cruq w kabinie była trójca świeta 22.05.10, 09:54 michnik, putin i niedźwiedziew Odpowiedz Link Zgłoś
knightnoir aaaaahaa! 22.05.10, 11:05 teraz rozumiem dlaczego sama obecnosc takiej trojcy zmusila pilotow do rzucenia samolotem o ziemie! Bo generał Andrzej Błasik, sam pilot, nie mogl przeciez pilotom przeszkadzac ani zmuszac ich do samobojstwa. Twoja wersja wydarzen jest po prostu bardziej wiarygodna niz wersjan autora tego "artykulu". Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Klich na sznurku Ruskich 22.05.10, 10:26 Brak mu jaj, żeby działać zgodnie z polską racją stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
elucidator Re: Klich na sznurku Ruskich 22.05.10, 16:21 Polska racja stanu to wyjasnic jak bylo naprawde a nie jak chcielibysmy aby bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
a.tygrysica Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 22.05.10, 10:34 Jesteśmy coraz bliżej wyjawienia prawdy, jaka jest prawdziwa przyczyna katastrofy. Zauważcie, że informacje są odpowiednio dawkowane w czasie, przecież zapis rozmów w kabinie jest znany właściwym osobom od początku. Nie od wczoraj wiedzą, że w kabinie były inne osoby, a Klich co kilka dni mówi co innego. Teraz już jest nawet skłonny powiedzieć, że może presja była. Wcześniej tak nie uważał, bo znał zapis rozmów na 16 minut przed katastrofą, a nie tych z ostatniej minuty... Najpierw mamili nas, że głos w kabinie to głos Kazana, teraz o tym cicho, bo nie udało się go zidentyfikować. Nagle pojawia się głos Błasika. Oni wiedzą dokładnie od samego początku, co się stało, i co kto komu powiedział w kabinie. Zasłaniają się tajemnicą śledztwa, procedurami, MAKiem, że powiedzieć nie mogą -wszystkich obowiązuje tajemnica państwowa. Bo gdyby powiedzieli od razu, to by wybuchł skandal. Dlatego dawkują informacje stopniowo, byśmy nie byli za bardzo zszokowani. Rosjanie też pary z ust nie puszczają, choć odważyli się powiedzieć, że głosy w kabinie mają istotne znaczenie. Przecież piloci głupi nie byli, i sami na własną odpowiedzialność nie odważyliby się tak ryzykować. I na pewno, to co im powiedział Błasik to nie była prośba.. Odpowiedz Link Zgłoś
cartophell Goebels wiecznie zywy w Gazecie 22.05.10, 10:35 "Pytany o to, czy uważa, że presja wywierana na załogę samolotu nie miała znaczenia" - jeszcze NIC nie wskazuje na to, ze wywierano jakakolwiek presje na zaloge a dzielny uczen (uczennica?) Goebelsa zadaje pytanie jakby to juz bylo udowodnione ponad wszelka watpiwosc. Sam Goebels nauczal, ze "propaganda nie musi byc inteligentna - musi byc skuteczna" - nie wyjasnil jednak czy skutecznosc nieinteligentnej propagandy ma jakis zwiazek z brakiem inteligencji czytelnikow? Odpowiedz Link Zgłoś
knightnoir Re: Goebels wiecznie zywy w Gazecie 22.05.10, 11:16 Ciagle jest jeszcze nie wyjasniona sprawa kto zmusil do ladowania Jaka-40, ktory wyladowal w Smolensku godzine wczesniej w warunkach, ktore sam pilot Wosztyl okreslil jako "poniżej minimum bezpieczeństwa" - bo jezeli zaloga Jaka-40 samodzielnie podjela decyzje o ladowaniu w takich warunkach to logicznie jest przypuszczac zaloga TU-154 postapila tak samo? Wiem, wiem, ze tu nie chodzi o logike tylko o polityke, a wybory przede wszystkim, ale przy zalozeniu, ze czytelnicy reprezentuja sredni poziom inteligencjii taka propaganda powinna byc malo skuteczna. Odpowiedz Link Zgłoś
