Nie mówmy o przeszłości

30.05.10, 22:50
kto panuje nad przeszłością ten panuje nad przyszłością...
smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
    • sekwana2005 Nie mówmy o przeszłości 31.05.10, 07:44
      Ciekawe zakończenie wywiadu

      - Przeprosicie za śmierć Barbary Blidy? Poseł SLD Wacław Martyniuk mówił w
      Sejmie: "Zginęła z rąk ABW", Cezary Grabarczyk z PO: "IV RP ma krew na
      rękach".

      - Pani znowu to samo. Niech mówią te głupoty, a reszta świata nam ucieka,
      przez małych polityków i gadanie takich rzeczy nic się nie da zrobić. Ja
      bym takich polityków wymazał

      Głupotą a może kłamstwem jest iż Blida popełniła samobójstwo, gdy świtem
      weszła do jej domu ABW z karabinami i kamerami?
      Czy też to głupi, mali politycy (i dziennikarze, i obywatele)próbują
      zadawać pytania czył było PiS, czym jest, czym chce być ?

      Cytując Ziobrę - tym razem o Kaczyńskim, Ziobrze itd. mam nadzieję że
      żaden "ten pan nikogo już nie zabije" z najwyższych stanowisk w Polsce.

      PiS nie przeprosi, pan Hofman wyjaśnia, iż przed wyborami PiS woli milczeć
      o różnych swoich bardzo zasadniczych założeniach i celach. By potem zrobić
      nam wszystkim "miłą" niespodziankę.

      Pan Jarosław bardzo chce być prezydentem po swoim bracie. Zdaje się, iż na
      terenie siedziby prezydenta dalej są teczki nocą wyniesione z tajnych
      agencji...
    • maruda.r Nie mówmy o przeszłości 31.05.10, 08:31

      Jeżeli stan wyższej konieczności wymaga od PiS zmiany poglądów, to należy
      uznać, że dotychczasowe poglądy PiS były kłamstwem czy raczej te nowe będą
      kłamstwem?
    • hie44 PiSowcy łżą jak psy 31.05.10, 13:02
      jakby tylko Jarek został preziem, to było kolejne 5 lat wetowania wszystkiego
      co wychodzi nie od PiSu.
      Oni wiedzą że to jest dla nich ostatnia szansa na zachowanie choćby cienia
      władzy, bo w koalicję z PiSem nikt nie wejdzie.
    • giez99 Nie mówmy o przeszłości 01.06.10, 09:03
      "Jarosław Kaczyński potrafił w trudnych czasach, np. w 1989 r.,
      usiąść do stołu, nawet nie z przeciwnikami politycznymi, tylko z
      wrogami. Usiąść i rozmawiać, bo był czas wyższej konieczności".

      Kaczyński usiadł do okrągłego stołu, bo ten chory na władzę
      człowieczek wiedział, że jak tego nie zrobi, nie będzie istniał.
      Przecież zaraz po nim zaczął mieszać i opluwać tych, dzięki którym
      tam się dostał. Może mówić co chce swoim, lub swoich przydupasów
      głosem. Słowa są ulotne. Pozostają w pamięci fakty, a te dla
      Kaczyńskiego nie są budujące i sprowadzają się do jednego słowa:
      destrukcja. Swoisty patriotyzm. Zatem on jak i jego sztab niech
      sobie krzyczy ile chce. Sumienia, jeśli go ma, nie zakrzyczy. Ja bym
      jeszcze proponował sztabowi by namówił Jarusia by w każdym
      wystąpieniu, chwilę sobie popłakał. Ot tak. Bez przyczyny. Taki
      dobry chłop. Płacz robi dobre wrażenie. Słuchacz też się wzrusza.
      Zwłaszcza ten najwierniejszy jaki mu został. Słuchacz Radia Maryja.
    • outsider44 Niesamowita zmiana! 01.06.10, 20:24
      Układ - nieważne, zdrada okrągłostołkowa - głupstwo, prywatyzacja -
      czemu nie, Europa - owszem, Rosja - w porządku, lustracja - kto by
      tam pamiętał takie głupstwa!
      No to właściwie co zostało PiS-owi z PiS-u?
      Żeby nie parcie do władzy, mogliby się jutro zapisać do PO i nikt by
      nie zauważył specjalnej różnicy.
      Zróbcie sobie jednak PO-PiS, a w opozycji zostanie 6%SLD i takież
      PSL. Będzie wesoło.
      Jedyna nadzieja w wyborcach - nie pozwolą obu stronom na zbytnie
      pieszczoty. Przez pięć lat nawalania się nawzajem niewiele zostało z
      dawnej przyjaźni i wspólnego pochodzenia.
Pełna wersja