.10, 23:11
                nick124 napisał:

                > Mówimy o zamordowanym prezydencie, miej chociaż cień dowodu, że
                miał cokolwiek
                > z
                > tym wspólnego zanim zaczniesz oskarżać, bo jak na razie to nikt
                nic nie wie.

                SĄ POD PRESJĄ...
                >
                > Do tego ani Rosjanie, ani podobno polskie władze nie były tak
                łaskawe, żeby
                > cokolwiek ujawnić plebsowi.
                >
                > Rosjan rozumiem, ale Polacy???
              • mama-in-spe Re: błagam, mówisz o martwej osobie 21.05.10, 23:28
                kuuurwa, a te pisdy dalej swoje.
                jakim zamordowanym?????
                naprawdę taki tępy jesteś?????
                rosjanie już kilka razy WPROST powiedzieli to, co dla myślących polaków było
                jasne od dnia katastrofy.....
              • pantanal Więc już rozstrzygnąłeś?! 21.05.10, 23:35
                nick124 napisał:

                > Mówimy o zamordowanym prezydencie, miej chociaż cień dowodu, że miał cokolwiek
                > z
                > tym wspólnego zanim zaczniesz oskarżać, bo jak na razie to nikt nic nie wie.
                >
                > Do tego ani Rosjanie, ani podobno polskie władze nie były tak łaskawe, żeby
                > cokolwiek ujawnić plebsowi.
                >
                > Rosjan rozumiem, ale Polacy???
              • elucidator Re: błagam, mówisz o martwej osobie 22.05.10, 00:12
                Zamordowanym? Nic, absolutnie nic poza chora fantazja niektorych
                oszolomow na to nie wskazuje. Pokaz nam cien dowodu na to ze zostal on
                zamordowany!

                nick124 napisał:

                > Mówimy o zamordowanym prezydencie, miej chociaż cień dowodu, że miał cokolwiek
                > z
                > tym wspólnego zanim zaczniesz oskarżać, bo jak na razie to nikt nic nie wie.
                >
                > Do tego ani Rosjanie, ani podobno polskie władze nie były tak łaskawe, żeby
                > cokolwiek ujawnić plebsowi.
                >
                > Rosjan rozumiem, ale Polacy???
              • eti.gda Re: błagam, mówisz o martwej osobie 22.05.10, 10:56
                nick124 napisał:

                > Mówimy o zamordowanym prezydencie, miej chociaż cień dowodu, że
                miał cokolwiek
                > z
                > tym wspólnego zanim zaczniesz oskarżać, bo jak na razie to nikt
                nic nie wie.
                >
                > Do tego ani Rosjanie, ani podobno polskie władze nie były tak
                łaskawe, żeby
                > cokolwiek ujawnić plebsowi.
                >
                > Rosjan rozumiem, ale Polacy???

                Pisząc o "zamordowanym" prezydencie odpowiedziałeś na wszystkie
                pytania.
          • nick124 Re: Jasne, przeciek za przeciekiem, wszystkie PO 21.05.10, 23:00
            Cały problem w tym, że dokładnie wiedzieli, mieli kilka czujników.

            więc może nie chcieli lecieć tak nisko

            Wystarczyło by udostępnić zapis dźwiękowy ostatnich 2-3 min. lotu i wszystkie
            "teorie spiskowe" zostały by z miejsca ucięte, tyle, że to nigdy nie nastąpi.
            Nie w tym chorym kraju.
        • szeryf65 Re: Jasne, przeciek za przeciekiem, wszystkie PO 21.05.10, 22:38
          mowia - zle. nie mowia -zle, spisek. oj, dogodzic tu nam Polakom :)
        • dziczku Re: Jasne, przeciek za przeciekiem, wszystkie PO 21.05.10, 22:45
          Naciski naciskami, z pewnością nie były bezpośrednią przyczyną, ale jeśli były,
          to przyczyniły się do katastrofy. Zgadzam się co do "sączenia danych" - założę
          się o wszystko, że śledczy w chwili, w której skończyli słuchać nagrań z kabiny
          i odczytali dane parametrów lotu z drugiej skrzynki wiedzieli, co się stało. OK,
          śledztwo wymaga sprawdzenia wszystkiego i cierpliwie czekam, tylko po co takie
          wyimki. Tu pilot Jaka, tam prokurator - kurwa, za przeproszeniem, mać - a
          przedstawić im zarzut ujawniania danych z toczącego się śledztwa.
      • dow_jones Re: Czyli jednak "ląduj dziadu". 21.05.10, 23:06
        Jak poprzednio pilot nie chciał wylądować to Lechu po opuszczeniu
        samolotu powiedział "jeszcze sie policzymy"
        • nick124 Jaki masz na to dowód 21.05.10, 23:21
          no słucham
          • elucidator Re: Jaki masz na to dowód 22.05.10, 01:06
            Relacja owczesnego dowodcy samolotu:

            wyborcza.pl/1,75478,7821881,Incydent_gruzinski_oczami_pierwszego_pilota.html

            "W czasie wizyty, w drodze powrotnej, prezydent wracał do sprawy?

            - Wychodząc z samolotu, powiedział do mnie krótkie zdanie: Jeszcze się policzymy. Wróciliśmy do kraju. Zameldowałem o tej sytuacji dowódcy sił powietrznych i ministrowi obrony narodowej."
            • representation1 To antydowód 22.05.10, 22:06
              Wtedy wszytko odbyło się na ziemi.
              • elucidator Re: To antydowód 22.05.10, 22:41
                I co z tego? Co ma piernik do wiatraka? Rzecz w tym podwatku idzie o slowa ktore
                Kaczynski wypowiedzial do pilota po wyjsciu z samolotu: "Jeszcze sie policzymy".
                Wypowiedzial te slowa czy ich nie wypowiedzial?
                • representation1 Re: To antydowód 22.05.10, 23:19
                  A ja myślałem, że inicjator tego podwątku (i nie tylko on) chciał udowodnić, że
                  w trakcie lotu do Smoleńska, Kaczyński powiedział "Ląduj dziadu" do pilota.
      • rozpredatorez Re: Czyli jednak "ląduj dziadu". 21.05.10, 23:32
        krytykk napisał:

        > To kiedy ekshumacja na Wawelu i przeniesienie do kwatery dla NN na
        wólce węglow
        > ej?

        Słuchaj dziadu dalej Ruskich napewno powiedzą ci prawdę ;DDD

        Idź pilnuj własnej kwatery, bo już woda blisko ;DDD
      • jatokomtur Re: Czyli jednak "ląduj dziadu". 22.05.10, 15:02
        krytykk napisał:

        > To kiedy ekshumacja na Wawelu i przeniesienie do kwatery dla NN na
        wólce węglow
        > ej?
        MIEJMY NADZIEJĘ ŻE LADA DZIEŃ.
    • sceptyk49 Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 21.05.10, 21:38
      Na rosyjskich forach pisali, że w rozbitym kokpicie było pięć ciał,
      a członków załogi było przecież tylko czterech. Czego następnego
      się dowiemy? Kto i w jakim celu "dozuje" informacje?
      • kkleopatra Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:45
        Nastepna informacja bedzie, ze samolot ladowal bez udzialu pilotow a
        w kabinie byl tylko pilot automatyczny.
        • kicikicituptuptup Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:49
          No i prezydent, oczywiście.
      • zdz.janusz Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:50
        Kto dozuje i robi kontrolowane przecieki? NIKT! Nagla prawda mozna
        tez zabic. Dlatego powoli, powoli. W miare tego jak sie ludzie, w
        zamach wierzacy- przyzwyczajaja. A i tak pozostanie sporo, ktorzy
        pozostana wierni rydzykowi. Impregnowanych na myslenie samodzielne.
        Zycze przyjemnego, do poznej nocy, pisania.
        Zdzichu
      • dan3iger "Na rosyjskich forach pisali" 21.05.10, 21:52
        "Na rosyjskich forach pisali" Hehe, poczytaj sobie co pisali na polskich.