cartophell Re: Goebels wiecznie zywy w Gazecie 22.05.10, 11:31 Inteligencja czytelnikow i wyborcow to jedno, ale co powiesz o Szefie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, Edziu Klichu? Po wysluchaniu nagran stwierdzil: "To nie jest bezpośrednia presja, że musicie wylądować" ale Szef szanownej Komisji ma gdzies DOWODY, facet czuje, ze sama "świadomość obecności tej osoby" jest bezsprzecznie forma nacisku, bo on by "tak odebrał, gdybym pilotował ten samolot" - nie wiem czy on jest odpowiednia osoba do "pilotowania" Komisji Badania Wypadków Lotniczych, jezeli jedo "przeczucia" sa waniejsze niz dowody. Odpowiedz Link Zgłoś
bmarq Re: Goebels wiecznie zywy w Gazecie 22.05.10, 23:05 Pilot powiedział, że widzialność wynosiła 1500 metrów i mieściła się w jego minimum. Dlaczego kłamiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ricardo53 Kacze ślady w kabinie ? 22.05.10, 10:36 Jeśli było wiele głosów w kabinie pilotów, to i pewnie doradców było bez liku, i każdy miał swoją rację, a kapitan samolotu dostawał rozdwojenia jaźni. On sam już nie wiedział, czy to on jest za sterami samolotu, czy też KTOŚ ... A w ogóle to czy leciał z nimi jakiś pilot, czy tylko samolot był prowadzony przez autopilota, bo pilot musiał słuchać swojego zwierzchnika. A że miał ich wielu, to też i pogaduchy były dłuższe. A czas leciał nieuchronnie. Zabrakło tych 5 sekund, bowiem L.Kaczyński nie wypowiadał się zbyt szybko i rzeczowo. Ale naród go wybrał, bo miał gadkę i ciągnął ją jak kacze flaki ze smoleńskiego lotniska. Odpowiedz Link Zgłoś
cartophell Re: Kacze ślady w kabinie ? 22.05.10, 10:48 Kacze ślady w twojej glowie - to sie nazywa schizofrenia. Odpowiedz Link Zgłoś
anton_san Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 22.05.10, 10:55 I na ten rezultat trzeba bylo czekac 40 dni? Nagranie tasmy z czarnej skrzynki na dysk twardy: 1 godzina. Zaaplikowanie filtru na nagranie: 1 godzina. Odtwarzanie 5 ostatnich minut nagrania: 5 minut. I po robocie! Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 22.05.10, 12:36 anton_san napisał: > I na ten rezultat trzeba bylo czekac 40 dni? Nagranie tasmy z > czarnej skrzynki na dysk twardy: 1 godzina. Zaaplikowanie filtru na > nagranie: 1 godzina. Odtwarzanie 5 ostatnich minut nagrania: 5 > minut. I po robocie! Analiza nie polega tylko na odsłuchaniu nagrania. Na to trzeba nałożyć wskazania kilkudziesięciu czujników. Pilot mógł mówić jedno a wykonywać co innego, ważna jest reakcja samolotu, wychylenie sterów, ciąg silników. Pilot prowadził samolot wespół z autopilotem, ten drugi nie odzywał się nawet słowem. Sam transkrypt z rozmów z kokpicie nie daje nic, nagranie wnosi emocję a wskazania czujników dopełniają obrazu. Połączone to wszystko w symulację komputerową pozwala w zwolnionym tempie prześledzić jak rozgrywała się tragedia. Dopiero wtedy można wyciągać wnioski. To zawsze trwa bardzo długo, zwykle nie ma świadków zdarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwypragmatyk Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 22.05.10, 11:02 Przecież już dawno tłumaczyłem, że naród nie dowie się całej prawdy, a jeżeli się dowie, to tylko tyle, ile potrzeba ze względów wyborczych ! Ze smutkiem wyznaję te cyniczne poglądy ! <pikorababcd> Odpowiedz Link Zgłoś
jar_gal Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 22.05.10, 11:12 prawda jest najważniejsza prawda i tylko prawda / moim zdaniem piloci otrzymali wyrażny rozkaz lądowania od p.Prezydenta a p. Klich powinien ujawnić do publicznej wiadomości zapis rozmów w kabinie pilotów . Odpowiedz Link Zgłoś
cartophell Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 22.05.10, 11:37 zdefiniuj slowo PRAWDA? Czy prawda to jest to co sie faktycznie zdarzylo czy to, co Ty chcialbys, zeby sie zdarzylo? Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-barys Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 22.05.10, 11:29 To hanba dla polakow ze oddali sledztwo rosjanom. Teraz juz nie dowiecie sie prawdy. Bedziecie manipulowani przez Rosja w tych wyborach. Jestem rozczarowany. Odpowiedz Link Zgłoś
mm-18 Furmanka cygana,a nie samolot... 22.05.10, 11:36 Każdy z WAŻNYCH chciał siedzieć przy woźnicy i kierować ta furmanką. Tak se wyrywali lejce, że się rozpier...oliła. Zaraz po katastrofie pisałem, że to wszystko było zorganizowane i tak wyglądało, jakby Cygan jechał furmanką w towarzystwie pijanych muzykantów z Bałkan. I to jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzyban Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 22.05.10, 11:38 Nie wiadomo kto, nie wiadomo co,ale już wiadomo, że mógł przyczynić się do katastrofy. Ten Edmund Klich wie tyle co my wszyscy czyli NIC, ale szkaluje tych co zginęli i nawet nie mogą mu dać w pysk. Rodziny ofiar powinny P. Klicha pozwać do sądu za naruszenie dóbr osobistych. Odpowiedz Link Zgłoś
politol59 Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 22.05.10, 12:05 Miast takich wypowiedzi to lepiej nic nie mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
drugi.maja Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 22.05.10, 12:25 Otrzymaliśmy zapisy rozmów z czarnych skrzynek oczywiście to są dane ustalone przez rosjan i oczywiście trzeba znalezć kozła ofiarnego więc trzeba poszukać kogoś wśród Polaków a najlepiej wśród tych co już nie żyją gdyż oni nie potrafią się już sami bronić ,nie ufam ruskom za dużo było kłamstw w historii naszych narodów .Uważam że prawda pewnie wyjdzie za jakiś czas gdyż rodziny tragicznie zmarłych nie ustąpią i podobnie jak prawda o Katyniu światło dzienne ujrzy też prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 22.05.10, 12:46 drugi.maja napisała: > Otrzymaliśmy zapisy rozmów z czarnych skrzynek oczywiście to są dane ustalone > przez rosjan i oczywiście trzeba znalezć kozła ofiarnego więc trzeba poszukać > kogoś wśród Polaków a najlepiej wśród tych co już nie żyją gdyż oni nie > potrafią się już sami bronić ,nie ufam ruskom za dużo było kłamstw w historii > naszych narodów .Uważam że prawda pewnie wyjdzie za jakiś czas gdyż rodziny > tragicznie zmarłych nie ustąpią i podobnie jak prawda o Katyniu światło > dzienne ujrzy też prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Po pierwsze to Polacy na miejscu weryfikują wszystkie odczytane dane. To Polacy odsłuchują i rozpoznają nagrane głosy, tłumacze tłumaczą na Rosyjski. Po drugie wszystkie materiały są własnością Polski i Rosjanie po zakończeniu dochodzenia przekażą je do Polski. Wtedy IPN będzie mógł do upojenia je weryfikować, wzywać z Rosji świadków na przesłuchania, przekopywać miejsce wypadku i co tam się komu zamarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kusy34 Polska to kraj przypadków 22.05.10, 12:45 Polska to kraj samych przypadków i zbiegów okoliczności. Oczywiście zupełnie przez przypadek w tym kraju zmarli policjanci, którzy jako pierwsi byli na miejscu wypadku pana Pańki z NIK-u. I pierwszy pracownik NIK, który wykrył aferę FOZZ też przez przypadek zmarł na zawał serca w wieku 30 lat. Oczywiście osoby, które miały coś do powiedzenia w sprawie śmierci Papały też zeszły z tego świata śmiercią naturalną. To dokładnie tak samo jak zabójcy Olewnika. Śmierć w wypadku człowieka związanego ze śledztwem w/s zabójstwa Popiełuszki to też przypadek - choć akurat tu przez przypadek policja poinformowała jednego z dziennikarzy o wypadku zanim ... wypadek ten się wydarzył. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: Łże-Insynuacje_Zamiast_Komisji_Międzynar.__:( 22.05.10, 12:48 Rydzyk, mówili ci żeś durak? Odpowiedz Link Zgłoś