        Pewnie sądzisz że rosyjskie fora nie są równie pełne głupków (takich jak Ty) jak
        polskie ?

        • sceptyk49 Re: "Na rosyjskich forach pisali" 21.05.10, 21:59
          Dzięki za nazwanie mnie "głupkiem" ale ja mam 62 lata i dobrze
          znam rosyjski, więc tam sobie czytam. A takich "głupków" od
          teorii spiskowych jak u nas to tam nie ma, tam były dyskusje
          fachowców z dziedziny lotnictwa i próby wyjaśnienia przyczyn
          katastrofy. To tylko u nas "nawiedzeni" wszystko wiedzą
          • ready4freddy Re: "Na rosyjskich forach pisali" 21.05.10, 22:43
            u nas tez sa dyskusje fachowcow, tylko trzeba wejsc na lotnictwo.net.pl, a nie
            tutaj, gdzie junkier galbe kralikiem pogania :)))
      • renata28 Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:53
        Od razu zastrzegam, że niecierpię teorii spiskowych. Zastanawiam się
        także jak można było dostrzec w kabinie pilotów, ile było ciał. Ta
        kabina nie była na powierzchni, a szczątki (to nie były ciała) osób
        na pewno trudne do policzenia. To nie tak, że ktoś podszedł po
        katastrofie i zobaczył, ile tam jest osób. Ta część samolotu była w
        zasadzie pod ziemią.
        Może jest ktoś, kto się na tym bardziej i zna, i umie mi to
        wytłumaczyć, bo już wcześniej słyszałam, że ktoś tam, ktoś tam
        widział w kabienie pięć ciał, ale moim zdaniem to niemożliwe.
        • sceptyk49 Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 22:02
          Nie wiem w jakim stanie były resztki kokpitu ale o tych resztkach
          pięciu ciał czytałem na rosyjskich forach już gdzieś koło 15 kwietnia
          • pytajnik102 No właśnie kabina wygląda nieciekawie 21.05.10, 22:36
            sceptyk49 napisał:

            > Nie wiem w jakim stanie były resztki kokpitu ale o tych resztkach
            > pięciu ciał czytałem na rosyjskich forach już gdzieś koło 15 kwietnia

            wyborcza.pl/51,75478,7912876.html?i=0
            Wygląda na to, że wszystkie większe części sa w jednym miejscu i to co tam jakiś
            działkowicz widział w kabinie pilotów można włożyć między bajki. Ktoś kiedyś
            przypomniał też, że piloci byli jednymi z ostatnich zidentyfikowanych ze względu
            na stan ciał.

            No chyba że akurat w czasie robienia tego zdjęcia kabine wzięli gdzieś do
            ekspertyzy.
            • konrad.ludwik02 Re: No właśnie kabina wygląda nieciekawie 22.05.10, 10:49
              Też o tym czytałem w "GW" wraz z informacją, że "czynniki oficjalne
              ani nie potwierdzają, ani nie zaprzeczają"!
              Potem, gdy ukazały sie szczegółowsze zdjęcia, faktycznie kokpitu na
              nich nie pokazano, a w wizualizacjach przedstawiono zachowanie się
              samolotu po utracie części lewego srzydła: obrót wokół osi podłużnej
              o 180 st., pikowanie i uderzenie dokładnie kokpitem w leśne podłoże!
              To tylko symulacja, ale jeżeli nie ma tam jakiegoś przekłamania (jak
              tyle innych dotąd!) - faktycznie, z kabiny pozostać mogła tylko
              miazga!
              Tyle, że informacja o piątej (nieprzypasanej!) osobie zadziwiająco
              wręcz zgodna jest z o wiele późniejszymi informacjami o obecności
              piątej osoby w kokpicie tuż przed katastrofą! Jasnowidze jacyś?
              Zasadne jest zatem pytanie: czy niezwłocznie po katastrofie czynniki
              oficjalne (polskie, rosyjskie?) przeprowadziły inwentaryzację
              obszaru katastrofy, obligatoryjnie szczegółowej dla: części
              samolotu, zwłok, śladów kryminalistycznych? Tam przecież MUSI być
              wszystko!
        • kzet69 Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 22:16
          a czy Klich powiedział że w kokpicie było 5 ciał, czy że był obcy
          głos 1 minutę przed katastrofą? Minuta to dużo...
      • zapluty_karzel_moralny Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 23:19
        sceptyk49 napisał:

        > Na rosyjskich forach pisali, że w rozbitym kokpicie było pięć ciał,
        > a członków załogi było przecież tylko czterech. Czego następnego
        > się dowiemy? Kto i w jakim celu "dozuje" informacje?

        Pięć ciał przypiętych pasami. Gdzie te ciała?
    • miroo Wesoły autobus a nie samolot..wycieczki do kokpitu 21.05.10, 21:38
      drzwi otwarte, co chwila ktoś wchodzi...
      prezydencki lot...
      • hardy01 Re: Wesoły autobus a nie samolot..wycieczki do ko 21.05.10, 22:27
        jeszcze nie tak dawno w samolotach cywilnych też drzwi były otwarte. Dopieto 11
        września to zmienił (bo niby jak terroryści tak łatwo weszli do kabin 4
        samolotów rejsowych?).

        Tak jak to było dzisiaj wywiadzie z kapitanem Jaka-40 w Wyborczej: na pokładzie
        byli sprawdzeni ludzie, a nie islamiści z morderczymi planami, więc po co się
        zamykać.
        • elucidator Re: Wesoły autobus a nie samolot..wycieczki do ko 21.05.10, 22:33
          Tak bylo, ale kilkadziesiat lat wczesniej.
        • leser.1 Re: Wesoły autobus a nie samolot..wycieczki do ko 21.05.10, 22:41
          Drzwi do kabiny pilotów są nie bez powodu kuloodporne, a w momencie tak krytycznym, jak każde lądowanie każdym samolotem, żadna postronna łajza nie powinna rozpraszać Pilotów nawet swoją obecnością.
          Nie mówię nawet o próbach postawienia Pilota na "baczność" w takiej chwili.
        • eti.gda Re: Wesoły autobus a nie samolot..wycieczki do ko 22.05.10, 10:32
          hardy01 napisał:

          > jeszcze nie tak dawno w samolotach cywilnych też drzwi były
          otwarte. Dopieto 11
          > września to zmienił (bo niby jak terroryści tak łatwo weszli do
          kabin 4
          > samolotów rejsowych?).
          >
          > Tak jak to było dzisiaj wywiadzie z kapitanem Jaka-40 w Wyborczej:
          na pokładzie
          > byli sprawdzeni ludzie, a nie islamiści z morderczymi planami,
          więc po co się
          > zamykać.