omidas Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 22.05.10, 13:00 Ja od początku byłem prawie pewien, że to była swego rodzaju presja. Przeciez leciał i zwierzchnik pilotów i zwierzchnik zwierzchnika, bo sam prezydent, który jak pokazały rózne zachowania, chociażby wtedy, gdy chciał karać pilota kiedy nie lądował tam gdzie on chciał zawsze mimo wszystkim chciał postawić zawsze na swoim. No i postawił. Poleciał. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 22.05.10, 14:40 większośc głosów w kabinie nie zidentyfikowano,tzn.była tam balanga? Odpowiedz Link Zgłoś
elucidator Re: Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie poj 22.05.10, 16:27 Byl szum motorow a nie wszyscy (poza zaloga) znajdowali sie blisko mikrofonow. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 22.05.10, 14:42 poza tym zniżanie było automatyczne,tak wynika z raportu komisji na piśmie Odpowiedz Link Zgłoś
korespondencyjne Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 22.05.10, 16:15 Piloci z 36 Pułu to nie byli durnie, czy samobójcy. Pogoda była nie do lądowania. Dlaczego złamali zasady i zdecydowali sie na podejscie? Zostali zmuszeni przez organizatorów wycieczki do Katynia. Obojetnie czy był to rozkaz polecenie czy perswazja. Terminarz i minutowy program z dolotem "na styk" został określony i przeforsowany przez organizatorów. Organizatorem był Gabinet Prezydenta na czele z szefem gabinetu min. Łopinskim, który w imieniu Prezydenta uzgadniał, decydował, zapraszał do samolotu, wyznaczył tez godzinę z Warszawy i godzine rozpoczecoia imprezy w Katyniu, co więcej zgodził sie na skreslenie przez swoja zastepczynie godzinnej rezerwy czasowej proponowanej przez pilotów na wypadek konieczności lądowania na lotnisku zapasowym. Dlaczego nikt nie spyta min. Łopinskiego o wszystkie okoliczności wycieczki Prezydenta do Katynia? Przeciez on zna prawde . Niech ją powie. Ta prawda go wyzwoli. Nie da sie tej prawdy ukryc na dłuższą mete. Wyjdzie na jaw. Nie da sie zrobic kozłów ofiarnych z pilotów, a samemu jak Piłat umyc ręce. Oni by sie sami nie zdecydowali na ten karkołomny manewr. To nie im sie spieszyło! Odpowiedz Link Zgłoś
elzbietawypych To był zamach 22.05.10, 17:05 Najlepiej zrzucić winę na pilotów, na generała Błasika, czyli na tych, którzy nie mogą się już bronić. To jest żałosne. A my myślimy, że to był zamach, bo lepszej sytuacji Putin już mieć nie mógł, żeby za jednym zamachem pozbyć się wszystkich nieprzychylnych mu polskich polityków. Niepotrzebna była bomba. Wystarczyło źle naprowadzić prezydenckiego Tupolewa. elzbietawypych.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
jwoj Re: To był zamach 22.05.10, 18:53 zamach to pisowcy zrobili na swojej inteligencji,nieuleczalni degeneraci,po trupach do celu! Odpowiedz Link Zgłoś
elucidator Re: To był zamach 22.05.10, 20:44 Tak, to byl zamach. Zamach na twoj rozum. Niestety, udal sie. Odpowiedz Link Zgłoś