          Masz rację. Jak w 1976 roku leciałem na linii krajowej, drzwi do
          kokpitu też nie były zamykane. A po wylądowaniu piloci zaprosili do
          kabiny mojego 2,5 rocznego synka, aby mu pokazać "wolant", którego
          działania tak był ciekaw. To mu tak zapadło w pamięć, że jeszcze
          długo potem bawił się w pilota i musiałem mu zrobić model "wolantu".
          Oczywiście dzisiaj nic już z tego nie pamieta.
    • flemming Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 21.05.10, 21:39
      co tu komentować. Cała ta hucpa PiS z szukaniem winnych, ten Pospieszalski i
      inni, szatan Rydzyk - to wszystko jest mydlenie oczu, bo prawda jest oczywista
      od chwili katastrofy- za wszelką cenę wylądować, bo trzeba się w Katyniu
      pokazać, zdobyć parę punktów w sondażach. Więc kazali chłopakom lądować wbrew
      naturze, technice i procedurom. Szkoda młodych lotników, szkoda 93 osób, bo
      pośmiertnie uwielbianej pary i tego idioty generała nie liczę.Wyduście z
      siebie wreszcie - to nie lotnicy zabili tyle osób, to Boże się pożal prezydent
      i jego pomagier generał to załatwili.
      • mama-in-spe Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 23:30
        flemming napisała:

        > co tu komentować. Cała ta hucpa PiS z szukaniem winnych, ten Pospieszalski i
        > inni, szatan Rydzyk - to wszystko jest mydlenie oczu, bo prawda jest oczywista
        > od chwili katastrofy- za wszelką cenę wylądować, bo trzeba się w Katyniu
        > pokazać, zdobyć parę punktów w sondażach. Więc kazali chłopakom lądować wbrew
        > naturze, technice i procedurom. Szkoda młodych lotników, szkoda 93 osób, bo
        > pośmiertnie uwielbianej pary i tego idioty generała nie liczę.Wyduście z
        > siebie wreszcie - to nie lotnicy zabili tyle osób, to Boże się pożal prezydent
        > i jego pomagier generał to załatwili.

        AMEN
      • piotrpits 10/10 21.05.10, 23:47
        W 100 procentach popieram tą wypowiedź.
    • bmarq Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:40
      Trzeba pisiaków przygotować na ten szok, bo mogłyby im moherki
      pospadać :-).
      Ale zauważ, że właściwie od dłuższego czasu wszystko na to
      wskazywało.
      • eti.gda Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 22.05.10, 10:02
        bmarq napisał:

        > Trzeba pisiaków przygotować na ten szok, bo mogłyby im moherki
        > pospadać :-).
        > Ale zauważ, że właściwie od dłuższego czasu wszystko na to
        > wskazywało.

        Nawet, gdyby tak było, nikt nie ośmieli tego opublikować, bo
        wywołałoby rozruchy i nową wojnę polsko-polską. Nie jest bowiem
        ważne, jak było naprawdę, ważne jest to, w co ludzie uwierzą.
        Zwolennicy PiS wierzą tylko w jedną wersję, no, może dwie, ze
        wskazaniem na tę pierwszą:
        1. Celowy spisek Tuska w porozumieniu z FSB i zamach.
        2. Niedbalstwo rosyjskich kontrolerów (może nawet byli oni pijani?)

        "W kłamstwo uwierzą, w prawdę - nigdy" (J. Stalin)

        Prawdę znają tylko Rosjanie, ale mogą ją opublikować wtedy, kiedy im
        będzie wygodnie.
    • adam_l27 Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 21:40
      "piloci sami nie decydowali"

      Jak jedziesz samochodem to decyduje za ciebie teściowa ??

      Ile kretynów w tym narodzie... przerażające...
      • adam_l27 i paru takich tu nawet bywa... 21.05.10, 21:42
        no cóż, od samej obecności tutaj człowiek mądrzejszy się nie staje...
        • mr_reaper np: adam_l27 największy głupek 21.05.10, 21:47
          Nieśmiało chciałem zauważyć, że zapomniałeś się przelogować i odpowiedziałeś
          sobie na tym samym loginie <rotfl>
          • ready4freddy Re: np: adam_l27 największy głupek 21.05.10, 21:48
            ROTFLMAO nawet :) co za cwok :DDD
            • idiot_hunter Masz rację adamie 27! 21.05.10, 22:15
              Błasik na polecenie Prezydenta przyszedł do pilotów i powiedział:
              chłopcy, nie jesteśmy spóźnieni, więc nie ryzykujcie lądowania przy
              widoczności 200 metrów. Lećcie do Witebska a stamtąd bezpiecznie
              dojedziemy do Katynia samochodami. No ale piloci się uparli, żeby
              lądować...
              • hardy01 Re: Masz rację adamie 27! 21.05.10, 22:35
                Insynuujesz, że powiedział: chłopaki, co prawda możemy gruchnąć w ziemię i będą
                nas żyletkami zbierać, ale mamy 7 żyć, więc najwyżej zostanie nam 6 - lądujcie
                na ślepo w tym mleku skoro Jakowi-40 się udało.

                I dalej, za dzisiejszą Wyborczą: podobno Błasik leciał kiedyś do Świdwina,
                bardzo mu się spieszyło i mimo to nie wylądował, bo pogoda była zła.

                Przecież gen. Błasik był doświadczonym pilotem!
                • cree-is-me Re: Masz rację adamie 27! 22.05.10, 06:12
                  Nieuważnie przeczytałeś tamten artykuł, Błasik nie pilotował wtedy
                  samolotu, lecz był "pasażerem" spieszącym się na rzeczone
                  uroczystości. Reszta się zgadza, tzn. wylądowali nie w Swidwinie, a
                  na lotnisku zapasowym.
                  • cus27 Re: Masz rację adamie 27! 22.05.10, 06:25
                    Wiem,ale nie powiem!!!! Lepsza zabawa w... pomodora,prosze pana!!!
              • sydio Re: Masz rację adamie 27! 21.05.10, 23:11
                idiot_hunter napisał:

                > Błasik na polecenie Prezydenta przyszedł do pilotów i powiedział:
                > chłopcy, nie jesteśmy spóźnieni, więc nie ryzykujcie lądowania przy
                > widoczności 200 metrów. Lećcie do Witebska a stamtąd bezpiecznie
                > dojedziemy do Katynia samochodami. No ale piloci się uparli, żeby
                > lądować...
                ...Nawigator mógł warknąć: spadaj chłopie z kokpitu, nic tu po tobie
        • latajacy_melex Re: i paru takich tu nawet bywa... 21.05.10, 21:53
          adam_l27 napisał:

          > no cóż, od samej obecności tutaj człowiek mądrzejszy się nie staje...