representation1 Dlaczego nie można wierzyć Rosjanom i Klichowi! 22.05.10, 21:41 14 marca 1980 roku rozbił samolot PLL LOT Ił 62 "Mikołaj Kopernik" lecący z Nowego Jorku do Warszawy. Zginęło 77 pasażerów i 10 członków załogi. Według raportu komisji powołanej przez rząd polski, w końcowej fazie lotu, podczas podejścia samolotu do lądowania nastąpiło zniszczenie turbiny lewego, wewnętrznego silnika na skutek niekorzystnego i przypadkowego zbiegu okoliczności i ukrytych wad materiałowo-technologicznych, które doprowadziły do przedwczesnego zmęczenia wału silnika. Częściami zniszczonej turbiny zostały uszkodzone dwa inne silniki i układy sterowania samolotem. Ustalenia komisji wysłano do Związku Radzieckiego. Raport wywołał wściekłość Rosjan, którzy odrzucili go jako niewiarygodny. Twierdzili, że pęknięcie wału silnika było skutkiem katastrofy, nie zaś jej przyczyną. Laboratorium Iliuszyna w Moskwie przygotowało własną analizę. Nie było w niej mowy o wadach materiałowych. Jako przyczynę wypadku podano błąd załogi lub jej niedoświadczenie. ************************************************************** 9 maja 1987 w czasie lotu na trasie Warszawa – Nowy Jork, wydarzyła się katastrofa lotnicza samolotu pasażerskiego PLL LOT Ił-62M "Tadeusz Kościuszko". Śmierć poniosły 183 osoby, wszyscy pasażerowie. Komisja badająca przyczyny katastrofy ustaliła, że w końcowej fazie podchodzenia do lądowania awaryjnego, w wyniku rozszerzających się uszkodzeń powstałych w układach samolotu i pożaru na jego pokładzie załoga utraciła możliwość efektywnego nim sterowania, czego następstwem było zderzenie samolotu z ziemią. Strona polska w kontaktach ze stroną radziecką natrafiała i musiała pokonywać liczne silne bariery nietechniczne podczas prowadzonego dochodzenia. Według Rosjan, wad w konstrukcji silnika nie stwierdzono, powodem katastrofy był błąd człowieka. W czasie egzekwowania realizacji zaleceń powypadkowych strona radziecka przekazywała szereg dokumentów podpisywanych przez wysoki szczebel zarządzania, których treść zawierała oczywiste nieprawdy na temat katastrofy. W jednym z dokumentów w sposób pseudonaukowy dowodzono, że ślady zmęczeniowego zniszczenia łożyska nie są przyczyną katastrofy, lecz jej efektem. Odbyły się także rozmowy w nieprzyjaznej atmosferze na Kremlu z inicjatywy wiceprezesa Rady Ministrów Szałajdy, który zdawał sobie sprawę z nacisków o charakterze politycznym na członków komisji. Ze strony radzieckiej w rozmowach brało udział 39 osób, w dyskusji nie zdołali oni jednak obalić dowodów strony polskiej i wicepremierzy obu krajów podpisali dokument z obowiązującymi zaleceniami. ************************************************************** Dzisiaj wszystkie dowody z katastrofy są w ręku Rosjan. Mogą przeforsować dogodną dla siebie wersję. Ważne ślady z miejsca wypadku nie zostały zabezpieczone w sposób właściwy. Od pierwszego dnia spotykamy się z dezinformacją. Sugeruje się wyłącznie winę załogi samolotu i nacisk prezydenta. Ani słowa o uchybieniach ze strony obsługi lotniska. GW i TVN nagłaśniają podawaną przez Rosjan wersję o przyczynach katastrofy. Czyżby w PRL bardziej dbano o suwerenność i honor naszego kraju, niż w obecnych czasach? Na to wygląda. Hańba. Rosyjskie metody dezinformacji nie uległy zmianie. Tylko naiwni mogą w pełni pokładać zaufanie w profesjonalizm i obiektywizm rosyjskiej komisji. Odpowiedz Link Zgłoś
piccolo61501 Minuta przed katastrofą Tu-154: w kabinie pojaw... 24.05.10, 15:11 mysle ,ze w kabinie pilotow byl jeden z nich : judeopolonia.wordpress.com/2010/05/22/wyjatki-ze-stenogramu-z-posiedzenia-fundacji-batorego-%E2%80%93-scisle-tajne/ Odpowiedz Link Zgłoś