          Sam sobie odpowiadasz? Ale kompromitacja, idź się człowieku lepiej upij.
        • guru133 Skoro juz osiągnąłes pułap swojej mądrości, to 21.05.10, 22:01
          pozwól jednak mądrzejszym od siebie dzielić się wnioskami.:)
      • tadjan Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 21:46
        sprawa jest jasna od dawna, teraz trzeba jednego śmiałego, który tę
        informację ogłosi. I nie ma chętnego. Jak rozpieprzać społeczny
        grosz na defilady żałosne to chętnych co niemiara.... a tutaj dziób
        w ciup.... ani Klich, ani Tusk, ...generały wypierniczają na
        emeryturę w podskokach. No świetnie, świetnie.
        • mr_reaper Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 21:53
          O teraz to co innego, od razu widać, że ktoś inny pisze.
          Co za wioskowy głupek <megarotfl>
      • gozdziu7 Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 21:57
        czlowieku jak by mi tesciowa siedziala za glowa i ciagle gderala tez
        moglbym za kierownica zrobic jakies glupstwo ktorego w normalnych
        warunkach bym nie zrobil. sam jestes kretyn
        • hanzal znam taki przypadek znajomy właśnie z teściową 21.05.10, 22:52
          jechał i mieli wypadek, głównie dzięki jej gadaniu

          sam ze swoją teściową jechałem pare razy w życiu i więcej nie chcę

          argument dość trafny akurat podałeś, taka osoba siedząca z boku może człowieka
          strasznie denerwować

          a swoją drogą to więcej kont musisz założyć sobie,
      • w_r_e_d_n_y Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 21:57
        adam_l27 napisał:

        > > "piloci sami nie decydowali"

        > Jak jedziesz samochodem to decyduje za ciebie teściowa ??

        no wlasnie ....decyduje tesciowa

        jak mowil K.Mikke - to ja mam kierownice w rece i to ja rzadze w aucie a nie
        zona, ale jade tam gdzie chce .......zona

      • ostjan Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 21:58
        Oczywiście, że nie decyduje teściowa, ale bardzo chce decydować co czynnie
        okazuje. I to moim zdaniem wystarcza do wprowadzenia nerwowej atmosfery i
        niepotrzebnej presji. Dalej to możesz sobie dopowiedzieć sam czy wysadzasz
        teściową i dalej już jej nie wieziesz, czy walisz ją w pysk etc. Nie znam Twoich
        relacji z teściową, więc trudno mi przewidzieć dalszy bieg wydarzeń.
        • pytajnik102 Teściowa to pikuś 21.05.10, 23:11
          ostjan napisał:

          > Oczywiście, że nie decyduje teściowa, ale bardzo chce decydować co czynnie
          > okazuje. I to moim zdaniem wystarcza do wprowadzenia nerwowej atmosfery i
          > niepotrzebnej presji. Dalej to możesz sobie dopowiedzieć sam czy wysadzasz
          > teściową i dalej już jej nie wieziesz, czy walisz ją w pysk etc. Nie znam Twoic
          > h
          > relacji z teściową, więc trudno mi przewidzieć dalszy bieg wydarzeń.

          Jeżeli to teściowa jest właścicielką samochodu i powie: "jeżeli mi tu nie
          przejedziesz na czerwonym, to od jutra będziesz jeździć rowerem" - to chyba
          bardziej odpowiada sytuacji z generałem. Chociaż w ekstremalnej wersji
          widziałbym to tak: generał mówi - "w porządku, zasady są zasadami, ty jako pilot
          tu decydujesz. Ale jeżeli nie wylądujesz tu i teraz, od jutra będziesz pilotował
          biurko."

          Nie twierdzę, że tak było - ale to tak dla wyobraźni spiskowców którzy trzymają
          się tego że generał nie mógł robić nacisków, bo w czasie lotu przecież to
          kapitan decyduje.
      • rowno Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 22:15
        Akurat głupie porównanie, bo każdy kto ma teściową wie, że jak się uprze, to
        wymusi na człowieku postój nawet na autostradzie ;-P...
        Love krove
        • leser.1 Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 22:51
          Nie uwierzysz!
          Mi kiedyś chwyciła za kierownicę i szarpnęła w prawo, bo na chodniku zobaczyła babę sprzedającą jajka.
          Na szczęście krawężnik był wysoki i szlag trafił tylko felgę i oponę.
          Pieszym nic się nie stało.
      • lamerka Adamie, trollu, co za glupia wpadka:) 21.05.10, 22:24
        Pewnie teraz znikniesz i pojawisz sie pod innym nickiem.
        Ale Twoj styl i Twoja gorliwosc Cie zdradzi, a zatem do poczytania,
        kimkolwiek bedziesz:)
        • adam_l27 coś ci gdzieś wpadło :) ? 21.05.10, 22:27
          bo mi nie.

          sama jesteś trollem. nie ma o czym klikać tutaj.. sami nawiedzeni, pełni
          nienawiści ignoranci, którzy wiedzą lepiej, redakcja gazetki już im co trzeba
          zasugerowała...
          • lamerka no tak, taktyka na udawanie greka;) 21.05.10, 22:33
            Ale nerwy Ci juz puszczaja widze, stad te wpadki i epitety pod
            adresem adwersarzy:)
            A o trolla sie nie obrazaj, to tak jakby sie obrazac na
            rzeczywistosc;)
            • adam_l27 musze cię rozczarować 21.05.10, 22:41
              podpisałem się pod swoim postem świadomie i świadomie dałem taki temat postu -
              by przyciągnąć właśnie ciebie i tobie podobnych. Można mieć przecież nadzieję,
              że w innych wątkach będą nieco mądrzejsze komentarze, po co mielibyście je
              zaśmiecać ?
              • lamerka Nie jestes w stanie mnie rozczarowac;) 21.05.10, 22:45
                Bo nie oczekuje od Ciebie przemyslanych, rozumnych wypowiedzi.
                Gdybys kiedys napisal cos do rzeczy, bylabym milo zaskoczona.
                Ale nie spodziewam sie, ze to nastapi:)
          • mr_reaper adaśko, wioskowy głupku 21.05.10, 22:34
            lepiej zamilcz, nie pogrążaj się już. sam się w uja zrobiłeś <rotfl>
          • lamerka a, i oczywiscie nie ma we mnie nienawisci 21.05.10, 22:35
            a jedynie politowanie, Adamie.
      • velobase Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 22:35
        wszystko zależny od siły przekonywania teściowej
      • mariusz_1234 Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 22:39
        adam_l27 sam jesteś KRETYNEM
        czytasz a nie rozumiesz
        w artykule jest napisane o wywieraniu presji psychicznej a nie
        trzymanie i sterowanie wolantem.

      • xeroxxx Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 22:51
        Ile(u) kretynów w tym narodzie... przerażające...
        z tym się zgadzam... natomiast Ty nie masz najwyraźniej, żony, teściowej ani
        samochodu...skoro nie wiesz, co to presja na kierowcę
        • modraczek.2 Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 22:59
          xeroxxx napisał:

          > Ile(u) kretynów w tym narodzie... przerażające...
          > z tym się zgadzam... natomiast Ty nie masz najwyraźniej, żony,
          teściowej ani
          > samochodu...skoro nie wiesz, co to presja na kierowcę

          nie porównój zwykłego kierowcy do pilota,który przechodzi setki
          testów zanim nim zostanie, to jest smieszne.
          Mięczaki nie zostają dowódcami. Pilot z jaka wypowiadał się na temat
          Prostasiuka. Poczytaj zanim wrzucisz komentarz
          • modraczek.2 Re: Trzeba być głupcem by twierdzićBYK 21.05.10, 23:00
            modraczek.2 napisała:

            > xeroxxx napisał:
            >
            > > Ile(u) kretynów w tym narodzie... przerażające...
            > > z tym się zgadzam... natomiast Ty nie masz najwyraźniej, żony,
            > teściowej ani
            > > samochodu...skoro nie wiesz, co to presja na kierowcę
            >
            > nie porównój zwykłego kierowcy do pilota,który przechodzi setki
            > testów zanim nim zostanie, to jest smieszne.
            > Mięczaki nie zostają dowódcami. Pilot z jaka wypowiadał się na
            temat
            > Prostasiuka. Poczytaj zanim wrzucisz komentarz
            ze zbulwersowania strzeliłam byka porównuj oczywiscie
            • xeroxxx Re: Trzeba być głupcem by twierdzić BYK 21.05.10, 23:17
              Nie winię cię za byka w ortografii - wiem, że to przypadek - sam często w "uje"
              stukam pierwsz"ó", ale z logiki pała.
          • xeroxxx Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 23:13
            logika... nie kierowcę do pilota, tylko presję żony/teściowej na kierowcę - do
            presji Prezydenta RP i Dowódcy Sił Powietrznych na pilota wojskowego samolotu z
            prezydencką delegacją - wkur...ona żona z teściową bywają nawet groźniejsze -
            czytałem i ze zrozumieniem - ty nie.
            • modraczek.2 Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 21.05.10, 23:23
              xeroxxx napisał:

              > logika... nie kierowcę do pilota, tylko presję żony/teściowej na
              kierowcę - do
              > presji Prezydenta RP i Dowódcy Sił Powietrznych na pilota
              wojskowego samolotu z
              > prezydencką delegacją - wkur...ona żona z teściową bywają nawet
              groźniejsze -
              > czytałem i ze zrozumieniem - ty nie.
              wybacz ale Ty nie czytałeś ze zrozumieniem, piloci mają troszkę inne
              podejście i inną psychikę, aniżeli kierowca do najgorszej teściowej
              i rozwrzeszczanej żony ;)
              • morane Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 22.05.10, 03:10
                > piloci mają troszkę inne
                > podejście i inną psychikę, aniżeli kierowca

                Pilot to też człowiek, też ma nerwy i też może się
                czegoś bać. Szczególnie wioząc faceta, który może
                się obrazić i w rewanżu zadołować całą karierę tego
                pilota.
      • koham.mihnika.copyright nie wyzywaj innych, skoro nie masz racji 22.05.10, 02:58
        tesciowa moze ci nie kazac jechac ponad limit, ale jak bedzie pyerdolic za
        uszami od Warszawy do Krakowa, to na zakopiance dasz w rure i do rowu, albo na
        drzewo.
        Ja z tesciowa darlem koty, to mnie cala rodzina (jej) wyklela.
        Na szczescie, zostali w kraju.

        Pilotow wina polegala na poddaniu sie naciskom, bo nie mam zludzen, ze do tego
        doszlo.
        Wine za wypadek ponosi byly nacz komandir i jewo gienieraly.
      • painsanders Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 22.05.10, 07:49
        adam_l27 napisał:

        > "piloci sami nie decydowali"
        >
        > Jak jedziesz samochodem to decyduje za ciebie teściowa ??
        >
        > Ile kretynów w tym narodzie... przerażające...

        Wydajesz się być jednym z nich porównując jazdę samochodem z teściową do lotu samolotem z prezydentem i całą wojskowa "górą".
        Z tego co wiem to teściowa raczej nie wywali cie z pracy jak nie skręcisz tam gdzie ONA właśnie uparła się jechać (mimo trzech zakazu wjazdu....)
      • bernard82 Re: Trzeba być głupcem by twierdzić 22.05.10, 08:55
        najwyraźniej jesteś jednym z nich. wiadomo że do wielu wypadków dochodzi właśnie
        wtedy gdy "teściowa" mówi - "tu skręć w lewo, no skręcaj mowię".
        Jeśli dla Ciebie wyobrażenie sobie tej sytuacji jest za trudne - nie nazywaj
        innych głupcami - bo to ty masz problem ze zrozumieniem.
    • sselrats Piloci sa winni - to oni ostatecznie decyduja 21.05.10, 21:40
      Nauczka dla pilotow. Chcecie zyc i wrocic do swych zon i dzieci?
      Badzcie odpowiedzialni. Zawsze, zawsze, zawsze.
      • bmarq Re: Piloci sa winni - to oni ostatecznie decyduja 21.05.10, 21:47
        Ale ktoś do cholery musi ich tego nauczyć! A w polskim lotnictwie
        panuje totalny burdel, olewanie procedur i bezmyślność. A co więcej -
        absolutne samozadowolenie ludzi odpowiedzialnych za szkolenie.
        Jeżeli w kokpicie w trakcie lądowania siedziała jakaś osoba spoza
        załogi, to był to zapewne Błasik. Szef lotnictwa nadzorował pilotów
        łamiących podstawowe procedury bezpieczeństwa! Przecież to się w
        głowie nie mieści!
        • sselrats Re: Piloci sa winni - to oni ostatecznie decyduja 21.05.10, 21:58
          Zgadza sie - nie miesci sie w glowie. Polish joke.
          • koham.mihnika.copyright raczej PiS-brain-joke= LK 22.05.10, 03:03
            sselrats napisał:

            > Zgadza sie - nie miesci sie w glowie. Polish joke.
      • mark6 Podać głośno nazwisko PiSowskiego MORDERcy!!! 21.05.10, 21:55
        a potem WON z Wawelu!
        • zapluty_karzel_moralny Re: Podać głośno nazwisko PiSowskiego MORDERcy!!! 21.05.10, 23:27
          mark6 napisał:

          > a potem WON z Wawelu!

          Spieprzaj dziadu!
      • koham.mihnika.copyright nawet za cene utraconej kariery i towarzyskiego 22.05.10, 03:02
        bojkotu
        pamietasz, co sie stalo z pilotem wyprawy gruzinskiej?
        pamietasz Karskiego i Gosiewskiego piszacych paszkwile i domagajacych sie
        UKARANIA odpowiedzialnego pilota?

        PiSdet z wielkim ego nie mogl scierpiec, ze ktos go nie slucha.


        sselrats napisał:

        > Nauczka dla pilotow. Chcecie zyc i wrocic do swych zon i dzieci?
        > Badzcie odpowiedzialni. Zawsze, zawsze, zawsze.
    • elena4.2 Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 21.05.10, 21:41
      Tia, i tak będą opowiadac i wymyslac i dementowac i znowu powracac do tego co
      mówili na początku, zeby sprawdzic, która wersja chwyci.
      • renata28 Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:56
        A ty znowu tutaj. Sondujesz jak by tu połudzić
    • jaworowka Moskwa udowodni, że Pietia Goras 21.05.10, 21:41
      Jest Rosjaninem.PO to tam jest robiona cała ta szopka.
      E.Klich pewnie wie, że można wszystko nagrać wgrać, przegrać w
      czasach podboju Kosmosu to takie proste.
      • guru133 Nie wiem co może udowodnić Moskwa, natomiast już 21.05.10, 21:55
        wiem doskonale że jestes totalnym idiotą rydzykowego chowu.
    • bugmenot2008_2 Zdaję się, że ktoś się niedługo z Wawelu wyprowa- 21.05.10, 21:41
      dzi.
    • almagus Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 21.05.10, 21:42
      Byle sie nie wydalo, a o tym juz w antologii poezji wolskiej pisza!

      Chce majestat pojednanie, związane ręce przy ścianie.

      Dziesiątego kwietnia Smoleńsk.
      Polityka historyczna.
      Katyń, Ostaszków, Starobielsk.
      Polska delegacja liczna.

      W dole mgła, nierówny grunt.
      Jest nad dolinką samolot.
      Żeby odlecieć zapewne bunt.
      Nie ma zgody na odlot.

      Telefon może do brata.
      Tak zazwyczaj to było.
      Odlecisz koniec świata.
      No to im się spełniło.

      Schodzą by widzieć niżej.
      Pięćdziesiąt metrów za nisko.
      I nagle teren jest wyżej.
      Rozsypuje się wszystko.

      Tragedia, kotlet mielony.
      Kto to słyszał, zobaczył.
      Staje się aż zielony.
      I Boga obsobaczył.

      Jednoczyć ma miejsce śmierci.
      Dosyć krwi krewnych narodów.
      Lecz politykiera wierci.
      Jak to ich użyć zza grobów.

      Krew w grunt, na wafel ciało.
      Niechaj każdy zażyje.
      Aby się dokonało.
      Pełne krwi wrogów szyje.

      Lądowania i starty, i lot z szansy odarty.

      Lecieli w rejon walki.
      Nie chcieli tej kalki.
      Nadali prokuratora.
      Lecieć, wrzeszczała sfora!
      Mały tupał nogami.
      Biełas wyzywał tchórzami.
      Dziwili się prezydenci.
      Jacy ci ludzie nadęci!

      Może uda się sztuka.
      Pośród mgły pasa szuka.
      Jest wola lądowania.
      Jest nacisk, przykazania.
      Inaczej przeciwnikiem.
      Może nie być lotnikiem.
      Niezrównoważony wódz.
      Wiele złego może móc.
      Nie odsunięty w porę.
      Chroniony przez diasporę
      braku racjonalizmu.
      Monokulturę deizmu.
      Wyniosły opatrznością.
      Próżność ponad próżnością.
      Co jak król Babilonu.
      Pociąga dwór do zgonu.
      Odchodzi z nim kwiat wieku.
      Smutek, nadzieja w człowieku.
      Nie mógł zapobiec śmierci.
      To najboleśniej wierci.
      Ziemia matką, mogiłą.
      Czyni żałobę byłą.
      Będą uroczystości.
      Wśród grobów, święta próżności.


      Wypluci z partyjnej maszyny.
      Kserokopia zależna.
      Gdzie oryginał jedyny?
      Uzurpacja bezbrzeżna.

      Krew niech zepchną spychacze , po niej nikt nie płacze!
      Wodza damy w przedsionku, zawsze był na postronku.
      Nie utopił, co miał topić, ma teraz za niebem tropić.
      Przedsionek czyśćcem jego, wystawimy lepszego.
      Rozwiązał sprawę zgon, po nas to Armagedon.


      Wola kościoła wolą Narodu, by pytać nie trzeba zachodu.
      • zdz.janusz Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 22:07
        Czy Ty wiesz, ze calych Twoich wypocin nikt nie przeczyta? Ja sie
        bardzo zawzialem i nie dotarlem do polowy. Rymy tez moglbys poprawic.
        Nie myslalem zle, ale czy widzisz samego siebie?
        Zdzichu
    • ready4freddy Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:42
      sceptyk49 napisał:

      > No to "sprawa się rypła", jednak piloci sami nie decydowali, tylko dlaczego
      > nikt nie chce tego oficjalnie powiedzieć

      jak oficjalnie zakoncza sledztwo, to powiedza. ale i tak trudno pewnie bedzie
      uznac, ze "sami nie decydowali" - kapitan jest najwazniejszy na pokladzie, to on
      decyduje o wszystkim. moze bez tej presji odlecieliby na inne lotnisko, nawet
      nie probujac. z drugiej strony po tym, co mowi pilot Jaka40, probowaliby tak czy
      inaczej. taka jest roznica miedzy pilotem cywilnych linii, a wojskowym, niestety.
      • krytykk Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:45
        ready4freddy napisał:

        > kapitan jest najwazniejszy na pokladzie, to on
        > decyduje o wszystkim.

        A co, hipotetycznie oczywiście, w przypadku utraty przez kapitania zdolności podejmowania decyzji? Czy dowódca wojsk lotniczych może zdegradować w czasie lotu kapitana? Kto wtedy przejmuje obowiązki kapitana? Tenże dowódca? Czy może wskazana przez niego osoba?
        • tigga_11 Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:55
          > A co, hipotetycznie oczywiście, w przypadku utraty przez kapitania
          zdolności po
          > dejmowania decyzji?

          Po to jest drugi pilot

          > Czy dowódca wojsk lotniczych może zdegradować w czasie lotu
          > kapitana? Kto wtedy przejmuje obowiązki kapitana? Tenże dowódca?
          Czy może wska
          > zana przez niego osoba?

          Załóżmy że może. Degradacja dotyczy stopnia (kapitan, major,
          porucznik itp.) a nie funkcji (dowódca).
          • krytykk Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:59
            tigga_11 napisał:

            > > A co, hipotetycznie oczywiście, w przypadku utraty przez kapitania
            > zdolności po
            > > dejmowania decyzji?
            >
            > Po to jest drugi pilot
            >
            > > Czy dowódca wojsk lotniczych może zdegradować w czasie lotu
            > > kapitana? Kto wtedy przejmuje obowiązki kapitana? Tenże dowódca?
            > Czy może wska
            > > zana przez niego osoba?
            >
            > Załóżmy że może. Degradacja dotyczy stopnia (kapitan, major,
            > porucznik itp.) a nie funkcji (dowódca).

            No to idziemy dalej - jaki stopień wojskowy trzeba mieć, aby zostać dowódcą? Czy szeregowiec może pełnić funkcję dowódcy samolotu prezydenckiego?
            • w_r_e_d_n_y Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 22:12
              krytykk napisał:

              > No to idziemy dalej - jaki stopień wojskowy trzeba mieć, aby zostać dowódcą? Cz
              > y szeregowiec może pełnić funkcję dowódcy samolotu prezydenckiego?

              idz se sam dalej, glupku

              nie ma czegos takiego jak "dowodca samolotu prezydenckiego"
              jest kapitan samolotu i to on dowodzi samolotem (tak po chlopsku, bo inaczej nie
              czaisz)

          • elucidator Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 22:22
            Nie moze. O tym musi zadecydowac sad:

            pl.wikipedia.org/wiki/Degradacja_%28wojsko%29
      • sijena Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:52
        Powiedzieli, ze zapis rozmow z czarnych skrzynek ujawnia w ciagu
        dwoch tygodni. Sprytnie zaznaczyli,ze bez rozmow dot. tematow
        intymnych czy tam prywatnych nie pamietam, bo od tamtego momentu
        dawkuja informacje, Rosjan juz nie mozna winic, bo nawet cisnienie,
        cholera, dobre podali...niech w koncu ktos powie CO i KTO mowil do
        pilotow na 16minut i 1 minute przed ladowaniem. To wszystko..
      • bat_oczir Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 22:41
        hmm...kiedyś na statkach obowiązywała zasada, że owszem, statkiem dowodzi
        kapitan, ale jeśli na pokładzie okrętu wojennego poza kapitanem znajdzie się
        dowódca floty, to może on przejąć dowodzenie okrętem (jeśli posiada uprawnienia
        do dowodzenia takowym).

        Czy coś takiego nie dotyczy statków powietrznych?
    • elucidator Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 21.05.10, 21:44
      Jezeli ktos pojawil sie w kabinie na minute przed katastrofa, to zmienia to sytuacje. Po pierwsze wtedy wszyscy powinni siedziec zapieci. Po drugie piloci musza wtedy byc skoncentrowani na swoich zadaniach i kazda rozmowa z osobami postronnymi, czy nawet tylko ich wizyta, zakloca im prace. Po trzecie Klich ma przypuszczalnie racje mowiac ze to moglo byc odczute przez pilotow jako forma nacisku, nawet jezeli nie bylo rozkazu czy polecenia ladowania. Zasadniczym pytaniem jest wiec kto to byl i co mowil. To nie musial byc Blasik, bo jedyne co do tej pory wiemy to to ze Blasik byl tam jakis kwadrans wczesniej.
      • don_eugenio Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:52
        elucidator napisał:

        > Jezeli ktos pojawil sie w kabinie na minute przed katastrofa, to zmienia
        > to sytuacje. Po pierwsze wtedy wszyscy powinni siedziec zapieci. Po drugie pil
        > oci musza wtedy byc skoncentrowani na swoich zadaniach i kazda rozmowa z osobam
        > i postronnymi, czy nawet tylko ich wizyta, zakloca im prace. Po trzecie Klich m
        > a przypuszczalnie racje mowiac ze to moglo byc odczute przez pilotow jako forma
        > nacisku, nawet jezeli nie bylo rozkazu czy polecenia ladowania. Zasadniczym py
        > taniem jest wiec kto to byl i co mowil. To nie musial byc Blasik, bo jedyne co
        > do tej pory wiemy to to ze Blasik byl tam jakis kwadrans wczesniej.
        I to już dużo wyjaśnia.
        w/g rosyjskich mediów na 17 min. przed katastrofą wieża w Smoleńsku informuje po
        raz pierwszy załogę że lądowanie jest niemożliwe.Na 15 lub 16 min. do kabiny
        pilotów wchodzi gen.Błasiak....
        ----------------------
        drugą osobą zapewne był F.Mercury i śpiewał:"Show must go on"
        • wujaszek_joe Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 23:14
          głupiej nie mogłeś sie wypowiedzieć
      • bmarq Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:58
        To nie całkiem tak - nie wiadomo, kiedy ta osoba (zapewne Błasik)
        pojawiła sie w kabinie. Klich powiedział, że na minutę przed
        wypadkiem został zarejestrowany jej głos. Ponieważ było to juz w
        czasie podejścia do lądowania, kiedy nikt nie szwęda się po
        samolocie, to ta osoba musiała wejść wcześniej i prawdopodobnie
        przez cały czas siedziała w kabinie pilotów.
        • elucidator Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 22:20
          Nie wykluczone, wrecz bardzo mozliwe. Ale czy ktos wie czy w kabinie jest piaty
          fotel z pasami?
          • w_r_e_d_n_y jest 21.05.10, 22:23
            elucidator napisał:

            > Nie wykluczone, wrecz bardzo mozliwe. Ale czy ktos wie czy w kabinie jest piaty
            > fotel z pasami?

            jest
      • kicikicituptuptup Okaże się po wyborach, że to stewardessa... 21.05.10, 22:16
        elucidator napisał:

        > Jezeli ktos pojawil sie w kabinie na minute przed katastrofa, to zmienia
        > to sytuacje. Po pierwsze wtedy wszyscy powinni siedziec zapieci. Po drugie pil
        > oci musza wtedy byc skoncentrowani na swoich zadaniach i kazda rozmowa z osobam
        > i postronnymi, czy nawet tylko ich wizyta, zakloca im prace. Po trzecie Klich m
        > a przypuszczalnie racje mowiac ze to moglo byc odczute przez pilotow jako forma
        > nacisku, nawet jezeli nie bylo rozkazu czy polecenia ladowania. Zasadniczym py
        > taniem jest wiec kto to byl i co mowil. To nie musial byc Blasik, bo jedyne co
        > do tej pory wiemy to to ze Blasik byl tam jakis kwadrans wczesniej.
        >
        • czlowiek.epoki Re: Okaże się po wyborach, że to stewardessa... 22.05.10, 00:39
          z pewnoscia wlasnie tak sie okaze. w odrzutowcu podchodzacym do ladowania
          stewardessa zaglada do kabiny, pewnie poflirtowac z pilotami, co? fantazje masz
          niezla, ale chyba nie bardzo kumasz OCB.
    • amen-666 Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 21.05.10, 21:44
      sceptyk49 napisał:

      > No to "sprawa się rypła", jednak piloci sami nie decydowali, tylko
      dlaczego
      > nikt nie chce tego oficjalnie powiedzieć


      W takich sprawach obowiązują procedury, tak jak w procesach
      sądowych. Nie wolno ich łamać. Gdyby to była katastrofa tzw.
      zwykłego samolotu. komisja pracowałaby spokojnie przez rok, a nawet
      więcej, aby w końcu ogłosić komunikat, który - powiedzmy sobie
      szczerze - już wtedy najczęściej nikogo nie interesuje. W tym
      przypadku jest inaczej - opinia publiczna naciska na media, a
      dziennikarze obskakują przy każdej okazji każdego, kto może coś
      wiedzieć. Stąd tak wiele pogłosek, sprzecznych informacji itp.
    • sselrats A liedy bedzie wiadomo w cialach ktorych z ofiar 21.05.10, 21:45
      stwierdzono alkohol?
    • jakeww Minuta? to chamstwo 21.05.10, 21:45
      Jeszcze wczoraj informowano nas że ostatnia obca rozmowa w kokpicie
      była 18 minut przed katasrofą. Niech rząd wreszcie ruszy duope i
      odczyta czarne skrzynki dla Polaków!
      • mara571 rozmowy z pilotem Jaka: 21.05.10, 21:58
        Agnieszka Kublik, Wojciech Czuchnowski: O której pierwszy raz 10 kwietnia
        skontaktował się pan z Tu-154?

        Artur Wosztyl: Już po wylądowaniu pod Smoleńskiem. Mamy taki zwyczaj, że jeżeli
        zauważamy np. pogarszające się warunki meteorologiczne, informujemy inną załogę.
        To rutynowe zachowanie. Na lądowanie tupolewa czekaliśmy w jaku, bo musieliśmy
        dotankować samolot. Ja z kolegami z Tu-154 rozmawiałem raz. Potem rozmawiali
        inni koledzy z załogi.

        W sumie były trzy rozmowy: o 8.25, 8.30 i 8.37. Tak podał Międzypaństwowy
        Komitet Lotniczy (MAK).

        - Nie spoglądałem na zegarek. Podałem pilotom warunki pogodowe.

        Więcej...
        wyborcza.pl/1,75478,7913721,Tupolew_wcale_nie_ladowal.html#ixzz0ob027zxo
        • jakeww To sa polskie czarne skrzynki 21.05.10, 22:05
          i ci ch... z rządu zapewniali dzień po katastrofie że będa
          odsłuchiwane przez Polaków i Rosjan razem!
          • hieronim_kowalski Re: To sa polskie czarne skrzynki 21.05.10, 22:27
            I były razem odczytywane. To w końcu nasi nie chcą prawdy
            powiedzieć...
    • jezanta oj jeszcze będą Lecha wykopywać z Wawelu 21.05.10, 21:45
    • rtoip1 Wawel ? byle szybko, szybciej.. 21.05.10, 21:45
      bo jak będzie raport, to niestety pokaże co mówił Lech Kaczyński, Gosiewski,
      Kurski. O tchórzach. Udowodnili, że zginą na rozkaz. Chwała pilotom. A
      oszczercom śmierć !
      • rtoip1 Karski, jak się czujesz ze swoją interpelacją? 21.05.10, 21:53
        • koham.mihnika.copyright jak Gosiewski ze swoja, ale beda walczyc do ostatn 22.05.10, 03:06
          iego trupa.
          Genetyczni maciciele.
      • pyosalpinx motyw jak w Panu Twardowskim 21.05.10, 22:30
        ..."lecz pan kaze sluga musi"
    • ergo12 To pis i jego prezydent są sprawcami tej 21.05.10, 21:46
      tragedii!!!!!!
    • reksioxxx dzieki takiemu pieprzeniu nasz kraj to burdel 21.05.10, 21:48
      zamiast powiedziec jasno co sie stalo to jest ten nie moze, tamci nie chca tu
      wzgledy moralne, wiem ale nie powiem, sa pewne wnioski itp itd. co za bagno.
      ktos powinien walnac w stol. prawda na jaw koniec kropka tego pieprzenia
      ujawnic wszystko a nie chrzanic ze moze albo tylko czesc, co za matrix
      • kicikicituptuptup Dokładnie, ale komuś to na rękę jest 21.05.10, 21:50
        reksioxxx napisał:

        > zamiast powiedziec jasno co sie stalo to jest ten nie moze, tamci nie chca tu
        > wzgledy moralne, wiem ale nie powiem, sa pewne wnioski itp itd. co za bagno.
        > ktos powinien walnac w stol. prawda na jaw koniec kropka tego pieprzenia
        > ujawnic wszystko a nie chrzanic ze moze albo tylko czesc, co za matrix
        • reksioxxx Dokładnie, ale komuś to na rękę jest 21.05.10, 22:15
          Pewnie, jestesmy czescia systemu ktory kontroluje co ma byc przekazane i w
          jakiej formie, niestety internet i zagraniczne serwisy sa bardzo mu nie po
          mysli, przykladowo, info o osobach w kokpicie bylo na bbc dlugo przed tym zanim
          ktos w ojczyznie przyznal sie ze tak bylo. MATRIX dziala i kontroluje.....
          raczej na pewno tez to co tu piszemy, wpadka googla - 4 lata sledzili narod....
          ale swoje wiedza wiec jak za 10 lat ktos ci powie ze maja na ciebie haka,,, to
          wiedz kto.
      • gilbert_3 Re: dzieki takiemu pieprzeniu nasz kraj to burdel 21.05.10, 22:20
        Stary, zgadzam się w 100%. Zabawa w ciciubabkę, lepiej jak się opinia publiczna
        żywi domysłami niż faktami, opublikowali by to nagranie i byłoby po temacie.
        • eti.gda Re: dzieki takiemu pieprzeniu nasz kraj to burdel 22.05.10, 10:26
          gilbert_3 napisał:

          > Stary, zgadzam się w 100%. Zabawa w ciciubabkę, lepiej jak się
          opinia publiczna
          > żywi domysłami niż faktami, opublikowali by to nagranie i byłoby
          po temacie.

          To też nie gwarantuje, że opinia publiczna będzie zadowolona. Zawsze
          znajdą sie tacy (już są, na tym forum też), którzy powiedzą, że te
          nagrania zostały "zmanipulowane", "sfałszowane", że w dobie techniki
          kosmicznej wszystko można zrobić tak, aby "naród" się nie poznał.
          Nie na darmo nad laboratorium KGB/FSB wisiał napis: "Rzeczy
          niemożliwe robimy od ręki. Na cuda potrzebujemy kilku godzin".
    • angrusz1 Czy ta obceność , ten stres 21.05.10, 21:49
      mógł spowodować, że doświadczony pilot pomylił wysokości i leciał kilkanaście
      metrów poniżej poziomu pasa startowego , mając do dyspozycji taką technikę ?
      • fury11 Re: Czy ta obceność , ten stres 21.05.10, 22:00
        Jakbym miał za plecami otwarte drzwi, setkę VIP-ów jazgoczących przez
        komórki, generała-szefa za sobą, prezydenta ciut dalej i świadomość, że
        za chwilę zawali się prestiżowa dla Polski impreza katyńska plus
        obciach międzynarodowy - też by mi się ręce zatrzęsły. Piloci też
        ludzie i mają nerwy
      • madznun Mógł 21.05.10, 22:07
        Mógł. Wyobraź sobie siebie grającego w jakąś grę. Już wygrywasz
        (lądujesz) i włazi Ci ktoś do pokoju, zaczyna truć albo udzielać Ci
        dobrych rad. Co zrobisz? Odwrócisz się w końcu do tej osoby, aby
        ją "udusić" lub dać jej w pysk. Przegrałeś i to sekundę przed
        zwycięstwem.
    • awe dajcie dowód na to, że forumowi PO mają pół mózgu 21.05.10, 21:53
      i potrafią samodzielnie myśleć. chociaż pół :)))))
      • guru133 Tobie ćwierćinteligencie wystarczy ćwiartka mózgu 21.05.10, 21:57
        żeby popisywać się swoją głupotą niedokształciuchu.
      • lamerka awe, a od kiedy Wy pisowcy potrzebujecie dowodow? 21.05.10, 22:25
        To juz wiara Wam nie wystarcza?;)
    • don_eugenio Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 21.05.10, 21:55
      w/g rosyjskich mediów na 17 min. przed katastrofą wieża w Smoleńsku informuje po
      raz pierwszy załogę że lądowanie jest niemożliwe.Na 15 lub 16 min. do kabiny
      pilotów wchodzi gen.Błasiak....
      ----------------------
      drugą osobą zapewne był F.Mercury i śpiewał:"Show must go on"
      • bronimir Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 22.05.10, 10:22
        Jednocześnie Lech Kaczyński dzwoni do brata. Po rozmowie pada rozkaz i
        gen Błasik wraca do kokpitu wyjmując broń, nic nie musi mówić.
    • sceptyk49 Minuta przed katastrofą, czyli jakieś 6 km od 21.05.10, 21:55
      miejsca rozbicia, to wtedy byli jeszcze wysoko i może rzeczywiście
      robili tylko próbę podejścia, ale po wejściu tej osoby mogło się zmienić, mógł
      paść rozkaz "lądować"
Pełna wersja